![]() |
|
|
#2151 |
|
Guest
Wiadomości: n/a
|
pani w szkole chciala pokazac szkodliwość alkoholu na żywe organizmy. Do 3 pojemnieczków nalała kolejno wódke, wode z tytoniem i czysta wodęp po czym do każdego pojemniczka wrzuciła robaczka. W pierwszych dwóch pojemniczkach robaczek zdechł a w ostatnim z wodą robaczek pływa sobie uradowany. Pani pyta się klasy jaki z tego wniosek, ale tylko jasio się zgłasza. Pani wiedząć że jasio zawsze palnie jakąś głupotą nadal się pyta klasy:
- A więc jaki z tego wniosek?? nadal nikt się nie zgłaszał oprucz Jasia więc pani poprosiła Jasia u udzielenie odpowiedzi. jasiu uradowany wstał i powiedział: - Kto pije i pali ten nie ma robali :P |
|
|
|
#2152 |
|
Oponn
Na forum od: 31-10-2003
Miejscowość: Ząbkowice Śląskie / Wrocek
Wiadomości: 475
Rep P0wah: 2428 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Rano w biurze.
- Cześć Zośka. Coś taka smutna ? - Widzisz Jadziu, wczoraj po pracy poznałam super faceta, poszliśmy do niego i przeżyłam trzy godziny wprost niebiańskiego seksu. - Więc tym bardziej pytam czego jesteś taka smutna ? - Bo wieczorem wróciłam do domu i mąż mnie po swojemu wyruchał. W domu spokojnej jesieni, trzech dziadkow toczy rozmowe przy sniadaniu. Pierwszy mowi: - Mam kamienie czy co? Nie moge rano zrobic siku. Wstaje o 7-ej i pol godziny musze sie meczyc aby cos polecialo. Drugi mowi: - Ja wstaje tez o 7-ej, siadam na kiblu i nie moge zrobic kupy! Po godzinie wreszcie cos zrobie! Na to trzeci dziadek: - Ja tam nie mam zadnych problemow. Sikam o 5-ej, wale kupsko o 6-ej, i budze sie o 7-ej. Spotykają się trzy prostytutki: Pierwsza: Ostatnio mialam klienta z taką parową, że ledwo mi ja wsadził, ale bolało. Druga: A ja miałam raz orgietke z 4 faciami - myślałam, że mnie rozerwą ... Trzecia: Eeee tam, życia nie znacie -wczoraj jechałam rowerem i jak mi sie łechtaczka wkreciła w łancuch, to myślałam że z bólu dzwonek odgryzę Rozmawia dwoch kumpli: - Wiesz, mialem ostatnio freudowskie przejezyczenie ... - Jak to? - Przyjechali tesciowie i jedlismy wspolnie obiad. No i jak chcialem powiedziec "Kochanie, daj mi zupy" to jakos tak mi sie pomylilo i powiedzialem: "Kochanie, daj mi dupy." ... I to przy tesciach ... Glupio tak nie? - Eee tam, nie przejmuj sie, w koncu to zona. Ale ja to dopiero mialem freudowskie przejezyczenie... - Jakie? - Sytuacja jak u Ciebie, tesciowie, obiadek itd. No i chcialem powiedziec "Kochanie, podaj mi soli", a wyszlo: "Ty stara kurwo, cale zycie mi spierdolilas !" |
|
|
|
|
|
#2153 |
|
Oponn
Na forum od: 31-10-2003
Miejscowość: Ząbkowice Śląskie / Wrocek
Wiadomości: 475
Rep P0wah: 2428 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Przychodzi facet do lekarza
- Boli mnie chuj !! - Jak pan mówi? - Nie. Jak rucham. Jurek to straszna świnia! - Dlaczego? - Jak mu robiłam loda powiedział mi, że Anka robi to lepiej - I co mu na to powiedziałaś? - Jak mu miałam powiedzieć, zacisnęłam tylko ze złości zęby... Ćwiczenia w wojskach desantowych. Komandosi jeden po drugim wyskakują w pełnym bojowym rynsztunku z samolotu. Jeden z zawodowych młodych oficerów po opuszczeniu samolotu szarpie za "otwieradło" spadochronu - nic, szarpie za "otwieradło" zapasowego - nic. Wojak zrozumiał, że nadszedł jego koniec. Przed oczami jak film zaczęły mu się przesuwać obrazy wszystkich dziewczyn, które przeleciał w ciągu swojego krótkiego, acz intensywnie spędzonego życia. Łzy zaszkliły mu oczy, wyjął spadochroniarski nóż, rozpiął rozporek i odciął sobie fiuta. Chwilę popatrzył na niego i odrzucił go w bok mówiąc: - Teraz nie jesteś mi już potrzebny. W tym momencie jak na ironię zadziałał mechanizm otwierający spadochronu i biała czasza rozwinęła się z łopotem nad głową żołnierza. Ten spojrzał w górę, poczerwieniał na twarzy i ze złością wykrzyczał : - Teraz kurwaa ty nie jesteś mi już potrzebny - i przeciął linki. Ostatnio edytowany przez Thara; 03-05-2005 o 23:04 |
