unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   POLITYKA (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=27879)

destructor 14-09-2010 17:36

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Ale to że np. kowalski wykupując sygnał TV kablowej od dostawcy XYZ będzie miał do zapłacenia o 2-3zł więcej, nie znaczy że zara z tego sygnału TV zrezygnuje.

Nie musi rezygnowac z abonamentu TV ale za to nie kupi sobie piwa bo mu juz na nie braknie, albo kupi ukrainskie papierosu i spirytus z przemytu bo na polskie juz go nie bedzie stac.

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Z drugiej strony nie w każdym przypadku dostawca przeniesie koszty podwyższenia podatku na klienta. To samo tyczy się dóbr podstawowych. Nie wszędzie podwyższenie podatku przekłada się na zmniejszenie popytu. To nie jest tak prosty mechanizm jak ci się wydaje.

Zapewniam cie ze kazdy (lub 99.99%) dostawcow,sprzedawcow,firm uslugowych przeniesie poniesione koszty na konsumenta. Wiem cos o tym bo "z autopsji".

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Co do firm i czarnej strefy - to że np. pan X prowadzący swoją działalność zarabia średnio 5000zł miesięcznie w 2010r, nie oznacza że wypierdzieli przez okno kasę fiskalną w 2011r (narażając się na nalot US) bo jego średnia będzie wynosić 4900zł. A już tym bardziej średnie i duże firmy, gdzie przepisy dot. kontroli przychodów są bardziej restrykcyjne.

Wystarczy ze zwolni kilku pracownikow, lub obetnie im premie...

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Tak czy inaczej podwyżka dla budżetu wyssie od nas grubą kasę ~5 mld.
Nawet logicznie myśląc - żaden rząd nie ryzykowałby utraty władzy poprzez podwyższenie podatków, w momencie gdyby wiedział że nic z tego tytułu nie uzyska. Proste.

To że podniesienie podatku nie jest rozwojowe wydaje się być oczywiste.
Uderza po naszych kieszeniach i kieszeniach tych co muszą wytężyć łeb żeby swój biznes utrzymać. Ale wypisywanie że nie przełoży się to na wielkość budżetu państwa jest również nie na miejscu.

Co by nie było też jestem przeciw.

Szalu tez nie bedzie, a ludzie maja okreslana ilosc pieniedzy, one nie sa z gumy. Rozwiazanie ktore proponuje PO nie daje gwarancji ze bedzie lepiej lub bardzo mala. A przeciez rozwiazanie jest takie proste i podawane przez wielu ekonomistow, ale tych akurat rzad nie slucha:

- przywileje i wczesniejsze emerytury dla sluzb mundurowych
- przywileje dla niektorych grup spolecznych (glownie gornictwo)
- krus
- itd itd itd

xlg 14-09-2010 20:05

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Nie musi rezygnowac z abonamentu TV ale za to nie kupi sobie piwa bo mu juz na nie braknie, albo kupi ukrainskie papierosu i spirytus z przemytu bo na polskie juz go nie bedzie stac

Wymieniłeś scenariusz dotyczący osób należących do jednej, najniższej warstwy społecznej (w ujęciu finansowym), której problemy z domowym budżetem istnieją jeszcze przed wprowadzeniem podwyżki podatku. Natomiast warstwa średnia kapkę przesunie się w stronę warstwy najniższej, bo gdzieś tam trochę tych pieniędzy jednak ubędzie.

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Zapewniam cie ze kazdy (lub 99.99%) dostawcow,sprzedawcow,firm uslugowych przeniesie poniesione koszty na konsumenta. Wiem cos o tym bo "z autopsji".

Niekoniecznie. Np. w branży mediów takich jak telefonia, internet, telewizja jest ciągła walka o klienta, ciągłe wprowadzanie nowych technologii i walka cenowa, gdzie dodanie +1% VAT-u konsument w żaden sposób nie odczuje. Tak samo wszędzie tam gdzie koszty produkcji jakiegoś dobra z przyczyn makroekonomicznych się zmniejszą, w przypadku podwyższenia podatku nie przełoży się on bezpośrednio na konsumenta.

