unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   Polak narzeka... (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=40495)

stanik 22-02-2010 01:14

Cytat:

necro pisze: (Post 693627)
Ja mam pomysł na biznes i to dosyć dochodowy, w dziedzinie produkcji, jest tylko problem.....z kapitałem.Żeby ruszyć potrzeba by mi ze 100-150 tysięcy kapitału, a niestety nie jestem osobą przedsiębiorczą, nie wiem skąd takie pieniądze dorwać, mogę jedynie trzymać dziedzinę technologii, wykonawstwa i projektowania.I co z takim fantem zrobić? Interes bardzo dobry, dwóch kumpli powiedziało, że może mi pomagać, problem w tym, że oni również są od "wykonania" tego.Niby oferują, pomagają w tworzeniu własnych biznesów, problem polega na tym, że abym JA ruszył, potrzebuje nieco większego kapitału niż to symboliczne 20 tysięcy........które starczy co najmniej na waciki.....

Biznesplan jako taki mam, pomysł mam, lokalizację....zlokalizowałem xD, maszyny do kupienia...znalazłem......tylko kurde tych pieniędzy na to brakuje.

Ale w tym momencie do kogo masz pretensje, ze nie posiadasz takiego kapitalu? Do panstwa, do politykow, do ludzi? Nie mozesz miec pretensji w tej kwestii do nikogo, jedynie mozesz zalowac ze nie posiadasz wlasnych srodkow lub zamożnych rodzicow\rodziny - taka prawda. Jest wiele osob, ktorzy posiadaja mase pomyslow, ale zawsze brakuje kapitalu, bo wlasnie najczesciej tak bywa i tu wlasnie pojawia sie pewna bariera. Jedni potrafia ja przeskoczyc - sa w stanie zorganizować(rzetelnie pracowac i odkladac, etc.) lub zaryzkowac(kredyt, pozyczka) i zdobyc odpowiednia ilosc kapitalu, dla drugich - pozostanie to tylko marzenie. Jezeli wychodzisz z zalozenia, ze kazdy mlody czlowiek z odpowiednim pomyslem, biznesplanem powinnien miec mozliwosc rozkrecenia wlasnej dzialalnosci - to jestes w bledzie, bo na rynku bylaby taka konkurencja, ze podaz, przeskoczylaby popyt 100x i wlasny BIZNES bys musial zamykac po paru miesiacach. Moral z tego taki, ze niekazdy moze i potrafi sie wybic. Z wlasnej autopsji, wiem jak to po czesci wyglada, bo juz za nim sie urodzilem ojciec prowadzil wlasny interes, jest to stosunkowo niewielka firma, ale jak na miasto 50tys. wystarcza do 'normalnego' zycia, przynajmniej ja nie mam na co narzekac - jem, studiuje 150km od domu, wynajmuje pokoj, podobnie moja siostra. I moge powiedziec, ze mialbym jeszcze bardziej dostatne zycie, gdyby moj tata posiadal KAPITAL. Do wszystkiego doszedl sam, w dzisiejszych czasach mozesz chociaz dostac te 20 tys. a jak sie postarasz i odpowiednio zakrecisz, nawet o wiele wiele wiecej, kiedys tego nie bylo. Z opowiadan wiem, ze czasy byly inne - to fakt, ale jeszcze bardziej trzeba bylo sie nazapier*** na tranzytach, zjechac cala europe wzdluz i wszerz, zeby zarobic i odlozyc pieniadze, ktore nastepnie mozna bylo zainwestowac. Otworzyc wlasna dzialalnosc to pierwsza sprawa, a nie splajtowac i zarabiac to druga. Tymbardziej, ze konkurencja nie spi, gdzie nie spojrzysz powstaje nowy market, centrum handlowe, wiem co mowie - kiedys ojciec zatrudnial ok. 20 pracownikow, teraz pracuje niecala polowa, albo tniesz koszta i starasz sie przetrzymac chwilowy dolek, albo idziesz na dno i zostajesz bankrutem. W tym momencie starszy ze wspolnikiem, tez walcza z dylematem czy wylozyc troche wlasnych pieniedzy + zaciagnac kredyt i postawic nowa inwestycje, czy nie. Pozyczyc jest latwo, tylko pytanie czy inwestycja wypali i bedzie z czego zwrocic, czy przyjdzie komornik, sprzeda wszystko za smieszne pieniadze i zostaniesz golasem. Dlatego, to nie jest do konca tak jak myslisz - masz pieniadze, pomysl i zostajesz bogaczem ;) Bylo setki,tysiace ludzi, ktorzy wspinali sie na wyżyny, mieli kolosalne pieniadze, a w tym momencie ledwo zipią i nie sa w stanie utrzymac rodziny.

