![]() |
no z 15 lat temu to w LO trzeba bylo 2x wiecej wiedziec na ta sama ocene co w technikum - roznica byla : >
to na pewno od 1999 roku a wiec gimnazjum wszystko sie znacznie pozmienialo |
Cytat:
|
w Kraku było normalnie : >
|
Cytat:
Od osoby , która jest pretendentem do "noszenia" mgr przed nazwiskiem i która od 12 lat uczy się matematyki powinno wymagać się troszkę więcej niż obliczenia 30% ze 180, czy podstawienia podanej liczby pod niewiadomą x. |
Cytat:
Mam kumpla, oddana praca, wszystko gotowe....a nie ma matematyki zdanej i nie mógł się bronić =D Skreślili go, musiał pisać o reaktywacje, musi zdać matme w przyszłym sem i dopiero za rok może się bronić xDDD |
Studia maja swoj urok w postaci takich historii :D Co jak co, moze i matma byla zbyt banalna, aczkolwiek i tak dobrze ze wrocila chociaz w takiej postaci - w koncu chcac nie chcac pewne podstawy trzeba znac. Nie wspominajac juz ze matma byla, jest i bedzie podstawowym przedmiotem tuz obok polskiego, ktora choc w malym stopniu powinien ogarniac kazdy umysl humanistyczny.
a tu taki bonusik z zycia studenta, przypadek w ktorym osobiscie mialem przyjemnosc brac udzial (moze ktos jeszcze nie widzial ;p) - uwazajcie w przyszlosci na swoje indeksy maturzysci ;D http://www.virango.pl/files/images/i...ki.preview.jpg |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
I tutaj dochodzi do tak pięknego wymysłu jakim jest KLUCZ ODPOWIEDZI mam trafić w to, co tęgie humanistyczne głowy tego kraju, uważają co autor miał na myśli pisząc "o żesz kurwa ja pierdolę". http://mainhg.demotywatory.pl/upload...y_maniekl2.jpg to ja Ci xirios napiszę tak, że pracę prędzej zdobędziesz uprawiając sport niż czytając książki. Możesz być oczytana, ale pracodawca uzna, że jesteś leniwa i mało ambitna. Sport za to wyzwala chęć rywalizacji i ambicję. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
/// Cytat:
++++ DOKLADNIE ! ile to wierszy szymborskiej sie przewinelo... bleh |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
czy wy myslicie ze to co napisalem nawiazywalo tylko i wylacznie do OBOWIAZKOWEJ matematyki? nie to nawiazywalo rowniez do jezyka polskiego bo tez uwazam ze czytanie tych wszystkich lektur to jakas niestworzona bzdura - ja ich nigdy nie czytalem, wolalem ludluma czy kinga reasumujac, chodzilo mi o to, ze skoro juz cos jest obowiazkowe to musi byc na takim poziomie, by ktos kto to zalicza i nie jest zainteresowany w danym przedmiocie go nie uwalil i mogl sie dalej ksztalcic w kierunku ktory uwaza za sluszny a ze wy sie przyjebaliscie akurat do matmy ze jaka to latwa jest, to wzialem ja rowniez za przyklad, myslalem ze(przynajmniej dla mnie) jest to logiczne ps. NSX jakbys szedl moim tropem rozumowania to zalapalbys o co mi chodzi amigo :D ps2. nie mowie juz o tym ocenianiu j. polskiego z klucza bo dla mnie to juz po prostu o pomste do nieba wola, zeby wlasna interpretacja jezeli nie trafia w klucz odpowiedzi, zostala oceniana na 0, dla mnie jest to jakas paranoja |
o lol, wiekszej bzdury dawno nie slyszalem Xirios ;p jesli lektury ci sie o wiele czesciej przewijaja w zyciu niz liczby, to dobra jestes ;p a przyklad rozmowy z dziewczyna o Sienkiewiczu miazdzy :D wiadomo, jest zapewne niewielki procent dziewczyn ktore chcialyby zebys im codziennie do snu recytowal wersy Pana Tadeusza, ale wiekszosc raczej podchodzi do tego w takim stylu jak ty podchodzisz do matmy "przeczytam streszczenie, bo w szkole wymagaja". Owszem, wstyd nie znac takich dzieł, ale nie mow mi ze nie byloby ci wstyd gdyby ktos cie spytal o podstawy trygonometrii (co to chociazby ta sinusoida), nie wspominajac juz o podstawowych dzialaniach matematycznych. Nie kwestionuje tego ze Polski jest najwazniejszy dla kazdego Polaka (mimo ze Twoje przyklady sa chybione), ale Matma wchodzi z tym przedmiotem w jeden pakiet pod wzgledem waznosci.
