![]() |
Zrywać boki ze śmiechu, rozpocząć modlitwę czy ukraść NATO prom kosmiczny?
Wiem, że już istnieje temat o katastrofach, jednak uważam, że można na to poświęcić osobny topik, ponieważ tego trochę jest i coraz częściej się o tym mówi. Ostatnio nawet pani od przyrody mówiła mojej siostrze, która chodzi do 6 klasy podstawówki, że w grudniu 2012 ma być koniec świata (uważam tu, że raczej nie koniec świata, ale coś może wydarzyć się na powierzchni planety).
Heh, trochę dużo mi to zajęło :), jednak udało mi się zawrzeć tu najważniejsze fakty. Na pewno wiele osób słyszało o słynnej "Przepowiedni Oriona na rok 2012", że podobno w tym czasie na Ziemi zajdą silne zmiany geologiczne, w wyniku których zginie prawie cała ludność planety. Wiadomo, przepowiednie należy traktować z przymróżeniem oka, bo są to zwykle, różnorakie, uzasadnione kulturowo, ludzkie obawy katastroficzne. Jednak podobno zjawiska te, jakie mają zajść, są uzasadnione naukowo, a Pentagon nawet buduje potajemnie bunkry, aby zachować dorobek ludzkości. Do przepowiedni jestem nastawiona sceptycznie, ponieważ mieliśmy ostatnimi laty mnóstwo końców świata :D, jednak nie podważam tego, co daje nam nauka. Więc od początku. Skąd się to w ogóle wzieło? Podobno magiczną datę, 22 grudnia roku 2012, Majowie wyznaczyli jako koniec kolejnego cyklu i tym samym czas silego kataklizmu (potopu). Cytat:
Cytat:
Cytat:
a)albo to będzie nagłe i rozpędzona planeta z prędkością 1104 km/h na równoleżniku 50-tym (taką prędkość Ziemi obliczyłam dla nas, Polaków, ponieważ im bliżej równika prędkość jest znacznie większa i wynosi tam 1670 km/h, a na północ i południe od niego maleje [na biegunach wynosi 0 km/h]) zatrzyma się totalnie i zacznie obracać w drugą stronę. Nie byłam nigdy świadkiem czegoś takiego i wydaje mi się to absurdalne, jednak jedźmy dalej w tym kierunku... Jeśli zdarzyłoby się to, to wody kierowane siłą bezwładności zalałyby lądy (jeśli Ziemia obraca się przeciwnie do ruchów zegara, to Atlantyk wpadłby na teren Polski), tak jak w przypadku hamujacego gwałtownie pojazdu, kiedy to wszystkie przedmioty luźno leżące przesuwają się w kierunku ruchu. Związane to jest z tym, że skorupa leży tak sztywno na płaszczu, że zatrzymanie obrotu jądra powoduje również zatrzymanie obrotu skorupy i wtedy własnie następuje bezwładnościowy ruch wody w oceanach, a o żadnym obroceniu sie skorupy nie moze byc mowy. b)druga możliwość to taka, że skorupa leży luźno na płaszczu i zatrzymanie obrotu jądra nie powoduje zatrzymania obrotu skorupy, która dalej na zasadzie bezwładności zaczyna się poruszać i powoli stopniowo wytraca swój pęd i tu o żadnym wystapieniu wody z oceanow nie może byc mowy. |
Zwiążmy z tymi faktami fakty naukowe [na podstawie BBC]
Cytat:
|
No i na zakończenie trochę sceptyzmu:
Cytat:
