![]() |
|
|
#1211 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
> > > > Wielki, ogromny, wielopietrowy supermarket, w którym
> kupicie wszystko. > > > Szef > > > > przyjmuje do pracy nowego sprzedawce, dajac mu jeden dzien > okresu > > > próbnego, > > > > zeby go przetestowac. > > > > Po zamknieciu wzywa szef nowego sprzedawce do biura: > > > > - No to ile dzis zrobil pan transakcji? - pyta sprzedawce. > > > > - Jedna, szefie. > > > > - Co? Jedna?! Nasi sprzedawcy maja srednio od > szescdziesieciu do > > > > siedemdziesieciu transakcji w ciagu dnia! Co pan robil > przez caly dzien? > > A > > > > wlasciwie to ile pan utargowal? > > > > - Trzysta osiemdziesiat tysiecy dolarów. > > > > Szefa zatkalo. > > > > - Trzy... sta osiem... dziesiat tysiecy? Na Boga, co pan > sprzedal?! > > > > - No, na poczatku sprzedalem maly haczyk na ryby... > > > > - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiat tysiecy? > > > > - Potem przekonalem klienta zeby wzial jeszcze sredni i > duzy haczyk. > > > > Nastepnie przekonalem go, ze powinien wziac jeszcze zylke. > Sprzedalem mu > > > > trzy rodzaje: cienka, srednia i gruba. Wdalismy sie w > rozmowe. Spytalem > > > > gdzie bedzie lowic. Powiedzial, ze na Missouri, > dwadziescia mil na > > pólnoc. > > > W > > > > zwiazku z tym sprzedalem mu jeszcze porzadna wiatrówke, > nieprzemakalne > > > > spodnie i rybackie gumowce, poniewaz tam mocno wieje. > Przekonalem go, ze > > > na > > > > brzegu ryby nie biora, no i tak poszlismy wybrac lódz > motorowa. Spytalem > > > go > > > > jakie ma auto i wydusilem z niego, ze dosc male aby > odwiezc lódz, > > zwiazku > > > z > > > > czym sprzedalem mu przyczepe. > > > > - I wszystko to sprzedal pan czlowiekowi, który przyszedl > sobie kupic > > > jeden, > > > > jedyny haczyk na ryby?! > > > > - Nieee. On przyszedl z zamiarem kupienia podpasek dla > swojej zony. > > > > Zaproponowalem mu, ze skoro w weekend nici z seksu to > moze pojechalby > > > > przynajmniej na ryby... > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > |
|
|
|
|
|
#1212 |
|
Ten JEDYNY
Na forum od: 28-12-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 287
Rep P0wah: 19 ![]() |
Egzamin z medycyny z rozpoznawania narzadow. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na reke. W niej narzady do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wklada reke, rozpoznaje nerke, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w koncu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie moze nic rozpoznac, w koncu mówi:
- Kielbasa! - Panie jaka kielbasa, czys Pan zwariowal?! - No przeciez mówie, ze kielbasa. - Prosze wyjac. Student wyjmuje ze skrzynki kielbase. Zaklopotani egzaminatorzy postanawiaja dac mu w koncu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego: - Panie docencie, czym mysmy wczoraj ta wódke zagryzali?! Mezowi zaginela zona. Kamien w wode! On szaleje: wydzwania na policje, pogotowie, szuka po szpitalach, dreczy rodzine i znajomych - NIC! Po dwóch dniach usilnych poszukiwan wpada do domu i..... slyszy jakis halas w kuchni. Zaglada i widzi, ze zona krzata sie przygotowujac mnóstwo kanapek.... - Kochanie, ja od zmyslów odchodze, co sie stalo, gdzie bylas, pól miasta Cie szuka! - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi sie przytrafilo: porwalo mnie paru facetów, zawiozlo do siebie do domu, a tam przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynke, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tylu, afrodyzjaki, gadzety, no mówie ci - koszmar! I tak przez caly tydzien! - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzien? Przeciez nie bylo Cie dwa dni?... - No tak, ale ja tylko wpadlam na chwile po kanapki! Zona wchodzi do kuchni i widzi meza z packa na muchy. - Co robisz? - Zabijam muchy. - A trafiles juz jakas? - Tak, 2 zenskie i 3 meskie. - A po czym poznales, ze mucha jest plci zenskiej czy meskiej? - 3 siedzialy na piwie, a 2 na telefonie. Policjant zatrzymuje kierowce za przekroczenie predkosci. - Poprosze prawo jazdy... - Niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia juz 5 lat temu. - Dowod rejestracyjny poprosze... - Nie mam. To nie jest moj samochod. Jest kradziony. - Samochod jest kradziony!?? - Dokladnie, ale prawde mowiac - chyba widzialem dowod rejestracyjny w schowku, jak wkladalem tam pistolet... - Ma pan pistolet w schowku !!!??? - No tak. Tam go wlozylem, po tym jak zastrzelilem wlascicielke tego samochodu i jak schowalem cialo w bagazniku. - W bagazniku jest CIALO!!!!!??? - No przeciez mowie! W tym momencie policjant zawiadamia komende, po 2 minutach antyterrorysci otaczaja samochod, dowodzacy akcja podchodzi do kierowcy. - Prawo jazdy poprosze! - Prosze bardzo - i kierowca pokazuje jak najbardziej wazne prawo jazdy. - Czyj to samochod? - indaguje komendant. - Moj. Prosze, oto dowod rejestracyjny. - Prosze wolno otworzyc schowek i nie dotykac schowanej tam broni... - Prosze bardzo, ale tam nie ma zadnej broni. - Prosze otworzyc bagaznik i pokazac cialo. - Zaden problem, ale jakie cialo??!! - Zaraz - mowi kompletnie skonfundowany policjant - kolega, ktory pana zatrzymal, powiedzial, ze nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochod jest kradziony, w schowku jest bron a w bagazniku cialo... - He he - rozesmial sie kierowca - a moze jeszcze panu powiedzial, ze przekroczylem predkosc?!??
