unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   Humor (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=7335)

kosman 23-12-2002 19:18

Humor
 
Pare dowcipów
W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz.
Martin mówi: - Wiecie co, miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na 101 dalmatyńczyków, a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów i wygrałem.
Na to Jussilainen:
- A ja kiedyś czytałem książkę 150 sposobów na stres. Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem!
W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia i krzyczy:
- Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na mamucie, a ja wczoraj przeczytałem 20 000 mil podmorskiej żeglugi!

Jaki jest najwyżej latający i najszybszy ptak świata?
- Ptak Małysza!

Dwie blondynki oglądają transmisję turnieju skoków. Po niezbyt udanym skoku Adama pokazują powtórkę. Jedna blondynka woła drugą:
- Chodź szybko! Skacze jeszcze raz, może teraz wyląduje dalej.
- E, co ty! Przecież od razu widać, że leci wolniej!

Czemu MAŁYSZ skacze tak wysoko ?
- By złapać zasięg idei

Lecą dwa bociany a za nimi Małysz.Jeden bocian mówi do drugiego:
Ty ten gość leci z nami już trzy godziny i jeszcze się nie przedstawił.

Po co dla Małysza komórka?
Żeby prosić o pozwoleine na lądowanie

Żona mówi do Małysza:
-Adamie skocz na poczte
a Małysz na to :
-Nie mogę za blisko niech Schmit skoczy

-Na skoczni , Kasai, trener mowi 80m,to dobrze ,że czytałem w 80 dni do okoła świata.
-Na rozbiegu Szmit , trener mowi 303m,mowi dobrze ,że czytałem dewizion303.

-Małysz biegnine do trenera , trenerze wczoraj czytałem 20.000mil podmorskiej żeglugi.

Dlaczego małysz skacze tak wysoko ?
Bo UFO popija Red Bullem


Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym.
- Wezmę dwie.
- Weź jedną, tyle nie wypijemy...
- Wezmę dwie, damy radę.
- Nie damy, zobaczysz.
- Damy radę. Biorę dwie ...
Wchodzi do sklepu:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady



Trzech facetow pilo w barze. Nagle do baru wszedl pijak, podszedl do nich i mowi do goscia w srodku:
-"Twoja matka daje najlepiej w calym miescie!"
Wszyscy oczekiwali bojki, ale gosc zignorowal pijaka, ktory chwile potem gdzies odszedl i zniknal. Dziesiec minut pozniej pijak pojawil się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mowi:
- "Wlasnie mialem twoja matke, byla super".
I znowu facet nie podjal wyzwania. I znowu pijak gdzies zniknal. Kwadrans pozniej pojawil sie kolejny raz i oglosil:
- "Twoja matka swietnie robi lache"!
Facet popatrzyl na niego i powiedzial:
- "Idz do domu, tato, jestes pijany..."



Dwaj upici marynarze siedzą w barze nagle jeden mówi do drugiego
-te stefan wiesz ze moj kumpel ma złoty kibel
-ta idź za dużo wypiłeś
-no to chodz to ci pokarze
-no dobra
Dwaj marynarze poszli do tego faceta pukaja do drzwi a tam otwiera maly chłopiec i mowi
-tato!!!przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał



Koło kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrząc na niego z pogardą mówi:
- Aleś się pan uchlał!
- A pani jest strasznie brzydka!
I dodaje z triumfem:
- A ja jutro będę trzeźwy!



Mąż do żony:
- Kochanie mam dzisiaj zebranie i wróce trochę później.
- Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?!
Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała cholera!!



Mąż do żony:
- Kochanie mam dzisiaj zebranie i wróce trochę później.
- Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?!
Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała cholera!!



Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytala sie przyjaciolek co z tym zrobic, a one jej poradzily, zeby nalala pelna wanne wodki a na dnie polozyla martwego kota. To powinno przerazic meza.
No to kobiecina zrobila tak jak jej przyjaciolki podpowiedzialy, i czeka na meza. Maz wraca, wchodzi do lazienki, jeden dzien, drugi dzien, trzeci dzien mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam maz wykreca kota nad kieliszkiem:
- No kicius, jeszcze piedziesiateczke.



- Dlaczego radiowozy policyjne mają po bokach wymalowane biale pasy?
Żeby policjanci szybciej znaleźli klamkę.
- A dlaczego policjanci tak długo wysiadają z radiowozów?
- Bo od środka nie ma wymalowanego pasa!

- Dlaczego wozy policyjne jeżdzą tak szybko?
- Żeby policjanci nie zapomnieli dokąd i po co jadą!

Komendant informuje policjantow:
- Przestępstwo zostało dokonane w nocy z 15 na 16 lipca.
- Przepraszam, ale nie dosłyszałem
- przerywa jeden z nich - W nocy z 15 na którego?

- Dlaczego polscy policjanci chodzą dwójkami?
- Jeden z nich umie pisać, a drugi czytać.
- A dlaczego milicjanci rosyjscy chodzą we czterech?
- Dwóch musi pilnować tych uczonych...

W komisariacie dzwoni telefon.
Dyżurny podnosi sluchawkę, słucha i mówi:
- Tak jest!
Odkłada słuchawkę, wyjmuje z biurka magnetofon i wali go pałką.
Jaki otrzymał rozkaz?
- " Przesłuchać taśmę !"

Do dwóch policjantów podchodzi Amerykanin, który wyszedł przed chwilą ze swego eleganckiego auta i lamaną polszczyzną pyta:
- Jak dojechać do hotelu " Forum "
- Najpierw skręci pan w lewo, panie generale, potem prosto i na najbliższym skrzyżowaniu znów w lewo.
Amerykanin dziękuje, wsiada do swojego auta i odjeżdża.
- Skąd wiedziałeś, że to był generał?
- Aleś ty jesteś mało spostrzegawczy!
Przecież na jego samochodzie pisało: " General Motors "

pepe 23-12-2002 20:05

Kosman n1 :D

SiTeR1989 23-12-2002 20:11

Heh fajne te kawaly......jak masz cos jeszcze to wal :) i masz za to karme na.......hmmmmmm.......... chyba na........... + :^^)

-kosik- 23-12-2002 22:30

good job my brother ;)

KROKu 23-12-2002 22:50

To i ja cos wrzucę na ruszt
 
MĄDROŚCI

Chce umrzec we snie - jak moj dziadek , a nie krzyczac z przerazenia
jak jego pasazerowie...