====== Teraz trochę z innej beczki. Nie wierzę w cyfry dzięki którym można wyliczać prawdopodobieństwo wystąpienia kataklizmów, bo one są tylko abstrakcyjnym wytworem ludzkiej wyobraźni (to tak jak wygrana w totka, czysty przyopadek), ale znalazłam na necie kilka ciekawych obliczeń, związanych ze słynną numerologią. Na końcu przedstawie moje obliczenia. ========== [9792 p.n.e. - 2012 n.e.] cykl wynosi 11 804 lata = 14 = 5 Hm.... nie ma tutaj słynnej 9-tki zwykle wyznaczającej kod pełnego cyklu od jego początku do jego końca / od powstania, do upadku - by znowu powstać i się narodzić? Jest za to 5-tka, wyznaczająca DOKŁADNIE środek takiego cyklu! Rok 2012 również ma kod 5 |
I powstaje tu jakby NOWA ZASADA
Inna od tej, wg. której odwzorowane było, że każdy cykl od kataklizmu do kataklizmu ma mieć kod 9 i daty/ czyli suma lat, w których one się wydarzyły też miałaby mieć kod 9. Popatrzmy kolejno na kody dat wyznaczających kolejne przebiegunowania Ziemi obliczone komputerowo przez naukowców: 35 712 p.n.e. – wyliczone, ale hipotetyczne powstanie Atlantydy = 9 29 808 p.n.e. - kataklizm, odwrócenie biegunów = 9 (Venus nie robiła pętli nad Orionem) 21 312 p.n.e. – kataklizm, odwrócenie biegunów = 9 (Venus nie robiła pętli nad Orionem, Ziemia obraca się o 72° w zodiaku w ciągu pół godziny! zagłada 72%) 9792 p.n.e. – kataklizm, odwrócenie biegunów = 9 (Venus zrobiła pętlę nad Orionem, zagłada prawie 100%) 2012 n.e. – kolejna data końca cyklu, obliczona przez Egipcjan i Majów jako koniec ery tym razem = 5 A teraz porównajmy długość w latach cykli pomiędzy poszczególnymi przebiegunowaniami: * pomiędzy rokiem 35 712, a rokiem 29 808 p.n.e. jest różnica 5904 lat co daje kod 9 *pomiędzy rokiem 29 808, a rokiem 21 312 p.n.e. jest różnica 8496 lat co daje kod 9 * pomiędzy rokiem 21 312, a rokiem 9792 p.n.e. jest różnica 11 520 lat co daje kod 9 i jeszcze ciekawostka: odejmując od długości lat cyklu, na którego zakończenie zatopiona została Atlantyda 11 520, datę/rok w którym została zatopiona 9792, otrzymujemy liczbę 3024 czyli liczbę komnat w LABIRYNCIE, gdzie Egipcjanie potomkowie Atlantów schowali wiedzę matematyczno-astronomiczną i liczba ta daje sumę: kod 9. RAZEM suma lat: 5904 + 8496 + 11 520 = 25 920 = cały cykl precesji = początek i koniec cywilizacji Atlantydy = kod 9 Różnica pomiędzy rokiem 35 712p.n.e. – początkiem Atlantydy, a rokiem 9792 p.n.e. końcem Atlantydy, również = 25 920 = kod 9 * ale już pomiędzy rokiem 9792 p.n.e. a rokiem 2012 n.e. jest 11 804 lat co daje kod 5 i różnica pomiędzy ilością lat ostatniego cyklu do roku 2012 czyli 11 804, a ilością lat przedostatniego cyklu do roku 9792, czyli 11 520 wynosi 284 = kod 5 11 804 - 11 520 ------------ = 284 = kod 5 natomiast ponownie porównując jeszcze wcześniejsze cykle różnica lat znowu wynosi 9: pomiędzy 11 520 - 8 496 ------------- = 3 024 = 9 pomiędzy 8 496 - 5 904 ------------ = 2592 = 9 dla przypomnienia pomiędzy 11 804 - 11 520 (dwa ostatnie cykle) ----------------------------------- = 284 = 5 Ciekawe byłoby obliczyć jaka liczba wyznacza proporcje wzrastania długości poszczególnych cykli (ilości lat). To może być bardzo ciekawa informacja, ponieważ dzięki niej będzie można obliczyć wiele dat początków i końców przyszłych