unreal.pl

unreal.pl (https://forum.unreal.pl/index.php)
-   LOL !!! (https://forum.unreal.pl/forumdisplay.php?f=53)
-   -   KOCHANA POLICJA (https://forum.unreal.pl/showthread.php?t=917)

CeU 24-01-2002 00:59

KOCHANA POLICJA
 
Troche malo tematow wiec moze taki ????

Stare ale.....

Policjanci legitymuja jakiegos czlenia.
-Dokumenty prosze.
-Nie mam.
-No to idziemy.
-No to idzcie.

Patrol zlapal goscia i mowia,do poloneza prosimy,a on na to "z ku**ami nie tancze..

___________________________________
I AM THE ALPHA AND THE OMEGA:D :p :D

vadi 24-01-2002 01:24

- Dlaczego nie byliscie w pracy?
- Mialem zapalenie ucha srodkowego...
- Nie bujajcie, kapralu, przeciez ucho jest lewe i prawe.


Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana ?
- Nie, ale tam stoi facet wygladajacy na profesora, spytaj się go.
Policjant, podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Drugi policjant pyta:
- I co ci powiedzal ?
- Eee tam, to jakis jakala.


- Niektorzy z was uzywaja slow ktorych nie rozumieja i potem ludzie się z nas smieja, a o policji wciaz kraza dowcipy - mowi komisarz na odprawie.
- Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z podwladnych.


Policjant w ksiegarni:
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do myslenia.
- Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.


Na balu milicjanotw:
- Czemu pan tak się szybko kreci? Przeciez to wolny taniec!
- Oj nie taki wolny! Na plycie jest wyraznie napisane "33 obroty na minute"!


Akcja MO.
- Jak mogliscie do tego dopuscic, zeby ten przestepca wam się wymknal!!! Przeciez wyraznie mowilem, zebyscie obstawili wszystkie wyjscia!!!
- Ale on widocznie wymknal się wejsciem!


Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta się:
- Co, deszcz pada ?


Dlaczego policjanci nosza szpilke w klapie?
- Co dwie glowy to nie jedna !


Zona wysyla meza-policjanta do sklepu po zapalki:
- Tylko kup dobre zapalki, zeby się dobrze palily -- dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kladzie pudelko na stole i mowi zadowolony:
- Bardzo dobre zapalki. Wyprobowalem w sklepie. Wszystkie się pala.


W czasach, gdy mielismy jeszcze milicje, a nie policje, pewien milicjant przyniosl do domu wykrywacz klamstw, ktory na wypowiedziane klamstwo reagowal dzwiekiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mowi:
- Dostalem dzisiaj piatke z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego klamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawalam w szkole same piatki.
- Piiii!
- No niech bedzie - czworki.
- Piiii!
- No dobra - trojki.
- Piiii!
- No cicho juz, przynosilam same dwoje - odpowiada zrezygnowna matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodzilem do szkoly....
- Piiii!

vadi 24-01-2002 01:27

Idzie policjant się odlac. Po jakims czasie wychodzi z krzakow caly osikany.
- Co się stalo? - pyta się kumpel.
- Wyjalem nie ta pale.


Dwaj policjanci spotykaja lezacego na chodniku pijaka. Pijak:
- Tu Radio Wolna Europa, tu Radio Wolna Europa ...
Blyskawicznie sprawdzaja w instrukcji, co nalezy zrobic w takiej sytuacji. Po chwili klada się obok niego i mowia:
- Bzzzzzzzzzzzz Zagluszamy.


Idzi sobie policjant i spotyka swojego kolege, ktory kopie dol.
- Co robisz ?
- Kopie dolek, bo potrzebne mi zdjecie od pasa.
Po pewnym czasie wraca i widzi, ze tamten wykopal 5 dolkow.
- Po co ci az piec dolkow ?
- Bo potrzebuje 5 zdjec.


Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest bialy maluch ?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch.
Po kilku minutach policjant się usmiecha i mowi :
- Bialy !!!!
- Bardzo dobrze, widac ze się Pan duzo uczyl!, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ?
Policjan mysli, mysli, mysli, i wola uradowany :
- Bialy !!!


Policjant rozklada metr krawiecki na jezdni. Kolega pyta się co robi:
- Niektorzy przyjezdzaja do pracy metrem, ale jak do cholery to robia?


Policjant zamknal się w komorce i przez kilka dni rozbieral swoj nowo kupiony samochod na czesci.
Zona się pyta :
- Po co to robisz ?
- Poprzedni wlasciciel powiedzial mi, ze wlozyl w niego 5 milionow!!


Policjant sklada raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszzej sluzby nic się nie wydarzylo, no.. moze ta naga kobieta w parku.
- Zignorowaliscie ja ?
- Tak, ja raz, a kolega dwa razy !


Dwaj policjanci obserwuja helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wiszi nieruchomo w powietrzu ??
- Moze skonczylo mu się paliwo.....


Jak 3 policjantow otwiera konserwe?
Siadaja wokol stolu, jeden puka w puszke i mowi:
- Policja! Otwierac. Jestescie otoczeni!


Dwaj policjanci przed pomnikiem Chopina w Lazienkach.
- Spojrz, Chopin!
- Eee, co ty to przeciez Intervizjon.


Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakis pijaczek:
- Co to za swinie prowadzisz na smyczy???
- To nie swinia, to pies - poprawia policjant.
- Nnnie do ciebie mowie...


Policjant do policjanta:
- Ty, czy lotnia to ptak drapiezny?
- Nie wiem. A co?
- No bo wczoraj caly magazynek wystrzelalem, zanim puscil czlowieka.


W ksiegarni zomowiec prosi o cos lekkiego do czytania.
- No... (zastnawia się sprzedawca) - Mamy "W pustyni i w puszczy"...
- Dobra. Wezme "W puszczy".


W nocy w koszarach zomowcow slychac straszne jeki. Po blyskawiczym sledztwie wykryto w toalecie zomowca, ktory usilowal sobie wcisnac do tylka bulke z kielbasa.
- Czlowieku, co ty robisz? - pyta się dowodca.
- A co ja poradze, ze dentysta wyrwal mi zab i kazal jesc druga strona...


Milicjanci znalezli w lesie borowika:
- Gadaj gdzie twoi kumple!
Nie chcial powiedziec to go spalowali. Przynosza resztki grzyba na komende:
- Pocoscie go palowali? - pyta komendant.
- My!?? palowali?!? On spadl ze schodow!!!


