unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Matura 2010 (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=40388)

Terminator'e 05-05-2010 23:16

no z 15 lat temu to w LO trzeba bylo 2x wiecej wiedziec na ta sama ocene co w technikum - roznica byla : >

to na pewno od 1999 roku a wiec gimnazjum wszystko sie znacznie pozmienialo

Xirios 05-05-2010 23:24

Cytat:

Terminator'e pisze: (Post 702497)

ich największa wartością jest obywanie sie z inteligentnymi ludźmi

80% studentów (a raczej studentek, bo co 10 osoba to chłopak) na moim kierunku to była, za przeproszeniem, banda idiotów. Zero logicznego myślenia, 100% wkuwania. A złośliwe to takie było i zazdrosne, że nie wiem ;p

Terminator'e 05-05-2010 23:40

w Kraku było normalnie : >

Cannibal_pl 05-05-2010 23:49

Cytat:

TopsyKretts pisze: (Post 702502)
Cannibal, rozumiem że każdą osobę nie umiejąca/nieucząca się matmy stawiasz niżej i nazywasz głupkiem.

Nie , uważam, że maturę o aktualnym poziomie trudności może zdać głupek - a nie powinien.
Od osoby , która jest pretendentem do "noszenia" mgr przed nazwiskiem i która od 12 lat uczy się matematyki powinno wymagać się troszkę więcej niż obliczenia 30% ze 180, czy podstawienia podanej liczby pod niewiadomą x.

necro 06-05-2010 00:21

Cytat:

Carlos pisze: (Post 702496)
Jestem na politechnice, automatyka i robotyka gdzie matma jest potrzebna w każdym przedmiocie i kurde od trzech lat bezskutecznie staram się zaliczyć ten zryty przedmiot z semestru II (bo I się udało TAAAK!)

Dawaj dawaj, teraz masz szanse, wal drzwiami i oknami xD xD .U nas na mechanice jest identyko, II semestr majcy, w plecy ma u nas 70% studentów ;D Ale ja zdałem, w dziwnych okolicznościach, ale zdałem xDDD
Mam kumpla, oddana praca, wszystko gotowe....a nie ma matematyki zdanej i nie mógł się bronić =D Skreślili go, musiał pisać o reaktywacje, musi zdać matme w przyszłym sem i dopiero za rok może się bronić xDDD

Pchla 06-05-2010 01:32

Studia maja swoj urok w postaci takich historii :D Co jak co, moze i matma byla zbyt banalna, aczkolwiek i tak dobrze ze wrocila chociaz w takiej postaci - w koncu chcac nie chcac pewne podstawy trzeba znac. Nie wspominajac juz ze matma byla, jest i bedzie podstawowym przedmiotem tuz obok polskiego, ktora choc w malym stopniu powinien ogarniac kazdy umysl humanistyczny.

a tu taki bonusik z zycia studenta, przypadek w ktorym osobiscie mialem przyjemnosc brac udzial (moze ktos jeszcze nie widzial ;p) - uwazajcie w przyszlosci na swoje indeksy maturzysci ;D

http://www.virango.pl/files/images/i...ki.preview.jpg

Yoko 06-05-2010 01:52

Cytat:

ram^ pisze: (Post 702421)
To z tego, ze moze byc jakis wybitnie zajebisty humanista, ktory np nie TRAWI MATY i od zawsze mial z 'nią' :D problemy.Nie zdanie tego ARCY waznego egzaminu, blokuje go w dalszej edukacji, zaprzepaszcza szanse na studia, a przeciez mozna byc w czyms dobry, nie umiejac maty :> Zawsze mozesz napisac zazalenie do CKE o nad wyraz latwy poziom egzaminu, moze w sierpniu daja cos trudniejszego :>

a pomyslales nad tym, ze moze byc jakis wybitnie zajebisty matematyk, ktoremu kolo dupy fruwa polski i od zawsze mial z nim problemy? i nie zdanie tego ARCY waznego ezaminu blokuje go w dalszej edukacji, zaprzepaszcza szanse na studia? POMYSLALES NAD TYM? bo co jak co, ale chyba w KAZDEJ szkole kazdy nauczyciel jezyka polskiego cisnie o te za przeproszeniem pieprzone lektury, ktore np w moim wypadku lataly mi kolo ykhm. zaraz ktos mi powie, ze to historia polski i inne smieci-bajery.. ALE NA MATURZE JEST, wiec sorry, ale tak samo matma powinna byc na wyzszym poziomie, mniej wiecej porownywalnym do poziomu polskiego dla matematykow.