cykli. Uniknąć katastrof, przygotować się na zmiany. Oczywiście dotyczy to przyszłych pokoleń, naszych dzieci, wnuków i prawnuków. Ale to pozostawiam już naukowcom i programom komputerowym. Wracając do kodów numerologicznych cykli naszej planety. Jak to jest, że ilość lat ostatniego cyklu i data jego zakończenia ma KOD 5? Jak to się ma do zasady, że ilość lat wszystkich poszczególnych cykli precesji, całej precesji i poszczególnych dat przebiegunowania ( czyli globalnych kataklizmów) dotąd wynosiła 9??? A teraz, choć położenie Oriona i inne znaki wskazują na kolejny dzień całkowitej zagłady, końca cyklu, KOŃCA ŚWIATA w roku 2012 – ma on zupełnie inny KOD!!! KOD 5 ma inne znaczenie niż KOD 9. On nie wyznacza całkowitego końca cyklu związanego ze zniszczeniem planety i zaczynaniem od nowa. On mówi o PRZEBUDZENIU, o WYZWOLENIU, o ekspansji TWÓRCZOŚCI I KREATYWNOŚCI. Mówi o RUCHU i o TWÓRCZYM ŻYCIU [bla, bla, bla, sranie po ścianie, wyzwolenie i zmiana życia może nastąpić i teraz, gdyby ludzie tylko tego chcieli, ale jak wprowadzić zmiany w załóżmy jeden dzień? - Xiri] Co się w takim razie wydarzy w roku 2012? Jakie znaczenie będzie to miało dla ludzkości? Co się zakończy, a co się zacznie? Takie i wiele innych pytań czeka na odpowiedź. Ale z kodów numerologicznych wynika, że rok 2012 na pewno NIE BĘDZIE KOŃCEM ŚWIATA. Natomiast używając zasady kodów numerologicznych można obliczyć datę, gdy zakończy się pełny cykl liczbą 9, czyli następny koniec świata. W roku 2012 n.e. jest połowa pełnego cyklu „początku i końca” czyli 9-tki, bo ma on kod 5. Jeśli to jest połowa cyklu, to kiedy będzie KONIEC? Przydałyby się kody matematyczne wyznaczające wzrastanie wg. jakiejś tajemniczej proporcji liczby lat w każdym kolejnym cyklu pomiędzy jednym końcem, a drugim. Pomiędzy zmianami biegunów. Te odległości czasowe wzrastają następująco: 5904 lat do roku 29 808 cały cykl kod 9 8496 lat do roku 21 312 cały cykl kod 9 różnica w długości tych dwóch cykli = 2592 = 9 11 520 lat do roku 9792 cały cykl kod 9 różnica w długości dwóch kolejnych cykli = 3024 = 9 11 804 lat do roku 2012 połowa cyklu kod 5 różnica w długości dwóch kolejnych cykli = 284 = 5 żeby obliczyć, kiedy świat się skończy, trzeba wyznaczyć taką liczbę lat, która będzie większa od 11 804 i da w sumie kod 9. I jeszcze musiałoby to pokrywać się ze zmianą biegunowości Ziemi, wyznaczoną przez cykliczne procesy kosmiczne. Za ile lat kolejny KONIEC ŚWIATA??? Może ktoś to obliczy? =========== Mi wyszło, że magiczną datą jest rok 5184. Jak to zrobiłam? Przyjęłam, że 5904, 8496, 11520 to pewna wartość ciągu, czyli zgodnie z nim kolejna wartość powinna mieć 14976. Dokładniej to wygląda tak: 35712-29808=5904 > po odjęciu mamy 2592 29808-21312=8496 > 3024 21312-9792=11520 > 3456 9792-5184=14976 Czyli z wyliczeń wynika, że hardkor powinien być w 5184 roku. Jednak to tylko zwykła matematyka. P.S. Sor, że mi wyszły 4 posty, ale jest ograniczenie znakowe. |
