unreal.pl  

Wstecz   unreal.pl > Off > LOL !!!

Odpowiedz
 
Narzędzia Tematu Ocena: Ocena Tematu: głosów 106, średnia 4,71. Tryby Wyświetlania
Stare 21-02-2003, 03:08   #1121
Żartownis
www.hattrick.org
 
Żartownis - Awatar
 
Na forum od: 09-02-2002
Miejscowość: Tychy
Wiadomości: 1 115
Rep P0wah: 70
Żartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizastaŻartownis - masta of dizasta
Etapy życia

pierwsze dla chłopa drugie dla kobity i tak cały czas ;d

Mężczyzna: Kobieta:
Ulubiony napój:

16-19 piwo, wino
20-29 wódka
30-39 szkocka
40-59 podwójna szkocka
60 + Biovital


16-19 Malibu
20-29 Martini
30-39 Czerwone wino
40-59 Dom Perignon
60 + Jack Daniels

Tekst na podryw:

16-19 nie ma moich starych
20-29 nie ma mojej dziewczyny
30-39 nie ma mojej narzeczonej
40-59 nie ma mojej żony
60 + jestem wdowcem


16-19 słuchasz hip-hopu?
20-29 ile wyciskasz na sztandze?
30-39 masz niezły samochód
40-59 mój trzeci mąż ...
60 + jaką mamy dziś ładną pogode

Wymarzony partner:

16-19 łatwa, naiwna laska
20-29 dojrzała kobieta
30-39 koleżanka żony
40-59 nastolatka
60+ pilot od telewizora


16-19 wysoki, przystojny brunet
20-29 brunet z kasą
30-39 facet z kasą i głową
40-59 facet z włosami
60 + facet

Pomyślna randka:

16-19 nie musiałem płacić
20-29 może nie bedzie chiała ślubu
30-39 ugotowała dla mnie
40-59 i zostawiła mi na zapas
60+ przeżyłem


16-19 zapłacił za mnie
20-29 nie opowiadał mi o innych
30-39 przyniósł kwiaty
40-59 ma włosy
60+ ma włosy i zęby

Fantazja:

16-19
20-29 wódka
30-39 szkocka
40-59 podwójna szkocka
60 + Biovital


16-19 wysoki, przystojny brunet
20-29 brunet z kasą
30-39 facet z kasą i głową
40-59 facet z włosami
60 + facet

Sport:

16-19 sex
20-29 sex
30-39 sex
40-59 sex
60 + sex


16-19 zakupy
20-29 zakupy
30-39 zakupy
40-59 zakupy
60 + zakupy

Czas na ślub:

16-19 - w wieku 25 lat
20-29 - w wieku 35 lat
30-39 - w wieku 45 lat
40-59 - w wieku 35 lat
60 + - w wieku 20 lat


16-19 - natychmiast
20-29 - jeszcze dziś
30-39 - odrazu
40-59 - najdalej jutro
60 + - jeszcze przed zmrokiem

Idealny prezent:

16-19 bilety na mecz
20-29 obiecane sztuczki w łóżku
30-39 żona wyjeżdza na 2 tygodnie
40-59 koleżanki córki na urodzinach
60 + program TV


16-19 CD
20-29 pierścionek
30-39 drogi pierścionek
40-59 samochód, dom
60 + album na zdjecia
__________________

GKS Tychy
Użytkownika Żartownis nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 21-02-2003, 09:45   #1122
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
281

