![]() |
|
|
#2641 |
|
drizzt
Na forum od: 10-04-2005
Miejscowość: Chojnów
Wiadomości: 169
Rep P0wah: 5263 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Muzułmanin Ahmed zmarł i trafił do nieba. Na miejscu wita go święty Piotr:
- Witaj mój synu, proszę do środka... Na to Ahmed: - O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha. Święty Piotr: - Aaa... Allah... jest piętro wyżej. Ahmed uśmiecha się: - Oczywiście, że jest wyżej! I wchodzi po schodach do góry. Tam wita go Jezus: - Witaj mój synu, proszę do środka... Na to Ahmed: - O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha. Jezus odpowiada: - Oczywiście. Allah jest na najwyższym piętrze. Muzułmanin uśmiecha się i idzie na samą górę. Tam wita go sam Bóg: - Witaj mój synu, proszę do środka... Na to Ahmed: - O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha. Bóg na to: - Oczywiście, jest tutaj ale w tej chwili jest bardzo zajęty - może spoczniesz tu i czegoś się napijesz? - No dobrze... z przyjemnością. - Herbaty? - Tak bardzo chętnie. Na to Bóg: - Świetnie napiję się z tobą. Po czym klaszcze w dłonie i woła: - Allah, przynieś tu dwie herbaty! |
|
|
|
|
|
#2642 |
|
I`m Witek - [Sith]Witek..
Na forum od: 14-03-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 749
Rep P0wah: 713 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Opowiesc znaleziona na jednum z forumow dyskusyjnych:
"Mam psa labradora i wlasnie kupowalem worek Puriny w supermarkecie czekajac w kolejce do kasy. Kobieta za mna zapytala czy mam psa (!) Bez zastanowienia odpowiedzialem, ze nie i wlasnie ponownie rozpoczynam diete Puriny. Chociaz nie powinienem, bo ostatnio wyladowalem w szpitalu. Ale zdolalem zgubic ponad 20 kg zanim obudzilem sie na oddziale intensywnej terapii z rurami w wiekszosci moich otworow i z iglami w obydwu ramionach. Powiedzialem jej, ze jest to w sumie idealna dieta i nalezy miec zawsze wyladowane kieszenie brylkami Puriny i zjadac jedna lub dwie gdy poczujesz glod. Jest to zywnosc zawierajaca wszystkie skladniki niezbedne do zycia i mam zamiar znowy ja zastosowac. Musze zaznaczyc, ze teraz wszyscy w kolejce byli oczarowani moja opowiescia, zwlaszcza wysoki facet za ta kobieta. Zszokowana, zapytala, czy dlatego wyladowalem na intensywnej terapii, bo zatrulem sie pozywieniem dla psow. Powiedzialem jej, ze nie - ale usiadlem na ulicy, by wylizac sobie jajka i samochod mnie uderzyl. Myslalem, ze trzeba bedzie pomoc facetowi za nia wyjsc ze sklepu, bo zataczal sie ze smiechu..."
__________________
Zawsze walcz z podniesioną przyłbicą!
|
|
|
|
|
|
#2643 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 09-04-2004
Miejscowość: .