Ja osobiście uważam ,że świat zmierza ku końcowi,ale przyznam ,że miałem o tym inne wyobrażenie.Do tego co przedstawiłaś mam nieco błahy stosunek,właśnie dlatego,że końców świata w ostatnim okresie miało być już kilka i żaden "nie wypalił" :D
Imo świat się skończy z winy człowieka.Obserwując to co się dzieje można dojść właśnie do takiego wniosku.Ocieplenie klimatu, nienormalnie częste kataklizmy takie jak, powodzie,tsunami czy trzęsienia ziemi.Wymieranie wielu gatunków roślin i zwierząt.Wojny z wykorzystaniem coraz groźniejszej broni czy choćby choroby,takie ostatnio "szalejąca" ptasia grypa.Pogoń człowieka za nowymi technologiami jest tak duży,że nie zauważa on, że "sam pod sobą dołek kopie". Przykład, Australia. Sprowadzili tam jakieś żaby,żeby wytępić robactwo czy coś (nie znam szczegółów). I co teraz?Robactwa nie ma ,ale żaby się tak rozmnożyły ,że z roku na rok wypierają z rodzimych terenów inne zwierzęta. Kto temu winny? - człowiek.A wiadomo ,im wiecej gatunków wyginie, tym większe zagrożenie dla Nas ,ludzi. Takich przykładów jest całe mnóstwo niestety.Nie chce wielce filozofować, ale prawda jest taka, że sami siebie wykończymy, jak nie chorobami to wojna :( btw, ja jestem wesoło nastawiony do życia, żeby ktoś sobie nie pomyślał,że żyje w wiecznym dole :D:D hehehe |
Cytat:
Nie zaprzeczam sama sobie, jednak nawet jakby nie było człowieka, to sporo obecnych gatunków zniknęło by za kilka milionów lat. |
Ocieplenie klimatu
jezeli to co widze za oknem od 3 miechow jest ociepleniem klimatu to nie chce wiedziec jak by wygladalo iziebienei klimatu :p A wiadomo ,im wiecej gatunków wyginie, tym większe zagrożenie dla Nas ,ludzi. Mnie to tam osobiescie zwisa, aby mi tylko kurczaki nie wyginely :p Bardziej powaznie to sprawa jest prosta. Zawsze bylo tak ze silniejszy gatunek wypieral te slabsze... Tego nie zmienisz. Wojny z wykorzystaniem coraz groźniejszej broni czy choćby choroby,takie ostatnio "szalejąca" ptasia grypa. Gdzie te wojny, jakiej broni? Czy wojna na balkanach roznila sie bardzo od 2 wojny swiatowej? Jedna wyjatkowa hiroshima sie trafila i odrazu grozna bron, wojny. Ludzie sa byli i beda popieprzeni ale narazie jeszcze nie jest tak tragicznie i nie zapowiada sie zeby bylo. A "ptasia grypa", to jest smiech na sali... Podejrzewam ze ona zawsz byla tylko to wyglada tak ze po prostu media rozdmuchaly sprawe ostro i ludzie zaczynaja panikowac. JEdyny plus jaki zaobserwowalem to spadek ceny kurczakow o ponad 20% :) mnie to w sumie cieszy i pisze to bardzo powaznie. Choroba wscieklych krow tez byla, tez media rozdmuchaly temat i jakos nagle wszystko ucichlo. Fakt ktos napisze ze choroba wscieklych krow to nie byl wirus ktory mogl zagrozic czlowiekowi. Ale zapytam... ile na swiecie bylo przypadkow smierci ktorych nie dalo sie wyjasnic w zaden sposob? Moze wtedy juz to byla wina tej rzekomej "ptasiej grypy"... imo chore jak wszystko to co rozdmuchuja media... Przykład, Australia. Sprowadzili tam jakieś żaby,żeby wytępić robactwo czy coś (nie znam szczegółów). I co teraz?Robactwa nie ma ,ale żaby się tak rozmnożyły ,że z roku