Podgląd Wiadomości
Stare 10-07-2002, 16:46   #3
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 23
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
Czemu ani razu nie napisałeś do mnie z wczasów?
-Nie miałem twojego adresu.
-To żeś nie mógł napisać, żebym ci go przysłał?
-Widzisz, nie przyszło mi to do głowy!

Znam język włoski - chwali się Kowalski znajomym.
-To powiedz coś po włosku - prosi jeden z nich.
-Paszoł won!
-Przecież to nie jest po włosku.
-Nie wiedziałem, że znam jeszcze jeden język obcy.

Franek wziął pudełko zapałek, zapala, zapala i dopiero siódma się zaświeciła.
-No nareszcie - mruczy do siebie - jedna dobra! Zostawię ja na jutro na rozpałkę.

Ojciec zwraca się do syna:
-Kiedy wrócisz?
-Wtedy, kiedy będę.
-Dobrze, tylko nie później.

-Wiesz, budzi mnie w nocy moje własne chrapanie.
-To spróbuj spać w innym pokoju.

Po badaniu starsza pani zwraca się do lekarza:
-Jakie kolosalne postępy zrobiła medycyna. Gdy byłam młoda, musiałam się przed badaniem rozebrać. A teraz wystarczy, że pokażę język!

Na pustyni wędrowiec spotyka koczownika.
-Jak daleko do najbliższej oazy?
-A, będzie ze cztery fatamorgany.

Anemik zatrudnił się w ZOO przy żółwiach. Rankiem następnego dnia przychodzi zrozpaczony do dyrektora.
-Pa...nie dy...re...kto...rze, żół...wie mi u...cie...kły.
-Jak to się stało?
-To był mo...ment.

Przychodzi kościotrup do knajpy, staje przed ladą i woła:
-Kelner!... Duże piwo, kieliszek wódki i szmatę do podłogi...

Dwóch chirurgów sprzecza się przy łóżku chorego:
-To na pewno marskość wątroby!
-A ja się założę, że to nieżyt żołądka!
-Sekcja zwłok wykaże, który z nas miał rację!

Dzwonek. W progu mieszkania stoi mężczyzna.
-Słucham pana? - mówi właściciel.
-Czy to tu przecieka rura?
-Nie.
-A czy tu mieszkają państwo Kowalscy?
-Już nie. Wyprowadzili się trzy miesiące temu.
-Co za ludzie? Zamawiają hydraulika, a potem się wyprowadzają!

-Dlaczego tak niemiłosiernie bije pan swego psa?
-Bo proszę pana, to wstrętne bydlę dopiero co pożarło mi legitymację członka Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Kowalski gra z psem w szachy.
-Ma pan cholernie mądrego psa - komentuje sąsiad.
-Gdzie tam mądrego, już dwa razy ze mną przegrał.

O drugiej w nocy dzwoni telefon, zaspany Kowalski podnosi słuchawkę:
-Słucham?
-Przepraszam, czy to numer 555-55?
-Nie, pomyłka, to numer 55-555.
-Przepraszam, że pana obudziłem.
-Nic nie szkodzi. I tak musiałem wstać, bo dzwonił telefon.

Żona Kowalskiego wywołuje duchy:
-Duchu!... czy jesteś moim mężem?
-Tak... to ja!
-A czy jesteś szczęśliwszy niż za życia?
-Tak.
-A gdzie jesteś?
-W piekle.

Kowalski ze swoim Reksem wchodzi do tramwaju. Staje na pomoście koło takiej modnej paniusi, która po chwili cedzi przez usta:
-Niech pan weźmie tego psa! Pchły mi po nogach chodzą!
-Reks! - wrzeszczy na cały tramwaj Kowalski. - Wysiadamy! Ta pani ma pchły!

-Zobaczycie, że na ostatnim okrążeniu wyjdzie na prowadzenie ten w czerwonym krawacie.
-W jakim krawacie? To język!
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz