unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   lancuszek na gg (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=35691)

ldm69osama 30-12-2007 13:19

te "wielkie dziela" niosa ze soba wazne wartosci i tak samo jak frg uwazam, ze kazdy polak powinien troche ksiazek o zabarwieniu patriotycznym przeczytac(. fakt ze ich jezyk moze byc troche nieprzystepny, ale dla kogos na "jakimstam" poziomie nie powinny stanowic problemu(oprocz jezyka mam na mysli tez metaforyczny styl np, Nad Niemnem, dziady. zeby dobrze interpretowac trzeba miec troche wiedzy historycznej). evan i nie mow ze to strata czasu bo na pewno jest wiele innych mniej powaznych rzeczy na ktore ten czas tracisz:P(moze troche zabrzmialo osobiscie, ale nie chodzi mi o to)
co do lo, teraz zaluje ze bylem glupi i sie nic nie uczylem, bo analiza mnie troche meczy, a wiem ze gdybym sie kiedys przylozyl to nie mialbym zadnego problemu;p
PP pń pozdrawia

OmegaEye 30-12-2007 14:16

ja chodze teraz do LO na mat inf fiz, najgorsze (a moze najlepsze! :D) jest to jak kazdy nauczyciel mowi ze jestes mat infem i musisz wszystko znac, jak nam z biologii albo z chemii robia roz. material bo jestes mat inf :DDDD a prawda jest taka ze ksiazki najlepiej ksztaltuja twoj swiatopoglad nawet te dziady czy chlopi, choc nie sa za bardzo wspolczesne :DDDD a u mnie w klasie choc wszyscy marudza na polaka problemow nikt nie ma :D nawet z "czysto logiczną" interpretacją, zobaczymy co bedzie dalej :DDDD

co do programu... sam nie wiem, czasem po co daja nam 1h, gery czy histy, w tyg ? nikt sie nic nie nauczy bo to za malo godzin, a zabiera tylko czas... lepiej by dac te histy i gery w klasie 1,2 moze nawet juz tylko wszystkie godziny 2, a w 3 miec tylko roz...

Abadon1 30-12-2007 14:32

Cytat:

Evan pisze:
instytut muzyki i rozrywki?
polsl - aei pozdrawia wciaz walczacych ;f

nic i tak nie przebije wchuj - Wydział Chemii Uniwersytet Jagieloński:D

Evan 30-12-2007 15:55

Cytat:

ldm69osama pisze:
..

ja nie mowie ze czytanie ksiazek o tematach patriotycznych itp jest strata czasu, mi tylko chodzilo o to ze skoro jest obowiazkowy polski to czemu nie mata? na niezrozumieniu idei kredytow itp przejechalo sie sporo normalnych ludzi, tylko przez to ze byli do tylu z matma ;<
Omegaeye- niechcacy zauwazyles jeden wazny motywik, razem z LO konczy sie czas kiedy to nauczyciele nieraz lopatami wpychaja uczniom wiedze, przychodzisz na studia i zonk, wyklad 1,5h jakies wzory, wyprowadzenia, dowody, przychodzisz na cwiczenia/laborki i powinienes to umiec, a jak nie zczaisz to tylko Twoj problem, czytaj szukasz ksiazek, gugle czy znajomi, czytaj uczysz sie sam

NSX 30-12-2007 17:48

heh Liceum to były czasy. Tyle przedmiotów, tyle nauki. 3 lata wyjęte z życia. Nie wiem czego się nauczyłem w liceum, czego mogę teraz użyć. Dodawać, odejmować, dzielić, mnożyć to już w podstawówce umiałem. Ciągi, trygonometria, logarytmy...tak to jest to czego używam na co dzień. Codziennie też obserwuję jak się rozmnaża ameba na moim biurku. Co tydzień rzucam przez okno monitor i obliczam sobie czy gęstość powietrza się nie zwiększa. W wannie natomiast na zaparowanym lustrze rozrysowuję wzory chemiczne składników szamponu. Bardzo mnie irytuje jak mogłem nie znać stolicy Mongolii. A i jeszcze informatyka. To niezapomniane programowanie przy wyłączonym kompie.....w zeszycie. Ileż programów napisaliśmy wtedy. Wszystkie działały. W ognisku to aż się paliły do pracy. Ważna w życiu codziennym historia. Nie wiem kiedy był stan wojenny bo musiałem się zastanawiać z czego zrobione były majtki spartańskich wojowników. I język ojczysty. Tyle tych lektur, bohaterów, batalii. Taaak tyle się tego naczytałem. Chuj z tym że nie potrafiłem zbudować porządnie zdania bo zamiast uczyć się gramatyki czy ortografii musiałem wkuwać jakiś pojebany wiersz na pamięć.



