unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   POLITYKA (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=27879)

res^kony 25-10-2007 22:36

Cytat:

Maksym pisze:
Dziesiątki 12 latkow bardziej inteligentnych niz przecietny 30 latek znasz ? Tzn ilu ? 20, 30 czy może 50 ? Zastanów sie chłopie co piszesz. A skad ich tylu znasz, w szkole pracujesz ?
Chyba ze przecietny 30 latek to dla Ciebie znaczy taki który kopie rowy, a Ty pracujesz jako nauczyciel w jakiejś szkole dla wybitnie uzdolnionych dzieci

A to ten co macha łopatą nie może być inteligenty? Też mi przyrównanie....
Teraz więcej jest kopiących rowy studentów niż tych bez szkoły :) no ale może faktycznie coś w tym jest :p

Cieciuch 25-10-2007 22:36

Cytat:

klej mastah pisze:
Oczywiście, potencjalny nastolatek wypowiadający się w tym temacie po obejrzeniu jak mówi JKM, stwierdza, że facet bełkocze coś pod nosem, mówi o jakiejś Joaninie, traktacie reformującym i Margaret Taczerowej. Czyli brak płaszczyzny do wolnej i merytorycznej z jego strony dyskusji.


Ale ja właśnie po jego wypowiedziach uważałem zawsze, że gość zna sie na rzeczy... nie sądziłem, że taki człowiek, może poważnie podejść do tego bełkotu który zawarty jest w tym 90-cio stronicowym "programie PO- cud gospodarczy". No, chyba, że było to zagranie pod publiczkę, ale w takim razie do jakiej publiczności chce on dotrzeć i w śród jakich ludzi zyskać uznanie??

A obracać to sobie możesz na swoją korzyć jak chcesz i udawać, że nie wiesz o co chodzi. Może rzeczywiście ktoś na tym forum na to poleci ;) gl

Maksym 25-10-2007 23:01

Cytat:

res^kony pisze:
A to ten co macha łopatą nie może być inteligenty? Też mi przyrównanie....

Jakby był inteligentny to by znalazł lepszą pracę, to chyba zrozumiałe

res^kony 25-10-2007 23:15

Cytat:

Maksym pisze:
Jakby był inteligentny to by znalazł lepszą pracę, to chyba zrozumiałe

No to następne dwa pytania...
Co złego jest w pracy przy łopacie?
I co znaczy lepszą pracę?

afc 25-10-2007 23:19

Cytat:

res^kony pisze:
No to następne dwa pytania...
Co złego jest w pracy przy łopacie?
I co znaczy lepszą pracę?

Nic złego nie jest, żadna praca nie hańbi, ale po to się ludzie uczą, żeby nie musieć kopać rowów. Ja to wiem, Ty to wiesz, wszyscy to wiedzą, więc nie ma co stawać w "obronie" tych, co kopią.

res^kony 25-10-2007 23:28

Cytat:

afc pisze:
Nic złego nie jest, żadna praca nie hańbi, ale po to się ludzie uczą, żeby nie musieć kopać rowów. Ja to wiem, Ty to wiesz, wszyscy to wiedzą, więc nie ma co stawać w "obronie" tych, co kopią.

Nie bronię ich w żadnym stopniu. Łapią chłopaki pracę taką jaką na daną chwilę mogą dostać. Co nie znaczy, że jak się uczyli to nie mogą chwilę poszaleć w rowach (to mimo wszystko uczy respektu i do pracy i do ludzi którzy ten zawód wykonują - stąd moje zdziwienie i pytania)

Maksym 25-10-2007 23:30

Cytat:

res^kony pisze:
No to następne dwa pytania...
Co złego jest w pracy przy łopacie?

Nie ma nic zlego, ja nie powiedzialem nic takiego ze to jest zle. Kazda uczciwa praca jest dobra. Mialem na mysli tylko to ze ktos kto macha lopata bo nie byl w stanie skonczyc zadnej sensownej szkoly i zdobyc zawodu raczej nie ma zbyt wysokiej inteligencji. Ale oczywiscie sa i wyjatki od tego. Nic nigdy nie jest w 100% białe albo w 100% czarne. Moze byc to tez byc inteligentny leń ktoremu sie nie chcialo skonczyc zadnej szkoly.

Cytat:

res^kony pisze:
I co znaczy lepszą pracę?