Na naszej wyspie nie ma juz ludozercow - wczoraj zjedlismy
ostatniego...

A benchmark is like sex. Everybody wants it, everybody is sure of how
to do it, but nobody can agree on how to compare
performance.

"Lepiej nie odzywac sie wcale i tylko wydawac sie glupim, niz odezwac
sie i rozwiac wszelkie watpliwosci" - Mark Twain.

Linux is like a wigwam: No gates, no windows, Apache inside.

Poczatek jest bolesny, srodek meczacy, a koniec nie spelnia
poczatkowych nadziei...

Obok grobow smutnych i zaniedbanych staly groby tetniace zyciem

Najprostszym typem telewizora kolorowego jest telewizor czarno-bialy w
czerwonej obudowie.

Radio to taki cudowny wynalazek : dla slepych , bo moga sobie je
posluchac i dla gluchych , bo moga je poogladac.

Zwykly rower jest pojazdem napedzanym sila miesni. Rower jadacy pod
gore jest pojazdem napedzanym sila woli.

Wszyscy jestesmy psychiczni, ale nie wszyscy zdiagnozowani.

"Heavy metal" - muzyka okrutna dla sluchacza. "Death metal" - muzyka
smiertelna dla sluchacza

Jakbys byl niewinny to bys sie przyznal.

Reklama niemieckiego biura turystycznego : "Jedz do Polski - Twoj
samochod juz tam jest."

Mniej wiesz - krocej bedziesz przesluchiwany.

Do upartych ludzi nic nie przemowi... to tak jakby przekonywac papieza
, ze Boga nie ma.

kosman 24-12-2002 09:32

dowcipki
 
Kolejna dostawa :D

Obok kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona, patrząc na niego z pogardą, mówi:
- Aleś się pan uchlał jak świnia!
- A pani jest strasznie brzydka!... I dodaje z tryumfem: - A ja jutro będę trzeźwy!

Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal,że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: - Od dziś tylko czysta !
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała:
- I co panie Józiu, znów czysta ? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze !

Do knajpy portowej wpada podpity marynarz. Idzie, zataczając się, prosto do baru i krzyczy:
- Kiedy ja piję, to wszyscy piją!
Na to hasło rzuciła się do baru cała sala: prostytutki, orkiestra, goście, kelnerzy. Wszyscy przepijają zdrowie marynarza, życząc mu wszystkiego najlepszego. Kiedy wypito pierwszą kolejkę, marynarz woła:
- Kiedy ja piję drugą kolejkę, to wszyscy piją drugą kolejkę. Oczywiście, z takiej okazji znowu skorzystała cała obecna klientela. Nawet zaczęli przybywać chętni z zewnątrz, a za drugą kolejką idzie trzecia, czwarta, piąta. Wreszcie pijany, jak sto tysięcy bałwanów, marynarz wyciąga z kieszeni dolara, rzuca ostentacyjnie na bufet i woła:
- Kiedy ja płacę, to wszyscy płacą!

Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
- Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta hołota przejdzie...

Klient zamawia u barmana najpierw cztery kieliszki wódki, potem trzy kieliszki, potem dwa, wreszcie tylko jeden. Wypija ostatni i zwraca się do barmana:
- Nigdy nie mogę zrozumieć, jak to jest. Im mniej piję, tym bardziej jestem pijany...

Mietek siedzi przy barze w londyńskim pubie i pije jedenaste piwo. Przywołuje barmana:
- Proszę o jeszcze jedno piwo!
Kelner przynosi mu piwo zapominając o kartonowej podkładce.
- Dziękuję - mówi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyniósł mi pan ciastka?

Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar właśnie zaczyna wybijać godzinę.
- Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać...

Przyjechał zapaśnik do znajomego na wieś i jak to znajomi - poszli sobie do baru na kielicha. Gdy już wracali po paru głębszych, w drodze zaatakował ich byk. Jak przystało na silnego faceta, zapaśnik nie przestraszył się. Złapał byka za rogi i zaczął z nim walczyć. W końcu byk zrezygnował i udało mu się uciec. Zapaśnik na to pijackim tonem:
- Gdyby nie alkohol, ściągnął bym tego drania z roweru!

Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego.
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił "Żytnią" butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra !

- W domu ani kropli wódki - złości się mąż na żonę - a ty ostatni grosz wydajesz na chleb!

Mąż wraca pijany z knajpy, ale dwie godziny później niż zwykle.
- Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona.
- Nie - bełkocze małżonek. - Poszerzyli ulicę.

Kowalski spotyka Nowaka.
- Wiesz, mam pieruński smak.
- A ja mam pół litra - mówi na to Nowak - ale nie mam miarki.
- Miarkę to mam w gębie - śmieje się Kowalski.
Gdy Nowak wręczył mu całą butelkę, Kowalski pociągnął tak, że nic we flaszce nie zostało. Nowak popatrzył i spokojnie wycedził przez zęby:
- Wiesz, ja ci nie żałuję tej gorzały, ale tą miarkę muszę ci roztrzaskać.

Kowalski spił się do nieprzytomności. Stoi pod latarnią i chwieje się na nogach.
- Skąd pan jest? - pyta jakiś inteligent.
- Z Atlantydy...
- Przecież Atlantyda dawno zalana!
- A ja to nie?

Bezchmurny wieczór. Na chodniku leży pijak i kontempluje:
- Mały Wóz... Wielki Wóz... O kurde! Radiowóz!

Łysy, Kichol, Nowak i Kowalski piją w klubie wódkę. Po czwartej setce Nowak wydusił z siebie:
- Szszsz... - i umilkł.
- Dajcie u prędko czymś popić! - zarządził Kowalski.
- Szszsz... - wydusił z siebie znowu.
- Bierzemy go domu - zdecydował Kichol.
Otworzyła żona.
- Coś się waszemu chłpu stało - relacjonuje z przejęciem Łysy. - Zaciął się i koniec.
Żona posadziła Ecika w fotelu i nalała mu kieliszek wódki. Wypił jednym tchem i wydusił z siebie znowu:
- Szszsz...
- Żona nalała mu drugi kieliszek. Nowak wypił, spojarzał na kamratów i zaintonował:
- Szszszła dzieweczka do laseczka, do zielonego...

