![]() |
|
|
#1121 |
|
www.hattrick.org
Na forum od: 09-02-2002
Miejscowość: Tychy
Wiadomości: 1 115
Rep P0wah: 70 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Etapy życia
pierwsze dla chłopa drugie dla kobity i tak cały czas ;d Mężczyzna: Kobieta: Ulubiony napój: 16-19 piwo, wino 20-29 wódka 30-39 szkocka 40-59 podwójna szkocka 60 + Biovital 16-19 Malibu 20-29 Martini 30-39 Czerwone wino 40-59 Dom Perignon 60 + Jack Daniels Tekst na podryw: 16-19 nie ma moich starych 20-29 nie ma mojej dziewczyny 30-39 nie ma mojej narzeczonej 40-59 nie ma mojej żony 60 + jestem wdowcem 16-19 słuchasz hip-hopu? 20-29 ile wyciskasz na sztandze? 30-39 masz niezły samochód 40-59 mój trzeci mąż ... 60 + jaką mamy dziś ładną pogode Wymarzony partner: 16-19 łatwa, naiwna laska 20-29 dojrzała kobieta 30-39 koleżanka żony 40-59 nastolatka 60+ pilot od telewizora 16-19 wysoki, przystojny brunet 20-29 brunet z kasą 30-39 facet z kasą i głową 40-59 facet z włosami 60 + facet Pomyślna randka: 16-19 nie musiałem płacić 20-29 może nie bedzie chiała ślubu 30-39 ugotowała dla mnie 40-59 i zostawiła mi na zapas 60+ przeżyłem 16-19 zapłacił za mnie 20-29 nie opowiadał mi o innych 30-39 przyniósł kwiaty 40-59 ma włosy 60+ ma włosy i zęby Fantazja: 16-19 20-29 wódka 30-39 szkocka 40-59 podwójna szkocka 60 + Biovital 16-19 wysoki, przystojny brunet 20-29 brunet z kasą 30-39 facet z kasą i głową 40-59 facet z włosami 60 + facet Sport: 16-19 sex 20-29 sex 30-39 sex 40-59 sex 60 + sex 16-19 zakupy 20-29 zakupy 30-39 zakupy 40-59 zakupy 60 + zakupy Czas na ślub: 16-19 - w wieku 25 lat 20-29 - w wieku 35 lat 30-39 - w wieku 45 lat 40-59 - w wieku 35 lat 60 + - w wieku 20 lat 16-19 - natychmiast 20-29 - jeszcze dziś 30-39 - odrazu 40-59 - najdalej jutro 60 + - jeszcze przed zmrokiem Idealny prezent: 16-19 bilety na mecz 20-29 obiecane sztuczki w łóżku 30-39 żona wyjeżdza na 2 tygodnie 40-59 koleżanki córki na urodzinach 60 + program TV 16-19 CD 20-29 pierścionek 30-39 drogi pierścionek 40-59 samochód, dom 60 + album na zdjecia |
|
|
|
|
|
#1122 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
281
Glina zatrzymuje faceta, który zdaje się być co nieco wesolutki. Podchodzi do samochodu i mówi:
- Proszę dmuchnąć - (Facet takim wesolutkim, zapitym głosem) AAaależ ooczywiscie ppanie wwwładzo glina patrzy w balonik a tu zero - Jeszcze raz proszę powtórzyć! Po następnym razie znów zero. Trochę wkurzony karze facetowi zrobić jaskółkę. Gość trochę z trudem ale trzaska mu jaskółkę jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpadł na pomysł żeby mu narysować kreda na jezdni białą linię. Narysował i mówi do klienta: - Chyba wie pan co należy z tym zrobić A gość: - Oczywiście (tu pada na kolana zatyka jedna dziurkę w nosie, ruch głowy po linii i wciąga powietrze) |
|
|
|
|
|
#1123 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
> Nigdy nie rozumialem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn
> tak bardzo > odbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o > Marsie i > Wenus... Nigdy rowniez nie rozumialem, dlaczego tylko > mezczyzni sa w stanie > myslec racjonalnie.. . > W zeszlym tygodniu poszedlem z moja zona do lozka. Zaczelismy > sie pod > koldra glaskac i dotykac. Bylem juz goracy jak cholera i > myslalem, ze Ona > rowniez, poniewaz to, co robilismy mialo jednoznacznie podloze > seksualne. > Lecz wlasnie w tym momencie rzekla do mnie: > - Posluchaj, nie mam teraz ochoty sie kochac, chce tylko, > zebys wzial mnie > w ramiona, dobrze? > Odpowiedzialem: - Coooooooooo????????? > W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To przeciez > jasne: > - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych > potrzeb kobiet! > W koncu zrezygnowalem i skapitulowalem. Nie mialem tej nocy > seksu i tak > zasnalem.. > > Nastepnego dnia poszedlem z zona do Centrum Handlowego na > zakupy. Patrzylem > na Nia, gdy przymierzala 3 piekne, ale bardzo drogie > sukienki. Poniewaz nie > mogla sie zdecydowac, powiedzialem Jej, zeby wziela wszystkie > trzy. Nie > wierzyla wlasnym uszom i zmotywowana przez moje pelne > wyrozumialosci slowa, > stwierdzila, ze do nowych sukienek potrzebuje przeciez nowe > buty, zreszta > te, ktore na wystawie oznaczone byly cena 600 Euro. Na to > rzeklem, ze > oczywiscie, ma racje. Nastepnie przechodzilismy obok stoiska > z bizuteria. > Zona podeszla do wystawy i wrocila z diamentowa kolia. > Gdybyscie mogli Ja > widziec!!! Byla wniebowzieta!!! Prawdopodobnie myslala, ze > nagle > zwariowalem, ale to bylo Jej w gruncie rzeczy obojetne. Sadze, > ze > zniszczylem wszelkie schematy myslenia filozoficznego, na > ktorych sie do > tej pory