![]() |
Karnityna przeciez nei jest zadnym sterydem czy cos takiego. Z tego co pamietam , to jest jej mnóstwo w miesniach, jest syntetyzowana i dostarczana do organizmu wraz z pokarmem. Hmmm bodajże bierze udział w transporcie kwasów tłuszczowych( tych o dlyzszych łancuchach) do mitochondriów, z ktorych pozyskiwana jest energia, takze jak ktos ćwiczy to jak najbardziej l-karnityna jest polecana.
|
|
Krzesi, bez obrazy, ale czego ma to dowodzic? Na sfd sa czesto takie glupoty, ze glowa mala, a porady daja "znafcy" z parumiesiecznym stazem bo mysla, ze jak przeczytali 10 wskazowek zywieniowych to posiedli wiedze bez mala profesjonalna :o
Choc zgadzam sie, ze nie potrzeba zadnych l karnityn zeby schudnac i lepiej pieniadze zainwestowac w porzadne witaminy, mineraly i o3, jako dodatek do dobrze ulozonej diety i przemyslanego treningu. Do tego kawa, zielona herbatka, ostre przyprawy, nie ma lipy :D |
No raczej , nie ma w tym zadnej tajemnicy , ze tylko aeroby + w miare ogar zbilansowana dieta i kilogramy same sie gubia.
|
Boże ! Gdzie ta pizza do chu*a !! :D:D:D
|
Wkleilem po to zeby pokazac ze to nie jest wyimaginowane tylko i wylacznie przeze mnie, ale ze takie zdanie podziela wiecej ludzi, miedzy innymi przedmowcy wyzej :D No procz pizzermana ofc ;d
|
Cytat:
|
Cytat:
|
oj tam oj tam slipy pierwsza klasa reszta się nie liczy !
http://img354.imageshack.us/img354/8...ggerwitoc6.jpg |
Dobra, ale hprl akurat uprawia 3boj silowy i nie trzeba byc geniuszem zeby sie tego domyslec patrzac na fotki i wyniki silowe. Wiec estetyka bynajmniej nie jest jego priorytetem, a gaci oceniac nie bede :D
|
Kyo te ciezary co on podnosi to nie jest jakis super wyczyn :P Tym bardziej, ze kuje dupke :P
|
Z tego co wiem to wazy ~70kg bo jest niewysoki, wiec napierdalanie 200kg MC jest dla mnie w tej sytuacji wyczynem, klucie dupy to jego sprawa.
|
Jakie 70, Kyo...
|
Karnityna to mit, który był już wieloma naukowymi badaniami obalony, jesli ktoś nie wierzy w pseudoznawcuf ;p w dzisiejszych czasach to l-karnityne polecają ludzie, którzy nie są w temacie, albo promują produkty firmy, dla której pracują. A sfd to forum, ktore ma blisko 400 000 użytkowników, więc nie dziwne, że więcej tam debili niż ludzi myślących, zwłaszcza w tematach 'chce schudnonć pomurzcie!' :DDD
Jednakże udzielają się tam również ludzie, którzy ze sportem siłowym i żywieniem w nim mają doczynienia od ponad 20 lat np mistrz polski w TS i mistrz polski juniorow w PL więc generalizować tez nie mozna :) |
Panowie, nie ma tutaj tematu o zdrowiu, a nie chce zakładać nowego.
Szybka piłka - sporo się już naczytałem o tym dziadostwie, ale chciałbym również przeczytać wasze opinie. Otóż 2 tygodnie temu dość mocno skręciłem sobie kostkę, skręciłem robiąc krok o stopień niżej i całym ciężarem opadłem na nią. Stopą poruszać mogłem - nawet tak bardzo nie bolało, opuchlizna... no wyszła dość spora a po 2 dniach pokazał się krwiak. Gdzieś przeczytałem, że tak właśnie wygląda zerwanie torebki stawowej, jednakże znowu czytałem, że jak się zerwie torebkę stawową, to nie można w ogóle poruszać stawem, a ja tego dnia przeszedłem po urazie jeszcze 5-6 km, a potem jeszcze wracałem samochodem do domu. Na następny dzień z oporami bo z oporami, ale chodziłem, przez kolejny tydzień praktycznie tylko siedziałem i smarowałem się maściami. Czy to jest groźne? Czy trzeba iść do lekarza? czy okłady, smarowanie arcalenem i opaski usztywniające wystarczą? Niby czuje że mi się to goi, ale opuchlizna dalej trzyma, może nie taka jak na początku, ale bolą mnie chyba wszystkie ścięgna i nie mogę wygiąć kostki - nawet na siłę. Do lekarzy chodzę tylko w ostateczności, więc wolałbym poznać wasze domowe sposoby i uniknąć kontaktu z lekarzem. Kurna jutro chce jechać na szlak :/ Myślałem że w 2 tyg to się pogoi i nie będzie już tak bolało. Tę kostkę skręcałem kilkukrotnie w życiu, ale chyba pierwszy raz tak mocno. Cytat:
|
Na forum gry niestety nie znajdziesz specjalistow, udaj sie do lekarza i nie grymas - dobrze radzi wujek lobo.
