unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   POLITYKA (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=27879)

GL_PIRO 08-07-2010 14:06

To się nazywa twardy elektorat :D
Szkoda trochę tego człowieka bo ma w sobie tyle jadu że się życiem nie będzie potrafił cieszyć przez następne 5 lat bo wszędzie będzie tylko widział PO i zdradę i żydów i układy i komunistów i ruskich i chuje wie jeszcze kogo. Szkoda szkoda.

texet 08-07-2010 14:37

a jebal go pies

kto sie kurwa urodzil kanarkiem nie zdechnie

na wlasne zyczenie jest durnym cepem

Svenio 08-07-2010 15:22

http://www.tvn24.pl/-1,1664129,0,1,p...wiadomosc.html
:D

megoza 08-07-2010 17:01

Cytat:

Wojskowy pisze: (Post 710543)
Szanowna młodzieży właśnie na niego głosowała. Takie studenciki...takie młodziki... co o życiu nie mają pojęcia.

I powodzenia życzę im jak przyjdzie zapłacić za studia.
Nie są starzy to im lata służba zdrowia, która będzie sprywatyzowana.

Za studia płacę już z własnej kasy.
Za służbę zdrowia też płacę, bo pierdolę stać w kolejkach.
A jak będę stary to będę leżał na pieniądzach, które zarobiłem w życiu, zamiast liczyć, że ktoś mi coś skapnie z rządowych funduszy.
I jak będę stary to nie będę chodził głosować na tych, którzy obiecują ludziom starym emerytury wysokie i płatne na czas bo byłbym zajebanym hipokrytą.

Pozdrawiam :-)

batman 09-07-2010 00:32

Cytat:

megoza pisze: (Post 710608)
Za studia płacę już z własnej kasy.
Za służbę zdrowia też płacę, bo pierdolę stać w kolejkach.

idd, ale choc akurat robie tak samo z tego samego powodu, to nie uwazam prywatyzacji SZ za swietne rozwiazanie wzgledem naszego 'ze wszechmiar ogarnietego narodu' : /

Cannibal_pl 09-07-2010 19:27

Cytat:

megoza pisze: (Post 710608)
.....
Za służbę zdrowia też płacę, bo pierdolę stać w kolejkach.
A jak będę stary to będę leżał na pieniądzach, które zarobiłem w życiu, zamiast liczyć, że ktoś mi coś skapnie z rządowych funduszy.

Jeśli sprywatyzują służbę zdrowia i trafi Ci się cieżko zachorować (nie życzę) to się zesrasz i nic z Tobą nie zrobią. I uwierz, że żaden prywaciarz nie wyłoży 500tyś zł z miejsca żeby zafundować Ci leczenie, chyba , że Cie stac i bedziesz placił składki rzędu dziesiątek tysięcy rocznie.
Kuzynka pracuję w Zabrzu w ŚCCS i wiem z pierwszej ręki, że transplantacje itp. które są tam wykonywane każdego dnia kosztują fortunę i zwykły zjadacz chleba bez NFZ mógłby o nich pomażyć.
Samo specjalistyczne badanie krwi, które wykonuje się codziennie dziesiątkom osób kosztuje 1200zł/osobę. Kogo będzie stać na takie badania, jeśli przyjdzie mu je robić co miesiąc?Kogo będzie stać na przeszczep serca? Kogo na kosztowne leczenie, kto kupi choremu leki, które nierzadko kosztują 3000zł.Prywaciaż?
Teraz takie leki chory ma za 5% ceny a czasem za darmo.
A może uważasz , że tylko dobrze zarabiające osoby mają prawo do leczenia i bycia zdrowym?
O prywatyzacji służby zdrowia dobrze się gada jak się nie choruje.

fuX 09-07-2010 19:36

hehe biorąc pod uwagę czystość genetyczną rasy ludzkiej..............:P :D
Spartanie jakoś sobie z tym radzili :D:D:D

megoza 09-07-2010 19:47

Przecież nie mówiłem, że nie powinno być żadnych ubezpieczeń zdrowotnych czy też społecznych. Uważam, że sektor prywatny powinien się nimi zajmować i powinno to być na ściśle określonych przez rząd zasadach, aby wykluczyć możliwe machloje, pt. odrzucenie wniosku z powodu xxx i innych rzeczy często zapisanych małym druczkiem ;> Myślę, że firm ubezpieczeniowych chętnych byłoby mimo wszystko aż nadto. A kto se chce opłacać to by opłacał, ja bym jednak zaryzykował i tego nie robił, chyba żebym znalazł ofertę firmy, która by była dla mnie satysfakcjonująca (czyli ubezpieczenie tylko od poważnych schorzeń) :) Żaden prywaciarz nie byłby w stanie wypłacić 500 tyś. złotych? Co za wierutna bzdura, popatrz na banki, wg twojego toku myślenia banki prywatne nie mają racji bytu, bo przecież czasem muszą wypłacić ogromne pieniądze. A istnieją, po prostu na bezwzględnych zasadach ustalanych przez rząd, do których się muszą dostosować. Tak samo jak nie wykluczam, że mogłyby być jakieś państwowe ubezpieczalnie nadal funkcjonujące, czemu nie? Przynajmniej na początku wydaje się to logicznym wyjściem i step by step prywatyzować. Za to jestem bezwzględnie przeciwny obowiązkowym ubezpieczeniom zdrowotnym / społecznym. I to jeszcze MUSOWO w zakładach publicznych.

Powiedz mi kolego, jak to jest, że PAŃŚTWO, w którym każdy zarządza nie-swoim i tak naprawdę mu to wisi (w 95% przypadków) będzie lepszym ubezpieczycielem / lekarzem / doktorem / szpitalem (w/e) jak prywaciarz, który chce zdobyć rynek, utrzymać na nim wysoką pozycję i renomę. Słyszał może kolega o zarządzaniu jakością? Chyba jednak nie... Prywatne -> Państwowe.

