unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   POLITYKA (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=27879)

destructor 14-09-2010 17:36

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Ale to że np. kowalski wykupując sygnał TV kablowej od dostawcy XYZ będzie miał do zapłacenia o 2-3zł więcej, nie znaczy że zara z tego sygnału TV zrezygnuje.

Nie musi rezygnowac z abonamentu TV ale za to nie kupi sobie piwa bo mu juz na nie braknie, albo kupi ukrainskie papierosu i spirytus z przemytu bo na polskie juz go nie bedzie stac.

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Z drugiej strony nie w każdym przypadku dostawca przeniesie koszty podwyższenia podatku na klienta. To samo tyczy się dóbr podstawowych. Nie wszędzie podwyższenie podatku przekłada się na zmniejszenie popytu. To nie jest tak prosty mechanizm jak ci się wydaje.

Zapewniam cie ze kazdy (lub 99.99%) dostawcow,sprzedawcow,firm uslugowych przeniesie poniesione koszty na konsumenta. Wiem cos o tym bo "z autopsji".

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Co do firm i czarnej strefy - to że np. pan X prowadzący swoją działalność zarabia średnio 5000zł miesięcznie w 2010r, nie oznacza że wypierdzieli przez okno kasę fiskalną w 2011r (narażając się na nalot US) bo jego średnia będzie wynosić 4900zł. A już tym bardziej średnie i duże firmy, gdzie przepisy dot. kontroli przychodów są bardziej restrykcyjne.

Wystarczy ze zwolni kilku pracownikow, lub obetnie im premie...

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
Tak czy inaczej podwyżka dla budżetu wyssie od nas grubą kasę ~5 mld.
Nawet logicznie myśląc - żaden rząd nie ryzykowałby utraty władzy poprzez podwyższenie podatków, w momencie gdyby wiedział że nic z tego tytułu nie uzyska. Proste.

To że podniesienie podatku nie jest rozwojowe wydaje się być oczywiste.
Uderza po naszych kieszeniach i kieszeniach tych co muszą wytężyć łeb żeby swój biznes utrzymać. Ale wypisywanie że nie przełoży się to na wielkość budżetu państwa jest również nie na miejscu.

Co by nie było też jestem przeciw.

Szalu tez nie bedzie, a ludzie maja okreslana ilosc pieniedzy, one nie sa z gumy. Rozwiazanie ktore proponuje PO nie daje gwarancji ze bedzie lepiej lub bardzo mala. A przeciez rozwiazanie jest takie proste i podawane przez wielu ekonomistow, ale tych akurat rzad nie slucha:

- przywileje i wczesniejsze emerytury dla sluzb mundurowych
- przywileje dla niektorych grup spolecznych (glownie gornictwo)
- krus
- itd itd itd

xlg 14-09-2010 20:05

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Nie musi rezygnowac z abonamentu TV ale za to nie kupi sobie piwa bo mu juz na nie braknie, albo kupi ukrainskie papierosu i spirytus z przemytu bo na polskie juz go nie bedzie stac

Wymieniłeś scenariusz dotyczący osób należących do jednej, najniższej warstwy społecznej (w ujęciu finansowym), której problemy z domowym budżetem istnieją jeszcze przed wprowadzeniem podwyżki podatku. Natomiast warstwa średnia kapkę przesunie się w stronę warstwy najniższej, bo gdzieś tam trochę tych pieniędzy jednak ubędzie.

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Zapewniam cie ze kazdy (lub 99.99%) dostawcow,sprzedawcow,firm uslugowych przeniesie poniesione koszty na konsumenta. Wiem cos o tym bo "z autopsji".

Niekoniecznie. Np. w branży mediów takich jak telefonia, internet, telewizja jest ciągła walka o klienta, ciągłe wprowadzanie nowych technologii i walka cenowa, gdzie dodanie +1% VAT-u konsument w żaden sposób nie odczuje. Tak samo wszędzie tam gdzie koszty produkcji jakiegoś dobra z przyczyn makroekonomicznych się zmniejszą, w przypadku podwyższenia podatku nie przełoży się on bezpośrednio na konsumenta.

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Wystarczy ze zwolni kilku pracownikow, lub obetnie im premie...

No możliwe ….... no i co z tego że gdzieś taki scenariusz może się pojawić. W ogólnym rozrachunku podwyższenie podatku odniesie efekt w ujęciu tego co chciałem przekazać.

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)
Szalu tez nie bedzie, a ludzie maja okreslana ilosc pieniedzy, one nie sa z gumy. Rozwiazanie ktore proponuje PO nie daje gwarancji ze bedzie lepiej lub bardzo mala. A przeciez rozwiazanie jest takie proste i podawane przez wielu ekonomistow, ale tych akurat rzad nie slucha

To że nie będzie lepiej jest wiadome, rząd po prostu łata dziury żeby to wszystko nie pierdolnęło.
Rozwiązania są proste dla ekonomistów i dla ludzi odrobinę logicznie myślących, ale nie są one proste patrząc z perspektywy rządu. Dlaczego? Ano dlatego że wyobraź sobie obecnie strajkujących górników, mundurowych, pielęgniarki, setki tysięcy urzędasów bo coś się im zabrało.
Opozycja dostałaby świetny oręż w walce z obecnym rządem - ”jak to oni wszystko rozjebali – ludzie patrzcie co się dzieje na ulicach – komuna wróciła!!” itp.
A wtedy witaj ponownie JARUŚ ! (który był tak nieudolnym politykiem że nawet nie dotrwał do końca kadencji) + domieszka jakiejś dziFki typu PSL, która do każdego się przytuli byle posiedzieć przy korycie.

