![]() |
|
|
#1061 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Najlepsza dla glana jest pasta z dyskomana.
W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę. Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka. - Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja. Do gabinetu dyrektora wchodzi sekretarka: - Panie dyrektorze, jest tutaj inżynier Kowalski i mówi, że ma mały interes... - A czy to moja wina? Niech idzie do seksuologa... |
|
|
|
|
|
#1062 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 20-09-2002
Miejscowość: Czeladź
Wiadomości: 1 670
Rep P0wah: 2063 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
krzywy n1
To pierwsze wymiata :]]]
__________________
too weird to live, too rare to die
|
|
|
|
|
|
#1063 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
A Canadian is having his petit dejeuner (coffee, croissants, bread, butter jam) when an American man, chewing gum, sits down next to him.
The Canadian ignores the American who, nevertheless, starts a conversation. American: "You Canada folk eat the whole bread??" Canadian (in a bad mood): "Of course." American: (after blowing a huge bubble) "We dont. In the States, we only eat what is inside. The crusts we collect in a container, recycle it, transform them into croissants and sell them to Canada." The American has a smirk on his face. The Canadian listens in silence. The American persists: "Dya eat jelly with the bread??" Canadian: "Of Course." American: (cracking his gum between his teeth and chuckling). "We dont. In the States we eat fresh fruit for breakfast, then we put all the peels, seeds, and leftovers in containers, recycle them, transform them into jam and sell the jam to Canada." The Canadian then asks: "Do you have sex in America?" American: "Why of course we do", the American says with a big smirk. Canadian: And what do you do with the condoms once you ve used them?" American: "We throw them away, of course." Canadian: "We dont. In Canada, we put them in a container, recycle them, melt them down into chewing gum and sell them to America." Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność. Doktorant: - Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez stanika. Puff! Zniknął. Doktor: - Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula. Puff! Zniknął. Profesor: - Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu... Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho: - Czy możemy chwilę porozmawiać? Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła: - Nie! Chcę się z Tobą przespać!!! Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza: - Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach. Na to chłopak ile sił w płucach: - Dwie stówy Ci wystarczą?!!! |
|
|
|
|
|
#1064 |
|
Only You :*
Na forum od: 30-05-2002
Miejscowość: Lublin
Wiadomości: 194
Rep P0wah: 68 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
:)
Jestem biednym czlowiekiem. Od 20 lat ciezko pracuje w fabryce za
minimalne krajowe wynagrodzenie. Wszyscy mnie ignoruja, szef nie docenia, zona zdradza, dzieci nie szanuja. Juz nie pamietam kiedy bylem usmiechniety. Wracalem sobie pewnego razu z pracy przez las i spotkalem na drodze zabe. Popatrzyla na mnie i powiedziala: "Czy chcesz abym zmienila twoj los?" Nawet sie nie zastanowilem i powiedzialem, ze chce. Nie wierzylem w jej slowa bo co moglo zmienic zycie takiego nieudacznika? Wrocilem do domu i pelen zdziwienia zobaczylem uczesana zone, ktora przyniosla mi pantofle i zaprosila do stolu na dwudaniowy obiad. Dzieci ucalowaly mnie w drzwiach i przyniosly dzisiejsza gazete. Nazajutrz poszedlem do pracy. Nie zdazylem dojsc do swojego stanowiska, gdy spotkal mnie szef i zaprosil do swojego gabinetu. Na misjscu sekretarka zrobila nam kawe i dala pączka. Szef powiedzial, ze pracuje w jego fabryce od tylu lat, nigdy nie chorowalem i nie upominalem sie o podwyzke. Zaproponowal mi awans. Dostalem asystentke, biuro, samochod