unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Ankieta...poglądy. (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=38161)

db_[PL] 04-12-2008 11:09

Cytat:

res^kony pisze: (Post 634073)
ciekawy jestem Cannibal na jakiej podstawie wierzysz w boga skoro odrzucasz "wiele" wierzeń katolickich (a z tego co wiem to na ich podstawie ta "cała wiara" powstała). Piszę tutaj o "katolickim" bogu oczywiście, to tak jakby ktoś miał się czepnąć :p

Ty nawet nie wiesz o czym piszesz... Nie ma czegos takiego jak "katolicki" Bog . poczytaj o schizmach, Judaizmie. Poczytaj kim byli Marcjonici, Poczytaj jak powstawaly religie protestanckie ( jelsi nei uwazales na lekcjach ) . Poczytaj jak powstalo Prawoslawie ( Schizma wschodnia ).

On moze wierzyc w Boga, mogl byc wychowany w wierze Katolickiej , podobnie jak wiekszosc z nas, moze nie praktykowac i nadal wierzyc w istnienie Boga.

Ba , moze nawet zmienic wiare i nadal wierzyc w tego samego Boga.

Co nie zmienia faktu ze taki ksztalt kosciolow , wiary jaki mamy w przypadku wielu wyznan, zostal stworzony z prostej przyczyny - po to aby sie bronic przed innymi ( np. Zydzi stworzli swoja wiare w takim, a nie innym ksztalcie - bardzo ksenofobicznym, tylko po to aby bronic sie przed innymi semickimi plemionami/narodami )

res^kony 04-12-2008 18:44

Zadałem pytanie z czystej ciekawości, na podstawie posta Cannibala... Widzę, że Ty też szukasz dziury w całym, a ja nadal czekam na odpowiedź :)

Scorpion 04-12-2008 19:19

Cytat:

db_[PL] pisze: (Post 634166)
Ty nawet nie wiesz o czym piszesz... Nie ma czegos takiego jak "katolicki" Bog . poczytaj o schizmach, Judaizmie. Poczytaj kim byli Marcjonici, Poczytaj jak powstawaly religie protestanckie ( jelsi nei uwazales na lekcjach ) . Poczytaj jak powstalo Prawoslawie ( Schizma wschodnia ).

On moze wierzyc w Boga, mogl byc wychowany w wierze Katolickiej , podobnie jak wiekszosc z nas, moze nie praktykowac i nadal wierzyc w istnienie Boga.

Ba , moze nawet zmienic wiare i nadal wierzyc w tego samego Boga.

Co nie zmienia faktu ze taki ksztalt kosciolow , wiary jaki mamy w przypadku wielu wyznan, zostal stworzony z prostej przyczyny - po to aby sie bronic przed innymi ( np. Zydzi stworzli swoja wiare w takim, a nie innym ksztalcie - bardzo ksenofobicznym, tylko po to aby bronic sie przed innymi semickimi plemionami/narodami )

może wierzyć w co chce, bo ma wolną wolę :P ale czy jest wierzący?
(to już inna sprawa, nie mylcie pojęć!!!)
nie! jasne wiarę tworzą jej wyznawcy, ale ma ona pewne reguły, zasady, łamiesz je, to jesteś poza... dlatego ja nie mogę się nazwać katolikiem... nie praktykuję, bardzo wiele mnie się nie podoba w Kościele, szczególnie tego co dodali przez lata ludzie... sorry winnetou!
nie można wybrać sobie z wiary tego co Ci pasuje(to nie supermarket czy McZestaw), a szczególnie z każdej po troszku, by żyło się lepiej, by było łatwiej... przyjmujesz wiarę z całym tym "bagażem"... ;)
jasne, wiara każdego na ten przykład katolika jest inna, ale nie może być bardzo inna(zbyt odmienna, a wręcz sprzeczna) od wzoru bo to już nie wiara katolicka(katolicka jako przykład :P tak jest z każdą)
Odnośnie pisania słowa bóg, Bóg - radzę zajrzeć do słownika a nie znów tworzenie własnych teorii bo się uważa, że się zjadło wszystkie rozumy, bo wie się niby lepiej...

Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 634071)
Źle interpretujesz to co napisalem. To że wiare kazdy odbiera po swojemu nie koliduje zupelnie ze stwierdzeniem ,że albo na 100% wierze albo jestem niewierzący.
Na moim przykladzie-mam swój pogląd na temat Boga, pomimo tego że jestem katolikiem (tak mnie wychowywano), zupelnie odrzucam wiele "wierzeń" katolickich, ale jednoczesnie jestem w 100% przekonany że Bóg istnieje, wierze ,że jest Ktoś kto "czuwa nad tym wszystkim". Nie bede sie rozpisywal, bo uważam ,że to moja prywatna sprawa.
Idąc dalej.Czy wedlug Ciebie ktoś kto uważa, że "Bóg chyba jest , ale w sumie to nie wiem" jest osobą wierząca?Jeśli tak to w co wierzy?W 72% Boga?
Nurtem dyskucji bylo to czy agnostyk jest osoba wierząca czy nie - i imo jest niewierzącym dlatego ,że nie jest w pelni przekonany co do istnienia Boga.
Troche sie widze mijamy w mysleniu, dla Ciebie wierzacym jest już ktos kto "wierzy" w to ,że: "Bóg może jest", dla mnie wierzyć to: "Bóg jest na pewno".


