unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   Przebudź się... (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=9008)

MiszczBzzyBzzy 24-02-2003 21:57

Przebudź się...
 
Uczniowie mieli wiele pytań na temat Boga
Mistrz im powiedział:
- Bóg jest nieznany i Niepoznawalny.
Każde twierdzenie o Nim,
każda odpowiedź na wasze pytanie
będzie zniekształceniem Prawdy.
Uczniowie byli zaskoczeni:
- W takim razie, dlaczego mówisz o Nim?
- A dlaczego śpiewa ptak? - odpowiedział mistrz.

Alexi 24-02-2003 23:32

O ile wierzy się w owego Boga - władce i stwórce... (ta jasne).

R/-\(=/-\e(_ 24-02-2003 23:32

Stary. Czy możesz mi to wytłumaczyć bo jakoś nie zaczaiłem.:rolleyes:

MiszczBzzyBzzy 25-02-2003 00:04

Całe moje działanie tutaj, to siedzenie na brzegu i sprzedawanie wody z rzeki...

WyrwiNera 25-02-2003 00:11

Re: Przebudź się...
 
Cytat:

Wysłane przez: MiszczBzzyBzzy
- A dlaczego śpiewa ptak? - odpowiedział mistrz.
Najladniej spiewają wrony, czarne wrony :D
A jak juz cos sprzedajesz to pół litra i ogórki poprosze :)

ES|HEAD HUNTER 25-02-2003 01:04

Re: Przebudź się...
 
Cytat:

Wysłane przez: MiszczBzzyBzzy
Uczniowie mieli wiele pytań na temat Boga
Mistrz im powiedział:
- Bóg jest nieznany i Niepoznawalny.
Każde twierdzenie o Nim,
każda odpowiedź na wasze pytanie
będzie zniekształceniem Prawdy.
Uczniowie byli zaskoczeni:
- W takim razie, dlaczego mówisz o Nim?
- A dlaczego śpiewa ptak? - odpowiedział mistrz.

Kolego, a skąd masz ten werset?

-</_ZX_\>-_SQD 25-02-2003 01:16

Re: Re: Przebudź się...
 
Cytat:

Wysłane przez: [DM]HEAD HUNTER

Kolego, a skąd masz ten werset?

on to chyba sam wymyśla, nie widziałem jeszcze mniej poetyckiego posta w wykonaniu bzzybzzy, mamy tutaj prawdziwego wierszoklete chyba :)) RESPECT MAN !!!!!

ES|HEAD HUNTER 25-02-2003 01:30

Re: Re: Re: Przebudź się...
 
Cytat:

Wysłane przez: --_SQD


on to chyba sam wymyśla, nie widziałem jeszcze mniej poetyckiego posta w wykonaniu bzzybzzy, mamy tutaj prawdziwego wierszoklete chyba :)) RESPECT MAN !!!!!

To chłopak posiada naprawdę niezwykłą wiedzę ;)
Bzzybzzy, ucz mnie! :p

ICARIUM 25-02-2003 14:00

Cytat:

- Bóg jest nieznany i Niepoznawalny.
Każde twierdzenie o Nim,
każda odpowiedź na wasze pytanie
będzie zniekształceniem Prawdy.
Każde twierdzenie dotyczące Boga jest zniekształeceniem prawdy.Ok.Jeśli koleś twierdzi,że Bóg jest nieznany i niepoznawalny to zniekształca prawdę.A zatem Bóg jest poznawalny,a może niepoznawalny częściowo(albo nie do końca:) )?
Poza tym co to jest prawda?W tym przypadku: prawda o Bogu?Jak zweryfikować twierdzenia dotyczące Boga?Jak zdobyć wiedzę na temat Boga?A może jest to niemożliwe?Czyżby trzeba było zadowolić się wiarą?A może są jakieś alternatywne metody poznawania Boga(gnoza na przykład)?Jeśli tak,to w jaki sposób zweryfikować mistyczne doświadczenie?Czy coś takiego w ogóle ma sens?Wielu mistyków głosiło,że bezpośrednio doświadczyli Boga i jednocześnie ich poglądy były sprzeczne...
Odpowiedź jest jedna:Prawdy nie ma:)
P.S.WyrwiNera masz hardcorowego awatara:)