i telefon sluzbowy oraz ogromna podwyzke. Wracajac z pracy postanowilem isc przez las i podziekowac zabie za to co mi zrobila. Stala w tym samym miejscu co wczesniej. Zapytalem jak moge jej podziekowac, jak sie odwdzieczyc. Zaba odpowiedziala: "Zrobilam to bo cie lubie, nie musisz mi nic dawac" Mimo to nalegalem, czulem sie zobowiazany. Zaba odrzekla: "No skoro tak bardzo chcesz to w ramach rewanzu mozesz mnie przeleciec" W tym momencie mnie zatkalo. Powiedzialem, ze to nie jest mozliwe, ze jest malutka i brzydka, ze to mogloby ja usmiercic. Zaba odpowiedziala: "Jak chcesz to moge zamienic sie w dziewczyne, tylko ze ta dziewczyna bedzie miala 13 lat" Hmmm, pomyslalem, ze jesli tak bardzo chce to juz lepiej bzyknac trzynastolatke niz zabe. No i taka jest prawda wysoki sadzie, a ta gowniara tutaj jakies bzdury wygaduje ! ! |
|
|
|
|
|
#1065 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
z listy dyskusyjnej mojej sieci ;p
Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia
grupe jak > tylko moze i opowiada rózne banaly: > - na lewo mijamy wspanialy zagajnik sosnowy, na prawo szpaler debów z 18 > wieku itp. > W pewnym momencie wycieczka weszla na polane, która byla cala zasrana > gównami, doslownie jedno na drugim. Ludzie z wycieczki zaczeli sie dopytywac > skad tu tyle gówien a przewodnik na to > - a bo prosze Panstwa to jest taka stara legenda. Dawno dawno temu, bylo > sobie w tym miejscu wielkie zamczysko w którym mieszkal król z królowa. > Pewnego razu urodzila im sie córka która wyrosla na piekna kobiete. Tak wiec > jak to w zwyczaju bywalo król oglosil turniej o reke córki na który zjechali > sie rycerze z calego swiata. I wtedy stalo sie cos strasznego, turniej > zostal wygrany przez paskudnego gnoma który pokonal wszystkich przybylych > rycerzy. Byl on taki paskudny ze królewna za zadne skarby nie chciala go > poslubic. Za kare zamknieto ja w najwyzszej zamkowej wiezy gdzie królewna > plakala, plakala i umarla. I to koniec legendy. > Ludzie patrza oglupiali na przewodnika i w koncu jeden zdziwiony zadaje > pytanie > - no dobrze ale skad wziely sie te gówna na polanie? > - a nie wiem, pewnie ktos nasral ![]() Maz wraca od lekarza i mowi, ze zostalo mu tylko 24 godz. zycia. Kocha sie wiec z zona, wspaniale namietnie. Po kilku godzinkach maz ponowienie przytula sie do zonki i mówi: moze jeszcze raz kochanie........ pozostalo mi tylko 16 godzin..... Zonka cos tam odburknela, ale nic z tego. Ponownie za kilka godzin ta sama sytuacja, ale zonka nie daje za wygrana, tlumaczac mu, ze dopiero co sie kochali. Po nastepnych kilku godzinach on znów usiluje przytulic sie, prosi: no..... moze tym razem kochanie....... pozostalo mi tylko 4 godziny..... Na co zonka juz zirytowana tym jego marudzeniem, odwraca sie i mówi: sluchaj......... ja musze rano wstac do pracy, a ty nie...
|
|
|
|
#1066 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
The next day, the second woman steps accidentally on a duck,
and along comes St. Peter, who doesn't miss a thing, and with him is another extremely ugly man. He chains them together with the same admonishment as for the first woman. The third woman has observed all this and not wanting to be chained for all eternity to an ugly man, is very, VERY careful where she steps. She manages to go months without stepping on any ducks, but one day St. Peter comes up to her with the most handsome man she has ever laid eyes on very tall, tanned and muscular. St. Peter chains them together and leaves without saying a word. The woman remarks, "I wonder what I did to deserve being chained to you for all of eternity?" The guy says, "I don't know about you, but I stepped on a duck." ![]() An Italian, French and Indian went for a job interview in England. Before the interview, they were told that they must compose a sentence in English with three main words: green, pink and yellow. The Italian was first: "I wake up in the morning. I see the yellow sun. I see the green grass and I think to myself, I hope it will be a pink day." The French was next: "I wake up in the morning, I eat a yellow banana,a green pepper and in the evening I watch the pink panther on TV." Last was the Indian: "I wake up in the morning, I hear the phone "green... green...", I pink up the phone and I say "Yellow"... ;-p |
