![]() |
Cytat:
To tylko mały przykład gdzie doświadczenie wcale nam dużo nie da.. A jeżeli ktoś dalej myśli że doświadczenie w takich sytuacjach ma znaczenie to albo nie miał nigdy takiej sytuacji albo miał już parę i po prostu ma dużą szerszą wyobraźnie na drodze co hamuje pewne głupie ruchy na drodze. |
Zgadza sie , tyle, że inaczej i szybciej zareagujesz na coś ,co bierzesz pod uwagę ,niż na coś co cie zaskoczy.
|
nie uczcie ojca dzieci robic : >
zycze wszystkim aby tak jak ja lub lepiej zachowywali sie na drodze a powinno byc ok wiadomo, ze jak nie widze z prawej czy lewej pasow to zwalniam czy np jak mijam busa wypuszczajacego klientów - to jest wlasnie najwazniejsze a czy bedziesz jechal A4 500km/h czy 80km/h to jakie ma znaczenie na drodze gdzie sa 2 samoch./km - zadne robisz komus krzywde jadac 130 na 70-ce ? - nie myslec trza intensywnie wszedzie to podstawa : > |
Cytat:
Temat rzeka ogólnie :> ale oczywiście szerokości i żeby każdy miał chociaż trochę tej wyobraźni :) |
Może powinienem stulić pysk, bo prawko mam od 3 tygodni, ale dodam tu tylko moje subiektywne zdanie, ponieważ już od dawna muszę myśleć za kierowcę (mojego dziadka) i innych kierowców, nawet będąc pasażerem. To, co niektórzy ludzie odpi*rdalają na drogach to jest jakiś zasrany teatrzyk, i ludzie tacy powinni mieć PERM BAN na prawko.
Ostatnio idę sobie po mieście i widzę BMW Alpine. Patrzę co ten typ robi, a on na jednokierunkowej pizda na wstecznym. 30m za nim kolejny samochód i sobie myślę 'co ten debil chce zrobić?' On nagle hamulec decha, jedzie do przodu i skręca w lewo, parkuje bez kierunkowskazu. Zaparkował tak zajebiście, że pocałował się zderzakami z samochodem przed nim, a teraz wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy z tego auta wysiadł rozsądnie wyglądający facet po 40stce. Spojrzał na miejsce zetknięcia się pojazdów i poszedł -.- Byłem przekonany, że wysiądzie jakiś 20-sto-kilku letni łysol (tak, wiem, stereotyp...). A co do dobrego kierowcy, to jestem zdania, że w Polsce oznakowanie jest tak ch*jowe i ograniczenia są wzięte z choinki, więc k*rwa jeżdżenie zgodnie z przepisami, jest poronione. Oczywiście, że nie zapi*rdalam pod, ani nie jadę 100km/h w mieście. Po prostu kierowca to musi mieć łeb na karku i wiedzieć, że jak ma 3-sezonowe uniwersalki (tak jak ja :D) to na śniegu prędkość patrolowa. Jeac poziome znaki drogowe! :F |
Cytat:
h2o 'miec pare sytuacji' przez co 'miec szersza wyobraznie' to wlasnie chyba doswiadczenie jest. Lub jak pojdziesz do autoszkoly szkolic sie na sytuacje awaryjne to tez obywasz sie, zdobywasz doswiadczenie i to procentuje bo reagujesz inaczej. Wlasnie, ze jestes w stanie wyrobic sobie pewne odruchy poprzez doswiadczenia, grunt zeby byly prawidlowe. Termi ma troche racji moim zdaniem, ale napewno jego slow tez nie powinno sie brac jako wyznacznik koniecznego sposobu jezdzenia bo najlepiej niech kazdy jezdzi na ile sie czuje, a jeszcze lepiej niech nie jezdzi na wiecej niz czuje ze moze, czy jakos tak : D PS dla zasady: w momencie wypadku nie ma to oczywiscie znaczenia ale dzieciak/dorosly na rowerze na pasach nie ma zadnych praw cannibal, zwlaszcza znajdowac sie na nich. |
Cytat:
A co do rowerzystów i pieszych to...ogólnie nie wiedziałem, że pieszy może być tak wk*rwiający, dopóki nie usiadłem za kierownicą. Zima jest, jadę 40, na łysych prawie oponach, a te bezmyślne debile wbiegaja mi prawie pod koła. Trochę wyobraźni by się przydało, bo zanim się zatrzymam to może mieć już co nie co połamane. |
wiekszosc podwojnych ciaglych etc jest w debilnych miejscach wiec nie zwracam na nie uwagi
tak jak na czerwone swiatla na malo uczeszczanych pseudo "skrzyzowaniach" ktore dzialaja w nocy trzeba jezdzic tak na ile warunki na drodze pozwalaja, bo stosowac sie do tych fanaberii nie mozna, szkoda czasu TAK JAK POZWALAJA WARUNKI NA DRODZE czyli jak jest ciasno(chociaz dobry zakret nie jest zly), slisko, zageszczone to zwolnic, a jak jest miejsce to jazda :D droga z gdanska do wwa dnia 25 grudnia z GPSem... najpierw wprowadzil mnie na platna autostrade, no to jazda, wooooooooooohooooooo jaka droga, 215km/h i... cytryna zaczyna sie krztusic i nie chce dalej tak zwawo przyspieszac, niestety warunki nie pozwalaly na przycisniecie jej bo zakret, autostrada przejechana, czas, 12min 36sekund dobry czas, jade sobie dalej, lewo, prawo, lewo i kurwa... jestem na jakiejs budowie bez wyjazdu hmm... no to wylaczylem gps i jade przed siebie, odpalilem znowu i cala droge do wwa wiochami, miasteczkami ALE JAKIE DROGI!!!! panowie marzenie, rowny asfalcik, jednopasmoweczka, waska kreta i bardzo dobrze utrzymana - no to jazda.... spalanie na tej trasie to bylo jakies 230 km - kolo 12 litrow(trasa :D:D) szuflowanie lewarkiem zmiany biegow miedzy 5 a 7 tys rpm non stop, co citroen dostal tam w pizde glowa mala :D wroce tam ale w lecie jak przyczepnosc bedzie lepsza no to jest trasiwo a nie prosto :D |
Widze texet pozbywa sie samochodu to teraz musi trzymac strzalke obrotomierza w granicach czerwonej strefy ;P
|
zawsze trzymam inaczej nie jezdzi :D
a jutro jade na slask - to sobie poodopierdalam znowu :D wooohooo ps. powrot z gdanska http://c0.grono.net/201/243/gallery-...50-500x500.jpg niestety mgla i slisko wiec sie szybciej nie dalo poza tym po dobiciu tej predkosci byla lipa juz jakby sie skonczyly koniki :( |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:51. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.