Jesli masz pisac bzdury to szkoda mi na Ciebie czasu.

j.w. (w skrócie => Ok wierzysz, ale nie jesteś wierzący!)
+ ja rozumiem, nie masz argumentów to musisz obrażać... zauważ, że ja określiłem twoje zachowanie/pogląd, które - patrząc na ten post, którego moje zdanie się tyczyło był imo bardzo rasowo sekciarski!!!
A Ty co zrobiłeś? ;)

Cannibal_pl 04-12-2008 21:01

Cytat:

res^kony pisze: (Post 634073)
ciekawy jestem Cannibal na jakiej podstawie wierzysz w boga skoro odrzucasz "wiele" wierzeń katolickich (a z tego co wiem to na ich podstawie ta "cała wiara" powstała). Piszę tutaj o "katolickim" bogu oczywiście, to tak jakby ktoś miał się czepnąć :p

Miałem taki czas kiedys tam ,że szukalem odpowiedzi na wiele pytań i jakoś sie tak ukształtowało w mojej glowie sporo spraw zwiazanych z wiara. Oczywiście to w co wierze ma podstawy chrześcijańskie, katolickie. Zdaje sobie natomiast sprawe z faktu, że pismo swiete przez 2000lat zostalo tak przerobione, ponaciagane i kij wie co jeszcze, że nie moge traktowac go jako jedynej i niepodwazalnej prawdy.
Wiecej nie napisze , bo nie bede sie tutaj nikomu tlumaczyl w co, po co i dlaczego, zreszta moim celem w tym temacie było tylko wyrazenie opinii na temat agnostyka. Dyskusje na temat wiary , podobnie jak polityka nie należa do moich ulubionych.

Cytat:

Scorpion pisze: (Post 634227)
może wierzyć w co chce, bo ma wolną wolę :P ale czy jest wierzący?
(to już inna sprawa, nie mylcie pojęć!!!)
nie! jasne wiarę tworzą jej wyznawcy, ale ma ona pewne reguły, zasady, łamiesz je, to jesteś poza... dlatego ja nie mogę się nazwać katolikiem... nie praktykuję, bardzo wiele mnie się nie podoba w Kościele, szczególnie tego co dodali przez lata ludzie... sorry winnetou!
nie można wybrać sobie z wiary tego co Ci pasuje(to nie supermarket czy McZestaw), a szczególnie z każdej po troszku, by żyło się lepiej, by było łatwiej... przyjmujesz wiarę z całym tym "bagażem"... ;)
jasne, wiara każdego na ten przykład katolika jest inna, ale nie może być bardzo inna(zbyt odmienna, a wręcz sprzeczna) od wzoru bo to już nie wiara katolicka(katolicka jako przykład :P tak jest z każdą)
..

W ogole ne kumasz tego o czym sie do Ciebie pisze. To, że nie moge sie nazwać katolikiem Twoim zdaniem eliminuje mnie jako osobe wierzaca?
Ja wierze w Boga, nie w "Kościół". Zrozum wreszcie.I to , że np. nie wierze w świętych, czy chociazby spowiedz czyni ze mnie niewierzącego tak?
Cytat:

Scorpion pisze: (Post 634227)
j.w. (w skrócie => Ok wierzysz, ale nie jesteś wierzący!)

tutaj to już mistrzostwo świata. Wierzysz , ale nie jesteś wierzący. OK.
Cytat:

Scorpion pisze: (Post 634227)
+ ja rozumiem, nie masz argumentów to musisz obrażać...

ja Ciebie?gdzie i kiedy?bo chyba nie dowidze....
Cytat:

Scorpion pisze: (Post 634227)
zauważ, że ja określiłem twoje zachowanie/pogląd, które - patrząc na ten post, którego moje zdanie się tyczyło był imo bardzo rasowo sekciarski!!!

No ok jestem Sun Myung Moon.Mysl co chcesz.
Cytat:

Scorpion pisze: (Post 634227)
A Ty co zrobiłeś? ;)

Po krótce przedstawilem Ci moj stosunek do wiary, zreszta niepotrzebnie.

Dla mnie EOT, nie mam zamiaru sie tlumaczyc z tego jak i w co wierze.Sam wiem najlepiej, czy jestem osobą wierzącą czy nie.

Wojskowy 04-12-2008 21:04

Cytat:

res^kony pisze: (Post 634161)
a na jakiej innej podstawie według Ciebie? Kto to wszystko zapocząkował? Ja mam Ciebie wierzącego uczyć?

Na pewno nie zapoczątkował tego Kościół Rzymsko-Katolicki. Doucz się i poczytaj trochu historii. Sprawy teologiczno-historyczno-filozoficzne mam już trochu za sobą. I jeszcze badam nadal
Rzucasz rękawicę ?

Cytat:

Staram się nie zagłębiać w temat za bardzo, bo po prostu bym Cię zjadł.

A więc rzucasz rękawicę ?

Kamil_PL 04-12-2008 21:08

bez dymu :P

res^kony 04-12-2008 21:20

Cytat:

Wojskowy pisze: (Post 634246)
Na pewno nie zapoczątkował tego Kościół Rzymsko-Katolicki. Doucz się i poczytaj trochu historii. Sprawy teologiczno-historyczno-filozoficzne mam już trochu za sobą. I jeszcze badam nadal
Rzucasz rękawicę ?

Uczę się tylko tego co jest mi potrzebne w życiu, nie obchodzą mnie pierdoły które są zbędne i do niczego nie potrzebne. Nie bujam w obłokach i stąpam twardo po ziemi. Daje się czasami kopać w dupę ale też kopię w dupę innych jak trzeba. Mam 3 dyszki na karku i trochę życia jeszcze przed sobą, więc pozwól, że sprawy "duchowe" pozostawię sobie do przemyśleń jak przyjdzie na to pora.
Teraz jako że mam do czynienia z człowiekiem wielce uczonym pozwól, że wycofam się z dyskusji, bo jako prosty człowiek zapewne nie dorastam Ci do pięt i boję się kompromitacji :/
Pozdro

ps. Cannibal dzięki za wyjaśnienie, mi to wystarczy.

