![]() |
|
|
#1 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
<marquee><font color=black>Pare dowcipów </marquee>
W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz. Martin mówi: - Wiecie co, miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na 101 dalmatyńczyków, a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów i wygrałem. Na to Jussilainen: - A ja kiedyś czytałem książkę 150 sposobów na stres. Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem! W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia i krzyczy: - Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na mamucie, a ja wczoraj przeczytałem 20 000 mil podmorskiej żeglugi! Jaki jest najwyżej latający i najszybszy ptak świata? - Ptak Małysza! Dwie blondynki oglądają transmisję turnieju skoków. Po niezbyt udanym skoku Adama pokazują powtórkę. Jedna blondynka woła drugą: - Chodź szybko! Skacze jeszcze raz, może teraz wyląduje dalej. - E, co ty! Przecież od razu widać, że leci wolniej! Czemu MAŁYSZ skacze tak wysoko ? - By złapać zasięg idei Lecą dwa bociany a za nimi Małysz.Jeden bocian mówi do drugiego: Ty ten gość leci z nami już trzy godziny i jeszcze się nie przedstawił. Po co dla Małysza komórka? Żeby prosić o pozwoleine na lądowanie Żona mówi do Małysza: -Adamie skocz na poczte a Małysz na to : -Nie mogę za blisko niech Schmit skoczy -Na skoczni , Kasai, trener mowi 80m,to dobrze ,że czytałem w 80 dni do okoła świata. -Na rozbiegu Szmit , trener mowi 303m,mowi dobrze ,że czytałem dewizion303. -Małysz biegnine do trenera , trenerze wczoraj czytałem 20.000mil podmorskiej żeglugi. Dlaczego małysz skacze tak wysoko ? Bo UFO popija Red Bullem <br> Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym. - Wezmę dwie. - Weź jedną, tyle nie wypijemy... - Wezmę dwie, damy radę. - Nie damy, zobaczysz. - Damy radę. Biorę dwie ... Wchodzi do sklepu: - Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady Trzech facetow pilo w barze. Nagle do baru wszedl pijak, podszedl do nich i mowi do goscia w srodku: -"Twoja matka daje najlepiej w calym miescie!" Wszyscy oczekiwali bojki, ale gosc zignorowal pijaka, ktory chwile potem gdzies odszedl i zniknal. Dziesiec minut pozniej pijak pojawil się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mowi: - "Wlasnie mialem twoja matke, byla super". I znowu facet nie podjal wyzwania. I znowu pijak gdzies zniknal. Kwadrans pozniej pojawil sie kolejny raz i oglosil: - "Twoja matka swietnie robi lache"! Facet popatrzyl na niego i powiedzial: - "Idz do domu, tato, jestes pijany..." Dwaj upici marynarze siedzą w barze nagle jeden mówi do drugiego -te stefan wiesz ze moj kumpel ma złoty kibel -ta idź za dużo wypiłeś -no to chodz to ci pokarze -no dobra Dwaj marynarze poszli do tego faceta pukaja do drzwi a tam otwiera maly chłopiec i mowi -tato!!!przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał Koło kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrząc na niego z pogardą mówi: - Aleś się pan uchlał! - A pani jest strasznie brzydka! I dodaje z triumfem: - A ja jutro będę trzeźwy! Mąż do żony: - Kochanie mam dzisiaj zebranie i wróce trochę później. - Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy! - No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?! Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi: - No i wykrakała cholera!! Mąż do żony: - Kochanie mam dzisiaj zebranie i wróce trochę później. - Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy! - No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?! Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi: - No i wykrakała cholera!! Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytala sie przyjaciolek co z tym zrobic, a one jej poradzily, zeby nalala pelna wanne wodki a na dnie polozyla martwego kota. To powinno przerazic meza. No to kobiecina zrobila tak jak jej przyjaciolki podpowiedzialy, i czeka na meza. Maz wraca, wchodzi do lazienki, jeden dzien, drugi dzien, trzeci dzien mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam maz wykreca kota nad kieliszkiem: - No kicius, jeszcze piedziesiateczke. <br> - Dlaczego radiowozy policyjne mają po bokach wymalowane biale pasy? Żeby policjanci szybciej znaleźli klamkę. - A dlaczego policjanci tak długo wysiadają z radiowozów? - Bo od środka nie ma wymalowanego pasa! - Dlaczego wozy policyjne jeżdzą tak szybko? - Żeby policjanci nie zapomnieli dokąd i po co jadą! Komendant informuje policjantow: - Przestępstwo zostało dokonane w nocy z 15 na 16 lipca. - Przepraszam, ale nie dosłyszałem - przerywa jeden z nich - W nocy z 15 na którego? - Dlaczego polscy policjanci chodzą dwójkami? - Jeden z nich umie pisać, a drugi czytać. - A dlaczego milicjanci rosyjscy chodzą we czterech? - Dwóch musi pilnować tych uczonych... W komisariacie dzwoni telefon. Dyżurny podnosi sluchawkę, słucha i mówi: - Tak jest! Odkłada słuchawkę, wyjmuje z biurka magnetofon i wali go pałką. Jaki otrzymał rozkaz? - " Przesłuchać taśmę !" Do dwóch policjantów podchodzi Amerykanin, który wyszedł przed chwilą ze swego eleganckiego auta i lamaną polszczyzną pyta: - Jak dojechać do hotelu " Forum " - Najpierw skręci pan w lewo, panie generale, potem prosto i na najbliższym skrzyżowaniu znów w lewo. Amerykanin dziękuje, wsiada do swojego auta i odjeżdża. - Skąd wiedziałeś, że to był generał? - Aleś ty jesteś mało spostrzegawczy! Przecież na jego samochodzie pisało: " General Motors " Ostatnio edytowany przez kosman; 23-12-2002 o 19:23 |
|
|
|
#2 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 20-09-2002
Miejscowość: Czeladź
Wiadomości: 1 670
Rep P0wah: 2063 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Kosman n1
__________________
too weird to live, too rare to die
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Heh fajne te kawaly......jak masz cos jeszcze to wal
i masz za to karme na.......hmmmmmm.......... chyba na........... + :^^)
|
|
|
|
#4 |
|
[es]kosik*eu
Na forum od: 12-05-2002
Miejscowość: Czeladź
Wiadomości: 2 013
Rep P0wah: 1694 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
good job my brother
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
nie dotrzymasz mi
Na forum od: 27-11-2002
Miejscowość: Chełm
Wiadomości: 1 785
Rep P0wah: 11339 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
MĄDROŚCI
Chce umrzec we snie - jak moj dziadek , a nie krzyczac z przerazenia jak jego pasazerowie... Na naszej wyspie nie ma juz ludozercow - wczoraj zjedlismy ostatniego... A benchmark is like sex. Everybody wants it, everybody is sure of how to do it, but nobody can agree on how to compare performance. "Lepiej nie odzywac sie wcale i tylko wydawac sie glupim, niz odezwac sie i rozwiac wszelkie watpliwosci" - Mark Twain. Linux is like a wigwam: No gates, no windows, Apache inside. Poczatek jest bolesny, srodek meczacy, a koniec nie spelnia poczatkowych nadziei... Obok grobow smutnych i zaniedbanych staly groby tetniace zyciem Najprostszym typem telewizora kolorowego jest telewizor czarno-bialy w czerwonej obudowie. Radio to taki cudowny wynalazek : dla slepych , bo moga sobie je posluchac i dla gluchych , bo moga je poogladac. Zwykly rower jest pojazdem napedzanym sila miesni. Rower jadacy pod gore jest pojazdem napedzanym sila woli. Wszyscy jestesmy psychiczni, ale nie wszyscy zdiagnozowani. "Heavy metal" - muzyka okrutna dla sluchacza. "Death metal" - muzyka smiertelna dla sluchacza Jakbys byl niewinny to bys sie przyznal. Reklama niemieckiego biura turystycznego : "Jedz do Polski - Twoj samochod juz tam jest." Mniej wiesz - krocej bedziesz przesluchiwany. Do upartych ludzi nic nie przemowi... to tak jakby przekonywac papieza , ze Boga nie ma.
