![]() |
Cos dla kompletnego laika z dziedziny mechaniki, Cos zebym nie musial przy tym grzebac, tylko odpalac i jechac tym. Polecisz cos takiego? Bo ja sobie mysle nad nowka hondą, ale strasznie daleko dealer hondy jest ode mnie i przez to zastanawiam sie też nad rometem, bo salon/serwis bliziutko
|
Honda CB 500
na przykład http://allegro.pl/zlota-honda-cb-500...175744378.html albo Kawasaki GPZ 500 Kawasaki bardziej się może sypać, więc Honda nawet z 95 roku może być na prawdę w świetnym stanie mój kolega ma Hondę 750 z 87 roku i śmiga superancko, motory szybko się nie starzeją i jeszcze jedna wzmianka 500-tki nie są zbyt mocne ... coś około 55 koni ... jest zatem spory przeskok później z 500 na na przykład 800, 800-tki mają już po 120 koni ... jest to już konkretna moc ... która pozwala na swobodne manewry na drodze i nie czuje się gór w odróżnieniu od 500-ek, chociaż też są całkiem niezłe |
Cytat:
|
na VFR 800 cmm / 110 koni idzie ładnie pod górkę ... ja mówię o prędkościach rzędu co najmniej 100/h pod górkę : >
jak jest lekka górka , to na VFR 800 można 200/h jechać ważne, żeby nie zmieniać biegów za często ... na 500 cmm częściej się zmienia jak na 800cmm tak samo jak w samochodzie 1.2 litra a 2.0 litra ... różnica w ilości ruchów gałką biegów jest na prawdę bardzo duża ... oczywiście mówie o różnorodnym terenie (ala pogórza i góry)... a nie o płaskim gdzie nie ma dużego znaczenia czy to 1.2 czy 2.0 (nie mówię o wyprzedzaniu) |
Termin błagam cię nie rób człowiekowi wody z mózgu bo gadasz głupoty!
Waga motocykla nie ma nic wspólnego z jego prędkością. Na egzaminie od tego roku nie ma 250 a jest 600. Motocykla nie prowadzi się siłą tylko techniką i waga motocykla i Twoja siła nie ma nic wspólnego do tego czy będziesz dobrym, lepszym czy chujowszym motocylistą. Skąd u Ciebie taka teoria ? Aż nie chce mi się wszystkich bzdur które napisałeś komentować bo to jakiś bełkot. Na chuj nie wolno za często???? zmieniać biegów? Lekkie motocykle dają największą frajdę z prowadzenia!! Adiko najpierw pójdź na kurs i zobacz czy ty w ogóle ogarniasz jazdę na motocyklu. To nie jest jak samochód że sobie będziesz nogami po pedałach zamiatał i machał ręką w lewo i w prawo. Egzamin będziesz miał na 600cm, szkolić się pewnie będziesz na 250 i 500 i 600 więc chociaż poczujesz jaka jest różnica w prowadzenia w zależności od wagi motocykla. Jeśli trafisz do dobrej szkoły to ci wytłumaczą jak sterować motocyklem a nie się z nim szarpać. A jak już będziesz chciał sobie kupić motocykl to sobie najpierw odpowiedz na pytanie gdzie ty chcesz tym motocyklem jeździć i zależnie od tego podejmij decyzję. Weź też pod uwagę ile ważysz :) Bo taka 250cmm 120kg faceta/kobity nie pociągnie :). Ja zaczynałem od 600 CBF i po 6 miesiącach marzyłem o litrze ... o FZ1. Jak zacząłem się dokształcać w dynamice jazdy to od razu mi się przestawiło we łbie i bardzo chciałem CBR 250R żeby na tor jeździć i trenować dynamikę (nie myl dynamiki z prędkością). Po 2 latach nadal żałuję że nie miałem okazji poćwiczyć dynamiki jazdy na małym lekkim motocyklu ... ale wylądowałem na enduro i to okazała się jedynie słuszna miłość i teraz wiem że na szosę (głównie jeżdżę po mieście) to jedynie super moto 690. Nie ma jednego słusznego dobrego motocykla do wszystkiego. Na pierwszy motocykl w 90% przypadków złym wyborem jest nowy motocykl bo na 100% zaliczysz glebę i wartość motocykla od razu pójdzie w pizdu :). Motocykle są proste w serwisowaniu więc nie bierz pod uwagi jak daleko masz do salonu albo warsztatu. |