Pijany facet sika pod ścianą dużego domu w środku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrząc się na niego mówi:
- Ale bydlę!
Na to on:
- Niech się pani nie boi, mocno go trzymam.

kosman 24-12-2002 20:37

Nastepna dostawa kawalów :D


Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy ?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszke i pije...
- Baco, ten wywiad bedą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książke i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. W południe idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. Wieczorem idziemy do Franka i czytamy jego rękopisy.

Rozmowa powodzian:
-Jak ci się tam powodzi?
-A, nie przelewa się!

Siedzą dwa downy w pokoju i nagle zgasło światło. Jeden mówi:
-To chyba korki.
-To na co czekasz, idź mu otwórz!

Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi:
- Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- A co masz ?
- Garba
- To dawaj
I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz. Historia sie powtórzyła.Wyskoczył upiór i mówi:
- Masz garba ?
- Nie
- To masz !


Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
- You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.
Widząc brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki.
- Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
- Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa.

Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa.
Do baru wpada drugi facet strasznie głodny. Patrzy i widzi ze tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna jeść. Je i je aż na dnie widzi - leży grzebień. Tak go ten grzebień obrzydził, ze zwymiotował. W tym momencie pierwszy podnosi głowę z nad gazety i pyta :
- Co, pan tez doszedł do grzebienia?

Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadla mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadla jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
Na to odzywa się Jasiu:
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.

Bill Gates umarł i Św.Piotr pokazuje mu Niebo. Po oględzinach Bill mówi:
- Ale tutaj jest strasznie nudno Św. Piotr się wkurzył i pokazuje Piekło. A tam laseczki, plaża, ciepełko i czego dusza zapragnie. Bill bez namysłu mówi:
- To ja wole iść do Piekła !
Po tygodniu Bill przychodzi z pretensjami do Św.Piotra:
- Piekło do którego trafiłem jest zupełnie inne, dziewczyny brzydkie, plaża brudna i ciągle pada...
- Wiem, bo to była wersja demo!

Idzie listonosz i widzi bacę:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom...
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom.
- A co z tego będzie?
- Listonos!
Listonosz się wciekł i poszedł do policjanta i gada:
- Panie władzo idźcie do bacy to wam powie, że z gówna lepi policjanta
Policjant się wkurzył i poszedł do bacy:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom.
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom...
- A co z tego będzie?
- Aaa listonos...
- Jak to, to nie będzie policjant?
- Niii, za mało gówna !

-Luq- 24-12-2002 22:24

hehe :D

Zgredzik 24-12-2002 22:26

spox dosc durzo tego ale kawały sa niezłe:D

SiTeR1989 24-12-2002 22:48

Dawaj coś jeszcze wkręciłem sie

Zgredzik 24-12-2002 23:03

KOSMAN daj jakies jeszcze kawały jak masz . Za te dostajesz odmnie karme +:D

kosman 24-12-2002 23:32

kawaly :D


Przychodzi blondynka do sklepu RTV:
- Poproszę telewizor z lotnikiem.
- Chyba z pilotem?
- Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem.

- Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.

Siedzą dwie blondynki w barze i zamówiły butelkę Coli. Jedna z blondynek odkręciła butelkę i zaczyna wlewać ją do szklanki odwróconej do góry dnem. Leje, leje i leje, aż w końcu mówi do drugiej blondynki:
- Ej z tą szklanką jest coś nie tak.
- Jak to, pokaż.
Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza:
- Pewnie, że z tą szklanką jest coś nie tak - ona nie ma dna.

- Dlaczego blondynki, gdy idą do ubikacji zabierają ze sobą suche bułki?
- Bo lubią karmić WC kaczki.

- Po czym poznać, że blondynka grała w gry komputerowe?
- Po śladach szminki na joysticku.

Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicą jednokierunkową.
- Czy pani wie, gdzie pani jedzie?
- Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!

Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi:
- Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!
Blondynka spojrzała w niebo i spytała:
- Gdzie?

- Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
- Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa.

- Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin?
- Wystarczy napisać "proszę odwrócić" po obu stronach kartki.

Blondynka zaczepia sąsiadkę i mówi:
- Co słychać u pani męża ?
- Ależ ja jestem jeszcze panną !
- To pani mąż jest jeszcze kawalerem ?

- Dlaczego blondynkom w pracy nie przysługuje przerwa na kawe?
- Dla firmy jest to nie opłacalne. bo po przerwie blondynkę trzeba od początku przyuczać do zawodu.

- Dlaczego blondynki nigdy nie piją oranżady w proszku?
- Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do takiej małej torebki.

- Jakie trzy przyciski ma blondynka na czole?
- Pranie, gotowanie, off.

- Co umieszcza blondynka za uszami by być bardziej atrakcyjna?
- Nogi.

- Co oznacza dla blondynki termin "bezpieczny seks"?
- Dokładne zamknięcie drzwi samochodu.

Arcy 24-12-2002 23:47

lol

hsd 24-12-2002 23:57

Jezeli wiekszosci z Was posty maja tak wygladac jak teraz ( hehe , n1 , spoko , karma na + ) itp. to juz lepiej byloby jakbyscie niczego nie pisali ... A z tymi kawalami tez niepotrzebnie zakladales nowy temat - od tego jest humor dla doroslych i opowiadania dowcipy , takie tam ... :o

Zgredzik 25-12-2002 00:03

Przeszkadza ci to ze piszemy sobie posy po 3 słowa . Moży tyle mamy tylko do powiedzenia :D

kosman 25-12-2002 00:59

kto zna jakies fajne kawaly niech tu wali :cool:

-kosik- 25-12-2002 02:36

Cytat:

Wysłane przez: HSD
Jezeli wiekszosci z Was posty maja tak wygladac jak teraz ( hehe , n1 , spoko , karma na + ) itp. to juz lepiej byloby jakbyscie niczego nie pisali ... A z tymi kawalami tez niepotrzebnie zakladales nowy temat - od tego jest humor dla doroslych i opowiadania dowcipy , takie tam ... :o
hsd skoncz jush z tymi narzekaniami :o

Edzio 25-12-2002 03:36

Skonczcie ze spamowaniem. Co wam da to ze opanujecie lola setkami swoich postow?