sth 22-02-2010 01:19

temat idealny po 7 kolejce, no jak sie patrzy :D

buba 22-02-2010 02:20

tak stanik, masz pieniadze - zostajesz bogaczem, a jak nie masz pieniedzy? dostaniesz dofinansowanie 10 tys i co z nimi zrobisz? mozna zaczac od naprawde czegos miniminimini i powoli, powoli sie rozkrecac, jak masz leb to moze cos ci sie uda, ale nie mowimy w tym temacie raczej o tym co zrobic zeby za 20 lat miec hajs, tylko o sytuacji ktora jest tu i teraz.
teraz jest ciezej sie z czyms wybic, firm kazdego rodzaju jest od cholery, kiedys bylo ich mniej - bylo latwiej otworzyc cos o czym wiedziales na 99 % , ze sie uda, teraz otwierasz cos swojego, mniejszego lub wiekszego i nie masz az takiej pewnosci, bo konkurencja jest ogromna.
chociaz jak dobrze zbada sie rynek pracy i ogarnie co gdzie i jak i gdzie sie cos moze oplacic otworzyc, to szanse sa mysle jeszcze w miare, ALE tak czy siak na wszystko trzeba miec hajs operacyjny, a mniej wiecej w naszym wieku nie ma opcji zebys mial tyle kasy odlozonej, wiec nie oszukujmy sie - albo bogaci starzy, albo ryzyk i pozyczka, oczywiscie o ile ja dostaniesz :D a zeby dostac taka pozyczke wystarczajaca na rozkrecenie czegokolwiek tez nie jest latwo, dluga droga
dales przyklad swojego taty i spoko, a mozesz podac jakis dobry przyklad kogos ze swoich rowiesnikow? bo temat naszych rodzicow to zupelnie inna bajka :p

necro 22-02-2010 02:58

Cytat:

stanik pisze: (Post 693702)
.....


Może od początku : Nie mam do nikogo pretensji :D I nie tłumacz mi takich oczywistych rzeczy....

/co do rówieśników znam/słyszałem o paru przypadkach.Są to zwykle małe firemki usługowe, a na usługach jest się ciężko wybić, na produkcji troszkę łatwiej, ale trzeba o wiele więcej kasy zainwestować, jest większe ryzyko, poza tym mimo że konkurencja mniejsza, to jednak jest i też nie mała.A ja mówię tu o produkcji.

smakosz.from.pl 22-02-2010 08:34

http://www.sfora.pl/Polacy-umieraja-...zarobic-a17378
szczere komentarze :)

stanik 22-02-2010 17:04

jesli chodzi o rowiesnikow +-, przykladow jest na prawde malo, choc osobiscie znam pare, jeden z nich moge podac ;) pracowalem w wakacje w pizzeri, rozwozac pizze, wlasnym samochodem, wlasne paliwo, itd itd. Na pierwszy rzut oka, praca wydaje sie smieszna i w ogole nierentowna, ale patrzac z perspektywy czasu, za 14 dni pracy w miesiacu od godz. 10 do 22, potrafilem zarobic ok. 2000zl na czysto. Jak dla mnie na pierwsza prace byly to na prawde dobre pieniadze, tymbardziej ze mieszkalem jeszcze z rodzicami i byl to okres dlugich wakacji miedzy matura, a studiami, jednak przyszedl rok akademicki, zrezygnowalem i ucieklem na studia. Fakt faktem, pieniadze nie byly male, ale jednak mam troche wieksze ambicji niz byc pizza-man cale zycie ;) Na moje miejsce wskoczyl moj znajomy 2 lata starszy(22lata), chlopak pracuje tam do tej pory i studiuje zaocznie. Przesledzil jak to wszystko funkcjonuje i w tym momencie oprocz pracy w pizzeri, ma zamiar otworzyc kilkanascie km dalej pierogarnie. Lokal znalazl, ok 130m2 ~ 20zl za m2 = ~2500zl. Na razie jest na etapie organizowania, szukania kucharzy, a takze sprzetu. Na otwarcie nowej dzialanosci ma zamiar wziac dofinsnowanie w kwocie wyzej wymienionej 18-20tys + wlasne srodki + lekkie wsparcie ojca. Z tego co z nim rozmawialem na wystartowanie potrzebuje ok 60-70tys. zł. Czy mu sie uda, trudno powiedziec, mam nadzieje, ze tak. Tak jak wyzej pisalismy najwazniejszy jest pomysl, budzet no i odwaga. Czyli jednak sie da, i nie trzeba miec bog wie jakich pieniedzy, tymbardziej, ze jego ojciec pracuje w anglii, a on sam prace podjal juz po szkole sredniej czyli w wieku 20 lat - zwykla rodzina, zyjaca na normalnym poziomie. no pain - no gain ;)

necro 22-02-2010 17:32

Cytat:

stanik pisze: (Post 693772)
....

Pozostaje życzyć szczęścia :] Najgorszy jest pierwszy rok (wg statystyk ;p )


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 06:04.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.