unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   14-latka zabiła się, bo koledzy sfilmowali ją nagą... (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=31782)

lbn*w4rl0ck^ 25-10-2006 20:07

No nie rozbrajajcie mnie. I może to, że opuszcza lekcję leży w zakresie jego obowiązków? Myślisz, że mu wolno? W przypadku, gdy już musi wyjść na dłużej, ktoś inny musi przyjść i przypilnować klasy.

Charon 25-10-2006 20:12

Do jakiej szkoły chodziłeś? :D Przecież to się po prostu często zdarza, wydaje mi się, że chyba w każdej szkole. To nie przedszkole, że dziecko może połknąć klocki albo spaść z leżaka.

Nie wiedziałem, żeś taki perfekcjonista-idealista ;) Niestety - przejdzie ;) Wiesz, trzeba mieć realne podejście. Ostatecznie klasa to nie reduta Ordona :p Babka poszła organizować jakiś apel. Zajrzał tam inny nauczyciel, bo było głośno. Nikt nie mógł tego przewidzieć, bo trochę to jednak odstaje od normy...

mortar 25-10-2006 20:13

Cytat:

lbn*w4rl0ck^ pisze:
Zostawiła klasę bez opieki, więc nie mów, że "chuja powinna". Jej zasranym obowiązkiem jest być w klasie przez całe zajęcia. Jak sądzisz ile musiało jej nie być, żeby to się stało? Dziesięć? 15 minut? "Przeczytajcie strony 40-60, a ja zaraz wrócę?".

Formalnie, zgoda. To jej zasrany obowiazek. I na tym wlasciwie mozemy zakonczyc dyskusje. Nie bylo jej, jej wina. Jest wspolwinny i wszyscy sa szczesliwi. Zwalniaja ja z pracy i zycie pieknie toczy sie dalej.

Tak jest najprosciej. Ale ja sie pytam, czy o to chodzi? Pytam sie, co by bylo, gdyby doszlo do tego na przerwie? Tez jej wina? Dyra?

Majin.uQuad 25-10-2006 20:16

Warlock, odpowiedzieli w sumie juz za mnie wyzej.
A mnie rece juz teraz odpadly. W faktach ojcowie tych chlopakow - "oni sa niewinni, to tylko takie siakie".. w sumie jakis niezrozumialy belkot nawet. Brawo.. no brawo rodzice, bronic slepo swoich dzieci.

drx 25-10-2006 20:17

Cytat:

Majin _uQuad pisze:
Warlock, odpowiedzieli w sumie juz za mnie wyzej.
A mnie rece juz teraz odpadly. W faktach ojcowie tych chlopakow - "oni sa niewinni, to tylko takie siakie".. w sumie jakis niezrozumialy belkot nawet. Brawo.. no brawo rodzice, bronic slepo swoich dzieci.

ty bys nie bronil swojego dziecka?;P

lbn*w4rl0ck^ 25-10-2006 20:19

@Mortar, racja, można zakończyć w tym punkcie. ;)

Cytat:

Charon pisze:
Przecież to się po prostu często zdarza.

Co nie znaczy, że tak wolno. To takie ciche przyzwolenie na coś, co robi się nagminnie i nie widzi się w tym nic złego, a co nie powinno mieć miejsca.

mortar 25-10-2006 20:23

Cytat:

lbn*w4rl0ck^ pisze:
@Mortar, racja, można zakończyć w tym punkcie. ;)

Co nie znaczy, że tak wolno. To takie ciche przyzwolenie na coś, co robi się nagminnie i nie widzi się w tym nic złego, a co nie powinno mieć miejsca.

Tja, i wlasnie dlatego w tym kraju jest jak jest. Zamkna nauczycielke i sprawa zostanie uznana za szczesliwe zakonczona.

Poza tym, chcialbys, zeby nauczyciele traktowali Cie jak jakiegos debila, ktory nie potrafi sam sie zajac soba przez chwile? Ja bym nie chcial.

Charon 25-10-2006 20:26

Cytat:

Majin _uQuad pisze:
W faktach ojcowie tych chlopakow - "oni sa niewinni, to tylko takie siakie".. w sumie jakis niezrozumialy belkot nawet. Brawo.. no brawo rodzice, bronic slepo swoich dzieci.

Cytat:

darekjww pisze:
Co mój syn ? niemozliwe, co pani mówi, zapytam syna czy to prawda.

Ano właśnie...

Cytat:

drx pisze:
ty bys nie bronil swojego dziecka?;P

W takiej sytuacji nie :p Jeszcze by z procy dostał :p

Cytat:

lbn*w4rl0ck pisze:
Co nie znaczy, że tak wolno. To takie ciche przyzwolenie na coś, co robi się nagminnie i nie widzi się w tym nic złego, a co nie powinno mieć miejsca.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie twierdzę, że tak wolno, można itd, bo w końcu co to za pracownik dydaktyczny, który notorycznie nie prowadzi swoich zajęć i rzadko bywa w klasie.
Po prostu - raz na jakiś czas - bywa. Bo trzeba coś uzgodnić, bo trzeba coś przygotować. Przeważnie poloniści przygotowują różne szopki itd...

Ok, nie było jej w klasie. To była jej lekcja. Nie znaczy to jednak, że zaraz kobietę powinni wywalić za fraki na bezrobocie... Zgadzam się tutaj z Mortarem. Szuka się winnego cudzej winy.

lbn*w4rl0ck^ 25-10-2006 20:26

@Mortar - Jak widać niektórych trzeba traktować jak debili, którzy nie potrafią sami się zająć sobą.

