![]() |
zagrajcie se z złym soulem, majacym zly dzien + ping/pl, nie wytrzymacie, jak ktos go zabije to zacznie sie drzec ze bug zp, albo ze ping mu skoczyl, jak zobaczy kogos z ataku na defie to powie, ze przegrywamy bo on broni zamiast atakowac, jak ktos go niechcacy boostnie to wiadomo co...ale najgorzej jak go zabija w bazie z flaga, omfg ;xxxx szczerze mowiac to chyba nie zagralem w ldm jeszcze ani jednego spokojnego meczu :D zawsze cos ^^ z drugiej strony slyszalem, ze sam za duzo marudze i klne, ale jako, ze jestem zbyt nerwowy, to sie raczej nie oducze tego :p
|
Hmmm ja na poczatku jak gralem jeszcze w 2k3 bardzo sie denerwowalem. A teraz gra w 2k4 jest dla mnie jak palenie Gibona, zawsze na lajcie =]
|
Cytat:
|
Najlepiej w ogóle wyłączyć emocje, nie czytać beznadziejnyh textów kolesia którego sfragujesz. To tylko rozkojarza i frustruje jak on Ciebie sfraguje. Pamiętam że swego czasu ostro kląłem :D ale teraz staram sie mniej.
A bibel i jego babcia Hela to oddzielny temat =] |
Wszystko zalezy od podejscia i w sumie to jest glowny powod. Druga rzecz, to "wczucie", gdy juz powaznie podchodzisz do gry, to wczowasz sie w nia niesamowicie i jeszcze gdy na glowie masz jakies dobre firmowe sluchawki, ktore swoimi miekkimi poduszkami przykrywaja Ci uszy i odcinaja kontakt ze swiatem zewnetrznym stajesz sie jednym z tych ludzi na serverze i reagujesz na rozne rzeczy podobnie jak bys zareagowal w reczywistosci, no bo kto by sie nie wk***il, jak by go chcieli zabic, ukradli mu bron czy postawili jakas mine pod nogi (czy co wy tam macie w tym onsloughcie ;P). W sumie sprowadza sie to wszystko do podswiadomosci i ludzie z zewnatrz, ktorzy w czasie kiedy ty walczysz o zycie robia sobie kanapki w kuchni, uslysza (moj przyklad ;P): "ku**a ja pi*****e co za z******y f**t" maja prawo zareagowac tak a nie inaczej i Cie po prostu opieprzyc za to, jak mowisz.
Sposob ? hmm, wiesz ja pomyslalem, ze najlepsza bedzie po prostu szczerosc ;) najpierw mialem problem z rodzicami, nie wazne w jakim jestes wieku, bluzgi dochodzace z twojego pokoju podczas gdy np. u rodzicow sa goscie i siedza nawet te 3 pokoje w goscinnym uslysza je i poczuja sie.... niesmacznie. Z dziewczyna byla gorzej, bo nie dosc ze "gram w te glupie gry", to jeszcze przeklinam. Wracajac do szczerosci - pogadalem z wszystkimi normalnie, wytlumaczylem co jak i dlaczego, ze jestem wowczas w innym swiecie i nie za bardzo kontroluje swoje emocje, na koniec dalem zagrac ojcu - po paru dniach meczenia ut99 powiedzial swoje pierwsze "co za lama", mysle ze to takie male poczatki "wczowania sie" ;), kobieta gry nie chciala ruszac ale rozmowa pomogla. Ja sam juz dawno temu przestalem podchodzic powaznie do gry, bynajmniej nie tak jak za czasow poczatku grania w nia i mysle ze ten dystans przychodzi sam, z czasem i z czasem przestajesz sie wczowac no i co za tym idzie - przeklinac. |
Heheh :) Sezon ogórkowy w pełni.
Jak byliśmy kiedyś w Borach na LP, to jakiś Taktyczny kolo podszedł do nas, że niby się głośno i źle ( czyt. bluzgi ) zachowywaliśmy. Trzeba było słyszeć co potem poleciało w jego stronę :D ojjjjj. Ja klnę tylko jak mnie ktoś załatwi, a że niestety nie mam skilla to klnę często. Na szczęście mieszkam sam ;) Jak już jesteśmy przy bluzgach to mistrzem nad mistrze jest niejaki ZwierzaK. Przy nim można się wyzbyć kompleksów na ten temat. Do pewnego czasu myślałem, że stanowi to pewnego rodzaju problem. Do czasu... spotkania ZwierzaK'a na LP w Wodniku :D Przysłowiowego szewca wciąga lewą dziurą, a kontruje bosmanem. :D :D :D :D |
Cytat:
|
Cytat:
Jak gram sam, to leca debile, k**y i czasem jakies mocne slowka. Przy laskach jak sa w poblizu to nie przeklinam, calkowicie panuje nad tym i wstyd by mi bylo. A jak juz nie mozesz wytrzymac, to mow cos lekkiego typu "choinka" "kurczak" i pilnuj sie z tym. |
Cytat:
haha, marchewka :D a tak na powaznie to przeciez podczas przeklinania sie skupic nie idzie, takie bledne kolo - giniemy to przeklinamy, a jak przeklinamy to giniemy :P Jak to ciric mowil najlepiej wylaczyc emocje, a nawet napisy - bo czesto popierdółki piszą w trakcie meczu :P Niech sie gracz skupi na timingu to nie beda mu "inne" slowa do glowy przychodzic, i ginac nie bedzie czesto, bo napakowanego gracza na publiku wiekszosc ludzi omija z kilometra :D |
Akurat nie przeklinam jak gine, tylko kiedy wszyscy rzucaja sie na mnie jak nie mam broni w dm. Co mi czesto sie zdarza :D Albo jak mi ktos sprzatnie pukawke sprzed nosa. Najgorzej to z kamperami, jak gram sobie z kims po ludzku na mapie, a niewiadomo skad jakis gracz przeszkadza i rzuca granaty w plecy. Mam szczegolnie zle wspomnienia po q2 i rail-lamkach :D
Da sie grac bez brzydkich slow, ale jak sie w czlowieku gotuje to raz na jakis czas mozna sobie pozwolic. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:28. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.