Policjant wybral się z kolega do teatru. Kolega, przegladajac program, zauwaza:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pieciu latach...
- Ale bilety zachowuja waznosc?


Jedzie sobie ksiadz (K) samochodem. Zatrzymuja go dwaj policianci (P):
- P: Dokumenty, prosze!
Ksiadz im daje dokumenty.
- P: Prosze otworzyc bagaznik!
Ksiadz otwiera.
- P: Co ksiadz wozi?
- K: Bojler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiadz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolege:
- Ty! Co to jest bojler do zakrystii?
A drugi:
- Nie wiem, to ty chodziles 2 lata na religie


Chlopaki z policji chcieli napi się wodki, ale mieli tylko piec tysiecy. Postanowili dodac zero z tylu. Ale to bylo jeszcze malo. Dodali wiec jedynke na poczatku. W ten sposob mieli sto piecdziesiat tysiecy w jednym banknocie. Ale powstal problem - moga nie chciec przyjac takiego banknotu.
Postanowili rozmienic. Ale gdzie? Jeden z nich poszedl do komendanta. Po chwili wraca zadowolony i mowi:
- Komendant rozmienil na polowe!!!


W areszcie sledczym oficer przesluchuje zatrzymanego :
- Siedzieliscie kiedys w wiezieniu ?
- Tak, panie oficerze.
- Ile lat ?
- Piec, panie oficerze.
- Za co siedzieliscie ?
- Za nic.
- Klamiecie ! Za nic siedzi się 10 lat.


Pod koniec lat siedemdziesiatych (historia AUTENTYCZNA) na Bramie Porto- wej nowy Fiat 125p kierowany przez kobiete, ktora o prowadzila, jakby nie wiedziala, co to jest prawo jazdy nie mogl ruszyc z czerwonego swiatla. Akurat milicyjna nyska stala niedaleko i z glosnikow zaczal wydobywac się oficjalny i urzedowy ton: Obywatelko, prosze wcisnac sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej, nastepnie ciagle trzymajac wcisniete sprze- glo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej chwycic reka prawa za galke skrzyni biegow, pciagnac ja do siebie a nastepnie popchnac do przodu, a po wrzuceniu biegu objawiajcego się zaskoczeniem dzwigni we wlasciwej po- zycji nacisnac pedal gazu czyli pierwszy pedal nozny z prawej i powoli zwiekszac na niego nacisk rownoczesnie powoli puszczajac sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej az do momentu ruszenia samochdu. Po kilku nieskutecznych probach z gasnacym silnikiem i samochdem pod- rywanym to w przod, to w tyl babinka w koncu uderzyla w stojace za nia auto. Wowczas z glosnikow wydobyl się okrzyk:
- Kurw*, mowilem ci, ze ta glupia pi*da przypierdoli w te skarpete co stoi za nia !

CeU 24-01-2002 01:30

He he temat woda...

Wchodzi policjant do sklepu muzycznego i mowi:
-Poprosze ta trabke co stoi w rogu i harmonie z pod sciany.
Na to sprzedawca:
-Gasnice moge panu sprzedac ale z kaloryferem moze byc maly problem:D





_________________________________
I AM THE ALPHA AND THE OMEGA:D :D

Pajonk 24-01-2002 01:31

PAMIETNIK POLICJANTA:

PONIEDZIALEK - Siedze razem z kapralem Klucha nad krzyzowka

WTOREK - Nadal siedzimy nad krzyzowka

SRODA - Przyszedl plk Zelazny i powiedzial zebysmy odwrocili krzyzowke, bo
lezy do gory nogami.

CZWARTEK -Odwrocilismy Ale i w tej pozycji jest trudna. Siedzimy.

PIATEK - Zglodnialem Kapral Klucha chyba tez, bo krzyzowka zniknela.

SOBOTA - Poniewaz zabraklo krzyzowki z nudow zabralismy sie do lapania
bandytow. Ja zlapalem jednego a kapral Klucha 38.

NIEDZIELA - Pulkownik Zelazny, osobiscie zlozyl przeprosiny na rece
attache ambasady Holandii za zatrzymanie autokaru z 38 pasazerami. A ja
musialem zwolnic kierowce Pech.

PONIEDZIALEK - Kieruje ruchem na skrzyzowaniu. W radiowozie jechal plk
Zelazny Pomachalem mu reka. Mam teraz niezly karambol.

WTOREK - Razem z kapralem Klucha bierzemy udzial w poscigu za skradziona
Toyota. Musimy go jednak przerwac bo nogawka wkrecila mi sie lancuch, a
kapralowi Klusze ped powietrza oderwal dzwonek.

SRODA - Przesluchuje zboczenca zlapanego w parku. Idzie w zaparte. Za to
ja sie cholera przyznalem

CZWARTEK - Dostalismy wiadomosc, ze przy ulicy Sennej w mieszkaniu nr 7
niejaka babcia Pelagia lewituje. Udalismy sie na miejsce.Wiadomosc sie nie
potwierdzila Babcia Pelagia wcale nie lewitowala. Powiesila sie na
zyrandolu

PIATEK - Gram z kapralem Klucha w karty. Wygralem. Piec asow na karete
jokerow

SOBOTA - Wczoraj wieczorem zauwazylem zle zaparkowanego "malucha". I do
tego tuz pod moim oknem. Zapisalem sobie jego numer. Dzisiaj sprawdzilem
go w
kartotece. To moj "maluch" chyba wezme urlop.

NIEDZIELA - Na spacerze pogryzlem wiewiorke Czuje tez jakis wstret do
wody. Moze to angina?

PONIEDZIALEK - Dostalismy zawiadomienie o zaginieciu kotka pana ministra.
Pedzimy na sygnale. Tuz pod domem pana ministra, kapral Klucha na cos
najechal. Sprawdzam co to bylo. Juz nie szukamy kotka.

WTOREK - W parku pojawil sie ekshibicjonista. Zastawilismy na niego
pulapke. Niestety. Wymknal sie. Zostal mi w reku tylko jego plaszcz.
Fajnie
wygladal, jak goly przedzieral sie przez krzaki. W samej tylko koloratce.

SRODA - Remontuje mieszkanie. Wstrzelilem kolek w sciane. Umowilem sie z
sasiadem, ze w dziure po kolku wstawimy drzwi. Nie protestowal. Byl
nieprzytomny.

CZWARTEK - W pracy same nudy. Przegladam listy goncze. Jednego goscia
jakbym skads znal. Ale skad?

