unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   POLITYKA (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=27879)

necro 20-02-2011 00:06

Cytat:

Cieciuch pisze: (Post 731663)
apropo tej selekcji to przecież tak jest teraz:) bawią się i dobrze żyją najsprytniejsi, najcfansi, ambitni albo szczęściarze. Oszuści też (ale główkujący). Dopasowują się do środowiska w którym żyją.

Owszem :) Ale problem z TĄ selekcją jest taki, że nie jest naturalna bo prowadzi do samozagłady, rozwarstwień, agresji i chorób psychicznych (i są na to dowody!!). Oznacza to, iż nie działają na resztę społeczeństwa pozytywnie - a jedynie wykorzystują ich. To nie może wiecznie trwać (a w sumie co może?)

ICARIUM 20-02-2011 01:46

Cytat:

Charon pisze: (Post 731656)
A to jak to zostało przez Was napisane jednoznacznie wskazuje na to, że chętnie zrobilibyście użytek z eugeniki.

Osobiście z niczego bym nie zrobił użytku.

Socjalistyczne formy wsparcia, nakazy oraz zakazy i eugenika mają wspólną cechę - człowiek uważa, że wie lepiej i decyduje się samodzielnie modyfikować naturalną kolej rzeczy.

Zarówno podejście: "pomagać na siłę, za pomocą przymusowych składek" jak i "eliminować siłą, za pomocą przymusowych składek" zakładają, że taka ingerencja jest konieczna, a że nie ma nic za darmo, odbywa się to dzięki kasie ogółu (bo wielcy łaskawcy wprowadzający - dla dobra ludzkości, jakżeby inaczej, hehe - te dwie poronione koncepcje, jakoś nie czynili tego nigdy za WŁASNE pieniądze).

Ja jestem zwolennikiem odpierdolenia się od prywatnej kasy i odpuszczenia ingerencji w naturalną kolej rzeczy.

A jak ktoś chce komuś pomagać, rozdawać zasiłki za nic, fundować szkoły i leczenie - jego wolna wola, byleby czynił to za własną kasę lub z dobrowolnych składek.

A nie z przymusowych podatków, składek, vatów, citów, akcyz - czyli całego tego odrażającego socjalistycznego gówna.

Żeby utrzymać ten poroniony nienaturalny nieekonomiczny system osłabiający nasze państwo 40 milionów ludzi płaci za to na tysiąc różnych sposobów (wszystko po to, by utrzymać np. DARMOWĄ służbę zdrowia:D:D), a III RP i tak jest zadłużona na setki miliardów.

System się EWIDENTNIE nie sprawdza, a mimo to pełno debili i ułomów popierających koncepcje przymusowego odbierania ludziom kasy "dla ich dobra, bo sami sobie nie poradzą":D:D

Otóż ludzie w większości głupi nie są, mają instynkt samozachowawczy i w przeciwieństwie do zjebanych polityków i urzędasów, potrafią własną kasę szanować.

To jest naprawdę banalnie prosta, naturalna filozofia. Niewierzący niech sądzą, że wszystko dzieje się dzięki naturalnym precyzyjnym prawom, chrześcijanie niech wierzą, iż wszystko w rękach Opatrzności, a krisznowcy mogą być przekonani, iż prawa Karmy działają bez ingerencji głupców.

Jak zwał tak zwał.
Wolność i odpowiedzialność, prosta sprawa.


Ludzie są tacy wymóżdżeni i wyprani mentalnie, że nawet sobie nie zdają sprawy, jak bardzo "myślą" za pomocą narzuconych przez władzę schematów. Mówisz "Anarchia", a niewolnicy wyobrażają sobie pożary, gwałty, chaos i morderstwa. Mówisz: "legalizacja substancji odurzających/narkotyków", a zniewolone móżdżki widzą gromady narkomanów niczym zombie napadających na zwykłych ludzi. Mówisz: "koniec z obowiązkowymi ubezpieczeniami oraz składkami emerytalnymi", a lemingi wyobrażają sobie slumsy pełne biedoty oraz umierających masowo z głodu starców. Mówisz: "niech każdy radzi sobie sam, bez ingerencji urzędników/państwa", a jak reagują urobieni? Widzą nazistów, którzy chcą wykańczać każdego słabeusza.