Świat jest chory. A Polska nieuleczalnie.

mortar 25-10-2006 20:28

Cytat:

lbn*w4rl0ck^ pisze:
@Mortar - Jak widać niektórych trzeba traktować jak debili, którzy nie potrafią sami się zająć sobą.

Świat jest chory.

Wlasnie o to chodzi. Zamiast zajac sie debilami ktorzy to zrobili, to proponujesz, aby zajac sie nauczycielka tak naprawde bogu ducha winna. Tak na chlopski rozum. Bo oczywiscie formalnie to do pierdla z nia.

lbn*w4rl0ck^ 25-10-2006 20:35

@Mortar - wszyscy powinni ponieść konsekwencje adekwatne do wielkości popełnonych błędów/zbrodni. Nie twierdzę przecież, że karanie tylko i wyłącznie nauczycielki załatwi sprawę. Jej przewinienie tkwi w niedopełnieniu swoich obowiązków jako opiekuna. Przede wszystkim trzeba zająć się tą bandą gnoja. I podjąć jakieś środki, żeby wyeliminować takie wypaczenia i patologie ze społeczeństwa.

fuX 25-10-2006 20:39

Tak czytam kary , kary, jak się coś stało to kary, a nie dawno jeszcze pewnie Ci sami co pisza teraz pisali apropo jakiegoś tematu że to be.

Kary były proste!!! zapewniam że wiem o czym mówie :D
Uwaga do dzienniczka, podpis rodzica.
Uwaga w dzienniku, przyjście matki-ojca.
Wywalenie z lekcji , powrót z ojcem.
Wpierdzielik linijeczką po łapkach.
Wpierdzielik linijeczka (wiekszą) po dupie
Wpierdzielik linijeczka na gołą srake, przy całej klasie ( straszne)
I tortury, notabene u mnie w szkole używane najczęściej, pielęgnacja terenów zielonych dookoła szkoły, kompost, kopanie, pielenie, naworzenie, malowanie ogrodzenia, itd. po lekcjach i np. przez tydzien.

Wszyscy mieliśmy fartuszki z tarczą szkoły na rękawie.
Kolejna sprawa , kazdy policjant (milicjant), mógł podejść i sprawdzić dlaczego delikwent nie jest na zjęciach. (dzis straż miejska może to robić z powodzeniem, na chuj im radary policja jest od tego, niech sie zajma osiedlami i uczniakami)

Dla jasności, trafiały się takie same fiutony jak dzis, lecz nie tak licznie jak teraz, ale i wrtości i postrzeganie świata tez były inne.
Dzis Tylko KASA!!!. Fura skóra i komóra, chodz miejsce skóry zastapił drech jebany z kapturem.

HEHEHE W chinach w latach 70-80 nie mogli poradzic sobie , ze złodziejami kieszonkowymi, wyeliminowali ich w prosty sposób, karą nie było więzienie, a klatka w centrum miasta, wioski, na niej kartka z napisem " To złodziej , mozesz go uderzyć", a przy klatce lezały bambusowe kije. Maxymalny czas kary 2 tygodnie, najwytrwalszy wytrzymał 10 dni.

Majin.uQuad 25-10-2006 20:40

Cytat:

drx pisze:
ty bys nie bronil swojego dziecka?;P

Jakby odpierdolil taka akcje? Lepiej zeby mi sie na oczy nie pokazywal?
Dlatego bardzo, ale to bardzo sie zastanawiam czy wogole miec dzieci. Powiedzmy to sobie szczerze, nawet jesli rodzic jest do rany przyloz i wogle, taki mamy swiat ze jednak faktycznie mozliwe ze wychowywac go bedzie zdechle srodowisko i medialna papka.

sth 25-10-2006 20:41

skurwysyny
za jaja.

tylko co robila reszta klasy do kurwy nedzy?
sorry, ale po prostu nie rozumiem jak mozna byc obojetnym w takich sprawach.

Charon 25-10-2006 20:42

Cytat:

lbn*w4rl0ck^ pisze:
@Mortar - wszyscy powinni ponieść konsekwencje adekwatne do wielkości popełnonych błędów. Nie twierdzę przecież, że karanie tylko i wyłącznie nauczycielki załatwi sprawę. Przede wszystkim trzeba zająć się tą bandą gnoja. I podjąć jakieś środki, żeby wyeliminować takie wypaczenia i patologie ze społeczeństwa.

Idealista, i to po całości :D
Patologie i wypaczenia to stały element każdego społeczeństwa. A więc mission impossible, bro ;) Kwestia - zauważać i reagować.

Cytat:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,12591,wid,8567742,wiadomosc.html?ticaid=1290b&_ticrsn=5 pisze:
Polonistka zabiera uczennicę do wychowawczyni. Tam przyjaciółka mówi już więcej, ale nie wszystko. Opowiada, że koledzy "obmacywali" Anię. Nie wiadomo, dlaczego nikt z uczniów nie opowiedział nauczycielom, co naprawdę stało się na lekcji.

Wychowawczyni dzwoni do domu Ani. Telefon odbiera starszy brat uczennicy. Wychowawczyni jest przekonana, że rozmawia z ojcem. Prosi o zajęcie się Anią i rozmowę na temat tego, co stało się w szkole.

Więc tak zupełnie nieodpowiedzialna jednak nie była i sprawy sobie nie olała. No ale przecież nie mogła inaczej, bo "to był jej obowiązek"... Dobra, eot w kwestii nauczycielki.