PIATEK - Dzisiaj plk Zelazny oddal mi moja ankiete personalna ze zdjeciem,
ktora nie wiadomo czemu, zaplatala sie miedzy listy goncze. Teraz juz wiem
skad znalem tego goscia!

SOBOTA - Badania kontrolne. Oddalem mocz do analizy. Wiadro mi oddali.

NIEDZIELA - Cala komenda idzie do kina. To podobno smutna historia o
milosci dwoch jamnikow. Tak mi powiedzial kapral Klucha. Zapytalem sie o
tytul "Psy 2". Nawet sie zgadza.

PONIEDZIALEK - Od samego rana bola mnie zeby. Niby sztuczne uzebienie a
jednak?!

WTOREK - Dzisiaj rano mielismy kurs daktyloskopii. Kapralowi Klusze tak
sie to spodobalo, ze zaczal wszystkim zdejmowac odciski palcow. Pulkownik
Zelazny nie zgodzil sie jednak na zdjecie butow i przylozyl kapralowi
aktowka.

SRODA - Nudzimy sie w radiowozie. Grzebie w samochodowej zapalniczce.
Palec mi sie zaklinowal. Przestalem sie nudzic. Za to zaczalem sie pocic

CZWARTEK - Dostalismy wiadomosc o napadzie na bank. Pojechalismy tam czym
predzej ale nie bylo sie po co spieszyc. Ludzie juz wszystko wyzbierali.

PIATEK - Kapral Klucha ruszyl w poscig za pijanym rowerzysta. Klucha ostro
prowadzi radiowoz. Dobrze, ze wczesniej wysiadlem na siusiu.

SOBOTA - Dzisiaj lapiemy na radar. Cos nam nie idzie. Mamy dziwne
wskazania. Dostalismy wiadomosc z komendy aby zwrocic echosonde ktora jest
dowodem w sprawie.

NIEDZIELA - Razem z Klucha i Paprochem pojechalismy na ryby. Dzien. bardzo
udany. Szkoda tylko, ze zapomnialem zabrac wedek dla naszego zgranego
zespolu

PONIEDZIALEK - Dzisiaj zaspalem do pracy. Dociskam gaz do deski mojego
"malucha". 50km/h - urwaly mi sie lusterka. 60km/h - lakier zaczal sie
luszczyc a wycieraczki przepelzly na tylnia szybe 70km/h - maska zawinela
mi sie na dach. Przechodze na predkosc ekonomiczna. Minal mnie rowerzysta.

WTOREK - Kapral Klucha przyniosl na komende swoj rodzinny album. Po
obejrzeniu pierwszej strony, plk Zelazny pobiegl do toalety. A ja
niestety, zwymiotowalem dopiero w domu.

SRODA - Dzisiaj przywiezli nam nowe umundurowanie. Ladne, ciemne kurtki.
Widoczny napis POLICJA. Tylko te pompony na czapkach takie
jakies...dziwne.

CZWARTEK - Mam dolegliwosci zoladkowe Caly dzien. siedze w toalecie.
Papierkowa robota.

PIATEK - Komputeryzacja policji postepuje Tak napisali w biuletynie,
ktory zostal nam przyslany z komendy glownej. Razem z paczka dyskietek.
Plk Zelazny zlozyl podanie o przydzial komputera.

SOBOTA - Przyszedl jeden taki i zaczal sie awanturowac, ze on placi
podatki a my tu tylko siedzimy i pijemy kawe Zaprzeczylem Kawa skonczyla
nam sie w zeszlym tygodniu.

NIEDZIELA - Kurs udzielania pierwszej pomocy. Sztuczne oddychanie. Cwiczy
posterunkowy Paproch z manekinem. Cos tu jest nie tak. Nie wiem dlaczego
posterunkowy Paproch rozebral sie do naga?! Wszedl Zelazny i wytrzaskal
Paprocha po pysku. No i nie wiem jak to jest z tym sztucznym oddychaniem.
Rozbierac sie czy nie? A zima?

PONIEDZIALEK - Dzisiaj posterunkowy Paproch powiedzial, ze idzie sobie
ugotowac jajka. Za czasu wezwalismy pogotowie ratunkowe. Oj, jego zona
bedzie znowu wsciekla!

WTOREK - Razem z kapralem Klucha znalezlismy zwloki mezczyzny, lezace na
lawce Klucha przytknal mu lusterko do ust i stwierdzil, ze mezczyzna nie
oddycha. Kiedy probowalem sprawdzic dokumenty denata, zwloki zaczely
chrapac. Klucha ma popsute lusterko.

SRODA - Zawiadomienie o gwalcie. Pojechalismy na miejsce zdazenia. Kapral
Klucha przesluchal dziadka Edka, ktory byl ofiara napasci seksualnej.
Podejrzana o dokonanie tego czynu jest niejaka babcia Wiesza. Kapral
Klucha udal sie do babci w celu jej przesluchania. Ku memu zdziwieniu,
potwierdzilo sie doniesienie dziadka Edka. Kapral Klucha wyszedl od babci
Wisi po godzinie, bez czapki, paska, raportowki i munduru. W samych tylko
kalesonach.

CZWARTEK - Caly czas leje deszcz. Nudzimy sie. Paproch zaproponowal gre w
butelke. Odsunelismy sie od tego zboczenca na znaczna odleglosc

PIATEK - Wespol z Paprochem, eskortowalem dzis pacjenta do domu wariatow.
Nierozumiem dlaczego tak sie nazywa ten zaklad. Spotkalem tu przeciez
mnostwo znanych wszystkim osobistosci: Gagarina, Napoleona, Puszkina a
nawet Elvisa. Krol rock 'n' rola nie chcial mi jednak zaspiewac tylko
ugryzl mnie w reke i naplul na daszek czapki.

SOBOTA - Mobilizacja sil. Dzisiaj mecz w naszym miescie. Ochraniamy
stadion. Gdyby Klucha nie krzyczal "GOL" kiedy bramke strzelila druzyna
przyjezdna, byc moze wyszlibysmy z tego calo

NIEDZIELA - Leczymy rany po meczu. Klucha lezy na gastrologii bo kibice
kazali mu zjesc krawat i palke. Ja leze na oddziale intensywnej opieki
medycznej. Jakis lysy przywalil mi lawka a drugi w szaliku poprawil
metalowa rurka. Paproch lezy nadal na boisku, bo jak go rzucili to wgryzl
sie w murawe.

vadi 24-01-2002 01:47

- Franek! Sprawdz czy w naszym radiowozie dziala lewy kierunkowskaz - mowi milicjant do kolegi.
- Dziala... nie dziala... dziala... nie dziala...