Glina zatrzymuje faceta, który zdaje się być co nieco wesolutki. Podchodzi do samochodu i mówi:
- Proszę dmuchnąć
- (Facet takim wesolutkim, zapitym głosem) AAaależ ooczywiscie ppanie wwwładzo
glina patrzy w balonik a tu zero
- Jeszcze raz proszę powtórzyć!
Po następnym razie znów zero. Trochę wkurzony karze facetowi zrobić jaskółkę. Gość trochę z trudem ale trzaska mu jaskółkę jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpadł na pomysł żeby mu narysować kreda na jezdni białą linię. Narysował i mówi do klienta:
- Chyba wie pan co należy z tym zrobić
A gość:
- Oczywiście (tu pada na kolana zatyka jedna dziurkę w nosie, ruch głowy po linii i wciąga powietrze)
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 22-02-2003, 01:04   #1123
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
> Nigdy nie rozumialem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn
> tak bardzo
> odbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te
gadki
o
> Marsie i
> Wenus... Nigdy rowniez nie rozumialem, dlaczego tylko
> mezczyzni sa w stanie
> myslec racjonalnie.. .
> W zeszlym tygodniu poszedlem z moja zona do lozka.
Zaczelismy
> sie pod
> koldra glaskac i dotykac. Bylem juz goracy jak cholera i
> myslalem, ze Ona
> rowniez, poniewaz to, co robilismy mialo jednoznacznie
podloze
> seksualne.
> Lecz wlasnie w tym momencie rzekla do mnie:
> - Posluchaj, nie mam teraz ochoty sie kochac, chce
tylko,
> zebys wzial mnie
> w ramiona, dobrze?
> Odpowiedzialem: - Coooooooooo?????????
> W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To
przeciez
> jasne:
> - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych
> potrzeb kobiet!
> W koncu zrezygnowalem i skapitulowalem. Nie mialem tej
nocy
> seksu i tak
> zasnalem..
>
> Nastepnego dnia poszedlem z zona do Centrum Handlowego
na
> zakupy. Patrzylem
> na Nia, gdy przymierzala 3 piekne, ale bardzo drogie
> sukienki. Poniewaz nie
> mogla sie zdecydowac, powiedzialem Jej, zeby wziela
wszystkie
> trzy. Nie
> wierzyla wlasnym uszom i zmotywowana przez moje pelne
> wyrozumialosci slowa,
> stwierdzila, ze do nowych sukienek potrzebuje przeciez
nowe
> buty, zreszta
> te, ktore na wystawie oznaczone byly cena 600 Euro. Na
to
> rzeklem, ze
> oczywiscie, ma racje. Nastepnie przechodzilismy obok
stoiska
> z bizuteria.
> Zona podeszla do wystawy i wrocila z diamentowa kolia.
> Gdybyscie mogli Ja
> widziec!!! Byla wniebowzieta!!! Prawdopodobnie myslala,
ze
> nagle
> zwariowalem, ale to bylo Jej w gruncie rzeczy obojetne.
Sadze,
> ze
> zniszczylem wszelkie schematy myslenia filozoficznego, na
> ktorych sie do
> tej pory opierala, gdy po raz kolejny powiedzialem "tak"
i
> dodalem "piekna
> kolia"... Teraz byla wrecz seksualnie podniecona.
Ludzie!!!
> Jej twarz
> wyrazala tyle uczuc, musielibyscie to widziec! W tym
momencie
> powiedziala
> ze swoim najpiekniejszym usmiechem:
> - Chodz, pojdziemy do kasy zaplacic .
> Trudno mi bylo nie wybuchnac smiechem, gdy Jej
> odpowiedzialem:
> - Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego
> kupowac...
> Jej twarz zbladla jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy
> dodalem:
> - Mam tylko ochote na to, zebys mnie wziela w ramiona .
> Gdy z wscieklosci i nienawisci juz prawie pekala, wbilem
> ostatni gwozdz:
> -Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych
> mozliwosci mezczyzn.
>
> Sadzę, że nie bede miał seksu do roku 2013...
>
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 23-02-2003, 17:17   #1124
-kosik-
[es]kosik*eu
 
-kosik- - Awatar
 
Na forum od: 12-05-2002
Miejscowość: Czeladź
Wiadomości: 2 013
Rep P0wah: 1694
-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta-kosik- - masta of dizasta
MACIE :

Kiedy na miejskim stadionie rozgrywał się mecz oldbojów, ulicą obok przeszła pogrzebowa procesja. Jeden z grających w piłkę dziadków, będąc już pod bramką, nagle zatrzymał się, uklęknął i zaczął się modlić. Wszyscy przerwali mecz, zapadła cisza. Kiedy kondukt pogrzebowy zniknął za zakrętem, wznowiono mecz.
- Nie wiedziałem, że jesteś tak głęboko wierzącym katolikiem... - powiedział
po meczu jeden z kumpli dziadka.
- No, wiesz.... - zamyślił się dziadek - jak była taka była, ale żyliśmy
razem prawie trzydzieści lat....


Wysoki Sądzie, ta Kowalska to też stara ku***
- Pan tu zeznaje jako świadek, a nie jako rzeczoznawca.


Pani w szkole pyta dzieci jaką największą rzecz można włożyć do buzi,
no więc pierwsza wstaje Małgosia i mówi:
- Ja to zjem nawet całą śliwkę na raz. Na to Bartek:
- Eeee tam ja to nawet jabłko zmieszczę , jak nie jest takie ogromne!
Po chwili zgłasza się Jasio:
- Lampa ! Zdziwiona pani , pyta Jasia jak to możliwe, a Jasio na to :
- No bo czasem w nocy słyszę jak matka mówi do ojca
- stary zgaś lampę to wezmę do buzi...


-Czym się różni teściowa od Coca-Coli?
-Niczym. To i to dobre jak zimne


- Panie doktorze, panie doktorze,
co ja mam robić, sex z moim mężem jakoś już nie rajcuje!
- A próbowała pani już z viagra ?, pyta się lekarz.
- Ach, mąż nie weźmie nawet aspiryny.
- Pani musi mu ja dać ja wtedy, kiedy on nie będzie widział, na przykład do kawy czy herbaty.
Dwa dni później przychodzi znowu ta kobieta do tego lekarza
- Panie doktorze, panie doktorze,
to było okropne !
- Co było okropne, proszę mówić !
- No tak, dałam mu ten środek do jego kawy. I naraz on wstaje rzucił się na mnie, sukienkę zerwał i na stole mnie wziął.
- No i co, nie było fajnie ?
- Fajnie, to był najlepszy sex od 20 lat, ale od tamtej historii , to nie wolno nam się pokazywać w McDonaldzie


Po stosunku w łóżku
Ona : - I o czym teraz myślisz
On : - ach, nie znasz


- Mamo, chłopcy zaczynają mnie podrywać!
- W jaki sposób, córeczko ?
- Rzucają we mnie kamieniami...