Specjalistyczne badanie krwi 1200 zł? No to faktycznie, niezłe ceny sobie ten NFZ narzuca, myślę, że jakby była konkurencja wolnorynkowa wśród ośrodków, które są w stanie takie badanie przeprowadzić to cena spadłaby conajmniej o połowę, jeśli nie o 3/4.

Bo pomówmy o tym jak wyglądają koszta takiego zabiegu? IGŁA + PRACOWNIK wykorzystujące sprzęt, jak dla mnie koszta są znikome i właśnie takie interesy to żyła złota i dlatego USŁUGI biją w dzisiejszych czasach HANDEL TOWARAMI na głowę, bo przebicie jest ogromne, rzędu nawet 1000% w usługach przy 40-100% z reguły w przypadku towarów :) I ile czasu trwa to badanie? przez ile testów przechodzi? na ilu maszynach? ile ludzi jest do tego zatrudnione?

Jak mówię - spec ze mnie żaden, ale 1200 złotych? Przecież to musiałoby przy tym pracować mnóstwo ludzi przez długi czas aby uzasadnić wycenę takiego zabiegu na 1200 złotych! I to jeszcze beż marży? Weź mnie nie rozśmieszaj, albo twój kolega gada bzdury albo tym w NFZ coś w głowach nie styka, że robią TAKĄ wycenę :D

No tak lek kosztuje 3000 złotych, a chory nie chorował przez lata to myślę, że sobie te 3000 odłożył :) Ludzie też by się tak nie napierdalali lekami jak w dzisiejszych czasach, jak ja widzę ile niektórzy ludzie w siebie tego wrzucają, na każdym kroku, lekkie przeziębienie a już są u lekarza i ładują w siebie tyle tych 'leków', które więcej niszczą niż pomagają. Nawet moja babcia odżyła po tym jak moja mama zamiast leków na różne dolegliwości zaczęła podrzucać jej witaminki. A ma już 94 lata.

Jeśli zaś chodzi o ten mały odsetek, który nie byłby ubezpieczony i ciężko zachorował, to myślę, że nadal są fundacje wspierające choroby itd. Poza tym, jeśli sam świadomie się nie ubezpieczysz, to nie masz później co płakać, że ktoś Ci nie sfinansuje operacji :D No chyba logiczne ;>

Cannibal_pl 09-07-2010 20:39

Nigdzie nie napisałem , że prywaciaż nie będzie w stanie wypłacić 500 tyś. tylko, że będzie robił wszystko żeby tego nie wypłacić a sądownie to możesz tych pieniędzy nie doczekać.

Co do badań krwi. Marne masz pojecie:
http://www.laboratorium.wroclaw.pl/cennik.html - a to nawet nie 1/4 możliwych badań
Wyobraź sobie teraz, że ostatnie wyniki jakie robiłem (właśnie w ŚCHS ) to 47 roźnych pozycji. Krew pobierali mi do 6 różnych ampułek.

I możesz sobie mowić co chcesz, ale prawda jest taka, że dla prywaciarza liczy się zysk i zwykłych szaraków z małym budżetem będzie miał głeboko w dupie. Przykład - 90% prywatnych firm w Polsce.

Cytat:

megoza pisze: (Post 710769)

No tak lek kosztuje 3000 złotych, a chory nie chorował przez lata to myślę, że sobie te 3000 odłożył :)

Mam wrażenie , że żyjesz w kosmosie a nie w Polsce.
Przykład: moja babka, która ma 67 lat:
Od 25lat choruje. Kilkanaście kosztownych operacji oczu. Trzy operacje na żylaki, zawał serca, reumatyka, nadciśnienie, tarczyca, miażdżyca i chuj wie co jeszcze .
Emerytura za 42 lata pracy: 980zł.
Wiesz ilu jest takich ludzi, ba ludzi w dużo gorszej sytuacji i bardziej schorowanych?
I chcesz mi powiedzieć , że prywaciaż wykonałby te wszystkie operacje, zabiegi, tysiace wizyt lekarskich za 2000 , czy 3000zł/rok ?? (tak jak NFZ)

//co do ilości zjadanych przez ludzi leków....to jest biznes i ludzie jedza to wszystko, bo są tym faszerowani przez lekarzy. Im wiecej się leków sprzeda, tym lepsze wakacje dla doktora.
Przemysł farmaceutyczny to maszyna nie do zatrzymania - bedziesz ciężko chory też bedziesz to młócił z nadzieją , że wyzdrowiejesz , czy przeżyjesz i gówno Cie bedzie interesowało , czy to 5 , czy 10 tabletek dziennie.

res^kony 09-07-2010 23:16

Mego Ty masz firmę? i piszesz takie bzdety? :p aż mi się wierzyć nie chce... chociaż z drugiej strony to trochę Cię rozumiem (tekst poniżej :p)

Nie ma co tu dodawać do tego co napisał Cannibal_PL

Polacy to taki naród, że jak nie ma nad nimi bata to wyrżnęli by się dla tej zasranej kasy do ostatniego żywego...