__________________
|
|
|
|
|
|
#1213 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
O ZAJACZKU I INNYCH ZWIERZATKACH.
Misiu z zajaczkiem siedza w jednej celi. Misiu siedzi w kacie, a zajaczek caly czas biega. - Misiu uciekajmy stad, oni nas zabija! - Zajaczku usiadz sobie, jestes ze mna, nic ci nie zrobia. Zajaczek jednak po chwili wstaje i znow chodzi. - Misiu uciekajmy oni nas zabija! - Zajaczku uspokoj sie i siadaj. Zajaczek siada. Otwieraja sie drzwi do celi wchodzi wielblad. A zajaczek: - Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem! Gospodarz kupil nowego koguta, ktory zaraz na podworku chcial zrobic porzadek i pokazac staremu kto tu jest panem. Stary kogut zaproponowal: - OK, odejde jezeli wygrasz ze mna wyscigi na okolo studni, 50 okrazen. - Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekl mlody. - Dobra, ale wiesz co ja znam teren, daje ci pol okrazenia forow. Mlody kogut pewien zwyciestwa zaraz sie rzucil do biegu i tak sie gonia, ale odleglosc pozostaje ta sama. W pewnym momencie jakas reka chwyta mlodego koguta za szyje, na pieniek odrabuje glowe i slychac: - Ku**a to juz czwarty pedal w tym miesiacu. Slon i mrowka wloka sie przez pustynie. Skwar, zar i ani kropli wody. - Juz nie moge - jeczy slon - Umre z pragnienia! - Wez sie w garsc, sloniku! - pociesza go mrowka. - Na najblizszym postoju dam ci lyk wody z mojej manierki... Idzie zajaczek przez las i zobaczyl malenka dziurke w ziemi. Podchodzi i wola: - juuuuuuhuuuuu.... Cos mu odpisnelo "juuuuuhuuuuu" i wyskoczyla myszka. Zajaczek idzie dalej i zobaczyl wieksza dziurke, podchodzi i wola: - juuuuhuuuu.... Cos mu odpowiedzialo "juuuuhuuuu" i wuskoczyl kroliczek. Zajaczek idzie dalej i zobaczyl jeszcze wieksza dziure, podchodzi i wola: - juuuuuhuuuu.... Cos mu odpowiedzialo "juuuuhuuuu" i wyskoczyl lis, wiec zajaczek dal noge. Idzie dalej a tam jeszcze wieksza dziura, podchodzi i wola: - juuuuhuuuu.... Cos mu odpowiedzialo "juuuuuuhuuuu" i wyskoczyl niedzwiedz. Zajaczek idzie dalej i widzi ogromna dziure. Podchodzi i wola: - juuuuuuuuuhuuuuuu.... Cos mu odpowiedzialo "juuuuuuuhuuuuuuuu" i przejechal go pociag. Jada dwie mrowki na motorze. Nagle jedna mowi: - Chyba mucha do oka mi wpadla! Idzie stary byku po lace z mlodym byczkiem. W pewnym momencie mlody wola do starego na widok stadka jalowek: - Chodz podbiegniemy szybciutko i przelecimy pare. Na co stary: - Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie nie szybciutko, tylko po woli, a po trzecie nie pare tylko wszystkie. Przychodzi zajaczek do burdelu i pyta: - Niedzwiedzica jest ? - Nie ma. - A wilczyca jest ? - Nie ma. - To moze chciaz lisica jest ? - Nie ma. - A ktora jest ? - Jest pytonica. - No dobra, moze byc. Poszedl zajac na gore, ale gdy tylko wszedl do pokoju pytonica go polknela. Ale zaczyna sie zastanawiac: - Zaraz... sniadanie jadlam, obiad tez juz byl, a do kolacji jeszcze 3 godziny, wiec to pewnie klient... I wyplula zajaca. Na to zajac, doprowadzajonc futerko do ladu: - Jak bierzesz do buzi, to moglabys uwazac! |
|
|
|
|
|
#1214 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Siedzi zajaczek i cos pisze. Podchodzi wilk:
- Zajaczku, co piszesz? - Doktorat o wyzszosci zajaczkow nad wilkami! - Ja ci zaraz! I za zajacem w krzaki. Zakotlowalo sie i wychodzi potargany wilk. Za nim niedzwiedz: - Trzeba sie bylo zapytac, kto jest promotorem! Przychodzi zajaczek do lisicy. - Lisico chcesz zarobic 100$ ? - Chce. - To daj mi calusa. Lisica mysli "lisa nie ma w domu a 100$ piechota nie chodzi". Dala wiec zajacowi calusa. A zajac: - Chcesz zarobic jeszcze 100$ ? - Chce. - To sie rozbierz. Lisica sie rozebrala. A zajac: - A jeszcze 100$ to chcesz? - Chce. - No to chodz wykrecimy