|
Angol postawowy - 50minut, liczę na 90-100%, o 14 rozszerzony, tylko nie wiem po co mi to:D
|
Muszą mieć tam chyba... wujowe studia :p
Cytat:
Cytat:
Reasumując: wszystko sprowadza się do tego, co zamierzasz w życiu robić. Dla jednych najważniejsza jest matma, dla innych polski, dla kolejnych biola czy wos. Ale dobra już, wracajmy do matur :) |
imo matma jest warzniejsza od polaka i hoj
|
dajcie linka z odpowiedziami z angola jak juz sa ;> albo jak beda :p
|
powszechnosc matemtyki jest tak wielka, ze jej w ogole nie zauwazamy. Głownie dlatego poniewaz sluzy jako metoda, a nie przedmiot badan.
|
Cytat:
nie chce związać swojej przyszłości z językiem polskim. Czemu muszę go zdawać na maturze? Może dorzućmy już wszystko! Biologię (bo wstyd nie wiedzieć z czego zbudowany jest człowiek), historię (bo wstyd nie znać historii Polski), geografię (bo wstyd nie znać najważniejszych miast naszego kraju) i wiele innych... Może w ogóle niech zamienią maturę na egzaminy wstępne na uczelnie? To dopiero rewolucja! :D ps. texet masz spaczony sposób myślenia bo nie zrozumiałem :D |
Ale whine wtf :F
Tu się muszę zgodzić z texetem. Uczenie się niepotrzebnych przedmiotów, po to, by tylko zaliczyć tą maturę jest bezsensem. Matematyka rozwija myślenie - ok. Czytanie książek zwiększa zasób słownictwa, wrażliwość oraz ogólną wiedzę o rzeczach mniej, bardziej ważnych i gówno wartych. WF ma na celu nie dopuścić do tego, byśmy stali się zasranymi spaślakami, którzy kwiczą jak astmatyk po wejściu na pierwsze piętro. Biologia - dla jasia dobre, żeby wiedział jak puknąć Małgosie. I tak można z każdym przedmiotem. Tylko na cholere z tego wszystkiego matura? Może z WFu za pare lat wpierdolą, żeby nie było, że ktoś w MC Donaldzie zasłabnie, bo tempo będzie za duże. Matma, której potrzebuje np humanista kończy się w gimnazjum, a w tej szkole również jest egzamin z części matematycznej, więc w tym momencie obowiązek zdawania tego przedmiotu na maturze powinien być zniesiony, egen. Ja nigdy nie lubiłem maty, ale jakoś te 3 zawsze miałem i zwisało mi to. Gdybym miał pisać w tym roku maturę to zdałbym, z tym, że są ludzie tak oporni na wiedzę w tym zakresie, że za chińskiego boga mu nie przetłumaczysz, a wkuć może tylko na egzamin, tylko po co? Taki koleś, który obkuje się powiedzmy na te 80%, wiedząc, że jest dupa blada u niego z matą, nie będzie się pchał na studia, gdzie jest ona potrzebna. A jeśli jest na tyle głupi, by to zrobić, to odpadnie w pierwszym/drugim semestrze na polibudzie. Czytanie ze zrozumieniem natomiast potrzebne jest zawsze i wszędzie, dlatego matura z polskiego jest jaka jest. Interpretacja wierszy i inne bajki również uważam za bezsens, bo taka wiedza może być potrzebna jedynie do zaszpanowania przed ziomkami z blokowiska (zakładając, że taka osoba nie kształci się w kierunku humanistycznym ofc), a pochwalić można się róznymi rzeczami i wiedzą z różnych dziedzin. Powiedz dobremu mechanikowi samochodowemu, żeby Ci powiedział o co chodzi w trenie X albo w innym ciekawym wierszu. Zapewne większość z nich pomyśli 'śrubokręt?'. I na uj im to? Jak przez całe życie grzebią przy autach, zarabiają na siebie i pomagają innym ludziom naprawiając im auta (zakładając, że mechanik nie leci w ciula, inna kwestia). Idąc takim tokiem myślenia, każdy powinien pisać maturę z każdego przedmiotu wykładanego w szkole średniej. Bo przecież tumanem być nie można. plzdie. |
Cytat:
|
FurY - w taki właśnie sposób działa szkolnictwo np. w USA (uczą podstaw - a później tego, co będzie potrzebne w życiu).