opierala, gdy po raz kolejny powiedzialem "tak" i > dodalem "piekna > kolia"... Teraz byla wrecz seksualnie podniecona. Ludzie!!! > Jej twarz > wyrazala tyle uczuc, musielibyscie to widziec! W tym momencie > powiedziala > ze swoim najpiekniejszym usmiechem: > - Chodz, pojdziemy do kasy zaplacic . > Trudno mi bylo nie wybuchnac smiechem, gdy Jej > odpowiedzialem: > - Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego > kupowac... > Jej twarz zbladla jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy > dodalem: > - Mam tylko ochote na to, zebys mnie wziela w ramiona . > Gdy z wscieklosci i nienawisci juz prawie pekala, wbilem > ostatni gwozdz: > -Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych > mozliwosci mezczyzn. > > Sadzę, że nie bede miał seksu do roku 2013... > |
|
|
|
|
|
#1124 |
|
[es]kosik*eu
Na forum od: 12-05-2002
Miejscowość: Czeladź
Wiadomości: 2 013
Rep P0wah: 1694 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
MACIE
:Kiedy na miejskim stadionie rozgrywał się mecz oldbojów, ulicą obok przeszła pogrzebowa procesja. Jeden z grających w piłkę dziadków, będąc już pod bramką, nagle zatrzymał się, uklęknął i zaczął się modlić. Wszyscy przerwali mecz, zapadła cisza. Kiedy kondukt pogrzebowy zniknął za zakrętem, wznowiono mecz. - Nie wiedziałem, że jesteś tak głęboko wierzącym katolikiem... - powiedział po meczu jeden z kumpli dziadka. - No, wiesz.... - zamyślił się dziadek - jak była taka była, ale żyliśmy razem prawie trzydzieści lat.... Wysoki Sądzie, ta Kowalska to też stara ku*** - Pan tu zeznaje jako świadek, a nie jako rzeczoznawca. Pani w szkole pyta dzieci jaką największą rzecz można włożyć do buzi, no więc pierwsza wstaje Małgosia i mówi: - Ja to zjem nawet całą śliwkę na raz. Na to Bartek: - Eeee tam ja to nawet jabłko zmieszczę , jak nie jest takie ogromne! Po chwili zgłasza się Jasio: - Lampa ! Zdziwiona pani , pyta Jasia jak to możliwe, a Jasio na to : - No bo czasem w nocy słyszę jak matka mówi do ojca - stary zgaś lampę to wezmę do buzi... -Czym się różni teściowa od Coca-Coli? -Niczym. To i to dobre jak zimne - Panie doktorze, panie doktorze, co ja mam robić, sex z moim mężem jakoś już nie rajcuje! - A próbowała pani już z viagra ?, pyta się lekarz. - Ach, mąż nie weźmie nawet aspiryny. - Pani musi mu ja dać ja wtedy, kiedy on nie będzie widział, na przykład do kawy czy herbaty. Dwa dni później przychodzi znowu ta kobieta do tego lekarza - Panie doktorze, panie doktorze, to było okropne ! - Co było okropne, proszę mówić ! - No tak, dałam mu ten środek do jego kawy. I naraz on wstaje rzucił się na mnie, sukienkę zerwał i na stole mnie wziął. - No i co, nie było fajnie ? - Fajnie, to był najlepszy sex od 20 lat, ale od tamtej historii , to nie wolno nam się pokazywać w McDonaldzie Po stosunku w łóżku Ona : - I o czym teraz myślisz On : - ach, nie znasz - Mamo, chłopcy zaczynają mnie podrywać! - W jaki sposób, córeczko ? - Rzucają we mnie kamieniami... Na dyskotece zgasły światła, jakaś para przytula się do siebie... - Jak pięknie tańczysz.... - Ty też. - Jak namiętnie całujesz..... - Ty też - Jurek jestem..... - O cholera ja też........ Przychodzi babcia do lekarza i mówi: - Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień popierduję sobie, to znaczy chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale właściwie nie jest to takie straszne bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, ze odkąd weszłam do pana gabinetu zdążyłam już puścić 20 o przepraszam 21 razy, ale pan i tak tego nie zauważył, bo one są super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosiłabym jednak by pan mi cos zapisał bo to takie krępujące. Lekarz bez słowa wyciąga długopis i wypisuje receptę. - Proszę brać te pastylki 3 razy dziennie i zgłosić się do mnie za tydzień. Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi: - Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie bezgłośne, ale potwornie śmierdzą. - No tak, jak na razie przywróciłem pani węch, teraz musimy popracować nad słuchem. Śnieżka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzić, czy to, co o nich mówią jest prawda, tzn. Śnieżka najpiękniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytać o to zwierciadełka. Pierwsza od zwierciadełka wychodzi Śnieżka i się cieszy: - Hura, jestem najpiękniejsza! Potem kolej na Herkulesa: - Hura, jestem najsilniejszy! Na końcu wychodzi Quasimodo i mówi : - Kur**! Kto to jest ten Cugowski? |
|
|
|
|
|
#1125 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Ktos w jednym z tematow prosil o swiadkow jehowy... nie wiem czy to bylo w cda, ale znalazlem na newsletterze mojej sieci.