Cytat:

danel pisze: (Post 702425)
bardzo dobrze ze jest mata obowiazkowa :P powinna byc trudniejsza ale spoko ;> to samo moze ktos powiedziec ze z maty jest dobry a z polaka kuleje dlatego od humanistow tez sie powinno wymagac! niech sie wezma ;<

idd, tak jak napisalem wyzej

Cytat:

texet pisze: (Post 702485)
ktos kto obierze kierunek zwiazany z matma zalicza rozszerzenie i idzie na studia o takowym profilu, a ktos kto nie chce? dlaczego mialby uwalic mate, BO TAK? bo ktos wymyslil ze MASZ to umiec pomimo ze nigdy, przenigdy z tego nie skorzystasz?

to samo - a dlaczego ktos mialby uwalic POLSKI? bo TAK ?! bo ktos wymyslil, ze masz ZNAC LEKTURY i umiec opisac co AUTORZY mieli na mysli I O CO CHODZILO egzaminatorowi, ktory zadal konkretne pytanie odnosnie lektury? sorry, ale na aktualnej maturze z polaka musisz sie wbic w pieprzony arkusz odpowiedzi, taki jaki sobie wymyslil idiota egzaminator. a co do korzystania - GDZIE w zyciu skorzystam ze znajomosci lektur i umiejetnosci interpretacji wierszy/trenow/innych bzdetow? gdzie bede musial probowac sie wbic w arkusz odpowiedzi? o ortografii, etc nie mowie, bo akurat z tym to nikt nie powinien miec problemow

Xirios 06-05-2010 02:13

Cytat:

Yoko pisze: (Post 702536)

to samo - a dlaczego ktos mialby uwalic POLSKI? bo TAK ?! bo ktos wymyslil, ze masz ZNAC LEKTURY i umiec opisac co AUTORZY mieli na mysli I O CO CHODZILO egzaminatorowi, ktory zadal konkretne pytanie odnosnie lektury? sorry, ale na aktualnej maturze z polaka musisz sie wbic w pieprzony arkusz odpowiedzi, taki jaki sobie wymyslil idiota egzaminator. a co do korzystania - GDZIE w zyciu skorzystam ze znajomosci lektur i umiejetnosci interpretacji wierszy/trenow/innych bzdetow? gdzie bede musial probowac sie wbic w arkusz odpowiedzi? o ortografii, etc nie mowie, bo akurat z tym to nikt nie powinien miec problemow

Lektury bardzo się przydają w życiu. Przewijają się praktycznie wszędzie. W kawałach, książkach, na reklamach w autobusach, w prasie. Nawet w głupich piosenkach na yt czy mixach są do nich nawiązania, a dzięki znajomości literatury wie się, o co chodzi. Prędzej z dziewczyną porozmawia się o Sienkiewiczu niż sinusoidach. Piszesz tekst rapowy - patrz, jakie źródło wiedzy i inspiracji. W życiu są jeszcze inne egzaminy, np. nabór do policji (praca). Nie wiem, jak jest teraz, ale ja miałam na teście z wiedzy ogólnej parę pytań z lektur. Rozmowa z szefem w trakcie rekrutacji to też nic innego, jak umiejętność posługiwania się mową ojczystą i wstyd byłoby jej nie znać, będąc Polakiem. Język polski pojawia się wszędzie. Chociażby na forach internetowych. Weźcie za przykład takiego savę, któremu obce są podstawy języka polskiego, a jego wysławianie się za każdym razem jest przyczyną żartów (stylistyka i logika zdań). Polski to dokumenty, czytanie ich ze zrozumieniem, a potem wypełnianie. Pisanie artykułów na sieci/publikacje/felietony/książki. W każdym bądź razie, w porównaniu z matematyką, polski przewija się w życiu wielokrotnie więcej. Raz byłam świadkiem, jak pracowałam w Urzędzie Wojewódzkim, jak odrzucono czyjś przetarg, bo firma pisała o sobie "My" z wielkiej, a "was" z małej - wzięto ich za głąbów.

NSX 06-05-2010 02:41

Cytat:

texet pisze: (Post 702485)

ktos kto obierze kierunek zwiazany z matma zalicza rozszerzenie i idzie na studia o takowym profilu, a ktos kto nie chce? dlaczego mialby uwalic mate, BO TAK? bo ktos wymyslil ze MASZ to umiec pomimo ze nigdy, przenigdy z tego nie skorzystasz?

idąc Twoim tropem rozumowania, powiedz mi po jasną cholerę mi dziesiątki książek i wierszy? Korzystasz z tego? Czytanie ze zrozumienie jeszcze jakoś przełknę, ale za cholerę nie ogarnę po co mam pisać wypracowania na temat jakiejś książki, która w moim życiu zmieniła tylko tyle, że się wkurwiałem bo baran, który nie umie podstaw gramatyki i ortografii przeczytał i ma lepsze oceny.