Cytat:

darekjwww pisze:
Wpierdizlik linijeczka na gołą srake, przy całej klasie ( straszne)
I tortury, notabene u mnie w szkole używane najczęściej, pielęgnacja terenów zielonych dookoła szkoły, kompost, kopanie, pielenie, naworzenie, malowanie ogrodzenia, itd. po lekcjach i np. przez tydzien.

To miałem na myśli wcześniej. Pewnie, jakby się kompostem za szkołą pobawili albo dostali w "gołą srakę" przy klasie, to i rozum byłby bardziej zdrowy i tyłek twardszy. I o głupotach by się rzadziej myślało.

lbn*w4rl0ck^ 25-10-2006 20:43

@Majin - Gdyby każdy tak myślał, świat skończyłby się pod koniec wieku ;). Rozwiązanie problemu tkwi nie w rezygnacji z posiadania dzieci (idiotyzm), a w zmianie mentalności społeczeństwa.

stanik 25-10-2006 20:48

Cytat:

mortar pisze:
Wlasnie o to chodzi. Zamiast zajac sie debilami ktorzy to zrobili, to proponujesz, aby zajac sie nauczycielka tak naprawde bogu ducha winna. Tak na chlopski rozum. Bo oczywiscie formalnie to do pierdla z nia.

Yhm, ale to i tak nic nie da. Rok temu skonczylem gim i naprawde to co sie dzieje na lekcjach jest po prostu PARODIA ;) Imo jest to 3 lata wyrzucone w bloto, oprocz tego, ze lezysz przez ten caly czas kolami do gory, a na koniec roku i tak masz praktycznie takie oceny jakie chcesz, nie takie na jakie zaslugujesz :) A co do tego incydentu to nie myslcie, ze to jedyny taki przypadek.Jest ich wiele, ale pech chcial, ze ten akurat zostal naglosniony. Robi\robilo sie rozne rzeczy, ale to juz jest przesada.Jezeli nasz kochany " Romus " nic z tym nie zrobi, to watpie zeby w IV RP bylo lepiej.Jak juz powiedzialem, gimnazjum jest kompletna bzdura, powinni to zlikwidowac w PIZDU.

cordis 25-10-2006 20:54

Cytat:

drx pisze:
ty bys nie bronil swojego dziecka?;P


pamietam 1 (slownie: jeden) polecialem do ojca ze wpierdol dostalem:P usłyszalem ze mam to sobie załatwić bo mam "ileś tam" lat (nie pamietam ile), dalem rade i wtedy ta ciota przyszła z ojcem:) wtedy dopiero moj ojciec "rozmawial".

A jakby to był mój syn i zrobił cos takiego to nie wiem co by sie stało, ale pewnie najpierw dostałby w morde za to, a potem chyba bym musiał sam sobie gonga wyjebać:P

Siostra ma syna, 3,5 roku. Kiedys zdarzylo mi sie na niego wrzasnąć, jak nie słuchał mamy, babci.. Od wtedy słysze niekiedy siostre "bo zaraz zawolam wujka!" i jest cicho:P. nie chodzi absolutnie ze mlody sie mnie boi, to mozna podpiac predzej pod jakis szacunek. Jak cos chce to powie, bawimy sie i tak dalej, ale przy mnie pyskować nie potrafi. Zaraz jest wzrok na mnie, i cisza..
Dokładnie to samo mam z moim ojcem, nigdy wpierdol nie dostalem, mam teraz prawie 26 lat, i chyba nie odwazył bym sie do teraz podniesc na niego głos. To cos musialo sie zacząć dawno temu, ale dziala do teraz....

Jezeli chodzi o gnoi rzucających kurwami na przystranku czy tam palacych w busach to zawsze zwróce uwage i sie z tym bardzo swietnie czuje, a najlepiej jak jest duzo ludzi. A najlepiej najlepiej jest jak sie potem mruknie (tak zeby kazdy słyszał) cos w stylu "co ja tu kurwa sam jestem, czy co" i sie rozglądnąć po facjatach wszystkich ślepych ludzi, nie zdarzylo sie chyba zeby ktos popatrzył w oczy, chyba ze starsi ludzie.

lać chamów sie nie opłaca, przynajmniej od razu, tu nie bede wnikać w szczególy, ale ktoś kto wyjebał jednemu burakowi ząbki w bardzo słusznej zresztą sprawie, ma 2 lata zawiasów, bo tamten miał "fajnego" tate, który to załatwił:/

co do tych 2 to .. (i tutaj kasowalem koncówke posta chyba 4 razy, bo nie wiem, kompletnie, ja bym ich chetnie poznał ale to chyba nie mozliwe)

YouZacK 25-10-2006 21:16

Tak czytam i nie wierzę. Czytam i nie wierzę. Nawet w umyśle najbardziej chorego scenarzysty, czy pisarza nie powstałyby takie historie, jakie czytam ostatnio w wiadomościach. Nie wiem dokąd ten świat zmierza. Najlepiej by było odizolować się od tego, udawać, że mnie to nie dotyczy. Ale gdyby stało się coś takiego komuś z mojej rodziny, to naprawdę nie wiem co bym zrobił.

Szukanie winnych... Nauczycielka, bo wyszła organizować apel? Rodzice, którzy rozpuszczają swoje dzieci? Pozostali uczniowie, co bali się zareagować? A może politycy, którzy zreformowali szkolnictwo wprowadzając poronione gimnazja?