Jak pozbyc sie Swiadków Jehowy Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy SJ przez wizjer, oddalamy sie od drzwi i wolamy do kolegi - obecnosc drugiej osoby w mieszkaniu jest konieczna. Wolamy tak, aby glosy byly slyszane za drzwiami} - Czesiek, ktos puka, otwórz drzwi! - Nie moge;! Mam wazna robote! - No otwórz, siedze w kiblu! - Dobra, ale jak to Swiadkowie Jehowy, albo cos w tym stylu, to zap......e!!! {jezli wszystkie elementy wykonano prawidlowo, to po otwarciu drzwi nie powinno byc nikogo} Po identyfikacji SJ przez wizjer odgrywamy rozmowe jak poprzednio,ale tuz pod wizjerem. Takze wymaga obecnosci partnera i rzecz jasna odpowiedniego nasilenia obu glosów. Mówimy udawanym szeptem.} - Czesiek, kto to? - Nie wiem chyba Swiadkowie Jehowy... - O k...a, isc po bejzbola? - Lepiej psikne im czyms w oczy. - Jest jeszcze ten ruski muchozol w lazience? - Po co, tu w szafce powinien byc odplamiacz do dywanów... {itd efekt jak poprzednio - pod drzwiami pusto} {Szybki numer, bardzo skuteczny. Reagujemy szybko, zanim rozwina mysl.} - {SJ} Dzien dobry. Chcielismy zadac panu pytanie... - Dziekuje, mam juz paszport Polsatu (R). {tu powinno nastapic zamkniecie drzwi} {wprawdzie przedsiewziecie wymaga przynajmniej 3 osób(mezczyzn)dla dobrego efektu, ale za to jest co potem wnukom opowiadac.} - {SJ} Dzien; dobry... - O, jestescie. Wchodzcie... {zostawiamy drzwi pólotwarte i udajemy sie w glab mieszkania. Wszystko szybko i sprawnie. Na pewno poczuja sie niepewnie, ale powinni wejsc. Po ich wejsciu do przedpokoju powinni sie tam zebrac wszyscy domownicy} - Macie towar? - {SJ} Ale to chyba pomylka, chcielismy... - Jaka pomylka?! Jaka pomylka! Chcecie mnie w wala zrobic?! Powiedzcie Cichemu, ze ten numer nie przejdzie. - {SJ} Ale my jestesmy swiadkami Jehowy. Nie mamy zadnego towaru. - Nie sciemniaj mi cieciu! Skad wiedziales, ze trzeba zapukac 3 razy {lub 4, 5 itd. W zaleznosci od tego ile razy zapukali...} - Ale my naprawde nie rozumiemy. - To juz bez znaczenia, i tak za duzo wiecie. - Dziara, idz do kuchni po gnata. - Wezme kose. - Chyba jest jedna na parapecie... {Wszyscy powinni sie rozejsc w poszukiwaniu ww. narzedzi. Trzeba dac SJ czas na odejscie. Ten numer stosuje sie jako final kariery. Po nim Swiadkowie Jehowy juz nigdy nie wróca.} {Kolejny. Identyfikujemy przez wizjer i bierzemy do reki komórke, ew. sluchawke od telefonu bezprzewodowego. Udajemy, ze rozmawiamy przed i w trakcie otwierania drzwi.} - {SJ} Dzien dobry, mamy tu dla pana... {Otwierajac zapraszamy ich gestem do przedpokoju, nakazujemy reka cisze i prosimy, by chwile poczekali} - Tak, slysze cie Jurku. Musialem otworzyc drzwi... Co mówiles?... A wypisales te akty wlasnosci?... Co? Jehowcy robia problemy? Przeciez chcieli ten teren, wplacili zaliczke... Co ty mówisz?! Takie gnoje... Co za ludzie, beda straty jak cholera. Cala te bande z mostu zrzucic, w leb strzelic i do piachu, ech... Dobra koncze, bo mam gosci. Odezwe sie jak przyjdzie potwierdzenie z urzedu. {Konczymy rozmowe i przenosimy koncentracje na SJ.} - Slucham, to czego sobie panstwo zycza? {Remake mojej ulubionej sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po identyfikacji SJ jedna z nich musi sie zaopatrzyc w tasak kuchenny lub duzy nóz. UWAGA: Dla bezpieczestwa narzedzia powinny byc tepe! Lepszy od noza jest tasak lub nawet siekiera (jezli ktos ma) - wieksze bezpieczenstwo i znacznie lepszy efekt. Otwieramy gwalotownie drzwi i wybiegamy z mieszkania/domu rozpychajac SJ. Uciekamy po schodach/podwórzu. Po kilku sekundach wybiega z mieszkania partner wyposazony w narzedzie i gotowy do zadania ciosu.} - Dokad pobiegl?! {SJ moga wskazac kierunek, albo i nie. W zaleznosci od tego co zrobia, partner biegnie tam gdzie pokazali, albo gdzie sam uzna, ze jest jego zbieg. Do poscigu mozna dodac odpowiedni efekt akustyczny w stylu 'Wracaj s........u!!!', lub nie. Po powrocie obu osób SJ powinni byc juz u sasiadów.} {Numer bardzo wdzieczny, szczególnie jesli mamy mlodszego brata do pomocy. Bedzie potrzebny pistolet na wode (naladowany oczywiscie). Identyfikujemy przez wizjer SJ.