Czajas 26-12-2002 01:02

mam fajna stronkę..pewnie ją znacie..ale posmiac sie mozna... Wielbiciel

kosman 26-12-2002 19:20

czajas spoxik :D ale juz to bylo :p

kosman 26-12-2002 20:04

nastepna dostawa :D

Ludożercy gotują Rumuna w kotle. Co chwilę z kipiącego rosołu wynurza się głowa, a stojący obok kucharz raz po raz uderza w nią z całej siły chochlą.
- Czemu tak bijesz tego człowieka? - sroży się król ludożerców.
- Panie, jeszcze chwila, a on mi cały makaron wyżre...

Idzie dwóch ludożerców, ojciec z synem, brzegiem morza i zobaczyli kobietę. Syn na to:
- Tato, zobacz, może ją zjemy?
- Nieee tam.. stara i żylasta. Idą wiec dalej, a tu pojawiła się młoda dziewczyna.
- Tato, zobacz, może tą zjemy?
- Nie synku... Tą zabierzemy do domu a zjemy mamę!

Ludożercy szykują na śniadanie dla króla pieczeń z pięknej blondynki. Nagle przybiega sługa pałacowy i mówi:
- Kucharze, nasz król chce aby mu podać śniadanie do łóżka na surowo.

Między ludożercami:
- Moja żona gdzieś zginęła. Nie widziałeś jej?
- Nie...
- A co żujesz?


Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pozieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się tobą.

Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobić? - mówi jeden.
- Wiem! Ja zapale latarkę tak żeby światło było nad woda. Wtedy ty przejdziesz po świetle na druga stronę... - Eeeeeeee tam, ale ty jesteś pierdolnięty!... Ty zgasisz latarkę a ja spadnę!



Wyszedł anemik z psem do parku. Jak zwykle dzieci się z niego śmieją:
- Anemik, anemik. He, he, he...
- Nie śmiejcie się ze mniee. - mówi anemik.
- Anemik, anemik. Cha, cha, cha...
- Azooor bieeerz iiich...
- Haaaau, haaau, haaaau...

Wyciąg z protokołu sporządzonego przez oficera śledczego:
"W parku znaleziono zwłoki kobiety, na których stwierdziłem szereg ran kłutych: dwie rany średnicy 2 złotych, trzy rany średnicy 1 zł i cztery rany średnicy 50 gr. Razem dziewięć ran kłutych na łączną kwotę 9 zł".

Policjant przesłuchuje podejrzanego:
-Dlaczego nie wzywał pan pomocy, kiedy bandyta zabierał panu zegarek?
-Bałem się otworzyć usta. Mam złote zęby!

Jedzie sobie facet nowym BMW 120 na godzinę, a tu w pewnym momencie wyprzedza go syrenka. No to przyspiesza do 150 km/h. Po chwili mija syrenkę stojącą na poboczu z otwartą maską, pod którą kierowca wlewa wiadro wody. Jedzie dalej, a syrenka znów go wyprzedza. No to przyspiesza do 200 km/h i znów mija syrenkę stojącą na poboczu w takiej samej jak poprzednio sytuacji. Jedzie sobie dalej, a syrenka znów go wyprzedza, więc przyspiesza i po chwili widzi kierowcę syrenki wlewającego kolejne wiadro wody pod maskę wozu. Zaciekawiony zatrzymuje się więc, patrzy, a pod maską syrenki siedzi pięciu murzynów - czterech ledwo żyje, a jeden się cieszy. Pyta się go więc:
- A ty co się tak cieszysz?
- Bo ja jestem wsteczny...

- Ktoś mi ukradł rower - skarży się pastorowi ksiądz.
- Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do 'nie kradnij' jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.
Kiedy w poniedziałek pastor spotkał się z księdzem i spytał:
- Czy wyjaśniła się sprawa z rowerem?
- Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do 'nie cudzołóż', przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...

W Związku Radzieckim po raz pierwszy wydano Biblię. Jej pierwsze zdanie brzmiało:
"Snaczała nie było niczewo, tolka towariszcz Bog prochazalsia ulicami Maskwy".

KONIEC :D

KROKu 26-12-2002 20:35

Cytat:

Wysłane przez: kosman
kto zna jakies fajne kawaly niech tu wali :cool:
O.K
Kawały o Adamie Małyszu

Dlaczego Małysz zajšł drugie miejsce na mistrzostwach œwiata? Bo przeszedł do IDEI i
stracił zasięg

Dlaczego Małysz jednak wygrywa? Bo musi latać wysoko, żeby złapać zasięg IDEI.

Rozmowa dwóch złodziei:
- Ty, na następny skok zabierzemy tego Małysza. Słyszałem, że jest niezły.

Małysz spotkał kolegów.
- Czołem Adam, wybierzesz się z nami na piwo?
- Nie mogę, muszę lecieć.

Dwa bociany lecš obok skoczni. Nagle obok nich pojawia się Adam Małysz. Wreszcie jeden z
bocianów nie wytrzymuje i mówi do drugiego:
- Ty, patrz na niego. Lecimy już tak dziesięć minut, a on nawet dzień dobry nie powiedział.

Dlaczego Adam Małysz skacze tak daleko? Bo trener przed skokiem zdejmuje mu okulary.

Dlaczego policja œcigała Małysza za napady? Bo robił za duże skoki.

Gotowy do skoku Małysz siedzi na belce, gdy nagle dzwoni telefon.
- Halo? - mówi skoczek.
- Tu Martin Schmitt.
- Nie chce mi się z tobš gadać.

Małysz wraca do domu po zwycięstwie w Turnieju Czterech Skoczni. Staje w drzwiach, a żona
na to:
- No dobra, a teraz skocz do sklepu.