WyrwiNera 25-02-2003 15:09

Cytat:

Wysłane przez: ICARIUM
P.S.WyrwiNera masz hardcorowego awatara:)
Wiedzialem ze sie spodoba :)
To lider, kompozytor i menager w jednym mojej "ulubionej kapeli" :D

-</_ZX_\>-_SQD 25-02-2003 16:10

Cytat:

Wysłane przez: WyrwiNera

Wiedzialem ze sie spodoba :)
To lider, kompozytor i menager w jednym mojej "ulubionej kapeli" :D

ja uważam że taki avatar jest nie na miejscu, to nie wpożądku wobez milionów ofiar tego shizofrenika

Delirca 25-02-2003 19:01

Qrde WyrwiNera Taki avatarek i ten tekst z Zydami w stopce...Hmm
Czy moze masz ogolona glowe i zamilowanie do wojskowych strojow i kiji do amerykanskiego palanta?? :D :D :D :udusz:

|3looc|y 25-02-2003 19:42

Cytat:

Wysłane przez: ICARIUM

Każde twierdzenie dotyczące Boga jest zniekształeceniem prawdy.Ok.Jeśli koleś twierdzi,że Bóg jest nieznany i niepoznawalny to zniekształca prawdę.A zatem Bóg jest poznawalny,a może niepoznawalny częściowo(albo nie do końca:) )?
Poza tym co to jest prawda?W tym przypadku: prawda o Bogu?Jak zweryfikować twierdzenia dotyczące Boga?Jak zdobyć wiedzę na temat Boga?A może jest to niemożliwe?Czyżby trzeba było zadowolić się wiarą?A może są jakieś alternatywne metody poznawania Boga(gnoza na przykład)?Jeśli tak,to w jaki sposób zweryfikować mistyczne doświadczenie?Czy coś takiego w ogóle ma sens?Wielu mistyków głosiło,że bezpośrednio doświadczyli Boga i jednocześnie ich poglądy były sprzeczne...
Odpowiedź jest jedna:Prawdy nie ma:)
P.S.WyrwiNera masz hardcorowego awatara:)

Boga mozna poznac kontemplujac samego siebie -mowi sie ze stworzyl On czlowieka na swoj obraz. Jesli czlowiek jest obrazem Boga, to musi byc obrazem doskonalym, poniewaz kazdy niedoskonaly obraz Boga bylby nieprawdziwy. Stad wniskuje, ze jako doskonaly obraz (w pewnym sensie: kopia) Boga jestesmy z nim tozsami, a wiec prowadzi to do stwierdzenia, ze czlowiek jest Bogiem. Takie sa moje prywatne dywagacje :P Moze nieudolne, moze naiwne, ale wlasne :)

ICARIUM 25-02-2003 19:59

Człowiek jest istotą wielce niedoskonałą.Wszystkie ludzkie wady,grzechy i zbrodnie o tym świadczą.Wystarczy przypomnieć sobie co zrobił koleś z awatara WyrwiNery.
Gdybyśmy byli doskonali wszelki rozwój duchowy,intelektualny,moralny itp.nie miałby sensu.
Chyba,że jak niektórzy gnostycy postulujesz,iż jesteśmy bogami,ale o tym ZAPOMNIELIŚMY.Uwięzieni w materialnym świecie nie pamiętamy o duchowej doskonałości.W takim razie jedyną drogą ratunku jest anamnesis czyli przypominanie sobie naszej prawdziwej tożsamości,a tym samym odnowa kontaktu z Bogiem.Platon i Pitagoras mówili o anamnesis jako o przypomnieniu sobie naszego bytowania w Logos(w świecie idei czyli duchowym)i wyrwaniu się z pętli kolejnych wcieleń w materialnym świecie(Pitagoras wierzył,że pamieta swoje poprzednie wcielenia).