__________________
slalom, patrz, seta, slalom, parkiet... |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
dowcipki
<font color=blue><b>Kolejna dostawa
![]() <font color=black> Obok kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona, patrząc na niego z pogardą, mówi: - Aleś się pan uchlał jak świnia! - A pani jest strasznie brzydka!... I dodaje z tryumfem: - A ja jutro będę trzeźwy! Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal,że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: - Od dziś tylko czysta ! Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała: - I co panie Józiu, znów czysta ? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze ! Do knajpy portowej wpada podpity marynarz. Idzie, zataczając się, prosto do baru i krzyczy: - Kiedy ja piję, to wszyscy piją! Na to hasło rzuciła się do baru cała sala: prostytutki, orkiestra, goście, kelnerzy. Wszyscy przepijają zdrowie marynarza, życząc mu wszystkiego najlepszego. Kiedy wypito pierwszą kolejkę, marynarz woła: - Kiedy ja piję drugą kolejkę, to wszyscy piją drugą kolejkę. Oczywiście, z takiej okazji znowu skorzystała cała obecna klientela. Nawet zaczęli przybywać chętni z zewnątrz, a za drugą kolejką idzie trzecia, czwarta, piąta. Wreszcie pijany, jak sto tysięcy bałwanów, marynarz wyciąga z kieszeni dolara, rzuca ostentacyjnie na bufet i woła: - Kiedy ja płacę, to wszyscy płacą! Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo. - Przepraszam pana bardzo... - Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem. - Najmocniej pana przepraszam... Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi: - Poczekam, aż ta hołota przejdzie... Klient zamawia u barmana najpierw cztery kieliszki wódki, potem trzy kieliszki, potem dwa, wreszcie tylko jeden. Wypija ostatni i zwraca się do barmana: - Nigdy nie mogę zrozumieć, jak to jest. Im mniej piję, tym bardziej jestem pijany... Mietek siedzi przy barze w londyńskim pubie i pije jedenaste piwo. Przywołuje barmana: - Proszę o jeszcze jedno piwo! Kelner przynosi mu piwo zapominając o kartonowej podkładce. - Dziękuję - mówi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyniósł mi pan ciastka? Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar właśnie zaczyna wybijać godzinę. - Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać... Przyjechał zapaśnik do znajomego na wieś i jak to znajomi - poszli sobie do baru na kielicha. Gdy już wracali po paru głębszych, w drodze zaatakował ich byk. Jak przystało na silnego faceta, zapaśnik nie przestraszył się. Złapał byka za rogi i zaczął z nim walczyć. W końcu byk zrezygnował i udało mu się uciec. Zapaśnik na to pijackim tonem: - Gdyby nie alkohol, ściągnął bym tego drania z roweru! Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego. - Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. - Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił "Żytnią" butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. - Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra ! - W domu ani kropli wódki - złości się mąż na żonę - a ty ostatni grosz wydajesz na chleb! Mąż wraca pijany z knajpy, ale dwie godziny później niż zwykle. - Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona. - Nie - bełkocze małżonek. - Poszerzyli ulicę. Kowalski spotyka Nowaka. - Wiesz, mam pieruński smak. - A ja mam pół litra - mówi na to Nowak - ale nie mam miarki. - Miarkę to mam w gębie - śmieje się Kowalski. Gdy Nowak wręczył mu całą butelkę, Kowalski pociągnął tak, że nic we flaszce nie zostało. Nowak popatrzył i spokojnie wycedził przez zęby: - Wiesz, ja ci nie żałuję tej gorzały, ale tą miarkę muszę ci roztrzaskać. Kowalski spił się do nieprzytomności. Stoi pod latarnią i chwieje się na nogach. - Skąd pan jest? - pyta jakiś inteligent. - Z Atlantydy... - Przecież Atlantyda dawno zalana! - A ja to nie? Bezchmurny wieczór. Na chodniku leży pijak i kontempluje: - Mały Wóz... Wielki Wóz... O kurde! Radiowóz! Łysy, Kichol, Nowak i Kowalski piją w klubie wódkę. Po czwartej setce Nowak wydusił z siebie: - Szszsz... - i umilkł. - Dajcie u prędko czymś popić! - zarządził Kowalski. - Szszsz... - wydusił z siebie znowu. - Bierzemy go domu - zdecydował Kichol. Otworzyła żona. - Coś się waszemu chłpu stało - relacjonuje z przejęciem Łysy. - Zaciął się i koniec. Żona posadziła Ecika w fotelu i nalała mu kieliszek wódki. Wypił jednym tchem i wydusił z siebie znowu: - Szszsz... - Żona nalała mu drugi kieliszek. Nowak wypił, spojarzał na kamratów i zaintonował: - Szszszła dzieweczka do laseczka, do zielonego... Pijany facet sika pod ścianą dużego domu w środku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrząc się na niego mówi: - Ale bydlę! Na to on: - Niech się pani nie boi, mocno go trzymam. |