Czy ukaranie tych osób sprawi, że problem zniknie i będzie lepiej? Czy wyrzucenie nauczycielki z pracy, ukaranie rodziców grzywną, wizyty u psychologa dwie godzinki w tygodniu świadków zdarzenia sprawi, że świat będzie lepszy? Czy to gwarantuje, że za pół roku w innej szkole, w innym mieście coś takiego się nie wydarzy?

Problem leży zupełnie gdzie indziej. To SYSTEM w jakim obecnie się znajdujemy jest winny. Zrzucanie odpowiedzialności na pojedyncze osoby nic tutaj nie da. A kolejne poronione pomysły Giertycha gówno dadzą. Należy rozpocząć pracę u podstaw. Zebrać wiele tęgich głów, które wymyślą sposób, jak to wszystko ogarnąć. Do tego potrzeba pewnego i zdecydowanego działania, a nie drobnych podchodów pod publiczkę.

Według mnie dobrym pomysłem jest wprowadzenie mundurków szkolnych. Dodałbym do tego zakaz przynoszenia do szkoły rzeczy zbędnych do nauki w szkole. Wtedy raczej skończyłyby się akcje w stylu pokazów mody, kradzieży, chwalenia się gadżetami na lekcjach/przerwach (myślicie, że akcja z gwałtem by przeszła, gdyby jakiś debil nie nagrywał tego na komórkę?).

Jeśli chodzi o kary. Obecnie u gównarzerii liczy się kasa i poklask u innych. Chęć pokazania się i zachowania twarzy w trudnych sytuacjach. Zatem najbardziej upokarzającą karą dla nich była by chłosta publiczna (średniowiecze, wiem, ale w obecnym zdziczeniu obyczajów...) i dodatkowo miesiąc robót społecznych, najlepiej na terenie szkoły.

Naprawę szkolnictwa należało by przeprowadzić jak najprędzej. Zanim to pokolenie dorośnie na tyle, że już nic nie da rady z nimi zrobić. Wtedy dopiero będzie strach wyjść na ulicę, czy jechać autobusem. Niestety, jak wyjdzie - czas pokaże.

drx 25-10-2006 21:19

Pierdolicie.
To jest sytuacja analogiczna do zauroczenia(milosci?;P).
Gdy ktos jest zaslepiony miloscią nie da sobie racjonalnie wytlumaczyc niektorych spraw.
Z resztą jesli chcieliby twoje dziecko zamknac na 8lat,spierdolic wszystkie plany jakie sobie wiązaliscie z waszym dzieckiem,jakie dziecko sobie wiązało,za to ze zdjął kolezance majtki (tak odbierają to ci rodzice,MILOSC JEST SLEPA),logiczne jest ze bedziecie bronic go,z resztą nawet jesli zdajecie sobie sprawe ze zle zrobilo.
Ten mechanizm jest prosty,umniejszanie znaczenia czynu,szukanie winnych wokol,itp itd.

consequenc[e] 25-10-2006 21:25

Cytat:

drx pisze:
Pierdolicie.
To jest sytuacja analogiczna do zauroczenia(milosci?;P).
Gdy ktos jest zaslepiony miloscią nie da sobie racjonalnie wytlumaczyc niektorych spraw.
Z resztą jesli chcieliby twoje dziecko zamknac na 8lat,spierdolic wszystkie plany jakie sobie wiązaliscie z waszym dzieckiem,jakie dziecko sobie wiązało,za to ze zdjął kolezance majtki (tak odbierają to ci rodzice,MILOSC JEST SLEPA),logiczne jest ze bedziecie bronic go,z resztą nawet jesli zdajecie sobie sprawe ze zle zrobilo.
Ten mechanizm jest prosty,umniejszanie znaczenia czynu,szukanie winnych wokol,itp itd.

Coś chyba Ci sie pomerdało. Gnój zabił (a raczej przyczynił się do śmierci) i bronić go ? Rodzic musiałby mieć NAJEBANE i to ostro. Może żałować, może mieć pretensje że czegoś nie zrobił albo że źle wychował - ale bronić ?

Ane 25-10-2006 21:34

bronic????????? ze co??? gdyby tymi dzieciakami rodzice sie zajeli to by na tak popierdolony pomysl nie wpadli, niezginelaby ta dziewczynka:(

Annihitek 25-10-2006 21:35

Ja wielokrotnie byłem tym, co się w paru patologiach, w moim otoczeniu wyłamał, jak i w klasie, bo wiedziałem, że z tego nic dobrego nie będzie. A moi kumple pomysły mieli nieziemskie, rozumiem coś dla jaj, byle w granicach bezpieczeństwa. Doświadczenie pokazuje, że jak wszyscy robią na poklask i wiedzą, że to złe, ale będzie jeden, co się wyłamie, to wyłamie się więcej osób. Ktoś musi być tym pierwszym, aby było więcej. Dlatego prędzej trzeba wspierać jakieś wyróżniające się jednostki, które pociągną za sobą innych. Nie może być klasa złożona z samych patologii, musi tam być po trochu z każdej nacji, inaczej - to nic nie da.

Oczywiście wszystko w granicach - nie będe pouczał bandy 20 kibiców po derbach w Krakowie, żeby nie demolowali przystanku, bo chciałbym jeszcze trochę pożyć, ale w mniej ryzykownych sytuacjach reaguje na bierząco. :->

Majin.uQuad 25-10-2006 21:35

Cytat:

lbn*w4rl0ck^ pisze:
@Majin - Gdyby każdy tak myślał, świat skończyłby się pod koniec wieku ;). Rozwiązanie problemu tkwi nie w rezygnacji z posiadania dzieci (idiotyzm), a w zmianie mentalności społeczeństwa.

