Dostałem ciekawego meila od znajomego, nie wiedziałem gdzie wpakować, ale skoro problem dotyczy kierowców, umieszczam to tutaj:
"Sytuacja nie zmieni się dopóki pan premier nie zrealizuje mojego pomysłu, który nie tylko rozwiąże problem pijanych kierowców, ale znacząco zmniejszy bezrobocie. W każdej gminie należy powołać Centrum Inwigilacji Pijanych Kierowców Aut ( CIPKA ) Jak wyobrażam sobie działanie takiego Centrum. Właściciel pojazdu, który ma zamiar skorzystać z auta, w przedzień wyjazdu wysyła SMS do CIPKI, cena 2,44 + VAT. W dniu wyjazdu w domu kierowcy zjawia się umundurowany funkcjonariusz CIPKA, sprawdza dokumenty pojazdu wystawione przez Centrum Homologacji Urządzeń Jezdnych. Skrót utwórzcie sami, bo mi notkę zwiną. Jeśli auto jest sprawne podbija Książeczkę Uwag Technicznych Auta Silnikowego. Następnie dwukrotnie sprawdza trzeźwość kierowcy alkomatem, jeśli wszystko jest w porządku, kierowca wsiada do auta, funkcjonariusz CIPKA plombuje drzwi i w drogę. W miejscu docelowym czeka juz powiadomiony inny funkcjonariusz CIPKA, sprawdza i zdejmuje plomby. Podbija stosowne dokumenty. Proste ? bardzo proste.
Trzeba tylko odszukać starych, żyjących jeszcze członków ORMO, ich wiedza i użyteczność może okazać się bezcenna. Z obowiązku zawiadamiania funkcjonariuszy CIPKA o zamiarze podróżowania autem, zwolnieni byliby jedynie kierowcy posiadający zaświadczenie wystawione przez lekarza, potwierdzające przewlekłe zapalenie trzustki oraz aktywiści ruchu AA .."
Pozdrawiam ^^
|