Mialem pare dni temu taki przypadek, ze znajomi sie po pijaku pobili. Jeden mial napuchniety nos, drugiego bolalo oko i nie mogl otworzyc. No to wiesz dla 1-ego nn to pare dni i sie wyleczy. Natomiast drugi myslalem ze ma limo i doradzilem zeby tez wypoczywal. Ale na wszelki wypadek pojechali do szpitala. 1 mial obity nochal, natomiast drugi mial wstrzas siatkowki oka. Musial zostac na 3 dni w szpitalu i przyjmowac jakis tam suplement pod kontrola lekarzy. Aktualnie nie moze przez 20 dni wykonywac wysilku fizycznego, tylko siedziec na dupie zeby wszystko wrocilo do normy. Po co CI to wszystko opowiadam? Idz do lekarza i nie pierdol, a wiadomo co tam moglo Ci sie stac ? |
Necro, z nogą nie ma żartów, bo trzyma ciężar całego ciała, na Twoim miejscu bym poszedł do lekarza jak najszybciej. Zrobią CI prześwietlenie i będziesz wiedział. A na opuchliznę to rivanol mi zawsze pomagał - rozpuszcza się tabsa i nasączasz roztworem jakiś materiał i owijasz.
|
na skrecenie w polsce wpieprzaja w gips bo maja nasrane :D raczej na krótko bo gdzies tydzien, maksymalnie dwa xD w kazdym badz razie nie jest to potrzebne, wystarczy jakas orteza i nie nadwyrezac nogi, chodz o kulach albo najlepiej w ogole i spokojnie sie zagoi.
Opuchlizna / krwiak moze nie chce zejsc bo ciagle meczysz noge, okladaj altacetem i daj nodze odpoczac, jak Ci nie zejdzie to juz powinienes cisnac do lekarza. Sory za brak polskich ;p |
Nie spoko, krwiak zszedł po 3-4 dniach ciągłego opatrunku. Generalnie czuje że mi się tam goi, ale wciąż "wewnątrz" mam taki punkt, w którym mnie dość mocno boli i czuje że mam lekko skurczone ścięgno - to boczne co schodzi od łydki, no i ta opuchlizna, dlatego mnie to zastanawia, może to akurat normalne? Nie wiem, nie znam się na tym kompletnie, dlatego pytam, a nie znalazłem specjalnie konkretnych info o tym, poza jedną, która mnie dość zmartwiła i pchnęła do napisania posta tutaj :) Od 2 tygodni w ogóle się nie nadwerężam. A miałem ją już skręconą, raz chyba nawet bardzo (ale nie pamiętam dokładnie jak to było, zakładam że skoro wyleczyłem to nie było źle) i zawsze dawałem radę bez lekarzy.
Hmm może faktycznie wybiorę się do lekarza? Zobaczymy co będzie w poniedziałek. dzięki w każdym razie |
Do lekarza pierwszego kontaktu immidiately. Da skierowanie na prześwietlenie, bo na dobrą sprawę nie wiesz co tam masz.
Ja mam akuratnie złamaną kostkę, ale w moim przypadku decyzja czy jechać do szpitala czy nie była natychmiastowa, bo nie mogłem ruszyć stopą, napuchła ok 2krotnie i ból był dość nieznośny. |
poradnia unreal.pl :D ten upal chyba u was za duzy :DDD
/swoja droga..kiedys czytalem, ze ktos przez forum zdiagnozowal raka (zlosliwego z przerzutami) prawdziwy talent :> :DDDD |
Szkoda, że wcześniej nie zauważyłem. Do "wyciągania" wszelkiego rodzaju opuchlizn najlepszy jest okład z... jajka, a dokładniej białka. Wyciąga wszystko. Skuteczniejszy niż wszystko inne co istnieje. No i się robi taki minigips jak przyschnie co też pomaga bo czasowo delikatnie usztywnia.