I tutaj dochodzi do tak pięknego wymysłu jakim jest KLUCZ ODPOWIEDZI
mam trafić w to, co tęgie humanistyczne głowy tego kraju, uważają co autor miał na myśli pisząc "o żesz kurwa ja pierdolę".

http://mainhg.demotywatory.pl/upload...y_maniekl2.jpg

to ja Ci xirios napiszę tak, że pracę prędzej zdobędziesz uprawiając sport niż czytając książki. Możesz być oczytana, ale pracodawca uzna, że jesteś leniwa i mało ambitna. Sport za to wyzwala chęć rywalizacji i ambicję.

Yoko 06-05-2010 02:41

Cytat:

Xirios pisze: (Post 702537)
Lektury bardzo się przydają w życiu. Przewijają się praktycznie wszędzie. W kawałach, książkach, na reklamach w autobusach, w prasie. Nawet w głupich piosenkach na yt czy mixach są do nich nawiązania, a dzięki znajomości literatury wie się, o co chodzi.

nigdy w zyciu mi sie nie przydaly i watpie zeby to nastapilo i jakos nie potrafie sobie sobie przypomniec zadnego takiego przykladu (mam na mysli kawaly, ksiazke, reklamy), no ale ok pozostanmy przy tym ze sie pojawiaja

Cytat:

Xirios pisze: (Post 702537)
Prędzej z dziewczyną porozmawia się o Sienkiewiczu niż sinusoidach.

nad tym tez bym sie powaznie zastanowil, czy dziewczyna bedzie zachwycona rozmowa zarowno o sinusoidzie jak i o sienkiewiczu................... wybacz, ale wydaje mi sie, ze oba przyklady sa kompletnie nie trafione i jakos nie widze rozmowy z dziewczyna na takie tematy, predzej by mnie wysmiala ;]

Cytat:

Xirios pisze: (Post 702537)
Piszesz tekst rapowy - patrz, jakie źródło wiedzy i inspiracji.

tez nie kojarze zadnego przykladu

Cytat:

Xirios pisze: (Post 702537)
W życiu są jeszcze inne egzaminy, np. nabór do policji (praca). Nie wiem, jak jest teraz, ale ja miałam na teście z wiedzy ogólnej parę pytań z lektur.

hm no ciekawostka, co nie zmienia faktu, ze to po prostu zalezy kto z czym wiaze sobie przyszlosc

Cytat:

Xirios pisze: (Post 702537)
Rozmowa z szefem w trakcie rekrutacji to też nic innego, jak umiejętność posługiwania się mową ojczystą i wstyd byłoby jej nie znać, będąc Polakiem. Język polski pojawia się wszędzie. Chociażby na forach internetowych. Weźcie za przykład takiego savę, któremu obce są podstawy języka polskiego, a jego wysławianie się za każdym razem jest przyczyną żartów (stylistyka i logika zdań). Polski to dokumenty, czytanie ich ze zrozumieniem, a potem wypełnianie. Pisanie artykułów na sieci/publikacje/felietony/książki. W każdym bądź razie, w porównaniu z matematyką, polski przewija się w życiu wielokrotnie więcej. Raz byłam świadkiem, jak pracowałam w Urzędzie Wojewódzkim, jak odrzucono czyjś przetarg, bo firma pisała o sobie "My" z wielkiej, a "was" z małej - wzięto ich za głąbów.

podalem sam przyklad lektur, bo umiejetnosc wyslawiania sie, itp jest obowiazkiem kazdego powaznie myslacego czlowieka

///
Cytat:

NSX pisze: (Post 702538)
idąc Twoim tropem rozumowania, powiedz mi po jasną cholerę mi dziesiątki książek i wierszy? Korzystasz z tego? Czytanie ze zrozumienie jeszcze jakoś przełknę, ale za cholerę nie ogarnę po co mam pisać wypracowania na temat jakiejś książki, która w moim życiu zmieniła tylko tyle, że się wkurwiałem bo baran, który nie umie podstaw gramatyki i ortografii przeczytał i ma lepsze oceny.

I tutaj dochodzi do tak pięknego wymysłu jakim jest KLUCZ ODPOWIEDZI
mam trafić w to, co tęgie humanistyczne głowy tego kraju, uważają co autor miał na myśli pisząc "o żesz kurwa ja pierdolę".

http://mainhg.demotywatory.pl/upload...y_maniekl2.jpg


++++ DOKLADNIE ! ile to wierszy szymborskiej sie przewinelo... bleh

texet 06-05-2010 11:33

Cytat:

Yoko pisze: (Post 702536)
a pomyslales nad tym, ze moze byc jakis wybitnie zajebisty matematyk, ktoremu kolo dupy fruwa polski i od zawsze mial z nim problemy? i nie zdanie tego ARCY waznego ezaminu blokuje go w dalszej edukacji, zaprzepaszcza szanse na studia? POMYSLALES NAD TYM? bo co jak co, ale chyba w KAZDEJ szkole kazdy nauczyciel jezyka polskiego cisnie o te za przeproszeniem pieprzone lektury, ktore np w moim wypadku lataly mi kolo ykhm. zaraz ktos mi powie, ze to historia polski i inne smieci-bajery.. ALE NA MATURZE JEST, wiec sorry, ale tak samo matma powinna byc na wyzszym poziomie, mniej wiecej porownywalnym do poziomu polskiego dla matematykow.


idd, tak jak napisalem wyzej

to samo - a dlaczego ktos mialby uwalic POLSKI? bo TAK ?! bo ktos wymyslil, ze masz ZNAC LEKTURY i umiec opisac co AUTORZY mieli na mysli I O CO CHODZILO egzaminatorowi, ktory zadal konkretne pytanie odnosnie lektury? sorry, ale na aktualnej maturze z polaka musisz sie wbic w pieprzony arkusz odpowiedzi, taki jaki sobie wymyslil idiota egzaminator. a co do korzystania - GDZIE w zyciu skorzystam ze znajomosci lektur i umiejetnosci interpretacji wierszy/trenow/innych bzdetow? gdzie bede musial probowac sie wbic w arkusz odpowiedzi? o ortografii, etc nie mowie, bo akurat z tym to nikt nie powinien miec problemow

Cytat:

NSX pisze: (Post 702538)
idąc Twoim tropem rozumowania, powiedz mi po jasną cholerę mi dziesiątki książek i wierszy? Korzystasz z tego? Czytanie ze zrozumienie jeszcze jakoś przełknę, ale za cholerę nie ogarnę po co mam pisać wypracowania na temat jakiejś książki, która w moim życiu zmieniła tylko tyle, że się wkurwiałem bo baran, który nie umie podstaw gramatyki i ortografii przeczytał i ma lepsze oceny.

I tutaj dochodzi do tak pięknego wymysłu jakim jest KLUCZ ODPOWIEDZI
mam trafić w to, co tęgie humanistyczne głowy tego kraju, uważają co autor miał na myśli pisząc "o żesz kurwa ja pierdolę".

http://mainhg.demotywatory.pl/upload...y_maniekl2.jpg

to ja Ci xirios napiszę tak, że pracę prędzej zdobędziesz uprawiając sport niż czytając książki. Możesz być oczytana, ale pracodawca uzna, że jesteś leniwa i mało ambitna. Sport za to wyzwala chęć rywalizacji i ambicję.

Cytat:

Yoko pisze: (Post 702539)
nigdy w zyciu mi sie nie przydaly i watpie zeby to nastapilo i jakos nie potrafie sobie sobie przypomniec zadnego takiego przykladu (mam na mysli kawaly, ksiazke, reklamy), no ale ok pozostanmy przy tym ze sie pojawiaja

nad tym tez bym sie powaznie zastanowil, czy dziewczyna bedzie zachwycona rozmowa zarowno o sinusoidzie jak i o sienkiewiczu................... wybacz, ale wydaje mi sie, ze oba przyklady sa kompletnie nie trafione i jakos nie widze rozmowy z dziewczyna na takie tematy, predzej by mnie wysmiala ;]

tez nie kojarze zadnego przykladu

hm no ciekawostka, co nie zmienia faktu, ze to po prostu zalezy kto z czym wiaze sobie przyszlosc

podalem sam przyklad lektur, bo umiejetnosc wyslawiania sie, itp jest obowiazkiem kazdego powaznie myslacego czlowieka

///


++++ DOKLADNIE ! ile to wierszy szymborskiej sie przewinelo... bleh

teraz to wy sobie ze mnie jaja robicie, albo przynajmniej mi sie tak wydaje

czy wy myslicie ze to co napisalem nawiazywalo tylko i wylacznie do OBOWIAZKOWEJ matematyki?

nie to nawiazywalo rowniez do jezyka polskiego bo tez uwazam ze czytanie tych wszystkich lektur to jakas niestworzona bzdura - ja ich nigdy nie czytalem, wolalem ludluma czy kinga

reasumujac, chodzilo mi o to, ze skoro juz cos jest obowiazkowe to musi byc na takim poziomie, by ktos kto to zalicza i nie jest zainteresowany w danym przedmiocie go nie uwalil i mogl sie dalej ksztalcic w kierunku ktory uwaza za sluszny

a ze wy sie przyjebaliscie akurat do matmy ze jaka to latwa jest, to wzialem ja rowniez za przyklad, myslalem ze(przynajmniej dla mnie) jest to logiczne

ps. NSX jakbys szedl moim tropem rozumowania to zalapalbys o co mi chodzi amigo :D

ps2. nie mowie juz o tym ocenianiu j. polskiego z klucza bo dla mnie to juz po prostu o pomste do nieba wola, zeby wlasna interpretacja jezeli nie trafia w klucz odpowiedzi, zostala oceniana na 0, dla mnie jest to jakas paranoja