Siedzi dwoch policjantow nad brzegiem rzeki i się opala, podjezdza chlop traktorem i pyta:
- Panie wladzo przejade tedy ?
- A pewnie ze pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Chlop wjezdza do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mowi ze zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz on się utopil, a kaczce do brzucha siegalo...

Idzie dwoch policjantow ulica. Zobaczyli lezaca glowe. Jeden z nich pochyla się, patrzy i mowi do drugiego:
- Ty zobacz, to Heniek.
Drugi na to:
- Co ty! Heniek byl wyzszy!


Byl wypadek na ulicy, policjanci spisuja raport. Jeden z nich pisze:
- ... glowa lezala na chodni... hodni...
Kopnal glowe i pisze dalej:
- ...na ulicy.


Dziecko idace ulica zobaczylo lezaca na chodniku obok stojacaego tam policjanta palke. Podnioslo ja i pyta:
- Przepraszam, czy to Pana palka?
Policjant odruchowo siega do paska, gdzie powinna znajdowac się palka i odpowiada:
- Nie, ja swoja zgubilem!


Spotkal milicjant znajomego, w trakcie rozmowy tamten mu opowiedzial kawal:
- W ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?
- ???
- W dziewiatym, che, che, che.
Milicjantowi się spodobalo, idzie na komende i opowiada:
- Wiecie w ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?
- ????
- We wrzesniu.


Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ile kosztuje ten akordeon?
- Jak dla pana, panie wladzo, to pol darmo.
- Skad pan wie, ze jestem policjantem, choc jestem ubrany po cywilnemu?
- Bo dzisiaj bylo juz dwoch mundurowych i tez chcieli kupic ten kaloryfer.


Policjant zatrzymal do kontroli kierowce. Trzymajac w rece prawo jazdy stwierdzil :
- Tu jest napisane, ze pan musi prowadzic w okularach!
- Tak panie sierzancie, ale ja mam kontakty !
- Mnie tam, prosze pana, nie interesuje kogo pan zna, skoro lamie pan prawo.....


Policjant zapisal się do biblioteki i na poczatek wypozyczyl ksiazke telefoniczna. Przy zwrocie bibliotekarka pyta:
- A ciekawa chociaz byla ?
- Akcja nie specjalnie, ale ilu bohaterow !


Policjant zatrzymuje pijanego kierowce:
- Dmuchnij pan !!!
- A gdzie boli ???


Zezowaty policjant zatrzymuje trzech pijanych mezczyzn.
- Nazwisko! - zwraca się do pierwszego, patrzac na drugiego.
- Jan Kowalski - odpowiada drugi.
- Was nie pytalem - mowi policjant do drugiego, patrzac na trzeciego.
- Ja nic nie mowilem - odpowiada trzeci.


Pijak przechodzac noca przez cmentarz wpadl do swierzo wykopanego grobu. Poniewaz nie mogl się wydostac ulozyl się wygodnie i usnal. Rano przybyl na miejsce policjant. Stanal nad grobem i zaczal przygladac się spiacemu, ktory zmarzl i usilowal się okryc marynarke. W koncu pyta:
- Zimno? To po cos się rozkopywal?


Policjant zatrzymuje samochod.
- Prosze pana, przejechal pan skrzyzowanie na czerwonym swietle. Bedzie mandacik.
- Panie wladzo, ja bardzo przepraszam, naprawde nie zauwazylem. A tak szczerze mowiac, to jestem daltonista.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje sluzbe koledze, mowi:
- Spotkalem dzisiaj na miescie daltoniste. Swietnie mowil po polsku.


Wpada policjant do cukierni i mowi:
- Poprosze tort!
- Pokroic na szesc kawalkow, czy na dwanascie?
- Na szesc, bo dwunastu nie zjemy...


W kosmos wyslano malpe i policjanta. Pierwsza koperte z zadaniami otworzyla malpa: "Nacisnac przycisk, wlaczyc akumulatory, przeprowadzic badania".
Po chwili koperte przeznaczona dla siebie otworzyl policjant:
"Nakarmic malpe, polozyc się spac".


Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek:
- Normalny? - pyta kasjerka.
- A co, wygladam na idiote?


Do sklepu z artykulami gospodarstwa domowego wchodzi policjant.
- Chcialbym tamten niebieski odkurzacz.
- Dobry wybor! Zonie na pewno się spodoba.
- Tak pani mysli? To prosze jeszcze trzy.


Do studenta siedzacego w parku na lawce podchodzi policjant.
- Co pan robi na tej lawce?
- Kontempluje.
- Jak ci przyloze w morde, to zaraz bedziesz prosto plul!


Policjant chwali się narzeczonej:
- A poza tym czytam bardzo duzo ksiazek.
- Naprade? Czytales Norwida?
- Nie. A kto to napisal?


Stojacego na przystanku autobusowym Murzyna otacza grupka wyrostkow, skandujacych:
- Malpa, malpa, mapla!
Po chwili zjawia się policjant. Murzyn pyta go:
- Nie zareaguje pan?
Policjant zaskoczony:
- O! W dodatku mowi!


Dwoch policjantow idzie z aresztowanymi do lekarza. Lekarz pyta pierwszego aresztowanego:
- Jak się pan nazywa?
- Wieslaw Maj.
- A pan? - zwraca się drugiego.
- Zygmunt Maj.
- A wy co? - lekarz pyta policjantow.
- Policjanci z Majami.


Zona do policjanta:
- Czemu chodzisz nagi po pokoju?
- Przeciez i tak nikt dzis do nas nie przyjdzie.
- Wiec dlaczego masz na glowie czapke policyjna?
- Bo a nuz ktos do nas wpadnie...


Komendant policji zwolal zebranie swoich podwladnych i oznajmia:
- Krazy o nas wiele dowcipow, ale nie przejmujcie się tym. I tak 99 procent tych dowcipow jest niezrozumialych.


Policjant wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadla.
- Jakie?
- Jedno lewe, drugie prawe!


Wieczorem zona pyta policjanta:
- Wziales prysznic?
- No tak! Ile razy cos zginie, zawsze jest na mnie!


Policjanci zastanawiaja się co kupic swojemu szefowi na jego urodziny.
- Moze ksiazke?
- Eeee. Ksiazke to on juz ma.


