unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   POLITYKA (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=27879)

konekt 25-10-2007 23:45

idz na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym .., znam kilku ludzi ktorzy skonczyli inzyniera, czy to w budownictwie, czy w budowie maszyn itp ( nie znalezli nic sensownego, a nawet byl przypadek ze 2 kolesi pracowalo na tym samym stanowisku, jeden po studiach, drugi po zawodówce), i powiem szczerze, że nie widze w Polsce perspektyw, każdy kto mądry ucieka za granice, w Polsce uczciwościa nigdy niczego sie nie dorobisz ( nie każdy lubi zycie na pożyczkach), a nie wielu jest takich którzy biora przykład z naszego rządu ...

ot takie moje myslenie, a ludzi pracujacych w cegielni/ przy robotach drogowych czy kopaniu rowów darze rspektem, bo tzreba miec krzepe i chęci, zeby tak zapierdlac za marny grosz ..

res^kony 25-10-2007 23:53

Cytat:

konekt pisze:
idz na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym .., znam kilku ludzi ktorzy skonczyli inzyniera, czy to w budownictwie, czy w budowie maszyn itp ( nie znalezli nic sensownego, a nawet byl przypadek ze 2 kolesi pracowalo na tym samym stanowisku, jeden po studiach, drugi po zawodówce), i powiem szczerze, że nie widze w Polsce perspektyw, każdy kto mądry ucieka za granice, w Polsce uczciwościa nigdy niczego sie nie dorobisz ( nie każdy lubi zycie na pożyczkach), a nie wielu jest takich którzy biora przykład z naszego rządu ...

ot takie moje myslenie, a ludzi pracujacych w cegielni/ przy robotach drogowych czy kopaniu rowów darze rspektem, bo tzreba miec krzepe i chęci, zeby tak zapierdlac za marny grosz ..

I tu chyba trzeba by się zastanowić trochę. Jeżeli uważasz, że ten po zawodówce nie powinien pracować na takim stanowisku to się mylisz i to bardzo.
Szkoła powinna dać Ci większą szansę na zdobycie dobrej pracy, ale jak jesteś gorszy od tego po zawodówce to nie rozumiem dlaczego miałbyś zostać zamiast niego przyjęty... byłoby to nie logiczne, sam papierek nie powinien być wyznacznikiem w przyjmowaniu do pracy (nie liczę tutaj takich firm gdzie jest kontakt z klientem, bo tu akurat wygadanie, wykształcenie i ogólnie obycie w kontakcie z ludźmi jest bardzo potrzebne).
Inna para butów, że często pracę zdobywa się po znajomości, tyle tylko, że daje to efekt tylko w przypadku gdy ta "znajoma osoba" ma coś w głowie, bo jak jest inaczej to prędzej czy później doprowadzi firmę do strat.

texet 25-10-2007 23:54

Cytat:

konekt pisze:
że nie widze w Polsce perspektyw, każdy kto mądry ucieka za granice, w Polsce uczciwościa nigdy niczego sie nie dorobisz.

bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D

Cannibal_pl 26-10-2007 00:05

Cytat:

texet pisze:
bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D

Nic dodać, nic ująć - dokladnie tak jak piszesz.

konekt 26-10-2007 00:15

Cytat:

texet pisze:
bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D


No napewno, w szczegolności, ze nie wszyscy mieszkaja w wielkich miastach gdzie ogloszen o prace masz 23232131231231231. a jesli chcesz pogodzic rodzine, prace i studia to juz calkiem inna sprawa ...

moj przyklad, pracuje w sporej firmie produkujacej tłoki, system 3 zmianowy, 4 brygadowy, po przepracowanym miesiacu mam 2 odsiatki, a potrzebuje 6 zeby byc na wszystkich zajeciach na studiach( cwiczenia obowiazkowe), wiec jebie jak murzyn po 16h zeby miec dzien odrobiony, w mojej okolicy to najkorzystneijsza oferta, bo 20-30 km ode mnie sa inne zaklady co daja te 200 zl wiecej, ale znowu trac kase na paliwo czy bilet no i +2h bo wczesniej wstan i pozniej wróc ... o zarobkach nie bede mowil, ale ak ostatnio dowidzialem sie ze qumpel z mielca na budowie bierze 2,5 razy tyle co ja to sie prawie zalamalem ...

gdyby nie wojsko juz bym szukal lepszej roboty, albo nawet motal cos za granica ..