To tylko kilka przykładów "przydatnych" wiadomości z liceum. Ja rozumiem, że człowiek po gimnazjum nie ma jeszcze sprecyzowanych planów na przyszłość, ale skoro w liceum uczą tyle ważnych rzeczy to po jasną cholerę nam 5 lat studiów? Czyżby nie uczyli nas konkretów? Tylko ogólniki? A może po prostu nie uczyli nas w liceum myślenia? Regułki, wzory, wiersze, daty. Wpajają nam pewne automatyczne zachowania dla danej sytuacji. Jednak kiedy sytuacja różni się jakimś detalem, pierdołą totalną młody człowiek sobie z tym nie może poradzić.....bo nie umie myśleć samodzielnie.

Taaaak liceum to były owocne 3 lata. Ewidentnie

No ale spoko. 60% włochów nawet nie wie, że Ziemia kręci się wokół własnej osi :D

texet 30-12-2007 17:59

Cytat:

NSX pisze:
heh Liceum to były czasy. Tyle przedmiotów, tyle nauki. 3 lata wyjęte z życia. Nie wiem czego się nauczyłem w liceum, czego mogę teraz użyć. Dodawać, odejmować, dzielić, mnożyć to już w podstawówce umiałem. Ciągi, trygonometria, logarytmy...tak to jest to czego używam na co dzień. Codziennie też obserwuję jak się rozmnaża ameba na moim biurku. Co tydzień rzucam przez okno monitor i obliczam sobie czy gęstość powietrza się nie zwiększa. W wannie natomiast na zaparowanym lustrze rozrysowuję wzory chemiczne składników szamponu. Bardzo mnie irytuje jak mogłem nie znać stolicy Mongolii. A i jeszcze informatyka. To niezapomniane programowanie przy wyłączonym kompie.....w zeszycie. Ileż programów napisaliśmy wtedy. Wszystkie działały. W ognisku to aż się paliły do pracy. Ważna w życiu codziennym historia. Nie wiem kiedy był stan wojenny bo musiałem się zastanawiać z czego zrobione były majtki spartańskich wojowników. I język ojczysty. Tyle tych lektur, bohaterów, batalii. Taaak tyle się tego naczytałem. Chuj z tym że nie potrafiłem zbudować porządnie zdania bo zamiast uczyć się gramatyki czy ortografii musiałem wkuwać jakiś pojebany wiersz na pamięć.



To tylko kilka przykładów "przydatnych" wiadomości z liceum. Ja rozumiem, że człowiek po gimnazjum nie ma jeszcze sprecyzowanych planów na przyszłość, ale skoro w liceum uczą tyle ważnych rzeczy to po jasną cholerę nam 5 lat studiów? Czyżby nie uczyli nas konkretów? Tylko ogólniki? A może po prostu nie uczyli nas w liceum myślenia? Regułki, wzory, wiersze, daty. Wpajają nam pewne automatyczne zachowania dla danej sytuacji. Jednak kiedy sytuacja różni się jakimś detalem, pierdołą totalną młody człowiek sobie z tym nie może poradzić.....bo nie umie myśleć samodzielnie.

Taaaak liceum to były owocne 3 lata. Ewidentnie

No ale spoko. 60% włochów nawet nie wie, że Ziemia kręci się wokół własnej osi :D

uhhhhhh tak pieknie napisane, tak pieknie to kolega ujal i ma tak kurewska racje ze nie potrafie tego wyrazic slowami

ja uwielbialem dzielenie wielomianow na matmie gdyz bylem na mat-fiz-inf i kolezka ktory nie zdal w nastepnym roku mial podstawowa matme i ta sama nauczycielka powiedziala na lekcji piekne slowa "dzielenie wielomianow jest nikomu do zycia nie potrzebne, wychodza jakies dziwne wyniki i tak tego nikt nie uzywa"

