unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   Hydepark (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=225)
-   -   Rozwój duchowy, medytacja, ego. (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=42869)

IDontKnow 03-11-2014 09:47

Rozwój duchowy, medytacja, ego.
 
Może na sam początek zacznijmy od tego:

Alan Watts - Incepcja - Napisy PL:

http://www.youtube.com/watch?v=L8R11pkY5zI

Sadhguru - W Teraz nie ma lęku NAPISY PL:

http://www.youtube.com/watch?v=HNkMTwFGTpA

Eckhart Tolle - Śmierć i wieczność (napisy PL):

http://www.youtube.com/watch?v=gsjiTzOzvmQ

Mooji - Osobowość stworzona z myśli 1/2 (Identity Based on Thought) [PL /ENG]

http://www.youtube.com/watch?v=QDdw4hcbELg

Mooji - Osobowość stworzona z myśli 2/2 (Identity Based on Thought) [PL /ENG]

http://www.youtube.com/watch?v=E1XcYXL7C9Y

necro 03-11-2014 10:29

http://www.youtube.com/watch?v=ONJqF8bECc4

IDontKnow 04-11-2014 16:56

po odzewie widzę, że chyba jeszcze nie ten czas ;)

IDontKnow 07-03-2015 11:26

Eckhart o marihuanie :D

https://www.youtube.com/watch?v=6oMoDhU9RVM



Psychodeliczne doświadczenie:

https://www.youtube.com/watch?v=DcIeNTWAoFw

IDontKnow 19-04-2015 17:55

Tak bardzo elementarnie :


Alan Watts - Strach przed oświeceniem

https://www.youtube.com/watch?v=YcIe1mWIH7A



Alan Watts - To zaczyna się teraz

https://www.youtube.com/watch?v=KtHEzlmibH8

Kyo 19-04-2015 20:50

Czy możecie przesłać jakiś film wyjaśniający sedno tego, co chcecie przekazać? Osobiście męczy mnie słuchanie jedynie anegdotek i frazesów. Ładne to i usiłuje być górnolotne, ale nie widzę w tym większego sensu z naukowego punktu widzenia.
Odrzuca mnie też to podejście dzielenia ludzi na oświeconych i nieoświeconych, ponieważ sprawy tzw "duchowe" to indywidualna sprawa każdego człowieka związana z jego psychologią, emocjami i stanem psychicznym. To nie jest coś co można zaszufladkować, zwłaszcza że temat ego to temat głownie filozoficzny i w wielu aspektach arbitralny.

Praktyki takie jak medytacja potrafią być użyteczne w wyciszeniu i poprawie zdrowia psychicznego, ale to nie znaczy że prowadzą do ponadnaukowego, wielkiego oświecenia i zjednania ze wszechświatem, bo coś takiego nie zostało nigdy naukowo udowodnione (a było badane przez lata). Nie ma więc żadnych przesłanek by traktować to jak cokolwiek innego niż filozoficzna autosugestia.
Chciałbym wiedzieć jakie macie do tego podejście - filozoficzne, religijne, utylitarne?

Osobiście uważam, że świat jest na tyle piękny i skomplikowany, że zgłębianie jego tajemnic (faktów) i rozmyślanie nad sprawami jeszcze niewyjaśnionymi, oraz swoim własnym miejscu w tej układance, samo w sobie potrafią wywolić silną reakcję duchową i sprawić, że człowiek bardziej czuje własne jestestwo i otaczającą go rzeczywistość. Wyostrza to zmysły, sprawia, że na codzienność patrzy się z odpowiednią dozą dystansu. Potrzebna jest jedynie odpowiednia doza wrażliwości, ciekawości i umiejętność kontemplacji.
Czy to mają właśnie na celu te zabiegi?

