Cytat:
cordis pisze:
Cytat:
onet.pl pisze:
"Dziennik": Kandydat na posła Janusz Korwin-Mikke podczas prawyborów we Wrześni miał szydzić z niepełnosprawnych dzieci. Jak się wyraził, "w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od chorych". Potem powiedział niepełnosprawnej dziewczynce: nie puściłbym swojego dziecka do klasy z dziećmi niepełnosprawnymi.
Słów polityka UPR słuchała działaczka Partii Kobiet, która stała obok niepełnosprawnej córki, poruszającej się na wózku inwalidzkim. Oburzona kobieta powiedziała, by Korwin-Mikke popatrzył jej córce w twarz i powtórzył swe słowa. – I on to zrobił. Podszedł do tej biednej dziewczynki i powiedział jej w twarz, że nie puściłby swego dziecka do jednej klasy z dzieckiem niepełnosprawnym – relacjonuje jeden ze świadków wydarzenia Łukasz Naczas, polityk SLD.
- Powiedziałam mu, że to on jest chory, bo zionie nienawiścią - mówi matka dziewczynki. A on na to: to pani jest chora, bo jest pani zarażona śmiercią – opowiada matka dziewczynki. Po kilku minutach Korwin-Mikke miał zapytać dziewczynkę: A ty ćwiczysz na lekcjach wychowania fizycznego? Przecież ty nie jesteś w stanie ćwiczyć na WF. Ona odpowiedziała, że ćwiczy. Korwin zapytał: Ale jak? Na wózku?
|
brawo:)
|
Media śmierdzą po stokroć, a frajerzy wierzą w bzdury wypisywane w gazetkach i na portalach.
No cóż, im więcej kłamstw na jego temat, tym bardziej się przekonuję do głosu.
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,I...723,index.html
Cytat:
we Wrześni moje przemówienia przerywał - a właściwie: zagadywał jednym potokiem słów - jakiś patafian z LiD-u. W pewnym momencie zaczął wrzeszczeć, że chcę wyrzucić ze szkół niepełnosprawne dzieci. Odparłem na to, że to bzdura - nie chcę tylko, by pod przymusem "integrowano" dzieci tych rodziców, którzy sobie tego nie życzą. Zacząłem nawet (zamiast powiedzieć poPiSowo: "Spieprzaj patafianie!") wyjaśniać: dlaczego. Na co podleciała jakaś narwana Partyjna Kobieta i zaczęła mnie ciągnąc do stoiska Partii Ekshibicjonistek żądając, bym podszedł do ich namiotu i powiedział to w oczy jej córce, siedzącej na wózku inwalidzkim. Poszedłem. Powiedziałem. Była to miła panienka, bardzo inteligentna na oko - gdy jednak zadałem jej pytanie, czy chodzi na WF (odparła twierdząco) i zacząłem pytać, jak może np. grać w piłkę ze zdrowymi dziećmi, matka zaczęła wrzeszczeć, że nie pozwala mi zarażać jej dziecka faszystowskimi ideami i mam sobie iść precz. Mała była najwyraźniej rozczarowana, bo chciała podyskutować - ale, cóż: decyzja matki jest dla nas, konserwatystów, obowiązująca.
I tyle incydentu. Potem, na debacie przy pełnym audytorium, gdy ten facet znów zaczął coś takiego wrzeszczeć, oświadczyłem, delikatnie, że jest on faszystą chcącym rządzić cudzymi dziećmi; gdy nie przestawał ogłosiłem, że jest nie tylko faszysta, ale do tego idiotą - co, ku memu radosnemu zdziwieniu, spotkało się z burzą oklasków audytorium.
Idiotom nie wolno ustępować, bo nam na głowy wlezą.
A merytorycznie: nie pozwalamy grać na boisku lub tłuc się na ringu chłopcom z dziewczętami - i słusznie, bo przewaga fizyczna jest za duża. Otóż różnica między zdrową dziewczyną, a inwalidką na wózku, jest znacznie większa...
|
Gdy napiszą, że Korwin-Mikke i Giertych mają w piwnicach komory gazowe, to też łykniecie bezmyślnie?
Naprawdę niedobrze mi się czasem robi, gdy widzę bezmyślność i frajerstwo niektórych. Myślenie, zwłaszcza samodzielne, przydaje się czasem.
A informacji trzeba szukać u źródeł a nie na gównianych portalach, w sprzedajnych gazetkach i śmierdzącej tv.
|