Pięknie się władzuni udało urobić masy. Tak pięknie, że lemingi same podsuwają pomysły na skrócenie łańcucha.
Banda niewolników.

necro 20-02-2011 12:06

Cytat:

ICARIUM pisze: (Post 731679)
To jest naprawdę banalnie prosta, naturalna filozofia. Niewierzący niech sądzą, że wszystko dzieje się dzięki naturalnym precyzyjnym prawom, chrześcijanie niech wierzą, iż wszystko w rękach Opatrzności, a krisznowcy mogą być przekonani, iż prawa Karmy działają bez ingerencji głupców.

Jak zwał tak zwał.
Wolność i odpowiedzialność, prosta sprawa.

No ale widzisz, rzeczy proste lubią sobie komplikować, dlatego siedzimy w takim gównie.

Cytat:

Ludzie są tacy wymóżdżeni i wyprani mentalnie, że nawet sobie nie zdają sprawy, jak bardzo "myślą" za pomocą narzuconych przez władzę schematów. Mówisz "Anarchia", a niewolnicy wyobrażają sobie pożary, gwałty, chaos i morderstwa. Mówisz: "legalizacja substancji odurzających/narkotyków", a zniewolone móżdżki widzą gromady narkomanów niczym zombie napadających na zwykłych ludzi. Mówisz: "koniec z obowiązkowymi ubezpieczeniami oraz składkami emerytalnymi", a lemingi wyobrażają sobie slumsy pełne biedoty oraz umierających masowo z głodu starców. Mówisz: "niech każdy radzi sobie sam, bez ingerencji urzędników/państwa", a jak reagują urobieni? Widzą nazistów, którzy chcą wykańczać każdego słabeusza.
To działa jak psychologia dualizmu, czyli wpaja się nam schematy którymi ludzie muszą myśleć. W Polsce mamy IDEALNY przykład tejże. Wystarczy popatrzeć na fora, choćby tutaj. Wpojono ludziom że są tylko 2 partie PO i PiS - i jeśli nie jesteś zwolennikiem jednych - na pewno jesteś zwolennikiem drugich. W stanach mamy Republikanów i Demokratów...itd. Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy że tak naprawdę nie myślą samodzielnie tylko podążają za utartymi schematami stworzonymi przez ten system (można to porównać do stereotypów) - przykład - to forum i ostatnie wypowiedzi. Zero jakiegokolwiek zrozumienia tylko od razu widzą nas jako ludzi którzy wsadzaliby bezdomnych, ułomnych etc - do komór gazowych - jakże to jest płytkie......powiesz że ludzie to stworzenia jak każde inne to zarzucają Ci porównanie do pierwotniaków....żenua
Cytat:

Pięknie się władzuni udało urobić masy. Tak pięknie, że lemingi same podsuwają pomysły na skrócenie łańcucha.
Banda niewolników.
Chcąc nie chcąc też jesteśmy niewolnikami - czy tego chcemy czy nie - problem w tym że ludzi "wolnomyślących" jest narazie bardzo mało, gdyż niektórym na państwowym garnuszku żyje się bardzo dobrze. Poza tym ludzie nie lubią zmian bo po zmiana często trzeba dużo pracować, aby odbudować to, co się podczas zmian zniszczyło - ale ludzie są leniwi......My kurwa harujemy od świtu do nocy, odpowiedzialność ogromna a zarabiamy jakieś ochłapy za które samodzielne utrzymanie na jako takim poziomie jest niemal niemożliwe. A władza?
Władza się bawi
http://biznes.onet.pl/ile-posiada-na...4,1,news-detal

