Epic pracował równocześnie przy UT3 i GoW i po wypuszczeniu tych gier doszli do prostego wniosku: UT3 nie sprzedało się tak jak oczekiwaliśmy, za to GoW poszło wyśmienicie.
A że Epic nie chce być tylko kochany, ale także zarabiać, to skupili się na kontynuowaniu serii GoW oraz na produkcji Bulletstorma, bo te tytuły przyniosą kasę.
Co z tego że zrobili by 123123 patchy do UT3, czy chociażby napisali od nowa i zrobili UT4, specjalnie dla graczy tylko PCtowych i tylko do rywalizacji. Wtedy nikt by na epica nie kurwił, być może byli by lubiani i szanowani, ale duuużo mniej by przy tym zarobili. Wolą wypuszczać typowo amerykańskie strzelanki, gdzie duży koleś idzie przez świat i bawi się w rambo.
Ich podejście jest słuszne, ale trochę krótkowzroczne. Każda firma (zazwyczaj) kojarzona jest z danym tytułem. Słysząc Blizzard, większość z osób mających styczność z grami pomyśli StarCraft2, a na hasło ID Software sporo osób myśli Quake. Gdy natomiast ktoś rzuci hasło Epic games, to niestety większość skojarzy z nim nie UT, a Gearsy.
Idąc polityką Epic Games dochodzę do prostego wniosku. Panowie są obecnie w posiadaniu swojego własnego silnika (mowa o udoskonalonej trójce), i zamiast tracić czas na pisanie i tworzenie nowego, to wolą do oporów korzystać z obecnego. Kosztuje to ich mniej nakładów pracy, a zysk i tak jakiś na pewno będzie. Jeszcze jest trochę za wcześnie na nowy silnik.
Co do UT4 to moim zdaniem ukaże się ono na nowym silniku. Więc dobre kilka lat czekania (jakieś 3-4 lata w górę). Poza tym gdy epic zdecyduje się już na stworzenie UT4, to bardzo prawdopodobne jest że będą mieli w planach wypuszczenie go nie tylko na PCty ale i na konsole. A czy to będzie obecna generacja czy nowa, to czas pokaże. I jednego można być niemal pewnym - dla nich bardziej się będzie liczyć zysk i reklama, niż zadowolenie i opinia graczy hardcorowych.
|