Wszyscy zastanawiajš się: jak on to robi? Jedna z wersji głosi, że Adam Małysz to nie
człowiek, a wysłannik boży zwany Mad (z angielskiego Szaleniec). Dowód? Wystarczy
prawidłowo (od tyłu) odczytać jego nazwisko - ZSYŁAM MADA


Wiecie dlaczego Bin Laden wygrał z Bushem w szachy?
Bo mu stršcił dwie wieże :-)))


niewykluczone ze Bush mu straci mase pionkow
- Talibow.


-jaki jest teraz szczyt odwagi?
-przejœć w turbanie po Manhattanie


a szczyt zniecierpliwienia?
Lecšc samolotem zauważyć człowieka czytajšcego koran


***
- Co robi blondynka w WTC?
- Czeka na samolot.
***
Dzwoni Osama bin Laden do Busha:
- Panie Prezydencie, chcialbym zlozyc kondolencje, to straszna
tragedia, tylu ludzi, takie wspaniale budynki... Chce zapewnic,
ze nie mamy z tym nic wspolnego...
- Jakie budynki? Jacy ludzie?
- A ktora tam u was godzina?
- Ósma.
- Ups... To ja zadzwonie za pol godziny.



************
o co pyta obsługa na lotnisku Araba kupujšcego bielt do NYC??
- na które pietro??
************
jedzie dwóch arabów taksówkš, i jeden mówi do drugiego:
- wysadŸ mnie pod ambasadš!

ZABAWNE SMSY:

Pogoda dla Afganistanu: poniedzialek 25 stopni, wtorek 30 stopni, sroda 35 stopni,
czwartek 4 i pół tysišca stopni (mozliwy radioaktywny opad) !!!

W Nowym Yorku ciesza sie dzieci bo Bin Laden do nich leci. Ma dla nich prezentow bez
liku, dla kazdego po wagliku.

Lekcja niemieckiego nr 3: Ich bin Laden

Big Laden patrzy...

SMS wysłany przez Front Wyzwolenia Islamu. Zaszyfrowano w nim bakterie waglika.
Prosimy zbliz ryj do ekranu i dokładnie obliz ! Dziekujemy !

Entliczek petliczek czerwony guziczek, na kogo wypadnie na tego wagliczek !!!

Nie mysl sobie, ze Cie podpuszczam ale ... nie przejdziesz w turbanie po Manhattanie ...

Tu Biuro Lufthansa: A na ktore pietro ten bilet do NY ???

03 ... 02 ... 01 ... 00 ... A jak by ci tak kurwa wybuchlo !? Pilnuj sie !! - Bin Laden

Jestem maly Talibanek, mam granatow pelen dzbanek, atomowa walizeczke i waglika w
proboweczce, raz, dwa, trzy dzis Allacha spotkasz ty !

Za siedmioma gorami, za siedmioma lasami zyj Bin Laden z Talibami. Az pewnego dnia we
wtorek, gdy dopisal mu humorek, zamiast ESCAPE wcisnal ENTER i rozjebał
WORLD TRADE CENTER

Entliczek pentliczek - nie ma wiezyczek. Co dzis znowu wytnie nam Osama ? Czy pusci lotnika?
Czy wysle waglika? A moze w jakiejs ubikacji dokona detonacji ? Raz, dwa, trzy do
Kabulu lecisz TY !!!

Jutro wpadne do ciebie do biura - Boeing 767

KROKu 26-12-2002 22:58

C.D
 
Kawały o Jasiu
- Tato, skąd ludzie wiedzą, że Ziemia jest okrągła?
- Jak to skąd? Przecież każdy widział globus!

- Mamo, czy pamiętasz, co mi obiecałąś?
- Tak: że jak dostaniesz czwórki z matematyki, to będziesz mógł się bawić z kolegami przez cały dzień!
- Więc będę się bawił tylko pół dnia!

- Pamiętajcie, dzieci - mówi nauczycielka. - Zawsze należy słuchać swoich rodziców!
- Ja to mam przechlapane! - wzdycha Jasiu. - Moja mama śpiewa w zespole disco polo!

- Powtórzmy tabliczkę mnożenia - mówi ojciec do Jasia. - Na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sześć razy siedem?
- Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie łatwiejsze przykłady?!

Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy:
- Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek.
- No to mów.
- Koledzy położyli pinezkę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło...

- Jasiu, skąd masz bilet na mecz? - pyta wujek
- Tata mi dał
- A on nie idzie?
- Na razie szuka swojego biletu.

Jaś siedzi nad pracą domową z geografii i sapie:
- tato może wiesz gdzie leżą PIRENEJE?
- nie mam pojęcia. Nie ruszałem niczego na Twoim biurku.

Przyszedł Jasiu z babcią do kościoła i babcia mówi:
- moja wina, moja wina, moja wina.
A Jasiu:
- babci wina, babci wina, babci wina.

- Mój tata ma piękny nowy samochód - opowiada Jaś swoim kolegom.
- A gdzie go trzyma??
- Teraz schnie w garażu , bo tata całą noc go malował i zmieniał numery

Kawały o wojsku
Spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Mój się nie otworzył! Szczęście, że to tylko ćwiczenia!

- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział ?!?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?

Komisja Poborowa: - Chcecie służyć w marynarce? - Jeśli mógłbym wybierać, to wolałbym w mundurze...

Żołnierz służący w południowej Azji załamał się i był smutny, bo jego dziewczyna napisała mu: "Drogi Jasiu, zrywam z tobą, zwróć mi moją fotografię". Po namyśle poszedł do kolegów i poprosił wszystkich o niepotrzebne zdjęcia dziewczyn. Następnie spiął je wszystkie razem spinaczem i posłał do dziewczyny z listem: "Niestety nie pamiętam, która na zdjęciu to ty, więc weź swoją fotografię i odeślij mi resztę z powrotem.
I tyle :)
a papu :)

kosman 27-12-2002 20:23

Spoczko croco :D karma o demnie :)

-=Agava=- 27-12-2002 20:35

Hehe fajne kawały a więc dam wam jeszcze :D :

Blondynka zaczepia sąsiadkę i mówi:
- Co słychać u pani męża?
- Ależ ja jestem jeszcze panną!
- To pani mąż jest jeszcze kawalerem?

Blondynka dyktuje na poczcie treść telegramu:
- Ble, ble, ble.
Pracownica poczty pyta:
- A może dopiszemy jeszcze jedno "ble"?
- Nie... - odpowiada po namyśle blondynka - To by było bez sensu!