Do zataczajacego się jegomoscia podchodza dwaj policjanci.
- Dokumenty prosze - mowi pierwszy.
- Nie mam.
- No to idziemy - mowi drugi.
- No to idzcie.


Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Prosze się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zreszta, niech pan idzie do domu, mam dzis dobry humor!


Sierzant pokazuje przyszlym policjantom pistolet maszynowy.
- To jest automat.
- Automat? - dziwi się jeden z aspiranotw - A gdzie jest otwor na monete?


Dlaczego policjanci nosza palki dlugie i krotkie ?
- Jesli idzie dzesieciu policjantow i jeden NASZ to oni wyciagaja te krotkie i GO bija. Jesli natomiast idzie dziesieciu NASZYCH i jeden policjant to on wyciaga ta dluga palke i SLEPEGO UDAJE.


Dwoch ZOMO'wcow leje w lesie, nagle jeden mowi:
- Ej stary, co Ty tak bezszelestnie lejesz ?
- Bo leje po spodniach.
- A nie szkoda Ci spodni ?
- Nie, bo leje po Twoich.


Przychodzi policjant do domu, zona otwiera mu drzwi a on od razu LUP jej prawego sierpowego na twarz, potem poprawil lewym prostym, zona pobita pyta:
- Co wyscie tam dzisiaj robili ?
- Uczylismy się boksu.
Na drugi dzien policjant wraca do domu, zona mu otwiera, a on znowu od razu kopie ja yoko w twarz potem seria ciosow prostych w przepone, zona zmaltretowana pyta:
- Stary a coscie dzisiaj robili ?
- Uczylismy się KARATE.
Trzeciego dnia policjant wraca do domu, zona ostroznie otwiera mu drzwi, patrzy ... a policjant ma reke na temblaku, twarz pokieraszowana, noga powloczy, zona przerazona pyta:
- O boze ... a coscie dzisiaj robili ?
- Uczylismy się jesc nozem i widelcem - odpowiada policjant.


- Z czego zyjecie? - pyta policjant jakiegos podejrzanego typka.
- Z zakladow!
- Co to znaczy "z zakladow"?
- Normalnie. Zakladam się z kims o wygrywam.
- Zawsze?
- Zawsze!
- No to zalozmy się. Chcialbym się przekonac, czy mowicie prawde. - Moge się zalozyc, ze mam na dupie swastyke.
- Nie wierze - stwierdza policjant.
- Zalozmy się o dyche!
- W porzadku.
Poszli do jakiegos kata. Mezczyzna sciagnal spodnie, wypial tylek, a policjant nachylil się nad nim i uwaznie go oglada. Wreszcie z triumfem wola.
- Wygralem! Nie masz zadnej swastyki! Nalezy mi się dycha!
Mezczyzna placi, a policjant zadowolony zauwaza:
- No i co się tak chwaliliscie, ze wygrywacie kazdy zaklad?
- Bo wygralem!
- Jak to?
- Widzi pan wladza tych pieciu kolesiow po drugiej stronie ulicy? - Widze!
- Wlasnie się z nimi zalozylem o trzysta tysiecy, ze mi pan wladza do dupy zajrzy...


Idzie dwoch policjantow. Nagle jeden znalazl lusterko, patrzy i mowi :
- O! moje zdjecie!
Drugi bierze i mowi:
- No cos ty, to moje zdjecie!
Poklocili się i poszli na komende. Tam trafili na komendanta, ktory postanowil autorytatywnie rozstrzygnac spor. Spoglada i mowi :
- No co wy, chlopcy, swego komendanta nie poznajecie?
*teraz rozszerzenie*
- A w ogole, to po cholere wam moje zdjecie, co?
I zabral lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebral spodnie.
Pozniej corka go pyta :
- Tato, mozesz mi dac troche pieniedzy?
Komendant :
- A wez sobie ode mnie z kieszeni.
Corka poszla, i znalazla w kieszeni lusterko, i wola do matki :
- Mamoooo! widzialas, tato nosi w kieszeni zdjecie jakiejs laski!
Matka przybiegla, patrzy i mowi do corki :
- Cos ty, to jakas stara rura!

*bAlAgAn*[FT] 31-01-2002 13:55

Jebac NIEBIESKICH.
CHUJ IM W DUPE

*bAlAgAn*[FT] 31-01-2002 13:56

HWDP :D :D :D :D :D

avik 31-01-2002 17:03

biedni policjańci/. :D:D:D

phoenix 15-01-2003 21:59

żal mi niebieściutkich :p:rolleyes:

phoenix 15-01-2003 22:00

Cytat:

Wysłane przez: *bAlAgAn*[FT]
HWDP :D :D :D :D :D
czy to niee znaczy przypadkiem "chcemy wstąpić do policji"?? :D:p:rolleyes:

żartuje:D

@lexandr@ 15-01-2003 22:59

Cytat:

Wysłane przez: *bAlAgAn*[FT]
Jebac NIEBIESKICH.
CHUJ IM W DUPE

Brawo, cóz za mocne słowa:rolleyes: Dobrze, że chociasz w wyrazie "chuj" nie zrobiłeś orta...
PS żenada...

Carlos 15-01-2003 23:04

może było, może nie...
 
Siedzi Jaś w piaskownicy i lepi,podchodzi do niego listonosz.
-Co robisz ?
-Lepię
-A co lepisz ?
-Gówno z piaskiem !
-I co z tego będzie ??
-Listonosz !!
Listonosz wkurzył się i poszedł spotyka policjanta opowiada zdarzenie,zbulwersowany policjant idzie do Jasia i pyta
-Co tam lepiszJasiu ??
-Gówno z piaskiem !
-I co może z tego policjant będzie ??
-Nie !! Za mało gówna !!!


Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza:
- Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli, że jesteś gość.
Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi, strażnik rygluje drzwi, a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym wzrokiem. Na to facet rzuca tekst:
- Kopsnąć szluga dla pasera, bo was paser sponiewiera!
Chwila napięcia, po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska, a w każdej paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej:
- A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?!
- Ja nie częstuję, bo ja tutaj jestem cwelem.
- Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku - od dzisiaj JA tutaj jestem cwelem


Kierowca TIR-a widzi na poboczu drogi małego, płaczącego, zielonego człowieczka. Zatrzymuje się, i pyta się, co się stało.
- Jestem zielony, pochodzę z Wenus, jestem pedałem i jestem głodny.....
- Dobrze - mówi kierowca - mogę ci dać kanapkę, ale to wszystko, co mogę dla ciebie zrobić.
Oddal kanapkę i pojechał dalej. Chwile później widzi małego, płaczącego, czerwonego człowieczka. Ponownie się zatrzymuje, i pyta co się stało.
- Jestem czerwony, pochodzę z Marsa, jestem pedałem, i chce mi się pić...
- Mogę ci dąć puszkę coli, ale to wszystko, co mogę dla ciebie zrobić..... - po czym oddał cole i pojechał dalej.
Kilka kilometrów dalej zobaczył niebieskiego człowieczka. Już dobrze poirytowany zatrzymał samochód, podszedł do człowieczka i zawołał:
- TY CHOLERNY PEDALE, A TY Z KTÓREJ PIERDOLONEJ PLANETY SIĘ URWAŁEŚ!!??
Na co niebieski człowieczek odpowiedział:
- Proszę prawo jazdy i dowód rejestracyjny....

