![]() |
huehue dobre dobrE:P
a to znacie? Gościu ma fujare na 60 cm i nie wie co znią zrobić? żona go wygania z łóżka i sexu się zażeka znim Gościu załamany nie wie co zrobic :() Pewnego razu spotyka znajomego który wiedział jak temu zaradzić:P -Sluchaj gościu: słyszałem że tu niedaleko w lesie nad żeczką , jest żaba , która po wypowiedzeniu "nie wyjde" skraca ci długość penisa o 10 cm -WoW~!LOL~~! yeyeye (nareszcie jakieś lekarstwo) TYP POJECHAŁ ZNALAZŁ ŻABKE I ..: -żabko , żabko wyjdziesz zamnie? -nie wyjde GOŚCIU ZAJARANY 10 CM PENISA MNIEJ -żabko wyjdziesz zamnie? prosze będe prał gotował! -nie wyjde GOSCIU JUŻ KĄPLETNIE ZAJARANY NASTEPNE 10 CM MNIEJ:) -żabciu kochana prosze wyjdź zamnie prosze , zrobie dlaciebie wszystko -nie wyjde! GOŚCIU JUŻ TAK ZAJARANY ZE NIE MOŻE SIĘ DOCZEKAĆ AŻ WRÓCI DO DOMU DO ŻONY:p ALE TAK SE MYŚLI: hmm te 30 cm to jednak jeszcze za dużo a poprosze ją jeszcze raz 20 cm mi wystarczy -żabciu najsłodsza proszę wyjdź zamnie! -nie wyjde , nie wyjde (.?.) i jeszcze raz nie wyjde!!!!!!! uPs:P |
heheh dobre :D
|
Nauczycielka na lekcji mówi uczniom:
- Na jutrzjeszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was zwalnia to zwolnienie od lekarza. Jasiu, chcąc być dowcipnym wsataje i pyta się: - A jak sie będzie zmęczonym po sexie? Nauczycielka po chwili zażenowania: - Będziesz Jasiu pisał lewą ręką. Przeor oprowadza świeżo upieczonego brata po zakonie. Podchodzi do pierwszych drzwi: -Tu jest twoja cela, możesz korzystać z niej w każdy dzień, oprócz czwartku. Otwiera kolejne: -Tu jest nasza kaplica, możesz modlić się tu i rozmyślać kiedy chcesz, ale nie w czwartek. Przeor otwiera kolejne drzwi: -Tutaj mamy bibliotekę, jeśli chcesz, korzystaj z niej bez przerwy, z wyjątkiem czwartków. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie z jadalnią, siłownią, czy świetlicą, nic nie było dostępne w czwartek. Wreszcie doszli do ostatnich drzwi, które przeor otwierał z lekkim zażenowaniem. Pokój zawierał jedynie szafę dwudrzwiową,z której sterczała goła d***. -To jest nasza dyżurna d***. Wiesz, do czego służy.Możesz używać jej kiedy masz tylko ochotę, ale nie w czwartek. Po zakończeniu obchodu młody brat nie mógł się wstrzymać z pytaniem: - Ojcze przeorze, dlaczego nie mogę korzystać z tych wszystkich dóbr w czwartki?! - W czwartki? Bo w czwartki jest twój dyżór w szafie. Syn wraca do domu nad ranem. Wten ojciec od progu wyskakuje z pytaniem: -Gdzie byłeś? -Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn. -Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapal sobie...- odpowiada równie podniecony ojciec -Whiskey chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiąde Dwóch ledwo żywych rozbitków dryfuje w szalupie na środku oceanu. Żar leje się z nieba, a oni nie mają ani wody pitnej, ani jedzenia. Jeden z nich, próbuje cos złowić. Po wielu staraniach udaje mu się coś złapać. Wyciąga wędkę z wody, patrzy a tam złota rybka. - Wypuść mnie, a spełnię twoje życzenie - rzekła rybka. - OK, spraw, aby cała ta woda wokół zamieniła się w dobrze schłodzone piwo. Błysnęło, huknęło i rzeczywiście - już po chwili unosili się na falach złocistego trunku. Rozbitek dumny z siebie, spogląda na swego kompana, czekając jakby na słowa pochwały. Drugi, który do tej pory milcząco obserwował całe zdarzenie, odzywa się wreszcie z niezbyt zadowoloną miną. - Aleś kurwa wymyślił!!! Teraz musimy lać do łodzi!!!! Wycieńczony wędrowiec znalazł na pustyni butelkę. Uradowany odkorkował ją. Nie było w niej wody, ale za to wyskoczył dzin. - Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie - zaproponował. - Chcę do domu, do Chicago. Dzin wziął wędrowca za rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni. - Ale ja chcę szybko! - protestuje wędrowiec. - No to biegnijmy! |
Cóż za maraton :)
Good Job BANITA :cool: |
Policjant zatrzymuje blondynkę:
P: "Poproszę prawo jazdy!" B: "A co to jest?" P: "To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu" B: "Aha, proszę bardzo" P: "Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny" B: "E..?" P: "Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu" B: "Aha, proszę" Policjant zdejmuje spodnie. Blondynka: "Co, znowu alkomat?" |
