unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Unreal Tournament 2003/2004 (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=128)
-   -   Jak trenowac? (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=24364)

ortho 28-04-2005 19:15

Jak trenowac?
 
To bedzie post ktory na sporej czesci czytelnikow nie zrobi wrazenia, co najwyzej pojedyncze aspekty tekstu posluza jako dobra wskazowka na przyszlosc, napewno jednak zdaza sie gracze ktorzy niedawno rozpoczeli swoja przygode z ut2k4 (ostatnio na scenie przybylo nam kilka klanow).

Siedze sobie przed monitorkiem i pisze ten tekst, biorac pod uwage moja aktywnosc w ostatnich kilku tygodniach na scenie wielu graczy zlapaloby sie za glowy :) jednakze z doswiadczenia wiem co powinienem zrobic w najblizszym czasie... przez kilka ostatnich lat (blisko 2) bardzo mocno angazowalem sie w gre z serii ut2kX, nauczony swoimi bledami popelnianymi wielokrotnie nauczylem sie sztuki trenowania :) heh brzmi smiesznie, ale jeszcze rok temu nie bylem w stanie zrozumiec tego ze odpoczynek jest niezbedny bylem pewien ze im wiecej grasz tym jestes lepszy.... po polrocznym wysilku zrozumialem ze to nie ma sensu. Przez moja poczatkowa droge nie moglem znalezc odpowiedzi na kilka wrecz banalnych pytan, naprzyklad: "dlaczego ja skoro trenuje codziennie nie moge ograc mojego przeciwnika ktory ostatni raz gral 2 tygodnie temu?" takwiec przejdzmy do tego momentu:

Tak naprawde w treningu liczy sie systematycznosc... jesli ktos trenuje systematycznie widzimy efekty, niektorzy zaraz po przerwie siadaja do komputera i graja "na mase" po 6-8h, jest to zagranie krotkodystansowe, zazwyczaj taka osoba juz w 3 dniu traci kondycje i gra coraz mniej... i mniej... az wkoncu po najwyzej tygodniu rezygnuje z gry - bardzo czesty efekt przetrenowania :P trzeba z tym uwazac. Do powrotu do gry bardzo dobre sa lany albo bootcampy - przyjemne z porzytecznym, pozatym kiedy jestes na lanie nie masz nic innego do roboty niz granie w tym przypadku w ut2k4, wszyscy dookola ciebie sa twoimi znajomymi, granie z nimi sprawia ci przyjemnosc a w ciagu dnia rozegrasz bardzo duza ilosc meczy. Jednakze trzeba uwazac zeby na drugi dzien nie padac na ryja :P Najwazniejsze jest granie tyle ile trzeba... a ile trzeba? wyczuj sam po sobie, siadasz do komputera i grasz... widzisz ze popelniasz bledy, a co gorsza - te same bledy, to jest juz znak zebys odpoczal troche. Nie zapominajmy ze czlowiek jest zaprogramowany na 45 minut koncentracji i 15 minut odpoczynku (dlatego lekcje w szkole sa po 45 minut ;) ) Bedac na ecg zauwazylem roznice w ilosci godzin spedzonych w treningu w roznych grach. Sam bylem zapalonym graczem w3 (jednak bez zadnych osiagniec) i kiedy uslyszalem ze koreanscy gracze spedzaja nie rzadko 7-8h przed komputerem w tym 70% czasu to gra pomyslalem sobie ze ja tez tak musze robic... wszystko byloby ok gdyby nie fakt ze w warcrafcie gambit (poczatkowe ruchy) powtarzaja sie przez kilka minut - tak naprawde rozgrywka zaczyna sie po kilku minutach. Nie wiem jakich jeszcze argumentow uzyc ale kiedy zasiadalem do w3 moglem spedzic w nim 5h bez przerwy i nie czulem sie tak zmeczony. Popatrzmy na cs, grasz skupiasz sie, zabijaj cie i.... czekasz kolejne 5 minut az zabija reszte twojej druzyny - gracze ci spedzaja minimum 5 godzin przed cs zeby dojsc do szczytowej formy, ale ile z tego czasu to czysta gra? wezmy pod uwage snajperow ktorzy jedynie stoja i czekaja :D ale jak widzimy w cs nie da sie tyle grac co w w3 - moze jest to spowodowane wiekszymi mozliwosciami 3d - mozna sie schowac za skrzynka, mozna bardziej sie wychylic i dostac kule w leb :P A jak jest w ut? tak samo jak w q3 czy pk - gry te od cs roznia sie chociazby timeingiem i tym ze caly czas nalezy sie poruszac, dolozmy zbieranie broni, kontrolowanie pozycji przeciwnika, zmienianie taktyk w miedzyczasie, aim i wiele innych - wszystko to gracz ut 1on1 musi robic w czasie rzeczywistym (czyz nie jest jednak duzo?). Granie w gry fps typu arcade (ut q ) wymagaja ogromnego nakladu sil i samozaparcia. Skoro jestesmy juz zmobilizowani i naprawde chcemy grac, musimy uwazac zeby sie nie przetrenowac. Moim zdaniem najgorzej jest sie przetrenowac (oczywiscie gorzej jest wogole nie trenowac ale wtedy nie mamy do nikogo pretensji za brak skilla :D), napewno kilku z Was ma obiawy przetrenowania ale jednak nie sa tego swiadomi. Przetrenowanie doprowadza do flustracji - grasz i grasz a mimo to sa ludzie lepsi od ciebie. Ten rozdzial zakoncze cytatem "Mozesz trenowac rzucanie 8 godzin dziennie jednak jesli bedziesz to robic zle to poprostu nauczysz sie zle rzucac"

Wazna rzecza jest jednak dyspozycyjnosc. Nie mowie o spedzaniu kazdej chwili, najlepiej jest trenowac w pewnych wyznaczonych przez siebie godzinach. Moze to byc zaraz po szkole, ale przed wyjsciem na miasto, albo wieczorem kiedy mamy spokoj w zacisznym pokoju. Jednakze przez ten czas powinienes byc skoncentrowany tylko na tym. Dlatego najpierw zadbaj o JAKOSC a dopiero pozniej o ILOSC. Zagraj pare meczykow badz to 1on1 badz to 2on2 czy nawet 4on4 - w zaleznosci w czym chcesz byc dobry. Powinienes trenowac codziennie jednak nie przez dlugi okres. Wielu graczy (najczesciej cs:P ) graja na zasadzie 5 dni w tygodni - 2 dni przerwy , czlowiek jest tylko czlowiekiem i potrzebuje odpoczynku. Jednakze przez te 5 dni siedza przed ekranem monitora przez minimum 6 h dziennie z czego granie to grubo ponad 50% zagospodarowanego czasu. Najlepsze klany maja w skladzie orga ktory zalatwia im sparingi a gracze przychodza wlasciwie na gotowe. Podczas treningu powinienes dawac z siebie wszystko i jeszcze troche. Nie mozesz odpuszczac niezaleznie czy jestes ownowany czy to ty wymierzasz kare :P zapamietaj "Trudny trening, latwa wojna i na odwrot". Jesli w treningu bedziesz dawal z siebie wszystko szybko unormujesz swoja forme i na turnieju bedziesz potrafil wydusic z siebie 130%. Wielu z was chcialoby rozpoczac treningi z lauke juz jutro, pokazalby wam wiele sztuczek... ale uwierzcie mi to jest kolejny mit. Tak naprawde nie chodzi oto zeby grac z jak najlepszym przeciwnikiem, sztuka to granie jak najlepiej ze swojego punktu widzenia. Przaciwnik to tylko narzedzie pomagajace zdobycie skilla, z kazdym przeciwnikiem trzeba umiec grac. Jesli grasz z kims duzo slabszym i wygrywasz roznica 15 czy 20 fragow, sprobuj ogrywac go do zera i zwiekszac roznice fragowa, cala sztuka polega na rzucaniu sobie wyzwan i dazeniu do nich. Spojrzmy z innej strony - co powinien zrobic slabszy gracz? nie mozemy od niego oczekiwac zeby wygrywal z duzo lepszym graczem w przeciagu kilku meczy. Powinien najpierw sprobowac zmniejszyc roznice fragow - nie dac sie fragowac na respawnach (propnuje nie zbierac po respawnie odrazu broni bo to zdradza twoja pozycje) starac sie wypracowac sobie pozycje do ataku, kategorycznie odradzam rzucanie sie na przeciwnika z pierwsza lepsza bronia - jednak emocje biora nad nami gore - ale o emocjach pozniej. Z kim najlepiej trenowac? na ten temat rozmawialem z fetterem na cgl zaskoczyl mnie opinia ze powinienem trenowac z graczem zblizonym poziomem do mnie.... najlepiej kiedy ten gracz jest nieco lepszy od Ciebie, wtedy bedzie cie mobilizowal do gry, jednakze musze przyznac racje... najlepiej grac z graczem na swoim poziomie. Kiedy gramy z duzo lepszym mozemy zlapac zalamke, z duzo slabszym wbijemy sie w pyche. Jednakze zaznaczam ze caly sekret rywalizacji tkwi w dawaniu z siebie wszystkiego, nie zaleznie z kim gramy. Polosatiy - gwiazda moskiewskiego q3 grywal wiele godzin z graczami DUUUUUZO slabszymi od siebie, jednakze staral sie ich ogrywac w roznych sytuacjach i zawsze stawial sobie nowe - wyzsze - wyzwania, dlatego granie ze slabszym przeciwnikiem tez spowodowalo jego progres. Watek zakoncze cytatem "Rywalizacja to nie jest walka oto kto jest silniejszy badz szybszy... to jest walka ze samym soba, zeby stawiac sie jeszcze lepszym"