Wiadomości: 978
Rep P0wah: 7814 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Babcia wyszła z Jasiem na spacer. Spotyka ich sąsiadka:
- Pani wnuczek to wykapany tata. A Jasiu na to: - Pani jest wykapana, ja jestem z wytrysku. Przychodzi baba do lekarza i mowi że ma gorączke a lekarz na to: -Zmierzymy pani temperature w odbycie Po chwili...... -Panie dokt. to nie jest odbyt -A to nie jest termometr Trzech żonatych facetów zmarło, spotykają Św. Piotra u bram niebios. Piotr pyta pierwszego: - Czy kiedykolwiek zdradziłeś żonę ?? - Za każdym razem jak się zdążyła okazja - odpowiedział szczerze Piotr wskazał na dwoje drzwi i kazał mu iść przez prawe. Zwrócił się do drugiego: - A ty!? Zdradziłeś kiedyś żonę!? - Kilka razy... Piotr również wskazał mu prawe drzwi... i pyta o to samo trzeciego... Ten pomyślał chwilę i rzekł: - Cóż ... raz. Widzisz byłem kiedyś w saloonie w Taxasie i zauważyłem, że wszystkich gości "obsługuje" jedna tylko dziewczyna. Zapytałem barmana dlaczego i odpowiedział mi, że ona jest wszystkim czego potrzebują... tak potrafi ssać, że przeciągnie kij baseballowy przez wąż ogrodowy. I właśnie wtedy zdradziłem żonę.... Piotr kazał mu iść przez lewe drzwi... - Jak to, tamtym kazałeś iść przez drugie ?? - Owszem i obaj trafili do piekła, a ty i ja jedziemy do Texasu... Facet kupuje prezerwatywy w kiosku ruchu -czy dać panu czarne czy w myszka miki- pyta sprzedawczyni -niech pani daczarne- odpowiada facet prezerwatywy nie pomogły bo po stosunku żona zachodzi w ciąże. Urodził im sie syn cały czarny jak te prezerwatywy.Po 15-latach syn pyta ojca dlaczego jest taki czarny.Ojciec odpowiada -Ciesz sie ze nie jesteś myszką miki Jasiu wchodzi do pokoju taty, który wali sobie konia. Zaciekawiony pyta: -Tatusiu, co robisz? Wystraszony tata odpowiada: -Taka zabawa. Zobacz: jest misiu, nie ma misia> {pokazuje mu wiecie co. ;D} Ale idź już do pokoju się pobawić. Ojciec po 4 godzinach zorientował się,że nie ma synka. Zaniepokojony wchodzi do jego pokoju, a on cały w spermie i krwi. Pyta się: -jasiu,co sie stało?! Na to Jasiu: -A tato, misiu mnie opluł a ja mu łepek uciąłem. Stoją dwaj faceci na pomoście i sikają do jeziora... jeden mówi: - jaka zimna woda... a drugi na to: -a jakie muliste dno... Jasiu ma za długiego penisa. chce zeby byl krotszy. kolega powiedzial mu ze ejst taka zaba ktora za akzdym razem jak ci odmowi to skraca ci sie o 10 centymetrow. weic jasiu idzie do zabi i pyta: kochana żabko czy chicalabys byc moja? żaba na to: -nie jasiu patrzy i żeczywiscie skraca sie o 10 cm. ale nadal ejst za dlugi. idzie do zabki znowu -kochana żabko czy niechcialabys by ze mna? -nie kolejne 10 cm! no ale nadal za dlugi....jeszcze 10 mniej i bedzie akurat idzie do żaby po raz kolejny i pyta: -żabko czy niechcialbys byc ze mna? żąba sciekla odpowiada: -ilerazy mam mowic NIE NIE NIE!!! Przychodzi facet do burdelu i mówi "Proszę jaką pannę która by mnie zaspokoiła" na co ekspedient odpowiada "Niestety została nam tylko jedna, i to akurat japonka" Klient "nie szkodzi, dobre i to" Ekspedient "Ale ona ma jedną wadę, nie..." "Ah nie szkodzi niech ma te wady, tylko żebym wszedł w jej cipę" "No dobrz, proszę do pokoju 213" W POKOJU (brak światła) "Ah kotku choc jest ciemno to i tak wierzę że damy sobie radę" Zaczyna ją walić, coraz szybciej i szybciej...japonka krzyczy w niebogłosy "Hoka poka! Hoka poka!" Klient nie zwraca na to uwagi i trzepie dalej... PO Wchodząc z pokoju zastanawia sie o co jej chodziło..dlaczego tak się darła...sprawdził w słowniku japońsko-polskim co oznacza to "hoka poka" Hoka poka-nie ta dziura... Postanawia wybrać się tam następnego dnia...wchodzi i zwraca sie do ekspedieta "Poproszę tą samą laskę co wczoraj" ekspedient na to odpowiada "Tą co wczoraj hmmm....aaaaaa tą BEZ OKA!!" Trzej mężczyźni opowiadają o narządach płciowych swoich żon i porównują je do miast. Pierwszy mówi: - Wagina mojej żony jest jak Paryż - piękna, zachwyca zwłaszcza nocą. Drugi mówi: - Wagina mojej żony jest jak Londyn - zawsze taka wilgotna. Trzeci: - A wagina mojej żony jest jak Ciechanów. Zapadła cisza. Pozostali dwaj patrzą na niego pytająco, wreszcie jeden nieśmiało się odzywa: - Ciechanów? A właściwie to co masz na myśli? - No dziura... po prostu dziura... Mąż-marynarz wraca do domu. Żona