Zresztą sam mego pisałeś parę postów wcześniej o "pseudo" kryzysie przez który Twoja firma ma jakieś tam problemy... Istna paranoja i idealny przykład jak normalny trzeźwo myślący Polski "biznesmen" potrafi wykorzystać medialną nagonkę na to żeby ujebać drugiego (czy to pracownika czy też wykonawcę)...
a Ty chcesz wprowadzać samowolkę dla szefów firm w kwestiach ubezpieczeniowych, bo wiadomym jest, że przeciętny kowalski sam ubezpieczenia nie opłaci, bo i z czego? Przecież jego szef zaraz wymyśli, że nie może mu podnieść pensji (mimo że w takim przypadku będzie mu się to należało) bo... kryzys, spadek produkcji, sranie w bazie, pierdolenie o szopenie.
Przecież to w ogóle skończyłoby się wymieraniem klasy robotniczej z braku możliwości leczenia się, a do tego dałoby dodatkowo pole do popisu dla pracodawców żeby kosztem pracownika zarabiać jeszcze więcej niż teraz - zresztą teraz nie jest inaczej.
Dzięki takiemu systemowi taki przeciętny kowalski ma chociaż szansę na jakąkolwiek emeryturę i ulgi z tym związane.
A to, że NFZ szuka zawsze dziury w całym to już inna bajka.
Zresztą szef firmy prywatnej pewnie znalazłby tych dziur jeszcze więcej aby tylko z konta nie ubyło Panów Jagiełło :p

Przydałoby się w tym wszystkim wprowadzić płacę minimalną na papierze dla pracownika w okolicach 2 tys pln... to by pewnie rozwiązało baaardzo wiele problemów :)

megoza 09-07-2010 23:27

Cytat:

res^kony pisze: (Post 710790)
a Ty chcesz wprowadzać samowolkę dla szefów firm w kwestiach ubezpieczeniowych, bo wiadomym jest, że przeciętny kowalski sam ubezpieczenia nie opłaci, bo i z czego? Przecież jego szef zaraz wymyśli, że nie może mu podnieść pensji (mimo że w takim przypadku będzie mu się to należało) bo... kryzys, spadek produkcji, sranie w bazie, pierdolenie o szopenie.

Co za bzdura, oczywiście, że musiałby podnieść stawkę inaczej pracownik spierdoliłby do konkurencji, która by to zrobiła przy pierwszej lepszej okazji. Wiem po swoim przykładzie, że dobrego pracownika ciężko dłużej utrzymać na stanowisku, jesteśmy idealnym tego przykładem i w większości zatrudniamy studentów studiów zaocznych, którzy u nas dorabiają, a jak skończą studia to papa. A jeżeli piszesz o kryzysie jako o czymś wyimaginowanym, chcesz przedstawię Ci na priv PIT'a za 2007, 2008 i 2009 rok. Może jak zobaczysz różnicę to zmienisz zdanie, a już na pewno Ci kopara opadnie :)

Cytat:

res^kony pisze: (Post 710790)
Przydałoby się w tym wszystkim wprowadzić płacę minimalną na papierze dla pracownika w okolicach 2 tys pln... to by pewnie rozwiązało baaardzo wiele problemów :)

Oczywiście, że stawka minimalna musiałaby wzrosnąć o tzw. koszta pracy.

Ja nie rozumiem tego waszego przekonania, że państwo lepiej zainwestuje wasze pieniądze niż wy sami. Myślicie, że skąd się teraz biorą te pieniądze na wasze leczenie? Oczywiście, że z waszej kieszeni.

Apropo przeświadczenia, że prywatny ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania jak należy - przy tak głębokich przemianach obowiązek wypłaty po stwierdzeniu schorzenia przez lekarza musiałoby nałożyć państwo. I sądzę, że jeśli byłyby jakieś problemy z płatnościami to nie cierpiałby pacjent, tylko właśnie placówka, która by dany zabieg przeprowadzała, bo w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego pieniądze powinny iść bezpośrednio od ubezpieczyciela do placówki.

Ale dalej sobie żyjcie w przekonaniu, że państwo jest takie kochane i dobre i wszystko wam daje za darmo :) powodzenia.

res^kony 09-07-2010 23:35

Cytat:

megoza pisze: (Post 710791)
Co za bzdura, oczywiście, że musiałby podnieść stawkę inaczej pracownik spierdoliłby do konkurencji, która by to zrobiła przy pierwszej lepszej okazji. Wiem po swoim przykładzie, że dobrego pracownika ciężko dłużej utrzymać na stanowisku, jesteśmy idealnym tego przykładem i w większości zatrudniamy studentów studiów zaocznych, którzy u nas dorabiają, a jak skończą studia to papa.

Musiałby a zrobiłby to nie to samo. Zresztą sam napisałeś i odpowiedziałeś idealnie na to co napisałem wyżej. "Zatrudniamy studentów" którzy po studiach "spierdalają" - czyżby byli na minimalkach czy na czarno? Ciekawe kto na tym zyskuje tak na prawdę....


Cytat:

Oczywiście, że stawka minimalna musiałaby wzrosnąć o tzw. koszta pracy.
Ależ oczywiście, że musiałaby tylko że to się nie pokrywa z rzeczywistością.

Cytat:

Ja nie rozumiem tego waszego przekonania, że państwo lepiej zainwestuje wasze pieniądze niż wy sami. Myślicie, że skąd się teraz biorą te pieniądze na wasze leczenie? Oczywiście, że z waszej kieszeni.
Nikt nie napisał, że Państwo idealnie inwestuje nasze pieniądze niż my byśmy zrobili to sami... Problemem jest tylko to żeby te pieniądze uczciwie dostać od pracodawcy miesiąc w miesiąc... I to jest kurewsko duży problem.