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Wystarczy ze zwolni kilku pracownikow, lub obetnie im premie...

No możliwe ….... no i co z tego że gdzieś taki scenariusz może się pojawić. W ogólnym rozrachunku podwyższenie podatku odniesie efekt w ujęciu tego co chciałem przekazać.

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Szalu tez nie bedzie, a ludzie maja okreslana ilosc pieniedzy, one nie sa z gumy. Rozwiazanie ktore proponuje PO nie daje gwarancji ze bedzie lepiej lub bardzo mala. A przeciez rozwiazanie jest takie proste i podawane przez wielu ekonomistow, ale tych akurat rzad nie slucha

To że nie będzie lepiej jest wiadome, rząd po prostu łata dziury żeby to wszystko nie pierdolnęło.
Rozwiązania są proste dla ekonomistów i dla ludzi odrobinę logicznie myślących, ale nie są one proste patrząc z perspektywy rządu. Dlaczego? Ano dlatego że wyobraź sobie obecnie strajkujących górników, mundurowych, pielęgniarki, setki tysięcy urzędasów bo coś się im zabrało.
Opozycja dostałaby świetny oręż w walce z obecnym rządem - ”jak to oni wszystko rozjebali – ludzie patrzcie co się dzieje na ulicach – komuna wróciła!!” itp.
A wtedy witaj ponownie JARUŚ ! (który był tak nieudolnym politykiem że nawet nie dotrwał do końca kadencji) + domieszka jakiejś dziFki typu PSL, która do każdego się przytuli byle posiedzieć przy korycie.

Jak to Keller pisał przyzwyczajenie ludzi do socjalizmu (państwo musi to, musi tamto zapewnić) jest obecnie największą zarazą dla finansów publicznych. A szczególnie takie grupy społeczne jak mundurowi czy pracownicy służby zdrowia, którzy potrafią zajebać takiego ”szacha” że nie wiadomo od której strony do nich podejść żeby się za nich zabrać.

Carlos 16-09-2010 10:36

Pocisneli krzyż z partyzanta!? ^^ : DDD

nyc 16-09-2010 11:08

Moze w koncu zajma sie powaznymi problemami a nie pierdolami

FIZIEK 16-09-2010 11:49

teraz beda przez tydzien odgrzewali starego schabowego :>

patalachy z pis beda oburzeni, a jarek poczuje sie jakby ktoś mu penisa wyrwał

uhtYghost 16-09-2010 12:21

Nie zaśmiecajcie tematu jak macie w dupie ten krzyż, nawet kościół uznał że cała sprawa z krzyżem była odwróceniem uwagi od ostatnich działań PSLu i PO

nyc 16-09-2010 13:33

Cytat:

uhtYghost pisze: (Post 718302)
Nie zaśmiecajcie tematu jak macie w dupie ten krzyż, nawet kościół uznał że cała sprawa z krzyżem była odwróceniem uwagi od ostatnich działań PSLu i PO

Kazdy normalny czlowiek to wie wiec co sie tak burzysz ?

necro 16-09-2010 19:32

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718123)
Wymieniłeś scenariusz dotyczący osób należących do jednej, najniższej warstwy społecznej (w ujęciu finansowym), której problemy z domowym budżetem istnieją jeszcze przed wprowadzeniem podwyżki podatku. Natomiast warstwa średnia kapkę przesunie się w stronę warstwy najniższej, bo gdzieś tam trochę tych pieniędzy jednak ubędzie.

