![]() |
|
Cytat:
Dlatego mowie, dajcie mi te artykuly, dowody, statystyki Bo ja wam dalem az nad to do samodzielnego wyciagniecia prawdopodobienstwa takiego zdarzenia i wnioskow. Vito, dalej szukasz rozwiazania problemu nie tam gdzie on de facto istnieje. To jak w tym samym zarcie co kowal chce zajebac lekarza bo zerznal mu corke, na co wodz odpowiada ze nie wolno bo lekarza maja jednego i jak on go zabije to wszyscy beda mieli ciezki zywot, na co kowal zamyslil sie posepnie i rzekl "To zabijmy piekarza, piekarzy mamy dwoch" |
Nagonka na niego jest chujowa, fakt, zrobili z typa kozła ofiarnego jakby był winny wszystkich grzechów świata. Co nie zmienia faktu że przegiął pałę i pochwalić jego zachowania nie sposób.
Dla mnie na drodze trzeba używać mózgu, czy jeździsz 50 w zabudowanym czy lubisz zapierdalać. Poza tym na wszystko jest miejsce i pora, jak masz dwu-trzy pasmówkę, godzina 22, ruch zerowy, aż prosi się żeby dać ciut więcej niż przepisy pozwalają. Ale trzeba zachować zdrowy rozsądek, dać sobie możliwość manewru podczas nieprzewidzianej sytuacji - zwolnić przed skrzyżowaniem, nie wyprzedzać jak debil zatoczkami, zatrzymać się na czerwonym, nie wymuszać pierwszeństwa bo mam wiecej KM, nie stwarzać swoją jazdą zagrożenia dla pieszych,rowerzystów czy innych kierowców. I to tyczy się każdego, czy lubisz jeździć 50 po mieście czy 100. Każdy kto tego nie rozumie to sorry, ale jest pizdą a nie kierowcą dla mnie. |
Ja nie mowie ze to sie nie moze zdarzyc i na pewno nie zdarzy, ze on kogos nie zdejmie.
Chodzi mi o to ze biorac pod uwage bajzel na ulicach, ta cala nagonke na niego i faktyczne niebezpieczenstwo na ulicach. On jest dla mnie najmniejszym problemem i obawiac sie nalezy zupelnie czego innego. A nie medialnie wypromowanego "killera" |
Ja jak chce troche poszalec to wtedy koncentruje sie na maksa, jak jade 50 kmh to czasem tak mi sie chce spac ze na prawde stwarzam zagrozenie. Raz wyjebalem sie na crossie jadac 25 kmh 500m od chaty, wracajac już, a wczesniej przez 2 godziny dopierdalalem ostro i zero wypadkow. Najciemniej pod latarnia, najmniej bezpiecznie jest jak jedzie sie powolutku i mysli sie ze teraz nic nie moze sie wydarzyc.
|
Cytat:
ps. od zabawy jest tor. stac sie na samochod za x setek tysiecy PLN to cie stac na wydanie 300, czy 500 czy nawet 1k na jebany tor, tu sie nie ma co rozwodzic. tam mozna pozapierdalac do woli, a jak sie rozjebiesz to przynajmniej bedzie pewnosc, ze nikogo ze soba nie zabierzesz z tego swiata ps2. ostatnio jak jechalem do roboty, widzialem klickiego w swojej czerwonej ferrarce f450. stal tak jak kazdy inny na czerwonym swietle. da sie? da. to, ze ktos ma fure za fchuj wiecej hajsu nie daje mu prawa, zeby byc lepszym od reszty na ulicy i bezkarnego zapierdalania 200 km/h |
Cytat:
Jak patrze na Wasz ruch w Wawie (niedawno byłem w Krakowie, w niedzielę i tez wracałem o 4 rano - spory ruch, raczej nie do zapierdalania 200 km/h) to wydaje mi sie, że u Was nie ma bezpiecznej pory do zapierdalania po centrum, chyba, że gdzies na obrzeżach :D Jadąc w nocy zajebiesz co najwyżej psa, kota, lisa, jeża, siebie no i niewykluczone ze pasażerów innego pojazdu. Ale za dnia nie ma zapierdalania. Nie ma i koniec, chyba ze na autostradzie. Jest tyle niepewnych sytuacji. Dzieci