Na szczęście nigdy nie miałem aż takich przypałów.
Mi stary tylko parę razy wparował w nocy bo się zachowywałem wg niego za głośno na TS. Inna sprawa, że śpi niżej piętro i ma słuch jak najlepszy radar. Jemu nawet bzyczenie komara w pokoju obok przeszkadza jak zasypia a jak zaśnie już to możnaby mu walić bębnem nad głową i nic.
Raz się zdecydował wypiąć korki. To poszedłem na dół wpiąłem z powrotem, zamknąłem drzwi na klucz, przy okazji bluzgając jak skurwysyn bo to liga była o 22 jakoś (z 5 lat temu). Potem mu przez cały tydzień wypinałem jak oglądał telewizję i wychodziłem (korki są na parterze, sypialnia rodziców na piętrze). Na początku myślał, że przypadek, ale potem jak mu 3 razy podczas Ligi Mistrzów wypiąłem to się wkurwił i zjażył, że to ja. Wywiązała się niezła awantura, prawie się pobiliśmy. Na następny dzień se wszystko wyjaśniliśmy - od tamtego czasu nie tyknął korków ani raz - a jak się za głośno zachowuję (co wcale nie oznacza głośno, tylko on ma przeczulony słuch) to po prostu puszcza mi sygnał na koma i tyle, a ja mutuje mika albo szeptam jak na spowiedzi.
A ta babka tego kolesia ładnie zryty beret, nie powiem - i nie dziwię się, że do niej tak mówił. Jak ktoś się odzywa do Ciebie bez szacunku, to chociażby to był papież to nie można dawać się wdeptywać w ziemię tylko odpłacić tym samym. Proste. Inaczej będą Cię traktować jak gówno całe życie. Nawet jak ojciec mi powie "wypierdalaj" to mu powiem "sam wypierdalaj" i w dupie mam, że jest moim ojcem wtedy. Szacunek do siebie najpierw, potem do innych.
Poza tym nie sądzę, że chodziło o to, że koleś się wogóle nie myje, tylko raczej o to, że zawsze zwleka albo nie myje się przed snem, bo gra - kij wie. To babcia była - nie matka, takie to mają jeszcze przedwojenne poglądy a komputer to dla większości machina szatana.
|