Imo lepiej niech sie skonczy niz ma trwac w takim gnoju, a pewnie bedzie jeszcze gorzej, o to sie nie boj. A skonczyc sie nie skonczy bo niestety tak myslacych jak ja poki co jest malusko, a trza by bylo masakrycznie wiecej :P
I nie pisz mi ze to idiotyzm, bo nie jest. Co MNIE do cholery obchodzi przetrwanie gatunku ludzkiego?? Jesli ludzie maja zyc jako... (jakas brzydka nazwa), bo nie wiem jak okreslic ten typ dzisiejszego zachowania takich gnojow, to lepiej zeby wcale ich nie bylo.
Jestem JA i to jest MOJE zycie i nie chce aby moje dziecko zyło w swiecie gdzie moze z latwoscia natknac sie na bande debili ktora zrobi z niego jednego z nich. Bo taka mozliwosc jest bardzo mozliwa ;] I wlasnie sie zastanawiam czy do niej doposcic. Jesli ktos ma odwage sie z tym wszytskim zmierzyc prosze bardzo. Ja sie zastanawiam. Proste imo :)

edit/ DRX, masz racje, bo to jest wlasnie milosc rozdzica, slepa. I taka miloscia chyba sypia ci ojcowie w tym TV dzisiaj. Ale nie wszyscy sa tacy..

TurtleX 25-10-2006 21:36

Jak to powiedział Witek jednemu z dresiarzy na LP. "Gdybyś był moim synem, to bym cię zabił i zrobił nowego"

drx 25-10-2006 21:49

Cytat:

consequenc[e] pisze:
Coś chyba Ci sie pomerdało. Gnój zabił (a raczej przyczynił się do śmierci) i bronić go ? Rodzic musiałby mieć NAJEBANE i to ostro. Może żałować, może mieć pretensje że czegoś nie zrobił albo że źle wychował - ale bronić ?

Po 1. nie zabiło i od tego trzeba wszystko zaczac.
To NIE SĄ mordercy,raczej glupie sqrwiałe bachory ktorym się cos pojebalo.
Chwila glupoty,hormony wziely gore ( i nad nimi i nad dziewczyną pozniej) i stała sie tragedia.
Rodzice widzą to tak,jakby oni zdjeli jej tylko bluzke czy tam majtki.Glupi szczeniacki wybryk,ot co.
Postaw sie w ich miejscu,sprobuj sobie wyobrazic ze dzieci są dla nich najwazniejsze itp.
A jak nie potrafisz,to zrozumiesz gdy bedziesz mial swoje dzieci,bo kazdy przez to przejdzie predzej czy pozniej (no,oprocz ksiezy ;P).

Zeby nie bylo,ze ich bronie czy cos,sam zremakeowal bym im mordy jakbym mogl,albo wsadzil do pierdla na te kilka lat (bo tyle grozi za MOLESTOWANIE).
Co do nauczycielki-moim zdaniem to nie jej wina,ludzie od pewnego wieku powinni byc samodzielni,to nie zwierzeta.Jakas hierarchia wartosci,mentalnosc powinny byc,poza tym w grupie jest 30 osob,ktos rozumny powinien sie znalezc.

consequenc[e] 25-10-2006 21:56

Cytat:

drx pisze:
Po 1. nie zabiło i od tego trzeba wszystko zaczac.
To NIE SĄ mordercy,raczej glupie sqrwiałe bachory ktorym się cos pojebalo.

Że co ? Hahaha - ta... :)

Cytat:

Chwila glupoty,hormony wziely gore ( i nad nimi i nad dziewczyną pozniej) i stała sie tragedia.
Tak, tłumacz ich dalej.

Cytat:

Rodzice widzą to tak,jakby oni zdjeli jej tylko bluzke czy tam majtki.Glupi szczeniacki wybryk,ot co.
A skąd wiesz jak to widzą rodzice ? Jeżeli dla Twoich to głupi szczeniacki wybryk - no to chyba nie mamy o czym rozmawiać.

Cytat:

Postaw sie w ich miejscu,sprobuj sobie wyobrazic ze dzieci są dla nich najwazniejsze itp.
Że są najważniejsze - 'zazwyczaj' są

Cytat:

A jak nie potrafisz,to zrozumiesz gdy bedziesz mial swoje dzieci,bo kazdy przez to przejdzie predzej czy pozniej (no,oprocz ksiezy ;P).
Zrozumieć czego ? Mamy jakiś inny system wartości chyba.