} {puk puk puk, lub dzyyyn} - #UWAGA!!! OBCE OBIEKTY PRZY WEJSCIU NR1# {SJ powinni sie nieco zdziwic} - #TU SYSTEM OBRONNY LOKALU NUMER 12. PODAJ SWÓJ KOD DOSTEPU. 20 SEKUND.# - {SJ} Czy jest kto dorosly w domu? - #KOD NIEPRAWIDLOWY. 10 SEKUND.# - Czy mozesz poprosic mame? - #KOD NIEPRAWIDLOWY. OBIEKTY UZNANE ZA WROGIE. PROCEDURA EKSTERMINACJI.# {Drzwi powinny sie otworzyc i ktos powinien nauczyc SJ na przyszlosc wypelniac polecenia glównego komputera} {Ciekawy. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze sie prezentujaca i o umiejtnosci aktorskiej improwizacji. Potrzebna tez bedzie jedna osoba na zapleczu, najlepiej kobieta.} - {SJ} Dzien dobry. Chcielismy zadac panu pytanie: Co w pana zyciu znaczy Bóg? - Dzien dobry, ale przepraszam, co panstwo soba reprezentuja? - {SJ} Jestesmy ze stowarzyszenia Swiadków Jehowy. - To niemozliwe, nie ma takiego stowarzyszenia. - {SJ} Alez jest! Miliony czlonków na calym swiecie. W Stanach Zjednoczonych... - Ale ja sie z wami nigdy nie kontaktowalem! Nie znam was! - {SJ - lekkie zdziwienie} No to wlasnie dlatego my przychodzimy do pana i niesiemy panu prawde. - Kontaktowaliscie sie kiedykolwiek z moja kancelaria? I tak w koncu, o która sprawe wam chodzi? - {SJ} My sie chyba nie rozumiemy. Prowadzimy dzialalnosc misyjna... {W trakcie rozmowy osoba z zaplecza powinna zawolac - Panie mecenasie, telefon z Rejonowego! {Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy glosno} - Mecenas Wieslaw Jehowa, slucham... Tak Wladziu, sluchaj, czy wysylales do mojego mieszkania jakichs ludzi? {itd. Jesli SJ nie odejda po tej rozmowie, trzeba bedzie wysnuc podejrzenia, ze chca cie wrobic w kupowanie swiadków i brutalnie splawic.} {Na zakonczenie - klasyk. Jedna osoba, mieszkanie blokowe.} - {SJ} Dzien dobry, chcielismy pana zapytac o... - Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojecia skad sie wziely te wszystkie programy. - {SJ} ??? - Ja sie na tych kablach nie znam, ktos w nocy musial grzebac. - {SJ} Ale my nie jestesmy... - Wiem, wiem, co sobie myslicie, ale na tym HBO (R) i tak same powtórki leca. No sami powiedzcie, kto bedzie placil za to 3 dychy miesiecznie? - Nie mamy do pana o to pretensji, chcielismy tylko... - Dobra, wygraliscie. Przyznaje; sie, szwagier pozyczyl kluczyk do skrzynki i sie podpielismy. Ale to nie tylko my. Szymalska z podspodu tez ma nielegalnie i papierosami z przemytu jeszcze handluje. - {SJ} Ale my jestesmy Swiadkami Jehowy! - Coo? To czego mnie w blad wprowadzacie! zartów wam sie zachciewa? Nie wiecie, ze to nielegalnie pod monterów sie podszywac! Ja wszystko o was wiem, to wy szczacie po piwnicach i zarówki wykrecacie! Jeszcze raz mi tu przyjdziecie... |
|
|
|
#1126 |
|
Ten JEDYNY
Na forum od: 28-12-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 287
Rep P0wah: 19 ![]() |
"PAN TADEUSZ" - XIII księga ;)
Jak bylo, sorki za spam
Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami Drzwi za sobą zamknął ach! Nareszcie sami, Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie. Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta, Że to była dzieweczka z chłopcem nie obyta Nie wiedziała zaiste czy się ma całować Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału Jął się przygotowywać do ceremoniału Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta Tadeusz miał myśl jedna - myśl ta to mineta (Sztuka wówczas na Litwie nikomu nie znana, Dziś już rozpowszechniona, ale źle widziana Przez strzegące cór swoich matrony I księży, którzy nieraz ganią ją z ambony.) Tadeusz we Francji długie lata bawił Wielce się w używaniu sztuki owej wprawił, Niezmiernie lubił lizać, wyrażał mniemanie, Ze mineta o wiele przewyższa jebanie, Bo kutas zmysł dotyku jedynie posiada, Język zaś również smakiem prócz dotyku włada, A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu Spełniają pewna rolę, kiedy język w ruchu. Na przykład podniebienie ... a i wzrok się raczy Tem czego ślepy kutas nie zobaczy. Tak myśląc jął Tadeusz pieścić swa Zosieńkę Najpierw ją z galanterią pocałował w rękę Na łożu ja posadził i macając ręka, Dwa cycuszki jak paczki wyczul pod sukienka, Rękę niżej przesunął, pod suknię wsadził, I po nóżkach od kolan, aż po udka gładził Wyciągnął