biorą setki tysięcy, z którymi nie wiedzą już co robić, wydają miliony na bzdury i nie dołożą ANI GROSZA do pomocy socjalnej....dymają was na wszystkie sposoby - ale widocznie niektórym to nie przeszkadza:/
/a to że rodziny ofiar katastrofy Tupolewa ciągną państwową kasę też nikt nie mówi - wiecie ile oni już wydoili kasy z budżetu??? Można by co najmniej kilka ośrodków pomocy dofinansować na cały rok!! (albo i dłużej, bo tak naprawdę trudno znaleźć takie info )
W Polsce rządzi NEPOTYZM i KORUPCJA - ale o tym się głośno nie mówi - uważa się jedynie że to jakaś skrajność, a jest to zjawisko na ogromną skalę :/

/W stanach nawet z więziennictwa robi się biznes i zarabia kasę - pomyślcie uważnie - czy zniknięcie przestępczości jest celem władzy i prawa? NIE!! Przecież to jest nieopłacalne......po co byłaby wówczas prokuratura? policja? i cała ta machina? Byliby bezużyteczni....
/podobnie jak myślicie że producenci dóbr chcą aby towar był najwyższej jakości i działał jak najdłużej? BŁĄD! Takie działanie jest nieopłacalne! - towar MUSI się popsuć zaraz po okresie gwarancji bo przecież konsument musi kupić nowy....tworzy to machinę tak niewydolną i tak niewydajną jakiej w historii ludzkości jeszcze nie było :/
/technologia - myślicie że chcą aby nowe technologie energetyczne były powszechne? NIE - jest to nieopłacalne - najpierw niech się skończą paliwa kopalne - drogie jak skurwysyn, niszczące naszą planetę, oni się dorobią - a potem się pomyśli...


przykłady można mnożyć, powielać i przytaczać, dziwi fakt, że ludzi w ogóle na to nie reagują :/

Charon 20-02-2011 12:49

Cytat:

ICARIUM pisze: (Post 731679)
Ludzie są tacy wymóżdżeni i wyprani mentalnie, że nawet sobie nie zdają sprawy, jak bardzo "myślą" za pomocą narzuconych przez władzę schematów. Mówisz "Anarchia", a niewolnicy wyobrażają sobie pożary, gwałty, chaos i morderstwa. Mówisz: "legalizacja substancji odurzających/narkotyków", a zniewolone móżdżki widzą gromady narkomanów niczym zombie napadających na zwykłych ludzi. Mówisz: "koniec z obowiązkowymi ubezpieczeniami oraz składkami emerytalnymi", a lemingi wyobrażają sobie slumsy pełne biedoty oraz umierających masowo z głodu starców. Mówisz: "niech każdy radzi sobie sam, bez ingerencji urzędników/państwa", a jak reagują urobieni? Widzą nazistów, którzy chcą wykańczać każdego słabeusza.

Pięknie się władzuni udało urobić masy. Tak pięknie, że lemingi same podsuwają pomysły na skrócenie łańcucha.
Banda niewolników.

Cytat:

necro pisze: (Post 731686)
Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy że tak naprawdę nie myślą samodzielnie tylko podążają za utartymi schematami stworzonymi przez ten system (można to porównać do stereotypów) - przykład - to forum i ostatnie wypowiedzi. Zero jakiegokolwiek zrozumienia tylko od razu widzą nas jako ludzi którzy wsadzaliby bezdomnych, ułomnych etc - do komór gazowych - jakże to jest płytkie......

Może dlatego, że nie przedstawiliście żadnej konretnej alternatywy? Chyba, że takowa mi gdzieś umknęła, co możliwe. Bo nie wiem jaką alternatywę macie dla tych "miernot i słabeuszy" poza cyklonem B. Pomijam oczywiście lewusów, którzy NIE CHCĄ pracować, bo przywykli, że mają za darmo. Oni mają wybór. Jednak ludzie nie dzielą się jedynie na "pracowitych" i "nierobów", a można odnieść wrażenie, że o tym zapominacie. Pytanie więc jest takie - co z pozostałymi?