Scorpion 06-12-2008 00:48

ble ble ble...
 
Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 634245)
W ogole ne kumasz tego o czym sie do Ciebie pisze. To, że nie moge sie nazwać katolikiem Twoim zdaniem eliminuje mnie jako osobe wierzaca?
Ja wierze w Boga, nie w "Kościół". Zrozum wreszcie.I to , że np. nie wierze w świętych, czy chociazby spowiedz czyni ze mnie niewierzącego tak?

no akurat tu się mylisz... bo rozumiem to... a najlepsze jest to, że myślę podobnie ;)
Ale to wykluczenie to nie mój wymysł tylko tak wygląda religia katolicka...

jak to mówią spowiedź wymyślili możni by pilnować swoich chłopów :P
Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 634245)
tutaj to już mistrzostwo świata. Wierzysz , ale nie jesteś wierzący. OK.

to tak jak z wariatem, który uważa się za normalnego...(żart ;)) ale takie jest stanowisko kościoła, nie jesteś wierzący wg doktryny kościoła... nie praktykujesz - to już starcza by nie być katolikiem... to nie mój wymysł tylko stanowisko Kościoła... (może się coś zmieniło:P)
Cytat:

Cannibal_pl pisze: (Post 634245)
Po krótce przedstawilem Ci moj stosunek do wiary, zreszta niepotrzebnie.

Przedstawiłeś i ok, gdybyś tylko to zrobił, ale zrobiłeś coś więcej, uznałeś, że tylko można tak jak ty... a jeśli ktoś myśli inaczej to do wora ;) a ja się po prostu czepiam sprzeczności i czasami dyskutuję z ludźmi prezentującymi odmienne poglądy... (i takie inne ble, ble, ble - zapomniałem to wczoraj wysłać, ale na szczęście ff ma quit & save :P)

smakosz.from.pl 01-01-2009 15:03

Wracając do kwestii religijnych.. zachęcam do obejrzenia dokumentów, które udało mi się znaleźć
część 1 Bóg urojony
http://pl.youtube.com/watch?v=I3NZq5CT_Zw
część 2 Wirus wiary
http://pl.youtube.com/watch?v=XMP-thObvo4

komentarze mile widziane

necro 01-01-2009 16:40

Ja nie potrafię nazwać tego w co wierzę.Nie wierzę w Boga katolickiego, nie wierzę w żadnego boga, wierzę w siebie.Wierzę w to, że czegoś bardzo chcąc, cieżko pracując i poświęcając się mogę osiągnąć każdy cel.Wystarczy wierzyć w siebie i swoje umiejętności.

I śmieszą mnie poglądy KRK i wszystkich innych wyssanych z palca opowiastek religijnych, gdyby nie one, świat byłby o wiele piękniejszy.
Ale to wyłącznie moje zdanie.

Smakosz - właśnie zacząłem oglądać 1 część filmu, słyszałem o nim sporo, ale za chiny wafla nie mogłem tego znaleźć (czytałem jedynie książe o tym samym tytule "Bóg urojony" <-- ale nie zgadzam się ze wszystkimi poglądami w owym tytule)

smakosz.from.pl 01-01-2009 16:51

Cytat:

necro pisze: (Post 638826)
Smakosz - właśnie zacząłem oglądać 1 część filmu, słyszałem o nim sporo, ale za chiny wafla nie mogłem tego znaleźć (czytałem jedynie książe o tym samym tytule "Bóg urojony" <-- ale nie zgadzam się ze wszystkimi poglądami w owym tytule)

nie zgadzasz ze wszystkimi, tzn jakimi?:)

necro 01-01-2009 17:48

Cytat:

smakosz.from.pl pisze: (Post 638829)
nie zgadzasz ze wszystkimi, tzn jakimi?:)

Chodzi mi głównie o to, że uważam, że bóg=ja, mój rozum, umysł.Ludzki umysł wciąż bywa niezbadany, a jego potęga nie została wyzwolona, są ludzie którzy mają zdolności tzw "paranormalne" - uważam że te osoby uwolniły pewną "moc" - swoich umiejętności mentalnych, całkowicie nieświadomie, a tak naprawdę każdy mógłby mieć takie zdolności.Zobacz co potrafią robić mnisi po latach treningu w klasztorze.

W książce wątek tyczył się głównie obalania religijnego sposobu myślenia i istnienia Boga, ale jednocześnie nie kładł nacisku na ludzki umysł - jako twór potężny, czy też "cudotwórczy".

Książkę czytałem ze 2 lata temu(może mniej), na wstępie już odrzuciło mnie kilka stwierdzeń, ale mimo to przebrnąłem, ciężko mi wyhaczyć konkrety bo nie mam tej książki przy sobie, była pożyczona, nie był to tytuł który zbytnio na mnie wpłynął, więc mogę pisać tylko ogólnie, ale było to pewne ciekawe doświadczenie bo sam uważam że religia to idiotyzm.

Poza tym, sam uznaję Biblię, nowy testament - dziwne trochę, prawda? - ale nie uznaję jej dosłownie, a jedynie jako instrukcję, co potrafi ludzki umysł, czy też jak to tam ładnie brzmi "wiara" i jak należy się kierować, aby tą siłę uwolnić, oczywiście wszystko w przenośni.