jak dla mnie to nie ma czegoś takiego jak wyższe umiejętności nabyte przy mniejszych pojemnościach
powiedzmy tak, widzimy jak gość jedzie powiedzmy 130/h i bierze tak dość ostry zakręt ... imponuje nam to i mówimy że on umie bardzo dobrze jeździć bo tak ładnie się kładzie prawada jednak jest moim zdaniem zgoła inna na motorze szybkim i mocnym nie chodzi o umiejętności jako takie, po dwóch latach jazdy każdy może śmiało schodzić na kolano ... teraz pytanie, czy to jest bezpieczne ? odp. schodzenie na drogach publicznych na kolano i chwalenie się taką jazdą, doprowadza wcześniej czy później do tragedii dlatego ja jednak wolę się od takiego czegoś trzymać z daleka i mimo że nie jezdzilem na 250-ce to na prawdę nie ma to dla mnie żadnego znaczenia\ bo nie ma motocyklistów na drogach publicznych z umiejętnościami - oni już leżą w grobie, lub będą tam leżeć z winy swoich "umiejętności" tak czy inaczej wcześniej czy później zaczynając od 500cmm nabierze się wszystkich podstawowych umiejętności zapewniających większe bezpieczeństwo ... jeżeli można wogóle mówić o takim w przypadku sprzętów robiących 200/h w 10 sekund a tak na prawdę - tutaj nic odkrywczego - na motorze szybkim i ciężkim liczy się w 90% mózg , w 10% umiejętności : > ps. czy ja pisze że waga ma wpływ na prędkość ? lolzzz czy ja pisze że nie wolno często zmieniać biegów ? lolzzz ps2. na 600 cmm się teraz zdaje ? może może, 3 lata temu było to 250cmm Piro, lepiej zajmij się tym programowaniem czy tam czymś, bo z czytaniem wyraźne problemy : > |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ludzie nie czytajcie tego co pisze Termi bo to forumowy troll. Chcecie coś przyswoić przed komputerem polecam: Keith Code's A Twist of the Wrist II A najlepiej zapiszcie się gdzieś na doszkalanie i ćwiczcie :) |
mówię Ci i Wam, że to mózg jest najważniejszy
patrzmy na USA zdawanie prawka: 1. Egzamin teoretyczny pisemny – w opinii większości rodaków, którzy do niego przystąpili nie jest on specjalnie trudny. Warto jednak zapoznać się z przepisami, zawłaszcza tymi szczególnymi dla danego stanu. Przyda się zatem podręcznik do nauki jazdy lub wspomniany e-learning. 2. Badanie wzroku – wszyscy doskonale wiemy jak ważny jest dobry wzrok podczas prowadzenia pojazdu. 3. Po zaliczeniu tych elementów „kursant” wsiada do swojego auta wraz z egzaminatorem i jadą sprawdzić umiejętności praktyczne kierowcy. Ta część egzaminu również nie należy do szczególnie trudnych do przejścia. Jeżeli jednak ktoś ma problemy ze zdaniem egzamin, to przysługują mu trzy podejścia. czyli zdawanie w USA trwa miesiąc a nie ciągnie się miesiącami, bo tam ludziom po prostu nie odpierdala od lat nauczeni są kultury na drodze po prostu: nie ma czegoś takiego jak zpierdalanie po ruchliwej dwupasmówce czy czymś podobnym - to nie jest tor wyścigowy no i słabo jeździsz, to się uczysz powoli, kwestia mózgu oczywiście w Polsce każdy chce śmigać - czyli tak jak Piro OK śmigać można, ale mózg również musi dojrzeć do tego no chyba, ze ktoś kocha jazdę motorem i sobie wmawia, że jak umrzeć to na motorze ... no to jego wybór mam takiego znajomego co kupił prawko, ale jeździ ostrożnie, to znaczy już jeździ dużo lepiej, ale to dojrzała jednostka ... takich ludzi popieram i im należy się medal honorowy : > |
Cytat:
|
nie wiesz jednego ... piszę zza światów :>
ps. to znaczy kursy jazdy oczywiście coś dają, mówimy o tych profesjonalnych. |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 00:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.