Jak to Keller pisał przyzwyczajenie ludzi do socjalizmu (państwo musi to, musi tamto zapewnić) jest obecnie największą zarazą dla finansów publicznych. A szczególnie takie grupy społeczne jak mundurowi czy pracownicy służby zdrowia, którzy potrafią zajebać takiego ”szacha” że nie wiadomo od której strony do nich podejść żeby się za nich zabrać.

Carlos 16-09-2010 10:36

Pocisneli krzyż z partyzanta!? ^^ : DDD

nyc 16-09-2010 11:08

Moze w koncu zajma sie powaznymi problemami a nie pierdolami

FIZIEK 16-09-2010 11:49

teraz beda przez tydzien odgrzewali starego schabowego :>

patalachy z pis beda oburzeni, a jarek poczuje sie jakby ktoś mu penisa wyrwał

uhtYghost 16-09-2010 12:21

Nie zaśmiecajcie tematu jak macie w dupie ten krzyż, nawet kościół uznał że cała sprawa z krzyżem była odwróceniem uwagi od ostatnich działań PSLu i PO

nyc 16-09-2010 13:33

Cytat:

uhtYghost pisze: (Post 718302)
Nie zaśmiecajcie tematu jak macie w dupie ten krzyż, nawet kościół uznał że cała sprawa z krzyżem była odwróceniem uwagi od ostatnich działań PSLu i PO

Kazdy normalny czlowiek to wie wiec co sie tak burzysz ?

necro 16-09-2010 19:32

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718123)
Wymieniłeś scenariusz dotyczący osób należących do jednej, najniższej warstwy społecznej (w ujęciu finansowym), której problemy z domowym budżetem istnieją jeszcze przed wprowadzeniem podwyżki podatku. Natomiast warstwa średnia kapkę przesunie się w stronę warstwy najniższej, bo gdzieś tam trochę tych pieniędzy jednak ubędzie.

To tak się traktuje ludzi? Jako warstwy i liczby? To jest niedorzeczne. Właśnie o tym mówię - liczby są po to, żeby nimi interpretować, ale ludzie jednak nie zawsze myślą tak, jak "scenariusz" przewiduje. Trzeba się jednak podporządkować "trendom" czyli w tym wypadku - mentalnością Polaków. Kupę kasy idzie tam gdzie nie trzeba, jeśli nie opłacało by się oszukiwać, przestali by oszukiwać - bo im by się to nie opłacało^^ kumasz? :D

Cytat:

Niekoniecznie. Np. w branży mediów takich jak telefonia, internet, telewizja jest ciągła walka o klienta, ciągłe wprowadzanie nowych technologii i walka cenowa, gdzie dodanie +1% VAT-u konsument w żaden sposób nie odczuje. Tak samo wszędzie tam gdzie koszty produkcji jakiegoś dobra z przyczyn makroekonomicznych się zmniejszą, w przypadku podwyższenia podatku nie przełoży się on bezpośrednio na konsumenta.
Owszem, bo zarabiają na tym sporo kasy, ale jednak w porównaniu z innymi krajami, jesteśmy jednak w tyle. Poza tym, nie "sprzedajemy" tak naprawdę produktów, bo wszystko co się produkuje w Polskich fabrykach, jest na licencjach zagranicznych i bierzemy z tego grosze. A firmy zagraniczne mają stosunkowo "tanią" siłę roboczą, przy liniach produkcyjnych.

Cytat:

No możliwe ….... no i co z tego że gdzieś taki scenariusz może się pojawić. W ogólnym rozrachunku podwyższenie podatku odniesie efekt w ujęciu tego co chciałem przekazać.
I mojego zauważyć :D
Dobra wiem, jeśliby coś pierdolnęło przed Euro2012 to by były jaja :D

Dalej nie chce mi się już odpisywać :P Nie mam już siły myśleć dzisiaj :D

Cytat:

Carlos pisze: (Post 718294)
Pocisneli krzyż z partyzanta!? ^^ : DDD

ojej :P

xlg 16-09-2010 23:21

Cytat:

necro pisze: (Post 718335)
To tak się traktuje ludzi? Jako warstwy i liczby? To jest niedorzeczne. Właśnie o tym mówię - liczby są po to, żeby nimi interpretować, ale ludzie jednak nie zawsze myślą tak, jak "scenariusz" przewiduje.

Ja pie***le, co to ma do rzeczy. Wiesz co ... oczekujesz od kogoś rzeczowej dyskusji (kilka storn wcześniej), sam rozkręcasz wątek wyskakując z jakimiś liczbami, a teraz będziesz mi wygarniał że posługuję się liczbami i pojęciami dot. ekonomii. Tym bardziej że jest to rozmowa o wpływach do budżetu.
Do reszty nie będę się odnosił bo po pierwsze zaczynasz wypisywać całkiem o innych rzeczach,
a z drugiej strony szkoda na to czasu. Nie interesuje mnie takie przeskakiwanie z tematu na temat, z powodu braku argumentów.

necro 16-09-2010 23:52

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718370)
Ja pie***le, co to ma do rzeczy. Wiesz co ... oczekujesz od kogoś rzeczowej dyskusji (kilka storn wcześniej), sam rozkręcasz wątek wyskakując z jakimiś liczbami, a teraz będziesz mi wygarniał że posługuję się liczbami i pojęciami dot. ekonomii. Tym bardziej że jest to rozmowa o wpływach do budżetu.
Do reszty nie będę się odnosił bo po pierwsze zaczynasz wypisywać całkiem o innych rzeczach,
a z drugiej strony szkoda na to czasu. Nie interesuje mnie takie przeskakiwanie z tematu na temat, z powodu braku argumentów.