zabawia się z kochankiem lecz słyszac otwierające się drzwi szybko wypchnęła kochanka bez niczego na balkon. Mąż wchodzi i spogląda na żone: -A ty co tak nago biegasz? Na dworzu zima a ty tu na golasa. -Bo ja chciałam tak Ciebie miło przywitać. - odpowiada zona. Po jakimś czasie mąż udał się do sypialni a tam kochanek na balkonie puka w okno. Mąż otwiera a kochanek zaczyna mówić: -Pan wybaczy ale zona mnie wyrzuciła z domu przez balkon z górnego piętra bez ubran bez niczego. Mąż wysłuchawszy go dał mu jakieś ubrania i wypuścił z domu po czym zawołał do żony: -Kochanie albo nam piętro dobudowali albo się kur.wa puszczasz. Był sobie bezdomny biedak ... i pewnego razu kiedy spał na ławce w parku zaczepiła go młoda atrakcyjna kobieta ... nakarmiła go ... wzieła go do domu ... umył sie ...okazało sie że jest milionerką ... więc kupiła mu super ciuchy i samochód ... i po kilku dniach ... w kuchni kobieta mówi do byłego bezdomnego " tyle dla ciebie zrobiłam ... zabrałam cie z ulicy nakarmiłam cie ubrałam zapewniłam dach nad głową ... teraz ty zrób coś dla mnie ... zrób mi minetke" "biedak odrazu zabał sie do dzieła ... bo kobieta była wyjątkowo atrakcyjna" i robi jej minete i ona nagle puściła bąka ..... Jaki z tego morał >?? "biednemu zawsze wiatr w oczy !!" |
|
|
|
|
|
#2644 |
|
...silencio...
Na forum od: 15-07-2005
Miejscowość: 213.73.255.134:7788
Wiadomości: 66
Rep P0wah: 290 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Znalezione na JoeMonster:
KAMPANIA SPOŁECZNA Wsiadam do autobusu, za mną młodzieniec wyraźnie po spożyciu, ale niepijany. Jest wolne miejsce. Młodzieniec grzecznie pyta, czy skorzystam. Zaprzeczyłam, więc skorzystał on. Miejsce mu "wypadło" obok istoty płci żeńskiej, mniej więcej w jego wieku. Dziewczę: kostiumik, koczek, teczuszka - biznesłomen na dorobku. Młodzieniec słusznych gabarytów. Co autobus lekko skręci, lub w dziurę wpadnie, to Młodzieńca na Dziewczę rzuca. I Dziewczę mu za każdym razem też rzuca... wielce karcące spojrzenia... Za którymś razem, halsnęło go na prawdę mocno i w jej oczach już nie przygana, ale autentyczne noże się ukazały... I wtedy Młodzieniec rzecze scenicznym szeptem: - Niech się Pani tak nie denerwuje. Bliżej siebie, dalej od narkotyków!
__________________
|
|
|
|
|
|
#2645 |
|
I`m Witek - [Sith]Witek..
Na forum od: 14-03-2002
Miejscowość: Warszawa
Wiadomości: 749
Rep P0wah: 713 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem żebrak:
- A czego wam trzeba, dobry człowieku? - Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz zobowiązany... - Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaj małą uroczystość i sporo torta zostało! - Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko chleba kawałek! - Ach, dobry człowieku! To żaden kłopot! Pani domu przynosi spory kawał torta i z dumą wręcza go żebrakowi. Ten, chcąc nie chcąc przyjmuję i pod nosem szepcze: - K...! Jak teraz denaturat przez to gówno przesączyć? ===== Rozmawiają trzy bociany. Pierwszy mówi: - Ja to cały tydzień latałem nad jednym domem! - I co? - Urodził sie chłopczyk. - A ja - mówi drugi - to dwa tygodnie latałem nad jedna chałupą! - I co ? - Urodziła sie dziewczynka! Na to trzeci: - A ja to trzy tygodnie latałem nad plebania! - I co? I co? - Ale mieli pietra!!! ====== Kontrola drogowa zatrzymuje blondynkę: - Ma Pani gaśnicę? - Mam. - A trójkącik? - Wczoraj zgoliłam. ===== Wpada eskimos do baru i mówi: - Whisky proszę! A barman: - z lodem? Eskimos: - A wyj...ć Ci?!?!? ===== Dwóch 80-letnich staruszków spotyka się w parku. - Wiesz - mówi jeden - chyba moja żona umarła. - Dlaczego tak myślisz? - drugi na to. - No niby z seksem jak dawniej, ale mieszkanie nieposprzątane. ===== Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...? ===== Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos: "Kochani dziadkowie, wczorej poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półke. Jasio" Dziadek skończyl czytać, jebnął babkę w ryj i mówi: - A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!!! ===== Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie: - Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy? - Motocyklista - odpowiada pytany. - Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista? - A ch*j ich wie, skąd oni się biorą.