Skoro wiemy mniej wiecej ile trenowac oraz z kim trenowac, nalezy zastanowic sie nad kolejnym aspektem. Oprocz zmyslu rywalizacji oraz instynktowna rzadza dominowania, powinnismy skupic sie na aspektach czysto technicznych. Biegacze oprocz swojego zapalu musza posiadac wiedze jak ustawiac stopy, jak wychodzic ze startu i tak dalej. Nie zamierzam rozpisywac sie na temat taktyki (chociaz wielu mlodych graczy wlasnie tego oczekuje) taktyke tworzy dana druzyna w tdm, badz pojedynczy gracz w 1on1, nie ma najlepszej taktyki, nie ma najlepszej broni. To wszystko kazdy z was wyrobi sobie poprzez wlasna praktyke, przecierz kazdy z nas ma inny charakter i to przeklada sie na gre - jedni graja ofensywnie a drudzy defensywnie - nie zmienia to faktu ze raz wygrywaja jedni a raz drudzy. Bardzo wazne jest wylaczenie emocji podczas treningu. Nie mowie tutaj tylko o spokoju, jesli ktos zacznie przestrzegac wyzej opisanej teori rywalizacji, zrozumie ze w treningu nie liczy sie wygrywanie. W treningu liczy sie stawanie sie lepszym. Nalezy spojrzec na swoja gre bardziej obiektywnie, nie powinnismy sie za dlugo zastanawiac kto jest lepszy a kto gorszy i wkladanie siebie w ktores miejsce tej piramidy gdzie na szczycie stoi NAJLEPSZY. Nie ma to sensu, czlowiek jako gracz ma bezposrednio wplyw na wlasny rozwoj - posrednio na ludzi z ktorymi trenuje. Jednakze nie jestes w stanie kontrolowac wzlotow i upadkow ludzi z szerszego grona, wiec poco sie nad tym zastanawiac? najwazniejsze jest ze stajesz sie lepszy i to powinno stanowic sedno twojej gry. Nie koncentruj sie na innych, jesli przeszkadza ci tak szybki wzrost skilla innych graczy to znaczy ze jestes poprostu zazdrosny i nie mozesz pogodzic sie ze swoim losem, takim ludziom proponuje odpalenie ut i trening wedlugo nowych (wyzej wymienionych) kanonow :) Na wspomnianym wyzej ecg nauczylem sie bardzo waznej rzeczy... nalezy kontrolowac wlasne emocje do tego stopnia zeby wylaczyc w treningu hustawke emocjonalna. Kazdy ma lepsze i gorsze dni, kiedy jestes w dobrej formie potrafisz ogrywac wiekszosc twoich znajomych a wtedy czujesz sie doceniony i najprawdopodobniej zapominasz ile wlozyles wysilku w to i sila rzeczy przestajesz grac... chociazby dlatego ze boisz sie pokazac znajomym ze mozesz z nimi przegrac. Albo osiadasz na laurach zadowolony swoimi osiagnieciami. Tak samo kiedy masz zle dni, musisz spojrzec obiektywnie i wytlumaczyc sobie ze to tylko zly dzien i nic nie poradzisz. KAZDY MA ZLE DNI, jednakze caly sekret polega na graniu na maxa caly czas, bo po nocy przychodzi dzien. Sam czesto mam tak ze gram i przegrywam z kazdym, mowie ok potrenuje jeszcze kilka mapek i zobaczymy jutro, budze sie jutro pelen obaw o poziom jaki zaraz zaprezentuje i okazuje sie ze jestem w stanie wygrac duzo wiecej niz wczesniej. Wylaczenie hustawki emocjonalnej pomoze ci w rozwoju siebie jako gracza, nabierzesz dystansu do porazki co sprawi ze staniesz sie lepszym czlowiekiem.
Jesli znajdziesz sie w ciezkiej sytuacji (choroba, packetloss, wysoki ping) powinienes potraktowac to jako kolejna przeszkode do pokonania a nie mur ktory jest zbyt wysoki, jesli nie sprobujesz to napewno nie poprawisz swojej beznadziejnej sytuacji.

