![]() |
Rozwój duchowy, medytacja, ego.
Może na sam początek zacznijmy od tego:
Alan Watts - Incepcja - Napisy PL: http://www.youtube.com/watch?v=L8R11pkY5zI Sadhguru - W Teraz nie ma lęku NAPISY PL: http://www.youtube.com/watch?v=HNkMTwFGTpA Eckhart Tolle - Śmierć i wieczność (napisy PL): http://www.youtube.com/watch?v=gsjiTzOzvmQ Mooji - Osobowość stworzona z myśli 1/2 (Identity Based on Thought) [PL /ENG] http://www.youtube.com/watch?v=QDdw4hcbELg Mooji - Osobowość stworzona z myśli 2/2 (Identity Based on Thought) [PL /ENG] http://www.youtube.com/watch?v=E1XcYXL7C9Y |
|
po odzewie widzę, że chyba jeszcze nie ten czas ;)
|
Eckhart o marihuanie :D
https://www.youtube.com/watch?v=6oMoDhU9RVM Psychodeliczne doświadczenie: https://www.youtube.com/watch?v=DcIeNTWAoFw |
Tak bardzo elementarnie :
Alan Watts - Strach przed oświeceniem https://www.youtube.com/watch?v=YcIe1mWIH7A Alan Watts - To zaczyna się teraz https://www.youtube.com/watch?v=KtHEzlmibH8 |
Czy możecie przesłać jakiś film wyjaśniający sedno tego, co chcecie przekazać? Osobiście męczy mnie słuchanie jedynie anegdotek i frazesów. Ładne to i usiłuje być górnolotne, ale nie widzę w tym większego sensu z naukowego punktu widzenia.
Odrzuca mnie też to podejście dzielenia ludzi na oświeconych i nieoświeconych, ponieważ sprawy tzw "duchowe" to indywidualna sprawa każdego człowieka związana z jego psychologią, emocjami i stanem psychicznym. To nie jest coś co można zaszufladkować, zwłaszcza że temat ego to temat głownie filozoficzny i w wielu aspektach arbitralny. Praktyki takie jak medytacja potrafią być użyteczne w wyciszeniu i poprawie zdrowia psychicznego, ale to nie znaczy że prowadzą do ponadnaukowego, wielkiego oświecenia i zjednania ze wszechświatem, bo coś takiego nie zostało nigdy naukowo udowodnione (a było badane przez lata). Nie ma więc żadnych przesłanek by traktować to jak cokolwiek innego niż filozoficzna autosugestia. Chciałbym wiedzieć jakie macie do tego podejście - filozoficzne, religijne, utylitarne? Osobiście uważam, że świat jest na tyle piękny i skomplikowany, że zgłębianie jego tajemnic (faktów) i rozmyślanie nad sprawami jeszcze niewyjaśnionymi, oraz swoim własnym miejscu w tej układance, samo w sobie potrafią wywolić silną reakcję duchową i sprawić, że człowiek bardziej czuje własne jestestwo i otaczającą go rzeczywistość. Wyostrza to zmysły, sprawia, że na codzienność patrzy się z odpowiednią dozą dystansu. Potrzebna jest jedynie odpowiednia doza wrażliwości, ciekawości i umiejętność kontemplacji. Czy to mają właśnie na celu te zabiegi? Piszcie, piszcie, bo same linki to trochę lipa ;) |
Mógłbym sie rozpisać, ale to forum nie jest odpowiednim miejscem :D w sumie nawet mi się nie chce.
co do medytacji, to dużo ciężkiej pracy nad sobą. myślisz że to bzdura? udowodnij, większość ludzi nie potrafi się obejść bez telefonu na dłuższą chwile, a co dopiero "siedzieć na dupie i nic nie robić", wyciszyć umysł. Chcesz udowodnić że się mylę? podejmij wyzwanie i pomedytuj przez jakiś czas. Jeśli będziesz sceptyczny, wyniki rozczarują, kluczowe jest zachowanie otwartego i neutralnego umysłu, zrzuć blokady. zrobisz najlepsze badania, sam na sobie. |
Probowałem w życiu nieraz. Może nie zrobiło to na mnie właściwego wrażenia, bo nie jestem z tych osób, które opisałeś. Regularnie się wyciszam, może nie poprzez medytację, ale zawsze.
