Cytat:
skyter pisze:
(Post 701512)
Jeden drobny błąd popełniasz.
Zdałeś prawko ile? 2miesiące temu? I już zapierdalasz 120/140km/h, po co? Masz prawie zerowe doświadczenie, a czujesz się na tyle pewny ,że możesz jechać z taką prędkością? I na jednym odcinku prawie 2x miałeś wypadek, ale to cię pewnie niczego nie nauczyło, bo to inni powinni uważać na ciebie, bo jedziesz z niedozwoloną prędkością.
"A więc podsumowywując" - najpierw proponował bym nabrać doświadczenia jadąc 100km/h na trasie(bo przy takiej prędkości poza miastem policja sobie nawet dupy tobą nie zawraca).
|
Imo jeśli Salas jechał sam (nikogo za nim nie było) to ten w furgonie MÓGŁ poczekać (stało by się mu coś? ).Zwykłe skurwysyństwo, jakiego pełno na naszych drogach.Tak samo jak wymuszenie - gość mi wczoraj wyjechał tak(TIK TAKIEM), że musiałem hamować prawie do 0, prawie z piskiem opon (jechałem ok 60-70, tyle że pod górkę), gość się nawet nie zatrzymał(mimo miał STOP), ba, praktycznie wjechał se na drogę jakby nigdy nic, pomimo sporego ruchu, chyba nawet się nie rozglądając, strąbiłem go (zresztą nie tylko ja, goście za mną też).Na 90tce jechał 50.......Gdy go wyprzedziłem, okazało się że to jakiś stary dziadunio z żonką, okulary jak denka od słoika i zapatrzony w przód......i co, to ma być bezpieczna jazda? BO JEDZIE WOLNO? szybkość nie zabija, tylko Ci, którzy nie potrafią się z nią obchodzić, a tym bardziej ludzie, którzy nie ogarniają, that's the point.I to próbuje tutaj wytłumaczyć wszystkim texet :D
Co nie zmienia faktu Salas, że powinieneś nabrać nieco doświadczenia, zanim zaczniesz "zapierdalać", zrób chociaż te 10k km :D :D
/edit - dla słabiej chwytających TIK TAK - Daewoo Tico
|