Lżejszą i lepiej płatną, a takie zwykle wymagają inteligencji i wykształcenia

/i nie mam na mysli takich co chwilowo musza zasuwac w rowach tylko takich co przez cale zycie nic innego robic nie umieją

Xytrass 25-10-2007 23:34

a jesli ktos kopie bo zarabia na czesne ? :P

WyrwiNera 25-10-2007 23:39

Powodem tego, że nie głosowałem na Tuska było to, że w życiu wykopałem kilka rowów i jeden grób :)
/w czynie społecznym

Maksym 25-10-2007 23:40

Cytat:

Xytrass pisze:
a jesli ktos kopie bo zarabia na czesne ? :P

Studenci to raczej sa kelnerami, barmanami, albo w jakiejs infolini siedzą, sprzedają coś... Słowem robia takie rzeczy gdzie wystarczy być troche kumatym i robic dobre wrażenie, a rowy to kopia i ulice zamaiatają tacy co tego nie potrafia.

konekt 25-10-2007 23:45

idz na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym .., znam kilku ludzi ktorzy skonczyli inzyniera, czy to w budownictwie, czy w budowie maszyn itp ( nie znalezli nic sensownego, a nawet byl przypadek ze 2 kolesi pracowalo na tym samym stanowisku, jeden po studiach, drugi po zawodówce), i powiem szczerze, że nie widze w Polsce perspektyw, każdy kto mądry ucieka za granice, w Polsce uczciwościa nigdy niczego sie nie dorobisz ( nie każdy lubi zycie na pożyczkach), a nie wielu jest takich którzy biora przykład z naszego rządu ...

ot takie moje myslenie, a ludzi pracujacych w cegielni/ przy robotach drogowych czy kopaniu rowów darze rspektem, bo tzreba miec krzepe i chęci, zeby tak zapierdlac za marny grosz ..

res^kony 25-10-2007 23:53

Cytat:

konekt pisze:
idz na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym .., znam kilku ludzi ktorzy skonczyli inzyniera, czy to w budownictwie, czy w budowie maszyn itp ( nie znalezli nic sensownego, a nawet byl przypadek ze 2 kolesi pracowalo na tym samym stanowisku, jeden po studiach, drugi po zawodówce), i powiem szczerze, że nie widze w Polsce perspektyw, każdy kto mądry ucieka za granice, w Polsce uczciwościa nigdy niczego sie nie dorobisz ( nie każdy lubi zycie na pożyczkach), a nie wielu jest takich którzy biora przykład z naszego rządu ...

ot takie moje myslenie, a ludzi pracujacych w cegielni/ przy robotach drogowych czy kopaniu rowów darze rspektem, bo tzreba miec krzepe i chęci, zeby tak zapierdlac za marny grosz ..

I tu chyba trzeba by się zastanowić trochę. Jeżeli uważasz, że ten po zawodówce nie powinien pracować na takim stanowisku to się mylisz i to bardzo.
Szkoła powinna dać Ci większą szansę na zdobycie dobrej pracy, ale jak jesteś gorszy od tego po zawodówce to nie rozumiem dlaczego miałbyś zostać zamiast niego przyjęty... byłoby to nie logiczne, sam papierek nie powinien być wyznacznikiem w przyjmowaniu do pracy (nie liczę tutaj takich firm gdzie jest kontakt z klientem, bo tu akurat wygadanie, wykształcenie i ogólnie obycie w kontakcie z ludźmi jest bardzo potrzebne).
Inna para butów, że często pracę zdobywa się po znajomości, tyle tylko, że daje to efekt tylko w przypadku gdy ta "znajoma osoba" ma coś w głowie, bo jak jest inaczej to prędzej czy później doprowadzi firmę do strat.

texet 25-10-2007 23:54

Cytat:

konekt pisze:
że nie widze w Polsce perspektyw, każdy kto mądry ucieka za granice, w Polsce uczciwościa nigdy niczego sie nie dorobisz.

bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D

Cannibal_pl 26-10-2007 00:05

Cytat:

texet pisze:
bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D

Nic dodać, nic ująć - dokladnie tak jak piszesz.

konekt 26-10-2007 00:15

Cytat:

texet pisze:
bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D


No napewno, w szczegolności, ze nie wszyscy mieszkaja w wielkich miastach gdzie ogloszen o prace masz 23232131231231231. a jesli chcesz pogodzic rodzine, prace i studia to juz calkiem inna sprawa ...

moj przyklad, pracuje w sporej firmie produkujacej tłoki, system 3 zmianowy, 4 brygadowy, po przepracowanym miesiacu mam 2 odsiatki, a potrzebuje 6 zeby byc na wszystkich zajeciach na studiach( cwiczenia obowiazkowe), wiec jebie jak murzyn po 16h zeby miec dzien odrobiony, w mojej okolicy to najkorzystneijsza oferta, bo 20-30 km ode mnie sa inne zaklady co daja te 200 zl wiecej, ale znowu trac kase na paliwo czy bilet no i +2h bo wczesniej wstan i pozniej wróc ... o zarobkach nie bede mowil, ale ak ostatnio dowidzialem sie ze qumpel z mielca na budowie bierze 2,5 razy tyle co ja to sie prawie zalamalem ...

gdyby nie wojsko juz bym szukal lepszej roboty, albo nawet motal cos za granica ..