numerek! No i wykrecili taki numer ze az zajac sie spocil. Gdy skonczyli zajac sie ubral i poszedl do domu. Po jakims czasie do domu lisicy wpada jej maz i pyta: - Byl zajac? - No bybybybyl - mowi lisica przerazona. - A oddal 300$ ?? Lew, krol zwierzat postanowil znac wage wszystkich zwierzat. Wydal rozporzadzenie, ze wszystkie zwierzaki maja sie zwazyc, pozniej przyjsc do niego i podac mu swoj ciezar. Przychodzi sarenka: - Ile wazysz? - pyta lew. - 50 kilogramow - mowi sarenka. - W porzadku. Przychodzi wiewiorka. - Waze 2 kg - powiada wiewiorka. - Dobrze, zanotowalem - mowi lew. Przyszlo duzo zwierzat. W koncu przybyl zajac. - Ile wazysz zajaczku? - pyta lew. - 60 kg. - Bez zartow zajaczku !!! - krzyczy lew. - 60 kg. - Zajaczku, nie zartuj, ile naprawde wazysz? - 60 kg. - Zajaczku, bez jaj!!! Ile wazysz? - A ...bez jaj to 2 kg Dzwoni telefon. Pies odbiera i mowi: - Hau ! - Halo? - Hau ! - Nic nie rozumiem. - Hau ! - Prosze mowic wyrazniej ! - H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula : Hau !!! Siedza dwie muchy przy gownie. Jedna pierdnela, na to druga : - No wiesz, przy jedzeniu!!! Niedzwiedz zakazal w lesie sie zalatwiac. Ale pewnego dnia zajaczek byl w samym jego srodku i nagle mu sie strasznie zachcialo. Nie wie co zrobic ale jednak musial, wiec sie zalatwil. Ale slychac, ze niedzwiedz idzie. Wiec wiele nie myslac wzial i ukryl gowno w lapkach. Przychodzi niedzwiedz i pyta: - Ej, Zajaczek, a co ty tam trzymasz w tych lapkach? - Nic takiego, motylka... Ale swinia, jak sie zesral!!! Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze: - Krrra, Krrra itd. Nagle (bylo juz ciemnawo) walnela w drzewo. Spadla. Po chwili podnosi sie, otrzepuje z kurzu i probuje: - Hau, miau - cholera jak to bylo? Mis otworzyl sklep wielobranzowy. Mozna w nim znalezc wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywiscie pierwszej jakosci). Pewnego razu do sklepu przychodzi zajaczek i pyta: - Czy sa zgnite marchewki? Na to mis: - W tym sklepie jest tylko swiezy towar, nie ma nic starego, ani zgnilego. Zajac poszedl. Jednak nastepnego dnia przychodzi znow i pyta: - Czy sa zgnite marchewki? Mis sie wkurzyl opieprzyl zajaczka i wywalil ze sklepu. Jednak mysli sobie: "ten zajac nie da mi spokoju dopoki nie zalatwie mu tych marchewek". Nastepnego dnia zajac znow przychodzi i pyta: - Czy sa zgnite marchewki? Na to mis: - Wiesz zajac to w zasadzie jest porzadny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie zalatwilem kilka. Tak, sa zgnite marchewki. A zajaczek na to wyjmuje legitymacje i mowi : - Kontrola, Sanepid. Jedzie zajaczek z niedzwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedzwiedz schowal zajaczka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet. Kanar sie pyta: - A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki? Niedzwiedz uderza sie w piers (tu powinien byc taki zamaszysty gest), wyciaga splaszczonego zajaczka i mowi: - Zdjecie kolegi. Idzie zajac z magnetowidem przez las, spotyka niedzwiedzia. Ten sie pyta: - Zajac, a skad masz widelca? - A, dostalem od lisicy. - E, jak to, od lisicy? Przeciez ona taka chytra... - No tak, zaprosila mnie na kolacje, postawila winko, potem sie rozebrala, zgasila swiatlo i mowi: "Bierz, co mam najlepszego". No to wzialem video i poszedlem. Niedzwiedz sie smieje rozbawiony: - Och, glupiutki zajaczku, trzeba bylo mnie zawolac, wzielibysmy lodowke! |
|
|
|
|
|
#1215 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Pewnego razu w lesie biegnie sobie wiewiorka z kaseta video. Nagle tak sobie