Na dyskotece zgasły światła, jakaś para przytula się do siebie...
- Jak pięknie tańczysz....
- Ty też.
- Jak namiętnie całujesz.....
- Ty też
- Jurek jestem.....
- O cholera ja też........


Przychodzi babcia do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień popierduję sobie, to znaczy
chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale właściwie nie jest to takie
straszne bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, ze odkąd
weszłam do pana gabinetu zdążyłam już puścić 20 o przepraszam 21 razy, ale pan i tak tego nie zauważył, bo one są super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosiłabym jednak by pan mi cos zapisał bo to takie krępujące.
Lekarz bez słowa wyciąga długopis i wypisuje receptę.
- Proszę brać te pastylki 3 razy dziennie i zgłosić się do mnie za tydzień.
Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi:
- Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie
bezgłośne, ale potwornie śmierdzą.
- No tak, jak na razie przywróciłem pani węch, teraz musimy popracować nad słuchem.


Śnieżka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzić, czy to, co o nich mówią jest prawda, tzn. Śnieżka najpiękniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytać o to zwierciadełka. Pierwsza od zwierciadełka wychodzi Śnieżka i się cieszy:
- Hura, jestem najpiękniejsza! Potem kolej na Herkulesa:
- Hura, jestem najsilniejszy!
Na końcu wychodzi Quasimodo i mówi :
- Kur**! Kto to jest ten Cugowski?
Użytkownika -kosik- nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 24-02-2003, 00:39   #1125
|3looc|y
Guest
 
Wiadomości: n/a
Ktos w jednym z tematow prosil o swiadkow jehowy... nie wiem czy to bylo w cda, ale znalazlem na newsletterze mojej sieci.




Jak pozbyc sie Swiadków Jehowy

Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy SJ przez wizjer,
oddalamy sie od drzwi i wolamy do kolegi - obecnosc drugiej osoby w
mieszkaniu jest konieczna. Wolamy tak, aby glosy byly slyszane za
drzwiami}
- Czesiek, ktos puka, otwórz drzwi!
- Nie moge;! Mam wazna robote!
- No otwórz, siedze w kiblu!
- Dobra, ale jak to Swiadkowie Jehowy, albo cos w tym stylu, to
zap......e!!!
{jezli wszystkie elementy wykonano prawidlowo, to po otwarciu drzwi nie
powinno byc nikogo}

Po identyfikacji SJ przez wizjer odgrywamy rozmowe jak poprzednio,ale
tuz
pod wizjerem. Takze wymaga obecnosci partnera i
rzecz jasna odpowiedniego nasilenia obu glosów. Mówimy udawanym
szeptem.}
- Czesiek, kto to?
- Nie wiem chyba Swiadkowie Jehowy...
- O k...a, isc po bejzbola?
- Lepiej psikne im czyms w oczy.
- Jest jeszcze ten ruski muchozol w lazience?
- Po co, tu w szafce powinien byc odplamiacz do dywanów... {itd efekt jak
poprzednio - pod drzwiami pusto}

{Szybki numer, bardzo skuteczny. Reagujemy szybko, zanim rozwina mysl.}
- {SJ} Dzien dobry. Chcielismy zadac panu pytanie...
- Dziekuje, mam juz paszport Polsatu (R).
{tu powinno nastapic zamkniecie drzwi}

{wprawdzie przedsiewziecie wymaga przynajmniej 3 osób(mezczyzn)dla
dobrego
efektu, ale za to jest co potem wnukom
opowiadac.}
- {SJ} Dzien; dobry...
- O, jestescie. Wchodzcie...
{zostawiamy drzwi pólotwarte i udajemy sie w glab mieszkania. Wszystko
szybko i sprawnie. Na pewno poczuja sie niepewnie, ale powinni wejsc. Po
ich
wejsciu do przedpokoju powinni sie tam zebrac wszyscy domownicy}
- Macie towar?
- {SJ} Ale to chyba pomylka, chcielismy...
- Jaka pomylka?! Jaka pomylka! Chcecie mnie w wala zrobic?! Powiedzcie
Cichemu, ze ten numer nie przejdzie.
- {SJ} Ale my jestesmy swiadkami Jehowy. Nie mamy zadnego towaru.
- Nie sciemniaj mi cieciu! Skad wiedziales, ze trzeba zapukac 3 razy {lub
4,
5 itd. W zaleznosci od tego ile razy zapukali...}
- Ale my naprawde nie rozumiemy.
- To juz bez znaczenia, i tak za duzo wiecie.
- Dziara, idz do kuchni po gnata.
- Wezme kose.
- Chyba jest jedna na parapecie...
{Wszyscy powinni sie rozejsc w poszukiwaniu ww. narzedzi. Trzeba dac SJ
czas
na odejscie. Ten numer stosuje sie jako final kariery. Po nim Swiadkowie
Jehowy juz nigdy nie wróca.}

{Kolejny. Identyfikujemy przez wizjer i bierzemy do reki komórke, ew.
sluchawke od telefonu bezprzewodowego. Udajemy, ze rozmawiamy przed i w
trakcie otwierania drzwi.}
- {SJ} Dzien dobry, mamy tu dla pana... {Otwierajac zapraszamy ich gestem
do
przedpokoju, nakazujemy reka cisze i prosimy, by chwile poczekali}
- Tak, slysze cie Jurku. Musialem otworzyc drzwi... Co mówiles?... A
wypisales te akty wlasnosci?... Co? Jehowcy robia problemy? Przeciez
chcieli
ten teren, wplacili zaliczke... Co ty mówisz?! Takie gnoje... Co za
ludzie,
beda straty jak cholera. Cala te bande z mostu zrzucic, w leb strzelic i
do
piachu, ech... Dobra koncze, bo mam gosci. Odezwe sie jak przyjdzie
potwierdzenie z urzedu. {Konczymy rozmowe i przenosimy koncentracje na
SJ.}
- Slucham, to czego sobie panstwo zycza?