__________________
Zawsze walcz z podniesioną przyłbicą!
|
|
|
|
|
|
#2646 |
|
...silencio...
Na forum od: 15-07-2005
Miejscowość: 213.73.255.134:7788
Wiadomości: 66
Rep P0wah: 290 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Wielki samolot pasazerski leci przez ocean. Lot przebiega spokojnie, ale
w pewnym momencie pierwszy pilot widzi, ze przyrzady zaczynaja mu wariowac. Widzi nagly spadek poziomu mocy wszystkich silnikow, wskaznik paliwa szybko spada - pewnie gdzies jest przeciek. Samolot zaczyna tracic wysokosc. Pierwszy pilot widzi, ze nie maja zadnych szans - na pewno sie rozbija. Wola do kabiny przelozona stewardess, wprowadza ja w sytuacje i prosi, aby o nieuchronnej katastrofie powiadomila pasazerow w mozliwie najdelikatniejszy sposob. Stewardessa wraca do predzialu pasazerskiego, bierze w reke mikrofon i po chwili wahania mowi: - Prosze panstwa, lot jest dlugi, widze, ze niektorym z panstwa zaczyna sie juz nudzic, wiec moze teraz wszyscy pobawimy sie troche. Pasazerowie sa zaintrygowani, poruszeni, ale dalej sluchaja stewardessy. - Prosze panstwa - mowi ona - wszyscy podnowimy rece do gory. No! Prosze bardzo! Wszyscy! Doskonale! A teraz wszyscy machamy rekami! Machamy, machamy, machamy! Swietnie! A teraz wszyscy machamy tylko prawa reka! Dobrze! A teraz lewa! Swietnie! A teraz znow obiema! Machamy, machamy, machamy! Doskonale! A teraz wszyscy wyjmujemy paszporty! Pasazerowie sa nieco zdziwieni, ale wiekszosc z nich wykazuje juz niemaly entuzjazm. Wszyscy zgodnie wyciagaja paszporty. Stewardessa instruuje dalej: - A teraz wszyscy podnosimy paszporty do gory! Wysoko, wysoko! Dobrze! I machamy paszportami! Machamy, machamy, machamy! Swietnie! A teraz kazdy przeklada paszport do drugiej reki! I machamy, machamy, machamy! Doskonale! A teraz kazdy zamienia sie paszportem z sasiadem! Wlasnie tak! I machamy paszportem sasiada! Machamy! Swietnie! A teraz kazdy odbiera swoj paszport od sasiada! I machamy, machamy, machamy! Doskonale! A teraz prosze otworzyc paszporty na stronie ze zdjeciem! I znowu podnosimy do gory! I machamy paszportami, machamy, machamy! Dobrze! A teraz otwarty paszport przekladamy do drugiej reki! I machamy nad glowa, wysoko, machamy, machamy! Tak! A teraz prosze, aby kazdy wyrwal ze swojego paszportu strone ze zdjeciem! Pasazerowie sa skonsternowani, wahaja sie. - Prosze panstwa - mowi stewardessa - prosze sie nie wahac! Prosze popatrzec, ja wlasnie wyrywam ze swojego paszportu strone ze zdjeciem! Przeciez to tylko zabawa! Pasazerowie, ktorych ogarnal juz entuzjazm i ktorzy swietnie sie bawia, po kolei, z coraz mniejszym wahaniem, wyrywaja ze swoich paszportow strony ze zdjeciem. - Swietnie, prosze panstwa! - wola rozradowana stewardessa - Teraz wszyscy trzymamy strone ze zdjeciem w jednej rece, a paszport w drugiej! I podnosimy rece do gory! Wysoko, wysoko! Dobrze! I machamy, machamy, machamy! A teraz machamy tylko paszportem! Swietnie! A teraz machamy tylko strona ze zdjeciem! Swietnie! I znow paszportem! I znow strona ze zdjeciem! I paszportem! I strona! Doskonale! A teraz odkladamy paszporty! I machamy strona ze zdjeciem! Machamy, machamy, machamy! Dobrze! A teraz przekladamy strone do drugiej reki! I machamy, machamy! Swietnie! A teraz rolujemy strone ze zdjeciem! O, tak jak ja! Swietnie! I machamy, machamy! Doskonale! A teraz wszyscy wstajemy! I machamy, machamy! Tak! A teraz wszyscy robia to, co ja! Stewardessa zdejmuje spodnice, sciaga rajstopy i majtki. Pasazerowie sa zaskoczeni, ale wszyscy swietnie sie bawia i nikt nie chce psuc ogolnego nastroju. Wszyscy rozbieraja sie od pasa w dol. - Switenie! - wola radosnie stewardessa. - A teraz kazdy wklada sobie zrolowana strone ze zdjeciem do dupy, zeby latwiej bylo zidentyfikowac zwloki! ...