"Bóg urojony obejrzałem" uff
Komentarz chyba zbędny.....Dawkins przedstawia czarno na białym, jak jest, a ludzie "głęboko wierzący" wciąż wmawiają mu że ma to kolor różowy (jak np ten pastor z którym rozmawiał....no plz)
Albo jak religia szerzy nienawiść...ten amerykaniec który wyznaje Allaha....."ubieracie kobiety jak dziwki", "Niedługo Islam opanuje świat" etc

Teraz czas na "wirus wiary" bb

/btw teraz dopiero zauważyłem, przecież to Dawkins napisał tą książkę :DD

Wojskowy 03-01-2009 23:02

Trochę nie pojmuję bytu twego stanowiska.
Jak godzisz nauki Dawkinsa ? Przecież on jest zwolennikiem teorii ewolucji.

okashii 04-01-2009 12:14

Ja wierze w cos takiego ze Bóg czy Bogowie to tylko jest masowa zbieranina silnej woli i wiary oraz regol/przykazan ktore sami sobie nazocilismy. Istota boga nie jest cos wiekszego od nas tylko to co sami sobie wymyslilismy i skupilismy w jednym miejscu/osobie i nadalismy temu moc tworcza.

PS: Dla nie kumajacych chodzi mi o to ze wierze w Boga, caly panteon grecki i rzymski, voo doo, magie, budde, allaha, elfy, renifery ze swietym mikolajem, orki, smoki... i tak w nieskonczonosc mogl bym pisac, chodzi poprostu o to ze kiedys tak ludzie wierzyli ze smok/bog/elf istnieja ze nawet je widzieli bo ich Wiara i Silna Wola byla tak wielka ze stworzyla cos takiego ze nawet natura tego nia dala rade rozkminic :P

zawias 04-01-2009 12:49

offcourse...
ostatnio taka moda, w każde gówno wierzyć byle nie w to co nasi ojcowie i dziadowie. :D

Scumhunter 04-01-2009 13:14

Cytat:

zawias pisze: (Post 639262)
ostatnio taka moda, w każde gówno wierzyć byle nie w to co nasi ojcowie i dziadowie. :D

Dokładnie tak. ;)

necro 04-01-2009 16:01

Cytat:

Wojskowy pisze: (Post 639218)
Trochę nie pojmuję bytu twego stanowiska.
Jak godzisz nauki Dawkinsa ? Przecież on jest zwolennikiem teorii ewolucji.

Dawkins to wybitny ewolucjonista(zresztą nie tylko), mam do niego ogromny szacunek(jak np też do Stephen'a Hawking'a - wybitny fizyk - który ma dosyć ciekawą teorię dot Wszechświata - nie mówię tu o jego pracy doktorskiej która dowiodła temu że było coś takiego jak Wielkie Bum ;) ), aczkolwiek, ja uważam, że ludzki umysł na tyle wyewoluował, że jest w stanie "przenosić" góry, siłą woli, jednak jesteśmy "ludźmi małej wiary" i aby ktoś faktycznie mógł poczuć moc mentalną, musi to wiedzieć podświadomie, a do tego trzeba lat ćwiczeń.

Chrystus w moim mniemaniu jest symbolem - nie jest istotą prawdziwą a symbolem - który pokazał nam, że siłą woli można czynić cuda.Zresztą, sam się o tym przekonałem - w bardzo małych co prawda rzeczach, ale się przekonałem.
Siłą woli jesteś w stanie kogoś zabić.

Zdolności paranormalnych (jak np jasnowidzenie itp) Dawkins nie wyjaśnił - a przynajmniej tego nie znalazłem, on skupia się jedynie na obaleniu mitu bogów, wiary itp.Owszem, Teoria Ewolucji jest dla mnie podstawą bytu wszystkich stworzeń, aczkolwiek ludzie ewoluują w dziwnym kierunku ;) - błąd natury? Dlaczego człowiek zadał fundamentalne pytanie "dlaczego?" a inne stworzenia nie? Wobec tego natura sama sobie wbiła nóż, bo człowiek stał się na tyle inteligentny aby mógł ingerować w świat - jeśli dalej się tak potoczy - człowiek być może w przyszłości przejmie kontrole nad naturą.Jak dla mnie, brakuje tego małego ogniwa.Dlaczego człowiek zaczął zadawać pytania.

Teoria Ewolucji tego nie wyjaśnia - zresztą, póki co, żadna nauka tego nie wyjaśniła.
Podsumowując - nauki Dawkinsa godzę, bo sam jestem zwolennikiem TE, ale brakuje mi w niej kilku elementów, o których piszę wyżej.

klej mastah 04-01-2009 16:20

Cytat:

necro pisze: (Post 639290)
Teoria Ewolucji jest dla mnie podstawą bytu wszystkich stworzeń, aczkolwiek ludzie ewoluują w dziwnym kierunku ;) - błąd natury? Dlaczego człowiek zadał fundamentalne pytanie "dlaczego?" a inne stworzenia nie? Wobec tego natura sama sobie wbiła nóż, bo człowiek stał się na tyle inteligentny aby mógł ingerować w świat - jeśli dalej się tak potoczy - człowiek być może w przyszłości przejmie kontrole nad naturą.Jak dla mnie, brakuje tego małego ogniwa.Dlaczego człowiek zaczął zadawać pytania.
Teoria Ewolucji tego nie wyjaśnia - zresztą, póki co, żadna nauka tego nie wyjaśniła.