Cytat:

Zeby nie bylo,ze ich bronie czy cos,sam zremakeowal bym im mordy jakbym mogl,albo wsadzil do pierdla na te kilka lat (bo tyle grozi za MOLESTOWANIE).
Jak ktoś się przyczyni do czyjejś śmierci - np. samobójstwa (w tym przypadku) to to nie jest molestowanie (otwórz KK) - szkoda tylko że mają po 15-lat i gówno będą mogli im zrobić.

jakub 25-10-2006 21:58

ja pamietam ze kiedys to byl jakis rispekt dla starszych od siebie a teraz ? gnoje sie nie boja niczego ? nie wydaje mi sie..... wystarczy jebnac takiego w nos i chodza jak w zegarku :> tak naprawde wcale nie jest teraz tak ze jak jakiemus nauczycielowi wpierdola na glowe kubel a on sie bedzie bronil to go oskaraza o pobicie i pojdzie siedziec....... no plz. jakby kurwa oni nie srali pod siebie tylko poustawiali ich na samym poczatku to by bylo normalnie. zal dupe sciska jacy ludzie pracuja w tej szkole czasami :>

pozatym cordis tez dobrze pisze........ CHUJA TAM DA jakies debatowanie na ten temat kurwa niby kto ma rozwiazac ten problem jak caly polski rzad rozkminia kto wspolpracowal z sb i gdzie do chuja pana sa te komuchy ? :D niech kazdy sam w swoim srodowisku zacznie cos dzialac i zmieniac na lepsze to bedzie dobrze a wszyscy pierdola jak jest zle i be a sami chuja robia...

pr0 25-10-2006 21:59

Nie znam szczegolow, ale jakos pod koniec podstawowki dwoch kolesi zerwalo portki dziewczynie w przerwie na srodku klasy...
szybko sie zawinela i poubierala, ale miala ostra traume...
jakies jej kolezanki doniosly nauczycielce i ona sie nia zajela i porozmawiala i wezwala kogo trzeba. To troche lagodniejsza sytuacja, bo to byla chwila a nie takie wygibasy jak tutaj, ale gdyby nie reakcja kolezanek i nauczycielki to nie wiadomo jakby sie skonczylo.

btw. skad takie chujki maja dobre telefony z kamerka? mamusia i tatus rozpieszczali? ciekawe jakby mamusie i tatusia kilku kolesi potraktowalo podobnie jak ich pociecha potraktowala te samobojczynie.. no ciekawe co by powiedzieli...

Majin.uQuad 25-10-2006 22:04

Cytat:

consequenc[e] pisze:
szkoda tylko że mają po 15-lat i gówno będą mogli im zrobić.

Wiesz... patrzylem na te wiadomosci, przeciez oni wygladali przy tych policjantach faktycznie jak dzieci. I moze mentalnie faktycznie jednak nimi sa..? A my tu mowimy ze powinni byc dorosli. Moze wlasnie powinnismy traktowac jak zwykle dzieci...

Ale to sa chyba jedna tylko takie przemyslenia ktore ktos by mogl napisac... ja w sumie tak nie mysle i raczej uwazam ze kara powinna byc jakas surowsza. :-/

consequenc[e] 25-10-2006 22:06

Cytat:

Majin _uQuad pisze:
Wiesz... patrzylem na te wiadomosci, przeciez oni wygladali przy tych policjantach faktycznie jak dzieci. I moze mentalnie faktycznie jednak nimi sa..? A my tu mowimy ze powinni byc dorosli. Moze wlasnie powinnismy traktowac jak zwykle dzieci...

Ale to sa chyba jedna tylko takie przemyslenia ktore ktos by mogl napisac... ja w sumie tak nie mysle i raczej uwazam ze kara powinna byc jakas surowsza. :-/

15-letnie dziecko - fajnie to brzmi ;) Nie wiem - czy tylko ja czuje się ... staro ? Jak miałem 15 - lat (ja i tych co znałem) to jakoś nie zasłaniałem się wiekiem - wiedziałem co robiłem i ponosiłem tego konsekwencje.

Tyle że - najlepiej będzie ich wytłumaczyć - wiekiem, dorastaniem i innymi takimi badziewiami.

jakub 25-10-2006 22:08

jebac to wszystko - i tak bedzie 3 wojna swiatowa i wkoncu znikna takie problemy a ludzie naucza sie szacunku do siebie nawzajem i do zycia :D peace&love :cool:

MIKO 25-10-2006 22:10

o kurtka ale afera, mnie to nie rusza, w tych czasach dzieci sie coraz glupsze rodza i w ogole, jakub mądrze mowi :D

drx 25-10-2006 22:16

Cytat:

consequenc[e] pisze:
Że co ? Hahaha - ta... :)



Tak, tłumacz ich dalej.



A skąd wiesz jak to widzą rodzice ? Jeżeli dla Twoich to głupi szczeniacki wybryk - no to chyba nie mamy o czym rozmawiać.



Że są najważniejsze - 'zazwyczaj' są



Zrozumieć czego ? Mamy jakiś inny system wartości chyba.



Jak ktoś się przyczyni do czyjejś śmierci - np. samobójstwa (w tym przypadku) to to nie jest molestowanie (otwórz KK) - szkoda tylko że mają po 15-lat i gówno będą mogli im zrobić.

