![]() |
Ostre Zwichnięcie ! Pomocy ! ;(
Witam, w zeszłym tygodniu na meczu koszykówki (koło 10.00) dopadła mnie kontuzja, po wyskoku niestety źle wylądowałem,stopa zgięła mi się do wewnątrz i zwinąłem się cały na ziemie jak harmonijka (a ważę koło 90 kilo więc obciążenie było spore). Po "pierwszej pomocy" ;) znalazłem się w domu (koło 13.00). Miałem nadzieje że to nic poważnego, poboli i przestanie, ale niestety noga spuchła jak kokos , kostka była wielkości kokosa lub jak kto woli piłki od tenisa, obrzęk nachodził również koło 10 cm w górę i był naprawdę ogromny, zostałem odwieziony na ostry dyżur, gdzie po zdjęciu rentgenowskim i badaniu stwierdzono mocne zwichnięcie 3'go stopnia z ogromnym obrzekiem i z takim dużym obrzękiem kretyni wrzucili mi nogę od kolana w dół w gips marszowy (z takim obcasikiem). Wróciłem do domu i miałem 2 dni nie chodzic, wogóle nie dotykać tej nogi, tak też uczyniłem, po 2 dniach starałem się jakoś poruszać o kulach , ale kiedy wyprostuje nogę stojąc , tak że wisi w dół , mam ogromny ból , jak by mi ktoś w kostke wkłuwał tysiące igieł i natychmiastowo ona puchnie aż tak że czuje że gips jest zaciasny ! Biorę zastrzyki przeciw zakrzepowe fraxiparine oraz leki przeciw obrzękowe (2 x dziennie) ale niestety nie widze różnicy, jak leże, zginam noge , siedze , to czuje lekki ból najczesciej przy poruszaniu i da się żyć, ale nie mogę wyprosować jej stojąc bo ból chociaż często staram się go pokonać jest nie do zniesienia. Po prostu nie wiem jak bardzo bym chciał to nie mogę bo z całego bólu zaczynam aż się trząść i dostawać mroczków przed oczyma. Pojechałem wczoraj na pierwszą kontrole, lekarze powiedzieli że to normalne że noga boli... (pewno nie wiedzą nawet jak bardzo) i że to normalne i mam się starać chodzić bo od poniedziałku już normalnie kończy mi się zwolnienie...a gips mam mieć do około 10 maja razem z zastrzykami. Ale ja nie mogę jej postawić na ziemii (wiec chodzę o kulach trzymając ją zgiętą do tyłu) na przeciwbolowym bardzo mocnym ortopedycznym ketonalu a co dopiero jak przepisany z recepty mi się skończy! Ci lekarze wydaje mi się że odwalili jakąś niezłą fuszerke bo po lekach przeciw obrzękowych i przeciwzakrzepowych obrzęk powinien zniknąć. Denerwuje się ponieważ jestem od ponad tygodnia uwięziony w domu po którym nawet nie mogę swodobnie się poruszać z powodu nogi. Bardzo proszę o pomoc czy to normalne że noga tak bardzo może boleć przy zwichnięciu kostki że nawet bardzo mocne leki nie pomogą w pierwszych krokach ? To mnie denerwuje najbardziej ,jestem praktycznie unieruchomiony a Ci idioci powiedzieli że od poniedziałku koniec zwolnienia, poniedziałek tuż tuż a ja nie wyobrażam sobie zrobić kroku bo ból mnie rzuca na ziemię. ;(
dziękuje za pomoc z góry |