Mam nadzieje że ludzie podobni nigdy nie przestaną zadawać pytań. Coś tu nie gra prawda ? pisałem o tym jakiś czas temu w innym temacie, jeżeli masz jakieś pytania odnośnie prawdziwej tożsamości rasy ludzkiej odezwij się do mnie, mam sporo materiałów wyjaśniających prawdziwe pochodzenie człowieka jak i prawdziwe zastosowanie naszego DNA któro zostało tutaj sztucznie umieszczone...

Pozdrawiam szukających prawdy.

Ex3 04-01-2009 16:37

Cytat:

zawias pisze: (Post 639262)
offcourse...
ostatnio taka moda, w każde gówno wierzyć byle nie w to co nasi ojcowie i dziadowie. :D

Taka mała złośliwość.
A co masz na myśli, chrześcijaństwo które zostało przyjęte na drodze rachunku zysków i strat (tudzież trucia dupy Mieszka I przez jego żonę) czyli z czystego wyrachowania, czy pogaństwa które było na tych ziemiach wyznawane setki lat wcześniej?? Ludzie wesoło modlili się do słonka i innych drzewek, chyba że zawisł nad nimi miecz jakże miłosiernej wiary w jedynego słusznego i prawdziwego.

necro 04-01-2009 16:50

Cytat:

klej mastah pisze: (Post 639292)
Mam nadzieje że ludzie podobni nigdy nie przestaną zadawać pytań. Coś tu nie gra prawda ? pisałem o tym jakiś czas temu w innym temacie, jeżeli masz jakieś pytania odnośnie prawdziwej tożsamości rasy ludzkiej odezwij się do mnie, mam sporo materiałów wyjaśniających prawdziwe pochodzenie człowieka jak i prawdziwe zastosowanie naszego DNA któro zostało tutaj sztucznie umieszczone...

Pozdrawiam szukających prawdy.

Mam też kilka materiałów ;) To dosyć ciekawe pytanie, na które zapewne i tak nie poznam odpowiedzi, mogę się jedynie domyślać, ale jeśli masz coś ciekawego podeślij na pw.

Czy ludzie są z kosmosu? na 100% - i to odpowie każdy naukowiec, bo wszystko powstało z pyłu kosmicznego, który powstał z materii Wielkiego Wybuchu(czy wybuchu gwiazdy...czegokolwiek, każdy kto się orientuje w Kosmologii wie ocb;) ).Imo jak dla mnie, zbyt wiele przypadkowości jest w położeniu naszej planety, wielkości księżyca jaki posiadamy, warunków jakie panują na Ziemi i w ogóle wszystkiego ;) Być może to obca rasa chcąc ratować swój materiał genetyczny wysłała go na Ziemię ? Być może właśnie to znaczą słowa w Biblii "na swój obraz i podobieństwo".

klej mastah 04-01-2009 16:57

Cytat:

necro pisze: (Post 639298)
Mam też kilka materiałów ;) To dosyć ciekawe pytanie, na które zapewne i tak nie poznam odpowiedzi, mogę się jedynie domyślać, ale jeśli masz coś ciekawego podeślij na pw.

Czy ludzie są z kosmosu? na 100% - i to odpowie każdy naukowiec, bo wszystko powstało z pyłu kosmicznego, który powstał z materii Wielkiego Wybuchu(czy wybuchu gwiazdy...czegokolwiek, każdy kto się orientuje w Kosmologii wie ocb;) ).Imo jak dla mnie, zbyt wiele przypadkowości jest w położeniu naszej planety, wielkości księżyca jaki posiadamy, warunków jakie panują na Ziemi i w ogóle wszystkiego ;) Być może to obca rasa chcąc ratować swój materiał genetyczny wysłała go na Ziemię ? Być może właśnie to znaczą słowa w Biblii "na swój obraz i podobieństwo".

Trafiłeś w sedno kolego, lecz nie tylko my, jest to ciąg w historii wszechświata który i my w końcu podtrzymamy :)

Ps: zapoznaj się z materiałami Willcocka i Icke, złotym podziałem i świętą geometrią na poczatek.

Pozdrawiam :)

paranoidandroid 04-01-2009 21:34

http://img71.imageshack.us/my.php?im...tianityov1.jpg

jak sie czyta wasz pseudonaukowy bełkot to jedynie poczucie humoru pozostawia mnie przy życiu ;D

Sveg 04-01-2009 21:39

Cytat:

paranoidandroid pisze: (Post 639335)
http://img71.imageshack.us/my.php?im...tianityov1.jpg

jak sie czyta wasz pseudonaukowy bełkot to jedynie poczucie humoru pozostawia mnie przy życiu ;D

w końcu coś sensownego i pewnego w tym temacie:D
gdybanie zostawmy studentom filozofii ;)

necro 04-01-2009 21:46

Cytat:

paranoidandroid pisze: (Post 639335)
jak sie czyta wasz pseudonaukowy bełkot to jedynie poczucie humoru pozostawia mnie przy życiu ;D

Skąd wiesz jak było ? Jest szansa 0.001% że życie przywędrowało wraz z Orfeuszem - planetą połowę mniejszą od Ziemi, która jakieś 4 mld lat temu uderzyła w nasz glob, dodam że badania dowiodły, że istniała szansa jedna na milion że Ziemia się nie rozpadnie :D - nie rozpadła się, a jedynie mocno poturbowała, przez ok 1 mld lat mieliśmy pierścień, ale był on w takiej odległości, w której wpływ grawitacyjny pozwolił na zderzanie sie...i formowanie Księżyca, który oddala się od nas o ok 4 cm na rok, zaraz po jego powstaniu był kilkaset razy większy na niebie niż dzisiaj :P Np pierścienie Saturna nieuchronnie rozpadną się w atmosferze planety, gdyż znajdują się w zbyt małej odległości i grawitacja nie pozwala na formowanie się ciał, no i ruchem spiralnym opadają na powierzchnie. - W każdym razie trwają badania nad skałami księżycowymi, jest ich mimo wszystko za mało na Ziemi, trzeba by lecieć po więcej, no i z konkretnych miejsc je brać :) jeśli odkryją ślady - choćby pojedyńczych komórek, to będzie przełom :D - póki co, to jest tylko teoria, ale zderzenie miało miejsce na 99,9% ;)

