unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   samochody, samochody, samochody... (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=33445)

megoza 29-03-2009 01:16

To zależy od tego jak powoli się zbiera. Nie musi ruszać z kopyta za każdym razem. Przecież rzadko kto to robi. Płynność się liczy. Jeżeli ktoś nie potrafi płynnie ruszać, a mimo wszystko dostał prawko to powinien jechać na wiochy i tam się uczyć a nie w mieście.

Rozwinę. Jeśli robisz jedną z wymienionych poniżej rzeczy za kółkiem to zaliczam Cię do grona pizd drogowych :
- skręcając w prawo z podporządkowanej patrzysz tylko w lewo, bo nie bierzesz pod uwagę, że ktoś może wyprzedzać.
- przyśpieszasz jak ktoś Cię wyprzedza.
- panikujesz za kółkiem.
- nie ruszasz płynnie na światłach.
- jedziesz lewym pasem wolniej (bądź tak samo) niż ci co na prawym (rozgrzeszam tych co zamierzają skręcać)
- jak masz zielone, a skrzyżowanie jest zakorkowane to dojeżdżasz do następnego stojącego samochodu, tak żeby Ci z boków nie mogli ruszyć, gdy oni dostaną zielone.
- na trasie jeździsz na dupie samochodu, który jest przed Tobą. Nie dość, że wkurwiasz tego przed Tobą to dodatkowo też to tego z tyłu, bo musi wyprzedzać dwóch naraz.
- najpierw zwalniasz, potem dajesz kierunkowskaz.

Tyle mi przyszło do głowy. Możecie uzupełniać listę.

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 655237)
Jak czytam 200km/h przez miasto - to brałbym za to prawko dożywotnio.

Ja też. Tyle, że texet żartował.

Diablo 29-03-2009 01:42

do tego wszystkiego bym dodał:
- nie zwracasz uwagi na pojazd jadący przed tobą

texet 29-03-2009 03:02

oczywiscie ze zartowalem z tym 2 paki przez miasto, bo to kompletny debilizm, mimowszystko jednak wole ludzi agresywniej jezdzacych(co nie oznacza ze jakis swirow) niz slamazary niedzielne

boje sie ludzi ktorzy sami nie wiedza co chca zrobic na tej cholernej drodze, bo ciezko jest przewidziec co takiemu durniowi strzeli do glowy, mialem kilka sytuacji ze pomimo predkosci przepisowej, prawie bym skasowal woz i uratowal mnie refleks

megoza 29-03-2009 03:44

Cytat:

Diablo pisze: (Post 655241)
do tego wszystkiego bym dodał:
- nie zwracasz uwagi na pojazd jadący przed tobą

Pijesz do mnie kolego?
Czy ja gdziekolwiek napisałem, że nie zwracam uwagi na pojazd jadący przede mną? Czy naprawdę na tym forum wszyscy uważają, że sieję takie farmazony, tylko dlatego że uważam, że czasem wina leży po środku ? Nie mówię tutaj o winie w kwestii prawnej, bo sprawa oczywista, ale z punktu widzenia normalnego człowieka? Czy zawsze się spodziewacie, widząc ruszający pojazd na zielonym świetle (bo on ruszał i tylko dlatego uznałem, że nie muszę zwalniać), że on zaraz sobie stanie od tak? Szczególnie jeśli zjeżdżacie z autostrady do trzypasmowej drogi? I uważacie, że ja popełniam błąd bo tego nie przewidzę, a koleś, któremu gaśnie samochód na zielonym i stoi jak muł przez 10 sekund i nie może się zebrać już błędu nie popełnia? Sam nawet jakby mi zgasł to bym zdążył go na nowo odpalić i ruszyć ze dwa razy, ale już kij z tym, bo nie chce mi się walczyć z wiatrakami.

Piter 29-03-2009 04:12

Dobrze was ciśnie w pięty. To chyba wiosna lub cóś. Ej no.

necro 29-03-2009 12:35

Cytat:

megoza pisze: (Post 655223)
Co pewnie Tobie gaśnie co chwilę a na światłach przypinasz sobie kablem do sygnalizacji budzik z wibracją włożony w dupę, żeby Cię obudził na zielonym coo? Prawda boli?