PS Kamil_PL : lekarzy odradzam, jeśli nie ma złamania, bo w większości szpitali lekarze - czy jest potrzeba czy jej nie ma - wszystko od razu w gips pakują jak leci, nawet przy najzwyklejszym zwichnięciu. Także imo bardzo zła rada :D Pozdrawiam :p |
Ja robiłem okłady z liści kapusty - też świetnie wyciąga :)
Ogólnie chodzę bez problemu, nawet skaczę - jedynie przy wyginaniu mnie boli i wygląda jakby 2 ścięgna były wciąż opuchnięte. |
Okłady z pajęczyny zmieszanej ze śliną są dobre ;]
A najlepiej idź do lekarza, by Ci przepisał coś porządnego. I nie forsuj tej nogi (prawidłowo, że siedziałeś i stosowałeś maści, dobrze też owinąć to elastycznym bandażem, który wyciąga ból). Bo skoro się pytasz na forum, znaczy że nie za bardzo wiesz, jak się obchodzić z takimi sprawami. Lepiej więc poradzić się prawdziwego specjalisty niż ekspertów z sieci. Na krwiaki zawsze stosuję upuszczanie krwi, może brutalna to metoda, ale gojenie jest szybsze niż przy długotrwałych okładach, kąpielach i maściach. Jednak jak się nie wie, jak do tego zabrać, lepiej pozostać przy maściach i okładach, które raczej nie mają prawa zaszkodzić. Cytat:
|
No i takie jest podejście polaków zawsze - lekarze są be, sam lepiej wiem, a później jak problem się pogorszy to na zbity pysk do lekarza, a lekarz na to 'sory synek, zasrałeś sprawę, teraz już jest kapa' %)
|
Cytat:
|
Cytat:
Anyway... Po skręceniu stawu skokowego noga puchnie - rozlewa się płyn znajdujący się w stawie. Nic innego lekarz chirurg/ortopeda ci nie zaleci jak noga w gips przez 2 tygodnie. Zwłaszcza, jeśli jest to pierwsze (tak duże) skrcęnie. Staw musi być unieruchomiony, żeby wszystko ładnie się wygoiło. Innego sposobu nie znam. Zawsze gips + 2 tygodnie. No chyba że połączone ze złamaniem to 3 tygodnie. Sorry za bezduszność, po prostu dla mnie to oczywiste. |
No nie bardzo. Na zwichnięcia/złamiania usztywnia się kończynę gipsem, po wcześniejszej repozycji. Necro pisał, że po urazie ruszał stopą, mógł chodzić, co wskazuje ewidentnie, że nie był to uraz/przesunięcie kości (przy takim urazie jest ból że masakra i nie można kończyną ruszyć). Nie jest też prawdą do końca, że po skręceniu stawu skokowego rozlewa się płyn znajdujący się w stawie - to tylko jeden ze skutków. A skutków jest bardzo wiele.
http://medycynasportowa.magicsport.p...skokowego.html Cytat:
Cytat:
Nie ma jednak o czym dyskutować. Wybierz się do lekarza, może trzeba będzie zrobić prześwietlenie. Może się też okazać, że niby wszystko przestało boleć i jest ok, ale wewnątrz się coś dzieje, co da o sobie znać za pewien czas. Cytat:
|
Xiri, ja nie mowie, ze służba zdrowia jest dobra i w ogóle cacy, ale jak się nie wie, to kogo spytasz? Sąsiada?