Imo trzeba być otwartym na na wszystko :] Póki ktoś nad tym myśli i nie zostało nigdy permanentnie obalone, to jest choćby cień.Historia nie raz to pokazała, że człowiek jest jednak głupiutkim stworzeniem :D

Sveg - teraz są naukowcy, głównie fizycy, biolodzy, chemicy i matematycy, nie ma już filozofów :P

Dzisiaj oglądałem program o tym, że ktoś wymyślił nanopołączenia nerwowe - być może będzie można "dodawać" połączenia nerwowe w mózgach - przez co, zwiększy się pojemność i możliwości naszego mózgu - dokładnie nie wiadomo, mogą być jednak skutki uboczne, póki co, trwają badania :D Głównie na ptakach, gdyż one podobno całe życie mogą dodawać połączenia - potrafią zapamiętać ponad 2000 melodii przez całe życie - tak mówili :P

klej mastah 04-01-2009 22:02

I znowu paranoid, naukowy denat który przerobił wszystkie książki dla liceów :) powiedział co wiedział :)

paranoidandroid 04-01-2009 22:57

Jedna na milion jest też szansa, że wygram w totka. Dlatego wlasnie nie kupuje kuponow, podobnie jak nie kupuje tych teorii. Moze faktycznie moje myslenie jest az nazbyt "dyskretne" (jesli wiecie co mam na mysli w ogole), ale moja niewielka wiedza i iloraz inteligencji potrafią bez problemu odróżnić wewnętrznie sprzeczną kupę intelektualnego łajna od sensownej teorii.

Jak już tu powtarzałem wielokrotnie nie da się rozumować w żaden sensowny sposób bez przyjęcia założeń. W nauce założenia płyną z obserwacji. Sądzę, że mimo wszystko współcześni naukowcy mają odrobine większe pojęcie co klejmastah. Codziennie korzystam z dobrodziejstw nauki, więc nie mam podstaw by wątpić w ich teorie, które sprawdzają się w praktyce. Ktoś, kto podważa współczesną naukę powołując się na Kopernika, Galileusza itp. nie bierze pod uwage, że w dzisiejszych czasach nie rządzi już nami żadna religijna doktryna narzucająca swoje założenia i przez ponad 100 ostatnich lat nawet najbardziej śmiałe teorie, które okazały się słuszne zostaly zaakceptowane. Jeśli pomimo upływu czasu brednie o kosmitach zasiedlających ziemię wywołują tylko pusty śmiech i nic nie wskazuje na to, by to się miało zmienić... darujcie sobie dalsze wywody, bo ktoś wejdzie na to forum przypadkiem i zaslabnie.

necro 04-01-2009 23:08

Cytat:

paranoidandroid pisze: (Post 639351)
Jedna na milion jest też szansa, że wygram w totka. Dlatego wlasnie nie kupuje kuponow, podobnie jak nie kupuje tych teorii.

I wszystko w temacie :P

destructor 04-01-2009 23:27

Cytat:

paranoidandroid pisze: (Post 639351)
Jedna na milion jest też szansa, że wygram w totka. teorii.
....

granie w 'totka' to oplata za wagary na matematyce ....

Wojskowy 04-01-2009 23:27

Cytat:

necro pisze: (Post 639290)
Chrystus w moim mniemaniu jest symbolem - nie jest istotą prawdziwą a symbolem -.

Nie prawdziwą ? Postać historyczna jak wiele innych.


Cytat:

człowiek być może w przyszłości przejmie kontrole nad naturą.
A ja widzę, że jest odwrotnie.

paranoidandroid 04-01-2009 23:32

Cytat:

destructor pisze: (Post 639355)
granie w 'totka' to oplata za wagary na matematyce ....

masz jakies watpliwosci? ;x 92% z rozszerzenia

nie rozumiem o co wam chodzi? o to, że w praktyce jeśli nie gram mam zerowe szanse na wygrana? fakt, ale tu chodzilo o zilustrowanie jak malo istotne sa rzeczy, ktore moga sie wydarzyc z cholernie niskim prawdopodobienstwem. a "milon" to wartosc wyjeta za przeproszeniem z dupy i czysto symbolicznie, bo nie wiem nawet dokladnie jakie sa mozliwe zakresy wartosci tych liczb co obstawiasz, wiec ciezko by mi bylo szacowac prawdopodobienstwo.

necro 04-01-2009 23:45

Cytat:

Wojskowy pisze: (Post 639356)
Nie prawdziwą ? Postać historyczna jak wiele innych.



A ja widzę, że jest odwrotnie.