Cytat:

res^kony pisze:
I tu chyba trzeba by się zastanowić trochę. Jeżeli uważasz, że ten po zawodówce nie powinien pracować na takim stanowisku to się mylisz i to bardzo.
Szkoła powinna dać Ci większą szansę na zdobycie dobrej pracy, ale jak jesteś gorszy od tego po zawodówce to nie rozumiem dlaczego miałbyś zostać zamiast niego przyjęty... byłoby to nie logiczne, sam papierek nie powinien być wyznacznikiem w przyjmowaniu do pracy (nie liczę tutaj takich firm gdzie jest kontakt z klientem, bo tu akurat wygadanie, wykształcenie i ogólnie obycie w kontakcie z ludźmi jest bardzo potrzebne).
Inna para butów, że często pracę zdobywa się po znajomości, tyle tylko, że daje to efekt tylko w przypadku gdy ta "znajoma osoba" ma coś w głowie, bo jak jest inaczej to prędzej czy później doprowadzi firmę do strat.

Chodzilo mi o to, ze wlasnie teraz wszystko idzie nie po uczciwem, tylko na przekretach, potzrebuja ludzi do pracy, ale po co inzyniera brac na kierownika, jak cioca wkreci pana x, ktory skonczyl liceum, bo ma znajomosci. Chodzi mi o to ze wlasnie ten czlowiek po zawodówce byl uczony po to aby robic na takiej maszynie, a inzynier byl np. szkolony aby hmm, pisac pogramy na ta maszyne, an kroej robi cczlowiek po zsz, chodzi mi tylko o to ze zero sprawiedliwosci, czlowiek czasami nie ma wyboru i bierze to co jest pod reka.

caly czas obiecuja, ze w Polsce bedzie lepiej, nowe miejsca pracy, nowe cos tam, podwyzki itp itd, a tak naprawde nie ma nic nowego, i szczerze powiem ze nie bylem na wyborach, bo nie chce miesc pozniej do siebie pretensji, ze m.in. ja wybralem teo głąba, ktory jeszcze bardziej zgnoji ten kraj, i nie wmawiajcie mi tutaj ze bedzie cos lepiej, bo czy wałesa, czy kwasniak, czy kaczuch dalej to samo, jedynie cud mzoe cos zdzialac...

co to za polityka, ze np. w Polsce przy jebaniu po16h, jako inzynier, jakis specjalista i chuj wie co jeszcze bede zarabial ze 4-5 razy mniej niz zwykly ciapaty przy pakowaniu majtek do pudelek w anglii, i dlatego wole wyjechac tam i zarabiac tam ( anglia to przyklad ), qumpel byl i zarobil tyle przez 3 miesiace gdzie ja u siebie w robocie musiałbym jebac 2 okragłe lata ...

ale juz chuj bo dla mnie to temat woda, a znowu szkoda pisac, kazdy ma swoje zdanie, ja wyrazilem tylko swoja opinie co i jak. Uznaje wasze poglady i czesciow sie z nimi zgdazam, co by nei bylo ze sram olewam itp, jak co po niektórzy ;p

EOT!.

// sorry za bledy, mixy itp, ale jestem juz zmeczony, pisalem szybko i chaotycznie ;p

res^kony 26-10-2007 00:29

Cytat:

konekt pisze:
Chodzilo mi o to, ze wlasnie teraz wszystko idzie nie po uczciwem, tylko na przekretach, potzrebuja ludzi do pracy, ale po co inzyniera brac na kierownika, jak cioca wkreci pana x, ktory skonczyl liceum, bo ma znajomosci. Chodzi mi o to ze wlasnie ten czlowiek po zawodówce byl uczony po to aby robic na takiej maszynie, a inzynier byl np. szkolony aby hmm, pisac pogramy na ta maszyne, an kroej robi cczlowiek po zsz, chodzi mi tylko o to ze zero sprawiedliwosci, czlowiek czasami nie ma wyboru i bierze to co jest pod reka.