I widzisz, tu jest moment w którym Twój tęgi umysł ekonomisty się blokuje.....

niestety ja zapadki nie ruszę, jeśli nie umiesz rozgryźć mojego posta to trudno :D
ponadto wynika z niego, że nie czytałeś uważnie tego co pisałem - co znaczy podchodzisz do mnie lekceważąco, jakbyś z góry wiedział że i tak masz rację, dlatego nie przyjmujesz innego toku myślenia.

xlg 16-09-2010 23:59

Nie. To jest moment gdzie kończą się argumenty a zaczyna bełkot.

/edit
Cytat:

necro pisze: (Post 718373)
... co znaczy podchodzisz do mnie lekceważąco, jakbyś z góry wiedział że i tak masz rację, dlatego nie przyjmujesz innego toku myślenia.

Nie. Nie chodzi o to że nie przyjmuje toku myślenia innych ludzi, tylko że na siłę próbujesz pokazać że to Ty masz racje (bez argumentów) w jednym temacie, i jednocześnie próbujesz przeskoczyć na całkiem inne kwestie, które nie dotyczą rozpoczętej dyskusji dot. wpływu podwyższenia podatku na wielkość budżetu.

/Ponury

Zdaje sobie sprawę z konsekwencji podwyższenia podatków. Czym będą one skutkować. Jak już wcześniej pisałem zawsze gdzieś powstaną straty, z powodu jego podwyższenia. Tak jak mówisz, w kwestii firm najbardziej zaboli te małe i średnie. Zresztą tak samo będzie bolało każdego człowieka, który liczy złotówki od wypłaty do wypłaty (już teraz). Odnoszę się głównie do tego że podwyższenie podatku ma wpływ na wielkość budżetu. (powtarzam to po raz n-ty i ostatni)

eot

Ponury 17-09-2010 00:37

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718123)
No możliwe ….... no i co z tego że gdzieś taki scenariusz może się pojawić. W ogólnym rozrachunku podwyższenie podatku odniesie efekt w ujęciu tego co chciałem przekazać.

takie moje wtracenie do tego, Podnoszenie podatkow wiarze sie z blednym kolem, ktore nie prowadzi do niczego dobrego. Spojrz. Pracodawca obcina premie pracownikowi (ktora notabene jest do obciecia, w koncu to premia. Tylko ze bez tej premi pracownik ma gola pensje, ktorra najczesciej jest podstawa krajowa, za ktora moze niektorzy wiedza, jak sie zyje), co sprawia ze ten ma mniej gotowki. Skoro ma mniej gotowki to mniej wydaje, co obniza obrot kolejnym przedsiebiorstwom, ktore robia to samo co pracodawca na poczatku tego pieknego kola. To wszystko moze prowadzic do upadku malych i srednich firm (ktorych w naszym kraju jest najwiecej),a to do zmniejszenia wplywow do skarbu panstwa. W przypadku zwolnienia jest jeszcze gozej, bo
tu bezposrednio skarb panstwa ponosi strate, w koncu trzeba kuroniowke wyplacic co nie? To jest dokladnie tak jak pisal ktos wczesniej kilka stron, w naszym kraju prowadzic wlasny maly/sredni biznes niejednokrotnie ledwo sie oplaca, po podniesieniu podatkow szara strefa jedynie wzrosnie.

Sorki za taki wywod na temat tego o czym kazdy wie, ale pisze to niejako z wlasnego doswiadczenia i spojrzenia na to wszystko od strony pracodawcy.

Kyo 17-09-2010 02:03

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718374)
Zdaje sobie sprawę z konsekwencji podwyższenia podatków. Czym będą one skutkować. Jak już wcześniej pisałem zawsze gdzieś powstaną straty, z powodu jego podwyższenia. Tak jak mówisz, w kwestii firm najbardziej zaboli te małe i średnie. Zresztą tak samo będzie bolało każdego człowieka, który liczy złotówki od wypłaty do wypłaty (już teraz). Odnoszę się głównie do tego że podwyższenie podatku ma wpływ na wielkość budżetu. (powtarzam to po raz n-ty i ostatni)

Skoro zdajesz sobie sprawe to nie powinienes tego popierac :> Wszystko fajnie, na poczatku troche wplywu wleci, ale pozniej z powodow wczesniej wymienionych bedzie coraz gorzej, gospodarka spowolni, a z obecnym tempem zadluzania i "reform" zapewne okaze sie, ze bedziemy w jeszcze czarniejszej dupie niz teraz. Co wtedy, kolejny 1% jako lekarstwo na krotka mete? Znajac PO to chyba niestety tak. Na szczescie do tego czasu armia urzednicza powinna wzrosnac dwukrotnie wiec przynajmniej podwyzki beda przeprowadzane szybko i sprawnie (chyba) :D

xlg 17-09-2010 08:43

Cytat:

Kyo pisze: (Post 718381)
Skoro zdajesz sobie sprawe to nie powinienes tego popierac :>

To że wiem czemu to służy, nie znaczy że to popieram.

3 strony wcześniej ¬_¬

Cytat:

[(:)X-L@g(:)] pisze: (Post 718035)
... Co by nie było też jestem przeciw.


necro 17-09-2010 10:14

Cytat:

Ponury pisze: (Post 718376)
takie moje wtracenie do tego, Podnoszenie podatkow wiarze sie z blednym kolem, ktore nie prowadzi do niczego dobrego. Spojrz. Pracodawca obcina premie pracownikowi (ktora notabene jest do obciecia, w koncu to premia. Tylko ze bez tej premi pracownik ma gola pensje, ktorra najczesciej jest podstawa krajowa, za ktora moze niektorzy wiedza, jak sie zyje), co sprawia ze ten ma mniej gotowki. Skoro ma mniej gotowki to mniej wydaje, co obniza obrot kolejnym przedsiebiorstwom, ktore robia to samo co pracodawca na poczatku tego pieknego kola. To wszystko moze prowadzic do upadku malych i srednich firm (ktorych w naszym kraju jest najwiecej),a to do zmniejszenia wplywow do skarbu panstwa. W przypadku zwolnienia jest jeszcze gozej, bo
tu bezposrednio skarb panstwa ponosi strate, w koncu trzeba kuroniowke wyplacic co nie? To jest dokladnie tak jak pisal ktos wczesniej kilka stron, w naszym kraju prowadzic wlasny maly/sredni biznes niejednokrotnie ledwo sie oplaca, po podniesieniu podatkow szara strefa jedynie wzrosnie.