Egzamin na prawo jazdy. Instruktor i trzy blondynki:
- Jakiego koloru jest biały polonez? - Może czarny? - Niestety nie, może pani numer dwa. - Może czerwony? - Niestety nie, może pani numer trzy. - Może... biały? - Bardzo dobrze, pytanie numer dwa: ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez? - Może trzy? - Niestety nie, może pani numer dwa. - Może dwa? - Niestety nie, może pani numer trzy, pani tak ostatnio ładnie odpowiedziała. - Może... biały? |
To jest THE BEST:p
Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora: - Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy? - Pan profesor po zastanowieniu odpowiada: - Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to też by pani buczała. :D :D :D :D :D :D :D :D :D |
Jak wiadomo, sluzacy w brytyjskim wojsku zolnierze Gurkha slyna z
szalenczej odwagi i wykonuja wrecz nieprawdopodobne zadania. Pewnego razu oddzial Gurkhow mial odprawe przed akcja - dowodca omawia sytuacje: - ...kiedy samolot znajdzie sie tuz przed celem, bedziemy skakac z wysokosci ok. 200 metrow. Jakies pytania ? Z ociaganiem, niesmialo, jeden zolnierz podnosi dwa palce i pyta, czy jednak nie mozna by skakac z nieco nizszej wysokosci. - Z nizszej nie mozna, bo sie spadochron nie otworzy - odpowiada dowodca. - A, to bedziemy skakac ze spadochronem? Dziekuje, nie mam wiecej pytan. Jak dziala najnowszy rosyjski spadochron? - Na takiej zasadzie, jak poduszka powietrzna - - otwiera sie przy uderzeniu... :cool: |
Byl sobie facet, ktory mial motor. A poniewaz, bardzo lubil swoj
motor, to smarowal go wazelina, zeby mu nie zardzewial podczas deszczu. I pewnego razu spotkal dziewczyne marzen, on ja pokochal, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosila go do siebie na obiad. Przed wejsciem do jadalni uprzedzila go : - U nas w domu jest taka tradycja, ze kto sie pierwszy odezwie po obiedzie zmywa naczynia, ta tradycja obowiazuje rowniez gosci. Tak wiec pamietaj. No wiec zaczeli jes, zjedli i siedza i patrza po sobie. Chlopak sobie mysli : - Mmmm, pycha obiad trzeba bybylo podziekowa, no ale nie bede przeciez zmywal. Dziewczyna sobie mysli : - Zabralabym go juz do pokoju, ale nie moge nic powiedzie, bo bede musiala zmywac. Matka mysli : - Trzeba by juz wsta, ale napracowalam sie dzisiaj i nie chce mi sie zmywa. Ojciec mysli : - Nic nie robilem przez caly dzien to i zmywa nie bede. * Mija pol godziny. Chlopakowi sie znudzilo, wzial dzieczyne posadzil na stole, podniosl jej spodnice, spuscil spodnie i uzyl sobie. Siada i mysli. - UUUch, lezalo mi to juz od dwoch dni, trzeba by jej cos powiedzie, bo to jakos glupio, ale przeciez zmywa nie bede. Dziewczyna mysli : - Bylo extra trzeba by mu podziekowa, ale to zmywanie.... Matka mysli : - Nie mialam tego od 6 lat, trza by cos staremu powiedzie, ale nie teraz, bo zmywa nie bede. Ojciec mysli : - A to gnoj, moja corke przeruchal, a ja przez to zmywanie nic nie moge powiedzie. * Mija nastepne polgodziny. Chlopak wzial mamusie na stol i powtorzyl numer. Siada i mysli. - Ale sie spodlilem. Tu taka lacha, a ja jej matke. Musialbym sie wytlumaczy, ale ... Dziewczyna mysli : - Swinia, najpierw ja, potem moja matka. Musialabym mu cos powiedzie, ale ... Matka mysli : - Ehhhh ! jak dobrze, jak mu podziekowa, jak nic nie mozna powiedzie Ojciec z piana w ustach mysli : - Moja corka, moja zona na moim stole, a ja nic nie moge temu draniowi powiedzie. * Nagle zerwal sie deszcz. Chlopak wstaje od stolu, podchodzi do okna i patrzy jak jego motor moknie. - He,he, dobrze, ze go wysmarowalem wazelina - mysli. - Jak przestanie pada to musze go znowu posmarowa. I zaczyna szuka po kieszeniach puszki, i stwierdza, ze zapomnial jej z domu. - No trudno, zmyje te naczynia - mysli i pyta : - Czy ktos ma wazeline ? Na co ojciec zrywa sie i biegnie do kuchni : - TO JA JUZ POZMYWAM ! |
troche wulgarny :p
Po co blondynce cmentarz w pipie ? - Bo przyjmuje tylko sztywnych :D |
| Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:49. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.