Cytat:
necro pisze:
(Post 693627)
Ja mam pomysł na biznes i to dosyć dochodowy, w dziedzinie produkcji, jest tylko problem.....z kapitałem.Żeby ruszyć potrzeba by mi ze 100-150 tysięcy kapitału, a niestety nie jestem osobą przedsiębiorczą, nie wiem skąd takie pieniądze dorwać, mogę jedynie trzymać dziedzinę technologii, wykonawstwa i projektowania.I co z takim fantem zrobić? Interes bardzo dobry, dwóch kumpli powiedziało, że może mi pomagać, problem w tym, że oni również są od "wykonania" tego.Niby oferują, pomagają w tworzeniu własnych biznesów, problem polega na tym, że abym JA ruszył, potrzebuje nieco większego kapitału niż to symboliczne 20 tysięcy........które starczy co najmniej na waciki.....
Biznesplan jako taki mam, pomysł mam, lokalizację....zlokalizowałem xD, maszyny do kupienia...znalazłem......tylko kurde tych pieniędzy na to brakuje.
|
Ale w tym momencie do kogo masz pretensje, ze nie posiadasz takiego kapitalu? Do panstwa, do politykow, do ludzi? Nie mozesz miec pretensji w tej kwestii do nikogo, jedynie mozesz zalowac ze nie posiadasz wlasnych srodkow lub zamożnych rodzicow\rodziny - taka prawda. Jest wiele osob, ktorzy posiadaja mase pomyslow, ale zawsze brakuje kapitalu, bo wlasnie najczesciej tak bywa i tu wlasnie pojawia sie pewna bariera. Jedni potrafia ja przeskoczyc - sa w stanie zorganizować(rzetelnie pracowac i odkladac, etc.) lub zaryzkowac(kredyt, pozyczka) i zdobyc odpowiednia ilosc kapitalu, dla drugich - pozostanie to tylko marzenie. Jezeli wychodzisz z zalozenia, ze kazdy mlody czlowiek z odpowiednim pomyslem, biznesplanem powinnien miec mozliwosc rozkrecenia wlasnej dzialalnosci - to jestes w bledzie, bo na rynku bylaby taka konkurencja, ze podaz, przeskoczylaby popyt 100x i wlasny BIZNES bys musial zamykac po paru miesiacach. Moral z tego taki, ze niekazdy moze i potrafi sie wybic. Z wlasnej autopsji, wiem jak to po czesci wyglada, bo juz za nim sie urodzilem ojciec prowadzil wlasny interes, jest to stosunkowo niewielka firma, ale jak na miasto 50tys. wystarcza do 'normalnego' zycia, przynajmniej ja nie mam na co narzekac - jem, studiuje 150km od domu, wynajmuje pokoj, podobnie moja siostra. I moge powiedziec, ze mialbym jeszcze bardziej dostatne zycie, gdyby moj tata posiadal KAPITAL. Do wszystkiego doszedl sam, w dzisiejszych czasach mozesz chociaz dostac te 20 tys. a jak sie postarasz i odpowiednio zakrecisz, nawet o wiele wiele wiecej, kiedys tego nie bylo. Z opowiadan wiem, ze czasy byly inne - to fakt, ale jeszcze bardziej trzeba bylo sie nazapier*** na tranzytach, zjechac cala europe wzdluz i wszerz, zeby zarobic i odlozyc pieniadze, ktore nastepnie mozna bylo zainwestowac. Otworzyc wlasna dzialalnosc to pierwsza sprawa, a nie splajtowac i zarabiac to druga. Tymbardziej, ze konkurencja nie spi, gdzie nie spojrzysz powstaje nowy market, centrum handlowe, wiem co mowie - kiedys ojciec zatrudnial ok. 20 pracownikow, teraz pracuje niecala polowa, albo tniesz koszta i starasz sie przetrzymac chwilowy dolek, albo idziesz na dno i zostajesz bankrutem. W tym momencie starszy ze wspolnikiem, tez walcza z dylematem czy wylozyc troche wlasnych pieniedzy + zaciagnac kredyt i postawic nowa inwestycje, czy nie. Pozyczyc jest latwo, tylko pytanie czy inwestycja wypali i bedzie z czego zwrocic, czy przyjdzie komornik, sprzeda wszystko za smieszne pieniadze i zostaniesz golasem. Dlatego, to nie jest do konca tak jak myslisz - masz pieniadze, pomysl i zostajesz bogaczem ;) Bylo setki,tysiace ludzi, ktorzy wspinali sie na wyżyny, mieli kolosalne pieniadze, a w tym momencie ledwo zipią i nie sa w stanie utrzymac rodziny.
|