się na łożu przy Zosi jak długi Wydobył jeden cycuś, a potem i drugi I począł je całować - długo, pożądliwie, Wreszcie usta oderwał i w nagłym porywie Pół sukienki Zosieńce narzucił na głowę, Ściągnął majteczki, długie koronkowe, Dar cioci Telimeny, ku nóżkom się schylił I zaciśnięte udka po trochu rozchylił, Całując je namiętnie od wewnętrznej strony, A Zosia zapomniała zupełnie obrony I opór dziewiczej trwogi zaraz odrzuciła Nóżki jak tylko mogła, tak je rozstawiła I chowając w poduszki zawstydzone lice Pokazywała mężowi cała tajemnicę Co ukryta głęboko wśród złocistych włosów Różowiała niewinnie jak kwiatek wśród kłosów Tadeusz po mistrzowsku wykonał minetę. Najpierw lizał po wierzchu, czując te podnietę Jęła Zosia wzdychać, jęczeć w końcu krzyczeć, Tadeusz, by jej większej rozkoszy użyczyć, Wsadził głębiej, języczkiem jak młynkiem obracał Rękami ja od dołu, aż do góry macał, Przy czym język bez przerwy coraz głębiej wpychał Obracając językiem coraz żywiej, głodniej Wreszcie zajęczał cicho i spuścił się w ... spodnie Chwilę cicho poleżał i odpoczął krzynę Tuląc nozdrza i usta w złocista gęstwinę Wreszcie podniósł się z łoza, odszedł od Zosieńki I z lekka ocierając włosy grzbietem ręki Jął się żywo rozbierać. Zdjął pas z kutasami, Ściągnął kontusz i żupan, buty z cholewami, Koszule zdjął przez głowę, hajdawery złożył, A gacie przemoczone na krześle położył Wreszcie usiadł na łożu, odsapnął troszeczkę, Po jajach się pogłaskał, spojrzał na żoneczkę Suknia na twarz rzucona zasłoniła jej lica Odsłaniając cycuszki, pępuszek i piczę. Widok ten znów krew wzburzył w panu Tadeuszu, Choć się dopiero spuścił, nabrał animuszu. Jął rozbierać żoneczkę, sposobić posłanie By tym czasem poczekać, aż mu kutas stanie. Zosia już odrzuciwszy wstydliwość wszelką Na chuja spoglądała z ciekawością wielką, dotychczas o chuju niewiele wiedziała - Raz od służebnych coś tam usłyszała Drugi raz leżąc w gaju rankiem, w cieniu drzewa, Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa. W grubej garści trzymając jakiś przedmiot wielki I otrząsając na liście ostatnie kropelki I ciocia Telimena coś jej tłumaczyła, Lecz Zosia nie słuchała, strasznie się wstydziła, A teraz żona będąc, dziewczątko uznało, Że święty obowiązek zbadać sprawę cała, Więc spytała : "Ach to co ?I do czego służy? Przed chwila taki mały, teraz taki duży, Oj! Jak to się rozciąga, jak to się rozwija Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja. A cóż go u dołu tak ładnie przystraja ?" Rzekł Tadeusz z powaga : "Zosiu, to są jaja. A to co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie Zwie się (gdy obyczajnie nazwać) - przyrodzeniem. Kutasem także zwane, chociaż często bywa, Że pospólstwo i chłopstwo chujem to nazywa. Przy tym istnieją inne najrozmaitsze słowa... A dziwne to, bo przecież ręka albo głowa, Choć większe i ważniejsze jedna nazwę maja Ten zaś widzieć niewielki, rożnie nazywają, Tylu dziwnymi mianami. Sędzia nieraz zrzędzi: " Jak się gorąc zaczyna, to mnie kuśka swędzi". Podkomorzy zaś wałem kutasa nazywa, A Wojski zaganiaczem go nieraz przezywa, Maciek mówi wisielec, bo już stać nie zdoła, A Gerwazy na chłopskie dzieci nieraz wola: "Nie baw się Wojtuś ptaszkiem". Jankiel cymbalista Zwie go smokiem lub bucem i rzecz oczywista Jeszcze dziwniejsze nazwy ludzie wymyślają, Ulani go na przykład pyta nazywają". Tak wyjaśnił Tadeusz te sprawy powoli, A potem tłumaczył jak kutas pierdoli. I chcąc poprzeć naukę stanowczym przykładem Zaczął wpychać... na próżno, chociaż ruszał zadem. Choć sapał, choć się pocił, chuj się nie zagłębiał Jebiąc dotychczas kurwy z francuskiej stolicy, Lub nadobne szlachcianki z całej okolicy, Nie miał do czynienia z taka ot dziewica Z ciasna, niewyrobiona i zamknięta picza Co nie zaznała kutasa żadnego Wiec gdzieżby się tam zmieścił taki chuj jak jego. Ani w Polsce, ani na Litwie, ni na świętej Żmudzi, Ani wśród drobnej szlachty, ni wielkich dziedziców, Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców, Ani wśród Radziwiłłów - książąt przepotężnych, Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych mężnych, Ni wśród Bartków i Maćków - braci doborowej, Ni wśród całej