no tak... ale po co uczyc ludzi rzeczy ktore moga wniesc cos do ich zycia, beda kiedykolwiek przydatne i z tej wiedzy beda czerpac pewne korzysci, lepiej uczyc kogos totalnych nieprzydatnych bzdur ktore najlepiej po prostu wyrzucic z glowy i zapomniec o tym calym syfie zwanym liceum gdzie wystepuje 14 przedmiotow i wszystkie sa najwazniejsze

studia a liceum to roznica, do 18stki musisz sie uczyc, na studia czlowiek maszeruje z prywatnych pobudek a nie dlatego ze ktos ci dupe truje, na studia sie idzie po to zeby zdobyc pewne wyksztalcenie i wiedze przydanta w pozniejszych planach zyciowych a w skrocie to zaliczyc co trzeba dostac papier i zaczac tyrac ;) po liceum nie ma sie nic, procz matury ktora otwiera bramy na studia, to wszystko, cala ta wiedza i tak jest nieprzydatna bo na studiach to czego ucza w liceum okazuje sie czyms zupelnie innym O_O

sth 30-12-2007 18:17

Jakaś wiadomość użytkownika NSX była już przez Ciebie niedawno oceniona. Musisz oceniać też innych użytkowników, żeby ocenić ponownie wiadomość użytkownika NSX.

frg 30-12-2007 18:32

Cytat:

Evan pisze:
moze i pieprze, ale z lektur o ktorych pisalem na maturze to Przedwiosnia jakies 100 stron przeczytalem a Granicy na oczy nie widzialem oprocz jakichs streszczen, moje wypociny wycenili na 84%, spora ilosc znajomych miala podobnie, wiec mam pewne podstawy aby sadzic ze na aktualnej maturze z polskiego wystarczy dobrze polac nt tego co masz w zrodle i postrzelac cos o ogole ksiazki, w koncu pktow ujemnych nie ma, niemniej czytalem(zapewne niecale, ale powiedzmy ze dosc sporo) 3 czesc Dziadow, i jakos ni cholery nie czuje aby owe dzielo ksztaltowalo mnie jako obywatela, ba w przeciwienstwie do takiej matmy to czytanie lektur w zyciu mi sie jeszcze nie przydalo, no i smiem sadzic, ze gdyby lektury na poszczegolnych poziomach edukacji byly sporo inne to pewnie ludzie(hm, dzieci, mlodziez) nie byliby zrazeni do ksiazek, bo wybacz, ale jak mam dosc danej ksiazki po 10tej stronie to nie czytam dalej, obecnie ksiazki czytam typowo rozrywkowo i dla przyjemnosci, a na liscie do przeczytania napewno nie stoja "wielkie dziela" narodowe majace ksztaltowac mnie jako obywatela, pozdrawiam

Ale cos ruszyles w tym temacie wiec zawsze jestes na plus nikt nie karze Ci byc patriotom, przykladnym obywatelem. To co zrobisz, twoj swiatopoglad jest skladowa wielu elementow, istotny jest fakt ze ktos przez ta lekture chcial na niego wplynac- oczywiscie z bona fides.
Co do strzelania bez przesady musiales chociaz czytac bryka, uslyszec cos na lekcji w koncu gdybys nie mial bladego pojecia napisalbys glupoty co jest rownoznaczne z niezdaniem.
To czy kiedykolwiek Ci sie to przyda czy nie zalezy tylko od srodowiska w ktorym sie znajdujesz. Zycie ma to do siebie ze w czasie kontaktow interpersonalnych nikt Cie nie pyta o wzor za to znajomosc rzeczy zwiazanych z humanizmem jest cenione.

Cytat:

NSX pisze:
heh Liceum to były czasy. Tyle przedmiotów, tyle nauki. 3 lata wyjęte z życia. Nie wiem czego się nauczyłem w liceum, czego mogę teraz użyć. Dodawać, odejmować, dzielić, mnożyć to już w podstawówce umiałem. Ciągi, trygonometria, logarytmy...tak to jest to czego używam na co dzień. Codziennie też obserwuję jak się rozmnaża ameba na moim biurku. Co tydzień rzucam przez okno monitor i obliczam sobie czy gęstość powietrza się nie zwiększa. W wannie natomiast na zaparowanym lustrze rozrysowuję wzory chemiczne składników szamponu. Bardzo mnie irytuje jak mogłem nie znać stolicy Mongolii. A i jeszcze informatyka. To niezapomniane programowanie przy wyłączonym kompie.....w zeszycie. Ileż programów napisaliśmy wtedy. Wszystkie działały. W ognisku to aż się paliły do pracy. Ważna w życiu codziennym historia. Nie wiem kiedy był stan wojenny bo musiałem się zastanawiać z czego zrobione były majtki spartańskich wojowników. I język ojczysty. Tyle tych lektur, bohaterów, batalii. Taaak tyle się tego naczytałem. Chuj z tym że nie potrafiłem zbudować porządnie zdania bo zamiast uczyć się gramatyki czy ortografii musiałem wkuwać jakiś pojebany wiersz na pamięć.