Pchla 06-05-2010 11:38

o lol, wiekszej bzdury dawno nie slyszalem Xirios ;p jesli lektury ci sie o wiele czesciej przewijaja w zyciu niz liczby, to dobra jestes ;p a przyklad rozmowy z dziewczyna o Sienkiewiczu miazdzy :D wiadomo, jest zapewne niewielki procent dziewczyn ktore chcialyby zebys im codziennie do snu recytowal wersy Pana Tadeusza, ale wiekszosc raczej podchodzi do tego w takim stylu jak ty podchodzisz do matmy "przeczytam streszczenie, bo w szkole wymagaja". Owszem, wstyd nie znac takich dzieł, ale nie mow mi ze nie byloby ci wstyd gdyby ktos cie spytal o podstawy trygonometrii (co to chociazby ta sinusoida), nie wspominajac juz o podstawowych dzialaniach matematycznych. Nie kwestionuje tego ze Polski jest najwazniejszy dla kazdego Polaka (mimo ze Twoje przyklady sa chybione), ale Matma wchodzi z tym przedmiotem w jeden pakiet pod wzgledem waznosci.

skyter 06-05-2010 11:47

Angol postawowy - 50minut, liczę na 90-100%, o 14 rozszerzony, tylko nie wiem po co mi to:D

Xirios 06-05-2010 12:27

Muszą mieć tam chyba... wujowe studia :p

Cytat:

NSX pisze: (Post 702538)
to ja Ci xirios napiszę tak, że pracę prędzej zdobędziesz uprawiając sport niż czytając książki. Możesz być oczytana, ale pracodawca uzna, że jesteś leniwa i mało ambitna. Sport za to wyzwala chęć rywalizacji i ambicję.

Zależy kto co oczekuje. Ja np. widzę w sporcie głównie formę odpoczynku - jak wracam z pracy, idę sobie pobiegać bądź na rower. Nie uprawiam sportu zawodowo, tylko raczej rekreacyjnie - bo nie cierpię właśnie rywalizacji :p A że ktoś ma lenia czy jest mało ambitny, wynika to z jego osobowości.

Cytat:

Pchla pisze:
o lol, wiekszej bzdury dawno nie slyszalem Xirios ;p jesli lektury ci sie o wiele czesciej przewijaja w zyciu niz liczby, to dobra jestes ;p

Nie pomyślałeś, że ktoś może chcieć zostać w przyszłości np. pisarzem bądź felietonistą? W tym przypadku bez znajomości języka polskiego, literatury krajowej i obcej nie da się obejść. Word może podać przykład synonimu, ale nie podsunie pomysłu węzła Gordyjskiego czy innego porównania. Liczby w życiu? Przeważnie jest to obliczanie wypłaty i tajmowanie zabawek w ut ;)
Reasumując: wszystko sprowadza się do tego, co zamierzasz w życiu robić. Dla jednych najważniejsza jest matma, dla innych polski, dla kolejnych biola czy wos.

Ale dobra już, wracajmy do matur :)

YouZacK 06-05-2010 12:39

imo matma jest warzniejsza od polaka i hoj

danel 06-05-2010 13:20

dajcie linka z odpowiedziami z angola jak juz sa ;> albo jak beda :p

OmegaEye 06-05-2010 13:24

powszechnosc matemtyki jest tak wielka, ze jej w ogole nie zauwazamy. Głownie dlatego poniewaz sluzy jako metoda, a nie przedmiot badan.

NSX 06-05-2010 13:39

Cytat:

Xirios pisze: (Post 702564)


Liczby w życiu? Przeważnie jest to obliczanie wypłaty i tajmowanie zabawek w ut ;)
Reasumując: wszystko sprowadza się do tego, co zamierzasz w życiu robić. Dla jednych najważniejsza jest matma, dla innych polski, dla kolejnych biola czy wos.

