Cytat:
avik pisze:
(Post 712873)
z
a co maja sie asymilowac z europejczykami, ludzmi pozbawionymi jakichkolwiek wartosci, gdzie geje i lesbijki to naturalna kolej rzeczy a pierdolenie sie bez malzenstwa to chleb powszedni? ich religa jest w chuj mocniejsza niz taki chrzescijanizm, gdzie chociazby ksieza w 80% to geje.
|
Sorry, że się wtrącę, ale wolę kolegę geja i kumpelę lezbę niż zatwardziałego dewotę, który nie używa własnego mózgu ale kieruje się tym co mu inni powiedzą. I jeszcze w dodatku próbuje nakłonić wszystkich wokoło, że powinni robić tak samo.
Islamizm jest mocny właśnie przez swoją ortodoksyjność, przez swoje odgórne podporządkowanie. Przez to, że ludzie go wyznający (w większości) nie myślą, nie tworzą własnych wartości tylko ślepo podporządkowują się odgórnie ustalonym wartościom.
Powiedz mi, co jest złego w tym, że facet zapina w tyłek drugiego? Albo jaką krzywdę robi kobieta, która woli w łóżku drugą kobietę od faceta? Komu robi krzywdę facet czy kobieta, którzy mają gdzieś małżeństwo i puszczają się na lewo i prawo? Albo po prostu żyją bez ślubu, bo uważają go za coś zbędnego?
Przecież oni nikogo nie krzywdzą. Robią tak, bo tak im się podoba.
Nie daj innym mówić Ci co masz robić ze swoim życiem, bo oni za Ciebie nie umrą. Sam umrzesz i powinieneś sam wiedzieć czego chcesz, co chcesz robić, jaki chcesz być. Tak żebyś potem nie żałował, że ulegałeś presji wszystkich wokoło, a tak naprawdę nigdy nie byłeś sobą.
Nie chciałbym żyć w świecie rządzonym przez religię, jaka by ona nie była. Nie podoba mi się świat w którym nakazy moralne zabraniają Ci korzystać z życia. Żyj jak chcesz, nie krzywdź innych. Ktoś może powiedzieć, że takie coś prowadzi do ogólnego braku jakichkolwiek zasad. Nieprawda, zasady są proste, żyj jak chcesz, ale nie narzucaj swojego stylu życia innym, każdy człowiek zasługuje na życie w taki sposób jaki mu odpowiada, o ile nie wiąże się to z krzywdzeniem innych. Mnie naprawdę nie bulwersuje fakt, że ktoś jest gejem, ktoś lezbą a ktoś lubi się onanizować 15 razy dziennie a jeszcze ktoś inny uważa swoją chuć za coś nieczystego. Naprawdę. Ale w momencie, gdy któryś z tych ludzi próbuje narzucić innemu swój styl życia jest u mnie przegrany. Może kogoś namawiać, przedstawiać argumenty - no problem, ale w momencie gdy ktokolwiek odgórnie ustala co jest normalne a co nie jest, co jest chore a co jest dopuszczalne w moim mniemaniu jest zagrożeniem dla społeczeństwa. Tylko tyle, aż tyle.