Nie, nie gaśnie mi i nie potrzebuje budzika na światłach, jeżdżę wystarczająco dynamicznie żeby nikomu nie utrudniać jazdy, mówię jedynie o Twoim podejściu do sprawy, która jest żałosna.Życzę Ci żebyś kiedyś tego nie żałował "miszczu" kierownicy, bo tacy jak Ty zabijają ludzi na drodze.A to że zgaśnie na światłach może się zdarzyć każdemu, raz czy dwa razy "przysnąłem" na światłach bo się zagadałem z pasażerem, zgasnąć też mi czasem zgaśnie, bardzo rzadko ale się zdarza, nikt nie jest idealny, poza Tobą ofc.

Cytat:

megoza pisze: (Post 655250)
I uważacie, że ja popełniam błąd bo tego nie przewidzę, a koleś, któremu gaśnie samochód na zielonym i stoi jak muł przez 10 sekund i nie może się zebrać już błędu nie popełnia?

Tak, uważam że popełniłeś błąd, bo powinieneś brać taką okoliczność pod uwagę, piję z tego powodu że niedawno miałem podobnie, jechałem dosyć szybko (ile...nieważne, to nie temat do chwalenia się prędkościami) dojeżdżałem do skrzyżowania, ofc zwolniłem na jakieś 400-500 m przed krzyżówką, widzę że zmienia się na zielone i samochody ruszają....MIMO TO KURWA ZWOLNIŁEM do 50 km/h, gościowi RÓWNIEŻ zgasł i jakoś zdążył ruszyć a ja nie musiałem zwalniać do 0, tylko elegancko na 3ce sobie przejechałem.Nie mówię że się nie wkurzyłem, ale zrozum że ludzie są różni.I nie wierzę że stał 10s, mi jak zgaśnie to ruszam niemal od razu.

Czy to, że zatrzymuje się na każdym "STOP"ie też sprawia że jestem pizda?...przykro mi :(

Do Twojej listy dodałbym jeszcze baranów którzy trąbią, gdy zjeżdżam na zapełniony PRAWY pas, mimo że mam lewy prawie(stały 3 samochody na czerwonym) pusty przed krzyżówką.Dlaczego ? Bo debil nie może się domyślić, że na następnych światłach, odległych o ok 500 m będę skręcał w prawo, a jadąc lewym pasem, na takiej odległości nie wyprzedziłbym całego kordonu samochodów (głównie ciężarowych).Zresztą, kiedyś nie zjechałem i do domu musiałem jechać drogą 4 razy dłuższą.Dlatego teraz się nie pier..... tylko ładuje.

I nie mów że każdy kto na 90tce jedzie np 60 to pizda, bo niektórzy zachowują kulturę jazdy i widzą co się wokół nich dzieje, bo zjedzie na poboczny pas i da się wyprzedzić.(pozdro dla kierownika białej pandy)

Ja lubię jeździć szybko, dynamicznie itp, ale staram się jeździć z głową, MYŚLĘ i wiem że nie jestem na drodze sam, jeśli jadę lewym pasem szybciej niż Ci po prawym, a widzę w lusterku typa który się do mnie zbliża to wyprzedzam tych z prawej i zjeżdżam mu.Jeśli jest droga jednopasmowa to w takiej sytuacji zjeżdżam na pobocze i zdejmuje nogę z gazu dając się wyprzedzić, po prostu szanuje każdego kierowce i staram się nie utrudniać nikomu.

texet 29-03-2009 12:51

Cytat:

necro pisze: (Post 655271)
Nie, nie gaśnie mi i nie potrzebuje budzika na światłach, jeżdżę wystarczająco dynamicznie żeby nikomu nie utrudniać jazdy, mówię jedynie o Twoim podejściu do sprawy, która jest żałosna.Życzę Ci żebyś kiedyś tego nie żałował "miszczu" kierownicy, bo tacy jak Ty zabijają ludzi na drodze.A to że zgaśnie na światłach może się zdarzyć każdemu, raz czy dwa że "przysnąłem" na światłach bo się zagadałem z pasażerem, zgasnąć też mi czasem zgaśnie, bardzo rzadko ale się zdarza, nikt nie jest idealny, poza Tobą ofc.