Cytat:

Apropo przeświadczenia, że prywatny ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania jak należy - przy tak głębokich przemianach obowiązek wypłaty po stwierdzeniu schorzenia przez lekarza musiałoby nałożyć państwo. I sądzę, że jeśli byłyby jakieś problemy z płatnościami to nie cierpiałby pacjent, tylko właśnie placówka, która by dany zabieg przeprowadzała, bo w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego pieniądze powinny iść bezpośrednio od ubezpieczyciela do placówki.
I czym to się by różniło od tego co jest teraz? :p

Cytat:

Ale dalej sobie żyjcie w przekonaniu, że państwo jest takie kochane i dobre i wszystko wam daje za darmo :) powodzenia.
Widać, że jeszcze mało dostałeś po dupie od życia... ciężko Ci będzie to wszystko zrozumieć. Zasada jest prosta. Albo Ty albo Ja. Nie da się tego w żaden sposób podzielić. Jesteśmy narodem kombinatorów i tak na prawdę tutaj tkwi cały problem.

megoza 09-07-2010 23:43

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 710776)
Nigdzie nie napisałem , że prywaciaż nie będzie w stanie wypłacić 500 tyś. tylko, że będzie robił wszystko żeby tego nie wypłacić a sądownie to możesz tych pieniędzy nie doczekać.

Już pisałem, że zasady powinny być jasno i wyraźne określone przez państwo. Bez żadnych ustępstw.

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 710776)
Co do badań krwi. Marne masz pojecie:
http://www.laboratorium.wroclaw.pl/cennik.html - a to nawet nie 1/4 możliwych badań
Wyobraź sobie teraz, że ostatnie wyniki jakie robiłem (właśnie w ŚCHS ) to 47 roźnych pozycji. Krew pobierali mi do 6 różnych ampułek.

Te 47 pozycji przy średniej cenie 20zł wychodzi jakies 950 złotych. Dodatkowo jest to cena w ośrodku prywatnym, a przy tak nikłej konkurencji w sektorze prywatnym jak teraz ceny wizyt prywatnych są wygórowane. Jest to postrzegane jako coś ekstra, a nie jako zwyczajny standart. Jak mówię cena w dół o 50% i myślę, że przy rozwiniętej konkurencji byś te badania zrobił za jakieś 500-600 złotych.

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 710776)
I możesz sobie mowić co chcesz, ale prawda jest taka, że dla prywaciarza liczy się zysk i zwykłych szaraków z małym budżetem będzie miał głeboko w dupie. Przykład - 90% prywatnych firm w Polsce.

A wiesz, że firmy nastawione jedynie na zysk najszybciej idą na dno? ;>

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 710776)
Mam wrażenie , że żyjesz w kosmosie a nie w Polsce.
Przykład: moja babka, która ma 67 lat:
Od 25lat choruje. Kilkanaście kosztownych operacji oczu. Trzy operacje na żylaki, zawał serca, reumatyka, nadciśnienie, tarczyca, miażdżyca i chuj wie co jeszcze .

Aż dziw, że ta Twoja babcia jeszcze żyje:D
Sorry wydaje mi się, że trochę koloryzujesz ;>

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 710776)
Emerytura za 42 lata pracy: 980zł.

O właśnie, to to to, wina obecnego systemu. Jakby babci podczas pracy odkładała sobie na konto pieniążki zamiast do budżetu państwa to by miała 2-4 razy tyle, co już udowadniał Mikke. Myślę, że wtedy mogłaby być w stanie zapłacić za te wszystkie wydatki. Wszak to już nie 12000 rocznie a 24000 - 36000 :)

Poza tym można to też inaczej rozwiązać, tylko trzeba ruszyć mózgownicą. Rząd może spokojnie nałożyć przymus interwencji lekarskiej w przypadku zagrożenia życia. I chyba by to nikogo nie zdziwiło, ani lekarza, który składa przysięgę Hipokratesa, ani właścicieli szpitali. Raczej wydaje mi się takie coś oczywiste.

megoza 09-07-2010 23:47

Cytat:

res^kony pisze: (Post 710792)
Musiałby a zrobiłby to nie to samo. Zresztą sam napisałeś i odpowiedziałeś idealnie na to co napisałem wyżej. "Zatrudniamy studentów" którzy po studiach "spierdalają" - czyżby byli na minimalkach czy na czarno? Ciekawe kto na tym zyskuje tak na prawdę....

Pensje są słabe, w granicach 1300 - 1800 zależnie od tego czy mamy do czynienia z leniem czy z kimś kto potrafi używać swego mózgu (mówię tu o stanowiskach sprzedawców). Ale głównym powodem odchodzenia są chyba jednak godziny pracy, bo 10-19 to cały dzień zjebany. Niestety tak funkcjonują sklepy w Krakowie i nie da się tego przeskoczyć. I uwierz mi, Ci ludzie, którzy jednak coś sobą prezentują mają w czym później wybierać, bo u nas łapią wszelkie podstawy nt. np. układania wykładzin. Dalej spece od montażu to już z reguły 2k+ i kierownicy pod 3k, tak wygląda mniej więcej struktura zarobkowa, chociaż i to jest płynne, bo pracownik pracownikowi nierówny.

res^kony 09-07-2010 23:52

Cytat:

megoza pisze: (Post 710795)
Pensje są słabe, w granicach 1300 - 1800 zależnie od tego czy mamy do czynienia z leniem czy z kimś kto potrafi używać swego mózgu. Ale głównym powodem odchodzenia są chyba jednak godziny pracy, bo 10-19 to cały dzień zjebany. Niestety tak funkcjonują sklepy w Krakowie i nie da się tego przeskoczyć. I uwierz mi, Ci ludzie, którzy jednak coś sobą prezentują mają w czym wybierać.

Wiem, że mają. Tutaj akurat zrobiło się trochę lepiej, bo to pracodawca potrzebuje pracownika a nie odwrotnie. Problem tylko w tym, że przy zatrudnieniu takiego pracownika obiecujesz mu gruszki na wierzbie a z czasem najprościej w świecie robisz go w balona a on nie wie co ma zrobić - albo szukać lepszej pracy ale znowu zaczynać praktycznie od podstaw albo mieć nadzieję, że jednak dotrzymasz obietnicy i kiedyś dasz mu tą podwyżkę i premię które mu obiecywałeś na początku.
Sumując i tak w końcu frustracja bierze górę i szuka nowego zajęcia, gdzie znowu mu wciskają bajki a on wierzy bo nie ma wyjścia... I tak w koło macieju.
Pracodawca zyskuje krocie, a kowalski choćby nie wiem jak był dobry w tym co robi dostaje w dupę, zarówno pod względem emerytalnym jak i życiowym...