|
|
|
|
|
#2154 |
|
Oponn
Na forum od: 31-10-2003
Miejscowość: Ząbkowice Śląskie / Wrocek
Wiadomości: 475
Rep P0wah: 2428 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
W pewnym klubie zaistniało zapotrzebowanie na pianistę. Zgłasza się chętny facet do managera, a ten prosi go o próbkę swoich możliwości. Facet siadł do fortepianu i zaczął naparzać na klawiszach jakieś żwawe rytmy. Managerowi bardzo się spodobało i mówi do pianisty:
- Kurczę no bardzo dobre! A jaki to był tytuł? - "Daj się cykać w pupę aż zakrwawią Ci hemoroidy" - O kurde a to niefortunny tytuł, a może zagraj coś innego? - Jasne - i zaczął grać tym razem jakiś rzewny kawałek. - Nie no super, jeszcze lepiej, a jaki to tytuł? - "Otwórz buzię głęboko i połknij wszystko kiedy skończę" - Eee...ok., słuchaj zatrudnię Cię, ale nie wspominaj tytułu swoich piosenek. No i zatrudnił gościa, facet naparzał na pianinie przez pół nocy, tłumy szalały, a on poszedł do WC. Wyszedłszy z niej siada do fortepianu gdzie zaczepia go facet: - "Masz rozpięty rozporek i dynda Ci penis" - O kurwa, moja pierwsza piosenka na życzenie! |
|
|
|
|
|
#2155 |
|
Oponn
Na forum od: 31-10-2003
Miejscowość: Ząbkowice Śląskie / Wrocek
Wiadomości: 475
Rep P0wah: 2428 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta się:
- Zymbalisten fertig? - Ja, ja, natürlich. - Puzon fertig? - Ja. - Trompette fertig? - Ja. - Also, eins, zwei, drei: "Boże, coś Polskę..." Przychodzi nowa babka od geografii na lekcję do 1a i mówi: - Dzisiaj porozmawiamy o tym co to jest globus. A dzieci na to: - Spierdalaj ty stara dziwko. Babka się rozpłakała i poszła do dyrektora. Przychodzi dyrektor. - Czesć skurwysyny. - Czołem łysy chuju. - Dzisiaj porozmawiamy o tym jak zakłada się prezerwatywę na globus. - A co to jest globus? - Od tego własnie zaczniemy. Ostatnio edytowany przez Thara; 04-05-2005 o 16:51 |
|
|
|
|
|
#2156 |
|
Oponn
Na forum od: 31-10-2003
Miejscowość: Ząbkowice Śląskie / Wrocek
Wiadomości: 475
Rep P0wah: 2428 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Wraca Jasu ze szkoły do domu i pyta się mamy:
- Maaaamoooo!! A czemu ja jestem taaaaaaakiiii?? - Nie wiem synku. Idź zapytaj tatusia. Jasiu idzie do taty i się pyta: - Taaaatoooo!! A czemu ja jestem taaaaaaakiiii?? A tata: - Jaaaaaaaakiiiiiii?!?! Siedzi Jaś w piaskownicy i lepi. Podchodzi do niego listonosz i pyta: - Co robisz? - Lepie - A co lepisz? - Gówno z piaskiem! - I co z tego bedzie - Listonosz Listonosz wkurzył się i poszedł. Spotyka policjanta opowiada zdarzenie. Zbulwersowany policjant idzie do Jasia i pyta: - Co tam lepisz Jasiu - Gówno z piaskiem! - I co moze z tego policjant bedzie - Nie. Za mało gówna! Do właściciela klubu go-go przychodzi dziewczyna: - Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić. - Tańczyłaś już? - Trochę, w szkole. - Pokaż cycki. Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę. - Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce. Po czterdziestu minutach wygibasów: - Nie nadasz się, za mało, ten no, wyrazu. - A ja jeszcze na komputerze umiem. - Co tu ma komputer do rzeczy? - Bo ja bym chciała w księgowości pracować.. Złota rybka rozbitków Dwóch ledwo żywych rozbitków dryfuje w szalupie na środku oceanu. Żar leje się z nieba, a oni nie maja ani wody pitnej, ani jedzenia. Jeden z nich, próbuje coś złowić. Po wielu staraniach udaje mu się cos złapać. Wyciąga wędkę z wody, patrzy a tam złota rybka. - Wypuść mnie, a spełnię twoje życzenie? - rzekła rybka. - OK, spraw, aby cała ta woda wokół zamieniła się w dobrze schłodzone piwo. Błysnęło, huknęło i rzeczywscie - już po chwili unosili się na falach złocistego trunku. Rozbitek dumny z siebie, spogląda na wego kompana, czekając jakby na słowa pochwały. Drugi, który do tej pory milcząco obserwował całe zdarzenie, odzywa się wreszcie z niezbyt zadowoloną miną. - Aleś kurwa wymyślił! Teraz musimy lać do łodzi! |