Konkretną alternatywą nie jest "dajmy ludziom wędki", bo to jedynie płaskie wyświchtane hasło. Żeby 'uruchomić' jakoś na rynku możliwie jak najwięcej ludzi, w tym niepełnosprawnych, chorych, a także tych po prostu mniej zdolnych, trzeba by po prostu zrobić dla nich miejsce. Pomijam już to, że są celowo spychani poza margines, bo na nich mniej się zarabia :P

Ok, przykładowo, niepełnosprawni fizycznie mogliby wykonywać przeróżne prace umysłowe. Jednak w chwili, gdy ludzie sprawni toczą między sobą wyścig szczurów, to nie widzę tu miejsca na niepełnosprawnych. Trzebaby tym sprawnym jakoś uniemożliwić albo skierować do fizycznych robót, żeby inni także mogli być przydatni. Żeby się nie rozdrabniać - mam na myśli to, że kapitalizm sam w sobie, ani tym bardziej współczesna odmiana demokracji, nie tworzy równych szans dla nikogo, nie da się po prostu z każdego człowieka robić użytku, bo w praktyce wszystko rozbija się o bezwględną konkurencję. Wykluczając "zawodowych darmozjadów" zawsze znajdą się ludzie, którzy trafią na pewien margines, i jeśli nie chce się patrzeć jak zdychają z głodu, to jakoś by trzeba im jednak pomóc.

Chyba, że jest inna opcja, która teraz nie przychodzi mi do głowy, to ja będę wdzięczny o rozjaśnienie mojego zmanipulowanego przez system, ciemnego umysłu :P

Jedyne rozwiązanie jakie widzę, to zaoranie obecnego systemu, stworzenie nowego i konsekwentne, równomierne wdrażanie go, co i tak jest niewykonalne. A nawet jeśli jest wykonalne, to ciężko będzie to zrobić bez opierania całości o system totalny.

necro 20-02-2011 12:51

Cytat:

Charon pisze: (Post 731687)
Może dlatego, że nie przedstawiliście żadnej konretnej alternatywy?

System oparty o surowce - Resource Based Economy (czyli obiekty rzeczywiste) a nie o wytworzone z powietrza pieniądze (papierki na których ktoś nadrukował liczby i powiedział że są warte tyle i tyle).

/eliminuje to 90% problemów dzisiejszego świata

/koncepcja stworzona 40 lat temu - btw - oczywiście też przypięto jej znaczek "Utopia" i wrzucono do worka "marzenia" - co jest kompletną bzdurą, bo przy dzisiejszej technice jest wręcz banalne stworzenie takiego czegoś, ale niestety lobby rządzące nie może do tego dopuścić, bo wówczas osoby nie wytwarzający żadnych dóbr - stają się bezużyteczni. Obecnie to pieniądz determinuję pracę, a nie praca pieniądz - czyli tak jak być powinno. Poza tym są ludzie, którzy cały czas nad tym pracują i udoskonalają - ja nie siedzę tak "głęboko".

Cytat:

Jedyne rozwiązanie jakie widzę, to zaoranie obecnego systemu, stworzenie nowego i konsekwentne, równomierne wdrażanie go, co i tak jest niewykonalne.
Wg symulacji komputerowej wdrożenie w/w systemu zajęłoby na ziemi ok 10 lat. Byłoby to 10 bardzo trudnych i ciężkich lat, podczas których wielu mogłoby nie przetrwać :/ - jednak biorąc pod uwagę dzisiejszą śmiertelność - byłby to zaledwie ułamek. A jedyną "blokadą" na wdrożenie go, są "możni" tego świata, którzy kontrolują banki i przepływ pieniądza.

/oczywiście nie muszę chyba przypominać - że podobny system został już kiedyś wdrożony? I działał wyśmienicie? Problem w tym, że został źle wykorzystany....

Charon 20-02-2011 13:10

Cytat:

necro pisze: (Post 731688)
System oparty o surowce - Resource Based Economy (czyli obiekty rzeczywiste) a nie o wytworzone z powietrza pieniądze (papierki na których ktoś nadrukował liczby i powiedział że są warte tyle i tyle).

