![]() |
Cytat:
Nieistnienie dowodu nie jest dowodem nieistnienia wg. Twoich racji, czli znaczy to mniej więcej tyle, że możemy sobie hipotezować nad czym nam przyjdzie ochota tłumacząc sobie że "kiedys fantazją dzisiaj dowiedzione" - czy to jest celem racjonalnego dyskursu ? nie wydaje mi się :) Może z takim podejście powinieneś okupować fora o tematyce paranormalnej gdzie zagadnienia naukowe nie są mile widziane bo nauka jest szara, trudna, i w ogóle nie przyjemna, i co najważniejsze tłumaczy większość zagadnień na których wytłumaczenie wolałbyś wymysleć sam. MAKSYM: Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
W tym momencie Twoja argumentacja przypomina argumentację Kurskiego swojego czasu - "Jeśli nie ma dowodu, to jest bardzo poważna przesłanka, że taki dowód może istnieć." |
Owszem logika bywa nielogiczna - nie ma śmiechu, np. taki zawias argumentuje logiką że coś nie gra, bodaj budynek się wali i sypie się np. proch - co to oznacza. W niego proch oznacza że wybuchł ładunek i zawalił obiekt, ja powiem, że gdy następuje efekt kolapsu czyli składanki walące się kratownice przenoszące obciążenie wyrywają kawałki betonu i widać jak ładnie pryska.
A co do Kurskiego, brak dowodu nie jest bardziej prawdopodobny od tego czy kiedyś takowy się znajdzie czy nie. Więc zakłada się na chwilę obecną bardziej racjonalne założenie, brak dowodu wskazuje że nie ma przesłanek by myśleć inaczej. Wiara natomiast to już całkiem ina bajka, mozna sobie wierzyć w teorie spiskowe ale tylko tyle. |
Cytat:
Swoją drogą idąc twoim tokiem myślenia Bóg nie istnieje, jesteś tego świadom? ;) Problem polega generalnie na tym, że samo pojęcie "dowód" jest w materialnym świecie wysoce nieadekwatne. Nietsche twierdził, że świat jest irracjonalny, a logika istnieje tylko w obrębie języka. Trochę zbyt daleko idące uproszczenie, bo logika istnieje w obrębie idealistycznych modeli świata opartych na racjonalnym, matematycznym myśleniu. Matematyka oparta jest na założeniach, w materialnym świecie zakładanie czegokolwiek jest już twierdzeniem, czyli dochodzimy do martwego punktu. Nie chce się wymądrzać, ale jedynie uświadomić wam, że wasza dyskusja jest totalnie jałowa, nie ze względu nawet na sam temat WTC, a sposób w jaki ją prowadzicie. |
Idea Boga jest irracjonalna więc każda próba udowodnienia czego kolwiek będzie bezowocna. Dlatego nie na darmo napisałem vredowi o manifestacji swojego stworzenia, problem z bogiem wynika z tego, że w życiu vreda nie było takiej manifestacji. A nie że w ogóle jej nie było bo stwórca się pod nim nie podpisał i nie odcisnął swojej reki w widocznym miejscu, mój tok myślenia nie ma z tym nic wspólnego.
Sprawa WTC jest czysto naukowa i czysto techniczna a dowód stanowi wniosek. |
O kapusiu Wałęsie i po stokroć żałosnym środowisku, które go broni.
PS. Idea Boga wcale nie jest irracjonalna. PPS. "Dowód stanowi wniosek" ... ? |
Genialne: http://youtube.com/watch?v=vOQ577r4XV8
Ps. Jest irracjonalna ponieważ ciężko by istniał we wszechświecie zanim wszechświat zaistniał (jeśli ma być jego stworzycielem). Druga sprawa, bo musiałby podlegać jego prawom i być materialny. Pps. Tak. |
Cytat:
|
Cytat:
|
ICARIUM, tak nie przeczytałem, nawet o nich normalnie zapomniałem :) przy czym pamiętam że wysłałem Ci na PW teksty o praktykowaniu huny. Tak czy owak przyznałem się do manifestacji dzieła w moim życiu lecz racjonalne dochodzenie do jaźni jest niemożliwe.
Az chętnie przejrze te teksty. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:21. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.