Piszcie, piszcie, bo same linki to trochę lipa ;)

Revy 19-04-2015 21:07

Mógłbym sie rozpisać, ale to forum nie jest odpowiednim miejscem :D w sumie nawet mi się nie chce.

co do medytacji, to dużo ciężkiej pracy nad sobą. myślisz że to bzdura? udowodnij, większość ludzi nie potrafi się obejść bez telefonu na dłuższą chwile, a co dopiero "siedzieć na dupie i nic nie robić", wyciszyć umysł. Chcesz udowodnić że się mylę? podejmij wyzwanie i pomedytuj przez jakiś czas. Jeśli będziesz sceptyczny, wyniki rozczarują, kluczowe jest zachowanie otwartego i neutralnego umysłu, zrzuć blokady. zrobisz najlepsze badania, sam na sobie.

Kyo 19-04-2015 21:19

Probowałem w życiu nieraz. Może nie zrobiło to na mnie właściwego wrażenia, bo nie jestem z tych osób, które opisałeś. Regularnie się wyciszam, może nie poprzez medytację, ale zawsze.

Poza tym nie podważyłem medytacji, wręcz przeciwnie. Regularne wyciszenie się jest w stanie znacznie zredukować stres i poprawić stabilność emocjonalną, nastrój i ogólne zdrowie psychicznie, a to z kolei pozwala szerzej spojrzeć na siebie i otoczenie. Czy będze to osiagnięte przez medytację, czy inny sposób, nie ma dla mnie znaczenia Co kto lubi - ważne, że faktycznie pomaga.
Także nie uważam, żebyś się mylił, nie widzę też potrzeby udowadniania niczego.

Inną sprawą jest traktowanie medytacji jako dążenie do jakiegoś realnego "przejścia" i oświecenia, które połączy ludzkie ego z ego wszechświata itd. Na to nie ma dowodów, więc w to nie wierzę. Poza tym ludzi, którzy propagują takie wierzenia, nie sposób nie posądzić o pewną arogancję. Biorąc pod uwagę wielkość i poziom skomplikowania wszechświata, i to jak małym i nieznączącym pyłem jesteśmy w skali kosmicznej, wynoszenie człowieka na jakiś piedestał kosmicznego zrozumienia jest trochę nie na miejscu.

IDontKnow 20-04-2015 07:57

Cytat:

Kyo pisze: (Post 777419)
Czy możecie przesłać jakiś film wyjaśniający sedno tego, co chcecie przekazać?

Kyo, wyobraź sobie, że rozmawiasz z kimś kto nie widział światła (dajmy na to, że tuż po urodzeniu zaszyli mu oczy) i próbujesz mu to wytłumaczyć. Nie dlatego, że czujesz się lepszy, tylko że świat pokryty światłem zapiera dech w piersiach. Oczywiste jest, że ten ktoś powie "co Ty koleś chrzanisz?".

Jak byś mu wytłumaczył czym jest światło ? ;)


Cytat:

Kyo pisze: (Post 777419)
Odrzuca mnie też to podejście dzielenia ludzi na oświeconych i nieoświeconych, ponieważ sprawy tzw "duchowe" to indywidualna sprawa każdego człowieka związana z jego psychologią, emocjami i stanem psychicznym. To nie jest coś co można zaszufladkować, zwłaszcza że temat ego to temat głownie filozoficzny i w wielu aspektach arbitralny.

Ego - "ja" - to (jak to ktoś pięknie ujął) osobowość stworzona z myśli. Nie widzę w tym nic arbitralnego.

Cytat:

Kyo pisze: (Post 777419)
Praktyki takie jak medytacja potrafią być użyteczne w wyciszeniu i poprawie zdrowia psychicznego, ale to nie znaczy że prowadzą do ponadnaukowego, wielkiego oświecenia i zjednania ze wszechświatem, bo coś takiego nie zostało nigdy naukowo udowodnione (a było badane przez lata). Nie ma więc żadnych przesłanek by traktować to jak cokolwiek innego niż filozoficzna autosugestia.
Chciałbym wiedzieć jakie macie do tego podejście - filozoficzne, religijne, utylitarne?

Wyobraź sobie, że stoisz na szczycie góry. Stoisz. I zaczynasz powoli schodzić z niej, aż zaczynasz biec przed siebie. Chwilę nad tym panujesz, po czym przestajesz i nie zatrzymasz się dopóki ta górka się nie skończy. Jeżeli nie potrafisz się zatrzymać na górce, to znaczy, że nie panujesz nad biegiem, tylko bieg panuje nad Tobą. Medytacja to hamowanie. Hamowanie myśli.