MiszczBzzyBzzy 25-02-2003 20:36

Pewnego razu uczeń zapytał mistrza:
- Co to jest Budda?
Mistrz odpowiedział:
- Umysł jest Buddą.

Wrócił kiedy indziej z tym samym pytaniem
i odpowiedź brzmiała:
- Nie ma umysłu. Nie ma Buddy.

Uczeń zaprotestował:
Przecież powiedziałeś mi kiedyś:
"Umysł jest Buddą..."

Mistrz odparł:
- Powiedziałem to, żeby dziecko przestało płakać.
Kiedy zaś dziecko przestało płakać, mówię:
Nie ma umysłu. Nie ma buddy.

YouZacK 25-02-2003 20:50

Cytat:

Bóg jest nieznany i Niepoznawalny.
Każde twierdzenie o Nim,
każda odpowiedź na wasze pytanie
będzie zniekształceniem Prawdy.
Cytat:

Wysłane przez: ICARIUM

1. Jeśli koleś twierdzi,że Bóg jest nieznany i niepoznawalny to zniekształca prawdę.A zatem Bóg jest poznawalny,a może niepoznawalny częściowo(albo nie do końca:) )?
2. Poza tym co to jest prawda?W tym przypadku: prawda o Bogu? [...]
Odpowiedź jest jedna:Prawdy nie ma:)

2. Prawdy na temat Boga, ale dla czlowieka, ktory nie jest w stanie jej pojac. Tak jak dla zwierzat nie ma liczb niewymiernych. :)

1. Tu jest blad. Bog jest jednoczesnie znany i nieznany. Raczej znany czesciowo i poznawalny tylko czesciowo. I w tym jest chyba wlasnie sens. Jest taka anegdota, o tym jaka jest roznica miedzy malpa doswiadczalna a naukowcem - tym ze to malpa siedzi w klatce. Tak samo jest z czlowiekiem i Bogiem. Gdybysmy byli w stanie pojac calkowicie to przestalby byc Bogiem.

|3looc|y 25-02-2003 22:11

Cytat:

Wysłane przez: ICARIUM
Człowiek jest istotą wielce niedoskonałą.Wszystkie ludzkie wady,grzechy i zbrodnie o tym świadczą.Wystarczy przypomnieć sobie co zrobił koleś z awatara WyrwiNery.
Gdybyśmy byli doskonali wszelki rozwój duchowy,intelektualny,moralny itp.nie miałby sensu.
Chyba,że jak niektórzy gnostycy postulujesz,iż jesteśmy bogami,ale o tym ZAPOMNIELIŚMY.Uwięzieni w materialnym świecie nie pamiętamy o duchowej doskonałości.W takim razie jedyną drogą ratunku jest anamnesis czyli przypominanie sobie naszej prawdziwej tożsamości,a tym samym odnowa kontaktu z Bogiem.Platon i Pitagoras mówili o anamnesis jako o przypomnieniu sobie naszego bytowania w Logos(w świecie idei czyli duchowym)i wyrwaniu się z pętli kolejnych wcieleń w materialnym świecie(Pitagoras wierzył,że pamieta swoje poprzednie wcielenia).