Sorki za taki wywod na temat tego o czym kazdy wie, ale pisze to niejako z wlasnego doswiadczenia i spojrzenia na to wszystko od strony pracodawcy.

No właśnie, a tu jak głową w ścianę :P :P
Ekonomistom nie przetłumaczysz, bo liczby i wykresy mówią inaczej :D
Taki scenariusz jest przecież niemożliwy bo tak nie pisze w książce :P

/skoro jesteś przeciw, to w czym rzecz? Tusk też jest przeciw podnoszeniu podatków "Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji" expose z 23.11.2007 Donalda Tuska.
Rządzą 3 lata, tłumaczą się kryzysem którego u nas nie było.

Takie pierdolenie o Szopenie, wiesz? Jestem przeciw - a nawet za. Nie dziękuję - ja tej ściemy nie kupuje.

/x-lag - pracowałeś kiedyś fizycznie jako pracownik najniższego szczebla, dostając 1200 zł do ręki (lub kilka lat temu 800 zł) u prywaciarza który był dla Ciebie całkowicie obcą osobą? Zdaje mi się że nie. Jesteś typowym przedstawicielem osoby - która skończyła studia i poszła do pracy umysłowej nie mającej zielonego pojęcia "jak jest" (nie wszyscy tak mają!). Sory mistrzu - teraz przyszło mi pracować "trochę wyżej" z osobami, które zaraz po studiach przyszli pracować umysłowo - nie mają pojęcia o tym jak się pracuje - ich wiedza oparta jest o książki, które nijak mają się do rzeczywistości. A to, że nie rozumiesz mojego posta i nie widzisz w nich argumentów - trudno, ja Ci tego tłumaczył nie będę, bo dzieckiem już nie jesteś.

Kuźwa - spóźniłem się minutę :D Proszę Moda o połączenie tego posta z poprzednim

http://www.fakt.pl/Rzad-dal-sobie-na...y,78608,1.html

http://www.fakt.pl/Balcerowicz-Rzad-...y,78301,1.html

Tak właśnie oszczędzają


czerwona kartka :rolleyes3

xlg 18-09-2010 12:08

Miałem ci już nie odpisywać, ale nie mogłem się powstrzymać żeby pokazać ci jak znowu bardzo się mylisz.

Cytat:

necro pisze: (Post 718392)
No właśnie, a tu jak głową w ścianę :P :P
Ekonomistom nie przetłumaczysz, bo liczby i wykresy mówią inaczej :D
Taki scenariusz jest przecież niemożliwy bo tak nie pisze w książce :P

No i widzisz, tym sposobem jeszcze bardziej się błaźnisz, a ja nie będę (z tego co wyliczyłem) po raz piąty tłumaczył do czego się odnosiłem. Jesteś ślepy lub ignorant, lub co gorzej niedorozwinięty. Nie bez powodu pomiędzy możliwościami dałem ”lub”
Cytat:

necro pisze: (Post 718392)
/skoro jesteś przeciw, to w czym rzecz?...

No właśnie krw, w czym rzecz. O co KRW KAMAN. Co ty próbujesz udowodnić !?!
Cytat:

necro pisze: (Post 718392)
/x-lag - pracowałeś kiedyś fizycznie jako pracownik najniższego szczebla, dostając 1200 zł do ręki (lub kilka lat temu 800 zł) u prywaciarza który był dla Ciebie całkowicie obcą osobą? Zdaje mi się że nie. Jesteś typowym przedstawicielem osoby - która skończyła studia i poszła do pracy umysłowej nie mającej zielonego pojęcia "jak jest" (nie wszyscy tak mają!). Sory mistrzu - teraz przyszło mi pracować "trochę wyżej" z osobami, które zaraz po studiach przyszli pracować umysłowo - nie mają pojęcia o tym jak się pracuje - ich wiedza oparta jest o książki, które nijak mają się do rzeczywistości. A to, że nie rozumiesz mojego posta i nie widzisz w nich argumentów - trudno, ja Ci tego tłumaczył nie będę, bo dzieckiem już nie jesteś.

No i znowu EPIC FAIL

Po jaką cholerę wypisujesz jakieś zmyślone życiorysy? Jesteś wróżka jakaś czy co?
Jeżeli strzelałeś myśląc że trafisz w mój życiorys to dam ci jedną radę – jak wysyłasz totolotka, to pierwsze liczby jakie skreślisz na bank nie wypadną, takiego masz farta. Jeszcze te twoje głupie teksty „nie wszyscy tak mają” … jak ty byś krw wiedział jak ja to miałem i jak obecnie mam.