Oczywiście są i wyjątki od tej reguły, no ale przecież w każdej firmie musi być jeden może dwóch pracowników którzy zarabiają lepiej (tylko po to, żeby temu nieszczęsnemu kowalskiemu łatwiej było zrobić nadzieję)... Przecież to wszystko takie proste jest nie? Czy może mego się mylę?


Spadam spać - dalej mogę podyskutować rano :p dobrej nocki

megoza 09-07-2010 23:55

Nie wiem jak inne firmy, ale np. my nigdy nie obiecujemy gruszek w popiele i już od początku mówimy na co można liczyć. Firma jest mała, więc możliwości awansu są niewielkie :) Jak się stworzy wakat w postaci otworzenia nowego sklepu lub otwarcia nowego segmentu to można awansować a tak musiałby ktoś odejść albo ktoś zostać wyrzucony, chyba normalka?;p

Styka już tej naszej polemiki ;)

Cieciuch 10-07-2010 11:20

to o czym piszesz Mego jest bardzo fajne ale nie ma przełożenia na rzeczywistość. Ta migracja pracowników, podwyższanie pensji po zniesieniu obowiązkowych opłat, presja konkurencji itd itd. To nawet w świecie idealnym, o idealnym przepływie informacji, gdzie każdy stosuje się do jakiś tam obowiązujących zasad było by chyba nie do zrealizowania.
Jesteś naiwny jeśli w coś takiego wierzysz albo tata Cię jeszcze w biznes dobrze nie wprowadził:P No chyba, że to w Krakowie jest tak idealnie, że pracodawcy nie wykorzystują pracowników. Poza tym sam mówiłeś, że masz raczej małą firmę to czemu przekładasz swój przykład na ogół w Polsce? No i co ma branża jakiegoś tam handlu detalicznego do innych? Podałem Ci już przykład faceta z okolic Tarczyna. To jest właśnie odpowiedź na Twoje dywagacje jak to by ktoś poszedł do konkurencji jak bym mu pensji nie zwiększył. Otóż Ci ludzie nie mają gdzie iść, no chyba że wrócić do sadownictwa:P Dlatego facet rucha ich jak chce. I Potem też by ruchał. Takich aspektów jak mobilność i dostępność różnych źródeł przychodu są setki innych.

Nie myśl, że bronię tego systemu, ale to nie jest albo białe albo czarne:P to o czym piszesz jest utopią i nie wierzę, że tego nie rozkminiasz.

ICARIUM 10-07-2010 12:12

megoza, wygląda na to, że do umysłów ukształtowanych przez socjalizm nie przemówisz:D

batman 10-07-2010 16:10

Cytat:

megoza pisze: (Post 710769)
Specjalistyczne badanie krwi 1200 zł? No to faktycznie, niezłe ceny sobie ten NFZ narzuca, myślę, że jakby była konkurencja wolnorynkowa wśród ośrodków, które są w stanie takie badanie przeprowadzić to cena spadłaby conajmniej o połowę, jeśli nie o 3/4.

Bo pomówmy o tym jak wyglądają koszta takiego zabiegu? IGŁA + PRACOWNIK wykorzystujące sprzęt, jak dla mnie koszta są znikome i właśnie takie interesy to żyła złota i dlatego USŁUGI biją w dzisiejszych czasach HANDEL TOWARAMI na głowę, bo przebicie jest ogromne, rzędu nawet 1000% w usługach przy 40-100% z reguły w przypadku towarów :) I ile czasu trwa to badanie? przez ile testów przechodzi? na ilu maszynach? ile ludzi jest do tego zatrudnione?

Tez nie jestem specem i nie przegladalem linka cannibala bo siedze na dzialce i mam neta 2g wiec mi sie nie chce, jednak wydaje mi sie ze zapomniales o laboratorium i analizie krwi, ktore zapewne kosztuje duzo wiecej niz igla i obslugujacy ja pracownik.

Cytat:

Ludzie też by się tak nie napierdalali lekami jak w dzisiejszych czasach, jak ja widzę ile niektórzy ludzie w siebie tego wrzucają, na każdym kroku, lekkie przeziębienie a już są u lekarza i ładują w siebie tyle tych 'leków', które więcej niszczą niż pomagają.
I tu sie absolutnie zgadzam - Polacy to narod lekomanow i pigularzy, latwo znalezc dane na ten temat - przodujemy w ilosci lykanych pigulek (wiekszosc bez potrzeby tak naprawde). Malo kto zastanawia sie co dzieje sie z tabletka po wprowadzeniu do organizmu. Po wywolaniu chcianego efektu odwiedza praktycznie wszystkie zakatki organizmu, szkodzac watrobie, trzustce i innym. Moze byc tak, ze tabletki wylecza nas z jednego, a odkladajac sie z czasem popsuja co innego.