Snowblind 16-01-2003 12:13

Cytat:

Wysłane przez: [Eagle][BGF]


czy to niee znaczy przypadkiem "chcemy wstąpić do policji"?? :D:p:rolleyes:

żartuje:D

pomyliles sie przeciez to znaczy : Chrystus Wszedzie Dojrzy Prawde
:D:D:D

N'Gomac 17-01-2003 03:22

RAPORTY MILICYJNE - trochę długie ale naprawdę warto przeczytać

> > | 1. "Rano denat pojechał do pracy w hucie. Po |
> > | pracy wrócił pijany, |
> > | pobił żonę taboretem i zaraz poszedł spać. |
> > | Nazajutrz żona denata zgłosiła na |
> > | posterunku, ze denat nie żyje(...)" |
> > | |
> > | 2. "Elżbieta T. powiedziała mi ustnie, ze maź |
> > | często ja bije, lecz gdyby nawet |
> > | ja zabił, to i tak nie pójdzie na niego ze |
> > | skarga na policje" |
> > | |
> > | 3. "Na miejscu wypadku ustaliłem, ze ofiara |
> > | potracenia przez samochód |
> > | jest Agnieszka D. c. Stanisława, lat 9, |
> > | zamieszkała w Lutczy, panna, |
> > | bez zawodu i bez przynależności partyjnej |
> > | (...). |
> > | Sprawcy wypadku oraz ofierze - Agnieszce D, |
> > | lat 9 pobrano |
> > | krew do badań na zawartość alkoholu" |
> > | |
> > | 4. Z opinii sołtysa wsi, wystawionej |
> > | notorycznemu chuliganowi: |
> > | "W miejscu swego zamieszkania Kazimierz C. |
> > | cieszy się bardzo dobra |
> > | opinia. Wprawdzie czasami upija się do |
> > | nieprzytomności, ale leży wtedy |
> > | spokojnie na drodze i nikogo nie zaczepia. |
> > | Dlatego chuliganem w naszej |
> > | wsi nie jest i cieszy się u nas dobra opinia |
> > | (...)". |
> > | |
> > | 5. "Na trawniku w Rynku leżał jak zwykle obok |
> > | ławki znany mi Zygmunt J. |
> > | Wymienionego Obywatel nie legitymowałem, gdyż|
> > | znam go osobiście , |
> > | a i tak wymieniony nie nosi przy sobie dowodu|
> > | osobistego, wiec |
> > | legitymowanie nie miałoby najmniejszego celu.|
> > | Podany mu probierz |
> > | trzeźwości nie zmienił koloru warstwy |
> > | wskaźnikowej, ponieważ |
> > | Zygmunt J. nie był w stanie nadmuchać w |
> > | probierz". |
> > | |
> > | 6. "Podejrzany Witold W. dokonał czynu |
> > | lubieżnego w ten sposób, |
> > | ze podczas imienin będąc pod wpływem alkoholu|
> > | uchwycił Mariole F. za |
> > | jej przyrządy płciowe. Pokrzywdzona nie |
> > | będzie składać wniosku o ściganie". |
> > | |
> > | 7. "W czasie kontroli meliny u Obywatelki Joanny|
> > | H. zastałem siedząca |
> > | na krześle sąsiadkę, lecz innych rzeczy |
> > | pochodzących z kradzieży nie ujawniłem". |
> > | |
> > | 8. Fragment notatki służbowej z 1967 roku: "W |
> > | dniu dzisiejszym wymierzyłem |
> > | mandat karny w wysokości 100 (słownie sto |
> > | złotych) Obywatelowi Janowi R. |
> > | za to, ze wjechał do miasta koniem oranym jak|
> > | krowa". |
> > | |
> > | 9. Fragment protokółu oględzin miejsca włamania:|
> > | "Na miejscu zdarzenia |
> > | ujawniono na posadzce ślady błota pochodzące |
> > | najprawdopodobniej od |
> > | czubków butów ludzkich". |
> > | |
> > | 10. Fragment notatki urzędowej: "Podczas |
> > | służbowej interwencji w restauracji |
> > | Glorieta będący w stanie nietrzeźwości Łukasz|
> > | H.powiedzial do mnie |
> > | i sierżanta Marka H., ze obaj jesteśmy |
> > | głupsi, niż ustawa przewiduje. |
> > | Ponieważ wymieniony nie potrafił dokładnie |
> > | wskazać o jaka ustawę mu się |
> > | rozchodzi, dlatego byliśmy zmuszeni użyć w |
> > | stosunku do Łukasza H.palki służbowej(...)". |
> > | |
> > | 11. Z notatki służbowej członka ORMO: "(...) Za |
> > | odstąpienie od czynności |
> > | służbowych podejrzana o nielegalny wyrób |
> > | spirytusu Genowefa T. zaprponowala |
> > | mi do wyboru:pelne wiadro wysoko procentowego|
> > | bimbru albo stosunek z jej |
> > | osoba, przy czym ja w tym dniu na stosunek z |
> > | jej osoba nie maiłem większej ochoty(...)". |
> > | |
> > | 12. "Władysław B ..będąc w stanie głębokiego |
> > | upojenia alkoholowego dostał ataku |
> > | białej gorączki, gdyż poci się po rękach |
> > | nożem rzeźnickim i wygrażał nim |
> > | wszystkim domownikom. Poza tym nie był |
> > | agresywny(...)". |
> > | |
> > | 13. Z notatki służbowej posterunkowego kaprala |
> > | Franciszka S: "Edward J. powiedział |
> > | mi, iż doszedł do wniosku, ze produkowana |
> > | obecnie wódka czysta skażona jest |
> > | szkodliwymi dla zdrowia trującymi środkami |
> > | chemicznymi, które powodują ślepotę, |
> > | dlatego z dniem dzisiejszym przrzucil się na |
> > | wódę brzozowa i denaturat, jako znacznie |
> > | zdrowsze". |
> > | |
> > | 14. "Remigiusz P. zapytany przeze mnie, z jakich|
> > | przyczyn jechał dziś dużym fiatem |
> > | torami kolejowymi zamiast droga publiczna, |
> > | narażając się na ewentualne spotkanie |
> > | z pociągiem towarowym-odpowiedzial mi, ze |
> > | żaden pociąg mu nie straszny, a ponadto do |
> > | miejscowości, gdzie zdążał wraz z pewna |
> > | panią, nie ma dobrej drogi, tylko same |
> > | wertepy, |
> > | dlatego wybrał jazdę torami kolejowymi(...)".|
> > | |
> > | 15. "Około dwóch tygodni temu denat Dariusz J. |
> > | pobił się w restauracji Wierchy |
> > | kategorii III z Zenonem G., po czym zbiegł. |
> > | Przez następne kilka dni denat był |
> > | widziany na melinie u Antoniny F., gdzie |
> > | wyczyniał rożne figle, aż w dniu |
> > | wczorajszym denat zmarł, gdyż zatruł się |
> > | śmiertelnie denaturatem(...)". |
> > | |