Chodziło mi o sposób przedstawienia go :P Mówimy o Chrystusie ukazanym w Biblii :P

/ej dobra nie mieszam sie już w tą gadkę, znudziła mnie ;p

Sveg 05-01-2009 09:21

Dobra, trochę z innej beczki: kto jest fanem Richarda Dawkinsa ręka do góry o/
Mówi całkiem sensownie opierając się o naukę, podważając wszelkie teorie spiskowe, religie, zabobony ;)

texet 05-01-2009 09:46

bog i wszystkie te religie wraz z wiara w cokolwiek sa dla naiwnych bubkow nie radzacych sobie z rzeczywistoscia, ot taka smutna prawda a ten kto wpadl na ten stek bzdur w ktory jakims cudem wierzy(lub udaje ze wierzy) wiele milionow ludzi bylby gdyby dzisiaj zyl najbogatszym czlowiekiem na ziemi... bo to przeciez jest fenomen, po prostu fenomen bo jak to cale katolickie gowno utrzymalo sie po dzis dzien to ja nie mam pojecia, nie mam tez pojecia dlaczego wiekszosc osob chodzacych do kosciola nie wie o czym tam sie mowi, nie wie i nawet nie slucha(nie mowie o babciach-fanatykach ktore jakby dostaly detonator z c4 a ksiadz na oltarzu kazalby isc i wyjebac caly ten kraj w powietrze to zrobilyby to bez wahania) a w kosciele bywaja co niedziele z cholera wie jakiego powodu, mowie tutaj o jednej wierze, bo ta akurat skazila ten biedny i niewinny kraj swoimi bredniami, ale spoko wyplewi sie to cholerstwo nie w tym wieku to w nastepnym

dla tych wszystkich nazywajacych siebie katolikami - BANDA HIPOKRYTOW

Sveg 05-01-2009 09:56

Cytat:

texet pisze: (Post 639392)
bog i wszystkie te religie wraz z wiara w cokolwiek sa dla naiwnych bubkow nie radzacych sobie z rzeczywistoscia, ot taka smutna prawda a ten kto wpadl na ten stek bzdur w ktory jakims cudem wierzy(lub udaje ze wierzy) wiele milionow ludzi bylby gdyby dzisiaj zyl najbogatszym czlowiekiem na ziemi... bo to przeciez jest fenomen, po prostu fenomen bo jak to cale katolickie gowno utrzymalo sie po dzis dzien to ja nie mam pojecia, nie mam tez pojecia dlaczego wiekszosc osob chodzacych do kosciola nie wie o czym tam sie mowi, nie wie i nawet nie slucha(nie mowie o babciach-fanatykach ktore jakby dostaly detonator z c4 a ksiadz na oltarzu kazalby isc i wyjebac caly ten kraj w powietrze to zrobilyby to bez wahania) a w kosciele bywaja co niedziele z cholera wie jakiego powodu, mowie tutaj o jednej wierze, bo ta akurat skazila ten biedny i niewinny kraj swoimi bredniami, ale spoko wyplewi sie to cholerstwo nie w tym wieku to w nastepnym

dla tych wszystkich nazywajacych siebie katolikami - BANDA HIPOKRYTOW

http://apostazja.info/ kthxbye

myslisz ze osoba uczona od niemowlaka chodzenia do kosciola i wiary w bzdury moze zostac oduczona tego? Dla nich to nie do pomyslenia - nie myslace zombie!Tak jakbys kazal przestac im jesc chleb. Sam bym taki byl, bo cala moja rodzina to ave maria, ale w pore otworzylem oczy:D A ci czarni powinni przez nasz wywiad byc zlikwidowani - szpiedzy watykanu.
poza tym zgadzam sie z toba, choc nic odkrywczego nie napisales, tylko wylales swoją frustrację:)

//jak znajde to wrzuce na forum ciekawy tekst o kosciele, jak to ciagnie pieniadze z budzetu na lewo i prawo..

///oj vred czepiasz się szczegolow - dla statystycznego polaka chleb to dar od boga i podstawa zywienia :P poza tym ile znasz przypadkow "nawrocenia" starszej osoby?

vred 05-01-2009 10:10

Cytat:

Sveg pisze: (Post 639393)

myslisz ze osoba uczona od niemowlaka chodzenia do kosciola i wiary w bzdury moze zostac oduczona tego? Tak jakbys kazal przestac im jesc chleb.

Uwierz mi, że od wszystkiego idzie się oduczyć ziom. Ja też zostałem uczony chodzenia do kościoła i innych pierdół związanych z tymi bredniami o bogu, chodziłem na religie, wpuszczałem księdza na kolędę. A teraz zamiast iść do kościoła idę pograć w piłkę z ziomkami na osiedlu, na boga sram bo wiem że go nie ma, ksiądz już nawet do mnie nie puka, bo wie że dostanie kopa ze schodów razem ze swoimi złodziejami :D:D

Co do chleba - nie wciśniesz mi kitu, ja też zostałem nauczony jeść chleb, ale jakieś 2 lata temu przerzuciłem się na kebaby oraz pizze :D Chleb zjem tam sporadycznie jakieś tosty czy coś :D


WESOŁYCH ŚWIĄT :D

necro 05-01-2009 12:59

Ja mogę napisać tyle, co mówią zagorzali katolicy? Z filmu dokumentalnego Dawkinsa:

- Dlaczego pan w to wierzy? - pyta Dawkins
- A dlaczego pan w to nie wierzy - odpowiada rozmówca, pytaniem na pytanie
- bo mam na to dowody -

koniec rozmowy :P
Tyle :D

klej mastah 05-01-2009 13:29

Cytat:

paranoidandroid pisze: (Post 639351)
Sądzę, że mimo wszystko współcześni naukowcy mają odrobine większe pojęcie co klejmastah. Codziennie korzystam z dobrodziejstw nauki, więc nie mam podstaw by wątpić w ich teorie, które sprawdzają się w praktyce. Ktoś, kto podważa współczesną naukę powołując się na Kopernika, Galileusza itp. nie bierze pod uwage, że w dzisiejszych czasach nie rządzi już nami żadna religijna doktryna narzucająca swoje założenia i przez ponad 100 ostatnich lat nawet najbardziej śmiałe teorie, które okazały się słuszne zostaly zaakceptowane. Jeśli pomimo upływu czasu brednie o kosmitach zasiedlających ziemię wywołują tylko pusty śmiech i nic nie wskazuje na to, by to się miało zmienić...