/eliminuje to 90% problemów dzisiejszego świata

/koncepcja stworzona 40 lat temu - btw - oczywiście też przypięto jej znaczek "Utopia" - co jest kompletną bzdurą, bo przy dzisiejszej technice jest wręcz banalne stworzenie takiego czegoś, ale niestety lobby rządzące nie może do tego dopuścić, bo wówczas osoby nie wytwarzający żadnych dóbr - stają się bezużyteczni. Obecnie to pieniądz determinuję pracę, a nie praca pieniądz - czyli tak jak być powinno.

Ok, to ja albo proszę o jakąś pigułkę do przeczytania, albo w miarę sprawne wyjaśnienie...

Jak w tej koncepcji wygląda handel? Walutą ma być np. złoto? Jeśli tak, to już widzę te wojny o bogactwa naturalne... Natura nie wszystkim dała po równo, żeby to mogło jakoś sprawnie funkcjonować.

Cytat:

necro pisze: (Post 731688)
Wg symulacji komputerowej wdrożenie w/w systemu zajęłoby na ziemi ok 10 lat. Byłoby to 10 bardzo trudnych i ciężkich lat, podczas których wielu mogłoby nie przetrwać :/

Ok, a jakieś rozwiązanie, które nie zmusi nas do kanibalizmu? Bo w ciągu "10 bardzo trudnych i ciężkich lat" różne rzeczy mogą zacząć się dziać w głowach ludzi.

Cytat:

necro pisze: (Post 731688)
- jednak biorąc pod uwagę dzisiejszą śmiertelność - byłby to zaledwie ułamek.

I ten ułamek też wyliczyła ta 'symulacja'? Nie wiem co to za symulacja, ani na ile rzetelna ona jest (rzetelność - oczywiście można postawić pytanie - a czym jest rzetelność?), mam tylko nadzieję, że nie jest to kolejny wymysł nawiedzonych ludzi... stojących za Zeitgeistami czy innym propagandowym gównem.

Jeśli pieniądze zastąpimy surowcami naturalnymi, to w chwili obecnej panujący globalny układ może się nawet wcale nie zmienić. Prym i tak wiodą gracze, którzy posiadają najwięcej bogactw. Wszystko i tak może się rozbić o kwestię zarządzania tymi surowcami. Jaka jest gwarancja, że cokolwiek uległoby jakiejkolwiek poprawie? Ludzie na samym dole takiego systemu mogliby skończyć jeszcze marniej niż obecnie.

necro 20-02-2011 13:30

Cytat:

Charon pisze: (Post 731690)
Ok, to ja albo proszę o jakąś pigułkę do przeczytania, albo w miarę sprawne wyjaśnienie...

lol?....specjalnie podałem nazwę angielską żebyś sobie poczytał.....
ctrl + c --> ctrl + v.....charon nie osłabiaj mnie:/
W pigułce znajdziesz - ale lepiej zapoznać się z tym dokładnie.
Cytat:

Jak w tej koncepcji wygląda handel? Walutą ma być np. złoto? Jeśli tak, to już widzę te wojny o bogactwa naturalne... Natura nie wszystkim dała po równo, żeby to mogło jakoś sprawnie funkcjonować.
Walutą jest ludzka wiedza i praca, złoto - jest jedynie surowcem, który za pomocą wiedzy i pracy wykorzystujemy do produkcji. Handel ?...hehe
Poza tym to nie mój wymysł, ja tylko przytaczam fakty, a ruch popierający ten system jest coraz większy, a biorąc pod uwagę co dzieje się dzisiaj na świecie (kryzysy, nierówność społeczna etc - dziwi fakt, że osoby które nie wytwarzają żadnych dóbr poprawiających byt zarabiają miliardy a osoby które np. pracują nad opracowywaniem metod leczenia, ledwie grosze) - wydaje się że to wkrótce pęknie... "bezsprzecznie nic nie trwa wiecznie" - i każda potęga kiedyś musi upaść - tak było, jest i będzie - i to też jest fakt. A reakcja na to? Każda idea na początku uważana była za "szaleństwo" :)