Po pierwsze, mając już kilkanaście lat poznałem co to jest zapierdol, pomagając co roku rodzince, która do dziś prowadzi dosyć duże gospodarstwo na wsi. Jeżeli wiesz co to są żniwa, to powinieneś się domyśleć jaki przy tym jest zapierdol (żadna praca u prywaciarza nie ma do tego porównania). Może to nie była normalna praca zarobkowa, bo okres żniw trwa bardzo krótko, ale jednocześnie bardzo intensywnie (~ 2tyg), a pieniądze jakie dostawałem były raczej kieszonkowym. Z drugiej strony bardziej to służyło żeby oderwać się od miasta, pomocy rodzinie, niż zarobkowaniu. Po drugie, już podczas szkoły średniej dorabiałem sobie pracując a to w sklepie ze sprzętem RTV, później kafejka internetowa – po 3-4h dziennie pon-pn + 1 nocka w tyg. (w której współorganizowałem turnieje UT – jak dobrze pogrzebiesz na forum to się doszukasz moich postów i osób które tam przyjechały). Po szkole średniej, krótki epizod z netto. Z racji braku jakiegokolwiek poszanowania do człowieka, spierdoliłem w przeciągu kilku dni. Może po tej aferze w Biedronach coś się tam zmieniło. Kolejna kafejka internetowa, następnie w ochronie na monitoringu ~200h miesięcznie, 12godz zmiany, z czego 4h to bite latanie po obiekcie. + nocki Dopiero tutaj zacząłem zarabiać 1000zł+. Łącznie będzie to z 5-6 lat pracy u prywaciarzy.

Później upomniało się wojsko, ale będąc cwanym doszukałem się przepisów o czymś takim jak służba zastępcza = i znowu 1,5 roku w ciemnej dupie z kasa.W taki sposób, wpierdzieliłem się w budżetówkę zaczynając od 900zł na lape – super ... nie ? Nikogo z rodzinki tam nie miałem, kto by mi od tak sobie etacik załatwił. To co robiły w ciągu dnia dwie osoby, ja potrafiłem zrobić sam + jeszcze nadciągnąć jakieś zaległości. Jeden z dobrze ustawionych współpracowników (obecnie na emeryturze), postarał się o to żebym dostał rok stażu, tylko dlatego że sam chciał mieć mniej pracy.

A co do kasy w sądach nie jest aż tak kolorowo, ale jest komfort tego że jeżeli robisz co do ciebie należy, wyrabiasz się z pracą to będziesz mógł pracować dalej. ZAPRASZAMY Obecnie na łape wychodzi ~1250zł - jest to 100zł? ponad najniższą krajową. A wymagania? Najpierw trzeba przejść jawny 3-etapowy konkurs, spośród kilkudziesięciu zostają wybrane osoby które maja do odbycia roczny staż. Jeżeli dotrwasz do końca, masz do przejścia jeszcze jeden egzamin dot. całej struktury sądownictwa, i wszelkich umocowaniach prawnych z nim związanych. Kiedyś były 2 podejścia, teraz zdajesz = zostajesz, nie zdasz = wypad z baru. Następnie co roku oceny okresowe. W niektórych wydziałach osoby po studiach, nie wytrzymują nawet miesiąca. Takie przepisy weszły w życie w 2007 roku (poza rokiem stażu i tym ostatnim egzaminem, który był zawsze) wraz z wymogiem posiadania wyższego wykształcenia. Ci którzy wcześniej studiów nie mieli, wraz z wejściem nowych przepisów dostali pod nos papierek do podpisania że masz w takim i takim terminie ukończyć studia, w przeciwnym razie wyp. Gdzieniegdzie trzeba zdawać dodatkowe egzaminy, by zajmować określone stanowisko.

praca jest dla biednych © vred

Obecnie jestem na 3 roku studiów o kierunku administracyjno-prawnym, mam stanowisko nadzorującego nad pracą jednego z oddziałów i do dzisiaj potrafię tak zorganizować pracę, że mając o połowę mniej ludzi wyrabiamy się z robotą, w porównaniu do bliźniaczej komórki innego sądu, gdzie nie mają o wiele więcej pracy od nas (statystycznie kilkanaście procent więcej). Także to nie jest to tak, że mam tera etat i mogę się opierdalać. To do czego doszedłem obecnie, nie zawdzięczam głupim papierom, które nie są żadnym wyznacznikiem pracowitości. A jeżeli już są wyznacznikiem, to przeważnie tylko negatywnym znaczeniu. Przyjdzie taki nerd z papierami, i myśli że może się opierdalać bo ukończył jakąś tam szkołę.

I tak na zakończenie. Skończ wypowiadać się w sprawach o których nie masz zielonego pojęcia. Wyprzedzając twój następny post i twoją pokrętną logikę, nawet mi nie wyskakuj z jakąś nową kwestią, której nie poruszałem, a do której sobie uciekniesz z powodu braku argumentów w rozpoczętej dyskusji.

uhtYghost 18-09-2010 18:51

http://www.youtube.com/watch?v=ZLLMu...layer_embedded
Meanwhile in Warsaw..

Kyo 19-09-2010 02:14

X-lag:

No to skoro jestes przeciw to nie ma sensu dyskutowac. Naprawde nie musisz tutaj tlumaczyc ludziom, ze ta podwyzka da wplyw do budzetu bo to kazdy wie. Problem w tym, ze to jest sposob na krotka mete i tylko odwleczenie tego co nieuniknione - wpadniecia w czarna dupe ;) No i przy okazji zaboli zwyklych ludzi. Takie rozwiazanie to nie rozwiazanie, to ucieczka rzadu ktory boi sie/nie potrafi zrobic czegos co zaoowocuje na dluzsza mete.

Cieciuch 19-09-2010 16:58

Cytat:

destructor pisze: (Post 718114)

- przywileje i wczesniejsze emerytury dla sluzb mundurowych
- przywileje dla niektorych grup spolecznych (glownie gornictwo)
- krus
- itd itd itd

z tego co pamiętam chcieli się do emerytur dobrać ale mendy związkowe wraz z opozycja zaczęły ujadać.