Z całym szacunkiem, lubie naukę, lecz ona nie zaspokaja potrzebę ciągłego zadawania pytań. Na część odpowiada na część nie. To, że jest to na dzień dzisiejszy nieprawdopodobne wcale nie oznacza że tak być nie mogło.
Czy prawo grawitacji nie istniało wcześniej niż w momencie kiedy się o niej przekonano ? Masz rację mówiąc o obserwacjach, ja sobie pozwolę na mały skok w przód i powiem, o czym wcześniej napisałem w innym temacie, że planuje się zaszczepić życie na Marsie co może oznaczać że to się już kiedyś mogło stać.
Twoja nauka dostarcza mi coraz więcej przesłanek aby móc tak jednak sądzić :) Poczytaj troche chłopie bo jesteś bardzo odporny na nieoficjalne wersje.

necro 05-01-2009 13:45

Cytat:

klej mastah pisze: (Post 639418)
Masz rację mówiąc o obserwacjach, ja sobie pozwolę na mały skok w przód i powiem, o czym wcześniej napisałem w innym temacie, że planuje się zaszczepić życie na Marsie...

To jest tylko odległy pan, prawdopodobieństwo, zanim do tego dojdzie, miną jeszcze setki lat, to jedna z opcji, aby przenieść życie, gdy paliwo w Słońcu się wyczerpie i nasza gwiazda spuchnie, wtedy ma Marsie być może będą panować warunki jak teraz na Ziemi, choć szczerze w to wątpie...wiatr słoneczny mimo wszystko będzie znacznie silniejszy...nie wiem czy planeta utrzymałaby atmosferę.Zanim jednak do tego dojdzie trzeba przeprowadzić szereg badań i potrzebne są technologie których jeszcze nie mamy.Zatem "planuje się" - jeszcze za mocno powiedziane, imo.

klej mastah 05-01-2009 14:21

NECRO
Niem znam tego tematu pod katem stricte naukowym ale to co wiem pomaga mi wyobrazić sobie skalę tego przedsięwzięcia, jednak nie mówmy już o setkach. Równie dobrze w krótszym czasie moglibyśmy przeprowadzić eksperyment z przysłowiową zupą i odtworzyć mieszaninę sprzed początków życia organicznego. Pisze tak dlatego bo chce w tym miejscu powiedzieć że taki eksperyment by sie nie udał :) dlatego setki to jednak może dobry rachunek biorąc pod uwagę, że ludzka komórka jest bardziej skomplikowana niż nie jeden Boeing i na pewno nie powstała przypadkowo z tej 'zupy' nawet zakładając przyjazne warunki - powstanie minimalnej możliwej molekuły DNA to prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wynosi: 10 do -40000 (Dane z Nexusa) Potencjalny czas na powstanie to 4 mld lat.
Dlatego nie wiem jak ktoś mógłby sobie wcisnąć tutaj jakąś ewolucję choć fakt - ewolucja w przyrodzie zachodzi. Plan jakim posłużyli sie nasi stworzyciele był z pewnością tak samo odległy dla nich wtedy jak dla nas w tym momencie. Co odwlecze to nie uciecze :)

paranoidandroid 05-01-2009 17:29

Cytat:

klej mastah pisze: (Post 639418)
Z całym szacunkiem, lubie naukę, lecz ona nie zaspokaja potrzebę ciągłego zadawania pytań. Na część odpowiada na część nie. To, że jest to na dzień dzisiejszy nieprawdopodobne wcale nie oznacza że tak być nie mogło.
Czy prawo grawitacji nie istniało wcześniej niż w momencie kiedy się o niej przekonano ? Masz rację mówiąc o obserwacjach, ja sobie pozwolę na mały skok w przód i powiem, o czym wcześniej napisałem w innym temacie, że planuje się zaszczepić życie na Marsie co może oznaczać że to się już kiedyś mogło stać.
Twoja nauka dostarcza mi coraz więcej przesłanek aby móc tak jednak sądzić :) Poczytaj troche chłopie bo jesteś bardzo odporny na nieoficjalne wersje.

Problem polega na tym, że na twoje pytania nauka odpowiada (poza może jednym - czy Bóg istnieje, ale to pytanie jest bezzasadne bo idea Boga jest sama w sobie założeniem, a jego najbardziej abstrakcyjna idea nie jest sprzeczna z żadną obserwacją), ale ty nie znasz odpowiedzi. Dlatego poczytaj troche więcej.

Nie jestem fizykiem, czy biologiem, ale matematykiem (studiuje co prawda informatyke, ale tu jest kwestia wyboru pomiędzy pasją a prozą życia - nie znoszę ekonomii, a na uczelni zostać nie zamierzam) i dlatego nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. Sensownej odpowiedzi udzieliłby ci już doktor na szanowanej uczelni typu UW czy UJ. Tych gości nie znajdziesz w telewizji - prawdziwych naukowców zajmujących się realnymi, choć nie spektakularnymi dla przeciętnego człowieka problemami uświadczysz tylko na uczelni :P


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 22:22.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.