Prawda jest taka, że czasem bez lekarza się nie obejdzie - chyba, że ktoś jest rambo. Mój kumpel ostatnio też sobie zrobił 'coś' z kostką. Wrócił normalnie do domu, kulawy, bo kulawy, ale wrócił, ale jak poszedł do lekarza to się okazało, że ma ukruszony kawałek kości, czy jakoś tak. Problem polega na tym, że ludzie mają skłonność do olewania lekarza aż do ostatniego momentu - gdy leczenie objawowe już gówno daje, a wtedy niestety, niejednokrotnie dany uraz/choroba/w/e jest na tyle zaawansowany, że potrzeba sięgnąć do bardziej drastycznych środków i koniec końców wychodzimy na minus. Oczywiście nie twierdzę, że jak kogoś zacznie drapać w gardle, ma na zbity pysk lecieć do lekarza po antybiotyk. Nie bądźmy hipochondrykami, ale ja bym nie bagatelizował urazu tak delikatnego stawu, jakim jest skokowy. //xiri, przeciez kolega napisał wyraźnie, że przy skręceniu zaleca się gips, więc ocb? anyway, uraz kości wcale nie musi być tak poważny, aby uniemożliwić jakikolwiek ruch. Jak już wyżej napisałem przykład mojego kumpla - miał odprysk, ukruszenie, czy jak to inaczej nazwać przyśrodkowej kostki, a chodzić jako tako może |
Cytat:
Teksty w stylu "mogę chodzić więc to nie skręcenie" lub "mogę stanąć na tej nodze więc to nie złamanie" to kompletne nieporozumienie. Złamanie i skręcenia są tak różne, że nie sposób tego określić bez wykonania zdjęć rentgenowskich. Zwłaszcza po to, aby wykluczyć złamanie. Ból jest zawsze i czy poruszysz czy nie naprawdę wtedy nie ma to znaczenia. W moim przypadku: wielokrotnie mogłem dokuśtykać do domu czy samochodu, zanim znalazłem się w szpitalu tj. i przy złamaniu i przy skręceniu. I ostatnie: skoro noga spuchła tzn że rozlał się płyn z torebki stawowej. Mylę się Pani doktor? ;-) |
Osobiscie skrecilem mase razy kostke (swietnie przygotowana murawa ;] ) i moim zdaniem rada jest jedna - lekarz.
Tak jak ktos pisal, przeswietlenie to mus, nigdy nie wiadomo czy nie masz pekniecia srodstopia na przyklad. Na gips nie musisz sie zgadzac, masz prawo odmowy, chociaz osobiscie bym radzil, chyba ze masz mozliwosc kupienia sobie szyny usztywniajacej. Z doswiadczenia (wlasnego) wiem, ze bez gipsu czlowiek zawsze probuje rozne rzeczy robic i przez to goi sie dwa razy dluzej ;] //aha jeszcze cos, zle wyleczony uraz kostki czesto i gesto sie odnawia, tez przetestowane na sobie ;/ |
Większość lekarzy niezależnie od tego w jakim stanie jest noga pakuje ją profilaktycznie w gips. Jak zaczynasz okładać, możesz chodzić, to nie widzę problemu w domowym leczeniu - chyba, że są problemy z chodzeniem a to inna bajka. Wiadomo, że jak leczenie domowe nie skutkuje warto wybrać się do lekarza, ale takie 'latanie' od razu to dla mnie śmiechowina, moja laska też tak ma, tu ją szczyknie, tam zaboli i już u lekarza.
Takie społeczeństwo dzisiejszych czasów. I też nogę zwichnąłem parę ładnych razy, raz poszedłem do lekarza od razu był gips bez prześwietlenia, który sam ściągałem po paru dniach. Nie, dziękuję :) |
Cytat:
Gips to usztywnienie - można sobie je zrealizować inaczej ale to może prowadzić do zbyt wczesnej próby chodzenia. Jednak najprzykrzejsze w gipsie to brak możliwości podrapania nogi gdy swędzi ;-) |
Dokładnie Sew.
