unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   samochody, samochody, samochody... (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=33445)

megoza 27-03-2009 00:27

Cytat:

Lionheart pisze: (Post 654672)
To ja widzę, że kozacko Panowie powozicie swoje bryki :p Ten nie widział, temu ktoś za wolno ruszył...hehehe. Przynajmniej teraz wiadomo na kogo uważać na drodze :p

No wiesz, niby ja byłem z tyłu i moja wina.

Ale z drugiej strony z daleka widziałem, że światło się zmienia na zielone i że koleś zaczyna ruszać to nie zwalniałem z mojego 100km/h, bo spokojnie by się zebrał. Zagapiłem się a jemu po prostu zgasł samochód. Kiedy się zorientowałem (po jakichś 2 sekundach) dałem po hamulcu, było trochę ślisko, nie posiadam abeesu trochę mnie śliznęło zanim zacząłem pulsować i właśnie te 3-4 metry ślizgu sprawiły, że brakło mi miejsca żeby wyhamować, uderzyłem przy prędkości około 20-30km/h. Niestety było wąsko i bez chodnika na który mógłbym 'uciec'.

Jakby koleś nie był pizdą to nie byłoby kłopotu.

:p

Terminator'e 27-03-2009 06:27

mnie uczono w szkole jazdy i tego trzymam sie non stop
ze przy kazdym wiekszym skrzyzowaniu nalezy zdjac noge z gazu - nie hamowac ale zdjac wystarczy

i to sie sprawdza ... poza tym ograniczone zaufanie do wszystkiego na drodze powinno byc celem numer 1 : >

Piter 27-03-2009 12:27

Załączników: 4
Takie sobie buty wczoraj wylicytowałem - 16'' BBS z Miszelę 205/55 ;). 18'' będą na "niedziele", a 16'' w tygodniu :)

stanik 27-03-2009 17:09

Cytat:

Piter pisze: (Post 654913)
Takie sobie buty wczoraj wylicytowałem - 16'' BBS z Miszelę 205/55 ;). 18'' będą na "niedziele", a 16'' w tygodniu :)

identyczne felgi, ojciec mial w golfie III, dobry wybor ;)

texet 27-03-2009 17:24

wracajac do domu, akurat tak od 20 min zaczelo padac, na tych zimowych kapciach, wjebalem sie w gigantyczna dziure bo zlapalem poslizg i nic nie moglem zrobic sunalem jak na lyzwach, gdyby przede mna ktos byl to bym w nim zaparkowal, prawie wjebalem sie w matiza ktory nagle przypomnial sobie o skrecaniu w prawo bez kierunku, bez kitu, musze kupic nowe buty bo na tych to nawet ostrzejszy zakret konczy sie panika esp i czuc jak samochod odjezdza

Lionheart 27-03-2009 21:08

Cytat:

Terminator'e pisze: (Post 654862)
mnie uczono w szkole jazdy i tego trzymam sie non stop
ze przy kazdym wiekszym skrzyzowaniu nalezy zdjac noge z gazu - nie hamowac ale zdjac wystarczy

i to sie sprawdza ... poza tym ograniczone zaufanie do wszystkiego na drodze powinno byc celem numer 1 : >


Termi dobrze prawi Mego :D
Ja podchodzę do innych kierowców z dużą poprawką zawsze. Nigdy nie wiadomo kto siedzi za kółkiem i co mu we łbie siedzi. Czujność 200% :] Jak światła to zaraz lukam jak boczne pasy jazdy obstalowane, noga z gazu itp. Więc jak na razie, choć sytuacji było parę, zero "trafień" w kogoś :p, zero stłuczek czy zadrapań z mojej strony. Tylko raz dawno temu jak miałem polówencję, to brakło koników i nie udało się zwiać przed wariatem :/ Wyjechał z ustąp bez ustąp :p tak z stówkę na blacie miał kolo, jechał Patrolem z orurowaniem :p Dałem po garkach, więc udało się nie dostać po drzwiach z lewej, no ale niestety polóweczka zamułeczka i mimo, że nie straciłem zimnej krwi i dałem po gazie, dziabnął mnie w sam rożek dupencji :) Z 50 metrów jechał już na gumach, więc jakoś specjalnie mnie nie zmasakrował. No ale z punktu widzenia blacharza trafił idealnie :p w najbardziej ch.. miejsce :]

megoza 27-03-2009 21:23

Może i dobrze prawi ale jak dużo jeździsz to nie wmówisz mi, że zawsze jesteś skoncentrowany na maksa. To papieros, to radio to telefon i zawsze może Ci zjeść tę 1-2 sekundy i tak to było w moim przypadku. Tyle w temacie.

A że koleś jechał jak pizduś, to był fakt :P

jakub 27-03-2009 22:44

Cytat:

megoza pisze: (Post 654851)

Jakby koleś nie był pizdą to nie byłoby kłopotu.

:p

nie chce sie CZEPIAC ale z tego wynika, ze to jego wina, ze mu wjechales w dupe jadac 100 km/h po miescie? :D to fajnie masz [;

megoza 27-03-2009 23:12

Cytat:

jakub pisze: (Post 655007)
nie chce sie CZEPIAC ale z tego wynika, ze to jego wina, ze mu wjechales w dupe jadac 100 km/h po miescie? :D to fajnie masz [;

Nie. Ja tylko napisałem, że zgasł mu samochód (jak pizdzie) i zbierał się ze świateł... no jak pizda;] Co tu dużo gadać, jakby pizdą nie był to nie byłoby kłopotu a tak ;)) Poza tym tam można było do 90km/h jechać, to nie było jakieś centrum czy cuś tylko nitka między obwodnicą a trzypasmową do tego prosta, więc jechałem jak jechałem. Także miasto to było tylko z nazwy.

Jeśli nie rozumiesz to pewnie należysz do kierowców, którzy śpią na światłach i jak jest zielone to szukają sprzęgła i zastanawiają się, który bieg wbić. I szczerze powiedziawszy niepewni kierowcy to największe zagrożenie na drogach imo. Bo taki da Ci migacz w lewo, potem go wyłączy, potem znowu włączy, wyłączy a potem Ci wjedzie na twój pas bez migacza. Albo odwali coś jeszcze bardziej nieprzewidywalnego.

jakub 27-03-2009 23:14

lepsza taka pizda niz debil jadacy 100 km po miescie gadajacy przez komorke BEZ URAZY nie bierz tego do siebie :D

no co ty ja szukam drzwi do auta a sprzegla to jeszcze nigdy nie odkrylem [;


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 10:00.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.