![]() |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
czy wy myslicie ze to co napisalem nawiazywalo tylko i wylacznie do OBOWIAZKOWEJ matematyki? nie to nawiazywalo rowniez do jezyka polskiego bo tez uwazam ze czytanie tych wszystkich lektur to jakas niestworzona bzdura - ja ich nigdy nie czytalem, wolalem ludluma czy kinga reasumujac, chodzilo mi o to, ze skoro juz cos jest obowiazkowe to musi byc na takim poziomie, by ktos kto to zalicza i nie jest zainteresowany w danym przedmiocie go nie uwalil i mogl sie dalej ksztalcic w kierunku ktory uwaza za sluszny a ze wy sie przyjebaliscie akurat do matmy ze jaka to latwa jest, to wzialem ja rowniez za przyklad, myslalem ze(przynajmniej dla mnie) jest to logiczne ps. NSX jakbys szedl moim tropem rozumowania to zalapalbys o co mi chodzi amigo :D ps2. nie mowie juz o tym ocenianiu j. polskiego z klucza bo dla mnie to juz po prostu o pomste do nieba wola, zeby wlasna interpretacja jezeli nie trafia w klucz odpowiedzi, zostala oceniana na 0, dla mnie jest to jakas paranoja |
o lol, wiekszej bzdury dawno nie slyszalem Xirios ;p jesli lektury ci sie o wiele czesciej przewijaja w zyciu niz liczby, to dobra jestes ;p a przyklad rozmowy z dziewczyna o Sienkiewiczu miazdzy :D wiadomo, jest zapewne niewielki procent dziewczyn ktore chcialyby zebys im codziennie do snu recytowal wersy Pana Tadeusza, ale wiekszosc raczej podchodzi do tego w takim stylu jak ty podchodzisz do matmy "przeczytam streszczenie, bo w szkole wymagaja". Owszem, wstyd nie znac takich dzieł, ale nie mow mi ze nie byloby ci wstyd gdyby ktos cie spytal o podstawy trygonometrii (co to chociazby ta sinusoida), nie wspominajac juz o podstawowych dzialaniach matematycznych. Nie kwestionuje tego ze Polski jest najwazniejszy dla kazdego Polaka (mimo ze Twoje przyklady sa chybione), ale Matma wchodzi z tym przedmiotem w jeden pakiet pod wzgledem waznosci.
|
Angol postawowy - 50minut, liczę na 90-100%, o 14 rozszerzony, tylko nie wiem po co mi to:D
|
Muszą mieć tam chyba... wujowe studia :p
Cytat:
Cytat:
Reasumując: wszystko sprowadza się do tego, co zamierzasz w życiu robić. Dla jednych najważniejsza jest matma, dla innych polski, dla kolejnych biola czy wos. Ale dobra już, wracajmy do matur :) |
imo matma jest warzniejsza od polaka i hoj
|
dajcie linka z odpowiedziami z angola jak juz sa ;> albo jak beda :p
|
powszechnosc matemtyki jest tak wielka, ze jej w ogole nie zauwazamy. Głownie dlatego poniewaz sluzy jako metoda, a nie przedmiot badan.
|
Cytat:
nie chce związać swojej przyszłości z językiem polskim. Czemu muszę go zdawać na maturze? Może dorzućmy już wszystko! Biologię (bo wstyd nie wiedzieć z czego zbudowany jest człowiek), historię (bo wstyd nie znać historii Polski), geografię (bo wstyd nie znać najważniejszych miast naszego kraju) i wiele innych... Może w ogóle niech zamienią maturę na egzaminy wstępne na uczelnie? To dopiero rewolucja! :D ps. texet masz spaczony sposób myślenia bo nie zrozumiałem :D |
Ale whine wtf :F
Tu się muszę zgodzić z texetem. Uczenie się niepotrzebnych przedmiotów, po to, by tylko zaliczyć tą maturę jest bezsensem. Matematyka rozwija myślenie - ok. Czytanie książek zwiększa zasób słownictwa, wrażliwość oraz ogólną wiedzę o rzeczach mniej, bardziej ważnych i gówno wartych. WF ma na celu nie dopuścić do tego, byśmy stali się zasranymi spaślakami, którzy kwiczą jak astmatyk po wejściu na pierwsze piętro. Biologia - dla jasia dobre, żeby wiedział jak puknąć Małgosie. I tak można z każdym przedmiotem. Tylko na cholere z tego wszystkiego matura? Może z WFu za pare lat wpierdolą, żeby nie było, że ktoś w MC Donaldzie zasłabnie, bo tempo będzie za duże. Matma, której potrzebuje np humanista kończy się w gimnazjum, a w tej szkole również jest egzamin z części matematycznej, więc w tym momencie obowiązek zdawania tego przedmiotu na maturze powinien być zniesiony, egen. Ja nigdy nie lubiłem maty, ale jakoś te 3 zawsze miałem i zwisało mi to. Gdybym miał pisać w tym roku maturę to zdałbym, z tym, że są ludzie tak oporni na wiedzę w tym zakresie, że za chińskiego boga mu nie przetłumaczysz, a wkuć może tylko na egzamin, tylko po co? Taki koleś, który obkuje się powiedzmy na te 80%, wiedząc, że jest dupa blada u niego z matą, nie będzie się pchał na studia, gdzie jest ona potrzebna. A jeśli jest na tyle głupi, by to zrobić, to odpadnie w pierwszym/drugim semestrze na polibudzie. Czytanie ze zrozumieniem natomiast potrzebne jest zawsze i wszędzie, dlatego matura z polskiego jest jaka jest. Interpretacja wierszy i inne bajki również uważam za bezsens, bo taka wiedza może być potrzebna jedynie do zaszpanowania przed ziomkami z blokowiska (zakładając, że taka osoba nie kształci się w kierunku humanistycznym ofc), a pochwalić można się róznymi rzeczami i wiedzą z różnych dziedzin. Powiedz dobremu mechanikowi samochodowemu, żeby Ci powiedział o co chodzi w trenie X albo w innym ciekawym wierszu. Zapewne większość z nich pomyśli 'śrubokręt?'. I na uj im to? Jak przez całe życie grzebią przy autach, zarabiają na siebie i pomagają innym ludziom naprawiając im auta (zakładając, że mechanik nie leci w ciula, inna kwestia). Idąc takim tokiem myślenia, każdy powinien pisać maturę z każdego przedmiotu wykładanego w szkole średniej. Bo przecież tumanem być nie można. plzdie. |
Cytat:
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 08:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.