Myślisz, że za granicą jest inaczej? Chyba się grubo mylisz... Faktycznie na zmywaku w anglii możesz sobie zarobić 5 razy tyle co tutaj, ale żeby wejść wyżej też musisz się wykazać i żaden papierek Ci w tym nie pomoże... Takie życie i dlatego lepiej mają pracownicy doświadczeni niż młokosy po studiach.
I tutaj dochodzę do sedna, łopata nie musi być pracą dla leniów, czy nieuków, ona może dać Ci szansę na lepsze stanowisko... nic nie przychodzi w życiu łatwo :) Będziesz miał kiedyś swoją firmę to zrozumiesz w czym tkwi problem jeżeli chodzi o pracowników.

tak btw. uczepiłem się tej łopaty trochę, ale chodzi mi ogólnie o prace fizyczne...
achhhh i btw2. nie chodzi mi o to żeby się nie uczyć, te studia to tak jak i ta łopata, po prostu przykład...

Kyo 26-10-2007 00:58

Niektorzy lubia myslec, ze jak skoncza szkole wyzsza (jakakolwiek), to juz sa zajebisci i musza dostac wspaniala robote i zarabiac wiecej niz "tumany" bez matury. Tymczasem na swiecie funkcjonuje w gruncie rzeczy bardzo prosta zasada - im jestes lepszy w tym co robisz, tym lepiej masz placone i wiecej ofert do pracy. Jak jestes chujowym murarzem, to zarabiasz grosze i ukladasz pustaki na malych, dupnych robotach. Jak jestes dobrym murarzem, to trzepiesz calkiem dobra kase na wiekszych robotach. Podobnie jest z wyksztalceniem, nie sztuka je miec w ogole - sztuka jest miec dobre wyksztalcenie. Bo "magistrow" po zaocznych to lata w tym kraju wpizdu, ale jak oni wypadaja w porownaniu do czlowieka, ktory ten sam tytul uzyskal na studiach dziennych z bardzo dobrymi wynikami? W skrocie, robisz jak specjalista i uczysz sie naprawde dobrze - masz solidna prace i mozliwosci, robisz fuszerke jak heniek z pietra nizej i uczysz sie jak kazdy przecietniak - masz gowniana prace i mniej mozliwosci.
A i zeby nie bylo, nie pieje tutaj do niczyich wypowiedzi, ot taki przysap mnie naszedl ;)

res^kony 26-10-2007 08:35

Cytat:

Kyo pisze:
Niektorzy lubia myslec, ze jak skoncza szkole wyzsza (jakakolwiek), to juz sa zajebisci i musza dostac wspaniala robote i zarabiac wiecej niz "tumany" bez matury.

I w tym właśnie cały problem :) No ale niech myślą dalej i... wyjeżdżają na zmywak do angoli :p w końcu zmywak zawsze lepszy niż wojska rakietowe "łopata-ziemia-powietrze" :p

afc 26-10-2007 08:38

Cytat:

texet pisze:
bzdura i to do kwadratu, jak sie rusza baniakiem czesciej niz normlanie to naprawde dobre kokosy mozna zbic, trzeba wiedziec jak :D

że tak powiem, podam siebie jako przykład :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

a tak poważnie:

Cytat:

Kyo pisze:
Podobnie jest z wyksztalceniem, nie sztuka je miec w ogole - sztuka jest miec dobre wyksztalcenie.

Inaczej bym to ujął - w dzisiejszych czasach byle debil może być magistrem, niestety...

paranoidandroid 26-10-2007 08:54

Rozmawiając o pracy, studiach etc. wróćmy do początku do szkoły.

Wiekszość narzekających w podstawówce zbijało bąki, a w liceum chodziło głównie na imprezy. Śmieli się z "kujonów", co zapierdzielali by coś osiągnąć. Potem podostawali się na studia: kiedyś tylko ci, co coś robili, obecnie własciwie wszyscy poza jednostkami wybitnymi inaczej. Na studiach, najczesciej lipnych scenariusz ten sie powtarzal.

Mysliscie, ze kazdy po jakiejkolwiek uczelni, jakiejs kolejnej polsko-wietnamskiej wyzszej szkoly zarzadzania, marketingu i stawiania snopków, bedzie mial prace? Jestescie smieszni. Znam wielu ludzi, ktorzy po studiach problemow z praca nie mieli ZADNYCH. Niektórzy nawet nie ukończyli studiów. Obecnie pracują w M$ i podobnych. Sa z roznych srodowisk, laczy ich jedno - ZAPIERDZELALI JAK GŁUPI.