{Remake mojej ulubionej sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po
identyfikacji SJ jedna z nich musi sie zaopatrzyc w tasak kuchenny lub
duzy
nóz. UWAGA: Dla bezpieczestwa narzedzia powinny byc tepe! Lepszy od noza
jest tasak lub nawet siekiera (jezli ktos ma) - wieksze bezpieczenstwo i
znacznie lepszy efekt.
Otwieramy gwalotownie drzwi i wybiegamy z mieszkania/domu rozpychajac SJ.
Uciekamy po schodach/podwórzu. Po kilku sekundach wybiega z mieszkania
partner wyposazony w narzedzie i gotowy do zadania ciosu.}
- Dokad pobiegl?! {SJ moga wskazac kierunek, albo i nie.
W zaleznosci od tego co zrobia, partner biegnie tam gdzie pokazali, albo
gdzie sam uzna, ze jest jego zbieg. Do poscigu mozna dodac odpowiedni
efekt
akustyczny w stylu 'Wracaj s........u!!!', lub nie.
Po powrocie obu osób SJ powinni byc juz u sasiadów.}

{Numer bardzo wdzieczny, szczególnie jesli mamy mlodszego brata do
pomocy.
Bedzie potrzebny pistolet na wode (naladowany oczywiscie). Identyfikujemy
przez wizjer SJ.}
{puk puk puk, lub dzyyyn}
- #UWAGA!!! OBCE OBIEKTY PRZY WEJSCIU NR1#
{SJ powinni sie nieco zdziwic}
- #TU SYSTEM OBRONNY LOKALU NUMER 12. PODAJ SWÓJ KOD DOSTEPU. 20 SEKUND.#
- {SJ} Czy jest kto dorosly w domu?
- #KOD NIEPRAWIDLOWY. 10 SEKUND.#
- Czy mozesz poprosic mame?
- #KOD NIEPRAWIDLOWY. OBIEKTY UZNANE ZA WROGIE. PROCEDURA EKSTERMINACJI.#
{Drzwi powinny sie otworzyc i ktos powinien nauczyc SJ na przyszlosc
wypelniac polecenia glównego komputera}

{Ciekawy. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze sie prezentujaca i o
umiejtnosci aktorskiej improwizacji. Potrzebna tez bedzie jedna osoba na
zapleczu, najlepiej kobieta.}
- {SJ} Dzien dobry. Chcielismy zadac panu pytanie: Co w pana zyciu znaczy
Bóg?
- Dzien dobry, ale przepraszam, co panstwo soba reprezentuja?
- {SJ} Jestesmy ze stowarzyszenia Swiadków Jehowy.
- To niemozliwe, nie ma takiego stowarzyszenia.
- {SJ} Alez jest! Miliony czlonków na calym swiecie. W Stanach
Zjednoczonych...
- Ale ja sie z wami nigdy nie kontaktowalem! Nie znam was!
- {SJ - lekkie zdziwienie} No to wlasnie dlatego my przychodzimy do pana
i
niesiemy panu prawde.
- Kontaktowaliscie sie kiedykolwiek z moja kancelaria? I tak w koncu, o
która sprawe wam chodzi?
- {SJ} My sie chyba nie rozumiemy. Prowadzimy dzialalnosc misyjna...
{W trakcie rozmowy osoba z zaplecza powinna zawolac
- Panie mecenasie, telefon z Rejonowego!
{Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy glosno}
- Mecenas Wieslaw Jehowa, slucham... Tak Wladziu, sluchaj, czy wysylales
do
mojego mieszkania jakichs ludzi?
{itd. Jesli SJ nie odejda po tej rozmowie, trzeba bedzie wysnuc
podejrzenia,
ze chca cie wrobic w kupowanie swiadków i brutalnie splawic.}

{Na zakonczenie - klasyk. Jedna osoba, mieszkanie blokowe.}
- {SJ} Dzien dobry, chcielismy pana zapytac o...
- Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojecia skad sie wziely te wszystkie
programy.
- {SJ} ???
- Ja sie na tych kablach nie znam, ktos w nocy musial grzebac.
- {SJ} Ale my nie jestesmy...
- Wiem, wiem, co sobie myslicie, ale na tym HBO (R) i tak same
powtórki leca.
No sami powiedzcie, kto bedzie placil za to 3 dychy miesiecznie?
- Nie mamy do pana o to pretensji, chcielismy tylko...
- Dobra, wygraliscie. Przyznaje; sie, szwagier pozyczyl kluczyk do
skrzynki
i
sie podpielismy. Ale to nie tylko my. Szymalska z podspodu tez ma
nielegalnie i papierosami z przemytu jeszcze handluje.
- {SJ} Ale my jestesmy Swiadkami Jehowy!
- Coo? To czego mnie w blad wprowadzacie! zartów wam sie zachciewa? Nie
wiecie, ze to nielegalnie pod monterów sie podszywac! Ja wszystko o was
wiem, to wy szczacie po piwnicach i zarówki wykrecacie! Jeszcze raz mi tu
przyjdziecie...
  Odpowiedz
Stare 24-02-2003, 00:50   #1126
ES|HEAD HUNTER
Ten JEDYNY
 
