unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   Przychodzi Baba do Lekarza (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=585)

FaZi[_BesciaK_] 09-01-2002 23:35

huehue dobre dobrE:P

a to znacie?

Gościu ma fujare na 60 cm i nie wie co znią zrobić?
żona go wygania z łóżka i sexu się zażeka znim
Gościu załamany nie wie co zrobic :()

Pewnego razu spotyka znajomego który wiedział jak temu zaradzić:P
-Sluchaj gościu: słyszałem że tu niedaleko w lesie nad żeczką , jest żaba , która po wypowiedzeniu "nie wyjde" skraca ci długość penisa o 10 cm
-WoW~!LOL~~! yeyeye (nareszcie jakieś lekarstwo)

TYP POJECHAŁ ZNALAZŁ ŻABKE I ..:
-żabko , żabko wyjdziesz zamnie?
-nie wyjde

GOŚCIU ZAJARANY 10 CM PENISA MNIEJ

-żabko wyjdziesz zamnie? prosze będe prał gotował!
-nie wyjde

GOSCIU JUŻ KĄPLETNIE ZAJARANY NASTEPNE 10 CM MNIEJ:)

-żabciu kochana prosze wyjdź zamnie prosze , zrobie dlaciebie wszystko
-nie wyjde!

GOŚCIU JUŻ TAK ZAJARANY ZE NIE MOŻE SIĘ DOCZEKAĆ AŻ WRÓCI DO DOMU DO ŻONY:p

ALE TAK SE MYŚLI: hmm te 30 cm to jednak jeszcze za dużo a poprosze ją jeszcze raz 20 cm mi wystarczy

-żabciu najsłodsza proszę wyjdź zamnie!
-nie wyjde , nie wyjde (.?.) i jeszcze raz nie wyjde!!!!!!!


uPs:P

benny|rA 09-01-2002 23:48

heheh dobre :D

Banita 10-01-2002 00:09

Nauczycielka na lekcji mówi uczniom:
- Na jutrzjeszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was zwalnia to zwolnienie od lekarza.
Jasiu, chcąc być dowcipnym wsataje i pyta się:
- A jak sie będzie zmęczonym po sexie?
Nauczycielka po chwili zażenowania:
- Będziesz Jasiu pisał lewą ręką.


Przeor oprowadza świeżo upieczonego brata po zakonie. Podchodzi do pierwszych drzwi:
-Tu jest twoja cela, możesz korzystać z niej w każdy dzień, oprócz czwartku.
Otwiera kolejne:
-Tu jest nasza kaplica, możesz modlić się tu i rozmyślać kiedy chcesz, ale nie w czwartek.
Przeor otwiera kolejne drzwi:
-Tutaj mamy bibliotekę, jeśli chcesz, korzystaj z niej bez przerwy, z wyjątkiem czwartków.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie z jadalnią, siłownią, czy świetlicą, nic nie było dostępne w czwartek.
Wreszcie doszli do ostatnich drzwi, które przeor otwierał z lekkim zażenowaniem. Pokój zawierał jedynie szafę dwudrzwiową,z której sterczała goła d***.
-To jest nasza dyżurna d***. Wiesz, do czego służy.Możesz używać jej kiedy masz tylko ochotę, ale nie w czwartek.
Po zakończeniu obchodu młody brat nie mógł się wstrzymać z pytaniem:
- Ojcze przeorze, dlaczego nie mogę korzystać z tych wszystkich dóbr w czwartki?!
- W czwartki? Bo w czwartki jest twój dyżór w szafie.

Syn wraca do domu nad ranem. Wten ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
-Gdzie byłeś?
-Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn.
-Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapal sobie...- odpowiada równie podniecony ojciec
-Whiskey chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiąde

Dwóch ledwo żywych rozbitków dryfuje w szalupie na środku oceanu. Żar leje się z nieba, a oni nie mają ani wody pitnej, ani jedzenia. Jeden z nich, próbuje cos złowić. Po wielu staraniach udaje mu się coś złapać. Wyciąga wędkę z wody, patrzy a tam złota rybka.
- Wypuść mnie, a spełnię twoje życzenie - rzekła rybka.
- OK, spraw, aby cała ta woda wokół zamieniła się w dobrze schłodzone piwo.
Błysnęło, huknęło i rzeczywiście - już po chwili unosili się na falach złocistego trunku. Rozbitek dumny z siebie, spogląda na swego kompana, czekając jakby na słowa pochwały. Drugi, który do tej pory milcząco obserwował całe zdarzenie, odzywa się wreszcie z niezbyt zadowoloną miną.
- Aleś kurwa wymyślił!!! Teraz musimy lać do łodzi!!!!

Wycieńczony wędrowiec znalazł na pustyni butelkę. Uradowany odkorkował ją. Nie było w niej wody, ale za to wyskoczył dzin.
- Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie - zaproponował.
- Chcę do domu, do Chicago.
Dzin wziął wędrowca za rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni.
- Ale ja chcę szybko! - protestuje wędrowiec.
- No to biegnijmy!

[Sith]Luslom 10-01-2002 00:18

Cóż za maraton :)

Good Job BANITA :cool:

[SS]ULTI 10-01-2002 04:02

Policjant zatrzymuje blondynkę:
P: "Poproszę prawo jazdy!"
B: "A co to jest?"
P: "To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu"
B: "Aha, proszę bardzo"
P: "Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny"
B: "E..?"
P: "Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu"
B: "Aha, proszę"
Policjant zdejmuje spodnie.
Blondynka: "Co, znowu alkomat?"