1.Nie rozumiesz o czym mowie.
Caly czas probuje przedstawic i logicznie wytlumaczyc punkt widzenia ICH rodzicow,ktorzy są zaangazowani emocjonalnie w całą sprawę i na pewno nie bedą obiektywni.
Od moich sie odpierdol za przeproszeniem,bo w ogole o nich nie wspominalem,wiec nie wiem skad ten text.
A zrozumiec miales to,ze rodzic w 90% przypadkow trzyma strone dziecka i jest to jak najbardziej naturalne.Wyrzekł bys się dziecka za to ze zdjelo kolezance bluzke co spowodowalo jej samobojstwo? Bedziesz rzucal kurwami,dasz w łeb,rzucał tekstami "cos ty narobił?!Nie tak cie wychowywalem!Co zle zrobilem?" itp.,ale jak przyjdzie co do czego,przed sądem bedziesz bronil,tlumaczyl,prosil o lagodny wyrok,taka jest LUDZKA NATURA.Kochasz swoje dziecko i raczej się od niego nie odwrocisz,bo kazdy,kto zrobil cos zlego,moze zdac sobie sprawe z tego co zrobil i zalowac,a jak ci dzieciak zacznie plakac,skomlec,ze nie chcial,ze tak wyszlo,ze to impuls czy cos,to nie ma chuja zebys go wydziedziczył ;P
DLATEGO CI RODZICE BRONIĄ SWOJE DZIECIAKI W TVNIE.
I o to mi chodzilo,a moja,obiektywna opinia jest taka,ze powinni zostac osądzeni(faktycznie,szkoda ze nie mają 16 lat) i dostać zasluzoną karę pozbawienia wolnosci (dlugosc tej kary powinni wyznaczyć fachowcy,a nie paru łebkow z forum, czytaj ja,ty,i inni;P ),a CAŁĄ klasą powinni zając się psycholodzy,bo widac w tej mini spolecznosci ostrą PATOLOGIE z ktorą trzeba walczyc.
Poza tym wszyscy powinni za to oberwac,bo NIKT nie podjął działań,ktore moglyby przeciwdzialac tragedii.

consequenc[e] 25-10-2006 22:23

Cytat:

drx pisze:
1
Od moich sie odpierdol za przeproszeniem,bo w ogole o nich nie wspominalem,wiec nie wiem skad ten text.

Przeczytaj Twoją wypowiedź (tezę?) potem moją odpowiedź i może zrozumiesz.

Cytat:

A zrozumiec miales to,ze rodzic w 90% przypadkow trzyma strone dziecka i jest to jak najbardziej naturalne.
Patrz, w wielu historiach, gdzie ktoś zabił rodzice winnego jakoś godzili się z rodzicami pokrzywdzonego i nie bronili na siłę dziecka (a było w PL takich trochę - o których było głośno)

Cytat:

Wyrzekł bys się dziecka za to ze zdjelo kolezance bluzke co spowodowalo jej samobojstwo? Bedziesz rzucal kurwami,dasz w łeb,rzucał tekstami "cos ty narobił?!Nie tak cie wychowywalem!Co zle zrobilem?" itp.,ale jak przyjdzie co do czego,przed sądem bedziesz bronil,tlumaczyl,prosil o lagodny wyrok,taka jest LUDZKA NATURA.
Odp. Wyżej


Cytat:

Poza tym wszyscy powinni za to oberwac,bo NIKT nie podjął działań,ktore moglyby przeciwdzialac tragedii.
Tak, włącznie z rządzącymi...

Maksym 25-10-2006 22:33

Consequence nie unos sie tak, powtorze za drx-em ze nie zabili i nie sa to zadni mordercy
Samobojstwo to byl jej wybor, musiala byc wyjątkowo wrażliwą osobą, bo mysle ze wiekszosc dziewczyn by w takiej sytuacji ne zdecydowala sie na tak ostateczny krok, tylko poszla do dyrektora szkoly, na policje. Są duzo gorsze i naprawde powazne powody dla ktorych konczy sie ze sobą, przy ktorych to ze cie ktos nago sfilmowal to blachostka. Postąpili oczywiscie nagannie, ale nie nalezy ich winic za jej smierc. Byl przypadek ze dzieciak ukradl batonika i ochrona go porządnie nastraszyla, po czym on poszedl do domu i wyskoczyl przez okno. I co tych ochroniarzy tez nazwiesz mordercami?
Powiem jedno laska nie miala po prostu prawdziwych powaznych problemow.
Jakos dziwne ze ludzie ktorzy maja rzeczywiscie powazne powody by ze sobą sk0onczyc najczesciej tego nie robią. Np. jak ktos nagle zostaje przykuty do wozka inwalidzkiego, ma ciezka chorobe nowotworową, albo zyje w nędzy, samotnosci, czuje sie nikomu niepotrzebnym śmieciem, albo chory psychicznie
ktorzy nie moze juz dluzej znosic swoich urojen, glosów.

sYs|Berserker 25-10-2006 22:35

Dużą część winy za zaistniałą sytuacje ponosi (i najprawdopodobniej poniesie) nauczycielka. Powinna zdawać sobie sprawę, że pozostawianie uczniów bez opieki jest zabronione jak nie w „Karcie Nauczyciela” to w statucie szkoły. Każdy nauczyciel wie, że jeśli wypadek zdarzy się pod jego nieobecność czy to na lekcji czy na dyżurze to on ponosi odpowiedzialność.

Pomysł Giertycha z „zamkniętymi placówkami” dla trudnej młodzieży jest niemądry, a wręcz niebezpieczny. Młodzież w takim miejscu będzie czuła się jak młodzież napiętnowana, młodzież gorszej kategorii. Młodzież taka przekonana o tym, że jest zła i zdeprawowana taka się właśnie stanie, a dokładniej mówiąc stanie się jeszcze gorsza i jeszcze bardziej zdeprawowana niż ta, która do takiej placówki trafiła. Zamiast dokonywać stygmatyzacji lepiej pokazać im wzorce, autorytety, zmienić tok i sposób nauczania. Sposobów ne to jest wiele. Przykład? Stworzenie klas specjalnych (w ramach placówki) dla młodzieży trudnej, mającej problemy w nauce, zagrożonej niedostosowaniem społecznym, itp. To jest do zrobienia jednak wymaga przynajmniej dwóch podstawowych rzeczy (z pewnością znalazłoby się więcej).

