![]() |
coś wyszperałem http://www.youtube.com/watch?v=XO4O_EXui1g
jakieś ciężkie te 180hp, coupeja lepiej jechała ;/ edit: no ale coupeja miała w zasadzie 12 lat :) |
http://www.youtube.com/watch?v=Ebj_8...layer_embedded dizel musi dymic:D
|
Cytat:
|
ale z hondy leci niebieski dymek :D joke :)
ciekawe ile mu hamownia wypluła jak na takie kopcenie to pewno z 300 kunia :) |
Cytat:
btw moje obecne pascidlo dymi podobnie bo przepala olej jak benzyne:D ale przynajmniej fun na osiedlu jak przytrzymam chwile na 4 tys rpm:D ale w tym tygodniu swapik na zdrowe serducho z bylego crx (nie puszcza bąków = koniec funu ;():D http://img153.imageshack.us/img153/4961/20102010519.jpg http://img831.imageshack.us/img831/5867/20102010517.jpg |
Cytat:
nie jestem święty za kierownicą, źle porównujesz. Tez sie zawsze uważałem za dobrego kierowce, az do wypadku... malo było mojej winy, chyba nawet wcale, nie zmienia to faktu ze malo nie zabilem trzech osób. Teraz mam oczy dokoła głowy i chciałbym zeby kazdy tak miał, to źle? Przykład, wracałem autokarem z wycieczką. Jechaliśmy w górach często na długich światłach (oczywiście były gaszone jak cos jechało) ale wg jakiegos barana świecilismy trochę za długo, wiec mijając nas włączył długie swiatla w taki sposób ze przed osrtym zakretem nasz kierowca nie widział kompletnie nic. Tamten sie cieszył bo sie zemscił ale... był blisko zabicia 50 osób.... Tamten niby nic nie zrobił, bo wkurwił sie, bo autobus go oslepił i to była tylko zemsta, ale jakby cos sie stało to kutas czułby sie conajmniej źle, i twierdziłby że "nie chciał" nie twierdze ze ty tak robisz, ale to przyklad jak troche złości kierowcy moze spowodować mase niechcianych problemów. Cytat:
Po ulicach nie masz jeżdzić tak jak lubisz tylko tak jak należy, bo masz pod sobą tonę broni, i jej używasz niezgodnie z przeznaczeniem przemieszczanie sie po ulicach w 90% jest jazdą do celu, a ty nadal traktujesz to jak sport. pozdrawiam :* |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
No to powyższe Twoje stwierdzenie plus Twoje opisy, Twojego "stylu" jazdy, czynią z Ciebie potencjalnego zabójcę na drodze. Lub w "najlepszym" przypadku, główną przyczynę zagrożenia na drodze. Sorry txt, nie mogłem sobie odmówić komentarza:p |
lepiej jezdzic jak texet i nie stwarzac zagrozenia niz jak jakies zajebane staruchy czy baby wyjezdzajace prosto pod kola, zmieniajace pasy bez patrzenia w lusterka czy jeszcze inne o_O wszystko opiera sie o bezpieczna jazde a z tego co texet pisze nigdy nie ma z tym problemu, wiec nie wiem dlaczego sie czepiacie o_O
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 10:00. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.