[SS]ULTI 10-01-2002 04:03

Egzamin na prawo jazdy. Instruktor i trzy blondynki:
- Jakiego koloru jest biały polonez?
- Może czarny?
- Niestety nie, może pani numer dwa.
- Może czerwony?
- Niestety nie, może pani numer trzy.
- Może... biały?
- Bardzo dobrze, pytanie numer dwa: ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez?
- Może trzy?
- Niestety nie, może pani numer dwa.
- Może dwa?
- Niestety nie, może pani numer trzy, pani tak ostatnio ładnie odpowiedziała.
- Może... biały?

[SS]ULTI 10-01-2002 04:06

To jest THE BEST:p

Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora:
- Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy?
- Pan profesor po zastanowieniu odpowiada:
- Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to też by pani buczała. :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Chrome 10-01-2002 14:59

Jak wiadomo, sluzacy w brytyjskim wojsku zolnierze Gurkha slyna z
szalenczej odwagi i wykonuja wrecz nieprawdopodobne zadania. Pewnego
razu oddzial Gurkhow mial odprawe przed akcja - dowodca omawia sytuacje:
- ...kiedy samolot znajdzie sie tuz przed celem, bedziemy skakac z
wysokosci ok. 200 metrow. Jakies pytania ?
Z ociaganiem, niesmialo, jeden zolnierz podnosi dwa palce i pyta, czy
jednak nie mozna by skakac z nieco nizszej wysokosci.
- Z nizszej nie mozna, bo sie spadochron nie otworzy - odpowiada
dowodca.
- A, to bedziemy skakac ze spadochronem? Dziekuje, nie mam wiecej
pytan.


Jak dziala najnowszy rosyjski spadochron?
- Na takiej zasadzie, jak poduszka powietrzna -
- otwiera sie przy uderzeniu...
:cool:

Chrome 10-01-2002 15:17

Byl sobie facet, ktory mial motor. A poniewaz, bardzo lubil swoj
motor, to smarowal go wazelina, zeby mu nie zardzewial podczas deszczu.
I pewnego razu spotkal dziewczyne marzen, on ja pokochal, ona jego jak
to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosila go do siebie na obiad.
Przed wejsciem do jadalni uprzedzila go :
- U nas w domu jest taka tradycja, ze kto sie pierwszy odezwie po
obiedzie zmywa naczynia, ta tradycja obowiazuje rowniez gosci. Tak
wiec pamietaj.
No wiec zaczeli jes, zjedli i siedza i patrza po sobie.
Chlopak sobie mysli :
- Mmmm, pycha obiad trzeba bybylo podziekowa, no ale nie bede
przeciez zmywal.
Dziewczyna sobie mysli :
- Zabralabym go juz do pokoju, ale nie moge nic powiedzie, bo bede
musiala zmywac.
Matka mysli :
- Trzeba by juz wsta, ale napracowalam sie dzisiaj i nie chce mi
sie zmywa.
Ojciec mysli :
- Nic nie robilem przez caly dzien to i zmywa nie bede.

*
Mija pol godziny.
Chlopakowi sie znudzilo, wzial dzieczyne posadzil na stole, podniosl jej
spodnice, spuscil spodnie i uzyl sobie. Siada i mysli.
- UUUch, lezalo mi to juz od dwoch dni, trzeba by jej cos
powiedzie, bo to jakos glupio, ale przeciez zmywa nie bede.
Dziewczyna mysli :
- Bylo extra trzeba by mu podziekowa, ale to zmywanie....
Matka mysli :
- Nie mialam tego od 6 lat, trza by cos staremu powiedzie, ale nie
teraz, bo zmywa nie bede.
Ojciec mysli :
- A to gnoj, moja corke przeruchal, a ja przez to zmywanie nic nie
moge powiedzie.
*
Mija nastepne polgodziny.
Chlopak wzial mamusie na stol i powtorzyl numer. Siada i mysli.
- Ale sie spodlilem. Tu taka lacha, a ja jej matke. Musialbym sie
wytlumaczy, ale ...
Dziewczyna mysli :
- Swinia, najpierw ja, potem moja matka. Musialabym mu cos
powiedzie, ale ...
Matka mysli :
- Ehhhh ! jak dobrze, jak mu podziekowa, jak nic nie mozna
powiedzie
Ojciec z piana w ustach mysli :
- Moja corka, moja zona na moim stole, a ja nic nie moge temu
draniowi powiedzie.
*
Nagle zerwal sie deszcz. Chlopak wstaje od stolu, podchodzi do okna i
patrzy jak jego motor moknie.
- He,he, dobrze, ze go wysmarowalem wazelina - mysli. - Jak
przestanie pada to musze go znowu posmarowa.
I zaczyna szuka po kieszeniach puszki, i stwierdza, ze zapomnial jej
z domu.
- No trudno, zmyje te naczynia - mysli i pyta :
- Czy ktos ma wazeline ?
Na co ojciec zrywa sie i biegnie do kuchni :
- TO JA JUZ POZMYWAM !

[SS]MHADRYS 10-01-2002 15:18

troche wulgarny :p

Po co blondynce cmentarz w pipie ?

- Bo przyjmuje tylko sztywnych :D


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:49.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.