Cytat:

res^kony pisze:
I tu chyba trzeba by się zastanowić trochę. Jeżeli uważasz, że ten po zawodówce nie powinien pracować na takim stanowisku to się mylisz i to bardzo.
Szkoła powinna dać Ci większą szansę na zdobycie dobrej pracy, ale jak jesteś gorszy od tego po zawodówce to nie rozumiem dlaczego miałbyś zostać zamiast niego przyjęty... byłoby to nie logiczne, sam papierek nie powinien być wyznacznikiem w przyjmowaniu do pracy (nie liczę tutaj takich firm gdzie jest kontakt z klientem, bo tu akurat wygadanie, wykształcenie i ogólnie obycie w kontakcie z ludźmi jest bardzo potrzebne).
Inna para butów, że często pracę zdobywa się po znajomości, tyle tylko, że daje to efekt tylko w przypadku gdy ta "znajoma osoba" ma coś w głowie, bo jak jest inaczej to prędzej czy później doprowadzi firmę do strat.

Chodzilo mi o to, ze wlasnie teraz wszystko idzie nie po uczciwem, tylko na przekretach, potzrebuja ludzi do pracy, ale po co inzyniera brac na kierownika, jak cioca wkreci pana x, ktory skonczyl liceum, bo ma znajomosci. Chodzi mi o to ze wlasnie ten czlowiek po zawodówce byl uczony po to aby robic na takiej maszynie, a inzynier byl np. szkolony aby hmm, pisac pogramy na ta maszyne, an kroej robi cczlowiek po zsz, chodzi mi tylko o to ze zero sprawiedliwosci, czlowiek czasami nie ma wyboru i bierze to co jest pod reka.

caly czas obiecuja, ze w Polsce bedzie lepiej, nowe miejsca pracy, nowe cos tam, podwyzki itp itd, a tak naprawde nie ma nic nowego, i szczerze powiem ze nie bylem na wyborach, bo nie chce miesc pozniej do siebie pretensji, ze m.in. ja wybralem teo głąba, ktory jeszcze bardziej zgnoji ten kraj, i nie wmawiajcie mi tutaj ze bedzie cos lepiej, bo czy wałesa, czy kwasniak, czy kaczuch dalej to samo, jedynie cud mzoe cos zdzialac...

co to za polityka, ze np. w Polsce przy jebaniu po16h, jako inzynier, jakis specjalista i chuj wie co jeszcze bede zarabial ze 4-5 razy mniej niz zwykly ciapaty przy pakowaniu majtek do pudelek w anglii, i dlatego wole wyjechac tam i zarabiac tam ( anglia to przyklad ), qumpel byl i zarobil tyle przez 3 miesiace gdzie ja u siebie w robocie musiałbym jebac 2 okragłe lata ...

ale juz chuj bo dla mnie to temat woda, a znowu szkoda pisac, kazdy ma swoje zdanie, ja wyrazilem tylko swoja opinie co i jak. Uznaje wasze poglady i czesciow sie z nimi zgdazam, co by nei bylo ze sram olewam itp, jak co po niektórzy ;p

EOT!.

// sorry za bledy, mixy itp, ale jestem juz zmeczony, pisalem szybko i chaotycznie ;p

res^kony 26-10-2007 00:29

Cytat:

konekt pisze:
Chodzilo mi o to, ze wlasnie teraz wszystko idzie nie po uczciwem, tylko na przekretach, potzrebuja ludzi do pracy, ale po co inzyniera brac na kierownika, jak cioca wkreci pana x, ktory skonczyl liceum, bo ma znajomosci. Chodzi mi o to ze wlasnie ten czlowiek po zawodówce byl uczony po to aby robic na takiej maszynie, a inzynier byl np. szkolony aby hmm, pisac pogramy na ta maszyne, an kroej robi cczlowiek po zsz, chodzi mi tylko o to ze zero sprawiedliwosci, czlowiek czasami nie ma wyboru i bierze to co jest pod reka.

