| szkaradnik |
21-06-2005 20:09 |
Bluzganie
Kolejne podejście wczoraj wieczorem po zmierzchu. Taka 90 minutowa jatka na dobre zaśnięcie. Pierwsze dwie godziny spoko,i po pół godzinie na ONS DRIA ja lama trafiłem na zawodowych graczy, Trzy razy pod rząd sfragowali mnie na respawnie(miny i headshoty) i w końcu nie zdzierżyłem. Naprzód jedna bluzga, później druga bardziej soczysta i się zaczęło. Laska była na szczęcie w łązience. Ale po kilkunastu minutach włączyło się światełko w głowie i poszukałem sobie innego serwa, Tam były lamy większe ode mnie( a naprawde niełatwo takowe spotkać) i bezstresowo ścinałem mantą łby.
Wniosek - trzeba grać z niewiele lepszymi(z lamami nudzi sie po pewnym czasie), jak się gra z za dobrymi człowiek sie tylko frustruje
|