Cytat:
Cannibal_pl pisze:
(Post 686603)
A Ty mi takie dasz?
|
Że Bóg nie istnieje ?
No proszę Canni, Ty jako człowiek wykształcony powinieneś doskonale wiedzieć o co chodzi.Chodźby to że jesteśmy niczym innym jak tworem biologiczno-chemicznym, zwanym organizmem.Po śmierci po prostu znikamy, nie ma nas, nasze ciała rozkładają się jak wszystko inne w przyrodzie co umarło (kolejnym powodem tworzenia religii jest to, że człowiek podświadomie nie chce przyjąć do wiadomości, że po śmierci nic nie ma, dlatego mówi się że po śmierci idzie się "do lepszego miejsca" - tak było w każdej religii, nie tylko katolickiej, od Raju, poprzez Arkanzas do Krainy Wiecznych Łowów).Nie jestem biologiem, ale tak to mniej więcej wygląda.Wcale nie jesteśmy "lepsi"(no może troszkę ;) ) niż inne stworzenia, jedyne co nas od nich różni to to, że mamy własny rozum, myślimy, zadajemy pytania i szukamy na nie odpowiedzi(dlatego też pierwszym pytaniem - takim najbardziej prostym jest "skąd się wziąłem" ale że człowiek daaaawno temu jeszcze mało wiedział, musiał sobie coś przyjąć - i niestety tak zostało do dzisiaj, tyle że akurat jedna z tych religii przejęła kontrolę i stała się "ważniejsza" od setek innych).Ale tak to składamy się z tych samych pierwiastków co wszystko inne.To są fakty - o faktach się nie dyskutuje, ale interpretować też tu nie ma za bardzo czego, bo jest to zbyt oczywiste.
Cytat:
Cannibal_pl pisze:
(Post 686612)
Daj mi dowód na to , że ciało nie posiada duszy, daj na to, że nie ma sądu ostatecznego, daj w końcu na to, że życie po życiu nie istnieje. Masz jakieś?
|
Ale to przecież są dowody - pośrednie - ale są, w przypadku dowodów na ISTNIENIE Boga, nawet takich nie ma (nie mów że takim jest Biblia).I nie wykład z biologii - o niego pytaj Xirios.Tak jest, po prostu.Przecież jedno wyklucza drugie.Jak może istnieć "dusza", "sąd ostateczny"....."życie po życiu" ?? przecież to nieracjonalne pojęcia, kłócą się ze wszystkim co pisałem powyżej, czyli jedno wyklucza drugie, a domysły...nie domysły, tak działały mechanizmy powstawania religii, czy to katolickiej, czy to islamskiej, buddyjskiej czy jakiejkolwiek innej.
Niestety katolikom się tego nie przemówi, dlatego kłócić się nie będę, wierzcie w co chcecie, mnie to wisi :)