Po co ? Kiedy jedziesz 200 km/h samochodem, to na jakim kącie widzenia się skupiasz? A kiedy zwolnisz do 100? Do 60? Wyobraź sobie na ile rzeczy możesz zwrócić uwagę (których nie zauważasz w ruchu) kiedy staniesz w miejscu :)

Cytat:

Kyo pisze: (Post 777419)
Czy to mają właśnie na celu te zabiegi?

Zabiegi to są jak idziesz na laseroterapie :D

Cytat:

Revy pisze: (Post 777421)
Mógłbym sie rozpisać, ale to forum nie jest odpowiednim miejscem :D

Zapomniał wół jak cielęciem był :D

Cytat:

Revy pisze: (Post 777421)
w sumie nawet mi się nie chce.

Samādhi? :D

Cytat:

Kyo pisze: (Post 777422)
Probowałem w życiu nieraz. Może nie zrobiło to na mnie właściwego wrażenia, bo nie jestem z tych osób, które opisałeś. Regularnie się wyciszam, może nie poprzez medytację, ale zawsze.

Ja też kiedyś ćwiczyłem bica i mięśnie brzucha, ale do Arnolda mi tak daleko jak Ziemi do Neptuna :D

Cytat:

Kyo pisze: (Post 777422)
Regularnie się wyciszam, może nie poprzez medytację, ale zawsze.

Browarek, czy kładziesz się spać ? Czy muzyczka i rozmyślanie o tym co będzie jutro ? :D

Cytat:

Kyo pisze: (Post 777422)
Inną sprawą jest traktowanie medytacji jako dążenie do jakiegoś realnego "przejścia" i oświecenia, które połączy ludzkie ego z ego wszechświata itd.

To tak jak byś chciał połączyć ubranie z ciałem :D Nawet w piecu kremacyjnym nidyrydy ;) Ego to takie ubranko. Ale kumasz chyba, że ubranko to nie Twoje ciało? :D


Cytat:

Kyo pisze: (Post 777422)
Biorąc pod uwagę wielkość i poziom skomplikowania wszechświata, i to jak małym i nieznączącym pyłem jesteśmy w skali kosmicznej, wynoszenie człowieka na jakiś piedestał kosmicznego zrozumienia jest trochę nie na miejscu.

Zapachniało dziewictwem.. znaczy skromnością :D

Kyo 20-04-2015 18:30

Cytat:

Omar pisze: (Post 777424)
Kyo, wyobraź sobie, że rozmawiasz z kimś kto nie widział światła (dajmy na to, że tuż po urodzeniu zaszyli mu oczy) i próbujesz mu to wytłumaczyć. Nie dlatego, że czujesz się lepszy, tylko że świat pokryty światłem zapiera dech w piersiach. Oczywiste jest, że ten ktoś powie "co Ty koleś chrzanisz?".

Jak byś mu wytłumaczył czym jest światło ? ;)

Różnica jest taka, ze osoba ślepa od urodzenia nigdy tego światła nie zobaczy bo nie jest to możliwe, nie posiada podstawowego zmysłu. A Ty mówisz przecież o jakimś stane psychologicznym (nie chcę używać słowa duchowym), który można osiągnać poprzez pewne praktyki, w tym medytację.

Poza tym w ten sposób można "wytłumaczyć" wszystko.
Nie znasz Boga i nie masz go w sercu, więc nie rozumiesz jak piękny i zapierający w sercu jest świat gdy nosi się w sobie Jahwe/Allaha/whatever - powie Ci osoba religijna.
Mam w drugim pokoju jednorożca, którego widzę tylko ja i za pomocą którego komunikuję się z jaźnią wszechświata, ale ktoś kto nigdy go nie widział nie zrozumie wspaniałości tego fenomenu - to powiem ja ;)

Jak to mówią, brak dowodów na nieistnienie nie jest dowodem na istnienie, you can't prove a negative etc.