|
|
|
#7 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
<font color=blue><b>Nastepna dostawa kawalów
![]() <font color=black> Wywiad z bacą: - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy ? - Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszke i pije... - Baco, ten wywiad bedą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka. - Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książke i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. W południe idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. Wieczorem idziemy do Franka i czytamy jego rękopisy. Rozmowa powodzian: -Jak ci się tam powodzi? -A, nie przelewa się! Siedzą dwa downy w pokoju i nagle zgasło światło. Jeden mówi: -To chyba korki. -To na co czekasz, idź mu otwórz! Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi: - Dawaj pieniądze! - Nie mam. - A co masz ? - Garba - To dawaj I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz. Historia sie powtórzyła.Wyskoczył upiór i mówi: - Masz garba ? - Nie - To masz ! Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy: - You, now, wiesz facet, I want to buy...piła. Widząc brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki. - Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball? - Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa. Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet strasznie głodny. Patrzy i widzi ze tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna jeść. Je i je aż na dnie widzi - leży grzebień. Tak go ten grzebień obrzydził, ze zwymiotował. W tym momencie pierwszy podnosi głowę z nad gazety i pyta : - Co, pan tez doszedł do grzebienia? Na budowie, podczas szkolnej wycieczki: - Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadla mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadla jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej. Na to odzywa się Jasiu: - Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha. Bill Gates umarł i Św.Piotr pokazuje mu Niebo. Po oględzinach Bill mówi: - Ale tutaj jest strasznie nudno Św. Piotr się wkurzył i pokazuje Piekło. A tam laseczki, plaża, ciepełko i czego dusza zapragnie. Bill bez namysłu mówi: - To ja wole iść do Piekła ! Po tygodniu Bill przychodzi z pretensjami do Św.Piotra: - Piekło do którego trafiłem jest zupełnie inne, dziewczyny brzydkie, plaża brudna i ciągle pada... - Wiem, bo to była wersja demo! Idzie listonosz i widzi bacę: - Baco co tam robicie? - Aaa misom... - A co mieszacie? - Aaa gówno z zimiom. - A co z tego będzie? - Listonos! Listonosz się wciekł i poszedł do policjanta i gada: - Panie władzo idźcie do bacy to wam powie, że z gówna lepi policjanta Policjant się wkurzył i poszedł do bacy: - Baco co tam robicie? - Aaa misom. - A co mieszacie? - Aaa gówno z zimiom... - A co z tego będzie? - Aaa listonos... - Jak to, to nie będzie policjant? - Niii, za mało gówna ! |
|
|
|
#8 |
|
moderator
Na forum od: 06-09-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 283
Rep P0wah: 150 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
hehe
__________________
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
[Hell]Zgredzik 4'fun
Na forum od: 15-12-2002
Miejscowość: Kraków
Wiadomości: 21
Rep P0wah: 0 ![]() ![]() |
spox dosc durzo tego ale kawały sa niezłe
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Dawaj coś jeszcze wkręciłem sie
|
|
![]() |
|
|
Podobne Tematy
|
||||
| Temat | Rozpoczęty przez | Forum | Odpowiedzi | Ostatnia Wiadomość |
| czarny humor | Cang | LOL !!! | 4 | 16-06-2004 00:50 |
| i love death - czarny humor | -</_ZX_\>-_SQD | LOL !!! | 2 | 08-02-2004 13:21 |
| Humor :P | fikszyn | LOL !!! | 4 | 18-06-2003 14:10 |
| Best HUMOR | balu | LOL !!! | 8 | 11-08-2002 15:38 |
| Humor o różnego rodzaju dziadostwie :) | [DgR]Digger | LOL !!! | 8 | 20-04-2002 14:59 |