ortho 28-04-2005 19:15

Wielkich mistrzow poznaje sie po tym ze potrafia utrzymywac sie na szczycie przez dlugi czas. Mistrzowie ci maja wspolna ceche, ktora mowi im zeby caly czas probowali, atakowali, zeby robili to wszystko co robili do momentu uzyskania mistrzostwa i wiedza ze nie moga skupic sie na utrzymaniu mistrzostwa, skoro cos skutkuje do tej pory, wykorzystuj to.Wracajac nieco do meritum, powinienes grac caly czas, nie zaprzatac sobie glowy wynikiem a jedynie starac sie wprowadzac nowe tricki w swoja gre, moze byc tak ze nauczysz sie bardzo wiele - nie popelniasz caly czas tego samego bledu, jednakze wynik sie nie zmienia a ty wciaz przegrywasz - glowa do gory ! efekty nie przychodza odrazu, czesto czeka na nie sie nawet kilka tygodni, ale uwierz mi jesli wciarz bedziesz stawal sie coraz lepszym, kiedys dosiegniesz swojego celu. Tym oto zdaniem koncze moja wypowiedz, ktora kieruje do mlodych glodnych zwyciestw graczy. Zakoncze moja wypowiedz pewnym cytatem ktory zostal wypowiedziany (tak jak poprzednie) przez czlowieka ktorego biografia zmotywowala mnie do gry na serio w ut:
"chocbym nie wiem jak sie staral, nigdy nie bede doskonaly"

sYs|.mysi. 28-04-2005 19:40

mimo wszystko należy pamiętać, że to tylko gra i "life goes on"
więc nie dorabiajmy do tego za duzo ideologii ;)
zawsze podziwiam ortha, za te jego wypracowanka :D

sma/2k4 28-04-2005 19:41

Z orthem cwiczylem gre na poczatku wyjscia 2k4, gralem krotko a skill mi polecial szybko, gdyby nie melanz to kto wie...
Ortho zawsze ci mowilem, ze czasem dobrze przerwac gre na 2-3dni !!!!!!!!!!!
ortho wie co pisze n/t grania.

fuX 28-04-2005 19:49

bardzo ładna rozprawka na temat, testy gimnazjalne zaliczone celujaco ;)

a tak poważnie, jezeli ktoś chce zostać zawodowcem, w jakiej kolwiek dyscyplinie to twoje spostrzezenia są jak najbardziej trafne,choć czasem nie udaje się połączyć zawodostwa z przyjemna zabawą i wtedy to może byc ..................

KrIsToF 28-04-2005 20:08

To prawda, tym dłużej grania tzn przetrenowanie to spada skill, to tak jak ze mną. Więc staram grac nie za często ale nie potrafię ile mam gracw ut to jest moje pytanie, choć pisze ze to żależy od organizmu ale tak to nie jest wiadomo. Good Ortho, supcio temat :)

Xytrass 28-04-2005 20:47

swieta prawda, nei ma co grac non stop bez wytchnienia, zauwazylem to juz dawno temu -teraz gram sobie ze 3 mapki duelowe, robie przerwe na spacer z psem i dalej gram. Lub tez dluzsze przerwy typu, gram caly tydzien, w ostatnich dniach czuje juz ze bardzeij mi lata celownik - reka nie jest taka pewna a movement zaczyna sie pogarszac - robie wtedy przerwe na dzien, dwa po czym w pelni sil witalnych wracam do UT.