przy drodze (Texet, nie tlumacz mi ze rodzic pojebany bo nie potrafi upilnowac dzieciaka - ojciec mojego kumpla, po studiach, ogarniety, wojskowy, raz cudem zdażył go złapać za bajtla bo ten zapierdalal na ulice, Gówno prawda. Dzieci sa jak chorzy psychicznie i naćpani - nieobliczalne). Pociągnie go pies, ktoś go zawoła, czegos sie wystraszy, nie zdąży zwolnić biegnąć, wywroci się, poleci za piłką i masz zycie na sumieniu. Kolejna sprawa - wypadki są głównie z powodu ludzkiej głupoty i niedbalstwa. Ale nie powiesz mi, że zapierdalanie jak pacjent od M3 jest przykładem dbałości o bezpieczeństwo innych użytkowników drogi. To jest tak samo niebezpieczne co dziadziuś który daje kierunkowskaz ze skreca, a jedzie prosto. Tylko dziadziuś jedzie 40 km/h i jest mało prawdopodobne ze Cie zabije, a on jak wyleci z za zakrętu to zmieli wszystko na swojej drodze. Odpowiedzialnośc powinna być za każde spowodowanie wypadku w ktorym ktoś jest ranny / traci zycie. I to taka gruba, bez pobłażliwości - zawsze wiezienie i pierdolna grzywna proporcjonalna do zarobków. Wtedy taki pajac by nie ryzykował, a dziadziuś albo niedzielny kierowca moze zrezygnowalby z jazdy i pojechał taryfą i nie stwarzał zagrożenia na drodze. Zgadzam się tu z Korwinem, że ludzie mają wyjebane bo jest OC. Gdybyś za zwykłą kolizję gdzie nie ma rannych dostał 3 tyś zł grzywny, a wypadek z lekkim uszczerbkiem na zdrowiu (złamana ręka, noga) 10 tyś zł a za ciężki uszczerbek na zdrowiu / śmierć np 30 tyś to byś dużo bardziej uważał na drodze. Oczywiście więzienie równolegle z grzywną. A za kolizję ponowny egzamin na prawo jazdy. Osoby oczywiście o wiekszych zarobkach proporcjonalnie większe kary. Jak w Szwajcarii kurwa: http://superauto24.se.pl/auto/milion...da_149679.html Powiesz mi ze winą wypadków jest zły stan jezdni. Gówno prawda. Jak są koleiny, albo dziury i jest znak żeby zwolnic to sie zwalnia, a nie zapierdala. Jak wejdziesz w klapkach na lodowisko zamiast w łyżwach to tez powiesz ze sobie wyjebałes ząbki bo był lód? Ja sie zgadzam - drogi powinny byc naprawiane i nie powinno byc tak ze jak jest dziura to daja ograniczenie do 30 i nic z tym przez pol roku nie robią, ale jak juz jest to ograniczenie prędkosci bo jest zjebana droga to z jakiegos powodu. Kolejna sprawa to stan techniczny pojazdu. Nie można wszystkich ograniczeń prędkości wrzucać do jednego worka. 50 dla poloneza i 50 dla Audi RS7 w tym samym miejscu jest niepoważne. Uważam, że nie powinno być ograniczeń predkosci tylko znaki informacyjne z sugerowaną bezpieczną prędkością. Przesiadlem sie z A4 do Nubiry i juz tak nie zapierdalam, bo nie ma warunków. Nie te hamulce, nie to zawieszenie, nie ta przyczepność. Ja rozumiem ze M3 ma inne hamulce i inną przyczepność na drodze, ale nie powiesz mi ze zapierdalając 200 zahamuje na takim samym odcinku drogi co ja nawet moją nubi z hujowymi hamulcami jadąc 70 km/h. Niech se jedzie nawet te 120 przez miasto. Z jego parametrami technicznymi i umiejętnościami jestem w stanie taka jazde nazwać bezpieczną (pomijając jazde pod prąd, na czerwonym, milimetry miedzy lusterkami czy wyjazd na styk z pasa do włączania się do ruchu), ale kurwa nie zdziwie sie jak on tam momentami miał 250 km/h. Bo że 200 miał, to widać jak na dłoni. Chce pozapierdalać - niech