| IDontKnow |
16-11-2008 01:34 |
RELACJA :D
Zaczałem od kokainy tej 30 minutowej. Co chwle spoglądałem na zegarek i otwierałem oczy i siedziałem na krześle i dupa :p Parę minut później odpaliłem maryśkę 45 minutową, przesłuchałem 20 minut i tez dupa. Wszedłem na forum, poczytałem to i owo, trochęczasu upłynęło, posłuchałem normalnej muzyki i puściłem sobie alfę (dobrą dla poczatkujących podobno) ale juz leżac na kanapie, starając sie najbardziej skupić na tych dźwiękach, nie myśleć o niczym innym i ani razu nie otworzyłem oczu. Czułem sie normalnie, wydawało mi sie tak w połowie ze troche mi sie tak o 2 cm rusza głowa w lewo i w prawo na przemian, powoli.. Później to ustało, ze dwa albo trzy razy mi sie śmiesznie mięśnie pleców skurczyły (to mnie rozbawiło) no i znow sie zdekoncentrowałem bo pomyślałem sobie "ale fajnie :D " i minęło. Parę minut przed końcem znow sie pojawiło kręcenie głowy i po chwili łeb mi pleciał w lewa stronę i lezałem na policzku :D Po chwili zaczynało mi głowe podnosić i pewnie by mi ja wyprostowało.. ale znó sie podjarałem i juz mi tak łeb z lewej strony został :D Po zakończeniu alfy, odpaliłem sobie reset zeby wyczyścić mózg. Po resecie....... zapuściłem opium QH ze zgaszonym juz kompletnie światłem :D Po 10 minutach sie skończyło i w trakcie słuchania nic nie czułem.. ale jak sie skończyło i usiadłem.. to zaliczyłem masakryczną zwałę :D Głowa ciężka... ciało bezwładne (wiadomo ze miałem na tyle woli zeby sie poruszyć, ale jak sie poruszyłem to miałem takie zamulenie ze wolałem siedziec i sie bujać. Po około 5 minutach znacznie to ustąpiło, ale puściłem sobie jeszcze parę minut "reset" zeby całkowicie przestało :D
Jutro sie pobawie pewnie alfą jeszcze raz i betą i zobaczę jak tam nauka po tym idzie ;)
Ale i tak niedługo ide do lekarza to go zapytam co on myśli o takich praktykach ;)
|