Mowiac "czlowiek" mam na mysli siebie, czyli (w swym wlasnym mniemaniu) jednostke ktora osiagnela pewnien stopic samoswiadomosci, jednak to samo odnosi sie rowniez do ogolu -czyz nie jestesmy wszyscy podobni? Tzn. wierze, ze wszyscy ludzie "na starcie" maja takie same predyspozycje umyslowe, a wiec moga teoretycznie osiagnac kazdy stopien rozwoju duchowego do jakiego czlowiek jest zdolny. Prawdziwa tozsamosc wydaje sie byc swiadomoscia tego, ze, jak pisales, zapomnielismy o swej boskosci. Przypomnienie jej sobie moze dac tylko umysl jako osrodek naszego bytu, niejako funkcjonujacy poza materia. Czyli mniej wiecej jestesmy zgodni :)

Jednakze, i tu zaznaczam ze wchodze na calkiem nie zbadany teren, powstaje pytanie: co bedzie, jesli ta lub inna droga osiagniemy cel, czyli -ostatecznie- boskosc? Chyba jest to mozliwe jedynie poza swiatem materii, a wiec poprzez smierc. Ale jaka wtedy jest rola zycia? Jednak obecnie nie uwazaam tych pytan za szczegolnie istotne :)

YouZacK 25-02-2003 22:27

Cytat:

Wysłane przez: |3looc|y

-czyz nie jestesmy wszyscy podobni? Tzn. wierze, ze wszyscy ludzie "na starcie" maja takie same predyspozycje umyslowe, a wiec moga teoretycznie osiagnac kazdy stopien rozwoju duchowego do jakiego czlowiek jest zdolny.

tu sie mylisz, ludzie maja tak samo rozne predyspozycje umyslowe, psychiczne jak i fizyczne... mowiac prostym jezykiem, niektorzy sa po prostu zbyt glupi, zeby osiagnac wyzszy poziom rozwoju duchowego :P

|3looc|y 25-02-2003 22:36

Nie zgodze sie -poznajemy ludzi kiedy ci sa juz rozwinieci, kiedy dane dobre lub zle cechy utrwalily sie u nich. Ja twierdze ze w momencie narodzin kazdy czlowiek ma szanse stac sie wybitnym, tylko pozniej jedni wykorzystuja potencjal a inni nie. Prawie zawsze to zalezy od warunkow w jakich dana osoba dorasta, czyli od otoczenia.

Siepacz 25-02-2003 23:27

ooooo, widzę że mastah Borygo alias BzzyBzzy znowu opuścił swą samotnię by nauczać - pozdrów Ojca De Mello ;)

Bloody jako pedof... tfu!, pedagog, a więc po części i psycholog, muszę się nie zgodzić. Niestety nie jest tak fajnie i nie rodzimy się równi. Twój kod genetyczny został wypracowany przez całe pokolenia, i nawet to czy Twój pradziadek umiał rachować i znał tablioczkę mnożenia, ma znaczenie. Kolejna sprawa to przebieg ciąży - to co robiła Twoja mama w tym czasie ma także znaczenie. A co do reszty - według naukowców stosunek inteligencji wrodzonej do nabytej wynosi zawsze 50/50
i to tyle
a w sprawy religijno-mistyczne się nie mieszam - zakończyłem na etapie agnostycyzmu :)

|3looc|y 25-02-2003 23:59

dobra, ale mimo wszystko wplyw warunkow rozwoju jest bardzo duzy :p

WyrwiNera 26-02-2003 00:31

[QUOTE]Wysłane przez: --_SQD
ja uważam że taki avatar jest nie na miejscu, to nie wpożądku wobez milionów ofiar tego shizofrenika
Nie wiem czy mial on schizofrenie, upraszczam to i twierdze ze byl wariatem, chociaz pewnie mial jakies szatanskie zdolnosci bo nie kazdy by byl w stanie tak oglupic caly narod (wykozystal panujace nastroje). Avatar z jego wredna geba nie kazdemu musi sie podobac (wzbudza emocje) ale przeciez w kazdej ksiazce od historii pojawia sie jego fotka i nikt nie stawia zarzutow ze umieszczajac ja tam ktos chcial w ten sposob zadrwic z ofiar nazizmu. Wstawilem ten avatar wlasnie dlatego ze jest na nim ta posepna morda - postac historyczna czy sie to komus podoba czy nie, bo interesuje sie troche historia. (na czarna godzine mam jeszcze Mussoliniego i Stalina)
Wysłane przez: Delirca
Qrde WyrwiNera Taki avatarek i ten tekst z Zydami w stopce...Hmm
Czy moze masz ogolona glowe i zamilowanie do wojskowych strojow i kiji do amerykanskiego palanta??
Cytat:

Nie bede juz wyjasnial znaczenia stopki bo zrobil to juz kiedys Siepacz, tylko przypomne ze nie ma ona na celu obrazanie kogokolwiek.
Co do drugiej czesci Twego posta :D :) :) to musze Cie zmartwic bo niestety nie trafiles, a kija takowego tez nie posiadam bo nie lubie tej gry (nie znam zasad i wydaje mi sie ona idiotyczna)
Wysłane przez: YouZack
ludzie maja tak samo rozne predyspozycje umyslowe, psychiczne jak i fizyczne... mowiac prostym jezykiem, niektorzy sa po prostu zbyt glupi, zeby osiagnac wyzszy poziom rozwoju duchowego :P
Zgadzam sie w 100%, chociaz i Bloody ma troche racji bo ksztaltowanie swojej osobowosci ma ogromny wplyw na dalszy rozwoj duchowy i intelektualny czlowieka, a zaprzestanie pracy nad soba powoduje powstanie odwrotnego efektu - cofniecie sie w rozwoju.

Delirca 26-02-2003 01:49

Oki WyrwiNera Alles in Ordnung :D

-</_ZX_\>-_SQD 26-02-2003 02:00

chcem ale nie muszem
 
się wtrącać do tej dysputy filozoficznej - powód poprostu podpiszę się obiema rękami pod tym co mówi YZK !!!
każdy kto czytał we wcześniejszym lol'u moją dyskusje z icarium zauważy że zgadzamy sie z YZK w 100% [jak na razie]

MiszczBzzyBzzy 01-03-2003 13:41

Bogaty przemysłowiec z Północy poczuł niesmak
widząc pewnego rybaka z Południa, spokojnie
opartego o swoją łódź i palącego fajkę.

- Dlaczego nie wypłynąłeś łowić? -
zapytał przemysłowiec.

- Bo już złowiłem dość na dzisiaj -
odpowiedział rybak.

- Dlaczego nie łowisz więcej niż to konieczne? -
nalegał przemysłowiec.

- A cóż bym z tym zrobił? -
zapytał z kolei rybak.

- Zarobiłbyś więcej pieniędzy - padło
w odpowiedzi. - Mógłbyś wtedy założyć motor
do twojej łodzi, wypływać na głębsze wody
i łowić więcej ryb.
Wtedy też zarobiłbyś dość pieniędzy,
by kupić sobie nylonową sieć,
dzięki czemu miałbyś jeszcze więcej ryb i więcej pieniędzy.
Szybko zarobiłbyś i na drugą łódź... i, być może, na całą flotę.
Byłbyś wtedy bogaty tak jak ja.

- I co bym wtedy robił? -
zapytał znowu rybak.

- Mógłbyś wtedy usiąść i cieszyć się z życia -
odpowiedział przemysłowiec.

- A jak myślisz, co ja właśnie w tej chwili robię? -
zapytał zadowolony rybak...

Alexi 01-03-2003 14:00

Cytat:

Wysłane przez: MiszczBzzyBzzy
Bogaty przemysłowiec z Północy poczuł niesmak
widząc pewnego rybaka z Południa, spokojnie
opartego o swoją łódź i palącego fajkę.

- Dlaczego nie wypłynąłeś łowić? -
zapytał przemysłowiec.

- Bo już złowiłem dość na dzisiaj -
odpowiedział rybak.

- Dlaczego nie łowisz więcej niż to konieczne? -
nalegał przemysłowiec.