Za tak znienawidzonej "komuny" istniały dwie uczelnie - WAT i WAM. Były to uczelnie elitarne, dostawali się do nich najlepsi. Co najlepsze - z racji swojego charakteru nie były płatne, a studenci dostawali wręcz jakieś pieniądze od wojska. Po 1989 WAT się zeszmacił, a WAM wchłonięty został przez uniwerek.

texet 26-10-2007 10:26

bla bla bla bla bla bla bla sra sra kurwa mac nie moge :D

to WSZYSTKO zalezy, nie jest powiedziane ze jak skonczysz jakies tam sobie studia nie dostaniesz roboty, moze ktos ci da szanse, ty sie sprawdzisz i masz stolek, rownie dobrze mozesz pojsc na studia zrobic tego zeszmaconego magistra ktory badz co badz papierkiem dalej jest, matka/ojciec sa pustawiani i ustawia ciebie, dostaniesz robote, fure, laptopa i beda cie jeszcze calowac po dupie, albo masz hajsy na dobre uczelnie, naprawde dobre uczelnie w polsce, konczysz takie studia, robisz magistra tam, masz WARTOSCIOWY papierek i sami sie na ciebie rzuca, najwazniejsze w sumie jest podejscie do sprawy, a nie narzekanie i plakanie, afc nawet szkoly nie ma dziadyga jeden ochlaptus, a ruszyl lbem, raz a porzadnie i sie juz nie martwi :D

najbardziej mnie rozsmieszyl, PARANOIDANDROID, ze jak sie obijasz w podstawowce i w liceum to juz NAAAAPEEEEEEEEWNO masz przejebane :D jakby to mialo cos do rzeczy, jasne ze sa tacy ktorzy nie potraktuja studiow powaznie i beda je olewac, ale sa tacy ktorzy zakoncza zawadiacki zywot nastolatka i zaczna podchodzic do zycia powaznie, poza tym to zalezy PO CO idziesz na studia, jeden pojdzie zeby miec spokoj ze starymi, drugi zeby nie isc do wojska, trzeci zeby nie placic alimentow, a ten czwarty biedny zuczek na koncu pojdzie na studia, bo chce isc na studia, bo znalazl kierunek ktory jest jego pasja i chce sie dalej uczyc, ale w kierunku ktory sam wybral i mu odpowiada

dlatego, nie mozna mowic ogolnikami, nie ma schematu na to kto i jaka praca dostanie, po jakiej szkole, jednemu sie pofarci drugiemu nie, ot co ;)

sa ludzie ktorzy po studiach, z malych miast jada do duzych metropolii, bez znajomosci, zaczynajac praktycznie od zera, znajduja prace, coraz to lepsza, az wkoncu dostaja te 15 tysi na reke i jezdza jaguarem, to jest mozliwe

anglia/irlandia jest dla tych leniwych, ktorzy mysla "tutaj NA PEWNO nie znajde pracy, to pojade tam i bede zbijal kokosy o!!" a pozniej jada ze szmata i myja podlogi, jasne ja tez chcialbym pracowac w anglii ale nie jako pomywacz podlogi, tylko skonczyc magistra w polsce, w jakiejs dobrej uczelni, pojechac tam i WTEDY to ja mam takie kokosy ze w africo tylu nie ma :D

cordis 26-10-2007 10:35

Cytat:

Cieciuch pisze:
Myślałem, że sympatyzujesz z JKM?:) podałeś link w którym gość się ośmiesza, szczerze mówiąc myślałem, że jest inteligentny, aczkolwiek z nietypowymi pomysłami. Pomyliłem sie;)


Gość jest bardzo inteligentny, i tego nie można zaprzeczyć, ale przy okazji jest wielkim chamem, wie o tym i mu z tym dobrze.

cordis 26-10-2007 11:00

a co do swiezych studentów, to jest dalej tak jak 20 lat temu:) Jak ojciec skonczył studia i poszedł do firmy to zarabiał 3x mniej od wujka na kopalni i wcale nie przesadzam!
Teraz po studiach mialem wybór, mogłem iść za 2tyś na reke jako blacharz-lakiernik i robic za 2tys do zamkniecia zakladu a potem miec "doswiadczenie".
2 opcją jest znaleść młodą rozwijającą sie firmę gdzie przez okres próbny dostane jakiś 1tyś z groszami, po okresie próbnym troche wiecej, ale potem wszystko zależy odemnie, podwyżki, awanse (wogóle ich możliwości) są uzależnione tylko odemnie. Czlowiek jest zmotywowany i wie po co robi, bo po paru latach bedzie zarabiać tyle żeby sie tego nie musiec wstydzić.

Skończyly sie tylko czasy, gdzie nie ma roboty (pisze o miastach bo nie wiem jak jest gdzie indziej) bo robota jest, jeżeli ktos jest w czyms dobry to robte znajdzie, a jak twierdzi że nie ma to jest osłem.

Można też mieć jakąś idee, co wiąże sie często z ryzykiem, Afcowi sie udało i chwała, byle to rozwijać.