Cytat:

Ego - "ja" - to (jak to ktoś pięknie ujął) osobowość stworzona z myśli. Nie widzę w tym nic arbitralnego.
To bardzo powieszchowna definicja. Arbitralne jest to o tyle, że nie została udowodniona jedyna słuszna teoria i są rozbieżności i dywagacje na ten temat. Nie jest to zagadanienie, które można stricte zbadać i wrzucić jednoznaczne wyniki do szufladki. Czy Twoje podejście jest zgodne z Freudowskim, czy inne, a jeżeli tak to jak? Rozwiń proszę.

Poza tym zgodzisz się chyba, że sama percepcja tego "ja" to sprawa indywidualna.

Cytat:

Wyobraź sobie, że stoisz na szczycie góry. Stoisz. I zaczynasz powoli schodzić z niej, aż zaczynasz biec przed siebie. Chwilę nad tym panujesz, po czym przestajesz i nie zatrzymasz się dopóki ta górka się nie skończy. Jeżeli nie potrafisz się zatrzymać na górce, to znaczy, że nie panujesz nad biegiem, tylko bieg panuje nad Tobą. Medytacja to hamowanie. Hamowanie myśli.

Po co ? Kiedy jedziesz 200 km/h samochodem, to na jakim kącie widzenia się skupiasz? A kiedy zwolnisz do 100? Do 60? Wyobraź sobie na ile rzeczy możesz zwrócić uwagę (których nie zauważasz w ruchu) kiedy staniesz w miejscu :)
Rozumiem co masz na myśli. Tylko czy osiągnięcie tej perspektywy na pewno nie jest możliwe bez medytacji? Czy to nie może być zależne od konkretnego przypadku?
Napisz coś więcej o tej nowej perspektywie, co zmieniła w Twoim życiu itd (w żadnym wypadku nie wymagam oczywiście żadnego wielkiego uzewnętrzniana, szanuję Twoją prywatność).

Cytat:

Zabiegi to są jak idziesz na laseroterapie :D
Oj tam nie czepiaj się ;)

Cytat:

Ja też kiedyś ćwiczyłem bica i mięśnie brzucha, ale do Arnolda mi tak daleko jak Ziemi do Neptuna :D
Biorąc pod uwagę, że nie wiesz jak długo się tym zajmowałem i w jakim zakresie, komentarz ten nie jest do końca stosowny ;)

Cytat:

Browarek, czy kładziesz się spać ? Czy muzyczka i rozmyślanie o tym co będzie jutro ? :D
To moja sprawa, ale raczej żadne z powyższych ;)
Czy wykluczasz osiągnięcie podobnego efektu poprzez inne metody niż medytacja, nawet takie, które dla Ciebie wydawałyby się przyziemne i nieskuteczne? Każdy jest wszak inny.

Cytat:

To tak jak byś chciał połączyć ubranie z ciałem :D Nawet w piecu kremacyjnym nidyrydy ;) Ego to takie ubranko. Ale kumasz chyba, że ubranko to nie Twoje ciało? :D
Dlatego właśnie pytam, chcę zrozumieć o czym dokładnie mówicie, a nie zgadywać i błądzić po omacku.

Jestem sceptykiem i racjonalistą, co być może powoduje u mnie pewien handicap w postrzeganiu spraw tzw. "duchowych". Wierzę że sfera duchowa istnieje, ale ma podstawy neurobiologiczne i psychiczne, a nie paranormalne. Ego to produkt naszego mózgu, a nasz mózg jest wszystkim czym jesteśmy. Temat jest obszerny, jak cała dziedzina neurobiologii, ale totalnie spłaszczonym podsumowaniem jest - neurony strzelają i generują wszystko ;) Domyślam się, że może się Ci to stwierdzenie mocno nie spodobać i wydawać zbyt banalne. No ale od tego jest dyskusja, żeby spojrzeć z innej perspektywy na własne poglądy poprzez interakcję z rozmówcą. Dlatego właśnie do Was piszę.
A poza tym trzeba było rozruszać temat, bo aż żal patrzeć jak ktoś się w jakiś sposób produkuje, a nikt nie ma nic do powiedzenia :p

Cytat:

Zapachniało dziewictwem.. znaczy skromnością :D
Nie kumam grypsu.


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 14:45.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.