Cytat:
necro pisze:
Co nie zmienia faktu Salas, że powinieneś nabrać nieco doświadczenia, zanim zaczniesz "zapierdalać", zrób chociaż te 10k km
|
Po pierwsze 10k km to znacznie za malo, a po drugie statystyki mowia, ze o wiele wiele wiecej wypadkow powoduja nie ludzie bezposrednio po egzaminie (bo Ci o ile nie sa debilami, to na ogol maja respekt i jezdza ostroznie), ale wlasnie tacy z okolo rocznym, dwurocznym doswiadczeniem (10 - 20k km) co to juz czuja sie jak eksperci i znawcy drog.
Co do filmu z piratem to najlepsza akcja okolo 3:25 na swiatlach : )
I jeszcze ktostam pisal o przechodzeniu na czerwonym w anglii. Dodam, ze niejednokrotnie jadac z angolem po Londynie slyszalem jak wyzywal ludzi od koniojebcow i 'fakin turystow' za to ze nie przeszli przez jezdnie na czerwonym swietle, tylko wcisneli przycisk na swiatlach przez co zaraz zrobi sie korek na ulicy.
No ale tam natezenie ruchu jest deczko inne.
Aha i smieszy mnie ta lista zakorkowanych miast, ktora tu ktos wrzucal, zwlaszcza ze znajduje sie na niej Łódź. Europe mam calkiem niezle zjezdzona, oczywiscie niektore kierunki duzo bardziej, inne troche mniej. Dodatkowo mieszkalem poza Polska przez 2,5 roku i po powrocie pierwszym co mnie uderzylo bylo to, ze ludzie denerwuja sie i przeklinaja korki - przeciez tu nie ma zadych korkow w porownaniu! Mowie o swoim miescie.
No chyba ze tworzacy liste patrzyli na zakorkowanie wskutek robot ulicznych - aut przybywa i faktycznie widac bylo przy remontach co glowniejszych ulic w Łodzi, ze kolejki sie wydluzaja (ale max do 15-20min stania, wiec naprawde bez przesady jesli idzie o skale europy, zwlaszcza ze w calym miescie przy braku remontow przychodzi mi do glowy tylko jedna ulica na ktorej moga wystepowac 15minutowe korki regularnie). Z drugiej strony wiekszosc tych miejsc czesto dosyc ladnie dawalo sie ominac na kilka sposobow, wystarczy tylko znac okolice.
|