W sumie w obecnej sytuacji dbając o konsumpcję to wypierdzielając połowę administracji publicznej byłoby znaczne gorsze niż podnoszenie podatków. Wolałbym mieć 100 zł mniej niż całą pensję mniej. Wtedy na pewno ni kupiłbym wspomnianego piwka czy tvka. A VAT jest akurat takim podatkiem, którym jako tako można manewrować, na jakie produkty itd itd.
Fajnie byłoby zrobić obie rzeczy na raz.
Ot takie gdybanie.

megoza 19-09-2010 19:36

Cytat:

Cieciuch pisze: (Post 718670)
W sumie w obecnej sytuacji dbając o konsumpcję to wypierdzielając połowę administracji publicznej byłoby znaczne gorsze niż podnoszenie podatków.

Proszę Cię. Nie pisz takich bzdur. W momencie zwolnienia kogoś, kto pobiera dajmy na to 1400 zł, a ma niewiele pracy państwo zaoszczędza 1400 zł. Proste. Co z tego, że troszkę VATu ucieknie, jak jest to niewspółmierna ilość pieniędzy do całej wypłaty. A taka osoba może pracować w innym zawodzie, w którym jej praca będzie dawała jakieś realne dochody i zamiast zadłużać państwo, będzie zwiększać - pośrednio (pracując u kogoś) lub też bezpośrednio (na swoim) - produkt krajowy brutto.

Może i byłoby dużo płaczu, protestów, problemów rodzinnych, finansowych u poszczególnych jednostek ale na dłuższą metę byłoby optymalne rozwiązanie.

Każdy to widzi, tylko nikt nie chce wziąć odpowiedzialności na siebie.

ICARIUM 20-09-2010 00:33

http://www.teaparty.eu/

necro 20-09-2010 01:24

Cytat:

megoza pisze: (Post 718682)
Proszę Cię. Nie pisz takich bzdur. W momencie zwolnienia kogoś, kto pobiera dajmy na to 1400 zł, a ma niewiele pracy państwo zaoszczędza 1400 zł. Proste. Co z tego, że troszkę VATu ucieknie, jak jest to niewspółmierna ilość pieniędzy do całej wypłaty. A taka osoba może pracować w innym zawodzie, w którym jej praca będzie dawała jakieś realne dochody i zamiast zadłużać państwo, będzie zwiększać - pośrednio (pracując u kogoś) lub też bezpośrednio (na swoim) - produkt krajowy brutto.

Może i byłoby dużo płaczu, protestów, problemów rodzinnych, finansowych u poszczególnych jednostek ale na dłuższą metę byłoby optymalne rozwiązanie.

Każdy to widzi, tylko nikt nie chce wziąć odpowiedzialności na siebie.

Hah, i o to właśnie chodzi. Komuś widocznie brakuje JAJ.
Zwracam uwagę na zdanie :
Cytat:

A taka osoba może pracować w innym zawodzie, w którym jej praca będzie dawała jakieś realne dochody i zamiast zadłużać państwo, będzie zwiększać - pośrednio (pracując u kogoś) lub też bezpośrednio (na swoim) - produkt krajowy brutto.
Po prostu niektórym urwały by się "ciepłe posadki" i musieliby zacząć pracować u prywaciarza. Problem w tym, że nawet jeśliby ograniczyli administrację o dajmy na to połowę - to polecą Ci co najbardziej zapierdzielają, najbardziej ambitni i pomysłowi.
/btw
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/wa...wiadomosc.html
"Akcja krzyż którego nie ma" c.d. :D

Cieciuch 20-09-2010 10:50

Cytat:

megoza pisze: (Post 718682)
Proszę Cię. Nie pisz takich bzdur. W momencie zwolnienia kogoś, kto pobiera dajmy na to 1400 zł, a ma niewiele pracy państwo zaoszczędza 1400 zł. Proste. Co z tego, że troszkę VATu ucieknie, jak jest to niewspółmierna ilość pieniędzy do całej wypłaty.

Pewnie masz rację ale nie do końca bo zwolnienie pracownika w jakiejś gminie nie spowoduje, że państwo mniej kasy na tą gminę przeznaczy lub, że ta gmina inaczej te pieniądze wyda. Budżety są rozpisane, nikt nie będzie tego korygował (bo to też kosztuje). Ale w sumie nie bronię tego co napisałem, tak sobie gdybałem:P

Cytat:

A taka osoba może pracować w innym zawodzie, w którym jej praca będzie dawała jakieś realne dochody i zamiast zadłużać państwo, będzie zwiększać - pośrednio (pracując u kogoś) lub też bezpośrednio (na swoim) - produkt krajowy brutto.
pisałem, że w obecnej sytuacji, to o czym piszesz to warto robić ale na efekty poczekasz kilka lat.

megoza 20-09-2010 19:23

Efekty pod względem odciążenia budżetu będą natychmiastowe, jedynie na efekty wiążące się ze zwiększeniem PKB w Polsce trzeba będzie poczekać.

Cannibal_pl 24-09-2010 10:40

Mi to pasuje, mam stawke miesięczną;)
http://ekai.pl/wydarzenia/x33176/swi...olne-od-pracy/

///
nie doczytałem ;/
"Jednocześnie Platforma proponuje usunięcie z Kodeksu Pracy przepisu, zgodnie z którym pracownikowi przysługuje dzień wolny za święto przypadające w dzień ustawowo wolny od pracy"

cordis 25-09-2010 13:52

dla niepracujących w soboty na jedno wychodzi,
duzo lepiej dla pracujących w soboty.