N'Gomac 17-01-2003 03:22

> > | 16. "(...)Do Pawła G. przyszedł w nocy jego |
> > | kolega z pracy i przewrócił |
> > | telewizor kolorowy, który był spity jak |
> > | świnia(...)". |
> > | |
> > | 17. Z notatki służbowej z 1971 roku: "Zapytany |
> > | przeze mnie Maciej K. dlaczego |
> > | wraca dziś do domu rowem melioracyjnym, a nie|
> > | droga publiczna, jak normalni |
> > | ludzie, ten odpowiedział mi, ze robi tak |
> > | zawsze, gdy nieco wypije. |
> > | Szanuje bowiem przepisy kodeksu drogowego i |
> > | nie chciałby komplikować ruchu |
> > | pojazdów na drodze publicznej. (...)Wydaje mi|
> > | siecze Maciej K. postępuje słusznie |
> > | bo gdyby wszyscy pijani tak robili, |
> > | nie byłoby tylu pieszych rozjechanych przez |
> > | samochody(...)". |
> > | |
> > | 18. Ze skargi obywatela Marka W. skierowanej do |
> > | komendanta MO w H.: "Mam pretensje |
> > | do st. sierz. Bolesława W. za to, ze wypal |
> > | owal mnie wczoraj, kiedy wracałem nocą |
> > | z dyskoteki w H., a biała pałka, która mnie |
> > | wypal owal była brudna(...)". |
> > | |
> > | 19. Z notatki urzędowej z 1979 roku: " |
> > | (...)Franciszek R. wycofał dziś swe |
> > | zawiadomienie |
> > | o zuchwałej kradzieży swojej sztucznej |
> > | szczeki bowiem babka klozetowa, czyli |
> > | pisuardessa w restauracji Krakowiak, znalazła|
> > | sztuczna szczękę wyżej wymienionego |
> > | w ubikacji, która Franciszek R. przez własna |
> > | nieuwagę wyrzygał w dniu wczorajszym |
> > | wraz z obiadem, przekąską i pól litrem wódki |
> > | żołądkowej gorzkiej(...)". |
> > | |
> > | 20. Z zeznań Katarzyny P., lat 46, właścicielki |
> > | meliny w W., "Po wypici dwóch butelek wina |
> > | Włodzimierz L. uniusl moje nogi wysoko do |
> > | góry (pod sam sufit) i naruszył żyrandol |
> > | w pokoju, który upadł. Zadam kategorycznie |
> > | zwrotu wartości tego żyrandola, który upadł |
> > | (...)". |
> > | |
> > | 21. Z zeznań Agnieszki T., pokrzywdzonej w |
> > | sprawie o zgwałcenie: "Nie mam nic do |
> > | zarzucenia Pawłowi S., ponieważ po obnażeniu |
> > | mojej |
> > | osoby był tak spity, ze nic mi nie uczynił |
> > | (...)". |
> > | |
> > | 22. "Tadeusz G. trzymał w ręku trzepaczkę, która|
> > | na oczach mieszkańców i dzieci oraz |
> > | wychodzącej za szkoły młodzieży wyprawiał |
> > | niesamowite orgie(...)". |
> > | |
> > | 23. Z zeznań inwalidki 31-letniej Lidii A.: |
> > | "Zeznaje, ze |
> > | Seweryn S. jest człowiekiem na wskroś |
> > | obrzydliwym, ponieważ w dniu |
> > | wczorajszym usiłował lubieżnie obnażyć mi |
> > | moja sztuczna nogę, |
> > | która jest proteza, natomiast nie usiłował |
> > | nawet dotknąć mojej |
> > | prawdziwej nogi(...)". |
> > | |
> > | 24. "W dniu 17 kwietnia 1980 roku z polecenia |
> > | oficera dyżurnego |
> > | udałem się na ulice Partyzantów, gdzie |
> > | nietrzeźwy Jarosław R. |
> > | oddawał prywatnie mocz i inne ekstramenty |
> > | fizjologiczne, |
> > | co czynił w biały dzień publicznie pod oknami|
> > | budynku Komitetu |
> > | Miejskiego PZPR. Wezwałem go, by natychmiast |
> > | zaprzestał tych czynności, |
> > | lecz na moje wezwanie Jarosław R., zareagował|
> > | negatywnie(...)" |
> > | |
> > | 25. Fragment notatki służbowej do Służby |
> > | Bezpieczeństwa: |
> > | "Ob. Władysław W. do ustroju socjalistycznego|
> > | i obecnej rzeczywistości |
> > | ustosunkowany jest bardzo pozytywnie. Tylko |
> > | jeden raz podczas meczu |
> > | piłkarskiego wykrzykną Precz z komuna, lecz |
> > | wówczas prawdopodobnie |
> > | był pijany i nie można tego brać poważnie. |
> > | Będzie dobrym |
> > | kandydatem na członka PZPR(...)". |
> > | |
> > | 26. Z akt sadowych sprawy rozwodowej w Sadzie |
> > | Rejonowym w S.: |
> > | "Moja żona Danuta P. od dłuższego czasu |
> > | całkowicie uniemożliwia nasze |
> > | współżycie seksualne poprzez grę na flecie, |
> > | zwłaszcza w godzinach |
> > | nocnych, co w moim przypadku jest |
> > | niedopuszczalne i szkodliwe. |
> > | Moje prośby, by zaprzestała gry na flecie, w |
> > | czasie kiedy powinna |
> > | ze mną współżyć, nie przyniosły pożądanego |
> > | skutku. Dlatego nie widzę |
> > | dalszych szans na współżycie z ta fleciara |
> > | (...)". |
> > | |
> > | 27. Fragment protokółu oględzin miejsca |
> > | samobójstwa: |
> > | "Kiedy wraz z prokuratorem przybyliśmy na |
> > | miejsce znalezienia |
> > | wiszących na drzewie zwłok 46-letniego |
> > | Michała B. stwierdziliśmy |
> > | w obecności dwóch obiektywnych swiadkow,ze |
> > | samobójca nie żyje i |
> > | samobojastwo to zakończyło się dla niego |
> > | śmiertelnie(...)". |
> > | |
> > | 28. Z notatki służbowej ST sierżanta Władysława |
> > | M.: |
> > | "Waleria S., konkubina znanego złodzieja |
> > | i alkoholika Karola W., zamieszkała przy |
> > | ulicy Kazimierza |
> > | Wielkiego stwierdziła, ze jej Karolek |
> > | ostatnio znacznie się poprawił, gdyż przez |
> > | cały |
> > | Wielki Tydzień nie wypił nawet jednej |
> > | szklanki |
> > | denaturatu. Dopiero w lany poniedziałek upił |
> > | się, |
> > | ale nie denaturatem, tylko bimbrem. Nikogo |
> > | jednak |
> > | tym razem nie pobił, gdyż przewrócił się na |
> > | podlega |
> > | i przespał się na niej spokojnie do samego |
> > | rana(...)". |
> > | |
> > | 29. "Władysław Z.- dróżnik kolejowy zapytany |
> > | przeze mnie, |
> > | dlaczego w nocy z soboty na niedziele spal w |
> > | swej |
> > | budce pijany na służbie odpwiedzial mi, ze to|
> > | nieprawda, |
> > | gdyż przez cala służbę wykonywał czynności |
> > | służbowe. |
> > | O ile jednak zdarzy mu się, ze musi na |
> > | służbie wypić, to |
> > | również jest to czynność służbowa(...)". |
> > | |
> > | 30. "Do tutejszego posterunku MO zatelefonowała |
> > | Eugenia L. |
> > | mówiąc, ze jej maź Franciszek nie będzie mógł|
> > | w dniu dzisiejszym zgłosić się na |
> > | przesłuchanie w |
> > | charakterze podejrzanego, ponieważ przebywa w|
> > | szpitalu, |
> > | gdzie będzie poddany ciężkiej operacji p r o |
> > | s t y t u t y". |