Jest lekcja. Pani bawi się z dziećmi w zgadywanki. Dzieci zadają Pani zagadki, a Pani stara się odpowiedzieć, w miarę swych (skromnych) możliwości. Przychodzi kolej na Jasia. Jaś wstaje i pyta:
- Co to jest: długi, czerwony i często staje?
Pani zaczerwieniona na buzi woła:
- Jasiu, jak ty możesz takie świństwa.
A Jaś na to radośnie:
- To autobus, proszę Pani, ale podziwiam Pani tok myślenia!

Jasiu - pyta się pani - biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być?
- Wężem.
- A dlaczego?
- Bo leżę i idę.

Jaskiniowiec usłyszał tupanie biegnących mamutów, a po chwili zauważył znajomego z plemienia leżącego z uchem przy ziemi, który szepcze:
- Pędzące stado mamutów! Z przodu ich przywódca, za nim kilka samców, na końcu samica...
Zdziwiony jaskiniowiec pyta tego leżącego:
- Czy to znaczy, że tego wszystkiego dowiedziałeś się leżąc z uchem przy ziemi..
- Nie. Opowiadam o tym, jak przed chwilą stado mamutów przebiegło po mnie, ty idioto!
Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowił
zrobić małe BARA-BARA.
Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki
udanym zagrywkom taktycznym wyladowali w łóżku. Jan stanał z kandelabrem
(dla takich co nie wiedza to taki świecznik na patyku :-)), a Hrabia
pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak jak
trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w
smak. W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe
Janowi zadowolić Hrabine. Jan wskakuje i już po chwili Hrabina jęczy z
rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz, durniu, jak trzeba trzymać
kandelabr?! Widzisz?!
:D

kosman 27-12-2002 20:43

fajne kawaly agava , tak trzymac :) dla ciebie tez karma na +

-=Agava=- 27-12-2002 20:54

Chcecie więcej???

proszę bardzo :

Pijany facet wtacza się do baru i mówi:
- Wy tam co siedzicie po lewej stronie - jesteście idioci, a wy co siedzicie po prawej jesteście rogacze...
Na sali zalęgła cisza. Nagle jedna z pan odzywa się do męża:
- Władek, nie pozwolisz się chyba obrażać?
Pan Władek wstaje i zwraca się do pijanego:
- Panie, ja nie jestem rogaczem...
- W porządku, możesz pan przejść na lewa stronę...

Pan Władek wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
- To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Odpowiada jej milczenie, wiec wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie.
- Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, wiec żona na dobre udaje się na spoczynek. Rano otwiera drzwi i widzi swojego męża siedzącego na wycieraczce i trzęsącego się z zimna.
- Władziu, to ty pukałeś w nocy?
- Ja...
- To dlaczego nie odpowiadałeś na moje pytania?
- Jak to nie odpowiadałem, kiwałem głowa...

Najbardziej ponury sen pijaka:
- Wylanie pół litra wódki na pieluszkę Pampers.


Jedzie blondynka samochodem drogą pod prąd. Z przeciwnej strony jadą samochody głośno trąbiąc. Zatrzymuje ją policjant i pyta:
- Gdzie Pani jedzie, zwariowała Pani ?!
- Nie wiem, ale chyba już jestem spóźniona, bo wszyscy wracają

Jan Paweł II umarł, poszedł do nieba i przyjmuje go św.. Piotr:
- Ty, Janie Pawle II, za twoje zasługi dla ludzkości i Kościoła dostaniesz najszybsza brykę i najlepszą chatę w niebiesiech!
JPII zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jadący wiele szybciej piękny, czerwony, sportowy samochód, w którym mignął mu za kierownica młody straszliwie zapuszczony, brudny facet z długimi włosami. JPII zawraca z piskiem opon, wraca do Św.. Piotra i mówi:
- Ja tu św.. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzkości i naszej matki Kościoła, a tu mnie jakiś PN w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym cos!!!
Św.. Piotr z zaduma w glosie:
- Ciężka sprawa, syn Szefa.

Kobieta: analiza fizyko-chemiczna

Temat
Analiza Chemiczna

Przedmiot badań
Kobieta

Symbol
Ok

Odkryta przez
Adama

Waga atomowa
średnia oczekiwana 59 a.j.m. (atomowych jednostek masy), ale
znane SA izotopy od 50 do 80 a.j.m.

Występowanie
Nadwyżki ilościowe w obszarach zurbanizowanych.

Właściwości chemiczne
a) Wykazuje duże powinowactwo ze złotem (Au), srebrem (Ag), platyna (Pt),
szlachetnymi i półszlachetnymi kamieniami i minerałami

b) Zdolna do absorbowania wielkich ilości drogich substancji.

c) Może samorzutnie eksplodować jeśli pozostawić ja sama w obecności mężczyzny

d) Nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywność wzrasta po nasączeniu etanolem
(alkoholem etylowym).

e) Ulega naciskowi tylko we właściwej płaszczyźnie krystalograficznej.

Własności fizyczne
a) Powierzchnia zwykle pokryta warstwa barwników.

b) Wrze i zamarza bez wyraźnej przyczyny.

c) Topi się po jej właściwym potraktowaniu.

d) Gorzka, jeśli używać jej niewłaściwie.

e) Znajdowana pod różnymi postaciami - od czystego metalu do pospolitej rudy.

Zastosowanie
a) Wysoce dekoracyjny element, szczególnie w samochodach sportowych.

b) Przedstawicielka silnych reduktorów pieniędzy.

c) Pomocna przy wypoczynku.

Testy:
a) Czysty egzemplarz przybiera odcień różowy, jeśli jest odkryty w naturalnej postaci.

b) Zielenieje jeśli obok niej znajduje się lepszy izotop.

c) Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach.

D) Niemożliwe posiadanie więcej niż jednego trwałego izotopu.:D

PLUTON 27-12-2002 21:02

FAJNY POMYSŁ Z TYMI KAWAŁAMI...
A TERAZ TRZEBA SIE ICH NAUCZYC

kosman 28-12-2002 09:14

no co ty tyle kawalow sie nauczyc :D no pare z nich zapamietam :P

PLUTON 28-12-2002 14:00

Kosman ja tylko zartowalem ale dzieki twoim kawalom rozmieszylem pare osob najlepszy jest ten z facetami pod monpolowym.