- A cóż bym z tym zrobił? -
zapytał z kolei rybak.

- Zarobiłbyś więcej pieniędzy - padło
w odpowiedzi. - Mógłbyś wtedy założyć motor
do twojej łodzi, wypływać na głębsze wody
i łowić więcej ryb.
Wtedy też zarobiłbyś dość pieniędzy,
by kupić sobie nylonową sieć,
dzięki czemu miałbyś jeszcze więcej ryb i więcej pieniędzy.
Szybko zarobiłbyś i na drugą łódź... i, być może, na całą flotę.
Byłbyś wtedy bogaty tak jak ja.

- I co bym wtedy robił? -
zapytał znowu rybak.

- Mógłbyś wtedy usiąść i cieszyć się z życia -
odpowiedział przemysłowiec.

- A jak myślisz, co ja właśnie w tej chwili robię? -
zapytał zadowolony rybak...

Dobry text, nawet w jakieś pseudo piosence wystąpił.
Lecz sposób w jaki oni to zrobili był dość 'niesmaczny'.

MiszczBzzyBzzy 04-03-2003 21:50

Azrael został pierwszym ministrem króla.
Pewnego razu, kiedy przechadzał siępo pałacu,
zobaczył po raz pierwszy w życiu królewskiego sokoła.

Do tej pory Azrael nigdy nie widział
takiego gołębia.
Wziął więc nożyce i poprzycinał
pazury
skrzydła
i dziób sokoła.

- Teraz wyglądasz na ptaka jak należy - powiedział. -
Twój opiekun wcale się o ciebie nie troszczył

Maksym 04-03-2003 22:46

Cytat:

Wysłane przez: MiszczBzzyBzzy
Pewnego razu uczeń zapytał mistrza:
- Co to jest Budda?
Mistrz odpowiedział:
- Umysł jest Buddą.

Wrócił kiedy indziej z tym samym pytaniem
i odpowiedź brzmiała:
- Nie ma umysłu. Nie ma Buddy.

Uczeń zaprotestował:
Przecież powiedziałeś mi kiedyś:
"Umysł jest Buddą..."

Mistrz odparł:
- Powiedziałem to, żeby dziecko przestało płakać.
Kiedy zaś dziecko przestało płakać, mówię:
Nie ma umysłu. Nie ma buddy.

Mnie tez urzekla filozofia ZEN

Maksym 04-03-2003 22:59

Opowiada sie czesto historie mnicha Ma-tsu, ktory siedzac oddawal sie
medytacji do chwili, kiedy nie zwrocil sie do niego jego mistrz:
"Dlaczego siedzisz podczas medytacji?"-zapytal
"Ponieważ usiluje zostac Budda".
Mistrz podniosl z ziemi dachowke i zaczal ja szlifowac przy pomocy kamienia. Ma-Tsu zapytal go, co robi.
"Usiluje zrobic z niej lustro" - odpowiedzial mistrz.
"Jak zamierzasz zrobic lustro szlifujac dachowke?"-zapytal Ma-Tsu.
"A jak mozna sadzic, ze zostanie sie Budda przez medytacje?"-odpowiedzial mistrz.

ICARIUM 05-03-2003 00:18

Przypowieść o rybaku i przemysłowcu jest piękna,ale także naiwna.System,który tworzy i napędza współczesne społeczeństwo faworyzuje zachłannych,chciwych głupców natomiast tych,którzy mają niewielkie potrzeby(i równie małe ambicje:) ) gnoi niemiłosiernie. Prawda jest taka,że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu musi wziąć udział w wyścigu szczurów.Aby zaspokoić podstawowe potrzeby i żyć trzeba harować.Nie wystarczy złowienie paru rybek.Historie wielu absolwentów wyższych uczelni nie napawają mnie optymizmem.