rozlicznej braci zaściankowej Nikt tedy chuja takiego nie posiadał Dumny był zeń Tadeusz i dzielnie nim władał, A do dumy takowej miał słuszne powody, Bo na chuju mógł podnieść pełne wiadro wody. Chuj Tadeusza mierzył jedenaście cali, Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali, Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie, Zdobny w dwa jaja wielkie jak dwa jabłka w sadzie. Jedyny tylko Gerwazy za czasów młodości... Słynął ponoć z kutasa podobnej wielkości I dziś jeszcze żartując szlachta się pytała Co ma większe Gerwazy scyzoryk czy jaja. Otóż te pytę chciał Tadeusz Zosi Na siłę wepchnąć, śmiechem się zanosi Zosieńka, tak się bawi, śmieje do rozpuchu I jak dziecina wola : " a kuku, a kuku" Nagle schwyciwszy zręcznie kutasa do ręki Zanuciła przekornie słowa tej piosenki: "Do dziury myszko, do dziury, Bo cię tam złapie kot bury, A jak cię złapie w pazurki To cię obedrze ze skórki". "Myszka?" - krzyknął Tadeusz - "cóż to za myśl dzika Nazwać sobie ot myszka, tego oto żbika. Ja ci myszkę pokażę, zaraz pożałujesz, Do dziury ją zapędzasz? zaraz ją poczujesz" Tak mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju Do przedsionka, gdzie stała wielka beczka łoju, Pełna ręka zaczerpnął, natłuścił kutasa, Żeby błyszczał jak wielka czerwona kiełbasa. Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże, Pomacał dziurkę ręka, palcami poszerzył, Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył, Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzasło I wjechał kutas w pizdę, jak nóż wjeżdża w masło. Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała Rączęta załamując gwałtownie krzyczała: "Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli!" Tadeusz jej nie słuchał, jebie, rznie, pierdoli, Ręce pod pupę włożył i mocno je złączył, Dymał, rąbał, chędożył, aż wreszcie zakończył. Piec razy te zabawę powtórzył Piec razy się spuścił, aż się w końcu znużył. Żonę na bok odrzucił niczym sprzęt zużyty, Lecz kutas jeszcze sterczał, wielki chociaż syty. Wnet tez świtać poczęło, Tadeusz zmęczony, Jak na męża przystało, legł dupa do zony. Kołdrę na grzbiet nacisnął, w jaja się podrapał, Twarz do ściany odwrócił i mocno zachrapał. Ale Zosieńka nie śpi, leży na posłaniu, Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu. Przedtem dziewica będąc, tak bardzo się bała, Lecz teraz gdy przywykła, to by jeszcze chciała, Chce obudzić małżonka, lecz Tadeusz chrapie, Tuli się do niego, za kutasa łapie, Do góry go uniosła, palcami ujęła, Obudził się Tadeusz i z uśmiechem prawi: "Spójrzcie na te płotkę, jak ja kutas bawi, Mówił kapitan Rykow : "toć powiadam pięknie Baby chujem nie straszcie, bo się nie przelęknie" I mówią, ze Suworow rzekł raz : "mili moi, U największych rycerzy chuj się baby boi". Ale droga Zosieńko, bez twojej urazy Zrozum, żem się tej nocy spuścił już sześć razy, Trzeba chuja oszczędzać, pozwól mi odsapnąć, Mogę ci jeśli pragniesz, znów minetę chlapnąć, Lecz lepiej daj mu spocząć, później znów kochanie Weź go troszeczkę do buzi, a na pewno stanie. A wtedy pokaże ci figle rozmaite, W Paryżu wyprawiano sztuki wyśmienite: Przed lustrem, na siedząco, lub na stojaka, Lub tez konno na chuju, na boku, na raka, A może miedzy cycki, lub tez na podnietę, Nie wadzi się wykonać podwójną minetę, Jeśli wiesz co to znaczy... lecz Zosiu kochana Zaraz się zabawimy, zaczekaj do rana, Bo miękki kutas niedaleko zajdzie." Tak mówił, a Zosieńka oczęta zamknęła I tuląc się do niego powoli zasnęła. I śniła o niezmiernych rozkoszach zamęścia Których zazna przez lata małżeńskiego szczęścia.
__________________
|
|
|
|
|
|
#1127 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze mam gwiżdżące piersi. - To niemożliwe. Niech pani zdejmie biustonosz. Baba zdjęła biustonosz, a piersi fiuuuu, gwizdnęły o podłogę! Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką? Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?" Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?" Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!" |
|
|
|
|
|
#1128 |
|
Ten JEDYNY
Na forum od: 28-12-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 287
Rep P0wah: 19 ![]() |