PLUTON 28-12-2002 14:01

Kosman ja tylko zartowalem ale dzieki twoim kawalom rozmieszylem pare osob najlepszy jest ten z facetami pod monpolowym.
:D :D :D :D :D :D

kosman 28-12-2002 14:40

pluton czemu 2 razy napisales posta takiego samego ?

PLUTON 28-12-2002 14:46

Dzieki ze to zauwazyłeś pomyliłem sie coś mi wyskoczyło i kliknałem drugi raz . i jeszcze raz wielkie THANKS ;)

Czajas 30-12-2002 18:00

eeeeeee...kopiowac kawały z jakiejs strony i je tu wklejac to troche głupie co ale cóz...

KROKu 30-12-2002 19:43

Masz kawały
 
O.K
Po szkoleniu ogólnym egzamin. Grupka milicjantów wysłała najbardziej obrytego. Po chwili wychodzi.
- I co, co?
- Pestka. Jedno pytanie: jaka jest stolica Polski?
- I jaka?
- Warszawa.
Zapisał sobie następny na kartce i wsadził do cholewki. Wchodzi na egzamin.
- Powiedzcie nam, jak się nazywa stolica Polski?
Ciągnie tę kartkę, ciągnie z cholewki i mówi:
- Chełmek!


- Przepraszam, panie wladzo, czapkę ma pan daszkiem do tyłu.
- Nie szkodzi, zaraz będę wracał.


Stoi na moście milicjant i wrzuca płyty chodnikowe do wody. Przechodzi dowódca:
- Co tu robicie?
- No widzi pan, panie kapitanie: wrzucam kwadraty, a na wodzie koła....


Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je japko, zara wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Wiec gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeść.
- ?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje?
- ??
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote.
- Ale na pewno zmądrzejemy?
- 100%.
- Dobra.
Złozyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wąskobarkowców skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- Ty, to działa!


Dwaj policjanci wybrali się w podróż służbową. W hotelu jednego zakwaterowano w pokoju numer 23, drugiego - pod numerem 24. Zgodnie z normą po skończonej pracy wybrali się do kościoła. Kończy się msza, ksiądz mówi:
- Przekażcie sobie znak pokoju.
Obaj mundurowi patrzą na siebie i mówią:
- Dwadzieścia trzy.
- Dwadzieścia cztery.


Policjant pojechał na wczasy do Zakopanego.
- No i jak? Ładnie tam? -- pytają się go koledzy po powrocie.
- Trudno powiedzieć - mówi policjant - góry wszystko zasłaniają.


- Dlaczego nie byliście w pracy?
- Miałem zapalenie ucha środkowego...
- Nie bujajcie, kapralu, przecież ucho jest lewe i prawe.


Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana?
- Nie, ale tam stoi facet wyglądający na profesora, spytaj się go.
Policjant, podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Drugi policjant pyta:
- I co ci powiedział?
- Eee tam, to jakiś jąkała.


- Niektórzy z was używają słów których nie rozumieją i potem ludzie się z nas śmieją, a o policji wciąż krążą dowcipy - mówi komisarz na odprawie.
- Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z podwładnych.


Policjant w księgarni:
- Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Dziękuję, już piłem.


Na balu milicjantów:
- Czemu pan tak się szybko kręci? Przecież to wolny taniec!
- Oj nie taki wolny! Na płycie jest wyraźnie napisane "33 obroty na minutę"!


Akcja MO.
- Jak mogliście do tego dopuścić, żeby ten przestępca wam się wymknął!!! Przecież wyraźnie mówiłem, żebyście obstawili wszystkie wyjścia!!!
- Ale on widocznie wymknął się wejściem!


Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta się:
- Co, deszcz pada ?


Dlaczego policjanci noszą szpilkę w klapie?
- Co dwie głowy to nie jedna!


Żona wysyła męża-policjanta do sklepu po zapałki:
- Tylko kup dobre zapałki, żeby się dobrze paliły - dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony:
- Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie. Wszystkie się palą.


W czasach, gdy mieliśmy jeszcze milicję, a nie policję, pewien milicjant przyniósł do domu wykrywacz kłamstw, który na wypowiedziane kłamstwo reagował dźwiękiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:
- Dostałem dzisiaj piątkę z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego kłamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawałam w szkole same piątki.
- Piiii!
- No niech będzie - czwórki.
- Piiii!
- No dobra - trójki.
- Piiii!
- No cicho już, przynosiłam same dwóje - odpowiada zrezygnowna matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodziłem do szkoły....
- Piiii!


Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały osikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie tą pałę.


Dwaj policjanci spotykają leżącego na chodniku pijaka. Pijak:
- Tu Radio Wolna Europa, tu Radio Wolna Europa ...
Błyskawicznie sprawdzają w instrukcji, co należy zrobić w takiej sytuacji. Po chwili kładą się obok niego i mówią:
- Bzzzzzzzzzzzz Zagłuszamy.


Idzie sobie policjant i spotyka swojego kolegę, który kopie dół.
- Co robisz ?
- Kopię dołek, bo potrzebne mi zdjęcie od pasa.
Po pewnym czasie wraca i widzi, że tamten wykopał 5 dołków.
- Po co ci aż pięć dołków?
- Bo potrzebuję 5 zdjęć.


Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest biały maluch?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:
- Biały!!!
- Bardzo dobrze, widać że się Pan dużo uczył!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód?
Policjant myśli, myśli, myśli, i wola uradowany:
- Biały!!!


Policjant rozkłada metr krawiecki na jezdni. Kolega pyta się co robi:
- Niektórzy przyjeżdżają do pracy metrem, ale jak do cholery to robią?


Policjant zamknął się w komórce i przez kilka dni rozbierał swój nowo kupiony samochód na części.
Żona się pyta:
- Po co to robisz?
- Poprzedni właściciel powiedział mi, że włożył w niego 5 milionów!!


Policjant składa raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no.. może ta naga kobieta w parku.
- Zignorowaliście ją?
- Tak, ja raz, a kolega dwa razy!