Trzeba tylko wiedzieć wystarczająco wcześnie w czym sie jest dobrym a potem ku temu sie skupiać.
Mi klepanie czy malowanie autek sie przyda, ale dla siebie, kolegów i jak bede miał czas.
I prawde mówiąc nie przypuszczałem jeszcze niedawno że znajomość rysunku technicznego i prostego autocada pomoże mi w życiu:) a i troche żałuje ze sie do niego kiedys bardziej nie przyłożyłem, podobnie zreszta z jezykami obcymi:)

afc 26-10-2007 12:28

http://passent.blog.polityka.pl/?p=362

Przepraszamy, Panie Prezydencie!

cordis 26-10-2007 15:32

a dokładnie w ogóle to za co on go ma przepraszać bo mi to umknęło:) poważnie pytam.
a skoro Tusk to czemu nie Rydzyk?
i przede wszystkim od siebie kaczor musiałby zacząć po tym jak nazwał Tuska "pomocnikiem Kwaśniewskiego"

nie ma to jak zajebać focha z przytupem i mówić o tym poprzez brata, poracha imo:)

NSX 26-10-2007 15:58

Cytat:

Kyo pisze:
Niektorzy lubia myslec, ze jak skoncza szkole wyzsza (jakakolwiek), to juz sa zajebisci i musza dostac wspaniala robote i zarabiac wiecej niz "tumany" bez matury. Tymczasem na swiecie funkcjonuje w gruncie rzeczy bardzo prosta zasada - im jestes lepszy w tym co robisz, tym lepiej masz placone i wiecej ofert do pracy. Jak jestes chujowym murarzem, to zarabiasz grosze i ukladasz pustaki na malych, dupnych robotach. Jak jestes dobrym murarzem, to trzepiesz calkiem dobra kase na wiekszych robotach. Podobnie jest z wyksztalceniem, nie sztuka je miec w ogole - sztuka jest miec dobre wyksztalcenie. Bo "magistrow" po zaocznych to lata w tym kraju wpizdu, ale jak oni wypadaja w porownaniu do czlowieka, ktory ten sam tytul uzyskal na studiach dziennych z bardzo dobrymi wynikami? W skrocie, robisz jak specjalista i uczysz sie naprawde dobrze - masz solidna prace i mozliwosci, robisz fuszerke jak heniek z pietra nizej i uczysz sie jak kazdy przecietniak - masz gowniana prace i mniej mozliwosci.
A i zeby nie bylo, nie pieje tutaj do niczyich wypowiedzi, ot taki przysap mnie naszedl ;)

no facecik, teraz lekko przegiąłeś. Nie każdy ma finans, żeby uczyć się dziennie.

afc 26-10-2007 16:21

Cytat:

NSX pisze:
no facecik, teraz lekko przegiąłeś. Nie każdy ma finans, żeby uczyć się dziennie.

O ile mi wiadomo, to są uczelnie gdzie można uczyć się dziennie za darmo, czy nie?

Kyo 26-10-2007 16:45

No wlasnie sa, a samo utrzymanie nie jest az takie tragiczne, jak sie jest z normalnej stosunkowo rodziny (finansowo) to zawsze da rade, starzy cos wspomoga. Zawsze sa kredyty studenckie, stypendia, itp. Prawda jest taka, ze jak sie uprzesz i skilla masz powyzej przecietnego to dasz rade isc na te dzienne.

NSX 26-10-2007 17:01

Cytat:

Kyo pisze:
No wlasnie sa, a samo utrzymanie nie jest az takie tragiczne, jak sie jest z normalnej stosunkowo rodziny (finansowo) to zawsze da rade, starzy cos wspomoga. Zawsze sa kredyty studenckie, stypendia, itp. Prawda jest taka, ze jak sie uprzesz i skilla masz powyzej przecietnego to dasz rade isc na te dzienne.

lajt tylko niecałe 4tyś na 4 osobową rodzinę, gdzie dwoje dzieci chce studiować poza miastem, bo nie mają możliwości inaczej, może nie wystarczyć prawda? btw nie każdemu przyznają stypendia socjalne (które chcą znieść i zostawić tylko stypendia naukowe i tylko z nauk ścisłych) i kredyty studenckie.

klej mastah 26-10-2007 17:19

Pewnie że tak, nie pomyślał nawet nikt co zostaje w domu kiedy pół wypłaty powędruje na czasne... ale co tam, przecież każdy daje rade.

pr0 26-10-2007 18:06

Cytat:

afc pisze:
O ile mi wiadomo, to są uczelnie gdzie można uczyć się dziennie za darmo, czy nie?