A wiesz czemu? Tumanami łatwiej rządzić. |
Cytat:
|
A ja się cieszę, że mamy obowiązkową maturę z matematyki. Uważam, że taki banalny poziom jaki prezentowała(na zdanie wystarczy 30%) każdy powinien zdać. Jeśli tego nawet nie potrafi niech skończy edukację a nie idzie na studia bo to są same podstawy, żadna matematyka wyższa. Ja też zdawałem matematykę (podstawy i rozszerzenie) w toku nowej matury ale z własnego wyboru. Choć nie jestem humanistą - polski również musiałem zdawać mimo, że nigdy mnie nie interesowały dzieła literackie, które były obowiązkowymi lekturami. I szczerze mówiąc przeczytałem w toku całego nauczania jedynie kilka z nich. A mimo to na maturze oczekiwano ode mnie znajomości wszystkich :) Ale myśląc logicznie nie znając praktycznie żadnych lektur zdałem polski bardzo dobrze. Bo zrozumcie, żeby zdać przynajmniej podstawową maturę z polskiego czy matematyki nie musicie być ani humanistami ani ścisłowcami. Ich ważność jest wg mnie podobna. Choć skłaniałbym się ku twierdzeniu, że matematyka mimo wszystko bardziej przydaje się w życiu. Mnie na przykład znajomość literatury nijak nie jest potrzebna a w rozmowach z kobietami. Jest wiele ciekawszych tematów. Chyba że umawiacie się z filologicznym nerdem :) ( choć są wyjątki potwierdzające regułę). Więc drogi uczniu szkoły średniej, jeżeli nie potrafisz zdać tak mega ciężkiej obowiązkowej matury z matematyki to czas na branie się za łopatę czy inne narzędzie do pracy fizycznej. Nie wszyscy muszą być mega super specjalistami i siedzieć przy biurkach. Skoro język polski jest obowiązkowy i znajomość lektur to matematyka powinna być tym bardziej obowiązkowa.
|
Cytat:
|
najlepiej byłoby przeformować szkolnictwo na wzór amerykańskiego. Ciemna masa nie udawałaby przynajmniej mądrych mając nic nieznaczący papierek-dyplom w ręce i szeroką, ale podstawową wiedzę, która w niczym się nie przydaje.
|
Carlos, ja tez juz mam zaniki pamieci co do Pana Tadka, ale mowie o ogolnym sensie edukacji polskiego i matmy. Tak jak czytanie ze zrozumieniem jest potrzebne tak tez liczenie jest na porzadku dziennym. Jedno z drugim lezy na tej samej plaszczyznie waznosci. Takze znoszenie matmy do poziomu gimnazjum jest co najmniej nie na miejscu. Oczywiscie nie zaprzeczam, ze edukacja w naszym kraju powinna zupelnie inaczej wygladac, ale skoro juz taka mamy to trzeba jakos sie do niej odniesc i jasno stwierdzic, ze matma nawet heniowi kopiacemu rowy przyda sie tak jak i polski.