Tak, uważam że popełniłeś błąd, bo powinieneś brać taką okoliczność pod uwagę, piję z tego powodu że niedawno miałem podobnie, jechałem dosyć szybko (ile...nieważne, to nie temat do chwalenia się prędkościami) dojeżdżałem do skrzyżowania, ofc zwolniłem na jakieś 400-500 m przed krzyżówką, widzę że zmienia się na zielone i samochody ruszają....MIMO TO KURWA ZWOLNIŁEM do 50 km/h, gościowi RÓWNIEŻ zgasł i jakoś zdążył ruszyć a ja nie musiałem zwalniać do 0, tylko elegancko na 3ce sobie przejechałem.Nie mówię że się nie wkurzyłem, ale zrozum że ludzie są różni.

ty to jakis durny jestes czlowieku, wyskakujesz do megozy z ryjem, obrazasz go bez powodu, a do tego NIE UMIESZ CZYTAC

tobie by sie troche pokory przydalo co jedynie, MEGOZA NAPISAL ze doskonale wie ze to jego wina tylko cala sytuacja nie miala by miejsca gdyby typkowi samochod nie zgasl MIMO WSZYSTKO WIE ZE DAL DUPY i poniosl tego konsekwencje, wiec skoncz to puste gdakanie bo zaczynasz mnie draznic panie idealny chuck norris co chce swiat naprawiac

a z tym stwierdzeniem ze tacy jak on zabijaja ludzi na drodze to przegiales kompletnie, pilnuj siebie, bo czego ci oczywiscie nie zycze, moze trafic na ciebie ze popelnisz blad i to ty kogos skasujesz

w ogole to zachowujesz sie jak nadety bubek ktory wlasnie nasral w gacie i bardzo glosno drze morde zeby mu pieluche zmienili, ogarnij sie albo ciebie ogarna

Cytat:

Paco pisze: (Post 655155)
Mego chce powiedzieć, że to jego wina, że przywalil bo sie zagapil (kierowca ma OBOWIAZEK przewidywać różne zdarzenia na drodze) ALE chce też powiedzieć, że nie byłoby całej sprawy gdyby pizduś przed umiał ruszyć jak człowiek.

a tu oto dowod ze mozna bylo doczytac sie znaczenia jakie megoza cwanie ukryl w swoich postach, tylko ze cos mi sie wydaje necro ze ty wcale nie chciales do tego dojsc, albo doszedles i zignorowales bo byle wyskoczyc jak filip z konopii i pocisnac mego, dobry plan

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 655237)
Megoza przykład. Moja panna zrobiła niedawno prawko, ciągle sie uczy. Nie rusza dynamicznie, nie wymusza pierszeństwa, staje na stopach i inne tego typu rzeczy. I co? Powiesz mi, że jest pizdą i "kierowcą który nie ogarnia jazdy" ?
Ja uważam ,że największe zagrożenie na drogach to nie niedzielni kierowcy, tylko idioci bez wyobraźni, którzy mają 160 KM pod maska i im sie wydaje , że są nieśmiertelni. Przez ślamazare najwyżej porysujesz lakier albo bedziesz mial zderzak do wymiany, przez idiote stracisz życie, bądz co gorsza kogoś bliskiego.
Jak czytam 200km/h przez miasto - to brałbym za to prawko dożywotnio.