ES|HEAD HUNTER - Awatar
 
Na forum od: 28-12-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 287
Rep P0wah: 19
ES|HEAD HUNTER - nijaki taki
"PAN TADEUSZ" - XIII księga ;)

Jak bylo, sorki za spam

Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami
Drzwi za sobą zamknął ach! Nareszcie sami,
Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie
Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie.
Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta,
Że to była dzieweczka z chłopcem nie obyta
Nie wiedziała zaiste czy się ma całować
Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować
Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału
Jął się przygotowywać do ceremoniału
Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta
Tadeusz miał myśl jedna - myśl ta to mineta
(Sztuka wówczas na Litwie nikomu nie znana,
Dziś już rozpowszechniona, ale źle widziana
Przez strzegące cór swoich matrony
I księży, którzy nieraz ganią ją z ambony.)
Tadeusz we Francji długie lata bawił
Wielce się w używaniu sztuki owej wprawił,
Niezmiernie lubił lizać, wyrażał mniemanie,
Ze mineta o wiele przewyższa jebanie,
Bo kutas zmysł dotyku jedynie posiada,
Język zaś również smakiem prócz dotyku włada,
A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu
Spełniają pewna rolę, kiedy język w ruchu.
Na przykład podniebienie ... a i wzrok się raczy
Tem czego ślepy kutas nie zobaczy.

Tak myśląc jął Tadeusz pieścić swa Zosieńkę
Najpierw ją z galanterią pocałował w rękę
Na łożu ja posadził i macając ręka,
Dwa cycuszki jak paczki wyczul pod sukienka,
Rękę niżej przesunął, pod suknię wsadził,
I po nóżkach od kolan, aż po udka gładził
Wyciągnął się na łożu przy Zosi jak długi
Wydobył jeden cycuś, a potem i drugi
I począł je całować - długo, pożądliwie,
Wreszcie usta oderwał i w nagłym porywie
Pół sukienki Zosieńce narzucił na głowę,
Ściągnął majteczki, długie koronkowe,
Dar cioci Telimeny, ku nóżkom się schylił
I zaciśnięte udka po trochu rozchylił,
Całując je namiętnie od wewnętrznej strony,
A Zosia zapomniała zupełnie obrony
I opór dziewiczej trwogi zaraz odrzuciła
Nóżki jak tylko mogła, tak je rozstawiła
I chowając w poduszki zawstydzone lice
Pokazywała mężowi cała tajemnicę
Co ukryta głęboko wśród złocistych włosów
Różowiała niewinnie jak kwiatek wśród kłosów

Tadeusz po mistrzowsku wykonał minetę.
Najpierw lizał po wierzchu, czując te podnietę
Jęła Zosia wzdychać, jęczeć w końcu krzyczeć,
Tadeusz, by jej większej rozkoszy użyczyć,
Wsadził głębiej, języczkiem jak młynkiem obracał
Rękami ja od dołu, aż do góry macał,
Przy czym język bez przerwy coraz głębiej wpychał
Obracając językiem coraz żywiej, głodniej
Wreszcie zajęczał cicho i spuścił się w ... spodnie
Chwilę cicho poleżał i odpoczął krzynę
Tuląc nozdrza i usta w złocista gęstwinę
Wreszcie podniósł się z łoza, odszedł od Zosieńki
I z lekka ocierając włosy grzbietem ręki
Jął się żywo rozbierać. Zdjął pas z kutasami,
Ściągnął kontusz i żupan, buty z cholewami,
Koszule zdjął przez głowę, hajdawery złożył,
A gacie przemoczone na krześle położył
Wreszcie usiadł na łożu, odsapnął troszeczkę,
Po jajach się pogłaskał, spojrzał na żoneczkę
Suknia na twarz rzucona zasłoniła jej lica
Odsłaniając cycuszki, pępuszek i piczę.
Widok ten znów krew wzburzył w panu Tadeuszu,
Choć się dopiero spuścił, nabrał animuszu.
Jął rozbierać żoneczkę, sposobić posłanie
By tym czasem poczekać, aż mu kutas stanie.