Hmmm polecam KAMIENNA GORE tam jest konkretny szpital zajmujacy sie tego typu sprawami sam mialem tam operacje kolana (wyciecie lekotki nastawienie wiazadel przednich) bo w mojej miejscowosci fachowa obsluga powiedziala ze to tylko DROBNY URAZ kolana i po jakims czasie przejdzie sic !! moze udaj sie do innego szpitala WSKAZANA jest wg mnie wizyta tzw PRYWATNA to tyle z mojej strony
|
Jak to było poważne zwichnięcie to nie dziwota, że ból czujesz... i tak szybko on nie minie... (jednak odradzam nadmierne obżeranie się lekami przeciwbólowymi) :rolleyes: Mówiąc po ludzku :p zmasakrowałeś sobie staw a chcesz by nie bolało!? :rolleyes:
Wg nie potrzebnie aż tak Ci tą nóżkę unieruchomili... raz ze wględu na obrzęk, dwa ze wględu na mniejsza możliwość rekonwalecencji... ale po 1 jeszcze lekarzem nie jestem, 2 znam tylko twój opis... Uważam, że powinieneś po prostu "pójść" do innego lekarza, nawet prywatnie, tylko dobrze przemyśl zanim wybierzesz do którego ;) ... zdrowie najważniejsze... BTW bardzo ubawiło mnie sformułowanie "na przeciwbolowym bardzo mocnym ortopedycznym ketonalu" co miałeś na myśli :p !? |
STARY TY NIE CHODZ NA TEJ NODZE PRZEZ TYDZIEN ALBO DWA!!!!!!!! Wiem co mówie bo skręceń stawu skokowego to ja miałem chyba z kilkanaście razy (tez od kosza i waże podobnie co ty). Ale jeśli to zwichnięcie (złamanie z przemieszczeniem) to Ty w ogóle nie stawaj na nodze przez kilka tygodni albo bo Ci sie to źle zrośnie. Mój były szef tak sobie skręcił noge na lodzie że zatrzymała mu sie na piszczelu - waga z 130 kilo - więc on w ogóle nie chodził na niej przez 4 tygodnie. Na twoim miejscu leżałbym nonstop z podniesioną nogą do góry - tak aby krew odpływała (tak mi wszyscy chirurdzy doradzali). Poza tym gips twardnieje 3-4 dni więc po 2 dniach nie masz prawa na nim chodzic bo sie rozpierdzieli LOL!!!!! A swoją drogą jak masz rozerwaną torebke stawową (puchnie) to nie możesz ruszać stawem, wtedy się to ładnie zagoi.
Bez urazy, ale głupio postępujesz że chodzisz na siłe mimo bólu - on sie nie bierze z niczego, więc przestań obciążać tą noge masochisto!!!! i jeszcze jedno - skoro rozpoznali to jako zwichnięcie - złamanie z przemieszczeniem - to do jasnej cholery jak mozna zakładać gips na 2 tyg - kosci zrastają sie po 3-4 tyg qwa. Absolutnie nie obciążaj nogi bo możesz mieć powikłania. Jedź do innego lekarza. I moim zdaniem boli Cie dlatego ze na tej nodze łazisz. ale sie rozpisałem, ale wiem co czujesz bo sam to przechodziłem wiele razy i aż mnie krew zalewa że niektórzy z niewiedzy robią sobie krzywde - tutaj nic do Ciebie (bo kierujesz sie opinia chirurga) ale do tych lekarzy - oj qrwa ja bym im popalił!!!!! |
ja to bym lepiej znalazl dobrego lekarza ktory by to sprawdzil jeszcze raz...
|
Jeden koleś też sobie zwichnął nogę, zapakowali mu ją w gips i tyle.