WyrwiNera 05-03-2003 05:12

Cytat:

Wysłane przez: ICARIUM
Przypowieść o rybaku i przemysłowcu jest piękna,ale także naiwna.System,który tworzy i napędza współczesne społeczeństwo faworyzuje zachłannych,chciwych głupców natomiast tych,którzy mają niewielkie potrzeby(i równie małe ambicje:) ) gnoi niemiłosiernie. Prawda jest taka,że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu musi wziąć udział w wyścigu szczurów.Aby zaspokoić podstawowe potrzeby i żyć trzeba harować.Nie wystarczy złowienie paru rybek.Historie wielu absolwentów wyższych uczelni nie napawają mnie optymizmem.
Dlatego jest coraz wiecej samobojstw, ludzie tego nie wytrzymuja.

Maksym 05-03-2003 12:14

Hmmmm... Dziwną rzeczą jetst zatem, że często właśnie ludzie bogaci
nie są zadowoleni z życia cierpią na depresję, uzalezniaja sie od narkotykow. To czy jestesmy szczęśliwi zalezy tylko i wylacznie od nas samych, bo szczescie to tylko stan umyslu, ktory mozna osiagnac niezaleznie od wszystkiego, poprzez medytacje i pozytywne myslenie. Tylko trzeba do tego troche praktyki i wiary. Porażkę należy traktowac po prostu jako naturalny element drogi do sukcesu. I miec absolutną i niezachwianą pewnosc ze sie go odniesie. Jestes zwyciezca tak dlugo jak dlugo sie nim czujesz.

YouZacK 05-03-2003 19:31

Cytat:

Wysłane przez: Maksym
Hmmmm... Dziwną rzeczą jetst zatem, że często właśnie ludzie bogaci
nie są zadowoleni z życia cierpią na depresję, uzalezniaja sie od narkotykow.

czlowiek jest taki, ze jak ma dobrze, to chce miec jeszcze lepiej... a jesli juz nie moze miec lepiej to wlasnie cierpi na depresje

|3looc|y 05-03-2003 20:19

Cytat:

Wysłane przez: ICARIUM
Przypowieść o rybaku i przemysłowcu jest piękna,ale także naiwna.System,który tworzy i napędza współczesne społeczeństwo faworyzuje zachłannych,chciwych głupców natomiast tych,którzy mają niewielkie potrzeby(i równie małe ambicje:) ) gnoi niemiłosiernie. [...]
Dlaczego: glupcow? W dzisiejszych czasach chciwy glupiec ma raczej niskie szanse na to, zeby osiagnac cos wiecej niz przecietna. Zeby sie wybic trzeba raczej umiec kreatywnie myslec, umiec sie znalezc w kazdej sytuacji i miec duze doswiadczenie zyciowe, poparte ewentualnym doswiadczeniem zawodowym. Co sie tyczy szczescia -dzis rzeczywiscie trudniej byc szczesliwym bedac biedakiem, ale jak pisze maksym, kluczem jest pozytywne myslenie.

Yzk: przy probie obejrzenia twojego dema wysypalo mi sie ut :) nie wiem czy to pierwszy raz, ale jesli to nie to lepiej cos z tym zrob :)

YouZacK 05-03-2003 20:21

prawdopodobnie brakuje ci siakichs plikow, sprawdz demomenaggerem

WyrwiNera 10-03-2003 02:41

Cytat:

Wysłane przez: YouZacK
czlowiek jest taki, ze jak ma dobrze, to chce miec jeszcze lepiej... a jesli juz nie moze miec lepiej to wlasnie cierpi na depresje
Dokladnie tak jest, inwazja konsumeryzmu: coraz wiecej mamy i coraz wiecej chcemy miec. Przyczyna takiego podejscia do zycia nie jest tylko depresja, zachowania kryminogenne czesto swoj poczatek maja wlasnie w takim mysleniu. Czlowiek z natury jest chciwy i leniwy, czlowiek chciwy ale obrotny po jakims czasie zdobywa to czego pragnie, lecz pozniej jego apetyt wzrasta a mozliwosc dzialania maleje, prowadzi to do depresji. Leniwy lub uczciwy szybciej popada w apatie i staje sie bezsilny. Kluczem do szczescia, bo chyba o to wlasnie chodzi jest ........