Zosia już odrzuciwszy wstydliwość wszelką
Na chuja spoglądała z ciekawością wielką,
dotychczas o chuju niewiele wiedziała -
Raz od służebnych coś tam usłyszała
Drugi raz leżąc w gaju rankiem, w cieniu drzewa,
Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa.
W grubej garści trzymając jakiś przedmiot wielki
I otrząsając na liście ostatnie kropelki
I ciocia Telimena coś jej tłumaczyła,
Lecz Zosia nie słuchała, strasznie się wstydziła,
A teraz żona będąc, dziewczątko uznało,
Że święty obowiązek zbadać sprawę cała,
Więc spytała : "Ach to co ?I do czego służy?
Przed chwila taki mały, teraz taki duży,
Oj! Jak to się rozciąga, jak to się rozwija
Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja.
A cóż go u dołu tak ładnie przystraja ?"
Rzekł Tadeusz z powaga : "Zosiu, to są jaja.
A to co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie
Zwie się (gdy obyczajnie nazwać) - przyrodzeniem.
Kutasem także zwane, chociaż często bywa,
Że pospólstwo i chłopstwo chujem to nazywa.
Przy tym istnieją inne najrozmaitsze słowa...
A dziwne to, bo przecież ręka albo głowa,
Choć większe i ważniejsze jedna nazwę maja
Ten zaś widzieć niewielki, rożnie nazywają,
Tylu dziwnymi mianami. Sędzia nieraz zrzędzi:
" Jak się gorąc zaczyna, to mnie kuśka swędzi".
Podkomorzy zaś wałem kutasa nazywa,
A Wojski zaganiaczem go nieraz przezywa,
Maciek mówi wisielec, bo już stać nie zdoła,
A Gerwazy na chłopskie dzieci nieraz wola:
"Nie baw się Wojtuś ptaszkiem". Jankiel cymbalista
Zwie go smokiem lub bucem i rzecz oczywista
Jeszcze dziwniejsze nazwy ludzie wymyślają,
Ulani go na przykład pyta nazywają".
Tak wyjaśnił Tadeusz te sprawy powoli,
A potem tłumaczył jak kutas pierdoli.
I chcąc poprzeć naukę stanowczym przykładem
Zaczął wpychać... na próżno, chociaż ruszał zadem.
Choć sapał, choć się pocił, chuj się nie zagłębiał
Jebiąc dotychczas kurwy z francuskiej stolicy,
Lub nadobne szlachcianki z całej okolicy,
Nie miał do czynienia z taka ot dziewica
Z ciasna, niewyrobiona i zamknięta picza
Co nie zaznała kutasa żadnego
Wiec gdzieżby się tam zmieścił taki chuj jak jego.
Ani w Polsce, ani na Litwie, ni na świętej Żmudzi,
Ani wśród drobnej szlachty, ni wielkich dziedziców,
Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców,
Ani wśród Radziwiłłów - książąt przepotężnych,
Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych mężnych,
Ni wśród Bartków i Maćków - braci doborowej,
Ni wśród całej rozlicznej braci zaściankowej
Nikt tedy chuja takiego nie posiadał
Dumny był zeń Tadeusz i dzielnie nim władał,
A do dumy takowej miał słuszne powody,
Bo na chuju mógł podnieść pełne wiadro wody.
Chuj Tadeusza mierzył jedenaście cali,
Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali,
Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie,
Zdobny w dwa jaja wielkie jak dwa jabłka w sadzie.
Jedyny tylko Gerwazy za czasów młodości...
Słynął ponoć z kutasa podobnej wielkości
I dziś jeszcze żartując szlachta się pytała
Co ma większe Gerwazy scyzoryk czy jaja.

Otóż te pytę chciał Tadeusz Zosi
Na siłę wepchnąć, śmiechem się zanosi
Zosieńka, tak się bawi, śmieje do rozpuchu
I jak dziecina wola : " a kuku, a kuku"
Nagle schwyciwszy zręcznie kutasa do ręki
Zanuciła przekornie słowa tej piosenki:
"Do dziury myszko, do dziury,
Bo cię tam złapie kot bury,
A jak cię złapie w pazurki
To cię obedrze ze skórki".
"Myszka?" - krzyknął Tadeusz - "cóż to za myśl dzika
Nazwać sobie ot myszka, tego oto żbika.
Ja ci myszkę pokażę, zaraz pożałujesz,
Do dziury ją zapędzasz? zaraz ją poczujesz"
Tak mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju
Do przedsionka, gdzie stała wielka beczka łoju,
Pełna ręka zaczerpnął, natłuścił kutasa,
Żeby błyszczał jak wielka czerwona kiełbasa.
Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże,
Pomacał dziurkę ręka, palcami poszerzył,
Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył,
Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzasło
I wjechał kutas w pizdę, jak nóż wjeżdża w masło.
Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała
Rączęta załamując gwałtownie krzyczała:
"Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli!"
Tadeusz jej nie słuchał, jebie, rznie, pierdoli,
Ręce pod pupę włożył i mocno je złączył,
Dymał, rąbał, chędożył, aż wreszcie zakończył.
Piec razy te zabawę powtórzył
Piec razy się spuścił, aż się w końcu znużył.
Żonę na bok odrzucił niczym sprzęt zużyty,
Lecz kutas jeszcze sterczał, wielki chociaż syty.
Wnet tez świtać poczęło, Tadeusz zmęczony,
Jak na męża przystało, legł dupa do zony.
Kołdrę na grzbiet nacisnął, w jaja się podrapał,
Twarz do ściany odwrócił i mocno zachrapał.