__________________
|
|
|
|
|
|
#2647 |
|
...silencio...
Na forum od: 15-07-2005
Miejscowość: 213.73.255.134:7788
Wiadomości: 66
Rep P0wah: 290 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Turysta przychodzi do knajpy w Zakopanem, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia? - Ano, panocku, drink Góra Cy. - Jak to Góra Cy? - dopytuje się turysta. - Widzi pan, bierzemy sklanecke wina. No dwie, góra cy i wlewamy do garnka. Później bierzemy sklanecke piwa, no dwie, góra cy... i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki, dwie, no góra cy... i wlewamy do tegoż samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku, no dwie, góra cy... i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklaneckę, dwie, no góra cy. Po wypiciu wstajemy, robimy krocek, dwa, no góra cy... ------------------------------------------------------------------------ Pani kazala na lekcje przygotowac dzieciom historyjki z moralem. Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedziec. Nastepnego dnia dzieci po kolei opowiadaja: Pierwsza jest Malgosia: -Moja mamusia i tatus hoduja kury - na mieso. Kiedys kupilismy duzo pisklat,rodzice juz liczyli ile zarobia, ale wiekszosc umarla. - Dobrze Malgosiu, a jaki z tego moral? - Nie licz pieniedzy z kurczakow zanim nie dorosna. - tak powiedzieli rodzice. - Bardzo ladnie. Nastepny Mareczek: - Moi rodzice maja wylegarnie kurczat. Kiedys kury zniosly duzo jaj, rodzice juz liczyli ile zarobia, ale z wiekszosci wykluly sie koguty. - Dobrze Mareczku a jaki z tego moral? - Nie z kazdego jajka wylega sie kura - tak powiedzieli rodzice. - Bardzo ladnie. No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani lyka valium): - Lociec to mnie tak pedzial: Kiedys dziadek Staszek w czasie wojny byl cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polska. Mial przy sobie tylko mundur, stena, sto naboi, noz i butelke szkockiej whisky. 50 metrow nad ziemia zauwazyl, ze leci w srodek niemieckiego garnizonu. Niemcy juz go wypatrzyli, wiec dziadek Staszek wychlal cala whisky na raz, zeby sie nie stlukla, odpial spadochron i spadl z 20 metrow w sam srodek niemieckiego garnizonu. I tu dawaja! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze stena! Niemcy wala sie na ziemie jak afganskie domki! Juchy wiecej niz na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80-ciu ubil i jak skonczyly mu sie pestki - wyjal noz i kosi niemcow jak Boryna zboze. Na 30-tym klinga poszlaaaa, pozostalych dziadek zarabal z buta i uciekl. W klasie konsternacja. Pani, mimo valium w spazmach, pyta sie: - Sliczna historyjka dziecko, ale jaki moral? - Tez sie taty pytalem, a on na to: - "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak se popije". ------------------------------------------------------------------------ II Wojna swiatowa. Rosyjskie soldaty bezczeszcza niemiecki cmentarz. Skacza sobie po grobach czytajac przy okazji kto tam leży: - Albert Hess - Bruno Schwercmauer - Herman Guttman - Edwart von Klinkerhoffen - Achtung Minen...