Nie chce mi sie polemizowac z kazdym z przedstawionych przedmiotow natomiast Historia potrzebna Ci jest do tego zebys wiedzial czemu zyjesz w takim a nie innym kraju. Czemu widzisz Tuska, Pitere czy innych w parlamencie a nie jakiegos ala Lenina.. Moj argument jest tak prymitywny jak twoj katastroficzny obraz nauki.

BTW
Dorabialem w wykonczeniach przy lopacie, tam o takie rzeczy nie pytaja jak kiedys napisalem na scianie z nudow panta rei to mowili do mnie Profesorze. Wiec proponuje Ci z ta dawka sceptycyzmu zapukac do takich drzwi tylko teraz ja przedstawie pare sceptycznych wizji, jedne z takich obrazow to ten w ktorym masz 40 pare lat czyli 20 lat zapierdalania w brudzie, napedzany flaszka i szlugiem. Zrobmy tak niech nikt sie nie uczy a to sie rzad ucieszy bo niewyksztalconych roboli przybedzie po pierwsze dla tego ze szara bezmozga masa dobrze sie kieruje, po wtore dla tego ze skoro osob z tego fachu wyjechala za chlebem za granice.

Cra$H 30-12-2007 18:41

Cytat:

NSX pisze:
...

do pewnego momentu masz racje, ale osobiscie znam przypadki gdy ludzie konczyli lo, zdawali mature i mowili "politechnika to dla mnie jedyna opcja"... a na 2 roku stwierdzali, ze ida na filozofie czy medycyne... i dziekowali nauczycielom w lo, ze ich gnebili z biologii czy chemii.
system jest troche do dupy, ale ma swoje plusy - nawet po zdaniu matury z matmy i fizy czlowiek moze po jakims czasie zaliczyc egzaminy na studia humanistyczne.
na szczescie sa licea/technika profilowane - gdzie mozna isc bedac juz przekonanym o kierunku studiow. teoretycznie tam powinnismy uczyc sie kilku przedmiotow na poziomie ktory da nam jakis start na studiach, a reszte, ot zaliczyc dla spelnienia wymogow men.

-=cycor=- 30-12-2007 18:44

Cytat:

frg pisze:
Ale cos ruszyles w tym temacie wiec zawsze jestes na plus nikt nie karze Ci byc patriotom, przykladnym obywatelem. To co zrobisz, twoj swiatopoglad jest skladowa wielu elementow, istotny jest fakt ze ktos przez ta lekture chcial na niego wplynac- oczywiscie z bona fides.
Co do strzelania bez przesady musiales chociaz czytac bryka, uslyszec cos na lekcji w koncu gdybys nie mial bladego pojecia napisalbys glupoty co jest rownoznaczne z niezdaniem.
To czy kiedykolwiek Ci sie to przyda czy nie zalezy tylko od srodowiska w ktorym sie znajdujesz. Zycie ma to do siebie ze w czasie kontaktow interpersonalnych nikt Cie nie pyta o wzor za to znajomosc rzeczy zwiazanych z humanizmem jest cenione.


A Ty siebie uwazasz za przykladowego obywatela ? plz.
Wiedza zwiazana z humanizmem ? hahah kurwa wez przestan. Kto o tym rozmawia ? chyba "arystokracja" w teatrze albo nawiedzone polonistki na przerwie. Od matury nie uslyszalem ani jednego slowa zwiazanego ze znajomoscia humanizmu ;D czemu nikt o tym nie rozmawia , a no to jest proste bo "Po chuj". Wybacz ale ja wole poczytac zakladke biznes na wp niz jakies smenty. Po co ludzia znajomosc tego ? kupia za to chleb ect ?
Wiedza musi byc praktyczna a nie smuty ze szkolnych lawek.
Owszem przekaz patriotyczny itp jak najbardziej, zeby wiedzieli kim sa i dlaczego.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 06:29.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.