Gdzies kiedys slyszalem ze w Szwajcarii prawo stanowi, ze aby wprowadzic nowy lek na rynek, nalezy udowodnic jego roznice w stosunku do obecnie funkcjonujacego (dziala na cos innego lub moze byc stosowany przez osoby ktore nie moga stosowac tego starego leku etc etc). Efekt jest taki, ze nie ma APAPU, IBUPROMU, NUROFENU i dziesiatek identycznych (jak ktos wierzy ze jedno jest lepsze od drugiego to brawo), tylko jest jeden. Ilosc lekow tam jest podobno przez to wiele razy mniejsza. Mi sie to podoba, ale zaznaczam ze nie recze za 100% autentycznosc tych informacji bo nie pamietam zrodla, a w Szwajcarii bylem tylko 2x na krotko (odpowiednio 2 i 4 dni) wiec z wlasnego doswiadczenia tego nie powiem : (


---

Jeszcze slowko o chorobach starszych ludzi. Moja babcia ma 87lat i podobne przejscia do babci cannibala. Choroby oczu, miazdzyca, osteoporoza, alzheimer, parkinson to norma u starszych ludzi, pojedynczo na poczatku - z czasem tworza sie iscie alpejskie kombinacje, nierzadko wykluczajace leczenie siebie nawzajem. 67 lat to niski wiek na takie polaczenia i przejscia, ale z pewnoscia mozliwy.

megoza 10-07-2010 23:25

Cytat:

batman pisze: (Post 710833)
jednak wydaje mi sie ze zapomniales o laboratorium i analizie krwi, ktore zapewne kosztuje duzo wiecej niz igla i obslugujacy ja pracownik.

Amortyzacja to jest 10% w skali roku. I nijak się ma do kosztów przeprowadzenia badania :p Zużycie sprzętu to coś co każdy przedsiębiorca musi wziąć na klatę i cierpliwie sobie odbijać z marży :)

Uncle_Dunkan 11-07-2010 00:26

Cytat:

megoza pisze: (Post 710793)

O właśnie, to to to, wina obecnego systemu. Jakby babci podczas pracy odkładała sobie na konto pieniążki zamiast do budżetu państwa to by miała 2-4 razy tyle, co już udowadniał Mikke. Myślę, że wtedy mogłaby być w stanie zapłacić za te wszystkie wydatki. Wszak to już nie 12000 rocznie a 24000 - 36000 :)

nie wiem czy wiecie, ale ten smiec (mowa o jkm) obrazil osoby niepelnosprawne, co jest dnem wszystkiego. przez to nie interesuja mnie jego inne przemyslenia, bo pojechal zbytnio tymi slowami i powinien (przynajmniej publicznie) trzymac jezyk za zebami w takich sprawach. mialem glosowac na kogos innego, ale po przeczytaniu forum zaglosowalem na niego, co bylo jak sie pozniej okazalo duzym bledem. mego i tu sie mylisz z tym odkladaniem, bo tyle kasy idzie na lekarzy i leki, ze ci sie w pale nie miesci. hmm, a gdyby placic jeszcze za rodzinnego uhhh, wiesz ile by bylo zgonow? bo starszy czlowiek nie poszedlby do lekarza, bo nie ma pieniedzy, a gdzie oplaty/jedzenie?. walic tego brudasa, u mnie juz jest skreslony.

megoza 11-07-2010 13:48

Ale naprawdę mnie nie interesuję co Mikke powiedział o osobach niepełnosprawnych:D Ja nie jestem jego zagorzałym fanem, po prostu podzielam część jego poglądów. A z tym odkładaniem to jak się mylę? W tym roku łącznie byłem u lekarza raz i dostałem jedną receptę na parę leków. To wszystko kosztowało mnie grubo ponad 5000 złotych, bo tyle odprowadziłem z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego :D

O ile to 5000 złotych to jeszcze nie taka tragedia, to jak pomyślę, że już 5 lat mogłem odkładać i koszta leczenia nawet jak były gorsze lata niż ten nigdy nie przekroczyłyby 1000 złotych rocznie to bym miał pewnie w kieszonce niezłe pieniądze. Tym bardziej, że w poprzednich latach więcej odprowadzałem za ubezpieczenie, bo po prostu lepiej stałem finansowo. Pewnie z 40 000 złotych miałbym w kieszeni jak nic wliczając odsetki bankowe:)))


A to peszek, no nie ? =]

mienczaq 11-07-2010 14:04

Cytat:

Uncle_Dunkan pisze: (Post 710878)
nie wiem czy wiecie, ale ten smiec (mowa o jkm) obrazil osoby niepelnosprawne, co jest dnem wszystkiego. przez to nie interesuja mnie jego inne przemyslenia, bo pojechal zbytnio tymi slowami i powinien (przynajmniej publicznie) trzymac jezyk za zebami w takich sprawach. mialem glosowac na kogos innego, ale po przeczytaniu forum zaglosowalem na niego, co bylo jak sie pozniej okazalo duzym bledem. mego i tu sie mylisz z tym odkladaniem, bo tyle kasy idzie na lekarzy i leki, ze ci sie w pale nie miesci. hmm, a gdyby placic jeszcze za rodzinnego uhhh, wiesz ile by bylo zgonow? bo starszy czlowiek nie poszedlby do lekarza, bo nie ma pieniedzy, a gdzie oplaty/jedzenie?. walic tego brudasa, u mnie juz jest skreslony.

Powiedział wtedy że niepełnosprawni powinni uczęszczać do szkoł dla nich przystosowanych, wizja dzieciaka jadącego po korytarzu wśród tłumu biegających dzieciaków nie napawa optymizmem i nie motywuje, a już napewno jeżeli chodzi o kwestie związane często z pomocą (popchaj wyciągnij)
Ofc zakładam że nawet nie widziałeś całości tej wypowiedzi tylko urywek w tv w dodatku okraszony smutnym komentarzem jakiejś dziennikarzyny.

ICARIUM 11-07-2010 16:01

Kolejny dowód na to jak tv manipuluje niedoinformowanymi ignorantami.