Myślisz, że za granicą jest inaczej? Chyba się grubo mylisz... Faktycznie na zmywaku w anglii możesz sobie zarobić 5 razy tyle co tutaj, ale żeby wejść wyżej też musisz się wykazać i żaden papierek Ci w tym nie pomoże... Takie życie i dlatego lepiej mają pracownicy doświadczeni niż młokosy po studiach.
I tutaj dochodzę do sedna, łopata nie musi być pracą dla leniów, czy nieuków, ona może dać Ci szansę na lepsze stanowisko... nic nie przychodzi w życiu łatwo :) Będziesz miał kiedyś swoją firmę to zrozumiesz w czym tkwi problem jeżeli chodzi o pracowników.

tak btw. uczepiłem się tej łopaty trochę, ale chodzi mi ogólnie o prace fizyczne...
achhhh i btw2. nie chodzi mi o to żeby się nie uczyć, te studia to tak jak i ta łopata, po prostu przykład...

Kyo 26-10-2007 00:58

Niektorzy lubia myslec, ze jak skoncza szkole wyzsza (jakakolwiek), to juz sa zajebisci i musza dostac wspaniala robote i zarabiac wiecej niz "tumany" bez matury. Tymczasem na swiecie funkcjonuje w gruncie rzeczy bardzo prosta zasada - im jestes lepszy w tym co robisz, tym lepiej masz placone i wiecej ofert do pracy. Jak jestes chujowym murarzem, to zarabiasz grosze i ukladasz pustaki na malych, dupnych robotach. Jak jestes dobrym murarzem, to trzepiesz calkiem dobra kase na wiekszych robotach. Podobnie jest z wyksztalceniem, nie sztuka je miec w ogole - sztuka jest miec dobre wyksztalcenie. Bo "magistrow" po zaocznych to lata w tym kraju wpizdu, ale jak oni wypadaja w porownaniu do czlowieka, ktory ten sam tytul uzyskal na studiach dziennych z bardzo dobrymi wynikami? W skrocie, robisz jak specjalista i uczysz sie naprawde dobrze - masz solidna prace i mozliwosci, robisz fuszerke jak heniek z pietra nizej i uczysz sie jak kazdy przecietniak - masz gowniana prace i mniej mozliwosci.
A i zeby nie bylo, nie pieje tutaj do niczyich wypowiedzi, ot taki przysap mnie naszedl ;)

res^kony 26-10-2007 08:35

Cytat:

Kyo pisze:
Niektorzy lubia myslec, ze jak skoncza szkole wyzsza (jakakolwiek), to juz sa zajebisci i musza dostac wspaniala robote i zarabiac wiecej niz "tumany" bez matury.

I w tym właśnie cały problem :) No ale niech myślą dalej i... wyjeżdżają na zmywak do angoli :p w końcu zmywak zawsze lepszy niż wojska rakietowe "łopata-ziemia-powietrze" :p

afc 26-10-2007 08:38

Cytat:

texet pisze:
bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D

że tak powiem, podam siebie jako przykład :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

a tak poważnie:

Cytat:

Kyo pisze:
Podobnie jest z wyksztalceniem, nie sztuka je miec w ogole - sztuka jest miec dobre wyksztalcenie.

Inaczej bym to ujął - w dzisiejszych czasach byle debil może być magistrem, niestety...

paranoidandroid 26-10-2007 08:54

Rozmawiając o pracy, studiach etc. wróćmy do początku do szkoły.

Wiekszość narzekających w podstawówce zbijało bąki, a w liceum chodziło głównie na imprezy. Śmieli się z "kujonów", co zapierdzielali by coś osiągnąć. Potem podostawali się na studia: kiedyś tylko ci, co coś robili, obecnie własciwie wszyscy poza jednostkami wybitnymi inaczej. Na studiach, najczesciej lipnych scenariusz ten sie powtarzal.

Mysliscie, ze kazdy po jakiejkolwiek uczelni, jakiejs kolejnej polsko-wietnamskiej wyzszej szkoly zarzadzania, marketingu i stawiania snopków, bedzie mial prace? Jestescie smieszni. Znam wielu ludzi, ktorzy po studiach problemow z praca nie mieli ZADNYCH. Niektórzy nawet nie ukończyli studiów. Obecnie pracują w M$ i podobnych. Sa z roznych srodowisk, laczy ich jedno - ZAPIERDZELALI JAK GŁUPI.

Za tak znienawidzonej "komuny" istniały dwie uczelnie - WAT i WAM. Były to uczelnie elitarne, dostawali się do nich najlepsi. Co najlepsze - z racji swojego charakteru nie były płatne, a studenci dostawali wręcz jakieś pieniądze od wojska. Po 1989 WAT się zeszmacił, a WAM wchłonięty został przez uniwerek.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:20.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.