To tak się traktuje ludzi? Jako warstwy i liczby? To jest niedorzeczne. Właśnie o tym mówię - liczby są po to, żeby nimi interpretować, ale ludzie jednak nie zawsze myślą tak, jak "scenariusz" przewiduje. Trzeba się jednak podporządkować "trendom" czyli w tym wypadku - mentalnością Polaków. Kupę kasy idzie tam gdzie nie trzeba, jeśli nie opłacało by się oszukiwać, przestali by oszukiwać - bo im by się to nie opłacało^^ kumasz? :D

Cytat:

Niekoniecznie. Np. w branży mediów takich jak telefonia, internet, telewizja jest ciągła walka o klienta, ciągłe wprowadzanie nowych technologii i walka cenowa, gdzie dodanie +1% VAT-u konsument w żaden sposób nie odczuje. Tak samo wszędzie tam gdzie koszty produkcji jakiegoś dobra z przyczyn makroekonomicznych się zmniejszą, w przypadku podwyższenia podatku nie przełoży się on bezpośrednio na konsumenta.
Owszem, bo zarabiają na tym sporo kasy, ale jednak w porównaniu z innymi krajami, jesteśmy jednak w tyle. Poza tym, nie "sprzedajemy" tak naprawdę produktów, bo wszystko co się produkuje w Polskich fabrykach, jest na licencjach zagranicznych i bierzemy z tego grosze. A firmy zagraniczne mają stosunkowo "tanią" siłę roboczą, przy liniach produkcyjnych.

Cytat:

No możliwe ….... no i co z tego że gdzieś taki scenariusz może się pojawić. W ogólnym rozrachunku podwyższenie podatku odniesie efekt w ujęciu tego co chciałem przekazać.
I mojego zauważyć :D
Dobra wiem, jeśliby coś pierdolnęło przed Euro2012 to by były jaja :D

Dalej nie chce mi się już odpisywać :P Nie mam już siły myśleć dzisiaj :D

Cytat:

Carlos pisze: (Post 718294)
Pocisneli krzyż z partyzanta!? ^^ : DDD

ojej :P

xlg 16-09-2010 23:21

Cytat:

necro pisze: (Post 718335)
To tak się traktuje ludzi? Jako warstwy i liczby? To jest niedorzeczne. Właśnie o tym mówię - liczby są po to, żeby nimi interpretować, ale ludzie jednak nie zawsze myślą tak, jak "scenariusz" przewiduje.

Ja pie***le, co to ma do rzeczy. Wiesz co ... oczekujesz od kogoś rzeczowej dyskusji (kilka storn wcześniej), sam rozkręcasz wątek wyskakując z jakimiś liczbami, a teraz będziesz mi wygarniał że posługuję się liczbami i pojęciami dot. ekonomii. Tym bardziej że jest to rozmowa o wpływach do budżetu.
Do reszty nie będę się odnosił bo po pierwsze zaczynasz wypisywać całkiem o innych rzeczach,
a z drugiej strony szkoda na to czasu. Nie interesuje mnie takie przeskakiwanie z tematu na temat, z powodu braku argumentów.

necro 16-09-2010 23:52

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718370)
Ja pie***le, co to ma do rzeczy. Wiesz co ... oczekujesz od kogoś rzeczowej dyskusji (kilka storn wcześniej), sam rozkręcasz wątek wyskakując z jakimiś liczbami, a teraz będziesz mi wygarniał że posługuję się liczbami i pojęciami dot. ekonomii. Tym bardziej że jest to rozmowa o wpływach do budżetu.
Do reszty nie będę się odnosił bo po pierwsze zaczynasz wypisywać całkiem o innych rzeczach,
a z drugiej strony szkoda na to czasu. Nie interesuje mnie takie przeskakiwanie z tematu na temat, z powodu braku argumentów.

I widzisz, tu jest moment w którym Twój tęgi umysł ekonomisty się blokuje.....

niestety ja zapadki nie ruszę, jeśli nie umiesz rozgryźć mojego posta to trudno :D
ponadto wynika z niego, że nie czytałeś uważnie tego co pisałem - co znaczy podchodzisz do mnie lekceważąco, jakbyś z góry wiedział że i tak masz rację, dlatego nie przyjmujesz innego toku myślenia.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:19.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.