To będą Cię kantować na wypłacie jak nie umiesz sobie podatku odliczyć albo obliczyć ile % premii dostałaś :D

nie chce związać swojej przyszłości z językiem polskim. Czemu muszę go zdawać na maturze? Może dorzućmy już wszystko! Biologię (bo wstyd nie wiedzieć z czego zbudowany jest człowiek), historię (bo wstyd nie znać historii Polski), geografię (bo wstyd nie znać najważniejszych miast naszego kraju) i wiele innych... Może w ogóle niech zamienią maturę na egzaminy wstępne na uczelnie? To dopiero rewolucja! :D

ps. texet masz spaczony sposób myślenia bo nie zrozumiałem :D

FurY 06-05-2010 13:44

Ale whine wtf :F

Tu się muszę zgodzić z texetem. Uczenie się niepotrzebnych przedmiotów, po to, by tylko zaliczyć tą maturę jest bezsensem. Matematyka rozwija myślenie - ok. Czytanie książek zwiększa zasób słownictwa, wrażliwość oraz ogólną wiedzę o rzeczach mniej, bardziej ważnych i gówno wartych. WF ma na celu nie dopuścić do tego, byśmy stali się zasranymi spaślakami, którzy kwiczą jak astmatyk po wejściu na pierwsze piętro. Biologia - dla jasia dobre, żeby wiedział jak puknąć Małgosie. I tak można z każdym przedmiotem. Tylko na cholere z tego wszystkiego matura? Może z WFu za pare lat wpierdolą, żeby nie było, że ktoś w MC Donaldzie zasłabnie, bo tempo będzie za duże.

Matma, której potrzebuje np humanista kończy się w gimnazjum, a w tej szkole również jest egzamin z części matematycznej, więc w tym momencie obowiązek zdawania tego przedmiotu na maturze powinien być zniesiony, egen. Ja nigdy nie lubiłem maty, ale jakoś te 3 zawsze miałem i zwisało mi to. Gdybym miał pisać w tym roku maturę to zdałbym, z tym, że są ludzie tak oporni na wiedzę w tym zakresie, że za chińskiego boga mu nie przetłumaczysz, a wkuć może tylko na egzamin, tylko po co? Taki koleś, który obkuje się powiedzmy na te 80%, wiedząc, że jest dupa blada u niego z matą, nie będzie się pchał na studia, gdzie jest ona potrzebna. A jeśli jest na tyle głupi, by to zrobić, to odpadnie w pierwszym/drugim semestrze na polibudzie.

Czytanie ze zrozumieniem natomiast potrzebne jest zawsze i wszędzie, dlatego matura z polskiego jest jaka jest. Interpretacja wierszy i inne bajki również uważam za bezsens, bo taka wiedza może być potrzebna jedynie do zaszpanowania przed ziomkami z blokowiska (zakładając, że taka osoba nie kształci się w kierunku humanistycznym ofc), a pochwalić można się róznymi rzeczami i wiedzą z różnych dziedzin. Powiedz dobremu mechanikowi samochodowemu, żeby Ci powiedział o co chodzi w trenie X albo w innym ciekawym wierszu. Zapewne większość z nich pomyśli 'śrubokręt?'. I na uj im to? Jak przez całe życie grzebią przy autach, zarabiają na siebie i pomagają innym ludziom naprawiając im auta (zakładając, że mechanik nie leci w ciula, inna kwestia).

Idąc takim tokiem myślenia, każdy powinien pisać maturę z każdego przedmiotu wykładanego w szkole średniej. Bo przecież tumanem być nie można.

plzdie.

Carlos 06-05-2010 13:45

Cytat:

Pchla pisze: (Post 702557)
Owszem, wstyd nie znac takich dzieł

Yyyy nie, ja tam żadnego wstydu nie odczuwam z tego powodu :F

consequenc[e] 06-05-2010 13:46

FurY - w taki właśnie sposób działa szkolnictwo np. w USA (uczą podstaw - a później tego, co będzie potrzebne w życiu).

A wiesz czemu? Tumanami łatwiej rządzić.

Xirios 06-05-2010 13:46

Cytat:

NSX pisze: (Post 702583)
To będą Cię kantować na wypłacie jak nie umiesz sobie podatku odliczyć albo obliczyć ile % premii dostałaś :D

Nie kantują, jest spoko. Zwrot podatku co roku otrzymuję, jak należy. Wiadomo, że w każdej pracy trzeba pilnować swego, bo ludzie oszukują jak się da ;) Co do pitów, itp., to teraz nawet rozdają ludziom programy na ulicach, jak w przypadku Metro niedawno, więc każdy i z tym może sobie łatwo poradzić.