Ten pierwszy raz :D
On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek. On: Najpierw weź go do ręki. Ona: ALE OBLEŚNE On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką. Ona: Tak? I co dalej? On: Tak, a później pociągnij drugą reką. Ona: Ach tak !? On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie? Ona: I co teraz? On: Teraz possij. Ona: NO Ty chyba żartujesz??? On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać. Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią??? On: Tak. Ona: Jesteś pewny? On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę. Ona: (ssie) Hmmmmmmmm... On: No i co ? Ona: Słonawy w smaku. On: No, to chyba dobre nie? Ona: Nawet nie głupie. I co teraz? On: Teraz rozsuwasz nóżki. Ona: CO, co ty powiedziałeś?? On: Rozsuwasz nogi. Ona: Tak miałeś na myśli? On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci. Ona: A, rozumiem. On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę. Ona: Hmmm... On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi. Ona: Taaak. On: Ooo, wlaśnie tak. Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?. On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce. Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj On: Hmm, no nie głupie. Ona: --- On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami. Ona: Ooooo? On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami. Ona: Hmmmmmmmm On: Można też trochę possać, to czasami pomaga. Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm On: Aaa Teraz poszło Ona: Taaak, czułam. On: I jak? Smaczne było? Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie. On: Chcesz więcej? Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane??? On: No, kochanie, nic ci na to nie poradzę, że jedzenie raków jest takie trudne.
__________________
|
|
|
|
|
|
#1129 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Temat
====================================
Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Czy rozmawiasz z mężem w czasie stosunku? - Jak dzwoni, to tak. ==================================== Telegram : "Teściowa nie żyje. Pogrzebać czy kremować zwłoki?" Odpowiedź: "Jedno i drugie. Lepiej nie ryzykować." ==================================== Młode dziewczyny zwierzają się sobie: - Postanowiłam zerwać z chłopakiem, bo traktuje mnie jak psa. - Bije cię? - Gorzej, wymaga abym była mu wierna. ==================================== Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka: - Ile pan ma lat? - pyta. - Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent. - Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka. - Nie śmiałbym prosić... ======================================= Dżungla. Na gałęzi wiszą dwa leniwce. Mija pierwszy dzień i nic. Mija drugi i też nic. To samo trzeciego dnia. Czwartego dnia jeden z leniwców powoli ruszył głową. Na to drugi: - Roman, aleś ty nerwowy! Mecz Anglia-Polska, stadion Wembley, 100 tysiecy ludzi na trybunach. Druga polowa, Polska wygrywa 1-0 kibice szaleja, wrzeszcza i ogolnie jest fajno. Wszyscy oczywiscie stoja, wszyscy oprocz jednego faceta, Polaka, ktory zamiast patrzyc na gre ostro sie onanizuje, nie zwracajac na nikogo uwagi. W pewnym momencie ktos to zauwaza i zaczyna sie przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po chwili duza grupa ludzi patrzy na ostro walczacego z "klejnotem" Polaka. Kilka minut pozniej caly stadion patrzy juz na faceta, ktory nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie.Nawet telewizyjne kamery sie na nim skupily. Wreszcie zawodnicy obu druzyn zauwazyli brak dopingu i tez patrza tam gdzie wszyscy. W koncu UUUUHHHH!!! Facet skonczyl, czerwony z wysilku ale szczesliwy... schowal interes, wyciagnal papierosy i zapalki. W tym momencie widzi, ze caly stadion patrzy w milczeniu na niego. Gosciu zamiera z fajka przy ustch i zapalona zapalk, spoglada powoli wokolo i w koncu mowi ze zrezygnowaniem: - Niieee, no nie mowcie ze tu nie wolno palic! |
|
|
|
#1130 |
|
Ten JEDYNY
Na forum od: 28-12-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 287
Rep P0wah: 19 ![]() |
Kilka dowcipów na dokladke :)
Zabawa taneczna. Stoi panna, podchodzi pan.