spacerujac spotyka zajaczka. Zajczek na to : - Co tam masz wiewiorko ? - Film porno - odpowiada wiewiorka. - Oooo !!! Biegnijmy wiec szybko ogladac - mowi zajaczek. Wiewiorka zgodzila sie zabrac ze soba zajaczka i zaprosila go do swej dziupli. Po drodze spotykaja konia, ktory z zaciekawieniem pyta : - Co tam macie kachani ? - Film porno - odpowiada napalony zjaczek. Kon na to : - Prosze wezcie mnie ze soba... Niestety wiewiorka odmowila gdyz kon nie moglby sie zmiesci w jej malutkiej dziupli. Kon zasmucony, postanowil, ze bedzie ich sledzic. Gdy wiewiorka z zajaczkiem rozkoszowali sie filmem kon postanowil po kryjomu wejsc na drzewo aby lepiej mogl widziec (film). Kiedy film sie skonczyl (bardzo napalony) zajaczek mowi do wiewiorki : - Chodz zwalimy konia !!! Na to kon siedzacy na drzewie : - Nie nie nie, to ja juz sam zejde! - Zajaczku, dlaczego masz takie krotkie uszy? - Bo jestem romantyczny. - Nie rozumiem. - Wczoraj siedzialem na lace i sluchalem spiewu slowika. Tak sie zasluchalem, ze nie uslyszalem kosiarki... Niedzwiedz byl strasznym pijakiem i wszystkie pieniadze przepijal. Natomiast zajaczek byl prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedzwiedz widzi zajaczka jadacego Fiatem 126 i pyta: - Skad to masz? - Jak sie oszczedza to sie ma! Na drugi dzien zajaczek jedzie Polonezem Caro i mijajac zalanego niedzwiedzia wola: - Jak sie oszczedza to sie ma! Na trzeci dzien zajaczek idzie do sklepu, przechodzi przez ulice, a tu wprost na niego jedzie Ferrari F40. Samochod hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedzwiedz i mowi: - Jak sie sprzeda butelki to sie ma! Synek wielblada pyta tate: - Tato, po co nam sa potrzebne te garby? - Widzisz synku kiedy przemierzamy pustynie przechowywujemy w nich wode ktora jest nam potrzebna na dluga wedrowke. - A po co nam takie szerokie kopyta? - Zeby nam latwiej bylo isc po piasku. - A po co nam tak gesta siersc? - W dzien chroni nas ona przed palacym sloncem, a noca przed chlodem na pustyni. - Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO? Przychodzi zolw do jeza-fryzjera i mowi: - Poprosze na jeza. Jez na to: - No to wskakuj! Pies wyszedl pewnego dnia na spacer i widzi nadchodzacego z przeciwka konia. Kiedy zblizyli sie do siebie, kon zapytal: - Czesc, ktora godzina ? - 20 po drugiej - pies na to. Kon poszedl swoja droga, a pies idzie dalej rozmyslajac : - ...hm....dziwne......kon, a mowi.... Wpada kon do baru, siada na jednym z wysokich stolkow i mowi: - Barman !!! Male jasne prosze !! Barman podal mu piwo, kon wypil, zaplacil i poszedl. Podchmielony facet ze stolka obok zbliza glowe do barmana i mowi pol-szeptem : - Dziwne, nie....? A barman: - Dziwne..... zawsze pil duze jasne..... Przychodzi mrowka do krawca i mowi: - Jest nitka ? - Jest ! - Cale dwa cm prosze ! - Zapakowac ??? - Nie ! Powiesze sie na miejscu ! Siedzi zajac i kon na galezi, na drzewie. Przechodzi krowa i tez chce sobie tak posiedziec. Wdrapuje sie na drzewo i mowi do zajaca: - Ty zajac, posun sie. A na to zajac: - Nie moge bo musialbym konia zwalic. Jez chcial bardzo isc na dziwki, ale sie wstydzil isc sam, wiec poprosil zajaca (playboya), aby go zaprowadzil do burdelu. Wiec ida az tu nagle zajac sie wypieprzyl na ziemie i mowi: - O kurwa! A jez, ze byl prawie slepy odpowiedzial: - Dzien dobry! Mrowek ucieka z lasu i nagle na swej drodze spotyka lesniczego : - Co sie stalo ? - pyta lesniczy - Ktos zgwalcil slonice. Wszyscy sa podejrzani. Dzwonek do panstwa sloni. Otwiera slon, nikogo nie ma. Tuz po zamknieciu drzwi kolejny dzwonek. Slon pomyslal, ze moze sie wlacznik zepsul. Otworzyl drzwi, spojrzal, a na pstryczku siedzi mrowek i odzywa sie grubym glosem: - Dobry wieczor, Czy jest slonica? - Nie ma. - To prosze przekazac, ze byl Ryszard. Przylatuje mucha do WC Donald's i mowi: - Kupe prosze. - Z cebula ? - Nie, bez cebuli. Po cebuli to z geby smierdzi Zajaczka goni