Cytat:
cichy pisze:
U mnie na osiedlu w promieniu max 1000 m, jest ok 10 amstafow ;]. Osatatnimi czasy ludzie oszaleli na ich punkcie trzeba przyznac. Codziennie mam kontakt z tymi psami i przekonalem sie, ze gdy nie ma sie do nich reki, to nie bedzie sie mialo z nimi latwego zycia. Ale jesli osobiscie bede mial kiedys wybrac sobie jakiegos psiaka, to bedzie to wlasnie amst ;].
Co do filmiku, to ja mam jakis error ;\.
Pozdro
|
Mam to samo. W WMP mam straszne załamamia obrazu i wszystko zniekształcone.
Te wchodzenie po drzewach też mnie zdziwiło u tej rasy. Wiem, że labradory tak umieją postępować.
Jakbym miała ja z kolei kiedyś wybierać pieska, to tylko Yorka :) - malutki, kudłaty, aż chce się brać na ręce jak maskotkę.
Jeśli chodzi o wszelkie walki psów, kogutów i tak dalej, to wynika z ludzkiej psychiki i ich zamiłowania do agresji i demolki. Kilka tysięcy lat to za mało na wyjście z epoki jaskiniowców.
|