-kosik- 06-05-2010 14:17

A ja się cieszę, że mamy obowiązkową maturę z matematyki. Uważam, że taki banalny poziom jaki prezentowała(na zdanie wystarczy 30%) każdy powinien zdać. Jeśli tego nawet nie potrafi niech skończy edukację a nie idzie na studia bo to są same podstawy, żadna matematyka wyższa. Ja też zdawałem matematykę (podstawy i rozszerzenie) w toku nowej matury ale z własnego wyboru. Choć nie jestem humanistą - polski również musiałem zdawać mimo, że nigdy mnie nie interesowały dzieła literackie, które były obowiązkowymi lekturami. I szczerze mówiąc przeczytałem w toku całego nauczania jedynie kilka z nich. A mimo to na maturze oczekiwano ode mnie znajomości wszystkich :) Ale myśląc logicznie nie znając praktycznie żadnych lektur zdałem polski bardzo dobrze. Bo zrozumcie, żeby zdać przynajmniej podstawową maturę z polskiego czy matematyki nie musicie być ani humanistami ani ścisłowcami. Ich ważność jest wg mnie podobna. Choć skłaniałbym się ku twierdzeniu, że matematyka mimo wszystko bardziej przydaje się w życiu. Mnie na przykład znajomość literatury nijak nie jest potrzebna a w rozmowach z kobietami. Jest wiele ciekawszych tematów. Chyba że umawiacie się z filologicznym nerdem :) ( choć są wyjątki potwierdzające regułę). Więc drogi uczniu szkoły średniej, jeżeli nie potrafisz zdać tak mega ciężkiej obowiązkowej matury z matematyki to czas na branie się za łopatę czy inne narzędzie do pracy fizycznej. Nie wszyscy muszą być mega super specjalistami i siedzieć przy biurkach. Skoro język polski jest obowiązkowy i znajomość lektur to matematyka powinna być tym bardziej obowiązkowa.

Kyo 06-05-2010 14:26

Cytat:

-kosik- pisze: (Post 702599)
Mnie na przykład znajomość literatury nijak nie jest potrzebna a w rozmowach z kobietami. Jest wiele ciekawszych tematów.

Owszem, ja zwyklem liczyc z obiektem zainteresowan calki na pierwszej randce :D

Sveg 06-05-2010 14:53

najlepiej byłoby przeformować szkolnictwo na wzór amerykańskiego. Ciemna masa nie udawałaby przynajmniej mądrych mając nic nieznaczący papierek-dyplom w ręce i szeroką, ale podstawową wiedzę, która w niczym się nie przydaje.

Pchla 06-05-2010 15:12

Carlos, ja tez juz mam zaniki pamieci co do Pana Tadka, ale mowie o ogolnym sensie edukacji polskiego i matmy. Tak jak czytanie ze zrozumieniem jest potrzebne tak tez liczenie jest na porzadku dziennym. Jedno z drugim lezy na tej samej plaszczyznie waznosci. Takze znoszenie matmy do poziomu gimnazjum jest co najmniej nie na miejscu. Oczywiscie nie zaprzeczam, ze edukacja w naszym kraju powinna zupelnie inaczej wygladac, ale skoro juz taka mamy to trzeba jakos sie do niej odniesc i jasno stwierdzic, ze matma nawet heniowi kopiacemu rowy przyda sie tak jak i polski.

Xirios ty to piszesz jak artystka, ja o jednym a ty w zamian zupelnie o czym innym ;p

panda 06-05-2010 15:15

Przede wszystkim, matematyka ma uczyć logicznego myślenia, sprawnego kojarzenia faktów, abstrakcyjnego myślenia - czyli rozwijania konkretnej półkuli mózgu. To pierdzielenie każdej ze stron, że "ta druga" jest niepotrzebna to sieczka w mózgu, głupi stereotyp powtarzany przez ludzi na takim a nie innym poziomie. Sam fakt, że masz przeczytać jakąś lekturę tylko dlatego że musisz, niczego Cie nie nauczy. Tak samo liczenie pierdół z matmy. Powodem takiego traktowania jest oczywiście nasz wspaniały system szkolnictwa. Przestańcie w końcu się spinać, że liczenie całek, przeczytanie wszystkich dzieł Mickiewicza się Wam w życiu nie przyda - przyda się, ale niekoniecznie znajomość bezpośrednia - bo człowiek ucząc się rozwija INTELIGENCJIĘ i zdolność myślenia - na które to rzeczy każdy rząd patrzy ze strachem ;)

Co roku jest ta sama dyskusja, i co roku niczego nie wnosi, bo jak ktoś nie chce - to nie zrozumie dlaczego jest tak, a nie inaczej. Jeżeli nadal uparcie stoi przy swoim - jego sprawa, niech żyje w swoim światu, miliardy ludzi tak żyją i im to nie przeszkadza - także nie uczcie się jeżeli nie chcecie, możecie osiągnąć sukces w dowolnym zawodzie i gdziekolwiek, jeżeli się do tego przyłożycie. pozdro :D

FurY 06-05-2010 15:56

Cytat:

consequenc[e] pisze: (Post 702588)
FurY - w taki właśnie sposób działa szkolnictwo np. w USA (uczą podstaw - a później tego, co będzie potrzebne w życiu).

A wiesz czemu? Tumanami łatwiej rządzić.

