![]() |
Nieźle się uśmiałem Priorytet :D Większe bzdury to chyba tylko Termi wypisuje :D Nawet nie odnoszę sie do poszczególnych fragmentów bo to nie ma sensu najmniejszego.
W QL po prostu trzeba się o fraga postarać jak nie masz kontroli, przemyśleć pozycje, tutaj sprzedać raila i uciec w teleport dla bezpieczeństwa, tam troche dmg z rakiety, ogólnie to OBSKUBAĆ przeciwnika żeby móc w końcu wyciągnąć spawarke i sfragować. W UT zaraz po śmierci lecę po rakietnice i ładując rakiety centralnie się wbijam w gościa 150/199 i nawet jeżeli zabieram też siebie do piachu, to robi się "reset" kontroli i jak się obudzę bliżej broni/pancerza jakiegoś to praktycznie ODBIŁEM MAPE W 5s, kontrolę o którą gościu walczył wczesniej nierzadko kilka minut. 6pak to oczywiście tylko pierwszy z brzegu przykład. Na decku ze stalionem na lanie graliśmy - WSZYSTKIE itemy były moje, on stał tylko przy ampie ze snajpą i mnie jebał SAMĄ snajpą i przedupiłem :D Nie mówię, że nie ma w tym nic fajnego że w sekunde zabierasz gościowi wszystko, ale wyobraźcie sobie że taki meczyk pokazują na Dreamhacku albo innym evencie :D Gość walczy przez 3/4 mapy, odbija co może, timuje kurwa wszystko EMOCJE rosną z minuty na minute i nagle typ po respie wdupia mu całe bio na winde @codex. To zabija po prostu ducha gry. Można by rzec że to NIESPORTOWE zachowanie :D Cytat:
Z proxem akurat na lanie grałem w Gliwicach :) https://www.youtube.com/watch?v=2bYEhl-ZVM4 Cytat:
|
To o czym piszecie to sama prawda, Ja w ut3 w ramach protestu nie miałem nawet zbindowanego bio :D Kiedyś Mnie to bardzo irytowało jak od kogoś dostawałem non stop sztendy zza winkla i trójeczki. Inna sprawa, że kto grał w ten sposób, ten robił wolniejszy postęp, niż osoby które jednak wolały trafić combo w ruchu. W pewnym momencie już taki delikwent mimo wszystko nie był w stanie kogoś ubić nawet tymi zasadzkami. W zasadzie wystarczy takiego utrzymać na dystans i koniec gry :)
Quake jest całkiem fajną grą, ale też nie można mówić, że jest grą trudniejszą (bardziej zbalansowana - pewnie tak, ale trudniejsza? wątpię). Na poziomie competitive i tak wszystko zależy od poziomu graczy. Nie widzę żadnej różnicy między nauką UT a QL, kiedyś testowałem quake i praktycznie z miejsca zajmowałem pozycje w górnej części tabeli (oczywiście na publicach :D). Co więcej przez tydzień gry nabiłem ze trzy znakomite air rakietki, łatwość nabijania dobrych fragów to była fajna sprawa w quake. W ut3 trzeba się naprawdę napocić, żeby coś dobrego ustrzelić. Rakietnica z ql jest mega i to nie ulega wątpliwości. Niestety inne bronie są po prostu nijakie. Dodatkowo movement do Mnie nie przemawia, te strafe wygląda tak jakbym kierował workiem ziemniaków :D Ale to pewnie kwestia wprawy. |
coś zniknął najnowszy build ze strony raxiego ;p narzekają, że za dużo ludzi chce "potestować"
|
Bo testuje 4000 osób a feedback daje 40 :D
|
Cytat:
A co do Twoich wyników Firley, dobre wyniki się ma na początku, bo ładuje Cię do najniższego tiera, sam szybko nabiłem wysokie elo w FFA bo grałem na low tier i jechałem wszystkich. FFA to w ogóle bez sensu i niemiarodajne - zresztą sam wiesz, bo to samo jest w UT :D Pograj duele/CA na wyższym poziomie, to gwarantuje Ci że nawet nie piśniesz :P Nie chce nic mówić, ale kiedyś też byłem antyquake. Dopiero gdy spróbowałem i liznąłem gry na jako takim poziomie, poznałem kilka aspektów to gra nabrała kolorów. To że spawara czy rail są broniami "prostymi" nie znaczy że nie są trudne do opanowania tak, aby były skuteczne w starciu z kimś dobrym. Bo grając z jakimś noobkiem to wiadomo - fragi lecą jak pojebane przy spawie, a tym bardziej jak jeszcze zakosisz quada ;D Cytat:
|
Ale Ja nie mam zamiaru trenować w ql :P Pograłem tydzień i uznałem, ze jednak wolę ut.
Inna sprawa, że jak osiągnąłbym już wysoki poziom to dlaczego miałbym nawet nie pisnąć podczas gry z przeciwnikiem o podobnym skillu? Przecież bez sensu byłoby, żebym na początku się rzucał od razu na jakiegoś wyjadacza, bo wiadomo że bym obskoczył do minusa. Nawet w CS bym zebrał baty pewnie. |
Cytat:
|
Dopóki są turnieje i kasa, to jest Quake, tak zawsze było jest i będzie.
W 2010 r. Quake'a nie było wogóle, aż nadszedł QuakeLive i pojawiła się kasa. W tym samym roku (2010) UT miał przynajmniej 1500 serwerów i na pewno z kilka tysięcy czynnych graczy. To jest jedno z potwierdzeń, czym jest gra stworzona pod ludzi dla fun, a czym jest gra pod turnieje, bez których gra nie przeżyje. Tam gdzie są zespołówki, tam ludzie pałują taką grę latami, w sumie nic odkrywczego. Taki CS to chyba nigdy nie umrze ... a grafika ze starego dobrego Half Llife'a 1 ... no w sumie, Q3 też z podobnego rocznika, mi tam akurat DX8 bardzo się podoba :] |
Cytat:
--------- Kurde miała być edycja posta :) pomyłka. |
Cytat:
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 16:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.