Ale Zosieńka nie śpi, leży na posłaniu,
Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu.
Przedtem dziewica będąc, tak bardzo się bała,
Lecz teraz gdy przywykła, to by jeszcze chciała,
Chce obudzić małżonka, lecz Tadeusz chrapie,
Tuli się do niego, za kutasa łapie,
Do góry go uniosła, palcami ujęła,
Obudził się Tadeusz i z uśmiechem prawi:
"Spójrzcie na te płotkę, jak ja kutas bawi,
Mówił kapitan Rykow : "toć powiadam pięknie
Baby chujem nie straszcie, bo się nie przelęknie"
I mówią, ze Suworow rzekł raz : "mili moi,
U największych rycerzy chuj się baby boi".
Ale droga Zosieńko, bez twojej urazy
Zrozum, żem się tej nocy spuścił już sześć razy,
Trzeba chuja oszczędzać, pozwól mi odsapnąć,
Mogę ci jeśli pragniesz, znów minetę chlapnąć,
Lecz lepiej daj mu spocząć, później znów kochanie
Weź go troszeczkę do buzi, a na pewno stanie.
A wtedy pokaże ci figle rozmaite,
W Paryżu wyprawiano sztuki wyśmienite:
Przed lustrem, na siedząco, lub na stojaka,
Lub tez konno na chuju, na boku, na raka,
A może miedzy cycki, lub tez na podnietę,
Nie wadzi się wykonać podwójną minetę,
Jeśli wiesz co to znaczy... lecz Zosiu kochana
Zaraz się zabawimy, zaczekaj do rana,
Bo miękki kutas niedaleko zajdzie."

Tak mówił, a Zosieńka oczęta zamknęła
I tuląc się do niego powoli zasnęła.
I śniła o niezmiernych rozkoszach zamęścia
Których zazna przez lata małżeńskiego szczęścia.
__________________
Użytkownika ES|HEAD HUNTER nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 24-02-2003, 11:43   #1127
krzywy
Zarejestrowany
 
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26
krzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miłakrzywy - gdyby nie kiła byłaby miła
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze mam gwiżdżące piersi.
- To niemożliwe. Niech pani zdejmie biustonosz.
Baba zdjęła biustonosz, a piersi fiuuuu, gwizdnęły o podłogę!


Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?
Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?"
Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
__________________
Dawid The_best

CałkowiTY Brak CzAsU nA WszystKO
™®KrZYwy®™
GG 334611

kt195@wp.pl
Użytkownika krzywy nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 24-02-2003, 18:48   #1128
ES|HEAD HUNTER
Ten JEDYNY
 
ES|HEAD HUNTER - Awatar
 
Na forum od: 28-12-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 287
Rep P0wah: 19
ES|HEAD HUNTER - nijaki taki
Ten pierwszy raz :D

On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
On: Najpierw weź go do ręki.
Ona: ALE OBLEŚNE
On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką.
Ona: Tak? I co dalej?
On: Tak, a później pociągnij drugą reką.
Ona: Ach tak !?
On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
Ona: I co teraz?
On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba żartujesz???
On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???
On: Tak.
Ona: Jesteś pewny?
On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
On: No i co ?
Ona: Słonawy w smaku.
On: No, to chyba dobre nie?
Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
On: Teraz rozsuwasz nóżki.
Ona: CO, co ty powiedziałeś??
On: Rozsuwasz nogi.
Ona: Tak miałeś na myśli?
On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
Ona: A, rozumiem.
On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
Ona: Hmmm...
On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
Ona: Taaak.
On: Ooo, wlaśnie tak.
Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.
On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj
On: Hmm, no nie głupie.
Ona: ---
On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
Ona: Ooooo?
On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
Ona: Hmmmmmmmm
On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm
On: Aaa Teraz poszło
Ona: Taaak, czułam.
On: I jak? Smaczne było?
Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
On: Chcesz więcej?
Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane???
On: No, kochanie, nic ci na to nie poradzę, że jedzenie raków jest takie trudne.
__________________
Użytkownika ES|HEAD HUNTER nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Stare 24-02-2003, 18:49   #1129
BeeWooLF|bT
Guest
 
Wiadomości: n/a
Temat

====================================
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Czy rozmawiasz z mężem w czasie stosunku?
- Jak dzwoni, to tak.
====================================
Telegram :
"Teściowa nie żyje. Pogrzebać czy kremować zwłoki?"
Odpowiedź:
"Jedno i drugie. Lepiej nie ryzykować."
====================================
Młode dziewczyny zwierzają się sobie:
- Postanowiłam zerwać z chłopakiem, bo traktuje mnie
jak psa.
- Bije cię?
- Gorzej, wymaga abym była mu wierna.
====================================
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka:
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
=======================================
Dżungla. Na gałęzi wiszą dwa leniwce. Mija pierwszy dzień i nic.
Mija drugi i też nic. To samo trzeciego dnia.
Czwartego dnia jeden z leniwców powoli ruszył głową. Na to drugi:
- Roman, aleś ty nerwowy!