Uncle_Dunkan 11-07-2010 18:10

Cytat:

megoza pisze: (Post 710902)
Ale naprawdę mnie nie interesuję co Mikke powiedział o osobach niepełnosprawnych:D Ja nie jestem jego zagorzałym fanem, po prostu podzielam część jego poglądów. A z tym odkładaniem to jak się mylę? W tym roku łącznie byłem u lekarza raz i dostałem jedną receptę na parę leków. To wszystko kosztowało mnie grubo ponad 5000 złotych, bo tyle odprowadziłem z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego :D

O ile to 5000 złotych to jeszcze nie taka tragedia, to jak pomyślę, że już 5 lat mogłem odkładać i koszta leczenia nawet jak były gorsze lata niż ten nigdy nie przekroczyłyby 1000 złotych rocznie to bym miał pewnie w kieszonce niezłe pieniądze. Tym bardziej, że w poprzednich latach więcej odprowadzałem za ubezpieczenie, bo po prostu lepiej stałem finansowo. Pewnie z 40 000 złotych miałbym w kieszeni jak nic wliczając odsetki bankowe:)))


A to peszek, no nie ? =]

hmm teraz, a pozniej? nikt nie wie co bedzie w przyszlosci. uwierz mi myslalem tak jak ty, ale to sie zmienilo. mysle, ze wiesz dlaczego. placisz tyle kasy nie tylko na siebie, ale tez na osoby starsze, ktorych nie stac na leczenie. w przyszlosci moze i ty bedziesz w takiej syt, miejmy nadzieje, ze nie. na pewno by mi juz pieniedzy nie starczylo na leczenie, gdybym sobie ja odkladal. na zdrowiu nie ma co oszczedzac, czy to swoim czy innych. tak jak pisalem moze tobie "innych" pieniadze beda potrzebne. pracowalem 4 lata i nie malo zarabialem i bym byl w kropce.

urywek, niedoinformowany ignorant? prosze czytaj

"Dziennik": Kandydat na posła Janusz Korwin-Mikke podczas prawyborów we Wrześni miał szydzić z niepełnosprawnych dzieci. Jak się wyraził, "w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od chorych".

Potem powiedział niepełnosprawnej dziewczynce: nie puściłbym swojego dziecka do klasy z dziećmi niepełnosprawnymi.

Słów polityka UPR słuchała działaczka Partii Kobiet, która stała obok niepełnosprawnej córki, poruszającej się na wózku inwalidzkim. Oburzona kobieta powiedziała, by Korwin-Mikke popatrzył jej córce w twarz i powtórzył swe słowa.

– I on to zrobił. Podszedł do tej biednej dziewczynki i powiedział jej w twarz, że nie puściłby swego dziecka do jednej klasy z dzieckiem niepełnosprawnym – relacjonuje jeden ze świadków wydarzenia Łukasz Naczas, polityk SLD.

zrodlo: http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/20789

prosze mienczaq w przyszlosci nigdy nie zakladaj (chyba, ze gume)

nie wyobrazajcie sobie, ze osoby niepelnosprawne to wozek inwalidzki. sa rozne stopnie niepelnosprawnosci, przez rok poznalem wiele takich osob i normalnie pracuja/ucza sie i jest ich wiekszosc. nie izolowac takich osob! pomysl, ze jestes niepelnosprawny ruchowo, z mysleniem wszystko ok i cie ograniczaja :/ postaw sie czasami w takiej syt.

megoza 12-07-2010 01:39

Jak mówię, to że podzielam część poglądów JKM'a nie znaczy, że zgadzam się ze wszystkimi. A co będzie w przyszłości. Zobaczę. Ja wolałbym sam odkładać na swoje ewentualne leczenie w przyszłości i po prostu dbać o siebie. Ew. się ubezpieczyć od tych najgorszych schorzeń i finito. Ale oczywiście nie mogę tego zrobić, bo żyjemy w kraju jakim żyjemy:)

Zielarz 12-07-2010 10:26

http://www.sfora.pl/Katastrofa-Tu-15...dowania-a22088 Super! "bogaci dostają bogate odszkodowania, przeciętnemu kowalskiemu będą robić problemy zamiast pomagać "

A co z powodzianami ? Jakoś tak ucichło, a burdel, syf wszystko zostało na terenach pozalewanych... aa sorry dostali po 6tyś :)

Xirios 12-07-2010 10:39

Do usuwania skutków powodzi ściągani są ludzie z całego kraju. Każdy może więc pomóc.

Cytat:

Megoza pisze:
Ja wolałbym sam odkładać na swoje ewentualne leczenie w przyszłości i po prostu dbać o siebie. Ew. się ubezpieczyć od tych najgorszych schorzeń i finito. Ale oczywiście nie mogę tego zrobić, bo żyjemy w kraju jakim żyjemy

Jak nie, jak tak? Pracujesz na czarno i jedziesz ;p Z dbaniem o siebie dobrze piszesz.

res^kony 13-07-2010 10:58

masz megoza, coś dla Ciebie

http://biznes.onet.pl/koszmar-wakacy...7,1,news-detal

Co prawda tutaj jest opisana sytuacja z pracownikami sezonowymi ale nie wiele to się różni od normalnego życia...

a teraz możesz dalej wciskać bajki szaremu kowalskiemu.

megoza 13-07-2010 14:03

W takich artykułach piszą o wyjątkach, to że są ludzie nieuczciwi to nie znaczy, że wszyscy tacy są :> Też mógłbym poszukać artykułów o sytuacjach odwrotnych, typu uciekanie na chorobowe (mimo, że ktoś chory nie jest), albo szukanie pracy jak się jest w pierwszych miesiącach ciąży, żeby potem mieć macierzyńskie, a potem jeszcze opiekuńcze. To nie znaczy, że każdy pracownik tak robi.

Co ja Ci będę tłumaczył, jak ty wolisz narzekać na pracodawców:P Mogę opisać inne przykłady, np. kumpel znalazł pracę, nie mając żadnego doświadczenia zawodowego, skończył jedynie Liceum i dostał na wejściu 1800 a teraz kosi grubo ponad 2000 zł. I to nie w Krakowie, a właśnie na wsi, gdzie pensje 'powinny' być niższe. Dodatkowo nauczyli go zawodu.