Ale pewnie zaraz sie znajdzie osioł ze to ZŁOOO!

mienczaq 25-09-2010 14:19

to złooo.

smakosz.from.pl 30-09-2010 21:08

Dług Publiczny - piosenka^^
http://www.youtube.com/watch?v=lNlVL3WjMlk

vega 03-10-2010 15:38

Icar jakie odczucia po kongresie Palikota? osobiscie jest wiele postulatow zgadzajacych się z tym co nalezaloby zrobic, jednak nie wiem czy to nie zwykla hucpa majaca na celu przygarniecie przez Tuska elektoratu mającego dość klerozgnilizny w PO i PIS, nie mogącej sie odszukac w pseudolewicowo-centrowym skrzydle PO, wiec wykuli plan w postaci "Nowoczesnej Polski", kontrolowanie krytykującej PO, jednak teraz pod oddzielnym szyldem, napierdalającym w PIS z calych sił i mającej za zadanie skupienie tego wolnego elektoratu lewicowego + zniszczyć padline z pozostalego SLD.

ICARIUM 03-10-2010 18:24

Cytat:

vega pisze: (Post 719812)
Icar jakie odczucia po kongresie Palikota? osobiscie jest wiele postulatow zgadzajacych się z tym co nalezaloby zrobic, jednak nie wiem czy to nie zwykla hucpa majaca na celu przygarniecie przez Tuska elektoratu mającego dość klerozgnilizny w PO i PIS, nie mogącej sie odszukac w pseudolewicowo-centrowym skrzydle PO, wiec wykuli plan w postaci "Nowoczesnej Polski", kontrolowanie krytykującej PO, jednak teraz pod oddzielnym szyldem, napierdalającym w PIS z calych sił i mającej za zadanie skupienie tego wolnego elektoratu lewicowego + zniszczyć padline z pozostalego SLD.

Zgadzam się.
To plus nagonka na dopalacze - odwracanie uwagi od rzeczywistego problemu jakim jest katastrofa finansów III RP.
Jak to spadnie na ludzi, to będzie masakra.

destructor 03-10-2010 19:15

Cytat:

ICARIUM pisze: (Post 719819)
Zgadzam się.
To plus nagonka na dopalacze - odwracanie uwagi od rzeczywistego problemu jakim jest katastrofa finansów III RP.
Jak to spadnie na ludzi, to będzie masakra.

True !!!

Moja mama mowi ze teraz w telewizji zrobili darmowa reklame dopalaczy, jak ktos nie wiedzial to jzu napewno bedzie chcial sprubowac :D:D:D

Cannibal_pl 03-10-2010 19:36

Cytat:

destructor pisze: (Post 719822)
True !!!

Moja mama mowi ze teraz w telewizji zrobili darmowa reklame dopalaczy, jak ktos nie wiedzial to jzu napewno bedzie chcial sprubowac :D:D:D

spróbować ;)

a z treścią się zgadzam, tak przy okazji.

vega 03-10-2010 21:15

nagonka na dopalacze to sztuczny twór mający na celu jak wskazal Icar odwrocenie uwagi od łamania OBIETNIC wyborczych i łamania wszelkich zasad wynikających z odpowiedzialnego zarządzania krajowym budżetem, bo czym jest kurwa zwiekszenie wydatkow WSZYSTKICH kancelarii o 20-30%????????????? w dobie "WALKI Z PSEUDO KRYZYSEM" ktorego kurwa N I E M A, kłamliwe aparatczyki żydokomuny.


PS. Wybaczcie, ze moge w tej chwili odbiegac od niektorych tez (tezy) wypowiadanych w tym temacie jakis czas temu, ale jestem jako wyborca i obywatel tak kurwa zbulwersowany polityką fiskalną sepleniącego półgłowka, ze telepie mnie na samą myśl o VINCENTYM "ROZTOCZOWSKIM" i jego ministerialnych wypocinach o pierdolonym kryzysie, potrzebie oszczedzania, podnoszenia podatkow w dupe kurwa jego MAĆ.

PS2. Jako prywaciarze, odczujemy podwyzke tego pierdolonego VATU bardzo dosadnie, brak możliwosci odliczania vatu od zakupionego paliwa na samochody firmowe, WSZYSTKO w imie ratowania budżetu panstwa. KIT W DUPE zakłamanym żydoaparatom z platformy.

NIECH ŻYJE WALKA Z KRYZYSEM, HEJ !

lo3o 06-10-2010 09:46

http://img831.imageshack.us/img831/7...ero400a062.jpghttp://www.wp.pl/i/ivar/W/200904/32435.jpeg

ICARIUM 06-10-2010 12:56

Cytat:

vega pisze: (Post 719832)
nagonka na dopalacze to sztuczny twór mający na celu jak wskazal Icar odwrocenie uwagi od łamania OBIETNIC wyborczych i łamania wszelkich zasad wynikających z odpowiedzialnego zarządzania krajowym budżetem, bo czym jest kurwa zwiekszenie wydatkow WSZYSTKICH kancelarii o 20-30%????????????? w dobie "WALKI Z PSEUDO KRYZYSEM" ktorego kurwa N I E M A, kłamliwe aparatczyki żydokomuny.


PS. Wybaczcie, ze moge w tej chwili odbiegac od niektorych tez (tezy) wypowiadanych w tym temacie jakis czas temu, ale jestem jako wyborca i obywatel tak kurwa zbulwersowany polityką fiskalną sepleniącego półgłowka, ze telepie mnie na samą myśl o VINCENTYM "ROZTOCZOWSKIM" i jego ministerialnych wypocinach o pierdolonym kryzysie, potrzebie oszczedzania, podnoszenia podatkow w dupe kurwa jego MAĆ.