Cytat:
Że noga spuchła, może być masa przyczyn. Trzeba zrobić prześwietlenie, jak sam napisałeś, sprawy nie bagatelizować. Jak chcesz o tym dalej rozmawiać, zapraszam na forumowe prw. |
Xirios, piszesz mądrym językiem, ale zdaje się, że Twoje słowa to teoria nie poparta żadną praktyką :rolleyes:
Każdą kość można złamać na mnóstwo sposobów i o różnym rodzaju nasilenia, więc twierdzenie, że przy skręceniu ruszać się moża, a przy złamaniu już nie jest generalizacją godną 16-latka, który poszedł do liceum i nagle odkrył, że jest panem świata. Oczywiście, trudno się nie zgodzić z tym, że złamanie to poważniejszy uraz niż skręcenie, choć tak głęboko nie będę w to wchodzil bo po prostu wiedza mi nie pozwala, ale znam przypadki z autopsji, gdzie po skręceniu kostki gość za chińskiego boga nie mógł tej stopy nawet dotknąć oraz znam przypadki (znowu muszę się powtózyć) kolegi, który miał odprysk kostki (czyli kwalifikowane chyba jako złamanie), a jednak o własnycch siłach mógł dojść do domu nie skacząc na jednej nodze, więc Twoja teoria tu leży. Nie neguję oczywiście tego, co pisałaś o paraliżu tak kontuzjowanej kończyny, bo sam tego doświadczyłem, ale jak widać nie dzieje się tak w każdym przypadku, i o ile ból mozna jakoś przezwyciężyć niż iść dalej, to jednak blokada wychodząca z układu nerwowego jest nie do obejścia w takiej sytuacji. Nie wiem po jakich jesteś studiach, jaki masz stopień naukowy - nieistotne. Nawet dzieciak wie, że uraz urazowi nierówny i możesz np dostać po mordzie tak mocno, że nie będziesz mieć siły wstać, a równie dobrze możma być całym poobijanym i dalej twardo iść. Myślę, że nie ma tu sensu wchodzenie w reakcje obronne organizmu, odpowiedzi hormonalne, adrenaline, endorfiny czy psychiczną determinację etc, bo wiadomo, że reakcja może być indywidualna. A to, że u Ciebie na zdjęciu nic nie wyszło też nie znaczy, że tych zdjęc nie należy robić, czy też po samych objawach zakwalifikować dany uraz do jakiejś grupy. |
Studiuje fizjoterapie, kolezanka z grupy skrecila staw skokowy, przyszła z gipsem na nodze i 3 osoby wykladajace stwierdzily zeby sobie sama zdjeła a nie czekała 2tyg z tym syfem.
Stabilizator w zupelnosci wystarcza + oszczedzanie nogi. W Polsce jest ciemnota z tym gipsem i pakuja wszystko co sie da. Mialem zwichniety staw kolanowy + odprysk z rzepki + rozerwany troczek i nie mialem gipsu, nie mialem gipsu bo sie po znajomosciach wpieprzylem do dobrego ortopedy który wręcz się smiał z tekstów ze to powinien byc gips. Gips to gowno i przy takich malych urazach jest totalnie zbedny, wrecz przeszkadza przy prawidlowym powrocie do zdrowia. Mógłbys isc do lekarza zeby Ci to przeswietlili czy kosci sa nienaruszone i ewnetualnie jakies usg jesli twierdzisz ze cos jest zle ze sciegnami i przy okazji sie dowiesz czy torebka stawowa została rozerwana. |
Cytat:
Ponoć dobrą alternatywą dla gipsu jest orteza. Używał ktoś jej kiedyś i mógłby się wypowiedzieć? Troszkę zeszliśmy z tematu w sumie, ale to może podejść pod urazy poćwiczeniowe ;] |
Cytat:
|
ehh lenistwo przeze mnie przemawia ale nie chce mi sie szukać i rejestrować na forum kulturystów :> dlatego może ktos z Was polecił by jakąś dobra odżywkę po siłowni - przydała by sie taka wysokobiałkowa aby pomogła szybciej spalać tłuszcz i przerabiać go na mięśnie no i aby dala ja sie wypić w miarę a nie puszczać pawia - kiedyś taka kopiłem cytrynowa (kuźwa nie było innych smaków) to myślałem ze puszcze pawia od samego powąchania ...
|
http://www.sfd.pl/sklep/Trec_Perfect...n-opis647.html - polecam. Smak czego wymiata.
http://www.sfd.pl/sklep/VitaFitSFD_S...-opis3653.html - Polecam banana. Ponoć ciasteczkowy smak też zajebisty. Ale mimo wszystko bez diety jako takiej ani rusz. No i tłuszcz nie zamieni się w mięśnie. Wprawdzie są aminokwasy, które mogą wpłynąc na poprawienie wrażliwości insulinowej, a co za tym idzie przy identycznych warunkach genetycznych, identycznym treningu i diecie, mogą spowodować łatwiejszy przyrost masy mięśniowej, a mniejszy tłuszczowej. To nie jest jednak takie proste zagadnienie. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 12:02. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.