Szkoda ze nic nie napisales o demach. Uwazam ze to dobry sposob na podciagniecie sobie skill'a. Kiedy ogladam duzo dem dobrych zawodnikow to w pewien sposob wpajam sobie do glowy ich zagrania, mozna powiedizec ze wlacza sie taka pamiec fotograficzna - wiec pozniej gram Ja, np przeciwnik kolo lajtinga - pamietam podobna scene z demka ktore przed sekunda ogladalem i wplatam w moja rozgrywke ta akcje ktora robil tamten gracz z demka.
Oczywiscie nie ma cudow na wygrana. Ale ogladanie dem to dobry krok imo.
Ostatnio naogladalem sie sporo dem falcona, patrzylem pod katem kontroli mapy - grajac wczesniej ze skillowym przeciwnikiem przegrywalem sporo - wyniki rzedu 20:4. Na drugi dzien staralem sie grac jak falcon - o niespodzianka z tym samym graczem - wygral juz tylko 14:7 - wlasnie stawiam sobie takie zadania o ktorych pisales, bo wiadomo ze odrazu rzymu nie wybudowali.

Pisales tez cos o tym z kim najlepiej trenowac. Ja mysle ze najlepiej z lepszym od siebie niz z rownym - przyklad: lepszy przeciwnik zmusza do myslenia, chyba ze sie jest glupim i liczy na farta atakujac napakowanego gracza samym granatem. Tak wiec lepszy gracz zmusza nas do myslenia a co za tym idzie dajemy z siebie blisko 100% skilla. Zas jesli chodzi o rownych/gorszych graczy z ktorymi gramy to przewaznie rozgrywka polega na tzw "przymruzaniu oka" - przyklady: ze srednimi graczami robimy to wszystko czego nie zrobilibysmy z lepszymi - tj rzucanie sie, spore wychodzenie na ogien przeciwnika, a czesto nawet wchodzenie w miejsca gdize od lepszego gracza zaliczylibysmy bombe i to wlasnie chcalbym bardziej opisac:
Grajac z lepszym przeciwnikiem uczymy sie rzeczy "nie wychdoz tam bo dostaniesz kombo w pysk" - wyjdziemy raz, dwa... jesli gracz wnioskuje to trzeci raz nie zrobi tego samego bledu. Zas ze srednim graczem mamy latwiej - dostaniemy raz w pysk na 4 podejscia - co za tym idzie, czlowiek zapisuje sobie w glowie ten ruch i w efekcie popelnia caly czas ten sam blad.

Co do emocji to lepeij juz sie nie rozpisuje, pisalem o tym w temacie o bindach :P

(niektore zdania moga byc niezrozumiale, prosze wybaczyc ale pisalem szybko i nie chcialo mi sie myslec nad pisaniem ;) )

-=^D^/*Mäjki*=- 28-04-2005 22:02

ortho [+] again za tekst!

YouZacK 29-04-2005 02:21

No to teraz cosik ode mnie :D Hej!

1. Dziwi mnie ortho, ze musiales gadac AZ z fetterem na cgl, zeby zdac sobie sprawe, ze lepszych sie oglada, na slabszych sie trenuje, a na rownych sie sprawdza.
2. Od dawna wiadomo, ze experience is a skill, dodatkowo tez swoje robi zwykly talent. Dlatego taki heret, chocby nie gral rok, po dwoch mapkach "przypominajacych" jedzie wiekszosc "medium skill" graczy, ktorzy moga grac nawet 7h dziennie
3. Jesli chodzi o treningi. Ktos gdzies na forum wczesniej to napisal. Porownal trening w UT do treningu w pilke nozna. Tam cwiczac nie gra sie 3 razy w tygodniu meczy z innymi druzynami, tylko trener kladzie nacisk na te elementy gry, ktore wypadaja slabo. Jesli nie radzimy sobie w rzutach roznych, to czemu mamy grac nonstop mecze 90 min, gdzie tych rzutow moze bedzie 3-4 na mecz?
4. Xytrass: imo to co piszesz to sa bzdury. Lepszy przeciwnik tylko odbiera chec gry. "Trenuje, trenuje, a on dalej mnie lacha do minusa" (c) kumpel z lana. A to ze raz 20:4 a potem 14:7 ? Moze przeciwnik mial slabszy dzien?
5. "Nie wychodz tam, bo dostaniesz kombo w pysk". Imo to bardziej ksztaltuje postawe "Strzelaj tam, bo bardzo prawdopodobne, ze bedzie frag" i "Uwazaj, bo tam mozna dostac kombo na pysk". Przyklad: windy na decku.

messiah 29-04-2005 02:33

Pamietam jak na demie jakos 2 raz w ut2k4 wszedlem gralem z bahama vs ortho (2v1) i przegralismy :P


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 15:47.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.