O ile mi wiadomo to PO ma wprowadzic platne studia.
http://www.youtube.com/watch?v=fM38muvcBfI

Z innej beczki
Cytat:

raport z likwidacji WSI pisze:
Komisja Weryfikacyjna skierowała do Prokuratury doniesienia o popełnieniu przestępstwa w następujących sprawach:
- w sprawie penetracji rosyjskiej Wojskowych Służb Informacyjnych i zaniechania podjęcia stosowanych działań zmierzających do neutralizacji zagrożenia;
- w sprawie przekroczenia uprawnień oraz przejęcia majątku państwowego w celu nielegalnego zdobycia środków na finansowanie służb specjalnych;
- w sprawie nielegalnego handlu bronią, a także ukrywania dokumentów;
- w sprawie działania na szkodę Skarbu Państwa oraz bezpieczeństwa państwa poprzez uprzywilejowanie firmy Siltec w przetargach organizowanych dla WP;
- w sprawie stworzenia rezydentury, której funkcjonariusze podejmowali nielegalne działania przy współudziale byłych, nie zweryfikowanych pracowników Służby Bezpieczeństwa;
- w sprawie nieprawidłowości związanych z gospodarowaniem funduszem operacyjnym w krakowskim oddziale WSI oraz przywłaszczania lokali operacyjnych;
- w sprawie wprowadzenia w błąd polskich organów państwowych przez udzielanie fałszywych wiadomości mających istotne znaczenie dla Rzeczypospolitej Polskiej oraz niedopełnienia obowiązków;
- w sprawie nieprawidłowości związanych z przetargiem na Kołowy Transporter Opancerzony;
- w sprawie nielegalnej inwigilacji partii politycznych;
- w sprawie prowadzenia działalności szpiegowskiej przeciwko interesom obronności Rzeczypospolitej Polskiej i jej Siłom Zbrojnym;
- w sprawie ujawniania w zamian za korzyści majątkowe poufnych informacji przez pracowników polskich ministerstw oraz nie przekazania przez WSI informacji o zagrożeniu energetycznym państwa właściwym organom;
- w sprawie ujawnienia tajemnicy państwowej oraz stosowania bezprawnych gróźb;

Ciekawe jak sądy ocalone wlasnie przed "zgubnym" dzialaniem assesorow rozstrzygna te niewygodne oskarzenia. Zapewne znowu utona w sprawach o drobne przestepstwa i beda mialy pretekst zeby odwlekac powazne sprawy.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid...l?ticaid=14b58
Po raz kolejny Trybunal Konstytucyjny ocalil Polske przed tragedia, tak samo jak niedawno ocalil nas przed lustracja. Brawo! :plzdie:

Evan 26-10-2007 18:10

Cytat:

NSX pisze:
lajt tylko niecałe 4tyś na 4 osobową rodzinę, gdzie dwoje dzieci chce studiować poza miastem, bo nie mają możliwości inaczej, może nie wystarczyć prawda?

ja rozumiem ze mieszkanie w jakiejs miejscowosci typu wroclaw czy cos jest drozsze niz w statystycznej niewielkiej miescinie, ale z tego co sie orientuje to u mnie jest troche ponad 1k pln mniej, rowniez na 4os rodzine, a ja studiuje poza miastem i jakos od tego czasu nie zauwazylem zeby bylo bardzo ciezko, swoja droga studiujac na dziennych mozesz pracowac wieczorami/weekendami, z ktorej to pracy powinienes zarobic przynajmniej na oplacenie zamieszkania, kwestia jest raczej tego czy sie chce

NSX 26-10-2007 18:13

Cytat:

Evan pisze:
ja rozumiem ze mieszkanie w jakiejs miejscowosci typu wroclaw czy cos jest drozsze niz w statystycznej niewielkiej miescinie, ale z tego co sie orientuje to u mnie jest troche ponad 1k pln mniej, rowniez na 4os rodzine, a ja studiuje poza miastem i jakos od tego czasu nie zauwazylem zeby bylo bardzo ciezko, swoja droga studiujac na dziennych mozesz pracowac wieczorami/weekendami, z ktorej to pracy powinienes zarobic przynajmniej na oplacenie zamieszkania, kwestia jest raczej tego czy sie chce

kwestia jest taka czy ma się czas...masz rodzeństwo ?