Nie mówię, że wszędzie jest pięknie, bo nie jest. Ale jak chcesz dobrej uczciwej pracy to w końcu ją znajdziesz. Proste.

ICARIUM 13-07-2010 14:17

To także taki typowy przykład socjalistycznego mentalnego zacofania - pracodawca jest be, a jak prywaciarz i przedsiębiorca to w ogóle szatan wcielony, siarka mu leci z tyłka i tylko myśli o tym, żeby przehandlować dusze pracowników za podzespoły do fabryki.

DcT 13-07-2010 14:59

jakie podzespoły do fabryki ;d jedyne co prywaciarz chce to nowe ferrari i nowy dom z basenem ! oczywiscie budowane oraz remontowane przez pracownikow firmy po godzinach za darmo :D
//a tak serio to moj starszy pracował w firma produkujacej np folie termokurczliwe , maszyny pakujące oraz piece grzewcze na słome i jego szef był takim co lubił tak robic, typu pracownicy naprawiali mu jego motorki :d i oczywiscie wykazywanie zerowego zysku itepe itede , płacił co kot napłakał a kazda sobota niedziela w robocie ;d

res^kony 13-07-2010 15:40

Cytat:

DcT pisze: (Post 711121)
jakie podzespoły do fabryki ;d jedyne co prywaciarz chce to nowe ferrari i nowy dom z basenem ! oczywiscie budowane oraz remontowane przez pracownikow firmy po godzinach za darmo :D
//a tak serio to moj starszy pracował w firma produkujacej np folie termokurczliwe , maszyny pakujące oraz piece grzewcze na słome i jego szef był takim co lubił tak robic, typu pracownicy naprawiali mu jego motorki :d i oczywiscie wykazywanie zerowego zysku itepe itede , płacił co kot napłakał a kazda sobota niedziela w robocie ;d

ale przecież to są wyjątki - po co to piszesz? Większość pracodawców to do rany przyłóż ludzie, którzy wypruwają sobie flaki, żeby ten biedny beee pracownik miał za co żyć... :p


megoza nie narzekam na pracodawców, ja po prostu wiem jakie to są chuje :p


Icarium dużo prawdy jest w tym co napisałeś... niestety

vega 13-07-2010 15:50

Cytat:

DcT pisze: (Post 711121)
jakie podzespoły do fabryki ;d jedyne co prywaciarz chce to nowe ferrari i nowy dom z basenem ! oczywiscie budowane oraz remontowane przez pracownikow firmy po godzinach za darmo :D
//a tak serio to moj starszy pracował w firma produkujacej np folie termokurczliwe , maszyny pakujące oraz piece grzewcze na słome i jego szef był takim co lubił tak robic, typu pracownicy naprawiali mu jego motorki :d i oczywiscie wykazywanie zerowego zysku itepe itede , płacił co kot napłakał a kazda sobota niedziela w robocie ;d

to po kiego ch*ja siedzą w tej robocie? wyp na zasiłek, a jak chca robic to morda w kubeł i do roboty.

Cieciuch 17-07-2010 00:01

ale cisza... ;)

paskudna szopka wokół krzyża przed pałacem. Cokolwiek by się za PiSem nie kryło, wartości, prawda itd itd to i tak nie mogę patrzeć na te zgrzybiałem ryje i to co wyprawiają. Banda debili.

ICARIUM 17-07-2010 02:43

Ten krzyż to rzeczywiście nieziemsko ważna sprawa:D:D

Jak mnie to rozbraja - w GW porusza się jakiś z dupy wysrany temat, czy to pochówek na Wawelu czy też krzyż przed pałacem prezydenckim, a potem zaczyna się masakra:D

Trzeba przyznać ekpie z GW jedno całkiem szczerze - trolling pierwsza klasa.

Cieciuch 17-07-2010 14:33

to nie tylko GW, to wszystkie popieprzone media, nie da nic normalnego obejrzeć.

GL_Paranoid 17-07-2010 14:48

bredziński i klępa prowokuja perfekcyjnie ^^

Failed 17-07-2010 17:06

Chcesz pracowac to prace dostaniesz , jest troche jak Mego pisze.W mojej wiosce , Gorzyce (10k ludzi) jest jedena z wiekszych w polsce firm produkujacych tłoki do naszych wozikow.Rowniez przyjalem do pracy , bo co w wakacje robic , zwlaszcza , ze do niedawna reka zlamana byla:).Na wjazd bez szkoly przecietny kowalski pracujac na obrobce mechanicznej zarabia 1,5k , po 3 miesiacach ma egzam i kosi 1.7 pozniej podwyzka i 2.1.Ja na wjazd dostalem 1.7k z uwagi na wyksztalcenie w zawodzie i nie jest zle:).Na nockach obroty/posuwy uppp i do 3 w nocy jestem po robicie i nawet przespac sie w szatni moge;D.Nie wiem czy sa jeszczen a obrobke przyjecia , wiem , ze od poczatku wakacji jakies 100 os lekka reka przyjeli.Teraz ucichlo cos.Za to sa na odlewnie (odlewanie tlokow) przyjecia.Robota ciezka nei jest , ale masakryczne temperatury ok.50stopni , ale kasa wyzsza.Na wjazd jakie wyksztalcenie by nie bylo 1.8k.To jest jakies 10,20 brutto i premia 20% do konca roku.Takze jak ktos potrzebuje pracy to zapraszam do Gorzyc :D:D.Nie jest ciezko i lekko czasami tez nie ;).

FIZIEK 17-07-2010 18:39

ja pozdrawiam moje 900 zl na stazu u komornika...


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:16.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.