idzie na tor, albo niech sie zapisze na zawody . Niech pokaże co potrafi w F1. Obawiam sie jednak, że będzie tak samo blady w F1 jak normalni użytkownicy drogi przy jego wyczynach w Wawie. Jeszcze co do motocyklistów - wiesz dlaczego giną? Bo wielu zapierdala. Nawet jak Ci dziadziuś wyjedzie, ale jedziesz 50 km/h to wyhamujesz. Ale jadąc 100 juz nie bardzo. I nie mów mi, że nie zapierdalają, bo widzę co się dzieje. Oczywiście nie każdy, ale sporo.. Spora część nawet prawka nie ma jak choćby ten szczeniak co sie niedawno w Chorzowie na katowickiej zabił, bo stracił panowanie nad motorem. Nie szkoda mi go. Bardzo dobrze ze te świeczki służby porządkowe miasta wyjebały wpizdu. |
Yoko
nie przeczytales ze zrozumieniem niczego, samochod nie jest jego. gwarantuje Ci ze po wawie jezdzi takich o wieeeele wiecej, chlopaki sie ganiaja, sam sie ganialem http://www.adrenalinemotorsport.pl/a...a-z-bmw-m3-e92 masz moze to Ci pokrzepi serce. Omar Roznica miedzy zlym stanem jezdni a klapkami i lodem jest taka, ze na jezdni jestes w prawidlowej maszynie, placisz podatek w paliwie i nic nie zaniedbales a dalej masz srake pod samochodem. Ja nie mowie ze on dba o bezpieczenstwo czy ze nie moze sie rozjebac, chodzi mi tylko o to ze ta medialna nagonka i zajaranie sie ludzi na to ze "łojezus ale killer" jest niczym nie popartym pierdoleniem a naiwny narod to lyka Bo se jeden gosc pozapierdalal. Wielkie mi halo. 200-250 na s8 jest normalne, 3 pasy i nowa droga, mozna pruc Jasne motorynkarze zapierdalaja, ale w wiekszosci wypadkow gina bo ktos nie zauwazyl a nie dlatego ze zapierdalaja, tak ciezko to zrozumiec? Jakby nie zapierdalal jechal nawet ta pake i ktos mu zajedzie drgoe to i tak zginie, a jak bedzie jechal 300sta i nikt mu sie nie wpierdoli to przezyje. Proste jak jebanie. |
Cytat:
Niestety w całym tym zamieszaniu jest jeden wielki wałek: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1348,tit...?ticaid=112e18 W PL policja i prokuratura może mu naskoczyć. Wstyd żyć w kraju takiej patologii prawnej. |
Wiesz jak to dziala?
To jest tak zwany bol dupy, mlody chlopak m3 nie wazne ze zapierdalal czy nie to nie jest istotne. Kazdy z tych januszow zyczy mu smierci i zeby sie zabil, zobacz ile takich kretynow komentuje, tu pierdola ze MORDERCA a sami nachetniej widzieliby go martwego. Taki narod piekny. Nawet jakby nie zapierdalal gwarantuje Ci ze wieksza czesc by mowila, ze ooooo zabije sie, pewnie jezdzi jak debil etc. Jedyne czym dysponuja ludzie to: Jesli, jesli, jesli. A ja mowie, ze nie jesli a kiedy bedziesz bliski wypadku przez niedojebanego Janusza za kolkiem i czy wyjdziesz z tego calo. Mi sie jak na razie udaje. Dla tych jednak ktorzy nie potrafia czytac ze zrozumieniem i wyciagac wnioskow krotka pointa: Wyjezdzajac na ulice czy wychodzac na ulice czeka na was duzo wiecej niebezpieczenstw niz jedna wkurwiona glosna jak diabli eMka. Cala farsa tej nagonki polega na tym, ze eMke slyszysz z kosmosu jak grzmi z wydechow, czerwona fabie w TDI jak bedzie wjezdzala Ci w dupsko juz niekoniecznie. |
Swoją drogą, przy nim "boguś z m3" jest troszku pizdowaty :D:D:D
http://www.youtube.com/watch?v=wbX4WthutPs |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:50. |
|
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.