na rok wypierają z rodzimych terenów inne zwierzęta. Czy to wina zab ze inne zwierzeta nie potrafia sie bronic i utrzymac swoich terenow? Panikujesz misiek :p i na koniec Imo świat się skończy z winy człowieka. swiat sie nie konczy i sie nigdy nie skonczy. Jezeli nie pierdyknie w nas jakis meteoryt albo inne badziewie z kosmosu to nie ma szans zeby sie swiat skonczyl. Juz bardziej uwierze w wygasniecie slonca za 5 mld lat niz w jakiekolwiek zabobony i inne pierdoly ktore probuja nam co jakis czas wcisnac "naukowcy" przez male n :p Wyobrazasz sobie co by musialo sie stac zeby np. cala ziemie zalaly oceany? Bez ulewy przez kilka miechow (a moze i lat) to ja tego nie widze jakos... A te wszystkie cyferki, ktore podala Xirios (z calym szacunkiem dla pracy jaka w to wlozylas) sa o kant tylka potluc... Przepowiednie nostradamusow i innych pokretow tez sie nadaja na zlom (slyszalem ze podobno po naszym papiezu mial byc murzyn a potem koniec swiata :p). Kazdy interpretuje to co czyta i slyszy na swoj sposob. Ja podchodze do tego wszystkiego z duzym dystansem. Tak jak i do kwestii wiary w Boga. Nie wiem byc moze ludzie wierzący głęboko są bardziej podatni na takie sugestie, moze sa bardziej wrazliwi pod tym katem. Mnie sie wydaje po prostu ze to wszysto to sa bajki, ktore nigdy nie beda mialy racji bytu, a juz na 10000% nie w czasach w ktorych ja zyje, bo jakby mialo tak byc to mysle ze juz byloby cos wiadomo na 100% a nie tylko bezpodstawne przypuszczenia. |
bla bla bla, a w 2012 i tak nic sie nie stanie... .
Sprawa wyglada tak ze jesli nic sie nie stanie cale martwienie sie, czytanie, sprawdzanie informacji pojdzie na marne - strata czasu. A jesli faktycznie bedzie koniec swiata to warto tracic bezcenny czas na martwienie etc. sie tym? :P Przyjdzie kaboom i nic z tego miec nie bedziemy. pozdro |
Cytat:
I masz rację, jeśli się chce, można wyliczyć, że numer buta Yeti wynosi 60 a nie 72. Jednak w odniesieniu do kalendarza i np. wyliczeń zaćmienia słońca, cyfry niezwykle się przydają i są precyzyjne. |
Xirios ja nie mowie, ze nie ale wszystko co dotyczy takich spraw jest sprawa indywidualnego odbioru.
Jeden to zleje, drugi bedzie plakal nad swoim nieszczesnym losem, trzeci bedzie chcial wykorzystac te pozostale 6 lat jak najlepiej a potem sie rozczaruje, czwarty sie powiesi, a piaty stwierdzi... a co mi tam machne sobie dzieciaka zeby sie jeszcze pocieszyc nim przed koncem swiata, a jeszcze inny obrobi bank bo stwierdzi, ze przeciez zaraz koniec swiata to co bedzie sobie zalowal :p A co potem? Potem media maja radoche i ucieche bo jest o czym pisac i mowic :p Kolko sie zamyka nie? Wszyscy sa szczesliwi a swiat kreci sie dalej zycie ogolnie jest proste tylko ludzie sobie je utrudniaja jak tylko moga... moze to z nudow, moze przez przypadek, a moze po prostu musza bo taka maja nature, no ale coz widocznie tak musi byc i trzeba to przyjmowac do siebie... |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 10:09. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.