Xirios ty to piszesz jak artystka, ja o jednym a ty w zamian zupelnie o czym innym ;p |
Przede wszystkim, matematyka ma uczyć logicznego myślenia, sprawnego kojarzenia faktów, abstrakcyjnego myślenia - czyli rozwijania konkretnej półkuli mózgu. To pierdzielenie każdej ze stron, że "ta druga" jest niepotrzebna to sieczka w mózgu, głupi stereotyp powtarzany przez ludzi na takim a nie innym poziomie. Sam fakt, że masz przeczytać jakąś lekturę tylko dlatego że musisz, niczego Cie nie nauczy. Tak samo liczenie pierdół z matmy. Powodem takiego traktowania jest oczywiście nasz wspaniały system szkolnictwa. Przestańcie w końcu się spinać, że liczenie całek, przeczytanie wszystkich dzieł Mickiewicza się Wam w życiu nie przyda - przyda się, ale niekoniecznie znajomość bezpośrednia - bo człowiek ucząc się rozwija INTELIGENCJIĘ i zdolność myślenia - na które to rzeczy każdy rząd patrzy ze strachem ;)
Co roku jest ta sama dyskusja, i co roku niczego nie wnosi, bo jak ktoś nie chce - to nie zrozumie dlaczego jest tak, a nie inaczej. Jeżeli nadal uparcie stoi przy swoim - jego sprawa, niech żyje w swoim światu, miliardy ludzi tak żyją i im to nie przeszkadza - także nie uczcie się jeżeli nie chcecie, możecie osiągnąć sukces w dowolnym zawodzie i gdziekolwiek, jeżeli się do tego przyłożycie. pozdro :D |
Cytat:
Przytoczę krótką anegdotkę, którą opowiedział mi wykładowca. Miał niegdyś studenta na medycynie, którego rodzice byli bardzo 'ambitni' (czytaj - synusiu, będziesz lekarzem!). Jemu to totalnie nie siedziało. Student ów był ponoć niesamowicie inteligentną i oczytaną osobą, ale to nie była jego dziedzina. No i co? Po 5 latach obronił magisterke, tak jak chcieli rodzice, a on poszedł na filologię, i teraz jest lektorem. Już widzę komentarze typu 'co Ty porównujesz studia do matematyki z poziomu szkoły średniej?'. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że gdy coś kogoś nie rusza, sprawia mu problem (każdy wie ocb) to on się tego NIE NAUCZY. Wykuje na blachę, tylko po kiego grzyba później taki magister, który uczył się na siłę? Metoda ZZZZ (rownież każdy powinien wiedzieć o co chodzi, zwłaszcza studenci). Poza tym, abstrahując od tematu samej nauki, nawiążę do w/w debili. Tacy ludzie byli, są i będą, tego nie zmieni nic, żadna nauka. Jednakowoż skoro już są, to i tak przynoszą jakiś pożytek (podatek, jeśli pracujący, a wbrew pozorom niemało debili pracuje, przynajmniej u mnie w mieście ;p). Dobra wiem, jestem jebniety. Ide sie pouczyć biochemii :D |
ktos z forum zdawał teraz mature ??
|
ta :P btw, ma ktos strone gdzie jest klucz czy cos do tego wypracowania? czy nie ma jeszcze danego
|
wykrakałem poziom :/
|
Cytat:
|
ma ktos skany arkusza z ang rozsz? : D
|
Nie mam, ale z podstawy z powodu mojej ślepoty mam 2błędy ;/ A rozszerzenie - przesrane 2zadania, ale liczę na 70-80%
|
Kierwoja, ten roz ang to troszkie trudny.
Na wypracowaniu, wybrałem temat 3 o jakimś typie co uratował kogoś tam. To napisałem z 400 słów, a babka co pilnowała z barbosa to co chwile sie na mnie patrzyła bo kląłem jak szewc. Co 3 zdanie skreślałem żeby mieć 290 :D:D:D:D:D:D:D:D:D |
Ja wziąłem temat z imprezami sportowymi :P Opisałem euro 2012 :D
|
Ja ogólnie skwituje to tak:
Nie uczcie się matmy.Nie uczcie się fizyki.Nie uczcie się w ogóle przedmiotów ścisłych BO TO BEZ SĘSU. NIE STUDIUJCIE KIERUNKÓW ŚCISŁYCH!!!!!!!!!!!!!! dzięki wam w przyszłości będę miał więcej możliwości pracy :) |
Cytat:
|
Cytat:
/texet - wiesz....."SĘSU" <---- jasiu śmietana ownedż :P - chyba nie myślisz, że nie wiem jak się to pisze ;p |
Pannooowie co dzisiaj pisaliscie ?;D
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 08:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.