![]() |
Cytat:
swoja droga, cordis napisal o wypadku, w ktorym jego winy nie bylo, sorry, ale co ma byc, to bedzie |
Każdy z Was ma tu trochę racji :) powyższe przykłady które opisał Salas tyczą się nie tylko starszych kierowców, ale też tych młodych, którym brak zdecydowania na drodze, jak np mojemu bratu, 2 stłuczki w ciągu 2 tygodni, 12 pkt, 800 zł, plus koszty naprawy, prawo jazdy ma miesiąc. Powód? Brak naciśnięcia na pedał gazu wtedy kiedy trzeba. Ja mam prawko dopiero półtora roku, przyznaję, lubię jeździć szybko, gdziekolwiek nie jestem, ale mam oczy dookoła głowy i nie miałem żadnej stłuczki (odpukać). Lecz nie łamę żadnych przepisów poza prędkością. Wiem jak denerwują kierowcy którzy się wleką, nie dają się wyprzedzić i wiele razy widziałem takich którzy byli dosłownie o centymetry od stłuczki przez swoją głupotę. Z głupimi przypadkami którzy się wkurwiali za kierownicą tez widziałem, np taki jeden palant chciał mnie wyprzedzić, podjeżdżał bardzo blisko mnie, ja nie miałem mu jak ustąpić, a gdy to zrobiłem wyprzedził mnie rzucając kurwami na lewo i prawo, że nie sposób było nieusłyszeć :) ale to był burak w dresie w bmw :) choć bmw mi się bardzo podoba i nie mam nic do marki ;)
Reasumując, można jeździć szybko i ostrożnie, ale trzeba mieć duże wyczucie, a jeżdżący wolniej i "równie ostrożnie" niech puszczają tych którym się spieszy :) poza tym nadmierna ostrożność nie jest wskazana ;) I jeszcze jedno takie zdanie, że kieleccy kierowcy jeżdżą co raz gorzej, agresywniej (nie mylić z szybko) w porównaniu do kierowców z innych miast. Pozdrawiam |
polecam ksiazke "Szybkość bezpieczna" Sobiesława Zasady. dla kazdego szybkosc bezpieczna bedzie miala inna wartosc ale niestety jesli tyczy sie to miasta to texet chociazbys byl krzyzowka alonso z kubcia i krzyskiem cholowczycem w jednym to jak jedziesz ponad 100 w terenie zabudowanym to nie jestes w stanie przewidziec NICZEGO. stwarzasz zagrozenie i juz. sam lubie przycisnac ale w miescie staram sie nie przekraczac nigdy 80 chyba, ze jade w srodku nocy pustymi ulicami. nie wiem jak tam w wawie ale po wrocku NIE da sie jezdzic szybko i bezpiecznie NO WAY. za duzo krzywych drog wysepek pasow slupkow ludzi dziwnych skrzyzowan i idiotow ITP ITD.... mozesz zapierdalac cale zycie jak wariat i nie miec wypadku ALE to jest loteria i rozchodzi sie o to, ze nie jestes w stanie tego ogarnac.
|
Cytat:
w nocy to w nocy, przelot jak samolotem |
Cytat:
Ja również nie uważam się za mistrza kierownicy(mam prawo jazdy od ok. 14miesięcy, zdążyłem przejechać jakieś 25tys.), ale jak jade leonem i jakiś koleś na światłach wyraźnie pokazuje mi o co chodzi i wiem, że mogę sobie pozwolić na szybki start to to robie. Nie wierze, że wy nie macie czasami ochoty po prostu porządnie przypierdolić w pedał. Oczywiście zawsze upewniam się jaka jest sytuacja na drodze, odległość do następnych świateł itp. chociaż zazwyczaj kończy się to na 60-80km/h(trafiam na zbyt pewnych siebie kierowców z nieodpowiednią mocą silnika?) i czasem żeby zakończyć dzieło zmieniam spokojnie pas ruchu na ten, którym jedzie "konkurent". I TAK, uważam się za ostrożnego kierowce, mimo tego, że czasami lubie szybciej ruszyć. Mięsciąc po odebraniu prawka nastała zima, którą przejeździłem starą hondą z 93r na letnich oponach, dzień w dzień do szkoły i spowrotem, łącznie lekko ponad 50km, to była dla mnie wystarczająca szkoła jazdy, żeby nauczyć się uważać na wszystko do okoła, bo nie jestem pewny czy zdążę wyhamować czy uciec. Tak wiem, mój wiek i doświadczenie jest prawie zerowe, ale jak patrze na większość znajomych, którzy mają prawo jazdy max 2lata, a już siedzieli w rowach/mieli stłuczki to chyba nie jest ze mną źle. No nie licząc tego, że od miesiąca mam cbradio w leonie i mogę sobie pozwolić na szybszy dojazd do pracy :D:D:D:D:D:D Zajebista zabawka :D |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Szybka jazda i nieostrożność. To nie prędkość zabija, tylko nieumiejętność jej stosowania. Jak ktoś NIE UMIE jechać więcej niż 50, to niech jedzie 50 ale BEZPIECZNIE. Inną kwestią jest ocena własnych możliwości i odpowiedzialność. Cytat:
Wszystko trzeba robić z głową - a nic złego się nie stanie. /a pomyłki czy zagapienia, może zdarzyć się nawet i Kubicy, ludzka rzecz - kwestia jest tylko taka, że jeśli ktoś już "szarżuje" na drodze, to niech nie robi tego w wersji "zimny łokieć, faja w gębie, telefon przy uchu i on jest PAN". 100% skupienia, obie ręce na kierownicy, oczy w d*** i można jechać. Kwestia odpowiedzialności. /CB kupuje w przyszłym miesiącu :D :D - zastanawiam się tylko nad anteną. Lepiej na ten zaczep ssący czy magnetyczny? Długość ma duże znaczenie?(chciałbym taką krótką) Te magnetyczne podobno mogą spaść przy jakiejś tam prędkości. |
Wydaje mi się że magnetyczna bardziej będzie trzymać niż ta na zaczep. Z drugiej jednak strony kuzyn miał 3 lata tą magnetyczną i zostawiła spory ślad na lakierze. Co do długości to tak jak w życiu... ma znaczenie :D. Też się zastanawiam na CB mimo że dużo nie jeżdżę.
Kurde coraz bardziej mi się zaczyna podobać ta astra, mimo że to klasa średnia niższa jak golf czy focus i demon prędkości to to może nie jest ale wnętrze nadrabia :) http://morepetrol.files.wordpress.co...el-astra-4.jpg http://upload.wikimedia.org/wikipedi...t_20100725.jpg |
Takie pierdolenie, też lubie swojemu włożyć i ruszyć z piskiem opon, też mi się zdarzało z kimś ścigać spod świateł. Też czasem ostrzej pojadę jak się spieszę i jakoś mam dziwne wrażenie, że jak jadę ostrzej to jadę uważniej i właśnie wtedy moja koncentracja jest na najwyższym poziomie. Najbardziej niebezpieczne zdarzenia na drodze, gdzie było tzw 'blisko' zdarzały się właśnie podczas leniwej spokojnej jazdy kiedy byłem bardzo zmęczony i się wlokłem po drodze.
Najważniejsze jest mieć granicę i wiedzieć co można, kiedy i gdzie, znać samochód, znać swoje możliwości i znać drogę. Przepierdalanie się przez miasto drogą jednopasmową, gdzie jest dużo przechodniów jak żyd przez pusty sklep to głupota. Ale ściganie się spod świateł na dwupasmówce, gdzie najbliższe przejście dla pieszych jest na następnych światłach nikomu nie grozi, no bo kurwa komu? Tak samo, pojechanie 70, 80 czy nawet 90km/h w terenie zabudowanym ale na wsi samochodem osobowym to wg mnie żadne wykroczenie, gdy ciężarówki z drogą hamowania 3 razy dłuższą legalnie ciągną tam 50-60 i policja nawet nie próbuje ich zatrzymywać. Jedziesz drogą teren względnie zabudowany, ale pusta droga - nikogo z przodu, nikogo z tyłu, nikogo na chodniku (to też ważne), - jak pociśniesz nawet 100 czy 120 też kurwa nic się nie stanie. Trzeba patrzeć. Jak ktoś jednak jest na chodniku, ale nadal nikogo z przodu - nikogo z tyłu, to ogar i focus i zjeżdżasz do środka osi jezdni albo nawet na drugą stronę i ciśniesz dalej. Proste, masz mózg, korzystaj. A jak ci ludzie nonstop przez ulice popierdalają, tłumy na chodnikach, a samochody jeżdżą jak pociągi z przodu i z tyłu to jak jedziesz koło 100 to znak, że nie do końca masz równo pod kopułą proste. Widzieliście texeta jak jeździ na codzień i w jakich warunkach ciśnie a w jakich jedzie ostrożnie? Nie? To japa tam. |
lol jaki bulwers:P
|
Żeś się przejął megoza :D
I wybacz...już nigdy nie odważe się odpowiedzieć nieprzychylnie na post txt, to było ostatni raz :D . . . . . . . aha i jeszcze coś: "łubu dubu, łubu dubu....... Texet jest najlepszym kierowcą na świecie - to mówiłem ja - cannibal" :D |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 10:00. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.