wkurzony niedzwiadek. Zajaczek gna co sil przez las, nagle wpada na odslonieta polane. Na polanie opala sie lisica. Zajaczewk podbiega do niej i ledwo zywy mowi: - Lisiczko, schowaj mnie gdzies. Misio jak mnie dopadnie to ze mnie mokra plamka zostanie. - Zajaczku, gdzie cie schowam. Na polanie ani krzaczka, tylko ja tu leze na reczniczku. - Lisiczko, a moze ja bym ci wskoczyl do dziurki miedzy nogi, co? - Wiesz zajac, lubie cie. Schowaj sie tam. Na polane wpada niedzwiadek rzucajac przeklenstwami. Podchodzi do lisicy: - Ty, lisica, widzialas tu zajaczka? - No co ty, niedzwiedz, gdzie by sie schowal. Sama tu jestem. - A olac zajaca. Podobasz mi sie i cie przelece. - Oj misku, nie lubie cie i nie dam ci sie. - Jestem silniejszy i cie zgwalce! Niedzwiadek rozchylil nogi lisicy, a w dziurce widac dwa przerazone oczka. Zdziwiony mis pyta: - A co to? Na to zajaczek piskliwym glosikiem: - Aids, aids, aids!!! |
|
|
|
|
|
#1216 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Sa sobie dwa koty, jeden stary drugi mlody. ;-) No i stary lubi
sobie od czasu do czasu na kotki pochodzic. Mlody tez by chcial, ale stary go zbywa, ze wpierw musi dorosnac. Ale mlody nudzi i nudzi, az w koncu stary zgodzil sie wziac go ze soba na ruchanie kotek. ;-) Ida sobie po dachu i widza, ze niedaleko na balkonie seksowna kotka sie wygrzewa. Stary mowi do mlodego: - Rob to co ja. Bierze rozbieg i skacze. Niestety rozbieg byl za krotki, i stary kot zawisl lapkami na krawedzi balkonu. Mlody stwierdzil, ze widocznie tak trzeba i tez skoczyl i zawisl obok starego. Wisza i wisza i wisza... W koncu stary mowi: - Ja juz dluzej nie moge. Spadam! I spada. A mlody na to: - A ja jeszcze sobie troche porucham. Idzie sobie zajac po torach, az tu nagle przejechal pociag i obcial mu dupe. Dupa potoczyle sie kilkanascie metrow dalej, na inne tory. Zajaczek za nia pobiegl, schyla sie i juz ma ja podniesc gdy... przejechal drugi pociag i obcial mu glowe. Jaki z tego moral? Nigdy nie trac glowy dla glupiej dupy. (inny moral: Nie lataj za dupa, bo stracisz glowe.) Mysliwy poszedl na polowanie i zobaczyl zajaca. Podszedl na 50 metrow, przymierzyl, strzelil. Dym sie rozwial, zajac dalej siedzi. Podszedl na 20 metrow - to samo. Vqrvil sie, przylozyl zajacowi lufe do glowy, strzelil... Dym sie rozwial, zajac wstaje, otrzepuje sie i mowi: - Pojeb**o Cie??!! W rodzinie wilkow urodzil sie maly wilczek. Tata wilk podchodzi do kolyski i mowi: - Jakie masz ladne oczy. Jaka masz blyszczaca siersc, jakie masz duze nogi, jakie masz wielkie uszy. - Oz ty kur*.*a zajacu jeden. Przebiega zajac przez jezdnie ,az tu nagle sie potknal .A jako ,ze zajace maja 2 duze wystajace zeby,to wbil sie tymi zebami w asfalt.probuje cos na to poradzic i robi gwaltowne ruchy w dol i w gore ,probujac sie wydostac.Przechodzi w tym czasie obok bocian - zatrzymuje sie i mowi...: - Ty zajac ,Ty sie tak nie smiej ,bo zes niezle przyp*... ))))))))))))Mis, zajaczek, wilk i lis graja w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie niedzwiedz wstaje i mowi : - Ktos tu oszukuje ! Nie bede pokazywal palcem, ale jak strzele w ten rudy pysk .... Przychodzi zajaczek do sklepu i mowi: - Dziendobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec ? - Po 3,8 zl za kilogram, zajaczku ? - Hmmmm, drogo, a po ile sa okruszki ? - Okruszki (mowi sprzedawca smiejac sie), okruszki sa za darmo. Na to zajaczek uradowany: - To poprosze 2 kilo okruszkow Idzie zajaczek przez las, patrzy, a tu sie mysliwy zdrzemnal i zostawil fuzje. No to zajaczek laps i ma flinte. " No." - mysli sobie. - "Teraz sie odbije za wszystkie zniewagi." Idzie, patrzy lisica. Schowal fuzje za siebie i pewnym krokiem podchodzi do niej i mowi : - Lisico, strzel