to to inna sytuacja jest, ja sam DOSKONALE pamietam jak uczylem sie jezdzic, i pierwszego dnia gdy odebralem prawko, odebralem tez samochod pojechalem do szkoly, i zaparkowalem na wsteku na ambulansie, no coz zdarza sie nie :D tylko jest ten okres kiedy sie uczysz, bo nikt nie potrafi jezdzic od 1 minuty gdy wsiadze do samochodu, i to logiczne prawda, ale gdy ten okres mija i ktos ma prawko powiedzmy od 10 lat, a NIE POTRAFI PLYNNIE jezdzic samochodem, to nie uwazasz ze gdzies tu ktos popelnil blad wydajac takiemu czlowieki prawo jazdy skoro nawet po 10 latach nie potrafi dojsc do jakiegos tam poziomu? nie uwazasz ze ten czlowiek wtedy, jest zagrozeniem na drodze? i bedzie nim dalej bo takiemu glabowi nikt prawka nie zabierze, bo przeciez nie popelnia wykroczen... nie uwazam ze kazdy ma jezdzic jak Colin ale pewny poziom prowadzenia samochodu jest niezbedny do bezpiecznej jazdy, sam nie uwazam sie za dobrego kierowce, prawko 1.5roku jakies 30-40tys km zrobione, ale jedno moge powiedziec, POMIMO ambulansu pierwszego dnia, zero innych incydentow, wiec chyba jezdze bezpiecznie(a nie skasowalem jeszcze pusty pojemnik na piasek w szkole bo stal w gownianym miejscu :D ale to sie nie liczy bo tam nie bylo innych ludzi bioracych udzial)

necro 29-03-2009 13:07

Cytat:

texet pisze: (Post 655272)
ty to jakis durny jestes czlowieku, wyskakujesz do megozy z ryjem, obrazasz go bez powodu, a do tego NIE UMIESZ CZYTAC

Może go obraziłem sory, ale on też nie jest bez winy imo, bo wyskoczył z "pizdami" bo ktoś nie umie ruszyć.Poza tym nie "z ryjem" tylko wyraziłem swoje zdanie.

Niedawno - przedwczoraj - taki "pewny siebie" omal mnie nie zabił jak przechodziłem przez pasy, wystarczy że wszedłbym 3s wcześniej na przejście więc stfu.Uraz pozostał, nie życzę tego nikomu, ale gdy ktoś ociera się o poważne kalectwo albo śmierć to pewne rzeczy sobie uświadamia.

texet 29-03-2009 13:13

Cytat:

necro pisze: (Post 655275)
Może go obraziłem sory, ale on też nie jest bez winy imo, bo wyskoczył z "pizdami" bo ktoś nie umie ruszyć.Poza tym nie "z ryjem" tylko wyraziłem swoje zdanie.

Niedawno taki "pewny siebie" omal mnie nie zabił(ja przechodziłem przez pasy), więc stfu.

a czy na DACHU mial TO JA MEGOZA PEWNY SIEBIE ZABIJACZ LUDZI? albo gdzies na masce? dlaczego generalizujesz ze kazdy PEWNY SIEBIE zabija ludzi? klepiesz niczym nie powiazane bzdury moj drogi kolego i jedynym celem jaki sobie obrales, to nie inteligentna dyskusja tylko nawrzucanie MEGOZIE z jakiegos powodu

bo na dobra sprawe tak to mozna odebrac, "pewny siebie" = morderca to pakujmy kazdego do paki co ty na to?

tego typu konstrukcji i posty stukasz, rozumiesz o co mi chodzi teraz?

i nie tlumacz mi wiem o co ci chodzilo

a z megoza sie zgadzam, bo dla mnie kierowca ktory prowadzi Xx lat a popelnia ksiazkowe bledy jest i bedzie pizda, zagrazajaca zyciu innemu czlowiekowi i powinne zostac mu zabrane prawo jazdy

btw: jesli powodem wyskoczenia z ryjem do megozy byl twoj incydent przedwczoraj, jesli laczysz incydent z przedwczoraj gdzie rzekomo omal nie zginales(nie neguje tego) z tym ze megoza dal dupy nie zwolnil i przytulil kolesia od tylu, i WIE DOSKONALE ze z prawnego punktu widzenia to on JEST WINNY, i powtorze sie PONIOSL tego KONSEKWENCJE i NIKOMU SIE NIC NIE STALO

to przykro mi drogi necro, ale wpadles jak gowno w studnie, z ciebie to ani wody pitnej nie bedzie, ani gnojowki w tej chwili

Stallion 29-03-2009 13:17

wieksze zagrozenie sprawia osoba, ktora calkowicie nie jest pewna siebie. jedzie ci taki i zastanawia sie 30min czy moze zmienic pas, bo chce skrecic w lewo, nagle na srodku skrzyzowania skreca w lewo z prawego pasa, bo nie skonczyl zastanawiac sie a skrecac trzeba...


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:55.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.