unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   zacznijmy, kochanie.... (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=7012)

Cang 14-12-2002 00:59

zacznijmy, kochanie....
 
> On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiadzmy sobie wygodnie.
> Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to sie robi? Tyle o tym slyszalam od kolezanek.
> On: Najpierw wez go do reki.
> Ona: ALE OBLESNE
> On: Zapewniam cie, nie ma w tym nic oblesnego. Chwyc go za glowke jedna reka.
> Ona: Tak? I co dalej?
> On: Tak, a pozniej pociagnij druga reka.
> Ona: Ach tak
> On: No wlasnie, widzisz jak dobrze idzie?
> Ona: I co teraz?
> On: Teraz possij.
> Ona: NO Ty chyba zartujesz???
> On: Nie, nie zartuje. Zacznij ssac.
> Ona: Oblesne. Naprawde ludzie tak robia???
> On: Tak.
> Ona: Jestes pewny?
> On: Tak, mowilem ci ze jestem doswiadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwile.
> Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
> On: No, co uwazasz?
> Ona: Slonawy w smaku.
> On: No, to chyba dobre nie?
> Ona: Nawet nie glupie. I co teraz?
> On: Teraz rozsuwasz nozki.
> Ona: CO, co ty powiedziales??
> On: Rozsuwasz nogi.
> Ona: Tak miales na mysli?
> On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąc nogi bo bedzie ciezko dojsc. Pokaze ci.
> Ona: A, rozumiem.
> On: Wlasnie. I znowu bierzesz go w raczke.
> Ona: Hmmm...
> On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
> Ona: Taaak.
> On: Ooo, wlasnie tak.
> Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To tez sie polyka?.
> On: Zalezy od upodobania. Mozna polknac jak sie chce.
> Ona: Sprobuje....Hmmmm.... PYCHAAA
> On: Hmm, no nie glupie.
> Ona: ---
> On: Popatrz teraz na mnie. Sprobuje wyciagnac to rozowe palcami.
> Ona: Ooooo?
> On: Czasem sa male problemy. Mozna sobie wtedy pomoc ustami.
> Ona: Hmmmmmmmm
> On: Mozna tez troche possac, to czasami pomaga.
> Ona: (sucks) Hmmmmmmmmmmmm
> On: Aaa Teraz poszlo
> Ona: Taaak, czulam.
> On: I jak? Smaczne bylo?
> Ona: Musze sie przyznac ze nie glupie.
> On: Chcesz wiecej?
> Ona: Tak, chetnie. Powiedz mi tylko czy to musi byc tak cholernie skomplikowane???
> On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak sie je raki.

:D:D:D:D:D:D



a na deser tekst, ktory ma juz chyba ze 20 lat, ale do tej pory sie nie zestarzal:

Cytat:

Szanowni Państwo!
W raporcie z wypadku jako przyczynę wypadku podałem: "próba samodzielnego wykonania pracy". W liście stwierdzili Państwo, że powinienem podać pełniejsze wyjaśnienie. Sądzę, że poniższe szczegóły będą wystarczające.

Jestem z zawodu murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego, trzypiętrowego budynku. Kiedy zakończyłem pracę, stwierdziłem, że mam ponad 150 kilogramów cegieł porozrzucanych wokoło. Zdecydowałem nie znosić ich na dół pojedynczo, lecz spuścić je na dół w beczce, używając liny na bloku przytwierdzonym do ściany na trzecim piętrze budynku. Po zabezpieczeniu liny na dole wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczkę załadowanš cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, a następnie, trzymając ją mocno, zacząłem powoli opuszczać 150-kilowy ciężar. W raporcie o wypadku napisałem, że ważę 80 kilogramów. Możecie sobie Państwo wyobrazić, jak duże było moje zaskoczenie nagłym szarpnieciem do góry straciłem orientację, nie puściłem jednak liny. Nie muszę chyba dodawać, że ruszyłem do góry w raczej szybkim tempie, po ścianie budynku. W połowie drugiego piętra spotkałem się z opadającą beczką - to tłumaczy pękniętą czaszkę oraz złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale kontynuowałem gwałtowne wciąganie, nie zatrzymujac się, aż kostki mojej prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście pozostałem przytomny i byłem w stanie nadal trzymać mocno linę pomimo bólu i ran. W tym samym czasie beczka z cegłami uderzyła o ziemię. W wyniku uderzenia jej dno pękło, a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła już tylko 25 kilogramów. Przypominam, że ja ważę 80 kilogramów, więc w tej sytuacji zacząłem gwałtownie opadać, i w połowie drugiego piętra ponownie spotkałem się z beczką, która tym razem wznosiła się do góry. W efekcie mam pęknięte kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle, że odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł - złamane tylkotrzy żebra. Z przykrością muszę stwierdzić, że gdy leżałem obolały na cegłach, nie mogłem wstać, ani się poruszać, a ponadto przestałem trzeźwo myśleć i puściłem linę. Pusta beczka ważąca więcej niż lina, spadła na dól i połamła mi nogi.

Mam nadzieję, że udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi potrzebnych do zakończenia postępowania w mojej sprawie. Teraz juz Państwo zapewne rozumieją, w jakich okolicznościach wydarzył się mój wypadek.

:D:D:D:D:D:D
:D:D:D:D:D:D
:D:D:D:D:D:D

kwiatek 14-12-2002 07:46

loooooooooooooooooooool

ZerO cool 14-12-2002 08:09

zajebiste BIG LOL
:D

-kosik- 14-12-2002 12:30

heh n1 cang!

derk 14-12-2002 13:12

Skąd ty to wszystko bierzesz? :)

kosman 14-12-2002 19:49

zarąbiste :)
 
cang n1 ,Spoko , wlasnie skąd to ty wszystko bierzesz ,masz odemnie
karmę :)

surbi 14-12-2002 20:33

Wiedziałem, że chodzi o raki. ;p ;p LOL

pepe 16-12-2002 13:13

Cang n1 - Karma dla ciebie na + ;)

hamer 16-12-2002 20:50

niezle n1 :D:D:D:D:D

nark_kA 17-12-2002 21:16

n1 :D

Bakcyl 17-12-2002 21:59

Nie smiej sie dziadku z cudzego wypadku. Przeciez kazdemu z nas sie to moglo przydazyc :p:D:p;):p (joke)

btw. big ]_ () ]_ ;]


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:41.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.