Jednak noga go mocno bolała i zgłaszał się do lekarza z info że coś jest nie tak. Mądry lekarz nadal twierdził że wszystko jest ok, lecz po jakimś czasie koleś zmarł bo dostał zakrzepu. tak więc Dreedzik albo konsultuj się z innymi lekarzami albo żegnaj ;) |
wiesz nera że syn mojej dawnej sąsiadki też zmarł od tego ? Właśnie sie martwie bo mam w huj wielka opuchlizne , ale co prawda mam zastrzyki żeby nie było tam zakrzepów i leki antyopuchliźnie ;) kurwa nie wystawiaj mi już aktu zgonu ! ;PPPPPPPPPPP
|
OD razu pisze ze tylko pierwszego posta przeczytałem i wyrywkowo reszte. Kiedyś skreciłem kostke tak ( według dupy, a nie chirurga ) miedzy 2 a 3 stopniem... Pomijam fakt ze przy 4 stopniu ( pozrywane wszystko ) konieczna jest operacja czy cos w tym stylu ( nie jestem dokładnie pewien bo %% działają :D:D ). Kretyn wpakował mnie na 3 tygodnie do gipsu. No cóż, omar sobie ściagnał ten gips po 3 dniach ( akurat sie szkołą skończyłą i elegancko święta się zaczynały ;) ) używając noża kuchenengo. Noge rozwalilem we wtorek, w środe wpakowali mnie do gipsu a w piątek późnym popołudniem ściągnąłem sobie gipsiora. Tego samego dnia wieczorem wyszedłem na spacer z psem, a następnego dnia wyszedłem na rower :P ( tak, na rowerze rozwaliłem noge bo chciałem zeskoczyć z fontanny i zrobić 180 stopni a zrobilem 90 i spadlem - wtedy jakies 80 kilo - na kostke ) i pomijam fakt ze noga lekko latala w rozne strony. Dzisiaj mnie kostka nie boli ( wiem, za 15 lat bede miał profesjonalny barometr ) ale do rzeczy. Są chirurdzy "nadopiekuńczy" jak i debile którzy władują do gipsu i kupe powiedzą co i jak leczyć. Równie dobrze mozesz mieć w środku coś pozrywane ( jeżeli to był 1 raz to sie nie dziw ze tak boli bo jak pęka rzepka - czy co to tam jest :P - to zawsze tak napiernicza, pozniej jest juz mniejszy bol :P ) i koles uznal ze to 3 stopien a nie 4. JA bym sie wybral do innego chirurga, opisal sytuacje i powiedzial co i jak. Co do obrzeku - to jest nornalne i nie znika w kilka dni. Zastrzyki bierz bo na to naprawde sie umiera... ( poza tym samemu najlepiej ladowac zastrzyki i nawet fajne uczucie ;D ) i to nie żarty. Co do kostki... mozesz meic za ciasno gips zalozony ( jak to mlody - a bywa ze i stary - chirurg zakladal to mogl popelnic blad i zle zalozyl gipsiaka ) i wtedy napiernicza, kostka sina i wogole jest miło. Ja bym wziął kuchenny nóż, sciagna gips i pojechal do drugiego lekarza ( albo tylko to drugie ;D:D:D )
tak czy siak gl i wracaj do zdrowia / omg wiecej nie pije ;P |
Miałem kiedyś zwichniętą kostke :)
Grałem w nogę i jednocześnie kopnąłem w piłkę z gościem starszym ode mnie o ładnych pare lat.Efekt był taki , że wykręciło mi nogę w kostce. Bolało jak cholera. W domu dopiero mi zaczęło puchnąć. Założyłem sobie na noc okład z altacetu i poczekałem do rana. Rano kostka bolała i pojechałem na szpital do ortopedy. Pomacał , popatrzył i stwierdził : "wsadzamy w gips". No i założyli gips . Miałem go nosić 2 tygodnie. Były wtedy wakacje :) Zdjąłem go sam po 11 dniu bo już nie mogłem wytrzymać. Kostka troszkę bolała przy biegu albo skokach więc oszczędzałem ją i nie forsowałem się. Od tamtej pory żadnych problemów z kostką nie miałem i nie mam. ps: gips mi założyli pod kolano , także mogłem chodzić normalnie :) Radziłbym Ci Dreedzik iść jeszcze do innego lekarza , będziesz wiedział lepiej. Wykona może jakieś dodatkowe badania i będzie ok. Zdrowiej :) Pozdrawiam |
mialem podobnie. rok temu gralem z qmplem w tenisa o kase (:D) przy podskoku stanalem podobnie jak Ty noga mi sie ugiela do wewnatrz. natychmiast noga spuchla. bolalo okropnie ale gralem dalej. potem bylo fatalnie. do lekarza jednego drugiego. masci przeciwzakrzepowe ulatwiajace odchodzenie krwi i zmiejszajace obrzek. potem wsadzili mi nozke w szyne (nie gips) chodzilem o kulach jakies 2 tyg. potem zabiegi rehabilitacyjne i teraz wszytsko gra.
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 15:02. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.