System ten był stosowany podczas II wojny (wówczas bardzo niedoskonały jeszcze i niedopracowany i raczej był odruchem na fakt, że brakowało pieniędzy - więc aby wybudować system sprawniejszy niż monetarny - stworzono system oparty o surowce), użyty był przede wszystkim do budowy narzędzi niszczących, a nie dóbr poprawiających nasz byt i się sprawdził doskonale. (USA, Niemcy, Japonia itd)
/ktoś tutaj chyba wrzucał historyjkę o bezludnej wyspie....w sposób łopatologiczny i najprostszy z możliwych było to wyjaśnione (http://www.michaeljournal.org/wyspa.htm)
/najgorszy jest fakt, że wszyscy patrzą przez pryzmat obecnego systemu, a to jest błąd.

/za dużo powiedziałem - jak ktoś chce, poszuka informacji i się przekona - kto nie - jego problem, nie zmienia to faktu, że prędzej czy później załamanie się system monetarny jaki znamy (wówczas możni tego świata - czyli Bankowcy i osoby związane z tym systemem, aby "uratować" ludzkość, zaproponują powstanie rządu światowego, kontrolującego wszystkich - 19 listopada 2010 padła pierwsza taka propozycja na konferencji banków centralnych we Frankfurcie przez szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn'a: http://www.youtube.com/watch?v=gP99suaJQxM )
/i w sumie zwisa mi czy ktoś jest "za" czy "przeciw", nie zmienia to kompletnie nic - a tylko tworzy przestrzeń do bezproduktywnej dyskusji i tworzeniu kolejnych podziałów (co jest niektórym na rękę). Poza tym o tym możecie przeczytać wszędzie - coraz więcej jest głosów w internecie o tym i ludzie sieją reklamy (są nawet "spamerzy" - pod każdym wątkiem o finansach spamują o tym)

Charon 20-02-2011 14:14

Ok, liznąłem i wiem z czym mniej więcej to połączyć. Widziałem Zeitgeisty :P

Dla mnie to jest utopia, której nie da się ot tak wprowadzić. Brak handlu, własności prywatnej i surowce jako ogólne dobro ogółu... Tego nie da się zrobić w 10 lat. Filozofia życiowa buszmenów (to nie jest ironia, ich pogląd na życie jest właśnie tym o czym mowa) zderzona z dotychczasowymi i przyszłymi osiągnięciami cywilizacyjnymi, technologią XXI wieku... Tak, to brzmi fajnie, ale jest nierealne. A już na pewno nie w ciągu 10 lat. Zmiany mentalne wymagają często wielu pokoleń, a tu trzeba by niejako uwarunkować całą populację. W 10 lat da się to zrobić pod jednym warunkiem - że pierwszych 7 to wojna światowa :P

Patrząc z globalnej perspektywy cała wizja rozbija się o zwykłą ludzką naturę, w którą genetycznie wpisana jest chęć posiadania. Żaden inny gatunek na świecie nie przelał tyle własnej krwi, co człowiek, i tego nie da się wymazać, a już na pewno nie wizją jakiegoś nawiedzonego kolesia, który zapewne na całości trzepie niezły hajs i wieczorem przy lampce wina nabija się z urobionych mas :P

Napisałem to w poście wyżej i usunąłem, ale niech będzie:
Przykładowo.