Mecz Anglia-Polska, stadion Wembley, 100 tysiecy ludzi na trybunach. Druga polowa, Polska wygrywa 1-0 kibice szaleja, wrzeszcza i ogolnie jest fajno. Wszyscy oczywiscie stoja, wszyscy oprocz jednego faceta, Polaka, ktory zamiast patrzyc na gre ostro sie onanizuje, nie zwracajac na nikogo uwagi. W pewnym momencie ktos to zauwaza i zaczyna sie przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po chwili duza grupa ludzi
patrzy na ostro walczacego z "klejnotem" Polaka. Kilka minut pozniej caly stadion patrzy juz na faceta, ktory nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie.Nawet telewizyjne kamery sie na nim skupily. Wreszcie zawodnicy obu druzyn zauwazyli brak dopingu i tez patrza tam gdzie wszyscy. W koncu UUUUHHHH!!! Facet skonczyl, czerwony z wysilku ale szczesliwy... schowal interes, wyciagnal papierosy i zapalki. W tym
momencie widzi, ze caly stadion patrzy w milczeniu na niego. Gosciu zamiera z fajka przy ustch i zapalona zapalk, spoglada powoli wokolo i w koncu mowi ze zrezygnowaniem:
- Niieee, no nie mowcie ze tu nie wolno palic!
  Odpowiedz
Stare 24-02-2003, 19:34   #1130
ES|HEAD HUNTER
Ten JEDYNY
 
ES|HEAD HUNTER - Awatar
 
Na forum od: 28-12-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 287
Rep P0wah: 19
ES|HEAD HUNTER - nijaki taki
Kilka dowcipów na dokladke :)

Zabawa taneczna. Stoi panna, podchodzi pan.
- Zatanczysz ze mna..?
Panna odwraca glowe, mierzy wzrokiem.
- Tera nie. Ale sie dowiaduj...


Do domu przyszedl ksiadz z koleda. Po modlitwie i poswieceniu domu zwrócil sie do malej:
- Umiesz sie zegnac, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.


Przyjezdza chlop wozem do wsi i wola:
- Wegiel przywiozlem!
Na to kon, który prowadzii wóz, odwraca sie i mówi:
- Tak, kurde, ty przywiozles wegiel!


W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjezdzali do znajomych na noc, wiec jedyny syn mial cala chate wolna przez caly wieczór i noc. Skwapliwie z tego korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem figlujac podczas nieobecnosci rodziców. Pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu i rodzice wrocili wczesniej, przylapujac mlodych (jak ktos to ladnie ujal) "in figlanti".
Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie:
- O, cholera, niedlugo matura, mialem dostac samochód, uwazali mnie za takiego porzadnego, a tu co?
Dziewczyna sobie mysli:
- Aj, mialo bya fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia ku... poznali.
Ojciec sobie mysli:
- Moja krew! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla dupa!
A serce matki:
- Jak ta ku... nogi trzyma! Przeciez mu niewygodnie!


Blondynka i prawnik siedza obok siebie w samolocie. Prawnik pyta, czy nie zechcialaby zagrac z nim w ciekawa gre. Blondynka mówi, ze jest zmeczona, odwraca sie do okna i próbuje zasnac. Ten jednak nalega i wyjasnia, ze gra jest bardzo prosta i wesola. Mianowicie beda zadawac sobie pytania i jesli któres nie zna odpowiedzi - placi 5$.
Ona odmawia i znów próbuje zasnac, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny uklad - jesli ona nie bedzie znala odpowiedzi - placi 5$, jesli natomiast on nie bedzie znal - placi 5000$. To przykuwa jej uwage, poza tym i tak zdaje sobie sprawe, ze on nie da jej spokoju, dopóki nie zagraja w jego gre, wiec zgadza sie.
Prawnik zadaje wiec pytanie pierwszy:
- Jaka jest odleglosc pomiedzy ziemia, a ksiezycem?
Blondynka bez slowa siega do portfela i wyjmuje banknot 5$. Ok - mówi prawnik - twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wyteza umysl i nic, dzwoni do znajomych, wysyla maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje sie i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca sie i próbuje zasnac.
Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta - co to jest, co wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca sie i wyciaga banknot 5$...


Do szpitala trafil pacjent na amputacje jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomosci, dobra i zla. Która najpierw?
- Zla, panie doktorze.
- Przez pomylke amputowalismy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomosc, doktorze?
- Widzi pan te ruda i cycata pielegniarke?
- Widze...
- Posuwam ja od trzech tygodni...
__________________
Użytkownika ES|HEAD HUNTER nie ma obecnie na forum   Odpowiedz
Odpowiedz

Narzędzia Tematu
Tryby Wyświetlania Oceń Ten Temat
Oceń Ten Temat:

Reguły Wiadomości
Nie możesz zakładać tematów
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować wiadomości

Kod BB:
Emoty:
kod [IMG]:
kod HTML: Wył

Skocz do:

Podobne Tematy
Temat Rozpoczęty przez Forum Odpowiedzi Ostatnia Wiadomość
Opowadania I dowcipy takie tam krzywy LOL !!! 86 18-03-2003 16:14
Dowcipy polityczne!!! seg LOL !!! 10 08-07-2002 18:33
DOWCIPY :) Fanatyk LOL !!! 1 14-03-2002 19:18
kawały, dowcipy itp. derk LOL !!! 8 01-02-2002 00:55


Czas podawany jest w GMT +2. Teraz jest 03:19.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.