PS2. Jako prywaciarze, odczujemy podwyzke tego pierdolonego VATU bardzo dosadnie, brak możliwosci odliczania vatu od zakupionego paliwa na samochody firmowe, WSZYSTKO w imie ratowania budżetu panstwa. KIT W DUPE zakłamanym żydoaparatom z platformy.

NIECH ŻYJE WALKA Z KRYZYSEM, HEJ !

Oby było więcej takich jak Ty - obserwujących, myślących i wyciągających jedyne możliwe wnioski na temat tego rządu.
Ostry język jak najbardziej uzasadniony, hehehe.

necro 06-10-2010 14:43

Cytat:

vega pisze: (Post 719832)
bla bla bla :D

Również się zgadzam. Ale cóż z tego? Nic to nie zmieni :(

Toffee 06-10-2010 16:24

Cytat:

vega pisze: (Post 719832)
nagonka.....

........NIECH ŻYJE WALKA Z KRYZYSEM, HEJ !

Truth..

vega 06-10-2010 23:38

Zatrzymano "tworcę" handlu dopalaczami w Polsce, jakis tam Bartko, ktory majac 23 lata jest MILIONEREM posiadajacym ogromny majatek stworzony w 2 lata???? korzystajacym z legalnych srodkow, prowadzacym dzialalnosc gospodarczą i placacym podatki... ale ni jak to sie ma dla PRZE RZĄDU WALCZĄCEGO z KRYZYSEM, nie liczy sie ze rocznie z tyt. sprzedaży dopalaczy odprowadzane sa podatki idace w miliony złotych, ważne jest żeby polizać dupę ułomnemu plebsowi obrażonemu na BARTKO za to, że ich bachory z papką zamiast mozgu lecą do sklepu naćpać się legalnego domestosu, bo ich starym nie chcialo się poswięcic troche uwagi, badz przedstawić za i przeciw. śmierc frajerom.

BARTKO zapowiedzial, ze wynajmie najlepsza kancelarią prawniczą jaką może i z pewnościa odzyska każda złotowke, z tytułu nielegalnego, niezgodnego z konstytucją, KPA,ustawami zamknięcia jego sklepów i ZAKAZANIU przez "KRÓLA TUSKA POLSKI" sprzedaży towaru, a my jebane szaraczki w dupe przez ten pierdolony rząd, zapłacimy panu BARTKO setki milionów odszkodowania :), niech sobie kupi kolejne porsche, ferrari, jachty i apartamenty na lazurowym, po chuj budować szpitale, drogi, podnieść pensję minimalną, jak można walczyc z legalnym biznesem, za pomocą kija i marchewki, "NASZ WSZECHWŁADNY ORZEKL PANU BARTKO " ZAMYKAM CI INTERES I CHUJ !!!", A ON NA TO " A JA PUSZCZAM WAS Z TORBAMI" smiejąc sie szyderczo.... i pokazując gołą dupę.

Toffee 06-10-2010 23:53

Z tego jeszcze wyjdzie niezly burdel :) Chodzi o to ze bratko wyjdzie obronna reka z tego. Zmienia, zarzadza ustawe ktora jasno zabroni sprzedazy tych calych dopalaczy lub skomplikuje ich wdrazanie do legalnego obrotu to wtedy owszem, caly bratko bedzie mogl sie zakrecic. No chyba ze znajdzie sposob na obejscie zakazu.
Nie przypominam sobie by oficjalnie ktos potwierdzil badaniami ze ktokolwiek zmarl w Polsce po zazyciu dopalaczy. Przedawkowac mozna wszystko, a holera wie jak sie to ma gdy laczy sie to z alkoholem i innymi uzywkami - nie znam sie bo nie trzymalem nawet w lapie tego :D

Teraz mamy nastepny temat zastepczy w telewizji, w kazdych wiadomosciach, faktach czy innych. Razem z smolenskiem zajmujacy polowe przewidzianego czasu na antenie.

buba 07-10-2010 01:53

w sumie jesli rzad sie uprze to moze cos zdzialac, nawet jesli teoretycznie jest niewinny, wystarczy porownac ta sytuacje z sytuacja policjanta ktory podpadl temu arcybiskupowi czy komus tam, tez byl niewinny, a zrobili z niego gowno. mysle, ze beda robic wszystko zeby zakazac sprzedazy dopalaczy bo wtedy bedzie oh ah jaka to nasza wladza jest gitez
nie jestem zwolennikiem tego gowna i chcialbym zeby zamkneli kazdy sklep, ktory to sprzedaje i zakazali handlu tym na stale, lecz z drugiej strony.. dzieki takim dopalaczom zmniejsza sie ilosc dilerow, bo ludzie wola kupic sobie cos legalnie, udac sie z tym na miejscowke i spokojnie bez stresu zajarac/zjesc/cokolwiek z tym zrobic, bo to jest teraz fejmi i ma podobne dzialanie do tych nielegalnych narkotykow, co za tym idzie policja bedzie musiala sie zajmowac pozyteczniejszymi rzeczami niz jak dotychczas sciganie dzieciakow ktorzy kupili sobie sztuke i chca sobie zapalic, mimo, ze nie stanowia zadnego zagrozenia dla spoleczenstwa dopoki np. nie wsiada za kolko czy cos w tym stylu.
a takie dopalacze, niech sobie nawet to kilogramami aplikuja, to juz bania kazdego ktory sie na to decyduje czy przegnie czy nie, ale przynajmniej taki pan policjant aka 'jestem ze szkolki zlapie malego cpuna to dostane propsy bo boje sie chwycic za cos konkretniejszego' bedzie musial zaczac zajmowac sie rzeczami powazniejszymi ;) a takie sciaganie malolatow za trawke jest dla niego swietnym wytlumaczeniem bo w koncu wykonuje swoja robote i moze tym sie smialo zastawiac


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:17.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.