Rozumiem Twój punkt widzenia i popieram go (po cześci). Jak już wyżej wspomniałem są rezczy, których Jan Kowalski nigdy nie będzie UMIAŁ/ROZUMIAŁ. Może ewentualnie wykuć na blachę. Tylko później w życiu, będąc tym samym kowalskim, który kuł dniami i nocami, żeby zdać tą nieszczęsną maturę i dostać się na wymarzone studia, nie będzie jej umiał. Co z tego, że na sprawdzianie dostanie 3 (a daj mu 5), jak gówno z tego rozumie. Nikt mi nie wmówi, że w ten sposób Kowalski uczy się logicznego myślenia, bo WYDAJE MI SIĘ, że to nie prawda. No bo jak coś czego za chuj nie rozumiem, coś, co śni mi się w koszmarach nocnych, co ledwo zaliczyłem na maturze, może mnie rozwijać?

Przytoczę krótką anegdotkę, którą opowiedział mi wykładowca. Miał niegdyś studenta na medycynie, którego rodzice byli bardzo 'ambitni' (czytaj - synusiu, będziesz lekarzem!). Jemu to totalnie nie siedziało. Student ów był ponoć niesamowicie inteligentną i oczytaną osobą, ale to nie była jego dziedzina. No i co? Po 5 latach obronił magisterke, tak jak chcieli rodzice, a on poszedł na filologię, i teraz jest lektorem.

Już widzę komentarze typu 'co Ty porównujesz studia do matematyki z poziomu szkoły średniej?'. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że gdy coś kogoś nie rusza, sprawia mu problem (każdy wie ocb) to on się tego NIE NAUCZY. Wykuje na blachę, tylko po kiego grzyba później taki magister, który uczył się na siłę? Metoda ZZZZ (rownież każdy powinien wiedzieć o co chodzi, zwłaszcza studenci).

Poza tym, abstrahując od tematu samej nauki, nawiążę do w/w debili. Tacy ludzie byli, są i będą, tego nie zmieni nic, żadna nauka. Jednakowoż skoro już są, to i tak przynoszą jakiś pożytek (podatek, jeśli pracujący, a wbrew pozorom niemało debili pracuje, przynajmniej u mnie w mieście ;p).

Dobra wiem, jestem jebniety.

Ide sie pouczyć biochemii :D

Abadon1 06-05-2010 17:29

ktos z forum zdawał teraz mature ??

danel 06-05-2010 17:35

ta :P btw, ma ktos strone gdzie jest klucz czy cos do tego wypracowania? czy nie ma jeszcze danego

cordis 06-05-2010 19:21

wykrakałem poziom :/

danel 06-05-2010 19:56

Cytat:

cordis pisze: (Post 702651)
wykrakałem poziom :/

czyli jaki?

sth 06-05-2010 20:09

ma ktos skany arkusza z ang rozsz? : D

skyter 06-05-2010 20:25

Nie mam, ale z podstawy z powodu mojej ślepoty mam 2błędy ;/ A rozszerzenie - przesrane 2zadania, ale liczę na 70-80%

needmoney 06-05-2010 22:26

Kierwoja, ten roz ang to troszkie trudny.
Na wypracowaniu, wybrałem temat 3 o jakimś typie co uratował kogoś tam.
To napisałem z 400 słów, a babka co pilnowała z barbosa to co chwile sie na mnie patrzyła bo kląłem jak szewc. Co 3 zdanie skreślałem żeby mieć 290 :D:D:D:D:D:D:D:D:D

skyter 06-05-2010 23:11

Ja wziąłem temat z imprezami sportowymi :P Opisałem euro 2012 :D

necro 07-05-2010 00:29

Ja ogólnie skwituje to tak:
Nie uczcie się matmy.Nie uczcie się fizyki.Nie uczcie się w ogóle przedmiotów ścisłych BO TO BEZ SĘSU.

NIE STUDIUJCIE KIERUNKÓW ŚCISŁYCH!!!!!!!!!!!!!!


dzięki wam w przyszłości będę miał więcej możliwości pracy :)

texet 07-05-2010 00:40

Cytat:

necro pisze: (Post 702706)
Ja ogólnie skwituje to tak:
Nie uczcie się matmy.Nie uczcie się fizyki.Nie uczcie się w ogóle przedmiotów ścisłych BO TO BEZ SĘSU.

nie sONdze

necro 07-05-2010 01:02

Cytat:

texet pisze: (Post 702710)
nie sONdze

BÓJASH W OBŁOKAH :D :D


/texet - wiesz....."SĘSU" <---- jasiu śmietana ownedż :P - chyba nie myślisz, że nie wiem jak się to pisze ;p

m1hu* 07-05-2010 16:48

Pannooowie co dzisiaj pisaliscie ?;D


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 08:42.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.