ICARIUM 10-03-2003 03:00

Cytat:

Dlaczego: glupcow? W dzisiejszych czasach chciwy glupiec ma raczej niskie szanse na to, zeby osiagnac cos wiecej niz przecietna.
Źle mnie zrozumiałeś.Nie miałem na myśli ludzi z niskim ilorazem inteligencji.Pisałem o osobach,które życie marnują na pogoni za czymś co nie ma wartości ani znaczenia.Głupcem dla mnie jest ten kogo światopogląd(albo jego brak) i hierchię wartości uważam za kretyństwo.Znam wielu,którzy w pracy(w szkole,na uczelni) wykazują się sprytem i inteligencją,a są ludźmi o zawężonych horyzontach,nędznym guście i życiu umysłowym(chociaż nie do końca umysłowym:) ) ograniczonym do zarabiania,żarcia,wydalania i oglądania telewizji.
P.S.Są tacy,którzy mając wysoki iloraz inteligencji i wyższe wykształcenie słuchają Ich Troje,potakują politykom,chętnie oglądają telewizję(ze szczególnym uwzględnieniem reklam i gówna takiego jak Big Brother)i gardzą tymi,którzy nie dbają o wysokie zarobki.Znam pare takich osób i uważam ich za głupców.

Siepacz 10-03-2003 04:10

tak mądrze prawisz, jakbyś z Zabłudowa pochodził
u nas właściwie są sami ludzie z dwóch skrajnych biegunów (umysłowych)

res^kony 10-03-2003 04:20

Te wasze wywody które tu piszecie są mało warte.

Pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa tutaj to : Co to jest Bóg ? Czemu ludzie wierzą w cośco nie istniało nie istnieje i nie bedzie pewnie istnieć.
Biblia i nne księgi nie oddają tego co było naprawde. W zasadzie każdy z nas mógł (może) napisać Biblie :)

Drugie pytane : Kim my jesteśmy żeby osądzać innych ? Dopóki osoba nie ingeruje w nasze życie prywatne to nie powinno nas obchodzić a tym bardziej nie powinnsmy krytykować jej za to co robi. Kazdy ma swoje zainteresowania i nie każdy musi być taki sam jak my.

Trzecie pytanie: Dlaczego bogaci najczęściej popadają w depresje ?
Na to pytanie odpowiem wam. To nie problem. Człowiek w życiu dąży do czegoś. Jeżeli nagle uderza mu gotówka do głowy to kończy się to tym że to czego zapragnie to to ma. I nagle znajduje sie w sytuacji takiej że albo ma wszystko albo nagle nie ma nic. Wtedy zaczynają się problemy. Bo jak ma wszystko to z nudów dostaje chopla (nie wie co ma dalej robić i wali mu na czapke :P) a jak nie ma nic to popada w depresje właśnie z tego powodu.
Tak czy siak tej nędznej ludzkiej istocie nigdy nie da się dogodzić :) Zawsze będzi mało. A podsumowując. Co jest warte życie ?
Nic gówno jest warte. Żyjemy tylko po to żeby wydac potomstwo i po nic więcej. Później umieramy. rodzimy się na nowo i tak w kółko i na okrągło. To się nigdy nie skończy. Jakie by życie nie byłozawsze sprowadza się do tego samego. Zrobić dzieci wychowac i umrzeć.

Po co się uczyć po co pracować po co to wszystko ? Życie jest jak papier toaletowy długie szare i do dupy i szybko się kończy :)

Siepacz 10-03-2003 13:01

życie jest piękne


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 07:34.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.