Poza tym nie podważyłem medytacji, wręcz przeciwnie. Regularne wyciszenie się jest w stanie znacznie zredukować stres i poprawić stabilność emocjonalną, nastrój i ogólne zdrowie psychicznie, a to z kolei pozwala szerzej spojrzeć na siebie i otoczenie. Czy będze to osiagnięte przez medytację, czy inny sposób, nie ma dla mnie znaczenia Co kto lubi - ważne, że faktycznie pomaga. Także nie uważam, żebyś się mylił, nie widzę też potrzeby udowadniania niczego. Inną sprawą jest traktowanie medytacji jako dążenie do jakiegoś realnego "przejścia" i oświecenia, które połączy ludzkie ego z ego wszechświata itd. Na to nie ma dowodów, więc w to nie wierzę. Poza tym ludzi, którzy propagują takie wierzenia, nie sposób nie posądzić o pewną arogancję. Biorąc pod uwagę wielkość i poziom skomplikowania wszechświata, i to jak małym i nieznączącym pyłem jesteśmy w skali kosmicznej, wynoszenie człowieka na jakiś piedestał kosmicznego zrozumienia jest trochę nie na miejscu. |
Cytat:
Jak byś mu wytłumaczył czym jest światło ? ;) Cytat:
Cytat:
Po co ? Kiedy jedziesz 200 km/h samochodem, to na jakim kącie widzenia się skupiasz? A kiedy zwolnisz do 100? Do 60? Wyobraź sobie na ile rzeczy możesz zwrócić uwagę (których nie zauważasz w ruchu) kiedy staniesz w miejscu :) Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Poza tym w ten sposób można "wytłumaczyć" wszystko. Nie znasz Boga i nie masz go w sercu, więc nie rozumiesz jak piękny i zapierający w sercu jest świat gdy nosi się w sobie Jahwe/Allaha/whatever - powie Ci osoba religijna. Mam w drugim pokoju jednorożca, którego widzę tylko ja i za pomocą którego komunikuję się z jaźnią wszechświata, ale ktoś kto nigdy go nie widział nie zrozumie wspaniałości tego fenomenu - to powiem ja ;) Jak to mówią, brak dowodów na nieistnienie nie jest dowodem na istnienie, you can't prove a negative etc. Cytat:
Poza tym zgodzisz się chyba, że sama percepcja tego "ja" to sprawa indywidualna. Cytat:
Napisz coś więcej o tej nowej perspektywie, co zmieniła w Twoim życiu itd (w żadnym wypadku nie wymagam oczywiście żadnego wielkiego uzewnętrzniana, szanuję Twoją prywatność). Cytat:
Cytat:
Cytat:
Czy wykluczasz osiągnięcie podobnego efektu poprzez inne metody niż medytacja, nawet takie, które dla Ciebie wydawałyby się przyziemne i nieskuteczne? Każdy jest wszak inny. Cytat:
Jestem sceptykiem i racjonalistą, co być może powoduje u mnie pewien handicap w postrzeganiu spraw tzw. "duchowych". Wierzę że sfera duchowa istnieje, ale ma podstawy neurobiologiczne i psychiczne, a nie paranormalne. Ego to produkt naszego mózgu, a nasz mózg jest wszystkim czym jesteśmy. Temat jest obszerny, jak cała dziedzina neurobiologii, ale totalnie spłaszczonym podsumowaniem jest - neurony strzelają i generują wszystko ;) Domyślam się, że może się Ci to stwierdzenie mocno nie spodobać i wydawać zbyt banalne. No ale od tego jest dyskusja, żeby spojrzeć z innej perspektywy na własne poglądy poprzez interakcję z rozmówcą. Dlatego właśnie do Was piszę. A poza tym trzeba było rozruszać temat, bo aż żal patrzeć jak ktoś się w jakiś sposób produkuje, a nikt nie ma nic do powiedzenia :p Cytat:
|
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 14:45. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.