__________________
|
|
|
|
|
|
#2648 |
|
Gladiator, no...
Na forum od: 29-08-2001
Miejscowość: OLSZTYN RULZ
Wiadomości: 2 982
Rep P0wah: 5258 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Jak wygląda funkcjonowanie i kultura większości firm można
zaobserwować na nastepującym doświadczeniu: Umieść 5 szympansów w jednym pokoju. Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę pozwalającą dotrzeć do banana. Upewnij się, że nie ma innego sposobu by schwytać banana. Upewnij się, że nie ma innego sposobu by schwytać banana. Zainstaluj system, który będzie miał za zadanie wylać lodowatą wodę w całym pomieszczeniu (oczywiscie przez sufit) jak tylko któryś z szympansów zacznie wchodzić po drabinie. Szympansy szybko się nauczą, że nie należy wdrapywać się na drabinę. Po jakimś czasie wyłącz system "polewania lodowatą wodą". Teraz zastąp jednego z szympansów na nowego. Ten ostatni wejdzie po drabinie i nie wiedząc czemu dostanie wpier**l od innych. Zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym. Ten tez dostanie wpier**l, i to szympans nr 6 (ten, który byl przed nim wprowadzony) będzie bił najmocniej. Kontynuuj wymianę starych szympansow na nowych, aż będą sami nowi. Zauważysz, że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę, a jeżeli trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie wpier**l od pozostałych. Najgorsze jest to, że zaden z nich nie wie dlaczego. Tak też rodzi się funkcjonowanie i kultura firmy. Teraz wiesz jaki jest proces, dlaczego przyśpiesza się wymianę "dinozaurow" na "młodych", dlaczego nie dostaniesz banana, i dlaczego twój współpracownik staje się twoim najgorszym wrogiem! Miłej pracy! Wchodzi super agent James Bond do baru. Patrzy super blondynka. Przysiada sie do niej i mowi: - Nazywam sie Bond, James Bond A ona: - A ja nazywam sie Off, Fuck Off Starsza kobieta w autobusie zwraca uwage siedzacemu chlopakowi: - Jaka ta mlodziez teraz niewychowana, nawet miejsca nie ustapi! - A pani w mlodosci ustepowala? - Alez oczywiscie! - No i teraz nozki bola! Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwladny. Wylewa dyrektorowi kawe na koszule, pokazuje mu jezyk, puszcza baka i wygarnia wszystko. W tym momencie do gabinetu wpadaja koledzy. - Stasiu, Stasiu! To byl zart, wcale nie wygrales w totka! Dwie starsze Panie w domu starcow. Budzi sie Pierwsza..... Zaklada sztuczna szczeke.... Cssss, Ssssss. (slychac dzwieki) - Chyba nie moja .... O! kielbase jadla !!! ... Fssss, Cssss, Ooo i groszek. (dalej mlaska, kreci jezykiem) - Mmm nawet lody jadla ... waniliowe - ze tez sie nie porzygala? Cssss, fssss... - O, jednak sie porzygala ... Leci wielki samolot, który na pokładzie ma około 300 ludzi. Ów samolot leci sobie i leci, aż tu nagle z głosników rozlega się głos: - Proszę państwa, proszę nie panikować - prosimy podejsc do prawych okienek i spojzeć na sliniki. Jak widzimy, obydwa nie działaja. Wszyscy w strach, zaczynaja krzyczeć. Na to znowu rozlega się głos - Proszę państwa, proszę nie panikować. Chciałbym, abyscie przeszli na lewa stronę samolotu i spojżęli na lewe silniki - jak widać nie działaja (tutaj ludzie zaczynaja mdleć ze strachu itp.) -Proszę spojzeć w dół - ciagnie pilot - na dole rozposciera się wieeelkie jezioro. A na nim pływa mały żółciutki pontonik. Wszyscy krzycza TAK! TAK! - No, to z małego zółciutkiego pontonika, mówiła dla państwa załoga samolotu )Siedzi sobie mały slimak wysoko na gałęzi drzewa i zaciekle wali główka w pień. Dwie gałęzie wyżej siedzi para dzięciołów i patrzy na wysiłki slimaka. Pani dzięcioł zwraca się do męża: - Stefan, może powiemy mu że jest adoptowany... amolot stoi na pasie, wszyscy pasazerowie gotowi, ale nie startuje. Zniecierpliwieni ludzie pytaja co jest grane przeciez juz jest opozniony, na to stewardesa, ze czekamy na pilotow. Wreszcie po 10 minutach jada, podjezdzaja pod trap, pasazerowie wygladaja i widza dwoch pilotow idacych z laskami dla niewidomych. Pelna konsternacja ale, nikt nic nie mowi. Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zajac miejsca w kokpicie, silniki nabieraja mocy, samolot powoli koluje na koniec pasa startowego, przystaje i zaczyna sie procedura startu, kola kreca sie coraz szybciej, beton z coraz wieksza szybkoscia przesuwa sie przed oczami, ale samolot jakos sie nie odrywa. Pasazerowie widza juz zblizajacy sie koniec pasa i nagle krzycza: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ... i w tym momencie samolot wzbija sie w gore. Pierwszy pilot mowi do drugiego: "K***a, jak kiedys nie krzykna to sie zabijemy..." Idzie Murzyn przez las i widzi na drzewie kukulke: - Kukuleczko, wykukaj mi moja przyszlosc. - Ku - ku - ku - ku ku klux klan. Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego... Dowódca: Skacz... Tchórzliwy komandos: Nnnie... Dowódca: Dlaczego nie? Komandos: Bbbo się bbboje... Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!! Komandos: Ttto idź... Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d*.*ie. Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła... Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje... W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu. Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu: - Silny był - mówi dowódca. - Nnno, chhhyba ccoś tttrenował...
__________________
pozdrawiam, YouZacK |
|
|
|
|
|
#2649 |
|
masstahhh !! ^^
Na forum od: 23-03-2006
Miejscowość: Poznan
Wiadomości: 417
Rep P0wah: 3973 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Rozmowa dwoch studentow:
-Jezeli dziekan nie odwola swoich slow to jutro wypierdalam z tej uczelni! -Jak to? A co on takiego powiedzial?!? -"Wypierdalaj z tej uczelni! ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#2650 |
|
Zarejestrowany
Na forum od: 19-01-2002
Miejscowość: Głogów
Wiadomości: 267
Rep P0wah: 26 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Witam po kilku latach nie obecnosci . Ale moze juz zawitam na dluzej .
Pozdrawiam KrZYwy U Czukczów odbywa się miting polityczno-uświadamiający na temat "Amierikanskij imperializm". Z powiatu przyjechał lektor, wygłosił odpowiednia prelekcję, na zakończenie prelekcji zachęca zebranych do zabierania głosu. W końcu jeden Czukcza podnosi palec. - No proszę, wypowiedzcie się towarzyszu -zachęca lektor. - Amierikancy wriednyje gady! - O, bardzo dobrze - ucieszył się lektor - proszę, kontynuujcie! - Amierikancy wriednyje gady! - powtórzył Czukcza. - No to już wspomnieliście, może rozwińcie temat - podpowiada towarzysz z powiatu. Czukcza ze zwieszoną głową międli palce, w końcu wypalił: - Amierikańcy wriednyje gady - Alasku kupili, Czukotki nie kupili! |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia Tematu | |
| Tryby Wyświetlania | Oceń Ten Temat |
|
|
Podobne Tematy
|
||||
| Temat | Rozpoczęty przez | Forum | Odpowiedzi | Ostatnia Wiadomość |
| Opowadania I dowcipy takie tam | krzywy | LOL !!! | 86 | 18-03-2003 16:14 |
| Dowcipy polityczne!!! | seg | LOL !!! | 10 | 08-07-2002 18:33 |
| DOWCIPY :) | Fanatyk | LOL !!! | 1 | 14-03-2002 19:18 |
| kawały, dowcipy itp. | derk | LOL !!! | 8 | 01-02-2002 00:55 |