|
|
|
#1067 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Żona pokłóciła się z mężem i nie odzywali się do siebie tylko pisali karteczki typu wynieś śmieci, wyprasuj ubranie. Raz mąż kładzie żonie karteczkę:
"Obudź mnie o 6 bo musze wcześnie wstać". Mąż rano się budzi, patrzy, jest 9. Patrzy na szafkę a tam kartka: "Wstawaj, szósta". |
|
|
|
|
|
#1068 |
|
www.hattrick.org
Na forum od: 09-02-2002
Miejscowość: Tychy
Wiadomości: 1 115
Rep P0wah: 70 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
281
Drogi Mikołaju, Musisz być zaskoczony, że piszę do Ciebie dziś, 9 stycznia. No cóż, bardzo pragnąłbym wyjaśnić pewne sprawy, które miały miejsce na początku grudnia, kiedy, pełen złudzeń, napisałem do Ciebie list. Prosiłem o rower, kolejkę elektryczną, parę rolek oraz strój do piłki nożnej. Zniszczyłem sobie umysł ucząc się przez cały rok. Nie tylko byłem pierwszy w klasie, ale miałem też najlepsze oceny w całej szkole. I nie skłamię, jak powiem, że nie było nikogo w całej okolicy, kto zachowywałby się lepiej ode mnie wobec rodziców, braci, przyjaciół i sąsiadów. Byłem posłuszny i nawet pomagałem starszym przechodzić przez ulicę. Faktycznie nie było niczego możliwego dla mnie do zrobienia, czego bym nie zrobił dla ludzkości. I gdzie Ty kurwa masz jaja, żeby dać mi jakieś pierdolone jo-jo, hujowy gwizdek i parę wstrętnych skarpetek? Co Ty sobie, kurwa, wyobrażasz ty stary, tlusty kutasie, że robisz ze mnie frajera przez cały rok, żeby na koniec pod choinkę puścić mi takie gówno? I na dodatek, jakbyś jeszcze mnie za mało wydymał, to Kwiatkowskiemu z naprzeciwka dałeś tyle zabawek, że ledwo do domu wszedł. Żebym Cię kurwa nie widział, jak próbujesz zmieścić to swoje wielkie, tłuste dupsko w moim kominie w przyszłym roku. Wypierdolę Cię i obrzucę kamieniami te Twoje jebane renifery ! Wypłoszę je, i będziesz musiał zapierdalac na ten swój biegun północny na piechotę, tak jak ja muszę zapierdalac, skoro nie przywiozłeś mi tego zasranego roweru. PIERDOL SIĘ ! W przyszłym roku się przekonasz, jaki mogę być wstrętny ! Bez powazania, Jasio Kowalski Klasa 4A |
|
|
|
|
|
#1069 |
|
zen
Na forum od: 12-01-2003
Miejscowość: Sandomierz
Wiadomości: 1 275
Rep P0wah: 3073 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Szczyt zręczności:
W rękawicach bokserskich złapać komara za jaja : :
|
|
|
|
|
|
#1070 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
233
W zakładzie psychiatrycznym do ogrodnika podchodzi jeden z pacjentów i pyta:
- Co pan robi ? - Naworze truskawki. - A mógłby pan mi to wyjaśnić bo ja nie wiem? - Posypuje truskawki gównem. - A cha. Ja posypuje cukrem ale ja jestem pojebany. Życie jest jak gra w szachy, raz sie posuwa damę, a raz wali konia. IDZIE DZIADEK Z WNUCZKIEM PRZEZ PARK.DZIADKOWI ZACHCIAŁO SIĘ SIKU I MÓWI DO WNUCZKA:"POCZEKAJ CHWILKĘ WNUCZKU TYLKO SIĘ ODLEJE",DZIADEK SIKA A WNUCZEK DO NIEGO MÓWI"DZIADKU CO TAM MASZ?" A DZIADEK "A MAM PTASZKA" A WNUCZEK DO NIEGO "TAK MYŚLAŁEM BO DO CHUJA TO NIE PODOBNE!" Małgosia do Jasia po łóżkowych igraszkach: – Wiesz co, Jasiu? Jesteś lepszy niż tato. – Wiem. – Skąd? – Mama mi mówiła… |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia Tematu | |
| Tryby Wyświetlania | Oceń Ten Temat |
|
|
Podobne Tematy
|
||||
| Temat | Rozpoczęty przez | Forum | Odpowiedzi | Ostatnia Wiadomość |
| Opowadania I dowcipy takie tam | krzywy | LOL !!! | 86 | 18-03-2003 16:14 |
| Dowcipy polityczne!!! | seg | LOL !!! | 10 | 08-07-2002 18:33 |
| DOWCIPY :) | Fanatyk | LOL !!! | 1 | 14-03-2002 19:18 |
| kawały, dowcipy itp. | derk | LOL !!! | 8 | 01-02-2002 00:55 |