se kupke. Ta wielce oburzona dawaj z lapami na niego, a ten wyciaga flinte i mowi : - Mowie powaznie. Rob kupsko. Lisica wystraszyla sie flinty, wiec meczy i meczy i wyprodukowala. Teraz zajac mowi : - A teraz to zjedz. Lisicy oczy wylazly na wierzch, a zajac machnal jej flinta przed oczami. No to zabrala sie do konsumpcji. Zadowolony zajaczek pokical dalej. Patrzy, wilk. Podbiega do niego i znowu : - Wilk, walnij kloca. Ten oczywiscie wysuwa kly, a zajac - flinta przed nos wilka. - No ! Rob ! Wilk volens nolens cisnie. - A teraz to zjedz. Wilk patrzy na zajaca i pyta : - Te zajac, a na pewno ta flinta jest naladowana ? Zajac patrzy na flinte i mowi : - Wiesz, co, czekaj, ja to zjem. Wchodzi zajaczek do baru, podciaga rekawy i krzyczy: - Kto zbil mojego brata? - Ja! - wstaje zza stolu niedzwiedz. -A o co chodzi ? - A o nic, dobrze zrobiles. Siedzi zajaczek i wyciska cos z policzka.Podbiega sarenka i pyta: - Wyciskasz pryszcza ? - Nie, srut Przychodzi zajaczek do sklepu niedzwiedzia.. - poprosze chleb z gornej polki.. Niedzwiedz wchodzi na gore i podaje chleb.. Nastepnego dnia: - poprosze chleb z gornej polki.. Niedzwiedz wchodzi na gore i podaje chleb.. Historia powtarza sie przez kilka dni.. Niedzwiedz sie zdenerwowal wszedl na gore i czeka.. Przychodzi zajaczek: - poprosze maslo z dolne polki.. Niedzwiedz schodzi podaje maslo.. - i jeszcze chleb z gornej polki.. Przychodzi zajaczek do sklepu niedzwiedzia: - jest chleb dwukilogramowy ?? - nie, jest jednokilogramowy.. Nastepnego dnia: - jest chleb dwukilogramowy ?? - nie, jest jednokilogramowy.. Niedzwiedz postanowil upiec chleb dla zajaczka.. Przychodzi zajaczek: - jest chleb dwukilogramowy ?? - JEST !!! - to poprosze polowe.. Zajaczek spotyka wilka i mowi: - Czesc wilku.. - Spie****** Historia powtorzyla sie kilka razy, ale zajaczek umowil sie z wilkiem, ze jak bedzie szedl z dziewczyna to wilk mu odpowie.. Idzie zajaczek z dziewczyna i spotkali wilka, wilk mowi: - Czesc zajaczku.. - Spie******. Zajaczek mial ochote na seks. idzie przez lasi szuka partnerki. Spotyka zwinietego w klebek jeza. Obchodzi go dookola i zupelnie nie moze sie zorientowac sie, gdzie jest przod, a gdzie tyl. Wreszcie mowi: - Ty, jez moglbys chociaz puscic baka, to mialbym jakic punkt odniesienia..! Idzie niedzwiedz przez laczke i widzi zajaczka. - Te, zajac, skocz po papierosy ! - Odp****** sie ty h*** taki owaki ! Ty #@$%^&$%@^&$%^*(@%$&^%^#*(*@@*.*(( ! Niedzwiedz przestraszyl sie i polecial szybko do domu. - Stara! Wlacz radio, chyba znowu rewolucja! Zwierzeta dostaly powolanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedl niedzwiedz. - I co? I co?! - pyta sie go zajac gdy wyszedl. - A mam przydzial do kampanii budowlanej. - Oj, to nie jest zle, powiedz jak to zrobiles, to pojdziemy tam razem. - Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparlem, ze nie wiem. Pokazali granat, powiedzialem, ze nie wiem. Pokazali cegle, powiedzialem - cegla - i mnie przydzielili. Wszedl zajac na komisje. - Co to jest? - pytaja, pokazujac karabin. - Nie wiem! - A co to jest? - pytaja pokazujac granat. - Nie wiem! W tym momencie pyatajacy schylil sie pod stol po cegle i zanim ja podniosl zajac wrzasnal: - Cegla! - Do kontrwywiadu! Wpada zajaczek do lisiej nory i pyta: - Jest ojciec? - nie ma.. - Jest matka? - nie ma.. - A chcecie w te rude ryje?! Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnostwo zwierzat: niedzwiedzie, lisy wilki, jeze itp... Przez kolejke przepycha sie zajac. Rozpycha inne zwierzeta lokciami, wreszcie jest na poczatku kolejki! W tym momencie lapie go niedzwiedz i mowi: "Ty zajac, gdzie sie wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zajac znowu sie przepycha, ale znowu lapie go niedzwiedz i odrzuca na koniec. Zajac powtarza swoj wyczyn jeszcze kilka razy, ale za kazdym razem niedzwiedz wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolaly Zajac otrzepuje sie z kurzu i mowi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!" Do kibla w barze wchodzi zajac, po kilku minutach wylatuje z trzaskiem przez okno. Podbiegaja do niego kumple: "Ty, co sie stalo" "Eeee, nic takiego..." "No powiedz!" "No, wchodze sobie do kibla, siadam, obok mnie siedzi niedzwiedz. Jak niedzwiedz sie zalatwil to mnie wzial, podetarl sie mnie i wyrzucil mnie przez okno." Nastepnego dnia sytuacja powtarza sie. Zajac wylatuje przez okno, ale tym razem niedzwiedz siedzial przy barze i saczyl piwo. Kumple Zajaca sa ciekawi co sie wydarzylo. "Wlaze do kibla, siadam zeby sie zalatwic. Niedzwiedzia nie ma, ale za to obok mnie siedzi jez. No i jak sie zalatwilem to wzialem jeza i sie nim podtarlem." Na galezi wisza sobie 3 nietoperze i rozmawiaja ze soba. W pewnej chwili jeden z nich zaniemowil i jak sprezyna stanal glowa do gory. Ci dwaj pozostali popatrzyli na siebie i jeden z nich: "Kurcze, znowu zemdlal". Leci sobie nietoperz, leci, leci, leci i nagle sruuu..... przypierdzielil w drzewo. Osunal sie na dol po konarach, otrzepal swoje skrzydelka i wyciagajac z uszu sluchawki mowi: "Wyp*******m tego Walkman'a". Zajaczek mieszka w poblizu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. W pewnym momencie mis krzyczy: - Zajaczku chodz szybko ! Biegiem. Cos sie stalo. Zajaczku !!! Zajaczek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i sie pyta: - Co sie stalo ? Mis: - Umiesz tak? Bzbzbzbzbz Zajaczek wnerwiony wraca i na drugi dzien krzyczy: - Misiu szybko. Ratunku !!! Na POMOC !!! Mis przestraszony biegnie 2 kilometry do zajaczka i sie pyta: - Co sie stalo ? Zajaczek: - Juz umiem: BZBZBZBZBZ. Ida dwa zajaczki przez sawanne i widza pasaca sie zyrafe. - Wiesz - mowi jeden - chetnie bym ja pociupcial..... - Dobrze - mowi drugi - bierz sie do roboty. Ja poczekam. Zajaczek dobral sie do zyrafy, ale ze to trwalo dosc dlugo, drugi nudzi sie i zaczyna rzucac w glowe zyrafy kamieniami. Zyrafa wzdycha: - Taki maly, a ciupcia, ze az w glowie huczy... W przydroznym rowie siedzi jez i je sniadanie. Przykical zajaczek. - Co jesz? - Co zajac? Wpada zajaczek do sklepu i mowi poprosze pol kilo szynki. Sprzedawca zwarzyl,zapakowal i dal zajaczkowi. Zajaczek na to wyjmuje pistolet i strzela "pif,paf" Sprzedawca poda zabity a zajaczek na to " TO ZA PROSIACZKA !!!!!" Idzie zajaczek do lisicy pozycyc patelnie i gada sobie pod nosem: - lisica pozyczy mi patelnie, - zrobie sobie jajecznice, - lisica jest fajna, pozyczy mi ... - zaraz zaraz. - lisica jest hytra. - a to lisica - pewnie nie pozyczy mi tej patelni.br> - tak! ta wstretna lisica na pewno nie pozyczy mi patelni. - nie mam mowy. to straszne skompiradlo, nie mam na co liczyc! puka do lisicy, ona otwiera a zajaczek prosto z mostu. - a wypchaj sie ta swoja patelnia! Spi sobie zapity do nieprzytomnosci zajaczek z lesie na polance, a tu nagle zza drzewa wychodzi wilk. Wilk mysli sobie : Klawo, wreszcie jakies zarcie. Nagle zza innego drzewa wychodzi drugi wilk i mowi do tego pierwszego: - Spadaj, bylem pierwszy Od slowa do slowa zaczynaja sie klocic a w koncu walczyc. Tak sie zlozylo, ze obydwa wilki pozabijaly sie wzajemnie. Zajaczek budzi sie rano na kacu. Patrzy a tu dookola pobojowisko, powyrywane drzewa i w ogole burdel, a na dodatek na polanie leza dwa martwe wilki. Zajaczek mysli sobie : - K****a, musze przestac pic, bo po pijaku robie straszne rzeczy .... Wpada zajaczek do lisiej nory i wola do bachorow: - zerzne wam matke !!! na to lisie bachory w ryk. przylatuje matka i zauwaza zajaczka, wiec z kopyta za nim. a zajaczek w NOGI !!!!! a lisica za nim !!!!! zajaczek przebiegl pod zwalona kloda, a lisica za nim !!! Wtem .... TRAHHHHHH !!! Lisica zaklinowala sie pod kloda. Wtedy zajaczek zaszedl ja od tylu i mowi: - ladna to ty nie jestes ! - nawet mi sie nie podobasz !! - ale obiecalem twoim bachorom ....... |