Zwykła codzienna wymiana, na zasadzie "jestem programistą, który nie wytwarza produktu, z którym może iść na targowisko, ale chce iść kupić sobie kurtkę na zimę". I jak mam zapłacić? Dupy nie daję, z pieniędzy zrezygnowaliśmy, bo były złe, więc co dalej? Mam w zamian wykonać projekt adekwatny do wartości kurtki? Tylko jaką w takim razie ma wartość taka kurtka? Wychodzi na to, że conajmniej tyle ile warte jest ludzkie życie, bo przykładowo bez tej kurtki zamarznę zimą na mrozie :P Chyba, że to ja jestem darmozjadem, bo nie wytwarzam dóbr, lecz jedynie usługi, więc powinienem "wejść w posiadanie" (przecież nie kupię, bo za co i jak) jakiegoś poletka i rozpocząć uprawę marchewek czy też ziemniaków lub czegokolwiek innego bardziej adekwatnego dla owej kurtki niż jakaś usługa informatyczna.

Rozwiązanie: Ziemię powinienem dostać za darmo, bo jest ona zasobem danym przez naturę ludziom, więc prawa własności się jej nie imają. Po prostu należy się i już :P Z kolei kurtkę też powinienem dostać za darmo, bo służy ona jedynie przetrwaniu, zaś taki programista jest człowiekiem techniki/nauki, więc jego praca, dobrze ulokowana, może przyczynić się do postępu ogółu, być może nawet jakiegoś ważnego odkrycia :P
Powiem Ci, że jak tak popatrzę na to w ten sposób, to mi też się to bardzo podoba :P

Jedno jest w tym najciekawsze - ciekawe jak to wygląda od środka i na czym polega haczyk.

Może i to banał, ale polecam "Brave New World" Huxleya. Przecież wszyscy tam są szczęśliwi :P

// Osobiście nie jestem ani "za" ani "przeciw". Dla mnie to jest po prostu science-fiction, bo mniej więcej tyle samo ma to wspólnego z rzeczywistością. Uważam, że zbyt długa droga przed nami, żeby patrzeć na to realnie.

// Nie widzę też w jaki sposób zrezygnowanie z własności prywatnej i handlu ma rozwiązać problemy głodu i nierównych szans. Ach no tak - przecież przekształcenie całej ludzkości w jedną wielką wspólnotę, w której każdy jest dobry i serdeczny dla innych, powinno w zupełności wystarczyć... Trochę takie sekciarskie to jest.

//Tekstu o wyspie nie czytałem wcześniej, właśnie nadrabiam.

//// No właśnie... Jak dla mnie to trochę sporo w tej koncepcji rzeczy "trudnych", jak to określiłeś parokrotnie. Podchodząc do tego jak do każdego innego 'projektu' - im większe ryzyko, tym mniejsza szansa na realizację. Dlatego póki co to dla mnie teoria bez pokrycia. Może jakbym sam poszukał solidnie, to bym znalazł rozwiązania hipotetycznych sytuacji, w których omawiana koncepcja zdaje się nieco nie trzymać kupy. Ok, starczy póki co ;D Dzięki za kawałek przyzwoitej pogaduchy.

necro 20-02-2011 14:41

Charon - na pytania które zadajesz - też szukam odpowiedzi. Trochę już poczytałem na ten temat i jeśli się w niego zagłębisz - to kwestię tego programisty rozwiążesz - jednakże potem pojawiają się kolejne kwestie i sprawy - które tak naprawdę trudno rozwiązać czysto "teoretycznie".

To moment na którym się zatrzymałem i też jeszcze czytam i szukam...

/dzisiaj jestem nieżywy bo wczoraj oblewałem zamknięcie sesji :P

/Zeitgeist swoją drogą :P

/Science-Fiction? A czyż dzisiaj - w 2011 roku nie mamy science-fiction? Dla ludzi którzy pamiętają czasy z przed 50 lat? Czy to nie jest science-fiction w stosunku do czasów starożytnych? (dla nich to nawet nie science-fiction ale fantastyka :P). Dobrze że użyłeś słowa s-f a nie fantastyka - bo s-f z czasem staje się prawdą (może nie dokładnie, ale w pewnym stopniu ;D ) A fantastyka z reguły to rzeczy czysto zmyślone ;D

necro 23-02-2011 19:15

http://finanse.wp.pl/kat,104596,titl...l?ticaid=1bd5b


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:18.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.