Dwaj policjanci obserwują helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu??
- Może skończyło mu się paliwo...


Jak 3 policjantów otwiera konserwę?
Siadają wokół stołu, jeden puka w puszkę i mówi:
- Policja! Otwierać. Jesteście otoczeni!


Dwaj policjanci przed pomnikiem Chopina w Łazienkach.
- Spójrz, Chopin!
- Eee, co ty to przecież Intervizjon.


Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakiś pijaczek:
- Co to za świnię prowadzisz na smyczy???
- To nie świnia, to pies - poprawia policjant.
- Nnnie do ciebie mówię...


Policjant do policjanta:
- Ty, czy lotnia to ptak drapieżny?
- Nie wiem. A co?
- No bo wczoraj cały magazynek wystrzelałem, zanim puścił człowieka.


W księgarni zomowiec prosi o cos lekkiego do czytania.
- No... (zastanawia się sprzedawca) - Mamy "W pustyni i w puszczy"...
- Dobra. Wezmę "W puszczy".


W nocy w koszarach zomowców słychać straszne jęki. Po błyskawiczym śledztwie wykryto w toalecie zomowca, który usiłował sobie wcisnąć do tyłka bułkę z kiełbasą.
- Człowieku, co ty robisz? - pyta się dowódca.
- A co ja poradzę, że dentysta wyrwał mi ząb i kazał jeść drugą stroną...


Milicjanci znaleźli w lesie borowika:
- Gadaj gdzie twoi kumple!
Nie chciał powiedzieć to go spałowali. Przynoszą resztki grzyba na komendę:
- Pocoście go pałowali? - pyta komendant.
- My!?? pałowali?!? On spadł ze schodów!!!


Policjant wybrał się z kolegą do teatru. Kolega, przeglądając program, zauważa:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pięciu latach...
- Ale bilety zachowują ważność?


Jedzie sobie ksiądz (K) samochodem. Zatrzymują go dwaj policianci (P):
- P: Dokumenty, proszę!
Ksiądz im daje dokumenty.
- P: Proszę otworzyć bagażnik!
Ksiądz otwiera.
- P: Co ksiądz wozi?
- K: Bojler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiądz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolegę:
- Ty! Co to jest bojler do zakrystii?
A drugi:
- Nie wiem, to ty chodziłeś 2 lata na religię


Chłopaki z policji chcieli napić się wódki, ale mieli tylko pięć tysięcy. Postanowili dodać zero z tyłu. Ale to było jeszcze mało. Dodali więc jedynkę na początku. W ten sposób mieli sto pięćdziesiąt tysięcy w jednym banknocie. Ale powstał problem - mogą nie chcieć przyjąć takiego banknotu.
Postanowili rozmienić. Ale gdzie? Jeden z nich poszedł do komendanta. Po chwili wraca zadowolony i mówi:
- Komendant rozmienił na połowę!!!


W areszcie śledczym oficer przesłuchuje zatrzymanego:
- Siedzieliście kiedyś w więzieniu?
- Tak, panie oficerze.
- Ile lat?
- Pięć, panie oficerze.
- Za co siedzieliście?
- Za nic.
- Kłamiecie! Za nic siedzi się 10 lat.


Pod koniec lat siedemdziesiątych (historia AUTENTYCZNA) na Bramie Portowej nowy Fiat 125p kierowany przez kobietę, która go prowadziła, jakby nie wiedziała, co to jest prawo jazdy nie mógł ruszyć z czerwonego światła. Akurat milicyjna nyska stała niedaleko i z głośników zaczął wydobywać się oficjalny i urzędowy ton: Obywatelko, proszę wcisnąć sprzęgło, czyli pierwszy pedał nożny z lewej, następnie ciągle trzymając wciśnięte sprzęgło, czyli pierwszy pedał nożny z lewej chwycić ręką prawą za gałkę skrzyni biegów, pociągnąć ją do siebie a następnie popchnąć do przodu, a po wrzuceniu biegu objawiającego się zaskoczeniem dźwigni we właściwej pozycji nacisnąć pedał gazu czyli pierwszy pedał nożny z prawej i powoli zwiększać na niego nacisk równocześnie powoli puszczając sprzęgło, czyli pierwszy pedał nożny z lewej aż do momentu ruszenia samochodu. Po kilku nieskutecznych próbach z gasnącym silnikiem i samochodem podrywanym to w przód, to w tył babinka w końcu uderzyła w stojące za nią auto. Wówczas z głośników wydobył się okrzyk:
- Kurw*, mówiłem ci, że ta głupia pi*da przypierdoli w tę skarpetę co stoi za nią!


- Franek! Sprawdź czy w naszym radiowozie działa lewy kierunkowskaz - mówi milicjant do kolegi.
- Działa... nie działa... działa... nie działa...


Siedzi dwóch policjantów nad brzegiem rzeki i się opala, podjeżdża chłop traktorem i pyta:
- Panie władz przejadę tędy?
- A pewnie że pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Chłop wjeżdża do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mówi ze zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz on się utopił, a kaczce do brzucha sięgało...


Idzie dwóch policjantów ulicą. Zobaczyli leżącą głowę. Jeden z nich pochyla się, patrzy i mówi do drugiego:
- Ty zobacz, to Heniek.
Drugi na to:
- Co ty! Heniek był wyższy!


Był wypadek na ulicy, policjanci spisują raport. Jeden z nich pisze:
- ... głowa leżała na chodni... hodni...
Kopnął głowę i pisze dalej:
- ...na ulicy.

I CO STYKA ??

Czajas 30-12-2002 21:25

Ej humor to nie tylko skopiowane kawaly...

KROKu 30-12-2002 22:43

wiem ale mowiłesz "eeeeeee...kopiowac kawały z jakiejs strony i je tu wklejac to troche głupie co ale cóz...":p

Czajas 30-12-2002 23:32

no bo dla mnie to głupie :>

kosman 31-12-2002 13:32

a tam glupie fajne :D

Czajas 31-12-2002 13:52

Kosman nikt mi nie powie ze kopiowanie kawałów ze stron i dostawanie za to np. karmy + jest fajne :D


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:34.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.