|
|
|
|
|
#1217 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
W bardzo zlym humorze fukajacy mis, chodzi po lesie, szukajac
komu by tu guza nabic. Nawinal mu sie zajac: Mis: Czego ty zajac po lesie bez czapki sie wloczysz? Zajac: No, bo, ja tego ... Mis: SRU! zajacowi w leb! Troche mu to ulzylo, ale nie na dlugo. Po jakims czasie, znowu zrobil sie chmurny, znowu szukal kogos, na kim moglby sie wyladowac. Spotkal wilka, zwierzyl mu sie, wilk mu poradzil aby poszli do zajaca. Mis: Ale juz dalem zajacowi raz... Wilk: Co sie tam bedziesz przejmowal, daj mu jeszcze raz! Mis: Ale, za co? Wilk: Popros go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlasniesz bo chciales bez filtra, a jak ci da bez filtra ... Mis: No dobra... Ida, spotykaja zajaca: Mis: Te, zajac daj papierosa! Zajac: A z filtrem, czy bez filtra? Mis: ... A czego ty zajac po lesie znowu bez czapki sie wloczysz? Gdzies daleko na biegunie poludniowym ida sobie po krze niedzwiedzica z niedzwiedziatkiem. No i maluch pyta: - Mamooooo.... czy ja jestem mis Grizzly ??? - Nie syneczku, ty jestes mis polarny. Po jakims czasie. - Mamooooo.... czy ja jestem mis brunatny ??? - Nie moj drogi, ty jestes mis polarny. Znowu po chwili. - Mamooooo.... a moze ja jestem mis koala ??? - Nie moje dziecko, ty na pewno jestes mis polarny. Po chwili zastanowienia mis mowi: - To kur... dlaczego jest mi tak zimno ????? Podchodzi mamut do mamucicy... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu?????? sytuacja sie powtarza... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu?????? sytuacja sie powtarza... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu?????? I tak wyginely mamuty.... Idzie sobie mamut przez pustynie i nagle stratowalo go stado sloni. Wstaje z trudem i rozgoryczony mowi: - Ach, ci skinhead'zi! Co mysli kura uciekajaca przed kogutem? "Zrobie jeszcze trzy okrazenia dookola kurnika zeby nie pomyslal ze latwa jestem. Mam tego od zarypani ana dysku jak ktos chce jakis kawal o jakijs tematyce zapraszam piszcie a ja go wcisne na forum pozdrawiam czlowiek chumoru |
|
|
|
|
|
#1218 |
|
Ostatni Mohikanin
Na forum od: 15-01-2003
Miejscowość: Gliwice
Wiadomości: 1 283
Rep P0wah: 3226 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Kurde krzywy chyba zes powklejal wszystkie mozliwe kawaly z wszystkich stron
Jeszcze takiej piguly niewidzialem hihi. Daj mi miesiac na przeczynanie tego to powiem Ci czy mi sie podobaly ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#1219 | |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
ps/ Po tylu latach porzadkowania dysku sie znalazlo wielkie zrudlo kawalow cacy cacy :-) |
|
|
|
|
|
|
#1220 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
Ratownik mówi do kolesia:
-Wypieprzaj z basenu!!! Na to koleś: -ale dlaczego? -Wypieprzaj ale już!! -ale dlaczego?????? -wypieprzaj Ci mówie!!! -no co, no co? Przecież wszyscy sikają na basenie! -ale nie z trampoliny!!!!!!!!! |
|
![]() |
| Narzędzia Tematu | |
| Tryby Wyświetlania | Oceń Ten Temat |
|
|
Podobne Tematy
|
||||
| Temat | Rozpoczęty przez | Forum | Odpowiedzi | Ostatnia Wiadomość |
| Opowadania I dowcipy takie tam | krzywy | LOL !!! | 86 | 18-03-2003 16:14 |
| Dowcipy polityczne!!! | seg | LOL !!! | 10 | 08-07-2002 18:33 |
| DOWCIPY :) | Fanatyk | LOL !!! | 1 | 14-03-2002 19:18 |
| kawały, dowcipy itp. | derk | LOL !!! | 8 | 01-02-2002 00:55 |