a) pieniędzy - a na edukacje daje się niewiele, bo i po co ? Są tysiące ważniejszych spraw... a choćby liczebność klas rośnie. 30 osób w klasie to w niektórych szkołach norma. W takich warunkach pracują nauczyciele mając czasami po 2-3 uczniów z ADHD, kilku z rodzin patologicznych i jeszcze paru zaopiniowanych w poradni pedagogiczno-psychologicznej jako osoby z niskim lub bardzo niskim ilorazem inteligencji.

b) współpracy/edukacji rodziców – to bardzo ciężka sprawa. Prawda jest smutna. Rodzice sobie nie radzą z tym odpowiedzialnym obowiązkiem jakim jest wychowanie, a to RODZINA wychowuje dziecko na pierwszym miejscu – a nie szkoła. Rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, że to na ich barkach spoczywa obowiązek wychowania „człowieka mądrego” jak mawiała znana pedagog H.Arendt. Szkoła ma szlifować, rozwijać, wspomagać, ale nie zrobi tego jeśli dziecko nie zostało ukształtowane przez mądrego rodzica potrafiącego przekazać pewne normy i wartości. Bez tej „bazy” nie da się wiele zrobić i nawet najlepszy nauczyciel nic tu poradzi. Nikt tego głośno nie mówi (a zwłaszcza nauczyciel, bo przecież rodzic by go zlinczował „Co mi pani tu będzie mówić, że źle wychowuje dziecko”) ale to właśnie rodzice w wielkim stopniu ponoszą odpowiedzialność za to co wyczyniają ich pociechy.

Takie dramatyczne sytuacje jak ta będą się co jakiś czas zdarzać dopóki nie dofinansuje się szkoły i dopóki rodzice nie załapią, że pora sie przebudzić, bo jesteśmy już w innej rzeczywistości. To już nie lata 80 gdzie, w telewizji dzieci oglądały teleranek i 5-10-15, o komputerze nie słyszały, a ich idolem był Bolek i Lolek, a nie Pudzian i Frytka (którą swoją drogą świetnie podsumował kiedyś W.Cejrowski).

consequenc[e] 25-10-2006 22:36

Cytat:

-=MoG=- pisze:
Consequence nie unos sie tak, powtorze za drx-em ze nie zabili i nie sa to zadni mordercy

Nie, to są grzeczne dzieci, które tylko trochę hormony poniosły.

Ten świat schodzi na psy...

@jakub - szykuj tą wojnę.

res^kony 25-10-2006 22:40

jak przekupki na bazarze... zaloze sie ze wiekszosc z was pewnie tez by reki nie ruszylo zeby jej pomoc....

Jak dla mnie sprawa jest prosta

Gwałt lub jego próba - uciąć kutasa (zostawic kikut do siusiania tylko)
Złodziejstwo - uciac dlon (nie pomoze obciecie jednej, uciac druga)
Pobicie ze skutkiem smiertelnym - swietny pomysl chinczykow --- w klatce w centrum i nie na 2 tygodnie tylko do oporu az go zamecza na smierc
itd itp - dajcie mi wladze to ja szybko zrobie porzadek
Dam sobie glowe upierdolic ze rok takich metod i zaraz spoleczenstwo by otrzezwialo

Co do samego zajscia - w sumie osobiscie nie pomoglbym tej dziewczynie (chyba ze nie bylbym w tym pomysle sam) - zycie mi jest mile a wiem jak sie koncza takie "proby pomocy" - moglbym napisac tak jak i wiekszosc tutaj ze polecialbym pierwszy zeby jej pomoc ale... zastanowmy sie, czy ktokolwiek wpadlbym na pomysl, ze po takiej akcji dziewczyna odbierze sobie zycie??? mi by to na pewno do lba nie przyszlo.

Niestety jak juz wiekszosc osob tu napisala wine za to cale zajscie i tym podobne rzeczy ponosza tylko i wylacznie rodzice... wiekszosc rodzicow w dzisiejszych czasach decydujac sie na zalozenie rodziny nie zdaje sobie sprawy ile czasu trzeba wlozyc w to zeby dziecko wyroslo na normalnego czlowieka. No ale coz.... jak zyciem rzadza pieniazki to jest jak jest i w sumie nie ma sie czemu dziwic...

drx 25-10-2006 22:42

Cytat:

A skąd wiesz jak to widzą rodzice ?
Wypowiadali sie w tvnie.

Cytat:

Patrz, w wielu historiach, gdzie ktoś zabił rodzice winnego jakoś godzili się z rodzicami pokrzywdzonego i nie bronili na siłę dziecka (a było w PL takich trochę - o których było głośno)
W tym wypadku sprawcy calej tragedii nie zamordowali dziewczyny,ani nie mieli takiego zamiaru(raczejchec zaspokojenia swoich zwierzecych instynktow?upokorzynia dziewczyny?Pokazania jacy są "fajni"?).
Dlatego rodzice bedą ich bronic,bo teoretycznie oni jej nie zabili,to nie bylo ich celem.


Z resztą,zejdzmy juz z tej formy dyskusji,bo moim celem nie jest bronienie tych,badz co badz,przestepcow.Poruszony wątek ma zupelnie inny charakter,to,ze utozsamiasz zagadanienia moralne,ktore przedstawilem,ze mną,powoduje,iż nasza dalsza rozmowa jest bezcelowa.
Swoje zdanie na ten temat przedstawilem na poczatku tematu,moge to powtorzyc po raz kolejny:KARA,KARA i JESZCZE RAZ KARA.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 14:21.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.