N'Gomac 17-01-2003 03:23

> > | 31. Z notatki urzędowej posterunkowego plut. |
> > | Michała B. : |
> > | "Z Dorota F., młodociana prostytutka |
> > | rejestrowana przez |
> > | Wydział Kryminalny KWMO w K., przeprowadziłem|
> > | dziś |
> > | rozmowę profiklaktyczno - ostrzegawcza, aby |
> > | już więcej |
> > | nie łajdaczyła się ze skinami w parku na |
> > | ławce, gdyż |
> > | rozprasza to uwagę osób spacerujących. |
> > | Pouczałem ja, |
> > | ze może sobie czynić nierząd w burdelu albo w|
> > | swoim domu, |
> > | jak czynią to wszyscy porządni ludzie(...)". |
> > | |
> > | 32. "W dniu 29 maja 1979r. podczas nocnej służby|
> > | spotkałem |
> > | na ul. Franciszkańskiej znanego złodzieja |
> > | Zygmunta P., |
> > | który o godzinie 1.20 bez określonego celu |
> > | wałęsał się |
> > | po mieście. Po dokładnym potwierdzeniu jego |
> > | danych |
> > | personalnych poleciłem mu natychmiast się |
> > | rozejść(...)". |
> > | |
> > | 33. Fragment notatki służbowej plutonowego |
> > | Edwarda W. z |
> > | posterunku MO w J., dotyczący zajścia na |
> > | wiejskiej zabawie |
> > | tanecznej (1972 r.): "Kiedy zapytałem |
> > | podchwytliwie Tadeusza G., |
> > | w jakim celu wyprowadził z zabawy do lasku |
> > | Barbarę B. |
> > | i rozebrał ja do naga, on odpowiedział mi |
> > | podchwytliwie, |
> > | ze nie wie. Wskazuje to dobitnie na jego |
> > | podchwytliwy charakter(...)". |
> > | |
> > | 34. Fragment notatki służbowej dzielnicowego, |
> > | starszego kaprala |
> > | Wladzimierza S: "W wyniku najechania |
> > | samochodu marki kamaz na furmana i |
> > | furmankę, na miejscu śmierć poniósł koń |
> > | furmana. Wspólnie z w/w furmanem |
> > | podjąłem czynności w celu zwleczenia denata z|
> > | drogi(...)". |
> > | |
> > | 35. Fragment zeznań 21-letniej Beaty R., |
> > | pokrzywdzonej w sprawie o |
> > | zgwałcenie w czasie przyjęcia weselnego: |
> > | "Prawda jest, ze Robert W. |
> > | zgwałcił mnie kilkakrotnie podczas tego |
> > | wesela, lecz nie był zbyt złośliwy |
> > | w stosunku do mojej osoby, gdyż nie wyczyniał|
> > | żadnych innych ekscesow, co |
> > | mogłoby urazić moja godność oraz honor(...)".|
> > | |
> > | 36. Ponieważ poza dwoma funkcjonariuszami |
> > | policji nie było nikogo w pobliżu ukradłem |
> > | ten motocykl. |
> > | |
> > | 37. Tego dnia pełniłem służbę patrolowa razem z |
> > | /.../. W pewnym momencie |
> > | przechodząc Kolo parkingu nie strzeżonego |
> > | zauważyliśmy pięciu podejrzanych |
> > | osobników kręcących się przy samochodach. Gdy|
> > | podeszliśmy bliżej to powiedzieli |
> > | do nas "Spierdalajcie stad!", co niezwłocznie|
> > | uczyniliśmy. |
> > | |
> > | 38. W rowie leżały zwłoki mężczyzny - |
> > | prawdopodobnie trup.

To już niestety wszystko :)


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 09:49.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.