- Zatanczysz ze mna..? Panna odwraca glowe, mierzy wzrokiem. - Tera nie. Ale sie dowiaduj... Do domu przyszedl ksiadz z koleda. Po modlitwie i poswieceniu domu zwrócil sie do malej: - Umiesz sie zegnac, dziecko? - Umiem. Do widzenia. Przyjezdza chlop wozem do wsi i wola: - Wegiel przywiozlem! Na to kon, który prowadzii wóz, odwraca sie i mówi: - Tak, kurde, ty przywiozles wegiel! W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjezdzali do znajomych na noc, wiec jedyny syn mial cala chate wolna przez caly wieczór i noc. Skwapliwie z tego korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem figlujac podczas nieobecnosci rodziców. Pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu i rodzice wrocili wczesniej, przylapujac mlodych (jak ktos to ladnie ujal) "in figlanti". Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie: - O, cholera, niedlugo matura, mialem dostac samochód, uwazali mnie za takiego porzadnego, a tu co? Dziewczyna sobie mysli: - Aj, mialo bya fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia ku... poznali. Ojciec sobie mysli: - Moja krew! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla dupa! A serce matki: - Jak ta ku... nogi trzyma! Przeciez mu niewygodnie! Blondynka i prawnik siedza obok siebie w samolocie. Prawnik pyta, czy nie zechcialaby zagrac z nim w ciekawa gre. Blondynka mówi, ze jest zmeczona, odwraca sie do okna i próbuje zasnac. Ten jednak nalega i wyjasnia, ze gra jest bardzo prosta i wesola. Mianowicie beda zadawac sobie pytania i jesli któres nie zna odpowiedzi - placi 5$. Ona odmawia i znów próbuje zasnac, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny uklad - jesli ona nie bedzie znala odpowiedzi - placi 5$, jesli natomiast on nie bedzie znal - placi 5000$. To przykuwa jej uwage, poza tym i tak zdaje sobie sprawe, ze on nie da jej spokoju, dopóki nie zagraja w jego gre, wiec zgadza sie. Prawnik zadaje wiec pytanie pierwszy: - Jaka jest odleglosc pomiedzy ziemia, a ksiezycem? Blondynka bez slowa siega do portfela i wyjmuje banknot 5$. Ok - mówi prawnik - twoja kolej... - Co to jest, wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech? Prawnik jest zaskoczony, wyteza umysl i nic, dzwoni do znajomych, wysyla maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje sie i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca sie i próbuje zasnac. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta - co to jest, co wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech? Blondynka odwraca sie i wyciaga banknot 5$... Do szpitala trafil pacjent na amputacje jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi: - Mam dla pana dwie wiadomosci, dobra i zla. Która najpierw? - Zla, panie doktorze. - Przez pomylke amputowalismy panu obie nogi. - ?!, a ta dobra wiadomosc, doktorze? - Widzi pan te ruda i cycata pielegniarke? - Widze... - Posuwam ja od trzech tygodni...
__________________
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia Tematu | |
| Tryby Wyświetlania | Oceń Ten Temat |
|
|
Podobne Tematy
|
||||
| Temat | Rozpoczęty przez | Forum | Odpowiedzi | Ostatnia Wiadomość |
| Opowadania I dowcipy takie tam | krzywy | LOL !!! | 86 | 18-03-2003 16:14 |
| Dowcipy polityczne!!! | seg | LOL !!! | 10 | 08-07-2002 18:33 |
| DOWCIPY :) | Fanatyk | LOL !!! | 1 | 14-03-2002 19:18 |
| kawały, dowcipy itp. | derk | LOL !!! | 8 | 01-02-2002 00:55 |