Cytat:
destructor pisze:
(Post 718114)
Nie musi rezygnowac z abonamentu TV ale za to nie kupi sobie piwa bo mu juz na nie braknie, albo kupi ukrainskie papierosu i spirytus z przemytu bo na polskie juz go nie bedzie stac
|
Wymieniłeś scenariusz dotyczący osób należących do jednej, najniższej warstwy społecznej (w ujęciu finansowym), której problemy z domowym budżetem istnieją jeszcze przed wprowadzeniem podwyżki podatku. Natomiast warstwa średnia kapkę przesunie się w stronę warstwy najniższej, bo gdzieś tam trochę tych pieniędzy jednak ubędzie.
Cytat:
destructor pisze:
(Post 718114)
Zapewniam cie ze kazdy (lub 99.99%) dostawcow,sprzedawcow,firm uslugowych przeniesie poniesione koszty na konsumenta. Wiem cos o tym bo "z autopsji".
|
Niekoniecznie. Np. w branży mediów takich jak telefonia, internet, telewizja jest ciągła walka o klienta, ciągłe wprowadzanie nowych technologii i walka cenowa, gdzie dodanie +1% VAT-u konsument w żaden sposób nie odczuje. Tak samo wszędzie tam gdzie koszty produkcji jakiegoś dobra z przyczyn makroekonomicznych się zmniejszą, w przypadku podwyższenia podatku nie przełoży się on bezpośrednio na konsumenta.
Cytat:
destructor pisze:
(Post 718114)
Wystarczy ze zwolni kilku pracownikow, lub obetnie im premie...
|
No możliwe ….... no i co z tego że gdzieś taki scenariusz może się pojawić. W ogólnym rozrachunku podwyższenie podatku odniesie efekt w ujęciu tego co chciałem przekazać.
Cytat:
destructor pisze:
(Post 718114)
Szalu tez nie bedzie, a ludzie maja okreslana ilosc pieniedzy, one nie sa z gumy. Rozwiazanie ktore proponuje PO nie daje gwarancji ze bedzie lepiej lub bardzo mala. A przeciez rozwiazanie jest takie proste i podawane przez wielu ekonomistow, ale tych akurat rzad nie slucha
|
To że nie będzie lepiej jest wiadome, rząd po prostu łata dziury żeby to wszystko nie pierdolnęło.
Rozwiązania są proste dla ekonomistów i dla ludzi odrobinę logicznie myślących, ale nie są one proste patrząc z perspektywy rządu. Dlaczego? Ano dlatego że wyobraź sobie obecnie strajkujących górników, mundurowych, pielęgniarki, setki tysięcy urzędasów bo coś się im zabrało.
Opozycja dostałaby świetny oręż w walce z obecnym rządem - ”jak to oni wszystko rozjebali – ludzie patrzcie co się dzieje na ulicach – komuna wróciła!!” itp.
A wtedy witaj ponownie JARUŚ ! (który był tak nieudolnym politykiem że nawet nie dotrwał do końca kadencji) + domieszka jakiejś dziFki typu PSL, która do każdego się przytuli byle posiedzieć przy korycie.
Jak to Keller pisał przyzwyczajenie ludzi do socjalizmu (państwo musi to, musi tamto zapewnić) jest obecnie największą zarazą dla finansów publicznych. A szczególnie takie grupy społeczne jak mundurowi czy pracownicy służby zdrowia, którzy potrafią zajebać takiego ”szacha” że nie wiadomo od której strony do nich podejść żeby się za nich zabrać.