jakub 26-10-2007 18:32

aktualnie dla mlodych ludzi po maturze to jak sie nie ma znajomosci mozna znalesc prace typu magazynier, kurier, kelner, sprzedawca, sprzatacz itp... praca jak praca, zarobki typu 1000zl na reke. oplacic studia zaoczne 400zl, zatankowac do malucha na stacji 200zl miesiecznie, wydac na dziewczyne 1xxxx zl xD, 100000 innych standardowych wydatkow na zycie xxx ZŁ. zorientowac sie ze na 2 dzien po wyplacie ze masz w portfelu 5zl - bezcenne. ogolnie wszystko zalezy od czlowieka ja nie narzekam nie chce wyjezdzac z Polski ale to co jest to jest dalej gowno. nie interesuje mnie awans w jakims supermarkecie nie interesuje mnie praca w jakiejs zdupcalej firmie dla jakiegos cwela przez cale zycie. nawet gdyby mi placili po 10 latach jakies marne 3 k zl ? blagam. zamierzam zrobic cos swojego przynajmniej sprobowac jak sie nie uda to trudno ale nie bede mial potem do siebie pretensji. wiadomo, ze trzeba zapierdalac zeby sie czegos dorobic tylko, ze ja wole zapierdalac na SIEBIE zeby potem cos miec z tego zycia.

Maksym 26-10-2007 18:43

Cytat:

konekt pisze:
moj przyklad, pracuje w sporej firmie produkujacej tłoki, system 3 zmianowy, 4 brygadowy, po przepracowanym miesiacu mam 2 odsiatki, a potrzebuje 6 zeby byc na wszystkich zajeciach na studiach( cwiczenia obowiazkowe), wiec jebie jak murzyn po 16h zeby miec dzien odrobiony,

SZACUNEK

ICARIUM 26-10-2007 20:45

http://www.youtube.com/watch?v=LuG75hKli1U - bardzo polecam ten filmik, zwłaszcza młodzieńcom, którzy głosowali na PO

pr0 26-10-2007 21:23

hmm no to jeszcze, zeby podgrzac atmosfere, a propos braku traktatu pokojowego z niemcami, dziadkow w wermachcie i tego ze podobno w dziecinstwie w rodzinie Tuskow mowiono po niemiecku (taka plotka chodzi, ale nie wiem czy to prawda) taki ciekawy cytat, ktory nie napawa optymizmem :o
Cytat:

http://www.michalkiewicz.pl./tekst.php?tekst=148 pisze:
Jak bowiem powszechnie wiadomo, Unia Europejska – gdy powstanie – będzie nowym imperium, taki samym, jak, dajmy na to, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich czy Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.

Warto zwrócić uwagę, że obydwa imperia powstały w drodze przyłączania lub wchłaniania w siebie organizmów politycznych zwanych „republikami”, czy „stanami”, które oczywiście miały „prawo wychoda”, to znaczy – opuszczenia szczęśliwej rodziny narodów, to w praktyce, gdyby tylko któraś spróbowała...

Niektórzy myślą, że tylko Józef Stalin pokazałby jej „ruski miesiąc”. Owszem, pokazałby, ale inni też umieli pokazywać takie rzeczy. Kiedy w Ameryce stany południowe postanowiły skorzystać z „prawa wychoda”, prezydent Abraham Lincoln posłał przeciwko nim wojska, żeby „ratować Unię”.

Ratowanie Unii zawsze jest przedsięwzięciem szlachetniejszym od jej rozrywania, dlatego też jestem pewien, że w razie czego wojska niemieckie też będą motywowane szlachetnie.

hyhy nie mogli nas sila to zawojowali polityka i gospodarka? :)

paranoidandroid 26-10-2007 23:05

Cytat:

NSX pisze:
kwestia jest taka czy ma się czas...masz rodzeństwo ?

Cytat:

rowniez na 4os rodzine,
poległem

necro 27-10-2007 00:47

Cytat:

afc pisze:

Inaczej bym to ujął - w dzisiejszych czasach byle debil może być magistrem, niestety...


Masz rację tylko połowicznie, byle debil może mieć byle jakie wykształcenie - i mieć mgr przed imieniem i nazwiskiem jeżeli skończy byle jaką szkołę jeśli tylko posiada drugą siłę w dzisiejszym świecie - pieniądz.

A byle debil nie zdobędzie mgr albo tym bardziej mgr inż. przed nazwiskiem, jeżeli podejmuje dobrą szkołę typu Politechnika Warszawska czy Akademia Górniczo Hutnicza, bo aby skończyć całość nauki trzeba poświęcić masę czasu i wkuwać...wkuwać i przede wszystkim ROZUMIEĆ ( czyli IQ musi być na odpowiednim poziomie - bo ktoś kto skraca ze sobą ułamki przy dodawaniu z pewnością nie nadaje się na studia.....a miałem takich klientów na pierwszym semestrze - szybko się pożegnali;) )

jakub 27-10-2007 01:29

necro tylko, ze mozna miec mgr przed nazwiskiem i czy to z dobrej uczelni czy z gorszej a i tak mozna byc kretynem wiec wiesz dla mnie w dzisiejszych czasach to, ze ktos ma mgr znaczy doslownie nic :>


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 11:17.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.