|
|
|
|
|
#2157 |
|
Oponn
Na forum od: 31-10-2003
Miejscowość: Ząbkowice Śląskie / Wrocek
Wiadomości: 475
Rep P0wah: 2428 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Pewnego dnia ojciec podszedł do synka i mówi:
- Wiesz, chyba już nastała pora na to, abym ci opowiedział o ptaszkach i motylkach, wiesz.... - Nic nie chcę wiedzieć!!! Kiedy miałem 4 latka - nie było już dla mnie Św. Mikołaja, kiedy miałem 6 - powiedziałeś, że nie ma Wielkanocnego zajączka, kiedy miałem 8 - że czarodzieje nie istnieją, a teraz co? Może mi powiesz, że ludzie się nie pierdolą Siedzi dwóch żuli na ławeczce w parku, siedzą tak popijając coś tam z gwinta. W pewnym momencie jeden do drugiego: - Co robisz w długi weekend? Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie a mężczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w dupę kapitan korsarzy i powiedział : - Kobiety za burtę a mężczyzn wyruchamy. - Ale mężczyzn się nie rucha - krzyknęły chórem kobiety - Rucha się rucha - krzyknęli chórem mężczyźni Pewien profesor mówi do studentów: - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Na to jeden ze studentów: - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj? Gość spóźnił się do kina. Seans już się zaczął, w sali ciemno, nic nie widać. Podchodzi do pierwszego z brzegu rzędu i pyta: - Przepraszam, czy to pierwszy rząd? - Nie, 15 - pada krótka odpowiedź. Idzie dalej. - Przepraszam, czy to pierwszy rząd? - Nie, 14. - Przepraszam, czy to pierwszy rząd? - Nie, 13. - Przepraszam, czy to pierwszy rząd? - Nie, 12. I tak dalej, aż wreszcie... - Przepraszam, czy to pierwszy rząd? - Tak, to pierwszy rząd! - tym razem głos jest dość zniecierpliwiony. - Bomba! Przepraszam, czy to pierwsze miejsce? - Nie, 15. - Przepraszam, czy to pierwsze miejsce? - Nie, 14. - Przepraszam... I tak dalej, aż... - Przepraszam, czy to pierwsze miejsce? - Tak, to pierwsze miejsce! - warczy zapytany. Gość siada, wyciąga chipsy, otwiera, już ma zacząć jeść gdy... - Chce pan spróbować? - zwraca się grzecznie do sąsiada. - Nie. - A pan? - Nie. - A pana żona? - To nie jest moja żona. - Przepraszam. A pani chce? - Nie! - A może pan łysy chce spróbować? - Nie!!! Gość wciął chipsy i wyciąga colę. Niestety, na butelce jest kapsel... - Ma pan otwieracz? - Nie. - A pan? - Nie. - A pana żona? - To nie jest moja żona. - Przepraszam. A pani ma? - Nie! - A może pan łysy ma otwieracz? - Nie!!! Jakoś jednak się uporał z kapslem, podnosi butelkę do ust, ale... - Chce się Pan napić? - Nie. - A pan? - Nie. - A pana żona? - To nie jest moja żona. - Przepraszam. A pani chce? - Nie! - A może pan łysy chce się napić? I nagle z głębi sali dobiega histeryczny wrzask: - Łysy! kurwa! PIJ! |
|
|
|
|
|
#2158 |
|
Oponn
Na forum od: 31-10-2003
Miejscowość: Ząbkowice Śląskie / Wrocek
Wiadomości: 475
Rep P0wah: 2428 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Do laboratorium w USA przyjeżdża prezydent Rosji i ogląda różne amerykańskie wynalazki. W pewnym momencie dostrzeba dziwną maszyne i pyta sie Busha:
-Co to jest? -A to jest maszyna która obiera ziemniaki. -A jak ona działa? Wrzuca Bush do niej wiadro ziemniaków. Cos sie zatelepało, zaskrzypiało i wylatuja obrane ziemniaczki. Putin mówi: -Przyjeżdżaj do mnie do Rosji za mieciac i ja też bede miał taką maszyne -No dobra, przyjade napewno. 1 MISIĄC PÓŹNIEJ : -No patrz Bush, wrzucam wiadro ziemników ..trzask..prask.. ziemniaki obrane Putin chcąc udowodnic ze jego maszyna jest lepsza od amerykańskiej wrzuca do środka wagon ziemniaków. trzask....prask.. i tak ze 3 godziny i efektów żadnych. Nagle z maszyny wychodzi Wania i mówi: Ja pierdole taką robote, wszystkich przysypało a sam nie bede obierał... Zajączka goni wkurzony niedźwiadek. Zajączek gna co sil przez las, nagle wpada na odsłonięta polanę. Na polanie opala się lisica. Zajączek podbiega do niej i ledwo żywy mówi: - Lisiczko, schowaj mnie gdzieś. Misio jak mnie dopadnie to ze mnie mokra plamka zostanie. - Zajączku, gdzie cię schowam. Na polanie ani krzaczka, tylko ja tu leżę na ręczniczku. - Lisiczko, a może ja bym ci wskoczył do dziurki miedzy nogi, co? - Wiesz zając, lubię cię. Schowaj się tam. Na polanę wpada niedźwiadek rzucając przekleństwami. Podchodzi do lisicy: - Ty, lisica, widziałaś tu zajączka? - No co ty, niedźwiedź, gdzie by się schował. Sama tu jestem. - A olać zająca. Podobasz mi się i cię przelecę. - Oj miśku, nie lubię cię i nie dam ci się. - Jestem silniejszy i cię zgwałcę! Niedźwiadek rozchylił nogi lisicy, a w dziurce widać dwa przerażone oczka. Zdziwiony mis pyta: - A co to? Na to zajączek piskliwym głosikiem: - AIDS, AIDS, AIDS!!! Londyńska firma zamieściła ofertę pracy. Odpowiedziały trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja prowadząca rozmowę kwalifikacyjną, chcąc sprawdzić znajomość języka angielskiego u kandydatów, poleciła, aby każdy z nich ułożył zdanie zawierające trzy słowa: green, pink i yellow. Na pierwszy ogień poszedł Niemiec: - When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day. Jako drugi był Francuz: - When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt. Na koniec Hindus: - When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow! Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek za cukierkiem. Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi: - Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby. Malec popatrzył na gościa i odpowiedział: - Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby. - Tak? A też jadł tyle cukierków? - Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy. Wchodzi mąż do domu i od progu mówi do żony: - Kochanie, dzisiaj cię będę walił w oczodół!!! - Ależ mój drogi! Przecież oślepnę! - Spoko! Nie ogłuchłaś, to nie oślepniesz! |
|
|
|
|
|
#2159 |
|
1337, k?
Na forum od: 01-02-2003
Miejscowość: Katowice
Wiadomości: 1 337
Rep P0wah: 3206 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
W czasie mszy proboszcz zbiera na ofiare. Widzi, ze kobieta ma odlozona
duza sume pieniedzy w ksiazeczce, podchodzi do niej, a ona nic nie wrzuca. - Jak to moje dziecko, nie wesprzesz kosciola? - Ale, prosze ksiedza, ja mam odlozone na fryzjera... - Matka Boska nie chodzila do fryzjera! - Pan Jezus tez nie jezdzil mercedesem Po dlugiej, upojnej nocy on zauwaza na jej nocnym stoliku zdjecie faceta. Zaczyna sie niepokoic: - Czy to jest twoj maz? - nerwowo pyta. - Nie gluptasie - odpowiada przytulajac sie do niego. - A wiec to twoj chlopak? - Nie, nie, cos ty! - Wiec to twoj brat, tak? - Nie, nie - odpowiada delikatnie gryzac go w ucho. - A wiec kto to jest? - To ja... przed zabiegiem chirurgicznym
__________________
|
|
|
|
|
|
#2160 |
|
got owned?
Na forum od: 08-08-2001
Miejscowość: Katowice
Wiadomości: 6 140
Rep P0wah: 655 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje. Doktor ujął go w dłoń i po chwili członek się naprężył. - Przecież staje. - No tak, ale niech pan zauważy, że nie ma wytrysku. Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił. - No i czego chce pan jeszcze??? - Buzi...
__________________
![]() |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia Tematu | |
| Tryby Wyświetlania | Oceń Ten Temat |
|
|
Podobne Tematy
|
||||
| Temat | Rozpoczęty przez | Forum | Odpowiedzi | Ostatnia Wiadomość |
| Opowadania I dowcipy takie tam | krzywy | LOL !!! | 86 | 18-03-2003 16:14 |
| Dowcipy polityczne!!! | seg | LOL !!! | 10 | 08-07-2002 18:33 |
| DOWCIPY :) | Fanatyk | LOL !!! | 1 | 14-03-2002 19:18 |
| kawały, dowcipy itp. | derk | LOL !!! | 8 | 01-02-2002 00:55 |